Chipsy i ich historia

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest, że wszyscy wiemy kto wynalazł dynamit, że pielęgnujemy pamięć Hannibala czy Nocy Św. Bartłomieja, ale nie mamy pojęcia jaka jest historia pralki. Albo kiedy skonstruowano pierwsza lodówkę. Ani komu zawdzięczamy taką przepyszna przekąskę jak chipsy?
Ile razy używaliście w tym roku dynamitu? Do czego była wam w życiu potrzebna wiedza o wojnach religijnych w XVI-wiecznej Francji? A ile razy w tym roku sięgaliście po chipsy? Co jest więc dla naszego życia ważniejsze? Chipsy czy Henryk Nawarrski. Paryż wart jest mszy, robotnik zapłaty swojej a chips swojej historii.
Chipsy to jedno z dań wyklętych, nieomal symbol niezdrowego jedzenia. I całkiem słusznie. Bo nawet jeżeli pominiemy, ze jest to obecnie doskonały przykład wysoko przetworzonej żywności bez odżywczych wartości w którym za to są w mnogości dodatki, ulepszacze (kocham to słowo) i aromaty “identyczne z naturalnym” to chipsy są dramatycznie wysokokaloryczne.
100 g chipsów to ok. 500kcal! CZYLI WŁASCIWIE PACZKA CHIPSÓW TO TO SAMO CO OBIAD. No i mamy stereotyp: grubas przed telewizorem z paczka chipsów. I co gorsza jak widać ten stereotyp jest w duzym stopniu prawdziwy
Ale dlaczego tak lubimy chipsy?
Ale nie tylko chipsy. Lubimy wszystko co chrupie. I jak wiele takich upodobań i uwarunkowań żywieniowych jest to uwarunkowane ewolucyjnie. Przede wszystkim tym, że chrupiące znaczyło świeże. A w czasach jeszcze nie tak odległych każde, nawet niezbyt ciężkie, zatrucie pokarmowe było śmiertelnie niebezpieczne.
W tamtych też czasach “tłuste” było synonimem smaczne, wręcz zdrowe. Bo problemem naszych przodków był ciągły niedobór kalorii i głód a nie nadwaga i otłuszczenie żył.
Chrupanie uruchamia też prócz zapachu i smaku, zmysł słuchu a im więcej zmysłów jest zaangażowanych w jedzenie, tym ono bardziej nam smakuje. Co ciekawe samo słowo (zarówno angielskie “crispy” jak i polskie “chrupać” to onomatopeje) wywołuje w mózgu reakcje podobne jak … przy chrupaniu. Dlatego to słowo jest tak popularne w reklamach i opisach jedzenia. Bo wywołuje na nieświadomym poziomie ochotę sięgnięcia po danie opatrzone tą sygnaturą.
Wypróbujcie to. Jak będziecie chcieli u kogoś wzbudzić większy apetyt czy spowodować ze a priori będzie mu wasze danie danie będzie smakować zareklamujcie że jest “chrupiące.
Charakterystyczne, że zanim świat podbiła cywilizacja zachodnia z jej zasadami zachowania przy stole, to w wielu kulturach właśnie głośne jedzenie, ciamkanie, mlaskanie i bekanie było objawem dobrych manier przy stole i uznania dla gospodarzy i kucharzy.
Uzbrojeni w tę wiedzę, możecie przystąpić do robienia domowych, zdrowych i pysznych chipsów. I oczywiście chrupiących.

SKŁADNIKI:
Ziemniaki średniej wielkości
Olej lub oliwa
sól
przyprawy. wędzona papryka, tymianek, co tam w duszy gra

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Ziemniaki dokładnie umyj, najlepiej szczotka.
Pokrój (najlepiej na elektrycznej szatkownicy do warzyw( w plasterki 1-2 mm.
Dodaj odrobinę oleju lub oliwy, żeby je lekko natłuścić, sól, przyprawy. Dokładnie wymieszaj
Wyłóż na blachę do pieczenia wyłożona papierem do pieczenia JEDNĄ WARSTWĄ
Piec 10 do 20 minut w temperaturze 200 stopni.
Czas pieczenia bardzo w tym wypadku zależy od rodzaju piekarnika,.

WARIANTY:
Jak zwykle zachęcam was do eksperymentowania w kuchni i używania innych warzyw prócz czy zamiast ziemniaków np. doskonałe chipsy wychodzą z selera. Można tez użyć batata, marchwi czy pietruszki. Zaletę wielu takich chipsów, prócz oczywiście nowych smaków będzie nizsza niż w przypadku chipsów ziemniaczanych kaloryczność. Warto też posypać ziemniaczki sezamem, który poprawia metabolizm tłuszczy. A jeżeli robicie do nich dip to raczej użyć jogurtu ewentualnie zmieszanego z majonezem niż samego majonezu. Możecie też zrobić jakiś sos typu salsa pomidorowa. Chcecie przepis na oryginalną meksykańska salsę pomidorową? taką, ze się zieje ogniem.

UWAGI:
Dobre wypieczenie chipsów wymaga wprawy i czujności, żeby złapać moment kiedy są juz chrupiące ale jeszcze nie spalone.
Stare ziemniaki oczywiście lepiej obrać ale jak najcieniej. Jeżeli pieczemy chipsy z ziemniaków razem ze skóra to uzyskujemy dodatkową wartość jaką jest skrobia oporna, której jest najwiącej zaraz przy skórce i która czyści nasze jelita min. z kancerogenów

Historia chipsów
Ziemniaki wydają nam się dzisiaj arcypolskie. Ziemniaki, mielony, mizeria to wręcz synonim klasycznego, domowego, polskiego obiadu. Ale przecież to warzywo trafiło do Polski dopiero w drugiej połowie XVII-ego wieku a pochodzi z Ameryki Północnej.. i z stamtąd pochodzą też chipsy.
Najpierw były frytki czyli “ziemniaki po francusku” jak nazywano je w Ameryce, spopularyzowane w USA przez prezydenta Thomasa Jeffersona, który już w roku 1081 (według innych źródeł 1802) kazał je sobie podawać w Białym Domu. Jefferson frytkami zajadał się rewolucyjnym Paryżu, gdzie pełnił funkcje ambasadora. Być może na paryskim moście Pont Neuf, na którym Francuzi świętowali rewolucję jedząc kasztany i frytki. Co w samej Francji jest uważane za początek światowej kariery frytek.
50 lat później, 24 sierpnia 1853 roku, amerykański kucharz Georg Crum w Saratoga Springs, zdenerwowany na klienta, który zwrócił do kuchni, za grube jego zdaniem frytki, kolejną porcje pokroił w bardzo cienkie plasterki i “przeciągnął” (smażył za długo) podczas smażenia na głębokim oleju. Ku jego zaskoczeniu klient zachwycił się tym nowym sposobem przygotowania ziemniaków. I tak oto “saratoga chips” (bo taką danie otrzymało nazwę) weszły na stałe do menu a George Crum rozpoczął swoją wielką karierę.

George CrumGeorge Speck, bo tak naprawdę nazywał się Crum był synem afroamerykanina i indianki z plemienia Huron, urodzonym w 1824 roku. Początkowo był przewodnikiem i traperem w górach Adirondack, gdzie w 1853 roku zaczął pracę w ośrodku wypoczynkowym Moon’s Lake House. Wtedy otrzymał tez przydomek Crum, za sprawą swojego szefa, który ciągle zapominał i przekręcał jego nazwisko.
I tu miał jakoby dokonać swojego wynalazku George Crum. Ale historia ta jest uznawana przez niektórych badaczy za miejską, kulinarną legendę.Bo podważała ją jego siostra, która twierdziła, że to ona jest była tu spiritus movens, kiedy przez przypadek cienki plasterek ziemniaka wpadł jej na patelnie z gorącym tłuszczu. Ale ta wersja też jest podważana przez badaczy, podkreślających że już 20 lat wcześniej w jednej z książek kucharskich opublikowano przepis na tak przyrządzane ziemniakami.
Jednak ta czy owak to od Moon’s Lake House rozpoczęły chipsy swój tryumfalny marsz przez stoły całego świata a wieści o tym przysmaku roznosili po całych Stanach bogaci goście pensjonatu. Wkrótce potem Cary Moon, właściciel lokalu, rozpoczął sprzedaż chipsów w pudełkach poza restauracja.

George Crum w 1860 roku otworzył swoja własną restaurację w Malta, w stanie New York, gdzie oczywiście jednym z głównych
punktów menu były chipsy, stojące w koszach na stolikach. Lokal funkcjonował do roku 1890 kiedy Crump odszedł na emeryturę. A 30 lat później jego sławę przyćmił Herman Lay, rozpoczynając masową produkcje i sprzedaż chipsów w specjalnych tubach. Jeżeli pomyśleliście właśnie o Laysach, to tak.. to od jego nazwiska pochodzi nazwa firmy Frito-Lay i marka chipsów Lays.
George Crum zmarł w wieku 90 lat w roku 1914. Ale jego dziedzictwo żyje na stołach i w żołądkach, i (niestety) nadwadze całego świata.
Co ciekawe wersja o autorstwie Crumpa jest cały czas żywa i popularna w USA. W całej tej historii, niezależnie od tego kto i kiedy wynalazł chipsy warto zwrócić uwagę że Crum, był jednym z niewielu kolorowych jakim udało się odnieść sukces w XIX wieku w USA.
Marka Saratoga Chips istnieje do dziś i nadal ma siedzibę w Saratoga Springs, i oferuje dziesięć rożnych smaków chipsów produkowanych bez konserwantów i ulepszaczy smaku.
Chipsy są ulubiona przekąska amerykanów i mają nawet swoje święto w USA, co ciekawe nie przypada ono w rocznice domniemanego wylezienia chipsów 24 sierpnia ale 14 marca.

Kategoria:

Share