Dieta przedszkolaka powinna być smaczna i zdrowa. I wszyscy powinni być piękni, bogaci i zdrowi.
Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…
Tyle że kwestia diety ma mocne poparcie w badaniach.
Nowe badanie opublikowane w Nutrients, międzynarodowym czasopiśmie naukowym peer-review, w otwartym dostępie, na temat żywienia człowieka wykazuje związek rozwoju psychicznego dzieci z ich dietą
Co norweskie badania mówią o diecie przedszkolaka i depresji
Badanie norweskich naukowców miało na celu znalezienie związków pomiędzy cechami osobowości i objawami depresji i lęku, mierzonymi w wieku 8 lat a dietą w okresie prenatalnym i w wieku do 8 lat.
Badacze posłużyli się danymi z jednego z największych na świecie badań kohortowych, które objęło 41% ciąż w całej Norwegii w latach 1999-2008 i zgromadziło ogrom danych od 114 500 dzieci, 95 200 matek i 75 200 ojców.
I dane te, co roku owocują nowymi odkryciami czy badaniami z wykorzystaniem tej ogromnej bazy danych.
I to jest odpowiedź na uwagi o tym, że co chwila się te zalecenia dietetyczne zmieniają, co jest zdrowe co nie.
Big data i AI zmieniają dietetykę na zawsze
Bo faktycznie ostatnie lata to wysyp nowych odkryć w dietetyce. Jestem szefewm kuchni i członkiem Polskiego Towarzystwa medycyny stylu Życia i śledzenie tego, to dla mnie częśc pracy. I faktycznie ciezko być na bieżąco
I dzieje się tak głównie dzięki rozwojowi nowych technologi i big data. Bez tego nie byłoby możliwe analizowanie tak ogromnych zbiorów danych.
Swoją drogą tym większy szacunek budzą badacze z amerykańskiego programu Nurses Health Study, w którym musieli ”na piechotę”, list po liście obrabiać dane od ponad 200 tysięcy pielęgniarek! Przesyłane „analogowo” w papierowych listach!
I dane z tego i wielu innych, nie aż tak potężnych, badań są obecnie obrabiane, teraz już z użyciem sztucznej inteligencji.
I to jest ten moment, kiedy dietetyka staje się ostatecznie EBM/P czyli dziedziną nauki, poddaną rygorom, takim jak hierarchia badań naukowych
Warto sobie zdać sprawę, że złoty standard Evidence Based Medicine/Practise jest w medycynie i dietetyce nowością.
W medycynie rozpoczęło się stosowanie jako standardu EBM raptem 30 lat temu, w dietetyce jeszcze 10 lat później.
EBM, czyli medycyna bazująca na dowodach „jest zbiorem najlepszych wiarygodnych aktualnych danych, które pozwalają precyzyjnie i dokładnie wykorzystać dostępne dowody naukowe w codziennej praktyce klinicznej”. To medycyna oparta na naukowych badaniach, dowodach, a nie tym, że pan Profesor tak twierdzi.
2 lata temu, praktycznie w centrum Hamburga, w tunelu na Münzviertel, prawie że wlazłem na dwóch kolesi szykujących sobie strzała z heroiny.
Łyżka, zapalniczka, strzykawka… dwóch moich bliskich przyjaciół w latach 90-tych zabiła heroina.
Teraz pomyśl, że idziesz sobie do apteki.
Żeby zakupić strzykawkę, bo potrzebujesz zastrzyk. Albo sobie pobrać krew do magicznej mikstury
No i trafiasz na ślady po tych kolesiach, w tym ich strzykawkę.
Ale nie zatrzymujesz się, żeby wziąć tę strzykawkę i sobie wkłuć.
Prawda?
No, chyba że jesteś już na tym etapie uzależnienia od heroiny, że to nie ma znaczenia, ale raczej byś tego wtedy nie czytał.
Jak wiesz, o co chodzi z tą strzykawką, to możesz poczuć podobny niemiły dreszcz jak ja, zawsze, kiedy coś takiego widzę
I idziesz do apteki.
Semmelweis, mycie rąk i narodziny EBM
W połowie XIX wieku nawet co czwarta rodząca umierała w szpitalu.
Aż na scenę albo salę porodową, wszedł jeden z największych zapomnianych bohaterów ludzkości.
Doktor Ignaz Semmelweis, praojciec medycyny opartej na dowodach. I odkrył dzięki badaniom, że kluczem jest…mycie rąk.
Nie widzimy bakterii ani wirusów. To, że czytasz ten tekst, że żyjesz, że jeżeli masz dzieci, to zasługa tego, że dr Ignaz Semmelweis zapoczątkował medycynę opartą na dowodach.
Dzięki której nie tylko rodzące przestały umierać, ale też wiesz, że brudna strzykawka po ćpunach to nie jest dobry pomysł
I częścią medycyny opartej na dowodach jak we wszystkich dziedzinach nauki jest hierarchia badań naukowych.
Nawet bez zgłębiania się w ten absolutnie wart tego temat i na chłopski rozum, oczywiste jest inne znaczenie takiego badania jak norweskie czy amerykańskie badanie pielęgniarek a inne badania prowadzonego przez dwa miesiące na 20 osobach.
Przykład fikcyjny. Ale na pewno się z czymś takim zetknęliście.
Popularne portale uwielbiają wynajdywać jakieś badanie na 20 osobach, którego nikt nawet nie próbował replikować, czyli powtórzyć. I ogłaszać jako przełom
A jeszcze bardziej kochają to rozmaici „przebudzeni” co „włączyli myślenie” A powinni leki psychiatryczne.
I nauczyć się czegokolwiek o metodologii badań naukowych
Takiej, dzięki której można analizować odpowiednio tak wielkie zbiory danych, jak w badaniu norweskim.
Co wykazało badanie? Banalnie proste wnioski z ogromnych danych
I co nam to badanie o diecie przedszkolaków mówi?
Zaskakująco wręcz banalne rzeczy-więcej warzyw i owoców dobrze, więcej słonych i słodkich przekąsek źle.
Częstsze spożywanie owoców i warzyw oznacza mniej objawów depresji, lęku i problemów emocjonalnym u dzieci, a słonych i słodkich przekąsek większą.
Autorzy podkreślają słabe strony badania takie jak nadreprezentacja rodzin z wykształceniem wyższym, zwracają też uwagę na możliwość odwrotnej zależności-dzieci z zaburzeniami psychicznymi takimi jak depresja mogą jeść bardziej emocjonalnie, zajadając depresję i jeść więcej tłuszczów i cukrów i mniej warzyw i owoców.
I chociaż wykazują wyraźną zależność między wysokim spożyciem warzyw i owców w zdrowej urozmaiconej i zrównoważonej diecie to podkreślają konieczność dalszych badań.
A także znaczenie tej kwestii dla zdrowia populacyjnego/społecznego
W podsumowaniu badania możemy przeczytać
”Obecnie przestrzeganie wytycznych żywieniowych jest niskie, dlatego znalezienie sposobów na wspieranie młodej populacji poprzez ukierunkowanie struktur i systemów, których częścią są dzieci, takich jak opieka przedszkolna i podstawowa opieka zdrowotna, a także wspieranie rodziców w opiece dietetycznej nad ich dziećmi powinno być priorytetem zdrowia publicznego”
”Problemy ze zdrowiem psychicznym są kosztowne zarówno dla jednostki, jak i dla społeczeństwa, a ich leczenie wiąże się z wysokimi wydatkami. Zapewnienie zróżnicowanej i zdrowej diety we wczesnym okresie życia może stanowić sposób na wspieranie zdrowia psychicznego dzieci, przynosząc potencjalnie ogromne korzyści dla społeczeństwa. Konieczne jest zidentyfikowanie metod poprawy sposobu odżywiania we wczesnym okresie życia – w tym celu niezbędne jest przeprowadzenie ukierunkowanych badań interwencyjnych”
Zakaz reklam junkfoodu: nauka i polityka zdrowotna idą w jednym kierunku
I tu wkracza oczywiście polityka, bo implikacje tego badania dla polityki zdrowotnej są jasne.
I zbieżne z działaniami brytyjskiego rządu. I co ważniejsze jest w tej sprawie konsensus. Prace nad zakazem reklam niezdrowego jedzenia rozpoczął poprzedni konserwatywny rząd.
a jednym z kandydatów na miejsce premiera Starmera jest skupiający się mocno nad tym kierunkiem reform minister zdrowia Wes Streeting
Kiedy dotykamy tematyki zdrowia publicznego i polityki zdrowotnej bardzo szybko okazuje się, że to, co prywatne, jak dieta małych dzieci, poprzez efekt skali przekłada się momentalnie na polityczne.
I na takie decyzje jak zakaz reklamy junkfoodu. Decyzje często a właściwie zawsze przeciwko interesom jakiegoś lobby biznesowego.
Tytoniowego, alkoholowego czy junk food. Że rozwiązania idą w dobrą stronę widać po tym, jaką wrzawę i wręcz histerię podnoszą lobbyści i ich zleceniodawcy. Słychać wycie? Znakomicie!
Piszę to jako kucharz, nie dietetyk — ale kucharz, który odrabia lekcje. Papiery na to mam.
Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".
Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.
