Tradycyjnie wieczerza wigilijna jest wieczerzą postną, dużo więc się wysilać nie trzeba, żeby zrobić wegańskie 12 dań wigilijnych.
Ale tez nie mamy powodu, żeby ograniczać swoją inwencję, tym bardziej, że przecież dzisiejsze zwyczaje wigilijne to goście z Niemiec (choinka), Ukrainy (kutia) czy nawet Chin (pierogi). Więc może warto tradycyjne danie z Podlasia z pięknego Jasia, zrobić z azjatycką adzuki. Zamiennie można użyć Red Kidney. Jakoś mam słabość do czerwonych fasoli.
Punch, punch, gluckwein i temu podobne. Jakoś w Polsce tego typu napoje, alkoholowe czy bez, nie są za bardzo częścią tradycji świątecznej. Zupełnie inaczej niż u Anglosasów od Kanady, przez USA, Anglię po Niemcy wszelkiego rodzaju punche, grzańce, eggnogi to obowiązkowy element świątecznego menu. Na Weinachtsmarkt jest pełno wszelkiego rodzaju grzańców a ich popijanie to zdaje się ulubione zajęcie niemieckich emerytów.
To świąteczny grzaniec, wegańska wersja jajecznego grzańca z ciceirka, mlekiem kokosowym i czarną solą
“Wszystko, co patryotyzmu i historycznego dotyczy uczucia, tak wielkie i wielmożne jest w narodzie tym, iż zaiste że kapelusz zdejmam przed ulicznikiem warszawskim – ale – ale wszystko to, czego nie od patryotyzmu, czego nie od narodowego, ale czego od społecznego uczucia wymaga się, to jest tak początkujące, małe i prawie nikczemne, że strach wspominać o tem!” pisał Norwid do. I od dwóch tygodni z nader przytulnego punktu obserwacyjnego na dolnosaksońskiej wsi podziwiam od dwóch tygodni tego olbrzyma. A wraz ze mną wszyscy Niemcy których znam.
Jakoś tak ostatnio mam kompletny groch z kapustą w życiu i głowie. Znaczy, jak na nasze chillowe standardy (u nas wydarzeniem dnia jest przyjazd poczty). I właściwie zupełnie mi umknęło że to już, teraz, zaraz, Święta
SKŁADNIKI:
250 g suchego całego grochu
500 g kiszonej kapusty
40 g suszonych grzybów
150 g suszonych jabłek (całe plasterki)
250 g wędzonej śliwki
150 g suszonego jabłka (plasterki)
50 ml oleju konopnego
Mechanistyczny i redukcjonistyczny scjentyzm brutalnie odczarował świat. Był to właściwie gwałt na naszej duchowości i psychice i być może jedna z przyczyn epidemii depresji i epidemii teorii spiskowych. Człowiek rozpaczliwie potrzebuje sensu (jak to ujął Chesterton “człowiek który nie wierzy w Boga uwierzy w cokolwiek”) i gdy go poczucia sensu pozbawić umiera wewnętrznie. W szamanizmie wielkim źródłem sensu jest to co nazywamy (w zależności od naszego punktu widzenia) koincydencją lub synchronicznością.
Napój które swoje wielki dni w Polsce miał w okresie międzywojennym (no, nie rozpędzajmy się, może tez jesteśmy w okresie międzywojennym, zobaczymy co przyniosą lata dwudzieste, lata trzydzieste. Źródłem inspiracji dla przygotowania przepisu na orszadę (i mazagran) była strona na fb Przedwojenne Restauracje, Bary i Hotele, kopalnia ciekawostek, przykładów menu i wszelakich informacji o gastronomii II RP, z naciskiem na (jak to wówczas nazywano) cocktail bary.