Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Kto lubi Kit Katy?

To, o ile nie zajebaliście włoskiej ciężarówki, to sobie nie pojecie.

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

W sensie nie porwaliście.

Z Perugii, w środkowych Włoszech, w ubiegłym tygodniu wyruszyła ciężarówka pełna Kit Katów. Docelowo do Polski. Po drodze, zaopatrując kolejne kraje. I zniknęła!

Co ciekawe, według oficjalnego komunikatu Nestle nie wiadomo, gdzie ciężarówka zniknęła.

Bardziej tu pytam niż stwierdzam, ale takie wozy mają chyba lokalizator GPS i są śledzone przez logistyków w czasie rzeczywistym?

Czy ktoś stwierdził, że idą święta, więc **** puścimy niesprawną ciężarówkę? Nie zdziwiłbym się.

Tym, co mogło przyciągnąć złodziei, było to, że to nie są zwykłe Kit Katy!

12 ton, 413 793 sztuki z nowej linii Formula 1. Jak kojarzy się z wyścigami, to dobrze.

W ubiegłym roku Kit Kat został oficjalnym batonikiem Formuły 1 i batoniki z tej linii są formowane w kształt małych samochodzików wyścigowych.

Opierdoliłbym. Z ciekawości. Pomimo mojej bardzo negatywnej opinii — co jakiś czas wraca temat sportu i reklamowania przez sport alkoholu, czy niezdrowej żywności.

A tu jest idealne dopasowanie, bo patrząc na szkody, jakie w środowisku czynią wyścigi Formuły 1, to im więcej kierowcy F1 zeżrą batoników (choćby wegańskich, bo była taka linia Kit Kata), tym szybciej zachorują na otyłość i tym szybciej zejdą i tym lepiej dla planety i wszystkich istot na tej planecie.

I zapewne kradzież jest dziełem zorganizowanej przestępczości.

A nie aktywistów.

Ale trochę wcześniej doszło do ataku na LPP Holding w Pardubicach. Wbrew pozorom nie szyją dżinsów. A robią broń. I sprzedają Izraelowi. I to było przyczyną ataku grupy propalestyńskiej.

W Niemczech w zeszłym roku dochodziło do ataków na stacje transformatorowe grupy eko-prymitywistów.

Domyślacie się, do czego zmierzam?

Taki wręcz symboliczny transport jak czekoladki w kształcie bolidów Formuły 1 to najlepszy symbol kapitalizmu od czasów „Work 219: Landscape X” H.R. Gigera w interpretacji Jello Biefry.

I nie byłby niczym niezwykłym atak na taki symbol motywowany ideologicznie. I prozdrowotnie.

Kiedy punki propagujące zdrowy styl życia, czyli straight edge, się radykalizowali, to doszli do momentu, że ************* ludzi za picie piwa na koncertach.

Co oczywiście było głupotą, bo alkoholizm jest problemem systemowym i systemowo należy go rozwiązywać tak samo jak problem otyłości. Nie *********** grubasów, tylko kraść ciężarówki z łakociami. Na przykład.

Ktoś ma lepszy sposób na rozwiązanie problemu z junk foodem?

U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek

Moje media społecznościowe

Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".

Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.

Kliknij element aby go usunac z wydruku