Coś nie ma farta Robert Lewandowski do gastronomii.
Z planów restauracji na Mazurach, w ramach wielkiego kompleksu wypoczynkowego “Wodny świat”, wycofał się po trzech latach istnienia spółki, planującej budowę, jesienią ubiegłego roku, gdy na jaw wyszły fakty o kryminalnej przeszłości jednego ze wspólników.
Pisałem tu już o “patologii zwanej gastronomią”. Szczególnie ze względu na specyfikę mojej własnej pracy, interesuje mnie sytuacja w lokalach wege. I ku mojej radości można zauważyć, ze zmowa milczenia wobec tych problemów się kończy
Od kilku dni w mediach pojawiają sie alarmistyczne teksty o braku pracowników do otwierającej się po lockdownie gastronomii. Szacuje się, że przez ostani rok z gastronomii odeszło 200 tyś. osób. W mediach pojawia się, odmieniane na wszystkie sposoby, pytanie “gdzie odeszli pracownicy gastro?”.
Odpowiedź jest bardzo prosta-pracownicy, zwłaszcza ci którzy przekonali się, że może być inaczej. Odeszli do lepszej pracy i płacy i mają dość powszechnej w branży patologii.
Nie wiemy jak długo jeszcze będzie trwać pandemia covid 19 ani jakie wywoła skutki. Jedno jest pewne-zmiany są nieuchronne i im szybciej będziemy je wprowadzać i reagować na zmiany społeczne (a te są kluczowe) tym lepiej. Ssaki wygrały z dinozaurami dzięki swojej zwinności. Trzymanie się starych strategii i zasad działania jest najlepszym sposobem na klęskę i ruinę naszych działań.