

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

…po zrobieniu kupy?
Różne są opinie, a co dopiero praktyka!
Mycie rąk miało bez wątpienia niebagatelny wpływ na wyniki nowego badania, nad kluczowym dla naszego zdrowia, mikrobiomem jelitowym, przeprowadzonego przez badaczy z Włoch, którego wyniki opublikował Nature.
Badacze analizowali mikrobiom jelitowy niemowląt w pierwszym roku ich pobytu w przedszkolu. Ilość mikroorganizmów przekazywanych między dziećmi rosła w ciągu roku. Po czterech miesiącach dzieci w przedszkolu dzieliły się już 15–20% swoich gatunków mikroorganizmów a ilość przekazanych między dziećmi mikroorganizmów cały czas rośnie w pierwszym roku pobytu w przedszkolu.
Badanie wykazało, że dochodzi też do wymiany mikrobiomu między małymi dziećmi a zwierzętami domowy.
Jednak największy wpływ na mikrobiom małych dzieci wykazały antybiotyki, których stosowanie w pierwszym roku życia gwałtownie zmniejsza liczę szczepów bakteryjnych. Jednak u dzieci w żłobkach następowała, dzięki przenoszeniu mikrobioty od innych dzieci, szybka regeneracja bakterii jelitowych.
Nie mamy tak wielu, tak intensywnych i bliskich, nieumytymi po kupie rękami, kontaktów społecznych jak dzieci w żłobku czy przedszkolu.
Dlatego jeżeli bierzecie antybiotyki, to KONIECZNIE wzmacniajcie swój mikrobiom jelitowy. Najlepiej poprzez odpowiednią dietę, bogatą w błonnik i kiszonki.
Trudno w tej chwili określić jaki wpływ na ważną dla naszego zdrowia, różnorodność bakterii jelitowych mają kontakty i wzbogacenie mikrobioty w dzieciństwie Prawdopodobnie jest stan jest wypadkową różnorodności nabytej w dzieciństwie i diety.
Więc jak cieszysz się dobrym zdrowiem na starość jak ja to może zawdzięczasz to koledze ze żłobka czy przedszkola, który nie umył rąk po kupie.
Ja nie. Bo ja już w wieku trzech lat miałem lęki społeczne i nie można mnie było zostawić w przedszkolu. U mnie to efekt wzbogacenia mikrobioty dzięki dzieciństwu spędzonemu na działce (dziękuje Tato)
Dochodzi tu do bardzo ciekawej interakcji między naszym ciałem a psychiką.
Bo wiemy, że kontakty społeczne są ważne dla naszego psychicznego zdrowia i dobrego samopoczucia.
Badanie wykazało kontakty społeczne (nawet jak myjemy ręce) powodują większą różnorodność mikrobiomu jelitowego, która ma istotny wpływ na nasze zdrowie psychiczne.
I oczywiście ja nie Jestem lekarzem, ani żadnym naukowcem, badaczem i to jest spekulacja z dupy (he he nomen omen)
Co, jeżeli tak naprawdę jesteśmy sterowani przez te 1 do 2 kg drobnoustrojów w naszym brzuchu. Jakby to zebrać to jakaś taka galaretowate coś by to było. Bez mózgu…
I że przyczyną, dla której kontakty międzyludzkie mają dobry wpływ na nasz stan psychiczny i generalnie potrzebujemy tych kontaktów są bakterie jelitowe są dokładnie ich geny, które się dzięki temu replikują w nowych nosicielach.
I że na przykład subkultury młodzieżowe też z tego wynikają, bo ludzie związani z jakąś subkulturą mają z reguły więcej i bliższych (niekoniecznie seksualnych, ale wspólne noclegi pod namiotem na festiwalu, taniec pod sceną, picie z jednej butelki, etc.) niż ogół społeczeństwa.
Może. A może wcale nie. Takie spekulacje dobrze robią na połączenia w mózgu.
I na pewno dobrze robią kontakty społeczne i dbanie o zdrowy mikrobiom np. poprzez jedzenie bogate w błonnik. Parki i tereny zielone i rozpusta w trawie i błocie tez są pomocne.
Na zdjęciu gdzieś w Hamburgu. To najbardziej zielone z dużych miast w Niemczech.
Disclaimer:
staram się dochowywać maksymalnej rzetelności i publikowane przeze mnie artykuły pisać w zgodzie i w oparciu o medycynę EBM i najnowszy stan nauki to jednak nie jestem lekarzem, dietetykiem ani naukowcem tylko Chefem, dla którego prywatnie i zawodowo jest to ważny obszar wiedzy.
jeżeli uważasz, że coś ci dolega to nie słuchaj celebrytów ani nawet Szefów kuchni, ani sklerotycznych profesorek tylko idź do lekarza. To ci może uratować życie jak mi uratowało kilkanaście lat temu