<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Oct 2026 08:49:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak ugotować makaron</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/jak-ugotowac-makaron/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2026 08:49:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2192</guid>

					<description><![CDATA[Gdzie kupić makaron al dente? Próbowaliście kiedyś kupić makaron al dente? Z kolegą z cateringu spieraliśmy się, czy historyjka o facecie, który chciał kupić makaron al dente, jest zmyślona czy prawdziwa. Ja obstawiałem, że prawdziwa. Nie każdy spędza życie na gotowaniu i zna język kuchenny. Chodziło o krążącą w internecie historię o facecie, który szukał ... <a title="Jak ugotować makaron" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/jak-ugotowac-makaron/" aria-label="Dowiedz się więcej o Jak ugotować makaron">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gdzie kupić makaron al dente?</strong><br />
Próbowaliście kiedyś kupić makaron al dente?<br />
Z kolegą z cateringu spieraliśmy się, czy historyjka o facecie, który chciał kupić makaron al dente, jest zmyślona czy prawdziwa.<br />
Ja obstawiałem, że prawdziwa. Nie każdy spędza życie na gotowaniu i zna język kuchenny.<br />
Chodziło o krążącą w internecie historię o facecie, który szukał w sklepach makaronu al dente. Bo w przepisie znalazł, żeby ugotować makaron al dente. I nigdzie go nie mógł kupić.<br />
<strong>Al dente znaczy dosłownie „na ząb”. Czemu na ząb? Może dlatego, że to konsystencja lekko twarda, niedogotowana, do zjedzenia której trzeba używać zębów.</strong><br />
<strong>Żeby uzyskać makaron al dente, podczas gotowania sprawdźcie jego konsystencję 2–3 minuty przed czasem podanym na opakowaniu.</strong><br />
Nie każdy makaron będzie się też nadawał do takiego gotowania. Niektóre pod wpływem własnego ciepła po ugotowaniu al dente na talerzu powoli zamieniają się w rozmokłą papkę makaronową. Szczególnie makarony bezglutenowe mają taką skłonność. Tu polecam (jak będziecie lub jesteście w Niemcach) bezglutenowe makarony z Edeki, własna marka.<br />
Obecnie używam makaronu pełnoziarnistego (w ogóle polecam makarony pełnoziarniste, mają generalnie ciekawszą konsystencję i są zdrowsze) z mąki orkiszowej Alnatury (nie płacą mi za reklamę, a powinni, tak samo jak Edeka). Jeszcze w Polsce kupowałem, a i dzisiaj czasami sięgam po Barillę. Mają wiele ciekawych form makaronów, np. bucatini. Podobny do spaghetti, ale pusty w środku. Polecam!<br />
Makaron al dente to obowiązkowy sposób gotowania wszelkich dań z kuchni włoskiej i makaronów z sosem.<br />
Jeżeli wymieszacie makaron z sosem, to będzie się cały czas jeszcze dogotowywał, więc w zależności od tego, ile czasu planujecie od przygotowania do podania na talerze, makaron powinien być odpowiednio al dente.<br />
<strong>Ugotowany w ten sposób makaron (jak wszelkie inne produkty węglowodanowe, np. ryż) ma niższy indeks glikemiczny.</strong><br />
<strong>Czyli jest trawiony wolniej, dłużej jesteśmy najedzeni. Mamy mniejszy wzrost cukru po posiłku. A częste duże skoki cukru po jedzeniu wiążą się z większym ryzykiem cukrzycy i insulinooporności.</strong><br />
A przede wszystkim jest smaczniejszy.<br />
Myślę, że te traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa szkolnego makaronu z serem były właśnie efektem jego „przeciągnięcia”, czyli za długiego gotowania.<br />
Gotujcie al dente!<br />
Dopóki macie zęby, żeby gryźć. Tak jest smaczniej i zdrowiej!</p>
<p><strong>Jeżeli chcecie przygotować makaron, czy to z mojego przepisu (najlepiej! patrz niżej), czy z innego, to pamiętajcie o ugotowaniu al dente i jeszcze o ważnych rzeczach, żeby wyszło to dobrze.</strong><br />
1. Olej weg! Znaczy paszoł won!<br />
Dodawanie oleju do wody, w której gotuje się makaron, powoduje, że tłusty makaron się nie lepi.<br />
I powoduje też, że sos nie oblepi nam dobrze makaronu, tylko będzie się po nim ślizgał i spływał. I efekt będzie straszny zamiast pysznego.<br />
Zamiast dodawać olej, dodawajcie makaron powoli i mieszając. I mieszajcie co i rusz przez cały czas gotowania.<br />
2. Jak odsączacie makaron, to zostawcie sobie jedną–dwie łyżki wody, w której gotował się makaron, albo jeżeli macie już przygotowany sos i naczynie do wymieszania makaronu z sosem, to taki nie całkiem odsączony makaron wrzućcie do tego naczynia. I broń Boże nie przelewajcie, nie płuczcie makaronu, bo spłuczecie z makaronu skrobię i efekt jak wyżej.<br />
Ta woda zawiera skrobię, która zagęści sos i uczyni go bardziej lepkim, przez co dokładniej oblepi makaron.<br />
3. Dużo wody, tak minimum pół litra, bezpiecznie litr na 100 g makaronu, i łyżeczka soli. Makaron lepiej jest zresztą nie dosolić, ale to zależy od sosu. Jeżeli mamy mocny, intensywny, a zwłaszcza słony sos, makaron może być trochę mdły nawet.<br />
4. Na małym ogniu i delikatnie. Kiedy po wrzuceniu makaronu woda zacznie się znowu gotować, zmniejszacie ogień, zdejmujecie pokrywkę (makaron ma tendencję do wykipienia) i mieszacie makaron delikatnie, zwłaszcza po kilku minutach gotowania.<br />
<strong>Moje sosy i inne dania z makaronem</strong><br />
<strong>https://rudekitchen.pl/skladnik/makaron/</strong></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fjak-ugotowac-makaron%2F&amp;linkname=Jak%20ugotowa%C4%87%20makaron" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fjak-ugotowac-makaron%2F&amp;linkname=Jak%20ugotowa%C4%87%20makaron" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fjak-ugotowac-makaron%2F&amp;linkname=Jak%20ugotowa%C4%87%20makaron" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fjak-ugotowac-makaron%2F&amp;linkname=Jak%20ugotowa%C4%87%20makaron" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fjak-ugotowac-makaron%2F&amp;linkname=Jak%20ugotowa%C4%87%20makaron" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fjak-ugotowac-makaron%2F&#038;title=Jak%20ugotowa%C4%87%20makaron" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/jak-ugotowac-makaron/" data-a2a-title="Jak ugotować makaron"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najprostszy chleb bezglutenowy</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/bezglutenowy-chleb-gryczany/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2026 15:26:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Śniadania]]></category>
		<category><![CDATA[Wypieki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2187</guid>

					<description><![CDATA[Czytaliście kiedyś skład pieczywa bezglutenowego? Cytując Klasyka, „to jest, ***** dramat”. To lista dłuższa niż moich wierzycieli. A bezglutenowość to ciągle jedna z najważniejszych religii żywieniowych. SKŁADNIKI: kasza gryczana niepalona 500 g woda — do namoczenia plus 200 ml do blendowania sól szczypta, no taka trochę większa szczypta SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: Kaszę gryczaną zalewacie ciepłą wodą ... <a title="Najprostszy chleb bezglutenowy" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/bezglutenowy-chleb-gryczany/" aria-label="Dowiedz się więcej o Najprostszy chleb bezglutenowy">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czytaliście kiedyś skład pieczywa bezglutenowego? Cytując Klasyka, „to jest, ***** dramat”. To lista dłuższa niż moich wierzycieli.<br />
A bezglutenowość to ciągle jedna z najważniejszych religii żywieniowych.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
kasza gryczana niepalona 500 g<br />
woda — do namoczenia plus 200 ml do blendowania<br />
sól szczypta, no taka trochę większa szczypta</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Kaszę gryczaną zalewacie ciepłą wodą na 8 godzin.<br />
Odcedzacie.<br />
W blenderze blendujecie kaszę na gładko z solą i 200 ml wody.<br />
Przelewacie do miski.<br />
Zostawiacie (patrz Uwagi), aż sfermentuje, urośnie i będzie śmierdzieć jak pięta szatana.<br />
Przelewacie do foremki na chleb. Ostrożnie, żeby jak najmniej opadło.<br />
Pieczemy 70 minut w 180°C.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Dzika fermentacja kaszy gryczanej ma ten skutek uboczny, że potwornie śmierdzi, więc jeżeli fermentujecie ciasto w misce, szczelnie ją przykryjcie.<br />
Fermentacja w temperaturze pokojowej trwa około 20 godzin, więc tu kolejny raz okazuje się mądry automat do pieczenia chleba. Nie wiem, czy mają wszystkie taką funkcję, jakby co, przy kupowaniu sprawdźcie, czy jest program, który trzyma stałe 40°C przez kilkanaście godzin — u różnych producentów nazywa się to fermentacja, kiszenie albo jogurt.<br />
W moim automacie jest to ostatni, piętnasty program, który trwa kilkanaście godzin i utrzymuje stałą temperaturę 40°C.<br />
W tych warunkach w ciągu około 8 godzin chlebek jest gotowy do pieczenia.<br />
Robię go, jeżeli mam gości na diecie bezglutenowej.<br />
Zazwyczaj wstawiam do fermentacji na koniec dnia i rano, kiedy przychodzę o piątej, chlebek jest gotowy do pieczenia. I śmierdzi jak pięta szatana.<br />
I to taka długo niemyta.</p>
<p>Żebyśmy mieli jasność. Różne rodzaje nietolerancji glutenu są dla kilku procent populacji faktycznie problemem.<br />
Faktycznie problemem. Problemem faktycznym.<br />
A nie wymyślonym.<br />
Od lat obserwuję od strony baru i kuchni religię bezglutenowości i mam wrażenie, że większość ludzi, która przychodzi do knajpy, niosąc wielką tablicę „BEZ GLUTENU”, to sobie tę swoją diagnozę wymyśliła.<br />
Co gorsza, wiele z nich myli ją z nietolerancją grupy węglowodanów FODMAP.<br />
Ponieważ węglowodany z tej grupy występują w pszenicy, życie i jęczmieniu (czyli zbożach zawierających gluten), nagminnie nietolerancja FODMAP jest w procesie internet/auto/pseudodiagnozy mylona z reakcją na gluten. Będący, notabene, białkiem.<br />
Więc jak najbardziej ten i jeszcze jeden chleb bezglutenowy o krótkim, dobrym składzie serwuję moim gościom. I jak najbardziej wielu na pewno to pomaga. I jak najbardziej nie z tego powodu, co im się wydaje.<br />
I wszystkim radziłbym zacząć od zrobienia porządnej diagnozy u lekarza, a nie magika uzdrowiciela. Który zna receptę na wszystkie dolegliwości, również pod kątem nietolerancji FODMAP.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezglutenowy-chleb-gryczany%2F&amp;linkname=Najprostszy%20chleb%20bezglutenowy" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezglutenowy-chleb-gryczany%2F&amp;linkname=Najprostszy%20chleb%20bezglutenowy" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezglutenowy-chleb-gryczany%2F&amp;linkname=Najprostszy%20chleb%20bezglutenowy" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezglutenowy-chleb-gryczany%2F&amp;linkname=Najprostszy%20chleb%20bezglutenowy" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezglutenowy-chleb-gryczany%2F&amp;linkname=Najprostszy%20chleb%20bezglutenowy" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezglutenowy-chleb-gryczany%2F&#038;title=Najprostszy%20chleb%20bezglutenowy" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/bezglutenowy-chleb-gryczany/" data-a2a-title="Najprostszy chleb bezglutenowy"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sprzątanie szafek z zapasami</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/sprzatanie-szafek-z-zapasami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2026 08:45:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2178</guid>

					<description><![CDATA[Dzisiaj utknąłem w szafie z węglowodanami/produktami sypkimi, bo nie wszystko, co w niej trzymam, to produkty węglowodanowe, takie jak kasze, ryż, makarony, mąki, ale też na przykład płatki drożdżowe, czerwona soczewica, a nawet czasami chipsy. To jest porządna gastronomiczna szafa dwudrzwiowa z nierdzewki. Ma cztery półki, a do mnie dotarła brzydka prawda, której nie chciałem ... <a title="Sprzątanie szafek z zapasami" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/sprzatanie-szafek-z-zapasami/" aria-label="Dowiedz się więcej o Sprzątanie szafek z zapasami">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dzisiaj utknąłem w szafie z węglowodanami/produktami sypkimi, bo nie wszystko, co w niej trzymam, to produkty węglowodanowe, takie jak kasze, ryż, makarony, mąki, ale też na przykład płatki drożdżowe, czerwona soczewica, a nawet czasami chipsy.</strong><br />
To jest porządna gastronomiczna szafa dwudrzwiowa z nierdzewki. Ma cztery półki, a do mnie dotarła brzydka prawda, której nie chciałem słyszeć, że chwilę po rozpoczynającej się właśnie imprezie zaczynam urlop i za chwilę, jak zacznę urlop, wyjeżdżam i będę miał bardzo mało czasu na generalne porządki w kuchni.<br />
Jak do tego doszło&#8230; nie wiem.<br />
Ale od jutra nie gotuję, bo przyjeżdża catering, więc nie będę korzystał z tej szafy i z tych produktów. Tak samo jak z szafy z przyprawami, z konserwami i produktami białkowymi, więc mogę je w tym czasie po kolei myć i sprzątać.<br />
I nawet ten jebany wyciąg mogę umyć.<br />
I zacząłem od szafy z węglowodanami/produktami sypkimi.<br />
Tego nie zrobisz w 5 minut z taką szafą.<br />
Jest na to odpowiednia procedura.<br />
Wszystko musisz wyjąć.<br />
Każdą rzecz, zwłaszcza otwartą, musisz obejrzeć dokładnie, sprawdzić, czy nie ma czujących istot. Najczęściej to mole spożywcze, ale jest też kilka innych gatunków.<br />
Są to albo białe larwy, albo małe, szarobrązowe ćmy, mogą być też brązowe chrząszcze, wołki zbożowe i trojszyki Znakiem pokazującym obecność moli spożywczych jest w żywności coś, co przypomina nici pajęczyny.<br />
Właśnie mole spożywcze i inne szkodniki są główną przyczyną, dla której tak ważne jest regularne przeglądanie, sprawdzanie zapasów, zwłaszcza produktów sypkich i mącznych.<br />
No i to jest zła wiadomość. Nie ma sposobu, żeby się zabezpieczyć w stu procentach. Bo z samego rachunku prawdopodobieństwa wynika, że nieuchronnie za którymś razem przyniesiecie je z jakimś produktem ze sklepu. I to może być niekiedy zaskakujące. Bo macie zamknięty produkt, w którym są owady, larwy?<br />
Zamknięte opakowania oglądajcie bardzo dokładnie, czy nie ma w nich dziurek. To efekt tego, że przyniesione z produktem larwy przegryzły opakowanie i rozlazły się po szafce. Nawet nie warto otwierać od razu ***********.<br />
Dokładnie wymyć szafę. Jak znaleźliście mole, to dwa razy.<br />
Poukładać sprawdzone produkty na półkach. Zabezpieczając otwarte opakowania.<br />
I bardzo ważne jest, jak to ułożycie!<br />
To, co ma krótszą datę, czyli to, czego trzeba będzie użyć wcześniej, układać z przodu, tak, żeby w oczywisty sposób sięgnąć po na przykład ryż basmati, a dopiero potem po Buchweizen, czyli kaszę gryczaną.<br />
I w domach macie na pewno podobne, może nie szafy, szafki — i na pewno macie w nich mniej. Dla mnie ryż na jeden obiad to jest ryż dla 20 osób, 2 kg. Więc ja kupuję ryż, kaszę w 5-kg opakowaniach. W domach raczej korzystacie z mniejszych opakowań, ale warto stosować tę samą procedurę.<br />
Do tego nie potrzeba AI.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsprzatanie-szafek-z-zapasami%2F&amp;linkname=Sprz%C4%85tanie%20szafek%20z%20zapasami" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsprzatanie-szafek-z-zapasami%2F&amp;linkname=Sprz%C4%85tanie%20szafek%20z%20zapasami" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsprzatanie-szafek-z-zapasami%2F&amp;linkname=Sprz%C4%85tanie%20szafek%20z%20zapasami" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsprzatanie-szafek-z-zapasami%2F&amp;linkname=Sprz%C4%85tanie%20szafek%20z%20zapasami" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsprzatanie-szafek-z-zapasami%2F&amp;linkname=Sprz%C4%85tanie%20szafek%20z%20zapasami" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsprzatanie-szafek-z-zapasami%2F&#038;title=Sprz%C4%85tanie%20szafek%20z%20zapasami" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/sprzatanie-szafek-z-zapasami/" data-a2a-title="Sprzątanie szafek z zapasami"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chłodnik z fasolą naprędce</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/chlodnik-z-ogorkiem-i-fasola/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2026 13:39:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2175</guid>

					<description><![CDATA[Z jakim bolesnym dylematem borykają się w swoim ciężkim życiu Chefowie, gdy wstają rano w dniu wolnym? Co ja bym zjadł? To oczywiście kwestia indywidualna, ale ja wolę być głodny niż zjeść coś&#8230; nawet nie że niesmaczne, ale nie takie, jak bym chciał. Nikt tak surowo moich dań nie ocenia jak ja sam. Jakbym miał ... <a title="Chłodnik z fasolą naprędce" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/chlodnik-z-ogorkiem-i-fasola/" aria-label="Dowiedz się więcej o Chłodnik z fasolą naprędce">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z jakim bolesnym dylematem borykają się w swoim ciężkim życiu Chefowie, gdy wstają rano w dniu wolnym?<br />
Co ja bym zjadł?<br />
To oczywiście kwestia indywidualna, ale ja wolę być głodny niż zjeść coś&#8230; nawet nie że niesmaczne, ale nie takie, jak bym chciał.<br />
Nikt tak surowo moich dań nie ocenia jak ja sam. Jakbym miał gościa tak wybrednego, to bym go zaprosił wypierdalać.<br />
A mam 6 km do sklepu, przypominam. Więc śniadanie kombinuję z tego, co mam w lodówce. I dla samego siebie potwornie nie chce mi się spędzać w kuchni dłużej niż kilka minut.<br />
Tym razem z tego problemu wyszedł chłodnik z fasolką. Zrobiony na szybko z tego co znalazłem</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
Jogurt sojowy 400 g (standardowy kubek) (patrz Warianty)<br />
Zielony ogórek 150 g<br />
Gotowana lub z puszki biała fasola 240–250 g (240 g, bo to standardowa waga fasoli z puszki, po odcieknięciu)<br />
wędzona sól<br />
papryczka chili (według upodobań ale przynajmniej 1 mała)<br />
1–2 pomidory (ok. 150 g)<br />
sok z cytryny lub limonki (patrz Warianty)<br />
na grzanki: czerstwa bułka lub chleb</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Najlepiej zacznijcie od grzaneczek.<br />
Pokrójcie bułkę albo chleb i upieczcie ok. 10 minut w 150 st. C<br />
Jeżeli nie macie minipiekarnika, to możecie użyć suchej dobrej nieprzywierającej patelni.<br />
W czasie, kiedy pieką się grzanki, wszystkie pozostałe składniki, POZA POMIDORAMI, blendujecie razem na gładko.<br />
Doprawiacie wędzoną solą. Chłodnik ma być trochę przesolony.<br />
Z pomidorów wykrawacie resztki szypułek i kroicie w kostkę. Dodajecie do chłodnika, mieszacie.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Użyłem własnej produkcji jogurtu sojowego, długo kwaszonego, intensywnego, kwaśnego i z charakterystycznym dla naturalnych jogurtów sojowych gorzkim posmakiem.<br />
Oczywiście możecie użyć innych jogurtów, niekoniecznie nawet sojowego. Ale wtedy, żeby uzyskać to, o co chodzi, będziecie potrzebowali dodać soku z limonki lub cytryny, żeby jogurt był wyraźnie kwaśny.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Najlepiej, jeżeli wszystkie składniki macie prosto z lodówki, wtedy uzyskujecie dodatkowe doświadczenie sensoryczne w jedzeniu.<br />
Jedzenie jest doświadczeniem specyficznym i głębokim, angażuje różne zmysły: wzrok, smak, zapach, dotyk. W tym jest podobne do seksu.<br />
Kontrast gorących grzanek i zimnego płynu wzbogaca doświadczenie zmysłowe o kolejny aspekt, o różnicę temperatur.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Podajecie z gorącymi grzankami.</p>
<p>Kilkudniowa przerwa między dwoma dużymi wydarzeniami. Niedziela, dzień po kilkunastokilometrowym spacerze po Hamburgu (no, było w tym 3,5 km od autobusu do domu).<br />
Śniadania mi się z jednej strony bardzo nie chciało robić.<br />
Z drugiej wiem, że zaraz czeka mnie dużo ciężkiej pracy i po wczorajszym to trochę jak po dniu treningowym, i jak się odpowiednio nie odżywię, to zdechnę.<br />
I odpowiednio to w tym wypadku dużo białka. W tej misce jest go pewnie, około, cirka, na oko, 30 gramów. Konieczne, jeżeli się dużo ruszamy (16 kilometrów to nie jest jakoś strasznie dużo, ale raczej powyżej średniej 60-latków).<br />
Stąd dodatek fasoli. I to, że w ogóle zjadłem śniadanie.<br />
Z obiadem było już łatwiej. I obiad był wypas. Będzie zdjęcie na sm.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchlodnik-z-ogorkiem-i-fasola%2F&amp;linkname=Ch%C5%82odnik%20z%20fasol%C4%85%20napr%C4%99dce" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchlodnik-z-ogorkiem-i-fasola%2F&amp;linkname=Ch%C5%82odnik%20z%20fasol%C4%85%20napr%C4%99dce" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchlodnik-z-ogorkiem-i-fasola%2F&amp;linkname=Ch%C5%82odnik%20z%20fasol%C4%85%20napr%C4%99dce" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchlodnik-z-ogorkiem-i-fasola%2F&amp;linkname=Ch%C5%82odnik%20z%20fasol%C4%85%20napr%C4%99dce" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchlodnik-z-ogorkiem-i-fasola%2F&amp;linkname=Ch%C5%82odnik%20z%20fasol%C4%85%20napr%C4%99dce" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchlodnik-z-ogorkiem-i-fasola%2F&#038;title=Ch%C5%82odnik%20z%20fasol%C4%85%20napr%C4%99dce" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/chlodnik-z-ogorkiem-i-fasola/" data-a2a-title="Chłodnik z fasolą naprędce"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uwaga na q&#8230;a&#8230; wszystko?</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kryzys-zywnosciowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Sep 2026 17:19:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2169</guid>

					<description><![CDATA[Przegląd dzisiejszych newsów. Spływają informacje o szacunku tegorocznych plonów Wlk. Brytania warzywa kaustne mniejsze plony nawet o 25%. Poza szkocją w całej Wielkiej Brytanii rolnictwo miało bardzo zły sezon we wszystkim. W Czechach najdłuższa w historii pomiarów susza i plony arzyw o jedną trzecią mniejsze niż rok temu. Ogromne straty ponieśli też rolnicy we Włoszech. ... <a title="Uwaga na q&#8230;a&#8230; wszystko?" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/kryzys-zywnosciowy/" aria-label="Dowiedz się więcej o Uwaga na q&#8230;a&#8230; wszystko?">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przegląd dzisiejszych newsów. Spływają informacje o szacunku tegorocznych plonów<br />
Wlk. Brytania warzywa kaustne mniejsze plony nawet o 25%. Poza szkocją w całej Wielkiej Brytanii rolnictwo miało bardzo zły sezon we wszystkim.<br />
W Czechach najdłuższa w historii pomiarów susza i plony arzyw o jedną trzecią mniejsze niż rok temu.<br />
Ogromne straty ponieśli też rolnicy we Włoszech. Przykładowo plony selera będą o 70% mniejsze<br />
Złe wieści na temat pora zw Belgii będzie mniej i wyprodukowany wyższym kosztem<br />
W Grecji zzapowadaja się zbiory cytryn o pod 30% mniejsze niż w ubuegłych latach.<br />
Bo zmiany klimatyczne to nie tylko mniejsze plony, ale też często wyższe koszty produkcji tych mniejszych plonów, choćby z powodu konieczności nawadniania.<br />
Poważne straty odnotowały też w tym roku Hiszpania, Francja, Niemcy, Polska. Właściwe całe europejskie rolnictwo.<br />
Efekty będą widoczne po zbiorach, w ciągu kilku tygodni warzywa będą nie tylko drożej ale też niektórych może zacząć brajkować na półkach<br />
To tym gorza wiadomość, że w przeciwieństwie choćby do kakao, warzyw nie za bardzo można kupić na zapas<br />
Nie tylko Europa ponosi straty. Australijskie zbiory czereśni będą mniejsze o 15%. Susza i wyjątkowo wysokie temperatury uderzyły też na drugiej półkuli, m.in. w rolnictwo na Martynice. Również w Meksyku pogoda spowodowała ogromne straty. W niektórych regionach upraw mango straty wynoszą nawet 80%<br />
Nigel Clare z firmy rolniczej Peloton Produce, jednego z liderów rynku warzyw w Wlk. Bratanii tak skomentował obecną sytuację w rolnictwie<br />
Te ekstremalne warunki pogodowe stają się normą, a my już zastanawiamy się, co powinniśmy zasadzić w przyszłym roku i gdzie powinniśmy zasadzić nasze plony, ale jest to bardzo trudne do przewidzenia<br />
Natomiast według niektórych przynajmniej szacunków, nawet jedna trzecia nadających się do spożycia dobrych warzyw nie trafia do sprzedaży.<br />
To przede wszystkim warzywa, które źle wyglądają, są za małe, za duże, nietypowe. I przez to odrzucane. Identycznie jak z ludźmi.<br />
II jeśli chodzi o warzywa to ja to rozumiem<br />
Sam, kupując warzywa, na przykład wybieram duże ziemniaki, bo mam do obrania 5 kilo, a większe ziemniaki szybciej się obierają i, co równie istotne, jest mniej odpadu, bo procentowo mniejszą część dużego ziemniaka będzie zajmowała skórka.<br />
Tylko jak popatrzeć na powyższe dane, to właśnie te brzydkie warzywa i owoce są rezerwuarem, po który możemy i powinniśmy w Europie sięgnąć w pierwszej kolejności.<br />
Jeżeli nie zrobi tego wolny rynek, na którym te warzywa teoretycznie powinny się pojawiać w niższych cenach, to powinny to zrobić europejskie państwa w ramach skupu interwencyjnego. Dofinansowując ten skup i cały proces od pola do stołu.<br />
Bo to jest to kwestia bezpieczeństwa. Zupełnie podstawowego.<br />
Bezpieczeństwo żywnościowe jest absolutnie pierwszym bezpieczeństwem, tak jak żywność jest zupełnie podstawową potrzebą, bez której nie istnieją inne.<br />
Bo kiedy nie masz co jeść, to umierasz i nie masz już żadnych potrzeb.<br />
To jest pierwsza potrzeba, bez zaspokojenia, której przestają istnieć wszystkie inne i zawsze powinna stanowić podstawę bezpieczeństwa kraju i państwa.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkryzys-zywnosciowy%2F&amp;linkname=Uwaga%20na%20q%E2%80%A6a%E2%80%A6%20wszystko%3F" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkryzys-zywnosciowy%2F&amp;linkname=Uwaga%20na%20q%E2%80%A6a%E2%80%A6%20wszystko%3F" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkryzys-zywnosciowy%2F&amp;linkname=Uwaga%20na%20q%E2%80%A6a%E2%80%A6%20wszystko%3F" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkryzys-zywnosciowy%2F&amp;linkname=Uwaga%20na%20q%E2%80%A6a%E2%80%A6%20wszystko%3F" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkryzys-zywnosciowy%2F&amp;linkname=Uwaga%20na%20q%E2%80%A6a%E2%80%A6%20wszystko%3F" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkryzys-zywnosciowy%2F&#038;title=Uwaga%20na%20q%E2%80%A6a%E2%80%A6%20wszystko%3F" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kryzys-zywnosciowy/" data-a2a-title="Uwaga na q…a… wszystko?"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak załatwić sobie dobre odrodzenie</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pudding-chlebowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2026 14:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2166</guid>

					<description><![CDATA[Grunt to się w życiu dobrze ustawić. I to nie tylko w tym życiu. A posłużył mi do tego ten pudding chlebowy dla Lamów. SKŁADNIKI: 400 g starego pieczywa 650 ml mleka owsianego lub innego 130 g cukru 4 łyżki mielonego siemienia lnianego 1,5 łyżeczki cynamonu 1,1/2 łyżeczki imbiru 1/2 łyżeczki kardamonu 1/3 łyżeczki gałki ... <a title="Jak załatwić sobie dobre odrodzenie" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/pudding-chlebowy/" aria-label="Dowiedz się więcej o Jak załatwić sobie dobre odrodzenie">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Grunt to się w życiu dobrze ustawić. I to nie tylko w tym życiu.</strong><br />
<strong>A posłużył mi do tego ten pudding chlebowy dla Lamów.</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
400 g starego pieczywa<br />
650 ml mleka owsianego lub innego<br />
130 g cukru<br />
4 łyżki mielonego siemienia lnianego<br />
1,5 łyżeczki cynamonu<br />
1,1/2 łyżeczki imbiru<br />
1/2 łyżeczki kardamonu<br />
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej<br />
1/3 łyżeczki mielonych goździków<br />
opcjonalnie: czekolada z dużą zawartością kakao, mleko kokosowe, owoce np. jagody</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Pieczywo pokrój w nieduże kostki i włóż do miski<br />
Wszystkie pozostałe składniki zblenduj razem na gładko<br />
Zawartość blendera wlej do miski i wymieszaj dokładnie z pieczywem<br />
Odstaw na godzinę<br />
Wymieszaj jeszcze raz, najlepiej rękami w rękawiczkach, rozgniatając trochę kawałki pieczywa<br />
Przełóż do formy do pieczenia. Jeżeli okrągła to 18 cm średnicy i wysokości 6 cm. Będzie do rantu<br />
Piecz w piekarniku w 180 C, przez 70 minut</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Oczywiście pudding wyjdzie trochę inny, jeżeli będziecie używać różnych rodzajów pieczywa, inny wyjdzie nam z lekkiego białego pieczywa, inny z jakiegoś ciężkiego, ciemnego czy nawet żytniego..<br />
Warto dorobić polewę.<br />
Najprostsza, jaką ja zrobiłem.<br />
Tabliczka czekolady w małym garnuszku, bardzo mały ogień delikatnie podgrzewamy z 3 łyżkami mleka kokosowego, najlepiej gęstej części<br />
Jak czekolada się rozpuści, rozsmarowujemy po wierzchu WYSTYGŁEGO ciasta i wstawiamy do lodówki żeby czekolada dobrze zastygła.<br />
Możecie też poeksperymentować z przyprawami.<br />
Mix który użyłem jest efektem mojego zafascynowania niemieckim smakiem bożonarodzeniowym są to ciastka, czekolada, ciasta z mieszanką przyprawa trochę jak do piernika<br />
Ten smak mi się obecnie bardziej kojarzy z Bożym Narodzeniem, niż którekolwiek z polskich dań wigilijnych<br />
Specyficzna używana tylko do słodkosci bożonarodzeniowych mieszanka przypraw to dla mnie jedna z najlepszych rzeczy w niemieckiej kuchni<br />
Możecie też zrobić odwrotnie niż ja, czyli najpierw ułożyć owoce a potem polać czekoladą. Dałem owoce na czekoladę bo dopiero jak rozsmarowałem czekoladę przypomniałem sobie że mam jeszcze jagody</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Ciasto najlepiej pokroić w kuchni przed podaniem, bo ma tendencję do rozlatywanie się przy krojeniu. Dobry ostry nóż z ząbkami jak do chleba<br />
Jeżeli ktoś by się zastanawiał jak starego pieczywa, to takiego, które się już trochę zeschło, ale da się pokroić nożem, a nie połamać.</p>
<p>SERWIS:<br />
Może być na przykład znakomitym dodatkiem z owocami do niedzielnego obiadu, do kawy.</p>
<p>Jakoś tak wzięło podczas tego wydarzenia, ze prawie codziennie robiłem coś ekstra dla lamów.<br />
A jako że długi czas toczę nierówną walkę z wyrzucaniem żywności to zrobiłem pudding z czerstwego pieczywa o smaku bożonarodzeniowym, więc jak najbardziej odpowiedni przy wydarzeniu religijnym<br />
Ten pudding mi załatwił dobre odrodzenie.<br />
Jak chyba wszyscy wiedzą integralną częścią Dharmy czyli Nauki Buddy jest doktryna o reinkarnacji. Ale nie wędrówce dusz. Bo zostawiając skomplikowane teologiczne i psychologiczne rozważanie uczonym i doświadczonym w medytacji lamom i Nauczycielom, mogę stwierdzić, że nie bardzo rozumiem co się odradza i podróżuje od ciała do ciała ale na pewno nie jest to dusza.<br />
Co jest bardzo ważne to, że szansa na odrodzenie się jako człowiek jest minimalna<br />
Samych zwierząt hodowlanych jest zabijanych każdego roku 90 miliardów, a w danym momencie na świecie żyje takich zwierząt około 30 miliardów, czyli prawie 4 razy więcej niż ludzi. A zwierzęta dziko żyjące? Samych owadów żyje około 10¹⁹ czyli 10 trylionów czyli 10 miliardów miliardów czyli 10 000 000 000 000 000 000. Co daje 1, 4 mld (1 400 000 000) owadów na jednego człowieka.<br />
W totolotku jest 13 983 816 możliwych wygrywających kombinacji czyli nasza szansa na wygraną jest 1 do 13 983 816 czyli sto razy większa niż szansa odrodzenia się w ludzkim ciele jeżeli uwzględnimy ze zwierząt tylko owady.<br />
A prócz zwierząt, istnieją też światy głodnych duchów, istot piekielnych, bogów i półbogów.<br />
Przy czym w buddyzmie bogowie są też istotami które umierają a ich koniec jest tym bardzkiej żałosny im większymi rozkoszami cieszyli się w świecie bogów.<br />
W buddyzmie używamy metafory chomąta pływającego w oceanie.<br />
Wyobraź sobie, ze nasza planeta jest cała pokryta oceanem. Po oceanie pływa końskie chomąto. A w głębi pływa żółw, który co jakiś czas wynurza się by zaczerpnąć oddechu. I równie często odradzamy się jako ludzie jak ten żółw przypadkowo trafia, wynurzając się, głową w chomąto.<br />
A nawet odrodzenie w świecie bogów nie jest tak cenne jak w ludzkim ciele.<br />
Bo tylko odradzając się w świecie ludzi mamy możliwość spotkać Nauczyciela, otrzymać nauki, praktykować, osiągnąć oświecenie.<br />
Żeby osiągnąć oświecenia, albo przynajmniej nie spaść do niższych światów, trzeba intensywnie praktykować, medytować, mantrować, modlić się, robić, pokłony i sto innych dziwnych rzeczy. Ale buddyzm jest bardzo praktyczną religią a nie każdy może spędzać całe dni na medytacjach.<br />
Więc są liczne skróty i wytrychy.<br />
Bo jeżeli na przykład masz silny związek z jakimś Nauczycielem, a Nauczyciel w Buddyzmie nie jest reprezentantem Buddy, jak ksiądz jest reprezentantem Boga, JEST Buddą, to masz szansę że odrodzisz się przy tym Nauczycielu. Czy to w Jego ludzkiej czy mitycznej postaci (w świecie Buddów)<br />
A kiedy kogoś karmisz, z miłością i oddaniem, przygotowujesz i podajesz komuś jedzenia to masz z tą osobą bardzo silny związek karmiczny. I spotkacie się w następnym życiu<br />
Ale cholera jest tu haczyk. Dopiero go teraz zobaczyłem.<br />
Spotkam też moje eks&#8230;ja prdl&#8230;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpudding-chlebowy%2F&amp;linkname=Jak%20za%C5%82atwi%C4%87%20sobie%20dobre%20odrodzenie" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpudding-chlebowy%2F&amp;linkname=Jak%20za%C5%82atwi%C4%87%20sobie%20dobre%20odrodzenie" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpudding-chlebowy%2F&amp;linkname=Jak%20za%C5%82atwi%C4%87%20sobie%20dobre%20odrodzenie" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpudding-chlebowy%2F&amp;linkname=Jak%20za%C5%82atwi%C4%87%20sobie%20dobre%20odrodzenie" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpudding-chlebowy%2F&amp;linkname=Jak%20za%C5%82atwi%C4%87%20sobie%20dobre%20odrodzenie" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpudding-chlebowy%2F&#038;title=Jak%20za%C5%82atwi%C4%87%20sobie%20dobre%20odrodzenie" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pudding-chlebowy/" data-a2a-title="Jak załatwić sobie dobre odrodzenie"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bulletproof Cold Brew Matcha</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/bulletproof-cold-brew-matcha/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Aug 2026 14:10:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Dietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia Chefa]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[mleko kokosowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2161</guid>

					<description><![CDATA[Moja relacja z matchą jest skomplikowana. Nie tak skomplikowana jak z alkoholem. ale jednak. Nie jestem wielbicielem, delikatnie mówiąc. Kupiłem paczkę 200 gramową z pół roku temu. Do pomysłu na polewę do ciasta królowej Elżbiety. I potem użyłem raz do tego przepisu na matchę A to jest trzeci raz. Ale pewnie będzie więcej przepisów z ... <a title="Bulletproof Cold Brew Matcha" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/bulletproof-cold-brew-matcha/" aria-label="Dowiedz się więcej o Bulletproof Cold Brew Matcha">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moja relacja z matchą jest skomplikowana. Nie tak skomplikowana jak z alkoholem. ale jednak.<br />
Nie jestem wielbicielem, delikatnie mówiąc. Kupiłem paczkę 200 gramową z pół roku temu. Do pomysłu na polewę do ciasta królowej Elżbiety.<br />
I potem użyłem raz do tego przepisu na matchę<br />
A to jest trzeci raz. Ale pewnie będzie więcej przepisów z matchą, bo zdecydowanie mam za dużo zapasów i trzeba je wyużyć.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
4 porcje kawy (patrz Uwagi)<br />
1 puszka (400 ml) mleka kokosowego<br />
100 g cieciorki z puszki lub ugotowanej<br />
1 duża łyżka 10 g Matchy<br />
Cold Brew z jednego litra wody<br />
opcjonalnie słodziwo (patrz warianty)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
<a href="https://rudekitchen.pl/pomaranczowa-cold-brew/">Robimy Cold Brew według tego przepisu. Bez soku z pomarańczy!</a><br />
Cieciorkę blendujemy z połową mleka kokosowego. Dzięki temu ona się lepiej zblenduje, niż gdybyśmy wszystko od razu blendowali razem . Dodajemy resztę składników, jeszcze blendujemy przez dłuższą chwilę do pojawienia się wyraźnej piany na górze.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Lubię gorzką kawę, gorzką herbatę, lubię gorzkie smaki, lubię goryczkę piwną, więc dla mnie ta wersja całkowicie bez dodatków słodzących jest super. Pewnej słodyczy dodaje mleko kokosowe. Cold Brew jest mniej gorzka niż normalna kawa, z taką kwaśną nutą, bardzo mi to dobrze gra.<br />
Ale oczywiście pierwszą rzeczą, którą możecie dodać, opcjonalnie jest cukier. Ale możecie też np. tak jak w poprzednim przepisie dododać soku pomarańczowego. Możecie dodać banany i więcej cieciorki i zrobić z tego smoothie.<br />
A dlaczego w ogóle tu jest cieciorka? Bo cieciorka zawiera białko, a warto zadbać o to, żeby nawet w takich przekąskach było białko.<strong>UWAGI:</strong><br />
Porcja to tyle mniej więcej ile dalecie na 250 ml naparu, ja w przepisach na cold brew stosuję 1 łyżkę kawy jako porcję (chociaż moja porcja w porannej kawie jest sporo większa)</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Moim zdaniem najlepiej w wysokich, grubych szklankach.<br />
A po wierzchu na przykład troszkę kakao albo cynamonu. Albo pokropić syropem z granatów<br />
Troszkę oleju sezamowego lub arachidowego. To bym przede wszystkim proponował dla wersji słodkiej.</p>
<p>Praca kucharza bardzo, bardzo sprzyja zaburzeniom odżywiania.<br />
Zaburzenia odżywiania to, obok alkoholizmu i narkomanii, częste choroby zawodowe w gastronomii.<br />
Jak cały dzień pracujesz z jedzeniem, dotykasz, wąchasz, widzisz, serwujesz, czasem coś spróbujesz, to dla mózgu znaczy, że jesz. Ale ciało nie dostaje, mózg też, potrzebnego paliwa.<br />
To jest coś, czego nigdy w procesie ewolucji nie było.<br />
Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do takiej sytuacji (tak samo jak w ogóle do obecnej obfitości i dostępności jedzenia)<br />
U mnie to idzie kilkoma torami<br />
1. Coś w rodzaju klasycznego jadłowstrętu (anoreksja). Odrzuca mnie, jak tylko myślę, żeby coś zjeść. Jak to podczas takiej imprezy mam lodówkę pełną rozmaitego jedzenia. Otwieram patrzę czy coś bym z tego zjadł i nu chuja<br />
2. Myśl, że mam coś sobie gotować, tak mnie odrzuca, że stałym składnikiem mojej diety są deserki białkowe czekoladowe wegańskie Alpro. 20 g białka i dobra, czyli niska cena. Znakomite są też ich drinki białkowe ale w huj drogie.<br />
Może ich oznaczę, to mi może przyślą troch. Co?<br />
3. Dziwne smaki. Czasami to jest jakaś zmiana upodobań smakowych albo coś takiego jak w zeszłym tygodniu, gdzie ciągle jadłem bułki. Cokolwiek, byle z bułką.<br />
4. Najlepszy. Dlatego jest ten przepis.<br />
Coś bym zjadł takiego fajnego, coś nowego specjalnego, mam ochotę na jakieś dziwny nietypowy smak, coś czego jeszcze nigdy nie jadłem. Tak powstał niejeden z moich przepisów.<br />
Normalnie nigdy nie robię sobie Cold Brew<br />
Piję jedną kawę wcześnie rano, czasem drugą po południu ale cały dzień latam, zwłaszcza w pracy na Yerba Mate<br />
U mnie bez wątpienia w zaburzeniach odżywiania dochodzi, że moja depresja dowala mi również od tej strony. Z pracą w kuchni daje to wspaniały przykład efektu synergicznego, harmonijnej współpracy i wzajemnego wzmacniania.<br />
Szkoda tylko, ze zaburzeń. C’nie?</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulletproof-cold-brew-matcha%2F&amp;linkname=Bulletproof%20Cold%20Brew%20Matcha" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulletproof-cold-brew-matcha%2F&amp;linkname=Bulletproof%20Cold%20Brew%20Matcha" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulletproof-cold-brew-matcha%2F&amp;linkname=Bulletproof%20Cold%20Brew%20Matcha" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulletproof-cold-brew-matcha%2F&amp;linkname=Bulletproof%20Cold%20Brew%20Matcha" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulletproof-cold-brew-matcha%2F&amp;linkname=Bulletproof%20Cold%20Brew%20Matcha" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulletproof-cold-brew-matcha%2F&#038;title=Bulletproof%20Cold%20Brew%20Matcha" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/bulletproof-cold-brew-matcha/" data-a2a-title="Bulletproof Cold Brew Matcha"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Weganie i Imperium</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/weganie-w-wojsku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Aug 2026 15:21:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Anty-lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2158</guid>

					<description><![CDATA[1. Ile dzieci zabili weganie w Gazie? Czy w izraelskiej armii jest wielu wegan? Co osiemnasty. To trochę nawet więcej, bo weganinem jest co dwudziesty Izraelczyk. Nie ma danych na temat tego, gdzie służą weganie i ilu ich brało lub bierze udział w ludobójstwie w Gazie, ale zakładając, że weganizm nie jest czynnikiem determinującym przydział, ... <a title="Weganie i Imperium" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/weganie-w-wojsku/" aria-label="Dowiedz się więcej o Weganie i Imperium">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>1. Ile dzieci zabili weganie w Gazie?</strong><br />
Czy w izraelskiej armii jest wielu wegan?<br />
Co osiemnasty.<br />
To trochę nawet więcej, bo weganinem jest co dwudziesty Izraelczyk. Nie ma danych na temat tego, gdzie służą weganie i ilu ich brało lub bierze udział w ludobójstwie w Gazie, ale zakładając, że weganizm nie jest czynnikiem determinującym przydział, to izraelscy weganie zabili w Gazie ponad 1000 palestyńskich dzieci.<br />
I nie tylko dzieci. Najwięcej wegan jest w Brygadzie Nahal, bardzo aktywnej w Gazie i odpowiedzialnej za atak na World Central Kitchen, kiedy zginął polski Chef Damian Soból. Być może zabił go weganin. Nawet nie dlatego, że gotował mięso. To bym zrozumiał. Ale za to, że gotował dla Palestyńczyków.<br />
Tak więc IDF to nie tylko “najmoralniejsza armia świata” ale też “najbardziej wegańska” co jak widać można bez specjalnych problemów połączyć z ludobójstwem<br />
Izrael ze wszystkich krajów rozwiniętych ma największy odsetek wegan i wegetarian. Jest też, ze względu na specyficzną kulturę kulinarną związaną z koszernością, najbardziej przyjazny weganom i wegetarianom, bo jeżeli coś jest wege, to łatwiej o koszerność. Odpada choćby kwestia uboju rytualnego i osobnych naczyń mięsnych i mlecznych (zakaz łączenia w jednym daniu mięsa i mleka)<br />
Kuchnia koszerna nie tłumaczy jednak fenomenu jakim jest popularność wegetarianizmu i weganizmu w Izraelu<br />
5% wegan to najwyższy odsetek na świecie. I drugi kraj na świecie, jeśli podliczymy wegetarian. Na pierwszym miejscu są Indie, gdzie w wielu religiach funkcjonuje zakaz “od zawsze” jedzenia mięsa albo co najmniej eliminacji wołowiny lub wieprzowiny, więc ma to długoletnie uzasadnienie religijno-kulturowe.<br />
Ale Izrael jest fenomenem. Właściwie, jeśli nad tym chwilę pomyśleć, Izrael to zrealizowana utopia zwolenników postępu i wzór do naśladowania.<br />
Pieski i kotki ratujemy i żałujemy, gayom dajemy pełnię praw, ale nie arabskim dzieciom, bo z nich i tak by wyrośli terroryści (pamiętam takie całkowicie serio i na poważnie wygłoszone uzasadnienie dla działań Izraela w Strefie Gazy).<br />
Tak jak fałszywy jest stereotypowy wizerunek weganina jako chudego słabeusza, tak samo fałszywy jest wizerunek weganina jako kochającego i otaczającego opieką wszystkich i wszystko.<br />
Pieski, kotki, dżdżownice, skarabeusze, tasiemce ale nie Palestyńczycy, Ukraińcy, pracownicy, biedni, hołota, podludzie<br />
Dokładnie tego samego mechanizmu doświadczyłem jeszcze w Polsce od propagujących weganizm właścicieli knajp, w których pracowałem. Prawa zwierząt Tak! Prawa pracownicze NIE!</p>
<p><strong>2. Czy weganie są sprawniejsi w zabijaniu?</strong><br />
Jak poinformował Combat Feeding Division of the Army’s Combat Capabilities Development Command Soldier Center (serio, to poważna nazwa), armia amerykańska „bada, w jaki sposób powstający sektor alternatywnych białek może pomóc w osiągnięciu kilku celów, w tym wzmocnieniu odporności łańcucha dostaw żywności , umożliwieniu produkcji żywności w środowiskach objętych walką oraz zapewnieniu żołnierzom dostosowanego, wysokiej jakości odżywiania”<br />
Po co żołnierzom w środowiskach objętych walką wysokiej jakości jedzenie? Żeby sprawniej zabijali tych po drugiej stronie.<br />
To ma sens. Z punktu widzenia współczesnej dietetyki, zdecydowanie lepsza będzie zrównoważona dieta roślinna niż hamburgery, jeśli chodzi o zdrowie i kondycję żołnierzy.<br />
Rozwój nowej żywności tworzy ogromne możliwości usprawnienia armii przez odpowiednie żywienie żołnierzy.<br />
Czy nie jest tak, że szlachetni frajerzy rezygnujący z mięsa i produktów odzwierzęcych stworzyli nowy segment żywności, która będzie pomagać w sprawniejszym zabijaniu?<br />
Czy więc może izraelscy weganie mordujący dzieci w Gazie mają rację?I jest to całkiem naturalne i oczywiste.</p>
<p><strong>3. Straszni mieszczanie “patrząc – widzą wszystko o d d z i e l n i e/Że dom&#8230; że Stasiek&#8230; że koń&#8230; że drzewo.. ”.</strong><br />
Ale tak jak każdy z nas istnieje tylko jako istota społeczna (nawet mieszkając w lesie, no poza “dziećmi wilków”, ale wilki też są zwierzętami społecznymi), a za sprawą globalizacji bierzemy udział w globalnym społeczeństwie. Swoimi wyborami konsumenckimi, na przykład przy zakupie wegańskich, jak to owoc pomarańczy. Izraelskich. Czy wspierające ludobójstwo pomarańcze są wegańskie?<br />
Ale niektórzy to też widzą osobno. I cieszą się izraelskimi pomarańczami i palestyńską flagą na profilowym. Ale to raczej ci lewicowi, którzy z uporem godnym lepszej sprawy powtarzają “rozwiązanie systemowe, nie indywidualne wybory” (dlaczego nie jedno i drugie?). Od czasów Nadera wiadomo, że efekt skali doskonale działa w przypadku bojkotów konsumenckich.<br />
W Polsce prawica wykorzystała bojkot konsumencki z powodzeniem wobec napoju energetycznego Demon Energy Drink, wprowadzony na rynek w 2012, a wycofany w 2014 pod wpływem bojkotu konsumenckiego katolików wobec wszystkich produktów firmy produkującej przetwory owocowe i warzywne i soki.<br />
Nasze czyny i nasze wybory mają konsekwencje rozciągające się bardzo daleko i szeroko, a indywidualne wybory są jednym z czynników kształtujących rozwiązania systemowe. Rozwiązania systemowe też nie istnieją osobno, a w ramach pewnego systemu społeczno-ekonomicznego, ale te ramy mogą przesuwać i rozciągać czy to poszczególne rozwiązania, czy sumy indywidualnych decyzji. Zakupowych czy wyborczych<br />
I nieraz, całkiem często, jest tak, że działanie skierowane przeciwko określonemu systemowi zostaje przez niego wchłonięte i wykorzystywane jako jego wzmocnienie. Kapitalizm jest tego doskonałym przykładem. Znakomicie monetyzuje każdy, nawet najbardziej antykapitalistyczny ruch i bunt.<br />
I podporządkowuje swojej logice.<br />
I patrząc w ten sposób, całkiem logiczny jest weganizm w służbie ludobójstwa i imperializmu.<br />
Ostatnio pojawiają się wzmożone inteligenckie oburzenia na niszczenie książek przy uczeniu sztucznej inteligencji. Firmy z branży AI masowo skupują książki, zwłaszcza sprzed czasów digitalizacji i uczą na nich sztuczną inteligencję<br />
Co odbywa się przez zeskanowanie książek. A żeby zeskanowanie książki było szybkie i możliwie bezbłędne, trzeba obciąć grzbiet i skanować pojedyncze kartki.<br />
Jest zabawne, jak ludzie radzący sobie o wiele lepiej w kapitalizmie ode mnie robią zdziwionego Pikaczu, bo kapitalizm jest kapitalizmem. A książka jest towarem takim jak każdy inny. Tak to działa, moi drodzy.<br />
Zresztą metafora odcinania grzbietu, a więc i kręgosłupa, jest całkiem dobra co do weganizmu w izraelskiej armii czy w ogóle pracy na rzecz armii. Nie tylko przez wegan.<br />
I oczywiście warto i trzeba piętnować tego typu zjawiska i głośno o nich mówić. Próbować przesunąć granice tego systemu, ale najlepszym i jedynym prawdziwym rozwiązaniem byłoby podpalenie tego systemu, zaoranie i posypanie solą pogorzeliska, by zło się więcej nie odrodziło.<br />
Ale do tego nie jesteśmy zdolni, bo jak powiedział Klasyk “łatwiej nam wyobrazić sobie koniec świata, niż koniec kapitalizmu”.<br />
Bo nie istnieje żadna ideologia poza ideologią klasy panującej.<br />
Nie w znaczeniu tego w co wierzy klasa panująca ale w znaczeniu narzędzia panowania klasowego, przez to w co społeczeństwo wierzy i co uważa na możliwe.<br />
Poprzez ideologię klasa panująca narzuca nie swój obraz świata, ale najkorzystniejszy dla swojego klasowego interesu obraz świata. I skwapliwie wykorzystuje do tego każdy nasz przejaw buntu.<br />
Kartka wyborcza czy kula? jak powiedział kolejny Klasyk</p>
<p>ps. nie daje mi spokoju pytanie: czy mordujący dzieci w Gazie izraelscy weganie ratują ich pieski i kotki?<br />
ps.2 akurat jak pisałem ten artykuł usłyszałem w wiadomościach, że 20 sierpnia 2026 w Izraelu umorzono sprawę ataku na World Central Kitchen</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&#038;title=Weganie%20i%20Imperium" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/weganie-w-wojsku/" data-a2a-title="Weganie i Imperium"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naprzeciwko porno kina</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/saray-koz-hamburg/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2026 13:58:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nieprzewodnik]]></category>
		<category><![CDATA[U nas w Niemcach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2135</guid>

					<description><![CDATA[Saray Köz — kuchnia turecka, a dokładnie anatolijska. Ta turecka knajpa to doskonały dowód na to, że najlepsze żarcie jest w najgorszych dzielnicach. St. Georg — najlepsze żarcie w najgorszej dzielnicy Przez ponad tydzień nie ruszałem się z domu, złożon grypą na łoże boleści, i gdy tylko poczułem się lepiej, miałem tak dość smucenia konia ... <a title="Naprzeciwko porno kina" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/saray-koz-hamburg/" aria-label="Dowiedz się więcej o Naprzeciwko porno kina">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Saray Köz — kuchnia turecka, a dokładnie anatolijska.<br />
Ta turecka knajpa to doskonały dowód na to, że najlepsze żarcie jest w najgorszych dzielnicach.</p>
<h2>St. Georg — najlepsze żarcie w najgorszej dzielnicy</h2>
<p>Przez ponad tydzień nie ruszałem się z domu, złożon grypą na łoże boleści, i gdy tylko poczułem się lepiej, miałem tak dość smucenia konia w domu, że oto jestem wieczorową porą na skrzyżowaniu prawie że na środku <a href="https://rudekitchen.pl/zakupy-na-st-george/">St. Georg w Hamburgu</a> i zastanawiam się, gdzie iść coś zjeść.<br />
Myślałem nad <a href="https://rudekitchen.pl/nieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu/">uroczą niemiecką knajpką przy placu Hanzy</a>. Mają znakomitego wegańskiego <a href="https://rudekitchen.pl/hamburg-w-10-obrazkach/">kumpira</a>, czyli faszerowanego ziemniaka. W styczniu 2025 roku w tym lokalu skończyła się strzelanina, która zaczęła się w innej <a href="https://rudekitchen.pl/jak-byc-bezpiecznym-w-miescie-5-prostych-zasad/">knajpie na St. Georg</a>.</p>
<h2>Hamburg, kokaina i wojna gangów — co to ma do jedzenia</h2>
<p>Hamburg jest jednym z trzech głównych portów, którymi kokaina wchodzi do Europy — po Antwerpii i Rotterdamie, a największym w Niemczech. A to oznacza Mocro Mafię, a to oznacza wojnę gangów.<br />
Taka to dzielnica. Na razie nie ma jeszcze strzelanin na ulicach i przypadkowych ofiar ani serii z kałasznikowa pod stacją metra, jak w lutym 25 na Clémenceau w Brukseli, gdzie gangi walczą o „punkty sprzedaży&#8221;.<br />
Nie wiadomo, co przyniesie kolejny rok. Jak chcecie odwiedzić Hamburg, to się pośpieszcie.</p>
<h2>Menu na szybie i osobna karta bez mięsa</h2>
<p>I dumałem tak przy skrzyżowaniu naprzeciwko kina porno. I tuż obok jakiejś tureckiej knajpy.<br />
I tu duży plus. Zwłaszcza z punktu osoby z takimi <a href="https://rudekitchen.pl/depresja-to-pieklo/">lękami społecznymi</a> jak ja.<br />
Całe menu wywieszone na szybie.<br />
Osobna karta w menu — „dania wegetariańskie i wegańskie&#8221;!<br />
Super rzecz, mam wrażenie, w Niemczech coraz częstsza, zwłaszcza w jakichś arabskich czy tureckich knajpach. Widziałem coś takiego w Berlinie, kilka razy. Lokale mają wywieszone informacje o opcjach wegetariańskich i wegańskich. Akurat w kuchniach z Bliskiego Wschodu takie „opcje&#8221; są podstawą jadłospisu, jak hummus, falafel, tabuleh czy baba ganoush.</p>
<h3>Dlaczego knajpy stricte wegańskie tracą na popularności</h3>
<p>I to jest jeden z powodów, dla których lokale stricte wegańskie tracą na popularności i upadają.<br />
Jakbym szedł ze znajomymi, których część chciałaby zjeść mięso, to wybralibyśmy Saray Köz, a nie lokal całkowicie wege. To jest zresztą świetny lokal na różne okazje, również na randkę. Nic nie sugeruję, ale gdyby któraś pani była w Hamburgu, to ja mam często cały dzień wolny.</p>
<h2>Seitan kebab — co to właściwie jest</h2>
<p>W opcjach wegańskich — seitan kebab.<br />
Nie ma obowiązku wiedzieć, więc wyjaśniam: <a href="https://rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc/">seitan</a> jest to gluten, czyli białko pszeniczne, otrzymywane przez długotrwałe i strasznie *********** wypłukiwanie skrobi z ciasta z mąki pszennej. Podchodziłem do seitana kilka razy, z żadnej rzeczy do końca zadowolony nie jestem, więc tym bardziej szanuję kucharzy, którzy pracują z tym produktem.<br />
A naprawdę można zrobić cuda.</p>
<h3>Richtig Turkishe Mocca, czyli kawa, która ratuje wieczór</h3>
<p>Do tego taka Richtig Turkishe Mocca. Moje poszukiwania szczęścia dobiegły końca. Przynajmniej na ten wieczór.<br />
Kupili mnie już kawą totalnie. Godzinę włóczyłem się po Hamburgu, a była Tippischenorddeutsches zima, czyli koło zera, pizdzi i mokro. Więc mocna, gorąca kawa była czymś, co zmienia życie i uszczęśliwia.</p>
<h3>Durum czy w chlebie? Ważna uwaga przy zamawianiu</h3>
<p>I tu ważna uwaga przy zamawianiu.<br />
Jeżeli, jak ja, uważacie, że tylko cienkie pieczywo — tortilla czy <a href="https://rudekitchen.pl/sonmez-markt-steindamm-hamburg/">libańska pita</a> — to zamawiajcie DURUM. Jeżeli jest w menu „w chlebie&#8221; albo „w picie&#8221;, to z reguły jest to wielka gruba buła, przy której całe to danie traci sens. Przez zapchanie bułą nie przebije się bogactwo smaków. Bo dobry falafel, a też tak naprawdę i kebab, ma to do siebie, że ma wiele różnych smaków, różne składniki, różne tekstury. Dajemy do niego sos, żeby tych smaków, tych tekstur było jak najwięcej — i to w dużym stopniu robi robotę.</p>
<h2>Jak smakował seitan kebab z Saray Köz</h2>
<p>I zdecydowanie Seitan Kebab z Saray Köz polecam gorąco.<br />
Fajnie delikatny seitan, nieprzypominający żadnego konkretnego mięsa, ale jakieś delikatne — taka delikatna seitanina.<br />
Gdybym miał coś inaczej zrobić, no to bardziej bym urozmaicił warzywa, np. o kiszone. Doskonale pasowałaby tu turecka kiszona rzepa, waląca po oczach swoim żarówiastym kolorem różowo-purpurowym. I świetnie pasująca do falafela i kebaba.<br />
No wiadomo, jak to ja, dodałbym marynowane halapenio. Tylko że… U mnie to są 2 podstawowe przyprawy, które dodaję na talerzu: marynowane halapenio i sos sriracha.</p>
<h2>Ile kosztuje obiad w Saray Köz</h2>
<p>Kanapka 9,50 €, kawa 3,90 €. Powiedzmy, że w 2 dychach, a nawet mniej, zjecie danie obiadowe i wypijecie coś ciepłego lub zimnego.<br />
Karta urozmaicona, aż za długa. Długa karta z różnych powodów rodzi problemy, np. więcej odpadów czy potrzeba większych pomieszczeń magazynowych i lodówek. Nie wiem, jak sobie radzą, ale sądząc po tym, co zjadłem, ich Chef ogarnia. Szacun ziom!<br />
A jako że to naprawdę lokal turecki prowadzony przez wyznawców Allaha, nie ma alkoholu.<br />
Za to jest duży wybór kaw (jak to Turcy) i koktajle bezalkoholowe.<br />
I chociaż z reguły, jeżeli jest, to do obiadu biorę piwo, to jak dla mnie to dobrze, zwłaszcza jak mogę dostać tak podaną kawę.</p>
<h2>Obsługa, napiwek i opinie w Google</h2>
<p>Kolejna rzecz na plus, tak z czysto zawodowego punktu widzenia: w bardzo naturalny sposób, w rozmowie, którą ja zacząłem, kelner zapytał mnie, czy wystawię im opinię na Google. Chwaliłem Szefa kuchni za seitan.<br />
Z mojego doświadczenia to jedna z ważniejszych prac marketingowych u podstaw w gastronomii.<br />
Nie napierdalanie na Facebooku i śmieszne rolki na TikToku.<br />
Opinie w tego typu miejscach jak Mapy Google&#8217;a, Tripadvisor czy HappyCow.<br />
Więc i pod tym względem też świetnie.<br />
Lokal w ogóle tego typu, że może wejść z ulicy jakiś dzikus obrzępalec z lasu i zamówić falafla na wynos, a możesz tam w sumie nawet się na randkę umówić.<br />
Tak tylko Paniom przypominam, jakby co.<br />
Kelnerstwo i sala to nie moja domena, ale na mój gust obsługa świetna.<br />
Aż miło zostawiać napiwek.<br />
O czym i wam przypominam, abyście czynili.</p>
<h2>Strona internetowa lokalu — i jedno „ale&#8221;</h2>
<p>Pean pochwalny mi wyszedł, to jeszcze dołożę na koniec pochwałę strony internetowej.<br />
Po prostu ładna i elegancka, bez wodotrysków. Za to z menu i innymi potrzebnymi informacjami.<br />
I mam o co się przyczepić. Bo ta strona jest trochę za elegancka. I jest opcja rezerwacji stolika, ale nie ma informacji, że można też wejść z ulicy i zjeść.</p>
<h2>Jak trafić — trasa z dworca</h2>
<p><a href="https://maps.app.goo.gl/M3wbma3FEExrTH5u7" target="_blank" rel="noopener">Trasa z dworca do Saray Köz i potem przez plac Hanzy do dworca. Na rogach uważajcie na damy negocjowalnego afektu. I generalnie na St. Georg to lepiej uważajcie.</a></p>
<h2>Najczęstsze pytania</h2>
<h3>Gdzie zjeść w Hamburgu blisko dworca, jeśli nie jem mięsa?</h3>
<p>Saray Köz na St. Georg, kilka minut pieszo od Hauptbahnhof. Turecka knajpa z osobną kartą dań wegetariańskich i wegańskich wywieszoną na szybie. Kebab z seitana 9,50 €, kawa 3,90 €. Nie ma alkoholu — to lokal prowadzony przez muzułmanów.</p>
<h3>Co to jest seitan?</h3>
<p>Gluten, czyli białko pszenne, otrzymywane przez długie wypłukiwanie skrobi z ciasta z mąki pszennej. Robota mordercza, dlatego szanuję kucharzy, którzy z tym pracują. Dobrze zrobiony jest delikatny i nie udaje żadnego konkretnego mięsa.</p>
<h3>Durum czy „w chlebie&#8221; — co zamawiać?</h3>
<p>Durum, czyli w cienkim placku. „W chlebie&#8221; albo „w picie&#8221; to z reguły gruba bułacha, która zapycha i zabija cały sens dania. Dobry kebab czy falafel ma wiele smaków i tekstur — gruba bułka to wszystko przykrywa.</p>
<h3>Czy St. Georg w Hamburgu jest bezpieczna dzielnica?</h3>
<p>Ma złą sławę i nie bez powodu — Hamburg jest największym niemieckim portem, którym kokaina wchodzi do Europy, a to oznacza wojnę gangów. W styczniu 2025 skończyła się tam strzelanina. Na razie nie ma przypadkowych ofiar na ulicach, ale wieczorem lepiej uważać. Najlepsze żarcie bywa w najgorszych dzielnicach.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsaray-koz-hamburg%2F&amp;linkname=Naprzeciwko%20porno%20kina" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsaray-koz-hamburg%2F&amp;linkname=Naprzeciwko%20porno%20kina" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsaray-koz-hamburg%2F&amp;linkname=Naprzeciwko%20porno%20kina" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsaray-koz-hamburg%2F&amp;linkname=Naprzeciwko%20porno%20kina" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsaray-koz-hamburg%2F&amp;linkname=Naprzeciwko%20porno%20kina" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsaray-koz-hamburg%2F&#038;title=Naprzeciwko%20porno%20kina" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/saray-koz-hamburg/" data-a2a-title="Naprzeciwko porno kina"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ideologia startupizmu kontra natura</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/dlaczego-upadaja-farmy-wertykalne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2026 12:14:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2132</guid>

					<description><![CDATA[Pionier i potentat wertykalnej uprawy 80 Acres Farms zwija działalność po tym, jak na początku sierpnia wycofał się kupiec. Firma dostarczała swoje rośliny do 18 000 punktów, głównie sklepów. 80 Acres Farm jest KOLEJNYM przedsiębiorstwem uprawy wertykalnej zamkniętym w USA w ostatnich latach. Od dwudziestego drugiego roku branża notuje raczej upadki, niż sukcesy. Bardzo młoda ... <a title="Ideologia startupizmu kontra natura" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/dlaczego-upadaja-farmy-wertykalne/" aria-label="Dowiedz się więcej o Ideologia startupizmu kontra natura">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pionier i potentat wertykalnej uprawy 80 Acres Farms zwija działalność po tym, jak na początku sierpnia wycofał się kupiec. Firma dostarczała swoje rośliny do 18 000 punktów, głównie sklepów.</strong><br />
<strong>80 Acres Farm jest KOLEJNYM przedsiębiorstwem uprawy wertykalnej zamkniętym w USA w ostatnich latach.</strong><br />
<strong>Od dwudziestego drugiego roku branża notuje raczej upadki, niż sukcesy. Bardzo młoda branża, bo w obecnej formie rolnictwo wertykalne istnieje raptem około 10 lat.</strong><br />
<strong>I zdaniem wielu ekspertów, bardziej przypomina branże z Doliny Krzemowej i technologiczne startupy niż firmy rolnicze.</strong><br />
<strong>A model biznesowy przeniesiony z Doliny Krzemowej nie sprawdza się tam gdzie rozwój jest determinowany cyklami życia roślin.</strong></p>
<h2>Rolnictwo wertykalne — stara wizja, bardzo młoda branża</h2>
<p>Rolnictwo wertykalne nie jest całkiem nową koncepcją.<br />
Z dzieciństwa w latach 70-tych pamiętam wizje farm hydroponicznych przyszłości, wewnątrz wielkich giga-wieżowców czy na stacji kosmicznej.<br />
Zaczęła się jednak rozwijać od niedawna, gdy stało się to możliwe technicznie.<br />
Ale niekoniecznie opłacalne, co kolejne plajty farm wertykalnych wyraźnie pokazują.</p>
<h2>Ile prądu kosztuje sałata z hali</h2>
<p>Uprawa wertykalna i w ogóle każda uprawa w kontrolowanym środowisku wymaga dużych inwestycji w specjalne hale uprawne (szczelne, izolujące dużo lepiej niż zwykła szyba szklarniowa). W farmach wertykalnych rośliny są uprawiane na specjalnych półkach i są to z reguły i konieczności małe rośliny, sałaty czy zioła przyprawowe. Kukurydzy ani zboża raczej tak nie wyprodukujemy.<br />
Uprawa tych ziół czy sałaty w kontrolowanym środowisku potrzebuje dużych ilości prądu do utrzymania kontrolowanych parametrów, takich jak wilgotność, naświetlenie, temperatura.<br />
Wobec rosnących kosztów paliw i energii taka uprawa jest jeszcze mniej opłacalna.<br />
Pytanie, czy w ogóle była?</p>
<h2>350 milionów dolarów i strategia szukania frajerów</h2>
<p><a href="https://agfundernews.com/indoor-ag-heavyweight-80-acres-farms-to-cease-operations" target="_blank" rel="noopener">80 Acres Farms</a> utrzymywał się z dotacji. Zgodnie z ideologią i strategią biznesową startupizmu.<br />
Czyli z pozyskiwania frajerów, którzy będą w twoją zabawę w biznes pakować pieniądze.<br />
Firma powstała w 2015 r. Przez ten czas pozyskała 350 mln dolarów finansowania, czyli licząc średnio mogła być do tyłu w każdym roku 35 milionów.<br />
To brzmi jak pomysł na kilka lat bajo bongo.</p>
<h2>Theranos, czyli startupizm w czystej postaci</h2>
<p>Elizabeth Holmes miała bajo bongo przez ponad dziesięć lat, zbierając pieniądze na swój startup Theranos w sumie ponad 700 mln dolarów. W szczytowym momencie rozwoju firmy w latach 2013/2014 była ona wyceniana na 10 mld dolarów.<br />
I to była kwintesencja tej nowoczesnej formy kapitalizmu jaką jest startupizm.<br />
Doskonale funkcjonują rozmaite narzędzia finansowe, jakieś akcje na opcje, derywaty, zakłady giełdowe o cenę w danym dniu, obligacje na opcje, rozbudowane do takich rozmiarów, że normalny człowiek tego nie ogarnie. Oderwane od faktycznie istniejących nieruchomości, wartości firm itd.<br />
Łączna wartość papierów wartościowych jest kilkunastokrotnie większa niż majątku, który jest ich bazą materialną.<br />
Dlaczego wobec tego nie tworzyć startupów których jedyną wartością będą akcje na giełdzie. Czyż Theranos, wart 10 mld, nie był realizacją tego ideału? A pani Holmes nie była oszustką a wizjonerką i prekursorką, i nowatorką biznesową.</p>
<h3>Kapitalizm symulakrum — papiery zabezpieczone papierami</h3>
<p>Można powiedzieć, że współczesny kapitalizm dąży do symulakrum, gdzie jedynym produktem są kolejne papiery wartościowe zabezpieczone innymi papierami wartościowymi, te kolejnymi i tak aż zatoczy to pełne koło i papiery wartościowe staną się jedynym zabezpieczeniem samych siebie.<br />
Kolejnym krokiem będzie coś w rodzaju tokenów NFT potwierdzające wartość tych akcji albo akcji których jedyną wartością będzie to że są zabezpieczone tokenem NFT.<br />
Moda na NFT kilka lat temu w sumie na tym właśnie polegała.<br />
To było proroctwo.<br />
Po co tworzyć coś, co ma realną wartość? Wystarczy stworzyć coś, co ma wartość na giełdzie. Sprzedawać akcje pozyskiwać inwestorów, a właściwa produkcja może być „pod wodą&#8221; jak w rolnictwie wertykalnym albo w ogóle nie mieć miejsca tak jak w Theranosie.</p>
<h2>„Biologia nie przejmuje się tym, ile funduszy zebrałeś&#8221;</h2>
<p>„Aby przyciągnąć inwestorów, [wiele firm zajmujących się uprawą wertykalną] opracowało plany biznesowe i modele finansowe, które z perspektywy czasu okazały się nieosiągalne&#8221; powiedział Adam Bergman, dyrektor zarządzający EchoTech Capital i były bankier Citi, w wywiadzie dla <a href="https://agfundernews.com/plenty-has-an-opportunity-to-succeed-say-some-vertical-farming-experts-what-happens-next" target="_blank" rel="noopener">AgFunderNews</a>, po tym jak swoje bankructwo ogłosiła wczesną wiosną ubiegłego roku firma Plenty.<br />
„Biologia nie przejmuje się tym, ile funduszy udało ci się zebrać. Wszystko wymaga czasu – i nie da się tego ominąć kodem&#8221; skomentował wówczas Henry Gordon-Smith, dyrektor generalny Agritecture i ekspert w dziedzinie rolnictwa wertykalnego.<br />
Co ciekawe, z zarządu Plenty niedługo przed plajtą odszedł JEDYNY w zarządzie człowiek z doświadczeniem rolniczym. Zanim upadło Plenty przepaliło 1 000 000 000 (słownie miliard) dolarów!</p>
<h2>Dlaczego model z Doliny Krzemowej nie działa na polu</h2>
<p>Plenty, ale też 80 Acres Farms i <a href="https://rudekitchen.pl/kakao-komorkowe/">inne startupy rolnictwa wertykalnego</a> są nieraz porównywane do startupów z Doliny Krzemowej.<br />
I nie jest to komplement, bo jedynym celem staje się zbieranie pieniędzy na dalszy wzrost zamiast realnego rozwijania produkcji. To co może działać w przypadku firm z Doliny Krzemowej, oferujących kolejne przełomowe, nikomu niepotrzebne oprogramowanie nie sprawdza się tam gdzie natura mówi sprawdzam.</p>
<h3>Apka kosztuje zero, marchewka kosztuje zawsze</h3>
<p>Bo, przykładowo: cechą modelu z Doliny Krzemowej jest dążący do zera koszt kolejnej sprzedaży.<br />
Przykładowo apka w sklepie Google.<br />
Jeżeli ktoś to oprogramowanie stamtąd pobiera, to nie kosztuje to nic sprzedawcy/producenta apki. Jeśli sprzedajemy marchewkę to każda wyprodukowana marchewka, potrzebuje wody, słońca, wysiłku. Nie da się jechać na samym dotowaniu biura, jeżeli na polu ceny się nie spinają.<br />
Efekt skali oczywiście może obniżyć koszty jednostkowe, ale nie aż tak bardzo, żeby dążyły do zera.<br />
Informacje można mnożyć w nieskończoność. Jeżeli ja mam przepis na danie, mogę ci go przekazać (np. <a href="https://rudekitchen.pl/licencja/">publikując na blogu</a>). I nadal będę miał ten przepis. I tak w nieskończoność.<br />
Ale jeżeli zrobię danie to będzie ograniczona ilość porcji. I skalowanie jest o wiele trudniejsze i kosztowniejsze bo np. żeby zrobić dwa razy więcej porcji będę potrzebował większy garnek, żeby w tym garnku gotować, będę potrzebował <a href="https://rudekitchen.pl/przeglad-mojej-kuchni/">taboret gazowy</a> (niski, szeroki palnik do gotowania w dużych garach), dwukrotnie zwiększyć zakupy.<br />
Oprogramowanie jest w moment, klikasz i masz. Sałatę trzeba dostarczyć na czas i w odpowiednio dostosowanym transporcie typu samochody chłodnie.<br />
I jeżeli apka w sklepie Google&#8217;a się nie sprzedaje to nie ma właściwie kosztów produkcji. Jak zostanę z wielkim garem zupy to będę w dupie.<br />
Tak samo <a href="https://rudekitchen.pl/bezpieczenstwo-zywnosciowe-i-wolny-rynek/">rolnik który nie sprzeda sałaty</a>. Albo <a href="https://rudekitchen.pl/upadlosc-chlodni-w-sokolce/">nie będzie w stanie jej na czas dostarczyć do klienta</a>.<br />
Problemy z dostarczeniem produktu klientowi nie istnieją tam gdzie produkt jest cyfrowy i w moment może go pobrać klient z dowolnego miejsca na świecie. Z sałatą to nie zagra.<br />
Tak jakby sama natura mówiła „sprawdzam&#8221; hiperkapitalizmowi.</p>
<h2>Najczęstsze pytania</h2>
<h3>Dlaczego upadają farmy wertykalne?</h3>
<p>Bo koszty nie schodzą. Uprawa w kontrolowanym środowisku wymaga szczelnych hal i dużych ilości prądu na światło, wilgotność i temperaturę, a rośnie tam głównie sałata i zioła — produkty tanie. Do tego branża przyjęła model finansowania z Doliny Krzemowej, w którym celem jest kolejna runda inwestycji, nie zysk z produkcji.</p>
<h3>Co się stało z 80 Acres Farms?</h3>
<p>Na początku sierpnia 2026 wycofał się kupiec i firma z dnia na dzień zaczęła zwijać działalność. Od 2015 roku zebrała ponad 350 mln dolarów finansowania i dostarczała do 18 000 punktów sprzedaży. Bez pracy zostaje ponad 300 osób w Ohio i Teksasie.</p>
<h3>Czy rolnictwo wertykalne w ogóle ma sens?</h3>
<p>Technicznie działa — rośliny rosną. Ekonomicznie na razie nie: od 2022 branża notuje więcej upadków niż sukcesów. Kukurydzy ani zboża tak nie wyprodukujesz, a przy sałacie marża nie pokrywa rachunku za prąd.</p>
<h3>Dlaczego model startupowy nie działa w rolnictwie?</h3>
<p>Bo w oprogramowaniu koszt kolejnej sprzedaży dąży do zera — apkę pobiera się za darmo i nie kosztuje to producenta nic. Każda kolejna marchewka kosztuje wodę, ziemię, prąd i transport chłodniczy. Jak nie sprzedasz apki, nie tracisz. Jak zostaniesz z sałatą, tracisz wszystko.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&#038;title=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/dlaczego-upadaja-farmy-wertykalne/" data-a2a-title="Ideologia startupizmu kontra natura"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
