Mazagran

Kilka lat przepracowałem za barem i jednym z ulubionych przeze mnie aspektów tej pracy było robienie drinków. A do moich ulubionych drinków należy do dziś “Czarny rusek”. jeżeli zadajesz sobie pytanie czarny? To jest tez w innym kolorze to tak. Jest jeszcze biały, z dodatkiem śmietanki.
Ruska robi się na bazie likieru kawowego Kahlua,do którego dodaje się wódki.Ciekawostką historycznie-polityczną jest, że drinka tego stworzył w 1949 roku, Gustave Tops, barman brukselskiego hotelu Metropol, dla amerykańskiej ambasador Perle Mesta
Likier wytwarzany jest w ostrym reżimie produkcyjnym. W specjalny sposób uprawiana kawa, cukier trzcinowy, rum najwyższej jakości. Znajduje to odbicie w smaku tego doskonałego trunku. Ale tez jego cenie.
Ale prawie równo sto lat wcześniej powstał inny świetny kawowy drink-mazagran

SKŁADNIKI
150 ml mocnej aromatycznej kawy
50 ml brandy
lód
cukier
ewentualnie mleko kokosowe

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA
Zaparzamy mocną aromatyczną kawę.
Studzimy.
Słodzimy dwoma łyżeczkami cukru (najlepiej trzcinowego)
Do wysokiej, wąskiej szklanki wrzucamy kilka kostek lodu. Na lód wlewamy brandy, na brandy kawę.
I gotowe.
Można jeszcze na samym końcu na kostki lodu delikatnie dodać kilka łyżek mleka kokosowego, tak by na samej górze koktajlu utworzyła się biała warstwa, która w trakcie picia będzie się stopniowo mieszała z kawą.

Szybkie bułeczkiWARIANTY
Według miksologów do drinka można równie użyć zamiast (a nawet oprócz) wódki ameretto (nie mylić z Amareną), wiśniówki czy ciemnego rumu

Historia mazagranu sięga połowy XIX-ego wieku kiedy, walczący z francuskim okupantem, Algierczycy oblegali Francuzów stacjonujących w mieście Mazagran. Francuscy żołnierze, podczas oblężenia radzili sobie z upałem i stresem pijąc schłodzoną kawę z koniakiem. Po kilku dniach Algierczycy odstąpili od murów miasta, Algieria znalazła się pod francuską okupacją a mazagran trafił na salony. Ciekawe, na ile jego popularność, zwłaszcza wśród wyższych sfer Europy wynikała ze związku z etosem kolonizatorów, szczycących się “brzemieniem białego człowieka” i dumnych z upadlanie “dzikusów”. Ciekawe, że popularność tego trunku skończyła się w latach 60-tych, wraz z upadkiem imperiów kolonialnych. Dziś myślę, że jest najlepszym trunkiem by wznieść toast za Franka Fanona i wszystkich narodów, walczących kiedyś i dziś o wyzwolenie spod imperialnej dominacji. Od Polski, poprzez Algierię po Tybet.


Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?
Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga

Kategoria:

Share