Tradycyjnie wieczerza wigilijna jest wieczerzą postną, dużo więc się wysilać nie trzeba, żeby zrobić wegańskie 12 dań wigilijnych.
Ale tez nie mamy powodu, żeby ograniczać swoją inwencję, tym bardziej, że przecież dzisiejsze zwyczaje wigilijne to goście z Niemiec (choinka), Ukrainy (kutia) czy nawet Chin (pierogi). Więc może warto tradycyjne danie z Podlasia z pięknego Jasia, zrobić z azjatycką adzuki. Zamiennie można użyć Red Kidney. Jakoś mam słabość do czerwonych fasoli.
Punch, punch, gluckwein i temu podobne. Jakoś w Polsce tego typu napoje, alkoholowe czy bez, nie są za bardzo częścią tradycji świątecznej. Zupełnie inaczej niż u Anglosasów od Kanady, przez USA, Anglię po Niemcy wszelkiego rodzaju punche, grzańce, eggnogi to obowiązkowy element świątecznego menu. Na Weinachtsmarkt jest pełno wszelkiego rodzaju grzańców a ich popijanie to zdaje się ulubione zajęcie niemieckich emerytów.
To świąteczny grzaniec, wegańska wersja jajecznego grzańca z ciceirka, mlekiem kokosowym i czarną solą
“Bez mięsa to ja się nie najem”, “kuchnia wege jest bez smaku”. Słyszałem to setki razy. I nie ma w tym nic dziwnego bo taka często jest. Pisałem już o tym. Częstym błędem jest niejako wyjęcie z dania mięsa i uznanie że to wystarczy.
Nie. Mięso musi zostać zastąpione składnikiem który dostarczy białka i smaku. Umami, reakcje Mailarda. Tematy srogie i obszerne, których sam się dopiero uczę.
Wielki Massimo Bottura zatytułował swoją piątą, przełomową, książkę “Bread Is Gold”. Był chyba pierwszym z topowych (jego Osteria Francescana to trzy gwiazdki Michelina i dwa razy tytuł najlepszej restauracji na świecie) który tak mocno zwrócił uwagę na problem marnowania żywności. I zamienia odpadki kulinarne w złoto.
Sałatki to typowe danie oszczędnej kuchni czyli takiej jakiej wszyscy zapewne będziemy potrzebować w najbliższym czasie. Można łatwo wyjść od jednego czy dwóch produktów, które zmęczone życiem domagają się zjedzenia i dodawać to, co akurat mamy w lodówce i spiżarce. I tak było z tą właśnie sałatką. Nie traktujcie zbyt poważnie ani gramatur ani listy składników. W sałatkach jedną z najlepszych cech, jest to że ich skład można bez końca modyfikować i robi ć z tego co akurat jest i w ilości jaka akurat jest
To dobry sposób na niemarnowanie żywności
Klopsiki które powstały jako dodatek do mojej wersji chłodnika litewskiego (będzie będzie przepis) zamiast jajka ale stwierdzam że zarówno chłodnik z innymi dodatkami jak i klosiki nie tylko do chłodnika będą dobrze konweniować ale też jako osobne danie z ziemniakami czy kaszą.
SKŁADNIKI:
200g fasoli Kidney z puszki
100g (pół kostki) tofu twarde
20 g (2 łyżki) oleju konopnego (lub innego)
50g )1 szt.) czerwonej cebuli
łyżeczka kurkumy
1-2 łyżeczki czarnej soli
15 g (3 łyżki) płatków drożdżowych
Kokos umami protein... no qrwa moja kuśka jest bardziej kreatywna niż ten co wymyślił ten tytuł. Że tak zacznę od cytatu z klasyka.
No ale jakoś nie miałem koncepcji na nazwę i tak zapisałem ten przepis w telefonie. I aplikacji. Ale o aplikacji potem.
Eksperymentuję trochę z nowymi recepturami, pomysłami, bardziej niż wcześniej zwracając uwagę na dietetyczne właściwości posiłków, makro i mikroskładniki.
Fast food? Fast foodowi nasze zdecydowane: czemu nie.
Duńska Noma uważana za najlepszą restaurację na świecie w czasie pandemii zaczęła serwować… hamburgery.
Można? Można!
Tak od kilku dni miałem ochotę na burgera w bułce. Kluczowym problemem stał się sos. Sos tysiąca wysp na ten przykład jest znakomity i uniwersalny ale na MAJONEZIE. No to można by popijać olej, tak samo to jest kaloryczne...
“Wszystko, co patryotyzmu i historycznego dotyczy uczucia, tak wielkie i wielmożne jest w narodzie tym, iż zaiste że kapelusz zdejmam przed ulicznikiem warszawskim – ale – ale wszystko to, czego nie od patryotyzmu, czego nie od narodowego, ale czego od społecznego uczucia wymaga się, to jest tak początkujące, małe i prawie nikczemne, że strach wspominać o tem!” pisał Norwid do. I od dwóch tygodni z nader przytulnego punktu obserwacyjnego na dolnosaksońskiej wsi podziwiam od dwóch tygodni tego olbrzyma. A wraz ze mną wszyscy Niemcy których znam.
Polska kuchnia ludowa, polska cuccina povera w przeciwieństwie do włoskiej (pozdrawiam Michał i dzięki za inspiracje do poszukiwań i eksperymentów) nie zrobiła światowej kariery. Wręcz przeciwne zdaje się być czymś czego się wstydzimy, tak jak naszych chłopskich korzeni.
Ziemniaki to w polskiej kuchni dość nowy wynalazek, na dobre rozpowszechnił się dopiero w XIX wieku. Wcześniej na stołach królowały kasze i wszelkie kluski. Na przykład kładzione Na przykład kluski kładzione.