

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.
Zakochałem się. Tak całkiem niepostrzeżenie. Początkowo nie wydawało się to poważną sprawą. Ot trochę przyjemnej zabawy w kuchni. Ale pomału zaczeło to przeradzać się w coś o wiele poważniejszego, głębokie uczucie i namiętność. Każde kolejne spotkanie zaczęło dostarczać coraz więcej radości, inspirować…
Nie powiem, że to odwzajemnione uczucie ale wystarcza mi radość wspólnie ze spędzonego czasu i z tego co przyrządzam
SKŁADNIKI:
200 g (1 kostka) tofu
200 g konfitury śliwkowej
1 łyżeczka cynamonu
1 płat ciasta francuskiego
1 łyżka oleju sezamowego (opcjonalnie)
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Tofu ugniatamy, rozdrabniamy dokładnie widelcem, dodajemy konfiturę, cynamon i opcjonalnie olej sezamowy, i dokładnie mieszamy.
Rozwijamy ciasto francuskie i smarujemy równo przygotowana masą.
Ciasto zwijamy ostrożnie w rulon i bardzo delikatnie kroimy ostrym nożem na kawałki o szerokości 1-1,5 cm.
Pieczemy w 190 stopniach około 15 minut.

WARIANTY:
Zamiast konfitury śliwkowej można użyć innej, dżemu albo np gęstego musu jabłkowego. W tym ostatnim przypadku dobrze będzie dodać trochę cukru
Masę można dodatkowo doprawić sokiem z cytryny czy limonki, imbirem, kardamonem etc.
UWAGI:
Ciasto francuskie wyjmij pół godziny wcześniej, żeby się ogrzało. Zimne jest twarde i połamie się przy rozwijaniu
Do pokrojenia zwiniętego ciasta użyj naprawdę ostrego noża, inaczej nóż bedzie zgniatał razem warsty i farsz zacznie wychodzić na boki. W Polsce można tanio, również przez internet kupić tajskie noże Kiwi. Sam takim nożem pracowałem przez długi czas.
Proporcje tofu i konfitury można zmieniać w zależnosci od tego jak słodkie ślimaczki chcemy zrobić
Czas pieczenia zależy od konkretnego piekarnika, dobrze jest ciastka co parę minut kotrolować bo ciasto francuskie ma to do siebie, ze dość szybko przechodzi od stanu “niedopieczone” do stanu “spalone”.
SERWIS:
Serwujemy z łagodną kawą, herbatą czarną np. Dublin Cream lub klasyczna, zieloną np. Sencza, dobrze będzie pasować też herbata japonska wiśnia. Można podać do świeżych owoców, bitej śmietany.
Tak.
Dokładnie tak.
Obiektem mojej miłości jest ciasto francuskie.
Zachwyca mnie jego specyficzna tekstura po upieczeniu.
Będąca skutkiem specyficznego sposobu produkcji, przypominającej sposób kucia stali na samurajskie miecze (i bardzo dobre, i drogie japońskie noże kuchenne), polegającego na wielokrotnym rozwałkowywaniu i składaniu, i znowu rozwałkowywaniu.
W takim wielokrotnym powtarzaniu tej samej, prostej czynności i doprowadzaniu jej do perfekcji ma w sobie coś z typowo japońskiego ducha wyrażanego w maksymalnie prostej medytacji liczenia oddechów Zen czy ćwiczeń samurajów, doprowadzających do perfekcji cięcia miecza. Dziś tę perfekcję i elegancję można dostrzec w pracy największych mistrzów sushi.
Piękny wyraz tego znajdujemy w filmie “Jiro śni o sushi” o największym z mistrzów sushi Jiro Ono. Osiedziesięcio sześcio letni mistrz, przygotowujący sushi od dzieciństwa mówi “jeszcze nie osiągnąłem doskonałości” i wyznaje podejście “powinno być lepsze niż poprzednim razem”.
Każde nasze działanie możemy zrobić lepiej, każdy smak ulepszyć. Nie po to by kogoś prześcignąć czy zdobyć jakąś premię czy nagrodę.
Ciągłe doskonalenie jest tu podstawa i ścieżką, wartością samą w sobie.Jak mówi Jiro “wszyscy idziemy na szczyt. Ale gdzie on jest nie wie nikt”.
Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?
Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga