

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

W poprzednim przepisie użyliśmy yuby i sojowiny w marynacie “morskiej”.
Użyliśmy połowę zamarynowanej yuby i sojowiny,. Druga połowa została na sałatkę. Tę sałatkę.
Sałatki to znakomite oszczędne dania, które można zrobić z prawie wszystkiego, co domaga się zjedzenia lub wyrzucenia.
SKŁADNIKI:
połowa zamarynowanej weganiny z tego przepisu
50 g szczypioru z cebulką
50 g suszonej porzeczki (patrz WARIANTY)
100 groszku konserwowego
100 g pomidora
150 g majonezu
mielone glony
sok z limonki
słodziwo
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
1. Yubę kroimy na 1-2 cm kawałki, sojowinę na paski.
2. Kroimy szczypior na plasterki, pomidory w kostkę.
3. W misce mieszamy weganinę, szczypior, pomidory, groszek porzeczkę i majonez. Dodajemy mielonych glonów około 1/3 łyżeczki. Dokładnie mieszamy
4. Odstawiamy na kilka godzin. W razie potrzeby doprawiamy glonami, sokiem z limonki i jakimś słodziwem
WARIANTY:
Suszoną porzeczkę zobaczyłem dzień wcześniej w sklepie i kupiłem zamiast żurawiny. Jeżeli uda się kupić to super, jeżeli nie to użyjcie żurawiny. A może uda się kupić np. suszone wiśnie? Można tez użyć rodzynek albo jakiś świeżych, słodkich owoców.
UWAGI:
Jak każda sałatka i ta jest trochę na zasadzie przeglądu spożywczego. Na co warto zwrócić uwagę improwizując takie sałatki?
Sos. Klasykiem jest oczywiście majonez. Ale też sos majonez-jogurt, sos z octu/soku z cytrusów i dobrego oleju.
Składnik węglowodanowy. Tu jest to ryż. W klasycznej polskiej sałatce jarzynowej ziemniaki, bywa tez makaron.
Składnik białkowy. Weganina, groszek i inne strączki, tofu, tempeh. Ciekawie w sałatkach wypadają różne tofu smakowe
Dużo różnych, świeżych, kiszonych, konserwowych warzyw.
Tak skomponowana sałatka zawiera makro i mikroskładniki i pomimo zawartości majonezu nie jest bardzo kaloryczna
SERWIS:
Podajemy jako osbne kompletne danie, ewentualnie na grzance czy jako element mezze
Sałatka to polski, arcypolski klasyk. Obecny od dziesięcioleci na stołach w święta, chrzciny, urodziny. I na wszelakich domówkach.
Historycy kuchni wywodzą nasza sałatkę jarzynową od moskiewskiej sałatki Olivier, stworzonej w 1860 roku przez Luciena Oliviera, szefa kuchni ekskluzywnej restauracji Hermitaż.
No tylko że nie. Chociaż tak.
Bo sałatka Oliwier to kapary, kawior, kaczka, mięso ryb... i ta sałatka rozpowszechniała się i zmieniała gruntownie skład. Z dania wykwintnego, z drogich, ekskluzywnych, wręcz statusowych składników, stała się daniem ludowym, z dostępnych cały rok warzyw korzeniowych i majonezu, jaki małym względnie kosztem można było w domu ukręcić (co jeszcze kilkadziesiąt lat temu było całkiem powszechne). Do sałatki szło to co było dostępne, co trzeba było zjeść, żeby nie zmarnować.
To ważna umiejętność w kuchni, komponowanie kolejnych dań i posiłków tak by wykorzystać to co zostało, resztki, żeby zużyć to co ma krótszy termin. Sałatki sosy, zupy, gulasze to tego typu dania jakie można komponować “na winie”: co się nawinie to do garnka.
Wymaga to rzecz jasna, pewnego doświadczenia, obycia w gotowaniu ale jest umiejętności jaka może zaoszczędzić nam dużo czasu i pieniędzy a dać do tego wiele przyjemnych chwil przy stole. Dzsiaj o nas czas wolny rywalizuje Netflix, Facebook, transmisja zawodów sportowych. Czasami warto te nowoczesne sposoby na spędzenie popołudnia zastąpić gotowaniem rodzinnego posiłku. Gotowanie to nie jest przykra konieczność, to świetny sposób spędzania czasu, relaksu i hobby. O wile bardziej praktyczne niż birofilia, deltiologia czy rozgrywki ekstraklasy. Dobrej zabawy w kuchni.
Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę