Makaron z migdałami

Nie. nie na słodko.
Orzechy to trochę w codziennej diecie niedoceniany składnik. w kuchni roślinnej sięga się po nerkowce czy inne pestki jako zamienniki sera żółtego czy białego. Ale poza takimi niszowymi trochę przepisami i poza deserami, i ciastami orzechów, ani innych pestek raczej nie uświadczymy na naszych stołach.

A w tradycyjnej kuchni (oczywiście nie ludowej, bardziej kuchni dawnego 1%) migdały i orzechy obok takich owoców jak figi czy jabłka były stałym składnikiem dań wytrawnych, dań obiadowych np. w dawnej kuchni polskiej.
Funkcjonalnie orzechy są całkiem niezłym zamiennikiem mięsa, będąc źródłem białka. Niestety obfitym w tłuszcze, więc wysoko kalorycznym, ale to tez przypomina funkcjonalnie mięso, będące przede wszystkim źródłem białka i tłuszczu.
W orzechach są to tłuszcze nienasycone bogate w kwasy omega-3, czyli te potrzebne i dobre dla naszego zdrowia.

SKŁADNIKI:
50 g krojonych migdałów
30 g oleju z suszonych pomidorów
50 g pestek słonecznika
100 g (odsączonych z oleju) suszonych pomidorów (rów
50 g kaparów (plus część odcieku)
balsamico
bazylia

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Pomidory suszone odsączamy z oliwy i kroimy w paski
Migdały siekamy.
Kapary odciekamy. Zostawiamy odciek.
Smażymy kilka minut, na oleju z suszonych pomidorów, migdały i słonecznik. Dodajemy pomidory i kapary z łyżką odcieku i łyżeczką cremo balsamico
Kilka liści bazylii ucieramy z odrobiną oleju i dodajemy na patelnie. podlewamy 2-3 łyżkami bulionu (lub ostatecznie wody) i odparowujemy na małym ogniu.

WARIANTY:
Zamiast migdałów i słonecznika możecie użyć różnych innych pestek czy orzechów takich jak nerkowce czy orzechy włoskie, a nawet fistaszki.
Bazylia dodaje wspaniałego aromatu, ale można obyć się bez niej, albo zastąpić np. czosnkiem niedźwiedzim

SERWIS:
W tym czasie kiedy przygotowujemy danie na patelni, zagotowujemy makaron, odsączamy, tak, żeby był wilgotny i dodajemy na patelnię, i mieszamy dokładnie. Na talerzu możemy ozdobić listkami bazylii albo mięty. Mięta to kolejny niedoceniany składnik dań wytrawnych.
Oczywiście można podać z ziemniakami, ryżem czy kaszą. Ja użyłem makaronu białkowego sojowego wstążka. Bo akurat taki miałem.

To danie to reprezentant mojej ulubionej ze światowych kuchni, czyli gotowania „w stylu lego”, względnie „al pucel” czyli układanka. Zrób przegląd spiżarki, weź to co masz, co trzeba zużyć i zobaczymy co z tego możemy ułożyć. Pucel, ale bez obrazka na wzór.
Zazwyczaj zaczynam od jednego czy dwóch składników jakie znajduję w szafce czy lodówce. Tu zacząłem od pomysłu na nieoczekiwane użycie migdałów jako źródła białka.
Jest to trochę moje odchylenie dietetyczne. Jestem wielkim zwolennikiem diety bogatej w białko i białka w każdym posiłku (np. lodach). Chcę napisać na ten temat większy tekst, o „dźwigni białkowej”. Jest to dość nowa koncepcja w dietetyce, ale już mocno umocowana w badaniach, według której (w uproszczeniu) czujemy się najedzeni, gdy dostarczymy odpowiedniej ilości białka. Białkiem najemy się tez na dłużej.
Summa summarum-dieta bogatsza w białko sprzyja ograniczaniu kalorii w diecie (sprawdzić czy nie amator kebabów, bo wtedy to nie działa)
Jak chcemy dbać o wagę, wagę i sylwetkę (bo powinniśmy wszyscy) to zwracajmy uwagę, żeby w każdym posiłku dostarczać białko i to w odpowiednio dużej ilości.
Warto o tym pamiętać zwłaszcza na diecie roślinnej, żeby uniknąć popularnego błędu jakim jest łączenie węglowodanów z węglowodanami. I ewentualnie błonnikiem. Sam tak robiłem jak miałem naście lat i przestałem jeść mięso.
Nieraz jest tak, że usuwamy z diety i z przepisu mięso, tłuszcze, produkty odzwierzęce i nie umiemy zadbać, nawet nie jesteśmy świadomi, tego jaką one pełnią funkcję w naszej diecie i czym je zastąpić.
Co najwyżej dbamy o stronę wizualną i smakową. I białkowy, mięsny kotlet zastępujemy węglowodanowym kotletem z kaszy jaglanej albo kotletem z buraka. Jak już chcecie zrobić taki węglowodanowy kotlet to podajcie np. z sałatką z prażonych orzechów i migdałów, najlepiej z siemieniem konopnym (fenomenalne, jedyne roślinne źródło wszystkich egzogennych białek). I niekoniecznie z jakimś węglowodanowym dodatkiem typu kasza czy ziemniaki. Czy takimi produktami jak chlebowiec (jackfruit).
Tu jest istotne jeszcze jedna kwestia. Nasze podejście do gotowania i roślinnych odpowiedników dań tradycyjnie mięsnych. Dla mnie obecnie, istotniejsze od odwzorowania mięsnych smaków i tekstur, upodobnienia do mięsnego pierwowzoru, jest, żeby danie było jak najsmaczniejsze.
Jest to też ciekawsze.
Zamiast nakładania na siebie samego ograniczenia, jakim jest:
muszę znaleźć to co najbardziej będzie przypominać mięso w tym daniu
otworzenie sobie nowych możliwości:
chce znaleźć najciekawszą formę i najlepszy smak tego dania w wersji. Z co najmniej takimi samymi lub lepszymi wartościami odżywczymi.

I tu jest mały pro-tip dla was. Jeżeli zamieniacie danie z mięsnego na roślinne i zadbacie o to, żeby ten podstawowy element jakim jest białko został odpowiednio wymieniony, żeby pojawiło się w daniu białko roślinne, to wartości odżywcze, prozdrowotne tego dania będą większe.
To jest znowu temat na osobny artykuł to jest kilka kwestii takich jak na przykład gęstość odżywcza i gęstość pokarmowa, jak błonnik, jak tłuszcze nasycone i nienasycone. Można by długo wymieniać.
Generalnie to tak działa, że jeżeli w swojej diecie zamienisz mięso na dobre białko roślinne zyskujesz zdrowotnie. A możesz też smakowo, jak to dobrze przygotujesz. I to można zrobić łatwo i tanio. I to obok tego by danie było smaczne i odżywcze/zdrowe dwa kolejne podstawowe składowe nowoczesnej kuchni. Kuchni dla milionów, nie dla milionerów!

20240501_074005.jpg

Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga

Moje media społecznościowe

Share