Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Barszcz owsiany

Barszcze od półtora tysiąca lat były jedną z podstaw kuchni polskiej i ogólnie wschodniosłowiańskiej. Początkowo robiony z kiszonych liści barszczu zwyczajnego (stąd nazwa) a później zaczął oznaczać zupy robione na różnego rodzaju zakwasach, czyli kiszonych warzywach. Współcześnie oczywiście najpopularniejszy jest barszcz buraczany, często nie będący tak naprawdę barszczem bo zaprawiany octem czy w lepszym wypadku sokiem z kiszonej kapusty czy kiszonych ogórków,
Barszcz można robić również na mące (i taki jest współcześnie nazywany barszczem białym).  I jako jedną z zup wigilijnych proponuję barszcz owsiany, inspirowany  tradycyjnym przepisem wigilijnym Ziemi Brzozowskiej na Podkarpaciu w południowo-wschodniej Polsce.

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

SKŁADNIKI:
zakwas
250 g płatków owsianych
2 łyżki mąki żytniej
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka cukru
1/2 łyżeczki soli

zupa
20 g suszonych grzybów
1 l bulionu
1 cebula (ok. 60 g)
4 kotlety sojowe (opcjonalnie)
30 g oleju lnianego
200 ml śmietany owsianej
4 kotlety sojowe (opcjonalnie)

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Płatki z maka i cukrem zalewamy litrem przegotowanej i ostudzonej wody, dodajemy cukier i mieszamy. Przykrywamy najlepiej szmatką którą zapinamy gumka dookoła słoika czy innego naczynia. Chodzi o to żeby był przepływ powietrza anie nie dostały wsie do zakwasu owady.
Zostawiamy w ciepłym miejscy na dwa do 5 dni. Barszcz będzie w wyraźny sposób fermentował, pojawi się specyficzny kwaśny zapach.

Grzyby zalewamy gorąca wodą i zostawiamy do do wystygnięcia
Przecedzamy barszcz.
Cebule kroimy w piórka i smażymy na oleju do lekkiego zbrązowienia. Dodajemy bulion, przecedzony barszcz i grzyby.
Zagotowujemy, mieszając,. Barszcz ma sporo mąki i jeżeli nie będziemy mieszać lub dany za duży ogień to zaraz się przypali.
Kiedy się zagotuje dodajemy śmietanę mieszamy i odstawiamy z ognia.
Kotlety sojowe kroimy w poprzek na kawałki, dokładnie smażymy (najlepiej na oleju lnianym) i dodajemy do barszczu

U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek

Moje media społecznościowe

 

Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".

Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.

Kliknij element aby go usunac z wydruku