Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Uka Lassi

Zjawisko kaca jest ciekawe

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

warto poświecić mu rozprawę

Kac ma nawet swój wymiar duchowy. patrząc z pewnego punktu widzenia jest to przykład “szybko działającej karmy”. A taki naprawdę potężny , kac-gigant (zwany w Rosji kac-świder, urocze określenie) pozwala niekiedy doświadczyć głębokiego wglądu w stan bez ego. Nie, żebym te metodę duchową polecał.

uka lassi dla skacowanych i sportowców?

W Niemczech podczas wiosennego lockdownu spożycie alkoholu wzrosło o 30% co mówi nam wiele o tym dlaczego po ten wspomagacz nastroju. Podobnie w depresji-mój psychiatra nazywał to “zapijaniem depresji” i mówił, ze jest to bardzo częsty sposób znieczulania się w depresji. Również nie polecam.

I jeszcze taka ciekawa rzecz. W Niemczech jest wyższe spożycie alkoholu niż w Polsce, wolno pić w miejscach publicznych a alkohol jest do kupienia wszędzie, nawet w kioskach z gazetami (poproszę dziennik i małpkę żołądkowej…hmmm), przy kasach na regałach do zakupów impulsowych. Pzed niektórymi kioskami są nawet stoliczki i krzesła, gdzie lokalsi dokonują spożycia na miejscu, widziałem coś takiego w Hamburgu. Ale nie zdarzyło mi się widzieć na ulicach pijanych. Niemcy, wydaje mi się, piją częściej ale mniej i jest to bardziej kultura piwa (a piwa słabsze niż polskie), w niektórych rejonach wina i picia do posiłku, “dla zdrowotnosci” (takiemu piciu karierę zawdzięcza Jagermeister, zwany w czasach III Rzeszy „Göring-Schnaps”). W Polsce jak to ujął niezrównany Robert Makłowicz, stół się ma uginać od jedzenia a pije się tak, żeby pod tym stołem zasnąć. Zdecydowanie nie polecam.

No, ale okres karnawału, wprawdzie w tym roku bez balów nawału, ale jednak sprzyja imprezowaniu nieco przesadnemu. Warto więc zastosować “politykę redukcji szkód”.

Na przykład poprzez ratowanie sęe dnia następnego piciem Ultimate Katzenjamer Lassi

SKŁADNIKI:

1 dojrzałe mango

200 ml jogurtu sojowego (najlepiej własnej prdukcji)

150g (pół kostki) silken tofu

1/4 łyżeczki cynamonu

1 świeże chili

jedna limonka/cytryna

sól gruboziarnista/morska.z dużą iloscia mikrolementów

Woda mineralna

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Mango obieramy, kroimy na kawałki, blendujemy z jogurtem, silken tofu, chili, cynamonem, sokiem z limonki i solą. Uzupełniamy wodą do około 1litra i mieszamy.

Kotajl powiniem mieć smak słodko-ostro-słono-kwaśny. Każda nuta smakowa powinna być wyraźna ale nie dominować reszty.

WARIANTY:

Prócz wymienionych przypraw, można użyć kardamonu, świeżego lub suszonego imbiru. Można użyć innych owoców ale zaletą mango jest bardzo duża zawartość cukru. Można podmienić mango dojrzałym (brązowym) bananem, który również zawiera dużo cukru a także potrzebny zarówno na kacu jak i po intensywnym treningu, potas.

UWAGI:

Mango powinno być bardzo dojrzałe, miękkie. Takie które przy krojeniu wręcz się rozpływa.

Nie nadaje sie do tego przepisu tofu “marketowe”, ze względu na zbyt twardą konsystencję. Sprawdzi się (dostępne np. w Warszawie|) tofu od Azjatów, to z kontenerów z wodą.

Ilość wody tak naprawdę zależy od tego jak gęsty chcemy mieć koktajl i jaką konsystencję miało mango.

najlepsza jest woda wysokozmineralizowana ale w ostateczności przegotowana i wystudzona kranówka też się nada.

Lassi to popularny indyjski napój ze zmiksowanego mango, jogurtu i wody z dodatkiem przypraw, przede wszystkim soli i chili. W Polsce i chyba w ogóle w Europie, dominuje raczej wersja dla białasów, bez soli i chili co pozbawia ten napój jego wyrazistego charakteru.

Ta wersja wzbogacona o białko z tofu i witaminę C z limonki lub cytryny doskonale sprawdza się nie tylko na trudy dnia następnego, ale tez np. jako koktajl po treningu.

Wysoka zawartość fruktozy daje zastrzyk energii i ułatwia wydalenie toksyn, białko z tofu zawiera cysteine która również pomaga wydalić toksyny i działa przeciwzapalnie, sól gruboziarnista dostarcza mirkroelementów, podobnie jak woda mineralna, kapsaicyna z chili..kapsaicyna to poemat, wzmaga metabolizm, ma działanie antynowotworowe i pobudza wydzielanie dopaminy (podobnie jak np. narkotyki i sex)..samo dobro…o kapsaicynie napiszę kiedyś więcej osobno, bo ma ona u mnie status wręcz sakralny.

Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?

Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga

Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".

Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.

Kliknij element aby go usunac z wydruku