Okolicznościowe

Wielkanocne mezze

Wielkanocne śniadanie czy w ogóle Wielkanoc to w polskiej tradycji wielkie, tłuste obżarstwo od którego zatykają się tętnice a wątroba płacze.

Share

Sałatka morska

W poprzednim przepisie użyliśmy yuby i sojowiny w marynacie “morskiej”.
Użyliśmy połowę zamarynowanej yuby i sojowiny,. Druga połowa została na sałatkę. Tę sałatkę.
Sałatki to znakomite oszczędne dania, które można zrobić z prawie wszystkiego, co domaga się zjedzenia lub wyrzucenia.

Share

Wegański hylyng czyli weganina po kaszubsku

W poście jednak niekoniecznie jedzono “postnie”, w częstym dziś rozumieniu tego terminu: mizernie, bez smaku, fit. W post było i na bogato. Oczywiście na stołach u tej niewielkiej części społeczeństwa, którą było na to stać.
Zastępujące szynki ryby były przez stulecia niedostępne dla większości społeczeństwa. Rzeki i strumienia należały do Króla i szlachty. A kłusowanie na pańskim było zbrodnia karana gardłem.
Figi, cytrysy i zamorskie przyprawy też nie były chłopskim jadłem.

Share

Banalnie prosty i tani majonez domowy

Polska tradycyjna kuchnia postna w nowoczesnym wydaniu.
Banalnie prosty majonez z aquafaby.

Majonez to chyba jeden z najbardziej podstawowych produktów wielkanocnych w Polsce. Wbrew pozorom bardzo łatwo jest go zrobić w domu. I to z produktu, który jest zazwyczaj odpadem.
Aquafaba czyli woda pozostająca po gotowaniu strączków lub zalewa z puszki to dość nowe odkrycie kulinarne. Pierwsze wzmianki o użyciu aquafaby jako alternatywy dla jajek pochodzą z 207 roku.

Share

Covid i po covidzie. Postne przepisy fusion

No i przeszedłem covid. Najprawdopodobniej ktoś z gości na Losar (tybetański nowy rok) przywlókł ze sobą wirusa, pewnie nawet nie wiedząc..
W niedzielę wieczorem tydzień po obchodach Losaru, było najgorzej. Strasznie słaby, zmęczony i obolały. Rano test i covid.
Nie stało się to czego się bałem najbardziej (i cały czas się boję) czyli mam nadal węch i smak. Ale przez całe półtora tygodnia jak coś jadłem albo piłem to neurotycznie zastanawiałem się, czy mi się jakoś smak nie zmienił. No ale przez to jeszcze bardziej skupiałem się na odczuwaniu smaku. Szine (medytacja jednoupuktowienia) na smak.

Share

Menu walentynkowe

Zapraszam do skorzystania z mojego menu walentynkowego. Zupa krem z marchwi, podpłomyki z szarpaną sojowiną, koktajl ananasowo-kokosowy i i na deser smażony ananas z sosem czekoladowo-jagodowym.

1. Słodka zupa krem z marchwi

2. Podpłomyki z sojowiną

3. Koktajl kokosowo-ananasowy

4. Ananas z sosem czekoladowo anansowym


Jeżeli podobają Ci sie te przepisy to możesz "postawić mi kawę", i weprzeć moje kolejne kulinarne dokonania i wpisy o nich
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Share

Koktajl ananasowo-kokosowy

Koktajle to bardzo zdradliwa sprawa. Jak wiele napoi. Bo nie uważamy ich za jedzenie i często nie liczymy do naszej diety i balansu kalorycznego. Zwłaszcza słodzonych napojów gazowanych. A litr coli plus dwie kawy słodzone to 500 kcal czyli jeden posiłek więcej

SKŁADNIKI:
1 dojrzały banan
100 g mleko kokosowego
100 mleka sojowego
150 g (netto, czyli po obraniu i usunięciu twardego środka) ananasa (2 plastry)

Share

Ananas z sosem czekoladowo-jagodowym

Ananas i czekolada to pewniak. A jak do tego dodamy owoce... to mamy deser który rzuca na kolana.

SKŁADNIKI:
30 g dobrej gorzkiej czekolady 70% kakao
50 g mleka kokosowego
100 g jagód (świeżych lub mrożonych)
1 łyżeczka oleju sezamowego
2 plastry ananasa
1 łyżeczka soku z cytryny

Share

Podpłomyki z sojowiną

O podpłomykach pisałem już kilka razy. Bo to bardzo ciekawa tradycja, obecna w wielu rejonach świata, pierwsze pieczywo jakie człowiek wypiekał. A zarazem bardzo prosta i tania przekąska, a nawet danie główne, jeżeli podamy z dodatkami.
Tu wersja trochę typu “polskie taco” a na pewno “marksizm kulinarny” na pełnej, bo połączenie elementów z trzech kuchni polskiej, meksykańskiej i libańskiej. Efekt jak sądzę znakomity

Share

Zupa krem na Walentynki

Zupy krem to dla mnie fenomen, którego za bardzo nie rozumiem. Nie wiem jak obecnie ale kilka lat temu była na nie w lokalach moda. Mnie to się kojarzyło z przecieranymi (jestem tak stary, że pamiętam czasy przed-blenderowe) zupkami dla dzieci i starszych nawet ode mnie. Obie te grupy łączy... brak zębów.
Osobiście jestem wyznawać zasady “dopóki mam zęby chcę gryźć”, ale ta jest naprawdę super. Nawet ja ją chętnie zjadłem

Share

Strony

Subskrybuj RSS - Okolicznościowe