

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

Cem Özdemir, minister wyżywienia i rolnictwa z Partii Zielonych to bez wątpienia jedna z ciekawszych postaci niemieckiej polityki. Syn rolnika i krawcowej, emigrantów z Turcji jest od lat jednym z największych krytyków Erdogana w Niemczech, jest też jednym z nielicznych którzy od lat należą do przeciwników Putina. W 2014 roku zamieścił na Youtube film na którym widać było w tle, rosnący na jego balkonie krzaczek marihuany. Pytany o to, odpowiedział, że to „delikatne, polityczne oświadczenie” (legalizacja konopi to jeden z punków umowy koalicyjnej obecnej koalicji rządowej). Od kilkudziesięciu lat jest wegetarianinem, nic dziwnego więc, że stawia dobrostan zwierząt na pierwszym miejscu. Zdecydowanie jednak odrzuca radykalne pomysły w rodzaju całkowitego zakazu produkcji mięsa, co poróżniło go z niemieckimi weganami.
Nowym projektem eko-ministra jest zakaz, skierowanej do dzieci, reklamy niezdrowej żywności .
Zakaz ma obejmować m.in lody i napoje energetyczne, ciasta i ciastka, czekoladę i inne wyroby kakaowe, batony muesli i słodkie pasty. W przypadku wielu innych produktów (np. napoje mleczne i alternatywy, sery, przekąski) będzie to uzależnione od zawartości w nich takich składników jak cukier, sól, tłuszcze nasycone i tłuszcze w ogóle.
Planowany zakaz dotyczy wszystkich reklam w godzinach od 6 do 23, „które ze względu na swój charakter są szczególnie odpowiednie do nakłaniania dzieci do konsumpcji” , internecie oraz w prasie, na platformach wideo i reklamie zewnętrznej.
Poza tym niedopuszczalne ma być również reklamowanie niezdrowych produktów na billboardach w promieniu 100 metrów od szkół, świetlic, placów zabaw i miejsc rekreacji dla dzieci.
Zaskakująco niska jest niestety kara przewidziana w projekcie za złamanie zakazu, bo wynosi jedynie do 30 tyś. euro co nie jest dużym wydatkiem na korporacji spożywczych takich jak Nestle, czy takich firm jak McDonalds.
Branża spożywcza jest oczywiście przeciwna zakazowi, i stosuje typową strategię przerzucania kosztów i odpowiedzialności na indywidualnych klientów, w tym przypadku rodziców dzieci. Przeciwko jest też koalicjant Zielonych FPD, podkreślająca znaczenie edukacji żywieniowej i licząca na odpowiedzialną postawę biznesu.
Cem Özdemir odpowiada na to, że jak do tej pory dobrowolne ograniczenia ze strony biznesu nie przyniosły żadnych efektów i że (niestety) nie domaga się całkowitego zakazu reklamy a jedynie takiej która będzie skierowana do dzieci.
Plany zakazu popiera Niemieckiego Towarzystwa Medycyny Dziecięcej i Młodzieżowej (der Deutschen Gesellschaft für Kinder und Jugendmedizin), które podobnych rozwiązań domaga się od lat. Wsparcia ministrowi udzieliły również Niemieckie Towarzystwo Otyłości, Niemiecki Związek na rzecz Chorób Niezakaźnych (DANK), Foodwatch, Federacja Organizacji Konsumenckich i WWF które mówią o zakazie jako o „kamieniu milowym” w walce z otyłością i o zdrowie dzieci.
Nadwagę (w tym otyłość) ma w Niemczech połowa kobiet i 2/3 mężczyzn. Otyłość dotyka 1/4 dorosłych Niemców (co jest podobnym wynikiem jak w Polsce). Wśród dzieci i młodzieży to 15 % z nadwagę w tym 6% otyłych (w Polsce nadwagę 31 proc. chłopców i 20 proc. dziewczynek, w tym otyłość 13 proc. chłopców i 5 proc. dziewczynek)