Walentynki

Bezjajecznia z bakłażana

Nie znalazłem polskiego zwrotu który oddałby znaczenie angielskiego “scrambled eggplants” z jego grą słów.
Scrambled egg czyli jajecznica ale też scrambled to określenie konsystencji, sposobu przygotowania, dziś po polsku jajecznica, kiedyś można by powiedzieć “skłócone “ jajka, coś trochę wilgotne, ale nie płynne, konsystencja nie do końca jednolita. Scrambled egg plant jajecznica roślinna, scrambled eggplant czyli jajecznica z bakłażana albo “skłócony” bakłażant. Skłócony bakłażan, skłócony Kłólik,

Share

Koktajl ananasowo-kokosowy

Koktajle to bardzo zdradliwa sprawa. Jak wiele napoi. Bo nie uważamy ich za jedzenie i często nie liczymy do naszej diety i balansu kalorycznego. Zwłaszcza słodzonych napojów gazowanych. A litr coli plus dwie kawy słodzone to 500 kcal czyli jeden posiłek więcej

SKŁADNIKI:
1 dojrzały banan
100 g mleko kokosowego
100 mleka sojowego
150 g (netto, czyli po obraniu i usunięciu twardego środka) ananasa (2 plastry)

Share

Ananas z sosem czekoladowo-jagodowym

Ananas i czekolada to pewniak. A jak do tego dodamy owoce... to mamy deser który rzuca na kolana.

SKŁADNIKI:
30 g dobrej gorzkiej czekolady 70% kakao
50 g mleka kokosowego
100 g jagód (świeżych lub mrożonych)
1 łyżeczka oleju sezamowego
2 plastry ananasa
1 łyżeczka soku z cytryny

Share

Podpłomyki z sojowiną

O podpłomykach pisałem już kilka razy. Bo to bardzo ciekawa tradycja, obecna w wielu rejonach świata, pierwsze pieczywo jakie człowiek wypiekał. A zarazem bardzo prosta i tania przekąska, a nawet danie główne, jeżeli podamy z dodatkami.
Tu wersja trochę typu “polskie taco” a na pewno “marksizm kulinarny” na pełnej, bo połączenie elementów z trzech kuchni polskiej, meksykańskiej i libańskiej. Efekt jak sądzę znakomity

Share

Zupa krem na Walentynki

Zupy krem to dla mnie fenomen, którego za bardzo nie rozumiem. Nie wiem jak obecnie ale kilka lat temu była na nie w lokalach moda. Mnie to się kojarzyło z przecieranymi (jestem tak stary, że pamiętam czasy przed-blenderowe) zupkami dla dzieci i starszych nawet ode mnie. Obie te grupy łączy... brak zębów.
Osobiście jestem wyznawać zasady “dopóki mam zęby chcę gryźć”, ale ta jest naprawdę super. Nawet ja ją chętnie zjadłem

Share

Grillowany bakłażan z sosem miso

Mikrobiota, głupcze! można by strawestować hasło pewnego polityka. Mikrobiom, mikrobiota czyli mikroorganizmy zamieszkujące organizm człowieka, szczególnie jelita jest od niedawna obiektem intensywnych i bogatych w zaskakujące odkrycia badań.

Share

Ludowe szparagi

Gdyby jeszcze dwa miesiące temu ktoś mi powiedział, że z wypiekami na twarzy, rozemocjonowany, będę po nawet kilka godzin dziennie, oglądać telewizje to bym mu powiedział żeby się… zastanowił głęboko nad sobą. Bo też telewizji od kiedy w weku 20 lat wyprowadziłem się od rodziców (tak to ładnie nazwijmy) praktycznie nigdy nie oglądałem. A i wcześniej niewiele.

Share

Faszerowane pieczarki

Comford food zyskuje mocno, mam wrażenie, na popularności w ostatnich latach, chociaż samo pojęcie zostało użyte pierwszy raz w latach 60-tych. Najprościej (acz nie do końca dokładnie) można powiedzieć, że to jedzenie takie “jak u babci”, przywołujące dobre emocje, poczucie bezpieczeństwa z dzieciństwa.
Takimi kojarzącymi się z dzieciństwem są dla mnie dania z faszerowanych warzyw-pomidory, ogórki, cukinia, kabaczek a nawet ziemniaki. I jak zobaczyłem duże grillowe pieczarki w Edece od razu wiedziałem ci z nimi zrobię.

 

Share

Podpłomyki dla komesa

Szczęśliwie nie przepadam, za quinoą co oszczędza mi dylematów etyczno-ideologicznych, jakie mam przy smaczliwce (zwanej też avocado) link. Do etycznej konsumpcji mam zresztą stosunek trochę podobny jak do coś-tam-waste, slow, minimalizmu czy podobnych “fanaberii” i ideologii (w znaczeniu marksowskim).
A jeżeli kogoś gniecie sumienie (i słusznie) przy jedzeniu quinoi to dodam taka ciekawostkę.

Share

Krem cytrusowy (ale niekoniecznie)

Czasami nawet mi brakuje konceptu więc wegańska wariację na temat kremu maślanego nazwałem kremem cytrusowym (ze względu na dodatek smakowy), bo krem margarynowy brzmi strasznie a nic fajnego, oddającego sedno tego kremu nie mogłem wymyślić. Może ktoś ma jakiś pomysł? Tym bardziej, że ten krem można potraktować jako bazę pod wiele rodzajów kremów smakowych, z różnymi dodatkami.

SKŁADNIKI:
250g margaryny
200g cukru pudru
75 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny

Share

Strony

Subskrybuj RSS - Walentynki