

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

W środę 31 2023 maja sąd w Dreźnie ogłosił wyrok 5 lat i 3 miesięcy wieczienia dla Liny Engel i mniejsze wyroki dla kilku innych antyfaszystów z Lipska. Po ogłoszeniu wyroku w kilku miastach w Niemczech doszło do manifestacji w obronie skazanych. Według prokuratury, ządającej dla Liny 8 lat dla Liny, stała ona na czele najgroźniejszej lewicowej bojówki od czasów Frakcji Czerwonej Armii. Ich zbrodnią jest połamanie kości kilku niemieckim neonazistom. Takim osobom jak saksoński przywódca bojówki Combat 18.
Jakby ktoś nie wiedział albo miał wątpliwości-18 to litery A i H, a Combat 18 oznacza Combat Adolf Hitler i jest otwarcie neonazistowską bojówką, której działalność jest w Niemczech zakazana, jako sprzeczna z niemiecką konstytucją i która niejednokrotnie jest określana jako organizacja terrorystyczna. Lina Engel i jej towarzysze mieszkający w Lipsku w Saksonii, napadali na starannie wybranych aktywistów neo-nazistowskich. Ich ulubiona bronią były młotki. Mowa jest o sześciu ataków w efekcie której zostało rannych 13 osób. Ich zestawienie robi trochę wrażenie jakby chciano grupie przypiąć wszystko co działo się w tym czasie w Saksonii. Bez prawie żadnych dowodów. Nagrania z kamer, z podsłuchów nie pozwalają rozpoznać twarzy ani głosów, świadkowie wiedzieli jedynie zamaskowane osoby i nikogo nie rozpoznają. I wtedy jak diabeł z pudełka wyskakuje świadek koronny Johannnes D. I wraz z nim wątek polski.
Johannes, związany z radykalną lewicą niemiecką został przez swoją narzeczoną i inne kobiety oskarżony o nadużycia seksualne co w tym środowisku jest równe wykreśleniu kogoś spośród żywych. Uciekając przed dawnymi towarzyszami Johannes przyjechał do warszawy, gdzie namierzyły go niemieckie służby. Wszyscy widzieli tyle seriali o “odwracaniu”, żeby wyciagnąć wnioski...
Lina siedziała w areszcie od prawie trzech lat. Jej chłopak wciąż się ukrywa. Saksonia jest matecznikiem skrajnej prawicy, przy której AfD to słodkie misie. Które już od dawna w mainstreamie polityki Wolnego Państwa Saksonia i w ostatnich wyborach do parlamentu krajowego w 2019 miało drugi wynik 27,5%. Według Saksońskich służb w 2021 roku w Saksonii było pięciokrotnie więcej ekstremistów prawicowych niż lewicowych (4350 i 880) . Odwołująca się jawnie do nazizmu NPD dostała w 2004 roku prawie 10% głosów. Ci ludzie, którzy głosowali na NPD nie zniknęli. Większość z nich głosuje dziś zapewne na AfD ale są w Saksonii miejsca gdzie NPD wciąż ma poparcie w okolicy 10% Prawicowy ekstremizm to pewna stała niemieckiej polityki.
Rutynowe akcje policji przeciwko prawicowym ekstremistom, podczas których okazuje się zazwyczaj że mieli powiązania z państwowym aparatem przemocy, to nawet nie jest wiadomość z pierwszej strony. Nawet w moim regionie w zeszłym roku AfD dostało w wyborach do landtagu 10%! A to jest region, gdzie bardzo harmonijnie żyją ze sobą ludzie z wielu kontynentów a w reakcji na to ze jestem z Polski słyszałem zachwyty, nigdy nie spotkałem się z negatywną reakcją, na to że nie mówię po niemiecku.
Nawet ze strony stereotypowych “starych Niemców”. Równie memiczna kategoria jak w Polsce fanki Radia Maryja. Stary Niemiec nigdy nie mówi po angielsku i poucza, że jesteś w Niemczech i masz mówić po niemiecku. Jest tak stary ze tęskni za cesarzem Wilhelmem.
No właśnie! Tak jest taka grupa, która bardzo poważnie tęskni za cesarstwem. Obywatele Rzeczy stali się szeroko znani w grudniu ubiegłego roku po dużej akcji policyjnej, podczas której aresztowano 25 członków grupy Patriotische Union, będącej częścią sieci Obywateli Rzeszy. Nie sposób nie zauważyć, z pewnym uznaniem, jak organizacje tego typu wcieliły w swoją praktykę, zasady oporu niekierowanego. Ale też działania choćby grupy z Lipska pokazują, ze również lewa strona odrobiła te lekcję. Obywatele Rzeszy to konserwatyści, przy których faszyzm to jakaś nowinka i dekadencja. Sieć jest bardzo różnorodna ale sedno, lore jak mawia młodzież jest takie, że nadal istnieje I Rzesza/Cesarstwo Niemieckie, ale jest pod okupacją. Obecnym wcieleniem okupanta jest... Unia Europejska. Według Urzędu Ochrony Konstytucji do ruchu Obywatele Rzeszy należy ponad 20 tyś. Niemców, którzy w latach 2015-2017 (za te lata są dane, nie ma za późniejsze, czemu?) popełnili 10 500 przestępstw.
Co jest ważne z polskiego punktu widzenia i na co warto zwrócić uwagę-dla Obywateli Rzeszy nazistowskie Niemcy nie były prawdziwym państwem niemieckim. Niemcy są od I wojny światowej okupowane. Kondominium amerykańsko-angielskie pod brukselskim zarządem powierniczym. Tak. Dobrze kojarzycie... mi to też przypomina rozmaite grupy typu “Iskra z Polski” czy “Kumraci nie kumaci”. Tyle, że zjednoczone i mające broń i powiązania w aparacie państwa
Inną, głośną przed dziesięciu laty i rozbitą (też nie do końca) przez policję grupą jest Narodowosocjalistyczne Podziemie, którego członkowie w latach 2000-2007 zabili 10 osób, w tym policjantkę i dokonali trzech zamachów bombowych. Nauczycielka w szkole policyjnej w Nadrenii Północnej-Westfalii. Bahar Aslan wywołała ostatnio burzę pisząc na twitterze o “brunatnym brudzie” w niemieckich organach bezpieczeństwo, z którym zetknęła się podczas pracy. Główną oficjalną reakcją było zwolnienie jej z pracy. Wokół sprawy zrobiło się głośno, zabierali głos politycy i zwolnienie z pracy zostało cofnięte.
Ale zdaje się, że wpis na social media to szczyt antyfaszyzmu jaki akceptuje niemiecki establishment. To jak niemieckie gazety piszą o Linie E. i jej towarzyszach przypomina Republikę Weimarską, gdzie na ulicach walczyli ze sobą lewacy (i tu właśnie naprawdę lewacy, ten stworzony przez Lenina termin pierwotnie oznaczał niemieckich demokratycznych komunistów) i radykalna prawica (bo nie tylko faszyści). Wtedy też niemieckie elity dogadywały się z nazistami przeciwko lewicy. Prym zdaje się tu wieść, jakże by inaczej, Axel Springer, znane z upodobania do “polskich obozów zagłady". No to niemiecką lewicę traktują tak jak Polaków.Ale w podobny ton uderza też lifestylowe Burda Media.
Ale technicznie działanie tych dzielnych młodych ludzi było terrorem. Terrorem wobec terroru. Ich działania miały na celu zastraszanie zastraszających, środowiska neonazistów, szerzenie terroru wśród siejących terror. Przeciwstawili się brunatnemu terrorowi w sytuacji gdy ani państwo, ani policja ani “organizacje pozarządowe” nie potrafią obronić społeczeństwa przez zagrożeniem jakim jest faszyzm. Nie sądzę, żeby bycie antyfaszystą było aspołeczne. To bardzo pro-społeczne. Lina E i jej towarzysze chronili społeczeństwo przed takimi takimi jak Narodowo-socjalistyczne Podziemie czy Combat 18. Państwo i klasa ideologiczna pokazali po czyjej są stronie w tej walce. Ci dzielni młodzi ludzie zwalczają to co w Niemczech najbardziej anty-polskie. O ich uniewinnienie powinie wystąpić oficjalnie polski rząd. No żartuję. Cała sprawa jest oczywiście o wiele obszerniejsza i bardziej zagmatwana. Bo w tle są ataki prawicowych bojówek na lewicową dzielnicę Connewitz w Lipsku i tylko wspomniana postać świadka koronnego Johannesa Domhövera, który plątał się w swoich zeznaniach, i naciąganie paragrafu 129 o członkostwie w organizacji przestępczej. I to że specjalna grupa Soko Linx od swojego powstania kilka lat temu nie odniosła żadnych sukcesów. I bardzo potrzebowała aresztować niebezpiecznych terrorystów. Chyba czyjś stołek został uratowany tym procesem. A faszyzm zyskał kolejny stopień akceptacji. Są też oczywiście kolejne kryzysy imigranckie. Obecnie całkiem mainstreamowym tematem jest zamkniecie granic z Polską z powodu napływu nielegalnych emigrantów. No przymknięcie, wprowadzenie kontroli... I kilkudniowe zamieszki w Chemnitz w 2018. I to, ze takie zamieszki nie są w Niemczech niczym nadzwyczajnym. Ani nowym. I tak osobiście, to ja już nie jestem młodym człowiekiem. Dbam o formę ale ani nie ucieknę ani się już przed wpierdolem nie obronię (no chyba ze zdążę wyciągnąć nóż, jak to szef kuchni). A grupa Liny to ci którzy stoją pomiędzy mną a skurwysynami z Combat 18. Chwała bohaterom! Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga