Fast food? Fast foodowi nasze zdecydowane: czemu nie.
Duńska Noma uważana za najlepszą restaurację na świecie w czasie pandemii zaczęła serwować… hamburgery.
Można? Można!
Tak od kilku dni miałem ochotę na burgera w bułce. Kluczowym problemem stał się sos. Sos tysiąca wysp na ten przykład jest znakomity i uniwersalny ale na MAJONEZIE. No to można by popijać olej, tak samo to jest kaloryczne...
Lektura starych książek kucharskich pożyteczną jest wielce. Można np. dowiedzieć się że takie pomysły jak wegańska kiełbasa, ryba czy jaja to żadna nowość a kontynuacja starej polskiej tradycji. Więc oto przed wami staropolskie jaja z tofu i ciecierzycy.
W przepisie na burgery znęcałem się nad modą na zero/nowaste wiec tu już odpuszczę, tych którzy nie czytali odsyłając do tamtego przepisu.
Powtórzę tylko, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu to, co teraz nazywa się zero/no/les-waste było cytując klasyka “oczywistą oczywistością”. W swoim księgozbiorze mam “W mojej kuchni nic się nie marnuje” z roku 1982 z przepisami z resztek, sposobami jak wykorzystać podeschnięte pieczywo, itp. Takie książki kucharskie pod hasłem “oszczędna gospodyni” pojawiały sie już w początkach XX wieku.
Dip z egotycznych składników łączący smak słodki, ostry i kwaśny. I wbrew pozorom mający wiele wspólnego z polska tradycja kulinarna. na pewno więcej niż te wszystkie rzekomo “chłopskie jadła”
SKŁADNIKI:
1 dojrzałe mango
1/2 kostki silken tofu
150 ml mleka kokosowego
1 szt. chili habanero (lub innego patrz uwagi)
1-1,5 limonki
łyżka liści świeżej kolendry
szczypta soli
Kolejne danie skomponowane na zasadzie |na winie” czyli co sie nawinie to na patelnie. Wiem, że nie każdy ma w kuchni mirin czy nawet ocet jabłkowy ale można te składniki zastąpic innymi aromatycznymi dodatkami
SKŁADNIKI:
1 średni pak-choy
3 ząbki czosnku
2/3 kostki tofu
100 ml mirinu
50 ml octu ryżowego
Pomidorki koktajlowe około 20-25 sztuk
Oliwa do smażenia
Zjawisko kaca jest ciekawe
warto poświecić mu rozprawę
Kac ma nawet swój wymiar duchowy. patrząc z pewnego punktu widzenia jest to przykład “szybko działającej karmy”. A taki naprawdę potężny , kac-gigant (zwany w Rosji kac-świder, urocze określenie) pozwala niekiedy doświadczyć głębokiego wglądu w stan bez ego. Nie, żebym te metodę duchową polecał.
Kofty to chyba jedne z bardziej rozpowszechnionych wynalazków kulinarnych-do Bałkanów, przez bliski Wschód i Pakistan aż po Indie. Mają też mnóstwo wariantów. Coś w stylu europejskich klopsików czy pulpetów. A właściwie nawet bardziej bo klopsiki są zawsze okrągłe a kofty mogą być nie tylko z różnych składników ale tez o rożnym kształcie. W Indiach zresztą jednak najczęściej kofta jest okrągła a wariant warzywny to alu kofta i jej głównymi składnikami są ziemniaki i kalafior.
W zen jest bardzo piękny i prosty symbol “enso”-okrąg nakreślony jednym pociągnięciem pędzla Nie ma chyba lepszego symbolu oddającego zarówno materialny jak i duchowy (jak ja nie znoszę tego słowa!) czym jest “prostota”. Żadnych udziwnień, żadnych niepotrzebnych ruchów i działań. Widać to w enso, w samej zenowskiej medytacji, odartej całkowicie z formuł i wizualizacji i w ogrodach zen.
Wokół diety i kuchni roślinnej narosło mnóstwo mitów i nieporozumień. Za dużą ich część odpowiedzialny jest pewien styl kulinarny, który można by nazwać “gotowaniem statusowym”. Potrawy z wielu, zwłaszcza drogich składników, te wszystkie curry z papai i nerkowców, dania wymagająca mnóstwa czasu i pieniędzy.