Świnie i medycyna

W całej Europie spada kolejny rok pogłowie trzody chlewnej. Cóż za piękna nazwa na czujące stworzenie, które w naturze swojej nie różni się niczym ode mnie ani od ciebie. Ale nie o tym.
Łatwo zauważyć, że gotuje wyłącznie z roślin i takie też wiadomości przede wszystkim umieszczam, a tu nagle: świnie.
Bo nie chodzi tylko o coś, co mnie oczywiście cieszy, czyli trwający już od lat spadek spożycia mięsa w Europie.

Spadek ten szczególnie dotyczy właśnie wieprzowiny, gdzie spadek spożycia jest o wiele szybszy niż w wypadku wołowiny i drobiu (których spożycie w ostatnim oku wzrosło)
Oczywiście nie jest tak, że ludzie w Europie zostają masowo weganami.
Jest to splot wielu czynników (swój wkład wniosła tu pandemia również) i pewna generalna prawidłowość
Bogacące się społeczeństwo oznacza, że coraz więcej osób ma dostęp do lepszego jedzenia. Lepszego w sensie kalorycznego, droższego etc. Ważnym elementem tego jest mięso i słodycze, zwłaszcza takie jak czekolada, które były wręcz symbolem luksusu. U wybitnego polskiego (polsko-żydowskiego) Anatola Sterna w poemacie o zamachu majowym pojawia się obraz picia czekolady u Wedla „upierścienione bydło” jak uroczo nazywa kapitalistów. kapitalistów.
Społeczeństwo się bogaci, rośnie spożycie mięsa, widać to wyraźnie w tej chwili w Azji, gdzie spożycie mięsa na przykład w Chinach.
Aż do momentu, gdy tak jak ma to miejsce w większości krajów Europy, konsumenci przede wszystkim z klasy średniej, zaczynają zwracać uwagę na aspekt zdrowotny i fit swojego jedzenia. Tacy konsumenci ograniczają spożycie wieprzowiny, która jest mówiąc w dużym skrócie najgorszym mięsem dla naszego organizmu.
Dlatego też rośnie spożycie drobiu, bo białe mięso zastępuje czerwone a coraz więcej konsumentów szuka produktów bardziej zdrowych, bardziej zrównoważonych, ekologicznych itd.
I tu zaczyna sie robić ciekawie, bo ta sprawa pokazuje bardzo skomplikowaną sieć współzależności wszystkich elementów na rynku żywności.
Mniejsze spożycie mięsa a szczególnie wieprzowiny i większe spożycie produktów roślinnych, większa dbałość przez coraz większą część społeczności o aspekty eko i zdrowotne diety oczywiście oznacza problemy dla producentów rolników-hodowców i całego łańcuch przetwórstwa i handlu mięsem
I na przykład pojawia się pytanie, co w związku z tym? Czy chcemy dotować producentów wieprzowiny? Czy chcemy zachęcić ich do przekwalifikowania?
Ale dla ogółu społeczeństwa jest to korzystne.
Można to trochę porównać, do spożycie alkoholu.
Spadek spożycie alkoholu jest oczywiście bardzo niekorzystny dla karteli alkoholowych, ale jest bardzo korzystny dla ogółu społeczeństwa. Chociażby dlatego, że ofiary alkoholu nie blokują SOR-ów ani miejsc w kolejce do lekarza czy szpitala z powodu chorób takich jak zapalenie wątroby., nowotwory i wiele innych.
I tak samo nadmierne spożycie mięsa nadmiarowo obciąża służbę zdrowia, zawałami i innymi chorobami wieńcowo-naczyniowymi, cukrzycą, nowotworami etc.
Spożycie mięsa w Polsce w Polsce na osobę to 74 kg rocznie, czyli 2-3 razy więcej niż zalecane. Rekordzistą są tu USA ze spożyciem 100 kg rocznie na Izrael 90 kg (co moim zdaniem wiele tłumaczy)..
Ograniczenie spożycia a co za tym idzie produkcji mięsa, zwłaszcza czerwonego to nieuchronny kierunek działań, jeżeli mamy mieć w Polsce, w Unii Europejskiej, gdziekolwiek w rozwiniętym bogatym społeczeństwie sprawnie działającą służbę zdrowia.
I nawet nie ma tu znaczenia, tak podstawowa nawet kwestia, jak prywatna czy publiczna służba zdrowia.
Bo tak jak jest w przypadku psychiatrii w Polsce nie da się rozwiązać tego problemu, bo że nie ma dostatecznej ilości psychiatrów.
Tak samo, jeżeli nie nastąpi zmiana na skalę masową trybu życia, w tym diety na zdecydowanie mniej mięsną nie damy rady jako społeczeństwo, niezależnie od tego, czy to płatnie, czy bezpłatnie leczyć skutecznie starzejących się społeczeństw.
I to jest kwestia nie tylko lekarze, ale też na przykład średniego i niższego personelu medycznego, który na przykład ważących ponad 200 kg pacjentów musi sadzać na nocnik, bo sama nie jest w stanie w ogóle nawet nie wstać, ale nawet usiąść na łóżku.
Przykład autentyczny z czasów, gdy odbywałem służbę zastępczą w domu opieki PCK.
Także wybudowania i wyposażenia szpitali czy poza medycyną kosztów gospodarczych absencji chorobowych, mniejszej wydajności i rosnącego zapotrzebowania na usługi opiekuńcze.
PS.
Jakbyście chcieli zrobić mi niepraktyczny prezent urodzinowy (urodziny mam pod koniec sierpnia) to możecie znaleźć na allegro i przysłać mi 2-tomowy zbiór poezji Sterna. To mój ulubiony futurysta, również ze względu na wyraźną ideową treść jego poezji i w ogóle jeden z moich ulubionych poetów.

 

 

U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek

 

Moje media społecznościowe

 

Kategoria:

Share