Czy Koreańczycy przestaną jeść psy?

Jak poinformował, pod koniec września, rzecznik prasowy południowo-koreańskiego prezydenta Moon Jae-in’a, podczas cotygodniowej konferencji z premierem kraju Kimem Boo-kyumem podniósł on temat zakazu spożywania psiego mięsa. “Czy nie nadszedł czas, aby rozważyć zakaz spożywania psiego mięsa?” powiedział podczas spotkania. Prezydent znany jako wielbiciel psów, ma adoptowanego ze schroniska kundelka Tory
“Tory, według konwencjonalnych standardów, jest brzydkim psem pokrytym czarną sierścią. Przyjmę go jako „pierwszego psa” w przekonaniu, że zarówno ludzie, jak i zwierzęta mają prawo do wolności od uprzedzeń i dyskryminacji” – powiedział Moon podczas kampanii prezydenckiej w 2017 roku, po tym jak obrońcy praw zwierząt zasugerowali, aby ktokolwiek zostanie nowym prezydentem Korei, adoptował odebranego znęcającemu się nad nim właścielowi, psa ze schroniska.
Od tamtej pory Tory jest twarzą kampanii na rzecz praw psów w Korei. Zaadaptowanie szaro-czarnego mieszańca przez nowo wybranego prezydenta było tym bardziej przełomowym wydarzeniem, że kundle są przez wielu Koreańczyków uważane za “nieczyste” i gorsze od psów rasowych. Niesławna prezydentka Korei Park Geun-hye, miała dwa rodowodowe, nieskazitelnie rasowe psy Jindo, które porzuciła gdy została usunięta z urzędu, w wyniku skandalu korupcyjnego, który wywołał masowe demonstracje. Jak poinformował jakiś czas potem “Błękitny Dom” (siedziba głowy państwa w Korei) psom znaleziono nowego właściciela. Także adopcja psów ze schroniska nie jest zbyt popularna w Korei
Według Joo Young-ha z Akademii Studiów Koreańskich, zwyczaj jedzenia psów zwany gaegogi zaczął się upowszechniać się w Korei w okresie Goryeo (X wiek), kiedy mięso psów, w przeciwieństwie do wieprzowiny i wołowiny, było łatwo dostępne.
Koreański zwyczaj jedzenia psów stał się źródłem międzynarodowych kontrowersji i potępienia w okresie olimpiady w Seulu w 1988 roku, kiedy to zrobiło się o nim głośno na świecie. Obecnie już ponad połowa (60%) Koreańczyków widzi w psach raczej członków rodziny niż źródło mięsa. Jednak nadal w Korei Płd. zabija się rocznie milion psów, hodowanych na 30 tysiącach farm, na mięso.
Kwestia jednak dzieli obecnie koreańskie społeczeństwo. Dla wielu osób jedzenie psów to narodowa tradycja kulinarna, której nie rozumieją i nie szanują cudzoziemcy. Jej odrzucenie uważają za uleganie kulturowemu imperializmowi Zachodu, westernizację Korei i zadają pytanie w czym ubój psów jest gorszy niż ubój świń i krów?
Wśród starszego pokolenia mięso psów jest traktowane jako wzmacniające siły sexualne i mające właściwości chłodzenia organizmu podczas upałów. Nie bez znaczenia jest także aspekt ekonomiczny zakazu psów. 30 tyś. farm, liczne restauracje i sklepy sprzedające psie mięso zapewniają źródło utrzymania dla dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy Koreańczyków.
Kwestia zakazu psiego mięsa stanie prawdopodobnie jednym z tematów przyszłorocznej kampanii, przed mającymi nastąpić w marcu wyborami prezydenckimi.

Warto dodać, żeby niejako uzupełnić kulinarny obraz Korei, że jest to jeden z tych krajów, gdzie praktycznie nie jada się nabiału (co ma związek z masową i powszechna u Koreanczyków nietolerancją laktozy) i z którego wywodzi się najstarsza i najzamienitsza roślinna tradycja kulinarna-sachal eumsik, kuchnia klasztorów buddyjskich w Korei.

A zanim oburzymy się na barbarzyńców jedzących psy, warto sobie uświadomić, że jest to kwestią kulturową, które zwierzęta uznajemy za mięso a które za przyjaciół. Dla wielu Polaków (chociaż to tabu zdaje się zanikać) nie do przyjęcia jest jedzenia koniny, koń ma specjalny status w polskiej tradycji i kulturze. Nie przeszkadza nam to jednak, w eksporcie koni na mięso do Włoch, gdzie konina jest przysmakiem. Zjadane powszechnie w Europie świnie przewyższają inteligencja psy. Więc może jednak trochę racji maja koreańscy nacjonaliści uważający zakaz jedzenia psów, przy aprobacie wieprzowiny za wyraz westernizacji i niszczenia lokalnej tradycji przez kraje Zachodu. Czy bardziej godni potępienia są Azjaci, którzy rocznie zabijają na mięso 30 mln psów, czy Europejczycy zabijający rocznie na mięso ponad 60 mln świń?
Czy więc Koreańczycy przestana jeśc psy? Powinniśmy odpowiedź zacząć od pytania o to kiedy Europejczycy przestana jeść świnie i jak zapewnić bezpieczeństwo ekonomiczne i pracę tym wszystkim, którzy utrzymują się z hodowli, produkcji i handlu mięsem. Transformacja społeczeństwa tylko wtedy ma sens gdy jest trasformacją socjalna, sprawiedliwą społecznie i ekonomicznie.

Podoba Ci się ten artykuł? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?
Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga

Kategoria:

Share