Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Kilka myśli o marketingu

Przy okazji pytania w mało popularnym w Polsce Quora nasunęło mi się kilka myśli odnośnie marketingu w gastro.

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

Bo (a pandemia to jeszcze nasiliła) od jakiegoś czasu ma miejsce fetyszyzacja marketingu w socjal mediach. Uprawiana, rzecz jasna, przede wszystkim przez tych którzy z marketingu w mediach społecznościowych żyją.

Bo tak naprawdę nikt (poza tymi co na sprzedawaniu usług marketingu internetowego zarabiają) nie potrzebuje marketingu internetowego. Potrzebuje np. zwiększenia sprzedaży. Marketing social mediów to jedno z wielu narządzi które mogą posłużyć do zwiększenia dochodów lokalu.

Może kiedyś pokuszę się o opisanie wszystkich narzędzi z jakimi spotkałem się w praktyce, jakie sam stosowałem z powodzeniem.

A tu kilka wniosków z lokalu który odniósł sukces na skalę ogólnopolską i namieszał w ogóle na gastronomicznej mapie Polski

Lokal z falafelem, tylko z dwoma hokerami, jak było ciepło ustawialiśmy “ogródek”, który nie był za przyjemny bo przy ulicy, w  środku tylko dwa hokery bo na stoliki nie było miejsca. Atutem było położenie zaraz obok ważnego węzła przesiadkowego na placu Teatralnym

1. Najpierw idzie produkt. Falafel był bardzo dobry, warzywa ZAWSZE bardzo świeże. Bo co z tego ze przyciągniesz klienta marketingiem jeśli nie wróci. Wyrzucone pieniądze

2. Ulotki. Ta niemodna metoda okazała się bardzo skuteczna. Ulotki rozdawane przesiadającym się na przystankach.

3. Strona na fb. Zamiast płatnych reklam były na stronie ogłaszane promocje jakie były w lokalu a promocje były solidne. Np. w Dzień Falafela (jest taki, naprawdę) dwa falafele w cenie jednego. I przychodziło dużo nowych klientów. Którzy co ważniejsze, potem wracali (p. punkt 1)

Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".

Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.

Kliknij element aby go usunac z wydruku