Co to jest kiełbasa? Jaka jest platońska idea kiełbasności. Czy taki produkt jak zaprezentowany poniżej można nazywać kiełbasa czy nie? Czy kiełbasa to tylko z mięsa? I w jakiej proporcji do dodatków? Na pytanie w tytule postawione tak śmiało choćby z największym bólem odpowiedzieć by należało
Od kiedy poznałem przepis na “birmańskie tofu” chodziło mi po głowie, że jest świetna baza dla różnych wersji smakowych. I Wieczerza Wielkoczwartkowa, dzisiaj obyczaj już zapomniany, jest świetną okazją, żeby pierwszy z takich przepisów Wam przedstawić. A przy okazji napisać o zapomnianym zwyczaju Wieczerzy Wielkoczwartkowej i staropolskim poście.
W przepisie na burgery znęcałem się nad modą na zero/nowaste wiec tu już odpuszczę, tych którzy nie czytali odsyłając do tamtego przepisu.
Powtórzę tylko, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu to, co teraz nazywa się zero/no/les-waste było cytując klasyka “oczywistą oczywistością”. W swoim księgozbiorze mam “W mojej kuchni nic się nie marnuje” z roku 1982 z przepisami z resztek, sposobami jak wykorzystać podeschnięte pieczywo, itp. Takie książki kucharskie pod hasłem “oszczędna gospodyni” pojawiały sie już w początkach XX wieku.
Kolejny prosty przepis z tego co pod ręka i trzeba wreszcie zużyć, zanim zejdzie z tego świata na nieuleczalne przekroczenie terminu przydatności do spożycia..
Nie macie w swojej kuchni tapioki? Niemożliwe..przecież każdy ma tapiokę!
Nie ma się z czego śmiać. Wy też myślicie w ten sposób.
SKŁADNIKI:
100g tapioki
300 ml wody
25g maki z cieciorki
1/3 łyżeczki czarnej soli (opcjonalnie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Olej do smażenia
Kolejne danie skomponowane na zasadzie |na winie” czyli co sie nawinie to na patelnie. Wiem, że nie każdy ma w kuchni mirin czy nawet ocet jabłkowy ale można te składniki zastąpic innymi aromatycznymi dodatkami
SKŁADNIKI:
1 średni pak-choy
3 ząbki czosnku
2/3 kostki tofu
100 ml mirinu
50 ml octu ryżowego
Pomidorki koktajlowe około 20-25 sztuk
Oliwa do smażenia
Mechanistyczny i redukcjonistyczny scjentyzm brutalnie odczarował świat. Był to właściwie gwałt na naszej duchowości i psychice i być może jedna z przyczyn epidemii depresji i epidemii teorii spiskowych. Człowiek rozpaczliwie potrzebuje sensu (jak to ujął Chesterton “człowiek który nie wierzy w Boga uwierzy w cokolwiek”) i gdy go poczucia sensu pozbawić umiera wewnętrznie. W szamanizmie wielkim źródłem sensu jest to co nazywamy (w zależności od naszego punktu widzenia) koincydencją lub synchronicznością.
Kofty to chyba jedne z bardziej rozpowszechnionych wynalazków kulinarnych-do Bałkanów, przez bliski Wschód i Pakistan aż po Indie. Mają też mnóstwo wariantów. Coś w stylu europejskich klopsików czy pulpetów. A właściwie nawet bardziej bo klopsiki są zawsze okrągłe a kofty mogą być nie tylko z różnych składników ale tez o rożnym kształcie. W Indiach zresztą jednak najczęściej kofta jest okrągła a wariant warzywny to alu kofta i jej głównymi składnikami są ziemniaki i kalafior.
W zen jest bardzo piękny i prosty symbol “enso”-okrąg nakreślony jednym pociągnięciem pędzla Nie ma chyba lepszego symbolu oddającego zarówno materialny jak i duchowy (jak ja nie znoszę tego słowa!) czym jest “prostota”. Żadnych udziwnień, żadnych niepotrzebnych ruchów i działań. Widać to w enso, w samej zenowskiej medytacji, odartej całkowicie z formuł i wizualizacji i w ogrodach zen.
Znacie ideologię Nowaste?
Taka kolejna hipsterska moda do kultywowania której potrzeba dużo czasu i pieniędzy. To znaczy, generalnie jak ktoś nie ma za bardzo pieniędzy to w naturalny sposób jest nowaste czyli stara się niczego nie marnować, bez budowania wokół tego kolejnej ideologii, dzięki której można nabijać sobie kabzę na produkowaniu rozmaitych poradników, kursów i gadżetów.
Generalnie to problem marnowania jedzenia (i nie neguję, że jest to bardzo poważny problem) pojawił się całkiem niedawno. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu większość społeczeństwa była zbyt biedna a poziom produkcji żywności był zbyt mały by wyrzucać do kosza 30% produkowanej żywności. Ba! jeszcze z dzieciństwa pamiętam np. przepisy na wykorzystanie czerstwego pieczywa.
Wtedy też w książkach kucharskich było pełno przepisów np. na wykorzystanie warzyw z rosołu czy bulionu.
No i takich warzyw zostało mi ostatnio całkiem sporo, wiec postanowiłem je jakoś wykorzystać. I rezultat okazał się całkiem dobry
Wokół diety i kuchni roślinnej narosło mnóstwo mitów i nieporozumień. Za dużą ich część odpowiedzialny jest pewien styl kulinarny, który można by nazwać “gotowaniem statusowym”. Potrawy z wielu, zwłaszcza drogich składników, te wszystkie curry z papai i nerkowców, dania wymagająca mnóstwa czasu i pieniędzy.