Kuchennych remanentów ciąg dalszy. Soczewica, słonecznik i pomidory, ciągle bez cebuli, ale nie jak się mieszka w lesie to do sklepu jest cała wyprawa.
SKŁADNIKI:
2 różnego koloru papryki (około 150-200 g)
100 g słonecznika
50 g soczewicy czerwonej
30 g oliwy (3 łyżki)
30 g sosu hoisin
1 puszka krojonych pomidorów
1/2 łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki mielonego czosnki
1 łyżeczka pieprzu cytrynowego
Od pewnego czasu chodził mi po głowie temat polskiej kuchni tradycyjnej, staropolskiej, ale nie takiej o której wspaniale pisze i opowiada profesor Dumanowski, tej kuchni bogaczy, wręcz 1% ale kuchni biednej, takiego polskiego odpowiednika cucina povera, zazwyczaj przyrządzanej z tego co rosło na polu czy w ogródku, co można było na łące zerwać (z lasami było gorzej bo te należały do Pana). Ta kuchnia z najdawniejszych czasów się nie zachowała, pierwsze książki kucharskie to kuchnia magnaterii, przepisy taniej kuchni trafiają do książek kucharskich dopiero w początkach XX w