Mondelez jest winne wprowadzania konsumentów w błąd!
Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…
Wyrok dotyczy pozwu złożonego w zeszłym roku przez stowarzyszenie konsumenckie Verbraucherzentrale Hamburg e.V. w sprawie zmiany przez koncern wielkości tabliczek czekolady Milka ze 100 na 90 g bez wyraźnego poinformowania konsumentów.
Milka Alpine Milk dostała od hamburskich konsumentów tytuł fałszywego opakowania roku 2025.
Czekolada wraz ze zmianą wagi z 100 na 90 g zmieniła cenę z 1,49 na 1,99 euro.
Sędziowie orzekli, że informacja o zmniejszeniu wagi produktu musi pozostać na opakowaniu przez co najmniej cztery miesiące po wprowadzeniu zmiany. Konkretne sformułowanie tej informacji pozostawiono do uznania firmy. Wytok nie jest prawomocny, firma już zapowiedziała odwołanie.
Powiedzmy szczerze. Takie praktyki są powszechne i występują od lat pod nazwą downsizingu, czyli nieznacznego, trudnego do zauważenia, zmniejszania wielkości opakowań a często tylko ilości produktu w opakowaniu.
To sposób na oszukiwanie klientów i wprowadzanie niezauważanych podwyżek cen. Obecnie zjawisko to nazywane jest shrinkflacją i pod to nazwą zaczęło być bardziej zauważane. Także dlatego, że od czasu covid praktyki biznesu wykorzystującego inflację czy rozmaite zaburzenia na rynkach do podwyżek cen, zaczęły być na tyle powszechne i dokuczliwe dla konsumentów, że stało się o nich głośno. NARESZCIE!
Hamburska organizacja nagłaśnia temat różnymi sposobami od dłuższego czasu.
Pozew złożyła przeciwko Mondelez pod koniec sierpnia zeszłego roku do sądu krajowego w Bremen, gdzie zarejestrowana jest niemiecka spółka Mondelez.
Pozew tyczył się „opakowania wprowadzającego w błąd”. W takim samym opakowaniu koncern oferował czekoladę o 1 milimetr cieńszą.
No qrwa nikt z suwmiarką nie chodzi na zakupy.
Armin Valet z hamburskiej organizacji mówił wówczas “wielu konsumentów od lat kupuje czekolady Milka w znanych opakowaniach i zakłada, że ilość czekolady w środku się nie zmieniła. Ale są wprowadzani w błąd, ponieważ wiele rodzajów zawiera teraz tylko 90 gramów, a ich cena jest taka sama, a nawet wyższa”.
Organizacja prowadzi monitoring tego zjawiska i publikuje jego wyniki na specjalnej stronie, gdzie umieszczonych jest już ponad 1000 produktów w opakowaniach wprowadzających w błąd
https://www.vzhh.de/mogelpackungsliste
Na stronie jest też możliwość zgłaszania przez konsumenta opakowań wprowadzających w błąd.
Swoją drogą jak zwykle Niemcy mają już na to zjawisko piękne słowo Mogelpackung czyli oszukane opakowanie
Podobnym, upowszechniającym się obecnie zjawiskiem jest skimming, czyli obniżanie jakości (np. przez mniejsza ilości kakao w czekoladzie) produktu.
Przy czym trzeba zaznaczyć, że faktycznie producenci i handel borykają się z największym w historii wzrostem cen kakao w ostatnich latach. I poddani są presji wzrostu kosztów produkcji (ceny energii też szybują w kosmos) a z drugiej strony oszczędzających coraz bardziej klientów.
Z biznesowego punktu widzenia oszustwo jest tu najwłaściwszym rozwiązaniem.
Skoro “jedynym celem przedsiębiorczości jest maksymalizacja zysku” a w szerszym planie nieustająca akumulacja i koncentracja kapitału to z punktu widzenia koncernu/biznesu jak najbardziej dopuszczalne i wskazane są wszelkie działania, które temu służą.
Zyski coraz bardziej mitycznych “akcjonariuszy” czy “inwestorów” są jedynym prawem i moralnością.
Żadne przestępstwo nie jest niewskazane jeśli przynosi więcej zysków niż strat. Złe jest wtedy gdy koszty są zbyt wysokie, na przykład kary sądowe.
Branża żywności to historia walki z tym jak chciwość truje nas wszystkich i to całkiem dosłownie.
Jeżeli sięgniemy do przeszłości to znajdziemy w niej “Adulteration of Food or Drink Act”, brytyjską ustawę o fałszowaniu żywności z 1860 toku. Ustawa była efektem burzy, jaką wywołali swoimi pracami Thomas Wakley i Arthur Hill Hassall, z których pierwszy był nie tylko chirurgiem i założycielem pisma „The Lancet”, ale też posłem podnoszącym problem fałszowania żywności w paramencie.
Do tamtego czasu powszechne było w Zjednoczonym Królestwie takie praktyki jak:
Chleb wybielany toksycznym ałunem, dodawano do chleba też gips i kredę.
Mleko rozcieńczano wodą i zagęszczano mąką.
Do barwienia i utrwalania kolorów powszechnie dostosowywano toksyczne sole miedzi, arszenik i chrom.
Herbata była mieszana z liśćmi innych roślin, a nawet – jak wspominano podczas debat w parlamencie – z odchodami jedwabników.
Masowo fałszowano również kawę poprzez dodatek np. cykorii, a nawet ciemnego cukru
Cytując klasyka “tak działa wolny rynek”.
Nieuchronnie nie tylko zły pieniądz wypiera dobry, ale też gorszy produkt zastępuje lepszy. I zmniejszenie wagi czekolady wydaje się wobec takich praktyk jak dodawanie gipsu do chleba, drobiazgiem, ale jest jak stopa w drzwiach.
Jeśli jej nie utniemy, zatrzaskując z hukiem drzwi, to jesteśmy na drodze powrotnej do takich właśnie praktyk.
Kuchnia to moja przestrzeń dla medycyny stylu życia.
Nie jestem dietetykiem ani lekarzem – jestem szefem kuchni, który należy do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Dietetyka jest niezbędna w nowoczesnej kuchni, i nie jest to niczym nowym: stosowanie zasad dietetyki hipokratejskiej było podstawą warsztatu szefów kuchni już wieki temu. Na Rude Kitchen łączę tę tradycję z nowoczesną nauką. I stylem życia Dowiedz się więcej o tym, jak łączę kulinaria z medycyną stylu życia na stronie "O mnie".
Jeśli to, co tu robię, ma dla Ciebie wartość, możesz mnie wesprzeć albo po prostu się odezwać — linktr.ee/rudekitchen. A jeśli gotujesz moje rzeczy u siebie i smakują Twoim gościom, tym bardziej daj znać.
