Saray Köz — kuchnia turecka, a dokładnie anatolijska.
Ta turecka knajpa to doskonały dowód na to, że najlepsze żarcie jest w najgorszych dzielnicach.
Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…
St. Georg — najlepsze żarcie w najgorszej dzielnicy
Przez ponad tydzień nie ruszałem się z domu, złożon grypą na łoże boleści, i gdy tylko poczułem się lepiej, miałem tak dość smucenia konia w domu, że oto jestem wieczorową porą na skrzyżowaniu prawie że na środku St. Georg w Hamburgu i zastanawiam się, gdzie iść coś zjeść.
Myślałem nad uroczą niemiecką knajpką przy placu Hanzy. Mają znakomitego wegańskiego kumpira, czyli faszerowanego ziemniaka. W styczniu 2025 roku w tym lokalu skończyła się strzelanina, która zaczęła się w innej knajpie na St. Georg.
Hamburg, kokaina i wojna gangów — co to ma do jedzenia
Hamburg jest jednym z trzech głównych portów, którymi kokaina wchodzi do Europy — po Antwerpii i Rotterdamie, a największym w Niemczech. A to oznacza Mocro Mafię, a to oznacza wojnę gangów.
Taka to dzielnica. Na razie nie ma jeszcze strzelanin na ulicach i przypadkowych ofiar ani serii z kałasznikowa pod stacją metra, jak w lutym 25 na Clémenceau w Brukseli, gdzie gangi walczą o „punkty sprzedaży”.
Nie wiadomo, co przyniesie kolejny rok. Jak chcecie odwiedzić Hamburg, to się pośpieszcie.
Menu na szybie i osobna karta bez mięsa
I dumałem tak przy skrzyżowaniu naprzeciwko kina porno. I tuż obok jakiejś tureckiej knajpy.
I tu duży plus. Zwłaszcza z punktu osoby z takimi lękami społecznymi jak ja.
Całe menu wywieszone na szybie.
Osobna karta w menu — „dania wegetariańskie i wegańskie”!
Super rzecz, mam wrażenie, w Niemczech coraz częstsza, zwłaszcza w jakichś arabskich czy tureckich knajpach. Widziałem coś takiego w Berlinie, kilka razy. Lokale mają wywieszone informacje o opcjach wegetariańskich i wegańskich. Akurat w kuchniach z Bliskiego Wschodu takie „opcje” są podstawą jadłospisu, jak hummus, falafel, tabuleh czy baba ganoush.
Dlaczego knajpy stricte wegańskie tracą na popularności
I to jest jeden z powodów, dla których lokale stricte wegańskie tracą na popularności i upadają.
Jakbym szedł ze znajomymi, których część chciałaby zjeść mięso, to wybralibyśmy Saray Köz, a nie lokal całkowicie wege. To jest zresztą świetny lokal na różne okazje, również na randkę. Nic nie sugeruję, ale gdyby któraś pani była w Hamburgu, to ja mam często cały dzień wolny.
Seitan kebab — co to właściwie jest
W opcjach wegańskich — seitan kebab.
Nie ma obowiązku wiedzieć, więc wyjaśniam: seitan jest to gluten, czyli białko pszeniczne, otrzymywane przez długotrwałe i strasznie *********** wypłukiwanie skrobi z ciasta z mąki pszennej. Podchodziłem do seitana kilka razy, z żadnej rzeczy do końca zadowolony nie jestem, więc tym bardziej szanuję kucharzy, którzy pracują z tym produktem.
A naprawdę można zrobić cuda.
Richtig Turkishe Mocca, czyli kawa, która ratuje wieczór
Do tego taka Richtig Turkishe Mocca. Moje poszukiwania szczęścia dobiegły końca. Przynajmniej na ten wieczór.
Kupili mnie już kawą totalnie. Godzinę włóczyłem się po Hamburgu, a była Tippischenorddeutsches zima, czyli koło zera, pizdzi i mokro. Więc mocna, gorąca kawa była czymś, co zmienia życie i uszczęśliwia.
Durum czy w chlebie? Ważna uwaga przy zamawianiu
I tu ważna uwaga przy zamawianiu.
Jeżeli, jak ja, uważacie, że tylko cienkie pieczywo — tortilla czy libańska pita — to zamawiajcie DURUM. Jeżeli jest w menu „w chlebie” albo „w picie”, to z reguły jest to wielka gruba buła, przy której całe to danie traci sens. Przez zapchanie bułą nie przebije się bogactwo smaków. Bo dobry falafel, a też tak naprawdę i kebab, ma to do siebie, że ma wiele różnych smaków, różne składniki, różne tekstury. Dajemy do niego sos, żeby tych smaków, tych tekstur było jak najwięcej — i to w dużym stopniu robi robotę.
Jak smakował seitan kebab z Saray Köz
I zdecydowanie Seitan Kebab z Saray Köz polecam gorąco.
Fajnie delikatny seitan, nieprzypominający żadnego konkretnego mięsa, ale jakieś delikatne — taka delikatna seitanina.
Gdybym miał coś inaczej zrobić, no to bardziej bym urozmaicił warzywa, np. o kiszone. Doskonale pasowałaby tu turecka kiszona rzepa, waląca po oczach swoim żarówiastym kolorem różowo-purpurowym. I świetnie pasująca do falafela i kebaba.
No wiadomo, jak to ja, dodałbym marynowane halapenio. Tylko że… U mnie to są 2 podstawowe przyprawy, które dodaję na talerzu: marynowane halapenio i sos sriracha.
Ile kosztuje obiad w Saray Köz
Kanapka 9,50 €, kawa 3,90 €. Powiedzmy, że w 2 dychach, a nawet mniej, zjecie danie obiadowe i wypijecie coś ciepłego lub zimnego.
Karta urozmaicona, aż za długa. Długa karta z różnych powodów rodzi problemy, np. więcej odpadów czy potrzeba większych pomieszczeń magazynowych i lodówek. Nie wiem, jak sobie radzą, ale sądząc po tym, co zjadłem, ich Chef ogarnia. Szacun ziom!
A jako że to naprawdę lokal turecki prowadzony przez wyznawców Allaha, nie ma alkoholu.
Za to jest duży wybór kaw (jak to Turcy) i koktajle bezalkoholowe.
I chociaż z reguły, jeżeli jest, to do obiadu biorę piwo, to jak dla mnie to dobrze, zwłaszcza jak mogę dostać tak podaną kawę.
Obsługa, napiwek i opinie w Google
Kolejna rzecz na plus, tak z czysto zawodowego punktu widzenia: w bardzo naturalny sposób, w rozmowie, którą ja zacząłem, kelner zapytał mnie, czy wystawię im opinię na Google. Chwaliłem Szefa kuchni za seitan.
Z mojego doświadczenia to jedna z ważniejszych prac marketingowych u podstaw w gastronomii.
Nie napierdalanie na Facebooku i śmieszne rolki na TikToku.
Opinie w tego typu miejscach jak Mapy Google’a, Tripadvisor czy HappyCow.
Więc i pod tym względem też świetnie.
Lokal w ogóle tego typu, że może wejść z ulicy jakiś dzikus obrzępalec z lasu i zamówić falafla na wynos, a możesz tam w sumie nawet się na randkę umówić.
Tak tylko Paniom przypominam, jakby co.
Kelnerstwo i sala to nie moja domena, ale na mój gust obsługa świetna.
Aż miło zostawiać napiwek.
O czym i wam przypominam, abyście czynili.
Strona internetowa lokalu — i jedno „ale”
Pean pochwalny mi wyszedł, to jeszcze dołożę na koniec pochwałę strony internetowej.
Po prostu ładna i elegancka, bez wodotrysków. Za to z menu i innymi potrzebnymi informacjami.
I mam o co się przyczepić. Bo ta strona jest trochę za elegancka. I jest opcja rezerwacji stolika, ale nie ma informacji, że można też wejść z ulicy i zjeść.
Jak trafić — trasa z dworca
Najczęstsze pytania
Gdzie zjeść w Hamburgu blisko dworca, jeśli nie jem mięsa?
Saray Köz na St. Georg, kilka minut pieszo od Hauptbahnhof. Turecka knajpa z osobną kartą dań wegetariańskich i wegańskich wywieszoną na szybie. Kebab z seitana 9,50 €, kawa 3,90 €. Nie ma alkoholu — to lokal prowadzony przez muzułmanów.
Co to jest seitan?
Gluten, czyli białko pszenne, otrzymywane przez długie wypłukiwanie skrobi z ciasta z mąki pszennej. Robota mordercza, dlatego szanuję kucharzy, którzy z tym pracują. Dobrze zrobiony jest delikatny i nie udaje żadnego konkretnego mięsa.
Durum czy „w chlebie” — co zamawiać?
Durum, czyli w cienkim placku. „W chlebie” albo „w picie” to z reguły gruba bułacha, która zapycha i zabija cały sens dania. Dobry kebab czy falafel ma wiele smaków i tekstur — gruba bułka to wszystko przykrywa.
Czy St. Georg w Hamburgu jest bezpieczna dzielnica?
Ma złą sławę i nie bez powodu — Hamburg jest największym niemieckim portem, którym kokaina wchodzi do Europy, a to oznacza wojnę gangów. W styczniu 2025 skończyła się tam strzelanina. Na razie nie ma przypadkowych ofiar na ulicach, ale wieczorem lepiej uważać. Najlepsze żarcie bywa w najgorszych dzielnicach.
Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".
Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.
