

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

"Najprzedniejszą jednak sztuką kuchmistrzów była iluzyja, gdzie to figi udawały kiełbasy, migdały ser a warzywa burgera. Sam Książę Dobrodziej z ukontentowaniem przyjął taką wieczerzę postną”.
Ten cytat, całkowicie autentyczny, sam go wymyśliłem, traktuje o czymś co u ignorantów budzi oburzenie, a co jest jednym z najciekawszych dokonań polskiej kuchni. Czyli o produktach roślinnych udających produkty zwierzęce czyli “iluzjach kulinarnych” takich jak wspomniane wyżej kiełbasa z fig i ser z migdałów, będące ozdobą postnych stołów bogatej szlachty i magnaterii.
SKŁADNIKI:
50 g suszonych pomidorów
50 g orzechów włoskich (wyłuskanych)
50 g seitana
100 g łuskane ziarno konopi
3 łyżeczki wędzonej papryki
1 łyżeczka 10 g chipotle (opcjonalnie)
50 g sosu sojowego (5 łyżek)
około 100 ml wody
30 g płatków drożdżowych
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Orzechy włoskie zalewamy gorącą wodą i odstawiamy do ostygnięcia.
Blendujemy wszystkie składniki (patrz Uwagi), prócz konopi, dolewając stopniowo wody.
Tak, żeby masa dobrze się, gładko zblendowała ale była jak najgęstsza. Dodajemy ziarno konopi i dokładnie mieszamy.
Odstawiamy masę burgerową na ok. 20 minut.
Formujemy burgery wielkości 100 g.
Pieczemy 190 stopni, prawa lewa, po 10-20 minut, zależnie od piekarnika.
WARIANTY:
Druga podstawowa wersja, jaka od razu miałem w głowie jest ze śliwką, Wedzoną albo suszoną, zamiast pomidorów.
Ciekawym dodatkiem, wpływającym na teksturę może być zmielone siemię lniane.
Na teksturę będzie też bardzo mocno wpływał seitan. Im go więcej tym burger będzie twardszy, bardziej zwarty.
UWAGI:
Suszone pomidory miałem bez oliwy ale bardzo miękkie, jeżeli są twarde trzeba je też zalać wodą. Po odcedzeniu wodę z pomidorów zostawiamy i dodajemy do masy burgerowej podczas blendowania. Zawiera ona dużo umami.
Cieciorka i konopia dostarczają białka, suszone pomidory, smaku umami, orzechy, tłuszczu.
SERWIS:
Bardzo dobrze pasuje w bułce, z majonezem albo jakimś sosem majonezowym, do tego kimczi/kiszona kapusta. Burger odsmażony na patelni, na niezbyt dużej ilości oleju, ewentualnie z cebulką, świeżą lub smażoną.
Więc burger z roślinnych produktów jest jak najbardziej czymś co mieści się w polskiej tradycji kulinarnej, aby było jeszcze bardziej ortodoksyjnie, do sosu do burgera uzyjcie mojego majonezu z aquafaby.
Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę