A w wolnym czasie zajmuję się AI — zobacz, co z tego wyszło

Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Chłodnik z fasolą naprędce

Z jakim bolesnym dylematem borykają się w swoim ciężkim życiu Chefowie, gdy wstają rano w dniu wolnym?
Co ja bym zjadł?
To oczywiście kwestia indywidualna, ale ja wolę być głodny niż zjeść coś… nawet nie że niesmaczne, ale nie takie, jak bym chciał.
Nikt tak surowo moich dań nie ocenia jak ja sam. Jakbym miał gościa tak wybrednego, to bym go zaprosił wypierdalać.
A mam 6 km do sklepu, przypominam. Więc śniadanie kombinuję z tego, co mam w lodówce. I dla samego siebie potwornie nie chce mi się spędzać w kuchni dłużej niż kilka minut.
Tym razem z tego problemu wyszedł chłodnik z fasolką. Zrobiony na szybko z tego co znalazłem

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

SKŁADNIKI:
Jogurt sojowy 400 g (standardowy kubek) (patrz Warianty)
Zielony ogórek 150 g
Gotowana lub z puszki biała fasola 240–250 g (240 g, bo to standardowa waga fasoli z puszki, po odcieknięciu)
wędzona sól
papryczka chili (według upodobań ale przynajmniej 1 mała)
1–2 pomidory (ok. 150 g)
sok z cytryny lub limonki (patrz Warianty)
na grzanki: czerstwa bułka lub chleb

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Najlepiej zacznijcie od grzaneczek.
Pokrójcie bułkę albo chleb i upieczcie ok. 10 minut w 150 st. C
Jeżeli nie macie minipiekarnika, to możecie użyć suchej dobrej nieprzywierającej patelni.
W czasie, kiedy pieką się grzanki, wszystkie pozostałe składniki, POZA POMIDORAMI, blendujecie razem na gładko.
Doprawiacie wędzoną solą. Chłodnik ma być trochę przesolony.
Z pomidorów wykrawacie resztki szypułek i kroicie w kostkę. Dodajecie do chłodnika, mieszacie.

WARIANTY:
Użyłem własnej produkcji jogurtu sojowego, długo kwaszonego, intensywnego, kwaśnego i z charakterystycznym dla naturalnych jogurtów sojowych gorzkim posmakiem.
Oczywiście możecie użyć innych jogurtów, niekoniecznie nawet sojowego. Ale wtedy, żeby uzyskać to, o co chodzi, będziecie potrzebowali dodać soku z limonki lub cytryny, żeby jogurt był wyraźnie kwaśny.

UWAGI:
Najlepiej, jeżeli wszystkie składniki macie prosto z lodówki, wtedy uzyskujecie dodatkowe doświadczenie sensoryczne w jedzeniu.
Jedzenie jest doświadczeniem specyficznym i głębokim, angażuje różne zmysły: wzrok, smak, zapach, dotyk. W tym jest podobne do seksu.
Kontrast gorących grzanek i zimnego płynu wzbogaca doświadczenie zmysłowe o kolejny aspekt, o różnicę temperatur.

SERWIS:
Podajecie z gorącymi grzankami.

Kilkudniowa przerwa między dwoma dużymi wydarzeniami. Niedziela, dzień po kilkunastokilometrowym spacerze po Hamburgu (no, było w tym 3,5 km od autobusu do domu).
Śniadania mi się z jednej strony bardzo nie chciało robić.
Z drugiej wiem, że zaraz czeka mnie dużo ciężkiej pracy i po wczorajszym to trochę jak po dniu treningowym, i jak się odpowiednio nie odżywię, to zdechnę.
I odpowiednio to w tym wypadku dużo białka. W tej misce jest go pewnie, około, cirka, na oko, 30 gramów. Konieczne, jeżeli się dużo ruszamy (16 kilometrów to nie jest jakoś strasznie dużo, ale raczej powyżej średniej 60-latków).
Stąd dodatek fasoli. I to, że w ogóle zjadłem śniadanie.
Z obiadem było już łatwiej. I obiad był wypas. Będzie zdjęcie na sm.

Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".

Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.

Kliknij element aby go usunac z wydruku