Bezryba w migdałach

Ryby były ważnym elementem diety podczas postu. Wynikało to jednak nie z tradycji biblijnej a z medycyny humoralnej Hipokratesa. Ważnym elementem postu była ogólna wstrzemięźliwość, post nie był tylko wstrzymaniem się od określonych pokarmów ale tez post duchowy, wstrzymanie popędów, można by powiedzieć pewien chłód emocjonalny, wyzbycie się gniewu, porywczości, popędu seksualnego. Sprzyjały temu pokarmy które według ówczesnej klasyfikacji miały naturę “zimną”, uspokajającą. Takie były wszystkie stworzenia wodne. Za pobudzające uważano nie tylko mięso zwierząt lądowych ale też nabiał, który w krajach europy wschodniej były również wykluczone podczas postu. Do dziś na Ukrainie “postny: oznacza produkt w nie tylko bezmięsny ale również bez dodatku nabiały, jajek, sera, masła.
Migdały były wówczas o wile popularniejszym i ważniejszym produktem niż obecnie. Używano ich (tak, już kilkaset lat temu) do wyrobu produktów takich jak mleko migdałowe, masło migdałowe i ser migdałowy. Takie przepisy można znaleźć w książkach kucharskich sprzed kilkuset lat.
Migdały jak wszystkie bakalie są też symbolem powodzenia, bogactwa, sukcesu

Migdały siekane
Płatki migdałowe w równej ilości
50 do 100 g

Masa “omletowa” bezjajeczna
1/2 szklanka mąki z ciecierzycy
1 czubata zmielonego łyżki siemienia lnianego
2 łyżki płatków drożdżowych 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki czarnej soli (kala namak)
Zmiel siemię lniane w młynku. Możesz użyć kupionego zmielonego siemienia ale zmielone siemię lniane szybko jełczeje.
Wszystkie składniki masy “omletowej” mieszasz razem. Dodajesz wody w takiej ilości by uzyskać ciasto o konsystencji gęstszej niż na naleśniki. Proporcje około 1/2-2/3 objętości suchych składników 
W ostateczności możesz użyć samej mąki cieciorkowej

Siekane migdały mieszamy z płatkami migdałów.
Kawałki sojowiny wyjmujemy z wywaru z glonów. Owijamy kawałkami nori, mocząc przy tym w wywarze bezrybnym, tak żeby nori dobrze przylgnęło do sojowiny. Maczamyw cieście cieciorkowym i panierujemy w migdałach. Smażymy na mocno rozgrzanym oleju. Olej powinien być bardzo gorący, na granicy dymienia. Po kilku minutach obracamy ostrożnie na drugą stronę. Usmażoną bezrybę wykładamy na talerz ze złożonym podwójnie papierowym ręcznikiem, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu

 

U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek

 

Moje media społecznościowe

 

Share