Depresja

Nie boję sie piekła

Dzień dobry! Wita was człowiek sukcesu. Zajebistego sukcesu. Żyję!
Biorąc pod uwagę, skromnie licząc 30 lat niezdiagnozowanej nawracającej silnej depresji to jest osiągnięcie na miarę nie biznesową a religijną. Bo że to przeżyłem to jest cud. I ja to doceniam.
Jak mam lepszy dzień. Albo czasami pół godziny.

Bo to co się dzieje, kiedy mam gorszy prowadzi mnie prosto do myśli samobójczych. W sumie dla mnie norma.

Share

Depresyjna kanapka

Dawno nie było kanapki szefa kuchni i w ogóle jak popatrzyłem to ostatnio bardzo mało pisałem i publikowałem. Od jesieni przechodzę właściwie od przemęczenia, załamania nerwowego do wzmożenia pracowego i znowu załamania i tak do zajebania.
Nawet jak pierwszy raz od 30 lat w mordę dostałem pomogło na krótko. Teraz mam kolejne 3 tygodnie luźniejsze między wydarzeniami i staram się dojść do jakiejś równowagi.
Trochę mam jak bohater „Ugotowanego”, że dobrze czuję się tylko w kuchni.

Share

Co jedzą szefowie: nie róbcie tego w domu, czyli zaburzenia odżywiania.

Ostatnia, 10-dniowa impreza, gdyby nie zaburzenia odżywiania to byłoby nawet lepiej niż się spodziewałem przy takim wysiłku. Chociaż trochę sie czułem się jak na kacu. Efekt odwodnienia, przemęczenia, niedospania i deficytu kalorycznego, tak skromnie licząc, na poziomie półtora tysiąca kalorii i więcej dziennie.
Zaburzenia odżywiania powinny być uznawane w gastronomii za chorobę zawodową.

Share

Medykalizacja depresji i kultura terapeutyczna z perspektywy chorego psychicznie

Medykalizacja depresji i kultura terapeutyczna to kolejna, przepraszam za wyrażenie, intelektualna moda klasy ideologicznej. Wszystkie strony sporów medialnych na ten temat łączy jedno.
Niezależnie od tego, co mówią w chuju mają opinie i los chorych na depresję.

Wykluczenie chorych na depresję (i generalnie chorych psychicznie) to również odbieranie nam głosu w naszej własnej sprawie.

Share

Kradzież żywności nie jest przestępstwem!

Bezdomny w przejściu metra w Hamburgu

Co jakiś czas polskie media obiega wiadomość o kolejnym skazanym za kradzieżna przykład... batonika.
Głośna była sprawa chorego na schizofrenię mężczyzny który ukradł w 2011 roku batonik o wartości 99 groszy, za co został skazany na grzywnę a gdy tej nie zapłacił trafił do więzienia. Grzywna niewielka 100 zł a więzienia tylko 5 dni ale sprawa była tym bardziej bulwersująca, bo sprawcą był mężczyzna chory psychicznie i ubezwłasnowolniony.

Ale takie bulwersujące sprawy mają miejsce nie tylko w Polsce. Również w 2011 roku bezdomny pochodzący z Ukrainy ukradł w Genui kiełbaskę i ser za 4,07 euro. Próbował je wynieść pod kurtką ale został zadenucjonowany przez innego kupujacego[ Pamiętaqjcie: smacznej kawusi i jebać kapusi] właścicielowi sklepu który wezwał policję.
Bezdomny został skazany na 6 miesięcy więzienia i 100 euro grzywny. Od wyroku apelował prokurator, uzasadniając, że formalnie oskarżony powinien być sądzony za usiłowanie kradzieży a nie kradzież.
Najwyższy Sąd Kasacyjny jednak anulował wyrok całkowicie argumentując, że „stan oskarżonego i okoliczności, kradzieży wskazują, że ukradł niewielką ilość pożywienia, jakiej potrzebował, aby zaspokoić swoje bezpośrednie i podstawowe zapotrzebowanie na pożywienie”. Sąd stwierdził, że było jasne, że oskarżony „nie mógł żyć bez jedzenia, więc działał z konieczności” – stwierdził sąd. Kradzież niewielkiej ilości żywności by zaspokoić potrzebę przetrwania, gdy jest się głodnym, nie jest przestępstwem, tak można zreasumować orzeczenie włoskiego sądu.

Share

Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie

Depresja to potworna, śmiertelna choroba. Tym gorsza, że na zewnątrz jej bardzo często nie widać. Większość osób jakie spotykam widzi mnie jako pogodnego, miłego faceta, wręcz radosnego w tym samym czasie kiedy zastanawiam się czy już dzisiaj się odjebać czy jutro. I w jaki sposób.

Share

Dzień jak codzień, w cichym piekle

Dawno temu na warsztatach na temat terapii poznawczo-behawioralnej dowiedziałem się o technice nazywanej “testem kamery”, polegającej na ojak coś widzia.ła by kamera filmowa. Czysty behawior, bez odgadywania intencji, emocji czy myśli. Ta przydatna w wielu sytuacjach technika byłaby bardzo zwodnicza gdyby popatrzeć tak na dzień jak co dzień z depresją.
Dzień jak co dzień. dzień jak co dzień w cichym piekle.

Share

Anegdotkę Wam opowiem a morał mam na celu

Otóż mamy w ośrodku zamontowany system alarmowy przeciwpożarowy. I tak się zastanawiałem czy jak zapale w pokoju kadzidło to włączy się alarm. i potrzebowałem trzy lata TRZY LATA! żeby odważyć się zapytać!
Zadanie prostego pytania przerastało mnie przez trzy lata, w trakcie których zaliczyłem około roku psychoterapii. I kurwa nie pytajcie dlaczego? ale jak to? czemu? Bo nie mam pojęcia. Tak po prostu jest, Tak samo jak ostatnio przez kilka dni bałem się wyjść z pokoju. Nawet wiedząc, ze jest to emocja bez sensu.

Share

Usłyszcie mój krzyk

22 kwietnia 2022, w Dzień Ziemi, 50-letni Wynn Alan Bruce, buddysta i aktywista klimatyczny, podpalił się przed budynkiem Sądy najwyższego w Waszyngtonie. Płonął około 60 sekund, nie krzyczał, nie biegł, siedział spokojnie, z wyprostowanym kręgosłupem. Jak do medytacji… Przewieziony do szpitala zmarł następnego dnia w wyniku poparzeń. Nie pozostawił żadnego listupożegnalnego

Share

Dzień stanów lękowych

Depresja dostarcza takiej palety atrakcji, że nie trzeba innych chorób, żeby codziennie dolegało coś innego. Wiele z tych objawów w ogóle nie jest kojarzone z depresją. Jak biegunka czy inne problemy żołądkowe, jak bóle mięśni (mnie przez lata dręczyły bóle barków, karku, szyi, z którymi nic się nie dawało zrobić). To takie depresyjne koło fortuny. Co dzisiaj mnie dojedzie. No więc dziś był dzień stanów lękowych. Od samego rana.

Share

Strony

Subskrybuj RSS - Depresja