Szlakiem zdrowej zywnosci po hamburgu

Supermarket Edeka na zadupiu z mnóstwem lokalnych warzyw i owoców i dużym działem żywnosci eko/bio

W Niemczech jest o wiele łatwiej się zdrowo odżywiać niż w Polsce i podejrzewam, niż w większości krajów.
I nie chodzi tu bynajmniej o wysokość zarobków czy wysokość płac realnych, czyli w relacji do cen tych samych produktów. No w porównaniu z Polską oczywiście też. 
Chodzi o niemiecką, niezwykłą, fascynującą tradycję reformy życia dokładnie ruchu Lebensreform z połowy XIX wieku.
Ruchu powrotu do natury, nudyzmu, zdrowego żywienia, wegetarianizmu, współczesnego muesli i prawdopodobnie tego niemieckiego szaleństwa jakim jest jedzenie codziennie na śniadanie owsianki...
Prekursora i źródła mody na zdrowy styl, życia, hipisów, New Age, nazizmu, Straigt Edge (trzeźwych punków) i sieci sklepów ze zdrową i wegańską żywnością Reformhaus.
Zagadka: z którego roku pochodzi pierwsze zdjęcie?
Jakiś hipis pierdolony...c’nie?


Ale nie
To konsul i przedsiębiorca Joseph Salomonson uprawiający ogród w klinice spółdzielczej i naturopatycznej na Monte Verità w Szwajcarii. Co było ciekawym przypadkiem "marki osobistej". Salomon nazywany był "apostołem naturalnego życia".
I to nie był jeden przedsiębiorca. Tak jak dzisiejszy New Age czy hippisi, Lebensreform był ruchem głównie klasy średniej.
I sklepy Reformhause, założone na przełomie XIX/XX wieku są do klasy średniej skierowane. Więc tam nawet nie zaglądam. Są dla mnie za drogie.
Reformhaus shop in Schneverdingen

W Hamburgu jest taki sklep 10 minut od dworca głównego a 5 od stacji metra na Mönckebergstraße, ulicy (drogim) pasażu handlowym

Ale możecie tam zajrzeć do Europa Passage, centrum handlowego (brrrrr...nie lubię). Niektóre miejsca w food courcie wyglądają ciekawie ale jeszcze nie testowałem. Nie włóczę się po dzielnicach i rozrywkach klasy średniej.


Ale przede wszystkim na parterze, zaraz przy wejściu sklep ONYGO. Od DrMartens, po adidasy, wszelkie rodzaje chuligańskich butów.
Jak macie farta jak ja, to traficie na promocje i kupicie za pół ceny albo taniej.
Takie na przykład rewelacyjne damskie glany. 

 

Notabene w Hamburgu jest też sklep DrMartens. Lubię wejść i pogładzić te buty. To jest chyba jedyny sklep, gdzie ja wchodzę po prostu pooglądać i podelektować się tym co tam widzę.

Ten sklep macie, właściwie za rogiem od ONYGO na Mönckebergstraße, którą możecie wrócić na Haupbanhof albo pójść zobaczyć Ratusz. Pod ratuszem są typowe dla Niemiec budki z piwem i Bratwurstem.

I tu słabość hamburskiej sceny wegańskiej. Brak roślinnych wersji tradycyjnych specjałów północnoniemieckich. Tak mnie to drażni, ze stworzyłem swoja wersję najważniejszego klasyka współczesnej kuchni niemieckiej czyli currywurszta. Smażonej kiełbasy z sosem curry.

https://maps.app.goo.gl/GwBJcWMfp1982Vxf6

Z okolicy ratusza dojedziecie autobusami 3 i 17
https://maps.app.goo.gl/ZXH7XMg9FFeQ39hSA
w pobliże sklepu firmowego Alnatura. Największego niemieckiego producenta zdrowej żywności.
To produkty Alnatura są dostępne w supermarketach w cenie średniej półki produktów przemysłowych. Działa na pewno efekt skali. Niemcy mają 150 lat tradycji kupowania takiego jedzenia, kupują go dużo, supermarkety mają swoje marki własne bio/eko jak EdekaBio, dzięki dużemu obrotowi spadają koszty jednostkowe i można obniżyć ceny na wszystkich etapach od pola do stołu. Podobnie długą tradycje mają w Niemczech ekologiczne gospodarstwa rolne, często spółdzielcze.
Jest wymowne że sklepy firmowe Alnatury są odmiennie niż Reformhaus lokowane w podłych, nieraz niebezpiecznych dzielnicach, zamieszkałych przez biedniejszych, w okolicy w którą jak zapuszcza się klasa średnia to kupić narkotyki czyli Sterschanze w Hamburgu i Viertel w Bremen.
Tego typu dzielnice zazwyczaj obfitują też w różnego rodzaju knajpki i jak Viertel w Bremen mnóstwo sklepików i supermarketów z żywnością arabską, indyjską, afrykańską jak wszysskie biedne dzielnice jest w dużej części zamieszkała przez imigrantów

Brema 2019
Altura shop In Viertel Bremenchneverdingen

Zakładając, że nie chcecie kupić narkotyków a tylko zdrową żywność to ze sklepu Alnatura macie pięć minut do stacji SBahn  kolei miejskiej Sternschanze, i liniami S2 i S5 wracacie na dworzec Główny.
Na samym dworcu głównym jest całkiem porządny food court. Jest dobry falafel w, kilku miejscach opcje wegetariańskie i wegańskie, i bardzo niemiecki klimat a właściwe hamburski.
Na samym dworcu możecie jeszcze zajrzeć do sklepu sieci a dokładnie spółdzielni sklepów Edeka gdzie jest zawsze duży dział zdrowej żywności zdominowany przez Alnaturę i EcoEdeka i warzywa z okolicy. 
Hamburg leży na granicy Dolnej Saksonii i Szlezwiku-Holsztynu a Dolna Saksonia mogłaby się reklamować hasłem: Tu bije ziemniaczane serce Niemiec i jakieś20-30km od Hamburga zaczynają się ogromne tereny rolniczo-leśne.
Na dworcu jest też sklep sieci drogerii Rossman w którym też jest duży dział ze zdrową żywnością. Rossman ma też najlepsze najtańsze roślinne batony białkowe WellMix po 99 eurocentów. W okresach intensywnej pracy na kuchni podstawa mojego żywienia ostatnio

U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek

 

(disclaimer: moje doświadczenie obejmuje Dolną Saksonię i 2 miasta na prawach landu geograficznie położone w Dolnej Saksonii, czyli Hamburg i Bremen. Niemcy są krajem federalnym z naprawdę dużymi różnicami również jeśli chodzi o sklepy pomiędzy landami.)
 

 

U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek

Moje media społecznościowe

 

Kategoria:

Share