Niniejszy tekst nie aspiruje do prezentowania czystego buddyjskiego punktu widzenia. Ja Sherap Nyima jestem tylko psem zagubionym w samsarze i posiadam jedynie niewielkie niczym pyłek zrozumienie Dharmy. Niemniej spisuje te uwagi dla dobra wszystkich istot a szczególnie tych którzy wstępując na Ścieżce natrafiają na mur różnic kulturowych.
Oby Dharma rozkwitała we wszystkich światach.
oby bodhiczitta rozrastała się we wszystkich sercach.
Potrzebujesz:
makaron
sos dyniowy
hacktofu
cukinię
olej/oliwę
vinaigrette
Makaron
Bardzo dobre są wstążki i gniazda (tagliatelle, fettuccine, papardelle ale nie fidelini, są zbyt cienkie), penne, niezły będzie farfalle. Nie tylko pszenny ale też sojowy czy gryczany. Makaron ugotuj al dente.
W zen jest bardzo piękny i prosty symbol “enso”-okrąg nakreślony jednym pociągnięciem pędzla Nie ma chyba lepszego symbolu oddającego zarówno materialny jak i duchowy (jak ja nie znoszę tego słowa!) czym jest “prostota”. Żadnych udziwnień, żadnych niepotrzebnych ruchów i działań. Widać to w enso, w samej zenowskiej medytacji, odartej całkowicie z formuł i wizualizacji i w ogrodach zen.
Dawno, dawno temu..nie, nie aż tak dawno.. Ale kilkanaście lat temu studiowałem dość intensywnie rozmaite europejskie religijne tradycje rdzenne (zwane dziś powszechnie “pogańskimi”) . I takie ciekawostkie mam dla was. Nie jest żadną tajemnicą, że wiele chrześcijańskich dziś tradycji to pierwotnie były zwyczaje religii lokalnych. Proces włączania takich obrzędów czy świąt, nie jest niczym niezwykłym. W buddyzmie obejmuje nawet różne miejscowe bóstwa stające się “strażnikami Dharmy” czy bodhisattwami.
Ale co innego jest tu ciekawsze.
Znacie ideologię Nowaste?
Taka kolejna hipsterska moda do kultywowania której potrzeba dużo czasu i pieniędzy. To znaczy, generalnie jak ktoś nie ma za bardzo pieniędzy to w naturalny sposób jest nowaste czyli stara się niczego nie marnować, bez budowania wokół tego kolejnej ideologii, dzięki której można nabijać sobie kabzę na produkowaniu rozmaitych poradników, kursów i gadżetów.
Generalnie to problem marnowania jedzenia (i nie neguję, że jest to bardzo poważny problem) pojawił się całkiem niedawno. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu większość społeczeństwa była zbyt biedna a poziom produkcji żywności był zbyt mały by wyrzucać do kosza 30% produkowanej żywności. Ba! jeszcze z dzieciństwa pamiętam np. przepisy na wykorzystanie czerstwego pieczywa.
Wtedy też w książkach kucharskich było pełno przepisów np. na wykorzystanie warzyw z rosołu czy bulionu.
No i takich warzyw zostało mi ostatnio całkiem sporo, wiec postanowiłem je jakoś wykorzystać. I rezultat okazał się całkiem dobry
Ring albo pierścień
Małe okrągłe formy do formowania potraw takich jak burgery, kotlety, ciastka. Przydatne również do wykrawania ciasta na pierogi.
Można również używać do nakładania porcji ziemniaków, ryżu czy deseru.
Bardzo proste i przydatne nie tylko do ubijania czy ugniatania ziemniaków narządzie. Doskonale sprawdza się jeżeli chcemy uzyskać efekt nie gładkiej masy ale z drobnymi grudkami czy wyraźnie widocznej struktury
jak w kolorowym puree.
Bardzo użyteczne do uzyskania tekstury przypominającej siekane czy mielone mięso z ugotowanej cieciorki, fasoli, tofu. Również do past “bezrybnych” czy do klasycznego guacamole, które ma wyraźna strukturę.
Kawę w tamtych czasach dziko rosnącą, ludzie odkryli 2 i pół tysiąca lat temu. Etiopski szczep Oromo, gotował całe ziarna z sola i masłem. Ponad półtora tysiąca lat później kawa trafiła do Jemenu, skąd rozpowszechniła się, juz jako napój, na cały świat muzułmański. Co ciekawe, nie bez oporów i zakazów. Prohibicja kawowa wprowadzana była czy to w Imperium Osmańskim czy wśród arabów przez religijnych fundamentalistów, oburzonych jej pobudzającym działaniem
Próbowaliście kiedyś kupić makaron al dente?
Z kolegą z cateringu spieraliśmy się, czy historyjka o facecie, który chciał kupić makaron al dente, jest zmyślona czy prawdziwa,
Ja obstawiałem, że prawdziwa. Nie każdy spędza życie na gotowaniu i zna język kuchenny.
Al dente dosłownie "na ząb". czemu na ząb? Może dlatego, że to konsystencja lekko twarda, niedogotowana, do zjedzenia której trzeba używać zębów.
Żeby uzyskać makaron al dente podczas gotowania sprawdźcie jego konsystencję 2-3 minuty przed czasem podanym na opakowaniu.
Klasyka polskiej kuchni. Sos pomidorowy pojawia się już w książce 365 obiadów Ćwierciakiewiczowej, był tez stałym punktem kuchni PRL-u (dziś niesłusznie sekowanej). Kariera pomidora w kuchni polskiej czy szerzej europejskiej (wyobrażacie sobie Włochy bez pomidorów? Albo Grecję?) jest zadziwiająca. Bo chociaż z perspektywy współczesnej kuchni pomidor wydaje się odwieczny to trafił do Europy dopiero w XVI wieku z Ameryki i przez długi czas uchodził za roślinę rośliną trującą i… bezbożna