Od sześciu lat mieszkam w „klasztorze”, wcześniej miałem w życiu wiele przygód, również miłosnych. I nie żebym był tu ekspertem, bo moją specjalnością były toksyczne związki i emocje ale jedno mogę Wam Panowie doradzić:
Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…
Ugotowanie i podanie kobiecie dobrego obiadu czy kolacji jest bardzo seksowne.
Wiem bo tylko dlatego moja ostatnia narzeczona była ze mną. Co było bardzo meczące gdy wracałem po 12 godzinach gotowania.
z mojego menu na Walentynki
GRUSZKI Z KREMEM SEZAMOWYM
SKŁADNIKI:
2 dojrzałe, miękkie gruszki
3 łyżki (50g) tahiny
2-3 łyżki (50-70 g) pasty daktylowej
30 g orzechów włoskich
2-3 łyżeczki soku z limonki
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Daktyle zalewamy mała ilością (tak do przykrycia( gorącej wody i zostawiamy do wystygnięcia. Blendujemy. I mamy pastę daktylową.
Orzechy siekamy i mieszamy z pastą daktylową, tahini i sokiem z limonki
Gruszki przekrawamy wzdłuż na pół, wydłubujemy środek i smażymy na suchej patelni z dwóch stron po kila minut. Gruszka powinna zmięknąć i zacząć puszczać sok.
Zdejmujemy gruszki z patelni i napełniamy gotowym farszem.
WARIANTY:
Zamiast daktyli możemy użyć fig, świeżych lub suszonych.
Możemy dodatkowo dać do farszu łyżeczkę oleju sezamowego i ziarno sezamu.
Można użyć też, innych niż orzechy włoskie, bakalii. Ciekawy efekt dają solone orzeszki ziemne, jeżeli ktoś lubi połączenia smakowe typu solony karmel.
UWAGI:
Gruszki można tez przygotować w piekarniku.
SERWIS:
Podajemy od razu po przygotowaniu, jeszcze ciepłe i ozdobione pestkami granatu
Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".
Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.
