

Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.
Polska kuchnia ludowa, polska cuccina povera w przeciwieństwie do włoskiej (pozdrawiam Michał i dzięki za inspiracje do poszukiwań i eksperymentów) nie zrobiła światowej kariery. Wręcz przeciwne zdaje się być czymś czego się wstydzimy, tak jak naszych chłopskich korzeni.
Ziemniaki to w polskiej kuchni dość nowy wynalazek, na dobre rozpowszechnił się dopiero w XIX wieku. Wcześniej na stołach królowały kasze i wszelkie kluski. Na przykład kładzione
Na przykład kluski kładzione.
SKŁADNIKI:
250 ml mleka sojowego
300 g mąki pszennej lub innej (patrz uwagi)
tymianek (opcjonalnie)
sól
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Do miski wlewamy mleko, dodajemy przyprawy, sól i pomału wsypujemy mąkę, dokładnie mieszając, najlepiej rózgą.
Odstawiamy na ok. 20 minut.
Zagotowujemy osolona wodę
Nabieramy ciasta na łyżkę i wkładamy do gotującej się na małym ogniu wody.
Delikatnie mieszamy, żeby kluski nie przywarły do dna i nie pozlepiały się. po tym jak woda zacznie znów wrzeć gotujemy jeszcze 2-3 minuty.
Wyjmujemy łyżką cefzakową i albo od razu podajemy, albo hartujemy w zimnej wodzie
WARIANTY:
Jest pole do popisu i wykazania się inwencją. Zamiast mąki pszennej można uzyć np. orkiszowej (ja tak często robię), żytniej czy innej glutenowej.
Podobnie z przyprawianiem. Zamiast tymianku doskonale pasuje np. suszony czosnek niedźwiedzi i wiele innych przypraw. Bardziej zależy to od tego z czym chcemy podać kluski
Jeżeli zrobimy rzadsze ciasto i będziemy je pomału wlewać do wrzątku uzyskamy inny ludowy specjał jakim są lane kluski
UWAGI:
Woda nie powinna gwałtownie wrzeć, ma się lekko się gotować.
SERWIS:
Można takie kluski podawać na słodko (ale wtedy zamiast tymianku lepiej użyć np. cynamonu), na wytrawnie z sosami, smażona weganiną (jak na dzjęciu), gulaszem. Na dosłownie setki sposobów.
Tradycyjnie podawane były często tylko z okrasą, smażoną cebulką, jako samodzielne danie
Nie napiszę, że nadchodzą ciężkie czasy, bo już nadeszły. Wojna w Ukrainie jest ostatecznym końcem pauzy strategicznej i początkiem otwartej walki mocarstw o nowy porządek świata. Jest też ogromnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa żywnościowego na skalę globalną. Ukraina nazywana niekiedy “spichlerzem świata”, jest jednym z największych eksporterów pszenicy, makuch, oleju rzepakowego i rzepaku, kukurydzy i jęczmienia. Produkty rolne z Ukrainy są tańsze niż produkowane w USA, Unii Europejskiej czy nawet Rosji.
Jeżeli dodamy to do już mającego miejsce gwałtownego wzrostu cen żywności i ogólnego kryzysu post-pandemicznego to słychać tętent kopyt, jedzie koń wrony…
Historycznie rzecz biorąc to sytuacja jaką mamy obecnie w Europie, gdzie problemem jest przehadanie się i marnowanie żywności jest ewenementem. Przez praktycznie całą historię ludzkości głód towarzyszył nam o wiele częściej niż sytość.
Tym bardziej warto sięgnąć po przepisy polskiej cuccina povera, kuchni ludowej. Przepisy z reguły wegetariański a nawet wegańskie.
Wiem ze rozważania o nowym porządku światowym to niezbyt optymistyczny i odbierający apetyt temat. I ze większość z nas czuje się wobec takich problemów bezsilna. Ale jestem już w takim wieku że pamiętam czasy gdy zdawało się że rosyjski but wgniatający nas w błoto i brutalnie depczący nasze prawa będzie trwał na wieki. I pamiętam jak nagle to imperium upadło. I mam dla Was słowa Poety zapisane w tamtej mrocznej epoce
Lawina bieg od tego zmienia,
Po jakich toczy się kamieniach.
I, jak zwykł mawiać już ktoś inny,
Możesz, więc wpłyń na bieg
lawiny
Łagodź jej dzikość, okrucieństwo,
Do tego też potrzebne męstwo,
Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?
Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga