Czy można urządzić wegańską Wigilię? Jak najbardziej, jeszcze jak… I będzie ona bardzo w nurcie polskiej tradycji świątecznej. O wiele bardziej niż kopiowane z Zachodu wzorce kulinarne w postaci pieczonego drobiu na wieczerzy wigilijnej.
Jeżeli sięgniemy w głąb czasu, ale też w głąb społeczeństwa zobaczymy rzeczywistość kulinarną inną niż prezentowana w filmach czy to z Hollywood czy WFFiD. Chociaż problem którego ta sprawa dotyka nie jest li tylko kulinarny, ale dotyczy samych podstaw polityk historycznych.
Kiedyś bardzo popularne w ludowej kuchni. Dziś tak naprawdę niedoceniane i niewykorzystywane. Różnego rodzaju ziarna, nasiona, orzechy. Począwszy od słonecznika przez konopie, o fenomenalnej ilości białka, pestki dyni, po orzechy włoskie.
Z jednej strony przestały odgrywać dawną rolę w diecie, kiedy jeszcze sto lat temu orzechy i inne pestki były ważnym uzupełnieniem białka i kalorii w diecie.
A z drugiej strony stały się, nawet tak tak zwykłe jak orzechy włoskie, zbyt drogie, by używać ich w codziennej diecie.
Co jest najgorsze w wakacjach? Zwłaszcza jak się mieszka samemu. W środku lasu.
Zawartość lodówki po powrocie.
Bo dobrze jest wszystkiego się pozbyć z lodówki, żeby nie przywitała cie po powrocie nowa cywilizacja która wyewoluowała w lodówce.
I jak wracasz to prawie nic nie ma do jedzenia w domu.
Ale jakaś puszka strączków, jakieś pomidory w puszce czy koncentrat zawsze się znajdą i to już jest podstawa, żeby coś dobrego ugotować.
Z życia Chefa
Pochwalę się wam.
Dostałem niedawno propozycję pracy jako wegański chef w hotelu w niemieckich górach.
Podstawowy problem był taki, że musiałbym podjąć tę pracę natychmiast, a na pewno nie zostawiłbym w środku sezonu, w sierpniu Ośrodka bez kucharza.
Ale powiem, że oferta ciekawa i kusząca, bo hotel to jest domyślnie wyższa półka.
I to, czego mi obecnie brakuje w pracy możliwości kreacji i zabawy, śmielszych rzeczy w menu. Najciekawsze dania, smaki etc. tworzę obecnie w czasie wolnym i hobbystycznie.
Kanapki zbudowały Niemcy. Właściwie nie tylko Niemcy. Całą Europę i Amerykę Północną. Kanapki, które robotnicy brali ze sobą do pracy. I nie były to kanapki z wyrafinowaną wędliną, bo na to nie było stać było robotnika.
Ale na przykład z różnymi smarowidłami, bo te łatwo było zrobić smaczne z resztek, z odpadów i najtańszych składników.
Kolejny efekt mojej fascynacji kuchnia niemiecką, czyli chlebem i smarowidłami do chleba
“In today’s fast-paced digital economy nawet kurestwo się scyfryzowało. Kto nigdy chuja w internecie nie pokazywał niech pierwszy rzuci dildem
Dżiza Qrwa Pierdolona Kryszna z Cukru! Co ja pierdolę?”
Wdepnięcie w kałuże po niedawnej krótkiej ulewie wyrwało go z tych dziwnych rozmyślań.
Na Reeperbahn kurestwo jest oczywiście jak najbardziej analogowe. W różnym wieku i kolorze skóry.
Ale choć on już był w tym wieku, że trzeba płacić za uwagę i czas młodej kobiety, to zdecydowanie wolał nie przyciągać niczyjej uwagi, nawet prostytutek.
Przy okazji dubajskiej czekolady i wizyty w barze, w którym zaczęła się wojna gangów. w Hamburgu, pisałem o tym, jak głupie i psujące produkt są takie hypy jak na czekoladę dubajską. https://rudekitchen.pl/dubajska-czekolada
A im bardziej wolny rynek tym skutki są gorsze. Działa prawo Kopernika i gorsze produkty wypierają lepsze,
Krem pistacjowy brzmi ciekawie prawda?
Kolor nie najgorszy, dobra cena 2.59 €.