Proste placki z tapioki

Kolejny prosty przepis z tego co pod ręka i trzeba wreszcie zużyć, zanim zejdzie z tego świata na nieuleczalne przekroczenie terminu przydatności do spożycia..
Nie macie w swojej kuchni tapioki? Niemożliwe..przecież każdy ma tapiokę!
Nie ma się z czego śmiać. Wy też myślicie w ten sposób.

SKŁADNIKI:
100g tapioki
300 ml wody
25g maki z cieciorki
1/3 łyżeczki czarnej soli (opcjonalnie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Olej do smażenia

placki z tapioki propozycja podania

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Tapiokę zalewamy zimną woda i odstawiamy na 2-3 godziny, aż tapioka wchłonie wodę.
Dodajemy mąkę, sól, proszek do pieczenia i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na pół godziny
Smażymy na niewielkiej ilości oleju, podopobnie jak naleśniki

WARIANTY:
Jeżeli nie masz czarnej soli użyj zwykłej.
Przepis bazowy, zachęcam do eksperymentowania. Są np. wersje placków z tapioki z mlekiem kokosowym, z dodatkiem sosu sojowego, ciekawy rezultat mogłaby dać passata. Również jeśli chodzi o mąkę to można wypróbować różne rodzaje

SERWIS:
Podajemy po kilka na talerzu, z różnego rodzaju farszem, podobnie jak podpłomyki (link) czy placki ziemniaczane.
Doskonale komponuje się z pakchojem z tofu i dipem z mango

Jakby powiedział poeta “psychologia może byc pomocna w życiu/Nie należy zaniedbywać nauki o błędach poznawczych”. Bo ich znajomość może ustrzec nas przed popadaniem w stereotypy ale też przed cwanymi manipulantami czy to z biznesu, czy polityki, którzy wykorzystują m.in. właśnie powszechnie występujące błędy poznawcze do tego byśmy realizowali ich cele. Polityczne i sprzedażowe
To myślenie jakie zaprezentowałem w pierwszym akapicie to właśnie jeden z takich błędów. Błąd fałszywej powszechności. czyli przekonanie, ze wszyscy są tacy jak ja (no i ewentualnie moi znajomi), przecenianie rozpowszechnienia własnych poglądów ale tez i zachowań.
Mamy skłonność do nadawania naszym sądom i złudzeniom charakteru powszechnej opinii. Wpływa na to też fakt, ze nasi znajomi to z reguły osoby podobne do nas pod wieloma względami. A ile jest warte takie uogólnianie niech pokaże przykład z mojego obecnego życia. Gdybym pokierował się swoim doświadczeniem i uznał że jest tak jak mi się wydaje, to pewnie bym doszedł do wniosku, że wszyscy Niemcy to buddyści. No bo przecież wszyscy Niemcy jakich znam to buddyści.
Na podobnej zasadzie np. weganie sądzą że dieta roślinna jest bardziej powszechna niż w rzeczywistości a zwolennicy teorii spiskowych przeceniają zasięg swoich…hmm…koncepcji.Jedni i drudzy są też dobrą ilustracją dwóch zjawisk typowych dla tego błędu czyli tego, że występuje on szczególnie silnie u mniejszości, przynajmniej w części jako reakcja na ataki oraz tego, że towarzyszy mu przypisywanie nie tylko słuszności, ale i moralnej wyższości. To ostatnie zjawisko może powodować bardzo agresywne zachowania (wojownicza mniejszość) przynajmniej na poziomie werbalnym (wstawcie tu sobie dowolna mniejszość, najlepiej taką do której należycie). Z buddystami na Zachodzie nie jest zresztą wcale inaczej.
Innym ciekawym aspektem tego stanu jest pewnego rodzaju zaniżanie własnej wartości czyli przekonanie, że wszyscy wiedza i potrafią to co ja. Nie wszyscy wiedzą co to jest al dente albo karmelizowanie chociaż dla mnie to absolutnie podstawowa wiedza, tak samo nie wszyscy wiedzą ze antydepresanty i psychotropy to zupełnie inne leki. Można by tak wyliczać w nieskończoność…Warto o tym pamiętać gdy się coś wyjaśnia, tłumaczy.
Nie jestem psychologiem i absolutnie nie uzurpuje sobie bycia znawcą tematu (a tu sie kłania inny ciekawy mechanizm o którym warto pamiętać-zwłaszcza gdy wydaje nam się, że na czymś się znamy, czyli efekt Krugera-Dunninga) ale wiem tyle, że warto wiedzę o takich błędach mieć i umieć je dostrzec zwłaszcza u siebie ale też u innych i zachęcać was do poszerzania tej wiedzy.

konsultacja psychologiczna Michał Jankowiak




Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?
Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga

Share