

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

Moja najnowsza fascynacja kulinarna to…kuchnia niemiecka. Ta sama kuchnia niemiecka, na której regularnie wieszam psy.
A dokładnie coś, co według mnie jest niemiecką specjalnością
I wcale nie jest to Brawurst ani owsianka
Brotaufstrich! Czyli wszelkiego rodzaju smarowidła i pasty do chleba.
SKŁADNIKI:
200 g cieciorki z puszki lub ugotowanej
50 g kaparów
50 cebuli
100 g wędzonego tofu
1 łyżeczka wędzonej papryki
kolendra świeża około pół pęczka
75 g majonezu
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka wędzonej papryki
1/2 pęczka kolendry (patrz uwagi)
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Cieciorkę rozgniatamy widelcem.
Kapary odsączamy (zostawiamy zalewę, przyda się)i siekamy.
Tofu ścieramy na tarce o drobnych oczkach
Cebule drobno (naprawdę drobno) siekamy
Kolendrę drobno siekamy
Mieszamy dokładnie. Dodajemy majonez
https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy
i 2-3 łyżki zalewy z kaparów
WARIANTY:
Nie każdy jest takim fanem kolendry jak ja, więc możecie użyć np. świeżej natki pietruszki czy jakiś ziół
Kumin możecie zastąpić w ostateczności kminkiem, oczywiście zmielonym
UWAGI:
Kolendry dałem dużo, bo lubię. Wiem że nie każdy jest amatorem więc nie opisałem dokładnie, dajcie na swój smak
Zalewa z kaparów pełni podwójną funkcję. Raz: dodaje smaku Dwa: dzięki niej możemy skleić całą masę z mniejszą ilością majonezu. Zgadzam się, że majonez jest zajebisty. Ale to prawie sam tłuszcz. Wprawdzie to tłuszcze nienasycone, ale tłuszcze więc lepiej limitować.
SERWIS:
Klasycznie, czyli na pieczywie. Najlepiej ze świeżymi czy konserwowymi warzywami: pomidor, sałata, rzodkiewka, ogórek świeży czy kiszony
Ale ta pasta nadaje się tez doskonale do np. faszerowania pomidorów. W takich wypadku pasta powinna być odrobinę przesolona co dobrze zakomponuje się z pomidorem
WARTOŚCI ODŻYWCZE:
100 g pasty to około 130 kcal, 5,5 g białka, 7,5 g tłuszczy i 8,5 g węglowodanów
Skojarzenia kulinarne z Niemcami faktycznie nie są zbyt wyszukane. Bratwurst, Currywurst myt Kartofelsalat, czyli ziemniakami z octem i/lub majonezem, jarmuż duszony z mięsem. To typowe niemieckie specjały. Jeszcze jest wspólne z kuchnią polską kiszona kapusta i ziemniaki.
A także coś, co chyba nie jest oczywistym dla nie Niemców: chleb. Podobno, nie mam pojęcia w jakim stopniu jest tak faktycznie czy to kuchenna legenda, w Niemczech jest 300 rodzajów chleba. Ponieważ w szczytowym okresie rozbicia państw niemieckich, w siedemnastym wieku było państw niemieckich 300 i każde miało własny chleb.
Nie zdziwiłbym się, gdyby tyle samo było w Niemczech rozmaitych Brotaufstrich. Można po tym poznać rodowitego Niemca , że jest w stanie to słowo wymówić prawidłowo.
Warzywnych, mięsnych, szmalec ze skwarkami, masło, pasztetowa, dżemy, masła i margaryny to wszystko jest objęte tym jednym słowem.
Zapewne dla Niemców jest to oczywistą oczywistością. Tak samo niewidoczną, jak nie zauważamy ani panujące ideologii, ani powietrza, którym oddychamy. Ale dla przybysza z zewnątrz jest to fenomen. I najlepsza rzecz w niemieckiej kuchni moim zdaniem.