A w wolnym czasie zajmuję się AI — zobacz, co z tego wyszło

Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Sprzątanie szafek z zapasami

Dzisiaj utknąłem w szafie z węglowodanami/produktami sypkimi, bo nie wszystko, co w niej trzymam, to produkty węglowodanowe, takie jak kasze, ryż, makarony, mąki, ale też na przykład płatki drożdżowe, czerwona soczewica, a nawet czasami chipsy.
To jest porządna gastronomiczna szafa dwudrzwiowa z nierdzewki. Ma cztery półki, a do mnie dotarła brzydka prawda, której nie chciałem słyszeć, że chwilę po rozpoczynającej się właśnie imprezie zaczynam urlop i za chwilę, jak zacznę urlop, wyjeżdżam i będę miał bardzo mało czasu na generalne porządki w kuchni.
Jak do tego doszło… nie wiem.
Ale od jutra nie gotuję, bo przyjeżdża catering, więc nie będę korzystał z tej szafy i z tych produktów. Tak samo jak z szafy z przyprawami, z konserwami i produktami białkowymi, więc mogę je w tym czasie po kolei myć i sprzątać.
I nawet ten jebany wyciąg mogę umyć.
I zacząłem od szafy z węglowodanami/produktami sypkimi.
Tego nie zrobisz w 5 minut z taką szafą.
Jest na to odpowiednia procedura.
Wszystko musisz wyjąć.
Każdą rzecz, zwłaszcza otwartą, musisz obejrzeć dokładnie, sprawdzić, czy nie ma czujących istot. Najczęściej to mole spożywcze, ale jest też kilka innych gatunków.
Są to albo białe larwy, albo małe, szarobrązowe ćmy, mogą być też brązowe chrząszcze, wołki zbożowe i trojszyki Znakiem pokazującym obecność moli spożywczych jest w żywności coś, co przypomina nici pajęczyny.
Właśnie mole spożywcze i inne szkodniki są główną przyczyną, dla której tak ważne jest regularne przeglądanie, sprawdzanie zapasów, zwłaszcza produktów sypkich i mącznych.
No i to jest zła wiadomość. Nie ma sposobu, żeby się zabezpieczyć w stu procentach. Bo z samego rachunku prawdopodobieństwa wynika, że nieuchronnie za którymś razem przyniesiecie je z jakimś produktem ze sklepu. I to może być niekiedy zaskakujące. Bo macie zamknięty produkt, w którym są owady, larwy?
Zamknięte opakowania oglądajcie bardzo dokładnie, czy nie ma w nich dziurek. To efekt tego, że przyniesione z produktem larwy przegryzły opakowanie i rozlazły się po szafce. Nawet nie warto otwierać od razu ***********.
Dokładnie wymyć szafę. Jak znaleźliście mole, to dwa razy.
Poukładać sprawdzone produkty na półkach. Zabezpieczając otwarte opakowania.
I bardzo ważne jest, jak to ułożycie!
To, co ma krótszą datę, czyli to, czego trzeba będzie użyć wcześniej, układać z przodu, tak, żeby w oczywisty sposób sięgnąć po na przykład ryż basmati, a dopiero potem po Buchweizen, czyli kaszę gryczaną.
I w domach macie na pewno podobne, może nie szafy, szafki — i na pewno macie w nich mniej. Dla mnie ryż na jeden obiad to jest ryż dla 20 osób, 2 kg. Więc ja kupuję ryż, kaszę w 5-kg opakowaniach. W domach raczej korzystacie z mniejszych opakowań, ale warto stosować tę samą procedurę.
Do tego nie potrzeba AI.

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".

Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.

Kliknij element aby go usunac z wydruku