<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Batat &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/batat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Mon, 29 Jun 2026 16:30:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Batat &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Słodkie jaja deser wielkanocny</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/slodkie-jaja-deser-wielkanocny/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Apr 2025 06:28:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Desery]]></category>
		<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Okolicznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/slodkie-jaja-deser-wielkanocny/</guid>

					<description><![CDATA[Kiszonki – żywa żywność, która jest tania i prosta. Kapusta, ogórki, marchewka, buraki. Jak kisić w domu i czego nie warto kupować w słoiku.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://rudekitchen.pl/menu-wielkanocne"><em>Przepis z menu Wielkanocnego</em></a><br />
Ciasta i rozmaite słodkości są obficie reprezentowane na stołach wielkanocnych. Podobnie jak jaka. wiec czemu nie jajka na słodko?<br />
Oczywiście jajka 100% roślinne.</p>
<p><strong>Jajka z mleka kokosowego i tofu</strong></p>
<p>SKŁADNIKI:<br />
150 g miękkiego/silken tofu<br />
300 g mleka koksowego<br />
1 łyżeczka mielonej trawy cytrynowej<br />
1/4 łyżeczki kardamonu<br />
100 g syropu z agawy<br />
1 łyżeczka soku z limonki<br />
4,5 grama agaru</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Mleko kokosowe mieszamy dokładnie część gęsta i rzadką. Używamy takiego zmieszanego.&nbsp;<br />
Do mleka kokosowego dodajemy tofu, trawę cytrynową. przyprawy, syrop z agawy i sok z limonki i blendujemy dokładnie na gładko.<br />
Masę przelewamy do małego garnczka i delikatnie, ostrożnie, mieszając cały czas podgrzewamy do temperatury 80 stopni C. Tyle wystarczy.<br />
Agar rozpuszczamy w dwóch trzech łyżkach gorącej wody<br />
Dodajemy kilka łyżek masy bezjajecznej do agaru, mieszamy dodajemy agar do masy w garnku, mieszamy 2 minuty, przelewamy do foremek do gotowania jajek bez skorupek.<br />
Pozostawiamy do ostygnięcia.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Podobnie jak z jakami wytrawnymi możecie użyć np. kurkumy dla żółtego, soku z buraka dla czerwieni a szpinaku dla zielonego koloru.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Mleko kokosowe powinno być z dużą ilością tłuszczu. To ze tak lubimy słodycze to przede wszystkim efekt kombinacji tłuszczu i węglowodanów prostych, najlepiej (jak tu) z dodatkiem białka.&nbsp;</p>
<p>
<strong>Jajko z mleka kokosowego uzupełniamy roślinnym koglem-moglem, na bazie batata i mango.</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
200 g batata<br />
1 dojrzałe mango (ok. 300 g netto)<br />
50 g ugotowanej lub z puszki cieciorki<br />
100 g oleju sezamowego<br />
1/8-1/4 łyżeczki czarnej soli Kala Namak<br />
1/4 łyżeczki gałka muszkatołowa<br />
1/4 anyżu<br />
1/3 łyżeczki cynamon<br />
1.4 łyżeczki imbiru<br />
1 łyżeczka kurkumy<br />
75 g śmietany kokosowej</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Batata gotujemy na parze około 30 minut. Powinien by bardzo miękki<br />
Blendujemy batata z pozostałymi składnikami na gładko.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Ważne jest jak bardzo dojrzałe jest mango. Dojrzałe mango jest wyraźnie miękkie w dotyku i bardzo słodkie.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Podajemy np. w postaci jajka kokosowego w całości czy w plasterkach z &nbsp;sosem 100% roślinny kogel-mogel, świeżymi owcami.<br />
Na zdjęciu deser skomponowany jeszcze z dodatkiem ciasta orzechowo-owsiano-daktylowego i kawałków ciasta francuskiego. I o ile szkalowałem masowo produkowana czekoladę dubajska ostatnio to &#8222;dubajska&#8221; kombinacja smaków jest ok i jest też sos dubajski z pistacji. ładnie komponujacy sie z Wielkanocą kolorystyczne</p>
<p><a href="https://buy.stripe.com/aEU2bv7pr1rQg924gm" target="_blank" rel="noopener"><strong>Możesz wesprzeć moja pracę nad projektem Rok Obrzędowy dając mi napiwek. Przygotowywanie takich przepisów to nie tylko czas i praca, o wiele więcej niż widzisz na na większość przepisów składa się wiele prób i testów ale też koszt zakupu nieraz nietanich składników. Twoje wsparcie zachęci mnie do dalszej pracy. A jeżeli wpłacisz powyżej 20 zł będziesz otrzymywać co miesiąc maila z kolejnymi przepisami fragmentami książki</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fslodkie-jaja-deser-wielkanocny%2F&amp;linkname=S%C5%82odkie%20jaja%20deser%20wielkanocny" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fslodkie-jaja-deser-wielkanocny%2F&amp;linkname=S%C5%82odkie%20jaja%20deser%20wielkanocny" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fslodkie-jaja-deser-wielkanocny%2F&amp;linkname=S%C5%82odkie%20jaja%20deser%20wielkanocny" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fslodkie-jaja-deser-wielkanocny%2F&amp;linkname=S%C5%82odkie%20jaja%20deser%20wielkanocny" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fslodkie-jaja-deser-wielkanocny%2F&amp;linkname=S%C5%82odkie%20jaja%20deser%20wielkanocny" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fslodkie-jaja-deser-wielkanocny%2F&#038;title=S%C5%82odkie%20jaja%20deser%20wielkanocny" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/slodkie-jaja-deser-wielkanocny/" data-a2a-title="Słodkie jaja deser wielkanocny"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Menu wielkanocne</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/menu-wielkanocne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Apr 2025 08:57:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/menu-wielkanocne/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia japońska bez mistyfikacji. Nie jest trudna. Kilka zasad, kilka składników, jeden sos. Co warto mieć w szafce, żeby gotować japońsko bez fałszywych skrótów.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Menu wielkanocne jest częścią mojego projektu pod „Rok obrzędowy” poświęconego kuchni i zwyczajom jedzeniowym związanym z tradycyjnym cyklem roku obrzędowego.</p>
<p>Układanie menu wigilijnego to dla mnie od lat świetna zabawa. Wilijo je postno i to richtig postno, przynajmniej w najbardziej ortodoksyjnej wersji, czyli nie tylko bez mięsa i kiełbas, ale i bez jaj, masła czy śmietany.</p>
<p>Tak kochani. Jak do sałatki na wilijo ktoś daje majonez na jajcach to mo grzech!</p>
<p>Ale inaczej je we Wielkanoc.</p>
<p>Tu rdzeniem stołu są jajka i mięsa wszelakie. Czas obżarstwa po głodnym przednówku.</p>
<p>A warzywek mało, bo niemal nic jeszcze nie rosło. Z dzieciństwa pamiętam np. rzodkiewki które jak się pojawiały na wiosnę to była wielka radość. I były jedną z nowalijek na wielkanocnym stole</p>
<p>Rzodkiewka jest szczególnie ciekawa, bo to roślina dnia krótkiego, która korzeń tworzy tylko przez krótki okres, kiedy jest długa noc i krótki dzień i jest dostatecznie ciepło, czyli przez 1-2 miesiące wiosna i jesienią. Tak było… teraz jest zupełnie inaczej i to pokazuje jak nasze zwyczaje i obyczaje kulinarne zmieniają się jak wszystko w społeczeństwie, wraz z rozwojem środków produkcji.</p>
<p>Nowalijki to coś, co właściwie zanikło, nawet nie używa się już tego słowa. No bo w Maroku albo w Chile cały rok jest sezon na warzywa.&nbsp;</p>
<p>Jajko we Wielkanoc pełni nie tylko rolę kulinarną, ale i symboliczną i magijną. Co jeszcze komplikuje ułożenie adekwatnego menu roślinnego wielkanocnego.</p>
<p>Więc podejście być musi inne niż do menu wigilijnego. Z większą dozą humoru, zabawy, postmodernistycznego puszczania oka i zabawy konwencją i symboliką.</p>
<p>Chociaż oczywiście nawiązania do ciężkich, mięsnych i tłustych smaków wielkanocnych tez muszą być.&nbsp;</p>
<p><strong>Jaja</strong></p>
<p>Pisałem o tym wielokrotnie i pewnie będę do tego nawiązywał jeszcze nie raz, bo jest to ten jeden z tych aspektów tradycji kulinarnych, które mnie fascynują.</p>
<p>Czyli iluzje kulinarne. Rozwinięte, szczególnie w okresie baroku w polskiej kuchni, gdzie zabronione w okresie postu nie tylko mięso, kiełbasy były zastępowane rybami, szynką, kiełbasą et cetera z ryb, ale też ser zastępowany był serem z migdałów.</p>
<p>I w tej tradycji doskonale mieści się np. jajo z tofu Albo z mleka kokosowego na słodko. I żółtko/kogel–mogel z batata i dyni</p>
<p>1. Kluczowe kwestią, jest odpowiednia foremka.</p>
<p>Można kupić specjalne foremki do gotowania jaj bez skorupki, które się doskonale do tej roli nadają.&nbsp;</p>
<p>Chociaż oczywiście możecie zrobić też n. prostokątne jajka, bo czemu nie? Jeżeli byście użyli wegańskich jaj do np. sałatki jarzynowej, pokrojonych w kostkę to prostokątne są nawet lepsze.</p>
<p>2. Smak jajka uzyskamy dzięki dodatkowi czarnej soli Kalah Namak</p>
<p>3. Płynną masę bezjajeczną zestalimy agarem, środkiem żelującym z alg morskich. Notabene o numerze E 460. Pisałem niedawno o tych strachach przed substancjami oznaczonymi literą E Tu kolejna normalna, naturalna substancja tak oznaczona.</p>
<p>na co zwrócić uwagę przy pracy z agarem</p>
<p>-proporcje. Agar jest mocniejszym środkiem żelującym niż żelatyna. Poszczególne odmiany agaru różnią się między sobą i warto tym pamiętać. W moich przepisach proporcje dla agaru są zgodnie z instrukcją obsługi na opakowaniu, zawsze używając agaru sprawdzajcie proporcje podane na opakowaniu.</p>
<p>W przypadku gdy mamy do czynienia nie z czystą wodą, sokiem czy bulionem, a np. zblendowanym tofu, agaru dajemy z górką</p>
<p>-ogromną zaletą agaru jest odwracalność. Po wystudzeniu i stężeniu, można galaretkę z agaru podgrzać na małym ogniu i rozpuścić, a po wystudzeniu ponownie zastygnie. Jeżeli zrobimy za rzadką czy zbyt twardą galaretkę to nie ma dramatu. Można rozpuścić i dodać płynu albo agaru</p>
<p>Ale agar to nie wszystko by zrobić dobrą iluzję jajka. Żeby zarówno zapewnić ich smak czy wrażenia smakowe, jak i wartości odżywcze, powinniśmy zadbać o dodatek tłuszczu i białka. Tofu dostarcza białka, żeby zapewnić tłuszcz najlepiej użyć śmietany roślinnej.&nbsp;</p>
<p>I tak samo możemy zrobić jajka jako deser. Na bazie mleka kokosowego, czyli tłuszczu i delikatnego, miękkiego tofu np. tofu silken</p>
<p>Jajko potrzebuję żółtko, mam tego żółtka kilka wersji od takiej klasycznej w kuchni roślinnej, twardej, przypominającej żółtko, ugotowane na twardą z masy cieciorkowej do przygotowanego w tym roku sosu żółtkowego i sosu kogel-mogel z dyni i batata.&nbsp;</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/niezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej">Tu stary przepis na jajka z tofu</a></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/wedzone-jajka-wielkanocne">i nowy na jajka wędzone</a></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/sos-zoltkowy">i sos żóżłtkowy</a></p>
<p><strong>Kiełbasy, mięsa, wędliny</strong></p>
<p>To obok jajek na 23 sposoby najważniejszy element wielkanocnego stołu. I generalnie nie ma obecnie problemu, jeśli kiełbasę czy wędlin, a nawet pieczeń chcemy zastąpić produktami roślinnymi. Jest ich na rynku coraz więcej i coraz lepszej jakości, zarówno jeśli chodzi o smak, jak i skład. Sam przestałem już jakiś czas temu śledzić i testować nowości tego typu, wybór jest tak wielki, że aż trudno nadążyć.&nbsp;</p>
<p>Ale oczywiście można przygotować własne tego typu roślinne specjały</p>
<p>Z takich specjałów mam dla was przygotowane</p>
<p>1. Kiełbasa z fasoli i kaszy jaglanej</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="h84IZbSsjW"><p><a href="https://rudekitchen.pl/kielbasa-i-spor-o-uniwersalia/">Kiełbasa i spór o uniwersalia</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Kiełbasa i spór o uniwersalia” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/kielbasa-i-spor-o-uniwersalia/embed/#?secret=nN6ajvp7qg#?secret=h84IZbSsjW" data-secret="h84IZbSsjW" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc">2. Seitan smażony</a></p>
<p>Seitan (nie mylić z Satanem) to produkt z pszenicy używany w kuchni azjatyckiej od około półtora tysiąca lat, pochodzący z Chin i techniczne jest to czysty gluten, białko z pszenicy. Gluten otrzymuje się przez wypłukanie z mąki skrobi. Otrzymujemy lepki i rozciągliwy produkt,, poddawany potem obróbce cieplnej.</p>
<p>Na rynku dostępny jest seitan w postaci proszku, idealny do kuchni.</p>
<p>Do seitana dodajemy czy to przyprawy czy inne mąki. Sam seitan jest twardy po ugotowaniu i dobrze jest dodać czy to mąki pszennej czy cieciorkowej, osobiście preferuję &nbsp;wysokobiałkowe mąki z konopi i łubinu</p>
<p>Warto dodać też składniki umami np. produkty pomidorowe (w tym roku do mojego seitana użyłem suszonych pomidorów i to był świetny strzał) czy sos sojowy. I oczywiście nośnik smaku, czyli olej. W tym roku użyłem oleju z suszonych pomidorów, który też jest źródłem umami.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;3. Weganina w cieście francuskim</p>
<p>Weganina, czyli Teksture Vegetable Protein to mój ukochany produkt roślinny zastępujący mięso. Najstarszy taki produkt pochodzący z krajów Zachodu, dziś bardzo niedoceniany</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="1fOfswvhTa"><p><a href="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/">TSP/TVP/weganina</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„TSP/TVP/weganina” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/embed/#?secret=tvWx3u0EPt#?secret=1fOfswvhTa" data-secret="1fOfswvhTa" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc">4. Juba egzotyczna</a></p>
<p>Juba to kolejny produkt pochodz1cy z Azji, otrzymywany jako produkt uboczny produkcji tofu. Mówiąc najprościej jest to wysuszony “kożuch” z gotującego sie mleka sojowego.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/pasztet-z-czarnej-soczewicy">5. Pasztet. Klasyk na polskich sto³ach œwi¹tecznych. W tym roku przygotowa³em pasztet z czarnej soczewicy</a></p>
<p><strong>Zupy</strong></p>
<p>Typową zupą na Wielkanoc jest barszcz biały albo żur. I jest to ciekawe, bo w dawnych czasach jakby ktoś postawił na Wielkanoc żur na stole to by go razem z tym żurek obito i zakopano. Zgodnie ze zwyczajem nazywanym „pogrzebem żuru i śledzia”.</p>
<p>Żur i śledź były ważnym podstawowym wręcz elementem diety w Wielkim Poście.&nbsp;</p>
<p>Z zasady żur czy barszcz (chociaż dzisiaj już powszechnie nieprzestrzeganej) żur czy barszcz były to zupy postne na zakwasie z mąki (żur żytniej, barszcz biały pszennej) lub warzyw (barszcze ukraiński/buraczany). Proces kiszenia dodaje smaku umami, którego dostarczycielem jest mięso, na którym się gotuje zupę.</p>
<p>Tu sięgnąłem po inny tradycyjny przepis, z małopolski, na krzonówkę obecnie zazwyczaj nazwaną chrzanówką. Sułkowicka krzonówka jest wpisana na listę produktów tradycyjnych Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi&nbsp;</p>
<p><strong>Sałatki</strong></p>
<p>Sałatki są polską specjalnością imprezową i świąteczną. Czy to tradycyjna sałatka jarzynowa (zwana też sałatką Oliver od nazwiska jej twórcy rosyjsko-francuskiego szefa kuchni w restauracji Ermitaż, wówczas jednej z najlepszych w Moskwie, który stworzył ją około 1860 roku) czy najrozmaitsze pomysły i fantazje jakie mam przyjdą do głowy.</p>
<p>Sałatki są podobne w swej naturze do zup-trzeba wszystkie składniki pokroić, wymieszać i dodać najlepiej i zazwyczaj majonezu, ale mogą być rozmaite vinaigretty czy sosy. &nbsp;W zupie mamy podobnie z tą różnicą, że dodajemy dużej ilości wody i wszystko gotujemy.</p>
<p><strong>Chrzan i zielenina</strong></p>
<p>Chrzan to nieodłączny element stołu wielkanocnego w Polsce. jeden z najdoskonalszych traklementów jakie istnieją. Solo, ze śmietaną, jabłkiem, majonezem, żurawiną, za zimno, na gorąco, z buraczkiem, z jabłkami. A do tego zabija bakterie, grzyby i wirusy!</p>
<p>&nbsp;Śmiało może konkurować z japońskim wasabi, z którym sam używam go właściwie wymiennie. Ważny jest czynnik koloru. Lubię sięgać po wasabi w menu wielkanocnym ze względu na zielony kolor.</p>
<p>Podobnie jak dający mniejszą i innego rodzaju ostrość czosnek niedźwiedzi, który akurat w okresie przed wielkanocnym ma swoje sezonowe zbiory.</p>
<p>Zielony kolor jest ważny na wielkanocnym stole, również symbolicznie mam więc tu propozycja na pesto z czosnku niedźwiedziego.</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="NW3XmCYokr"><p><a href="https://rudekitchen.pl/pesto-z-czosnkiem-niedzwiedzim/">Pesto z czosnkiem niedźwiedzim</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Pesto z czosnkiem niedźwiedzim” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/pesto-z-czosnkiem-niedzwiedzim/embed/#?secret=MK54fcUXkO#?secret=NW3XmCYokr" data-secret="NW3XmCYokr" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p><strong>Sosy</strong></p>
<p>Czosnek niedźwiedzi jest ważnym składnikiem zielonych sosów. Kolor zielony był dla mnie takim trochę symbolem Wielkanocy, kiedy świat się zieleni.</p>
<p>I oczywiście król wielkanocnego stołu, idealny dodatek do jajek, czyli majonez. Przepis na majonez zamieściłem już jakiś czas temu wiec go tylko przypominam</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="o2a9O2PKsK"><p><a href="https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy/">Banalnie prosty i tani majonez domowy</a></p></blockquote>
<p><iframe loading="lazy" class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Banalnie prosty i tani majonez domowy” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy/embed/#?secret=ugHxkh8Fko#?secret=o2a9O2PKsK" data-secret="o2a9O2PKsK" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p>Wielokolorowe sosy majonezowe (ostrożnie! otyłość zabija), majonezowo-jogurtowe (zdecydowanie polecam, dobrze doprawione są tak samo pyszne, a nasz organizm za to podziękuje), jogurtowych, ostrych, sosie tatarskim, ale też tysiąca wysp i oczywiście chrzanowe/wasabi.</p>
<p>W tym roku przygotowałem też sosy z czosnkiem niedźwiedzim i mniejszą ilością majonezu. Majonez jest w sosach (jak i w sałatkach) bardzo ważny ze względu na zawartość tłuszczu. Tłuszcz jest nośnikiem smaku, to jedna z podstawowych zasad smacznej kuchni, tłuszcz nadaje też pewnej aksamitności, gładkiej konsystencji.</p>
<p>O ile więc warto, a nawet trzeba ograniczać tłuszcz w diecie, to trzeba robić to rozsądnie, ze świadomością skutków kulinarnych/smakowych. Zamiast wyeliminowania wszelkich tłuszczów jak w rozmaitych idiotycznych, cudownych dietach, które każdy jak najszybciej odrzuca, ograniczać ilość tłuszczu i stosować np. większą ilość przypraw, by uzyskać ten sam efekt przyjemności z jedzenia. W sosach i sałatach dobrym wyjściem jest majonez pól na pół z jogurtem</p>
<p>.</p>
<p><strong>Desery</strong></p>
<p>Polska Wielkanoc to też ogrom ciast i wszelakich słodkości. jakby czas, gdy karnawał wygrywa z postem, a ci co żyją cieszą się że przeżyli kolejną zimę.</p>
<p>Przy srogich zimach i trudnych warunkach jakie były kilkaset zaledwie lat temu, ba sto lat temu jeszcze to był powód do radości, świętowania i zabawy.</p>
<p>&nbsp;<a href="https://rudekitchen.pl/slodkie-jaja-deser-wielkanocny">Tu przygotowałem jedno moje autorskie ciasto i propozycje użycia go do deseru wielkanocnego i kilka pomysłów opartych o słodkie jaja agarowe</a></p>
<p><a href="https://buy.stripe.com/aEU2bv7pr1rQg924gm" target="_blank" rel="noopener"><strong>Możesz wesprzeć moja pracę nad projektem Rok Obrzędowy dając mi napiwek. Przygotowywanie takich przepisów to nie tylko czas i praca, o wiele więcej niż widzisz na na większość przepisów składa się wiele prób i testów ale też koszt zakupu nieraz nietanich składników. Twoje wsparcie zachęci mnie do dalszej pracy. A jeżeli wpłacisz powyżej 20 zł będziesz otrzymywać co miesiąc maila z kolejnymi przepisami fragmentami książki</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmenu-wielkanocne%2F&amp;linkname=Menu%20wielkanocne" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmenu-wielkanocne%2F&amp;linkname=Menu%20wielkanocne" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmenu-wielkanocne%2F&amp;linkname=Menu%20wielkanocne" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmenu-wielkanocne%2F&amp;linkname=Menu%20wielkanocne" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmenu-wielkanocne%2F&amp;linkname=Menu%20wielkanocne" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmenu-wielkanocne%2F&#038;title=Menu%20wielkanocne" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/menu-wielkanocne/" data-a2a-title="Menu wielkanocne"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa adwentowa</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zupa-adwentowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Dec 2024 14:51:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zupa-adwentowa/</guid>

					<description><![CDATA[Grillowanie zimą – nie ma powodu, żeby czekać na maj. Co grillować w zimnych miesiącach i dlaczego grill w grudniu smakuje inaczej niż w sierpniu.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Po pracy nad menu wegilijnym, które się zaskakująco rozrosło, i skromnie licząc ma ponad 50 pozycji pozostało mi trochę produktów których nie wykorzystałem i teraz sobie z ich udziałem gotuję.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>I tak właśnie adwentowo, bo kuchnia adwentowa to, to co się na szybko i z tego co jest i już wiemy że nie zużyjemy tego batata do sałatki. Akurat batata kupiłem z myślą o zupie ale zostały mi liście kaffiru i yuba.</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>100 g suchej yuby</p>
<p>1 duża cebula ok. 100 g</p>
<p>1 średni batat ok. 300 g</p>
<p>1 puszka fasoli kidnej</p>
<p>1 puszka krojonych pomidorów</p>
<p>1 L bulionu (patrz Uwagi)</p>
<p>40 g oleju</p>
<p>garść liści limonki</p>
<p>50 g jasnego miso</p>
<p>40 g oleju</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Yubę zalewamy gorąca wodą i odstawiamy do wystygnięcia</p>
<p>Kroimy na kawałki ok. 3 cm wielkości. cebulę kroimy w piórka</p>
<p>Batata w kostkę</p>
<p>Fasole z puszki odsączamy. Aqua fabę z fasoli możecie użyć do zrobienia majonezu</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę i yubę, ok. 5-10 minut aż cebula zacznie się brązowić.</p>
<p>Dodajemy łyżeczkę cremo balsamico i dokładnie mieszamy, i smażymy dalej na bardzo małym ogniu jeszcze pięć minut.</p>
<p>W tym samy czasie do bulionu dodajemy miso i batata i gotujemy do miękkości batatów.&nbsp;</p>
<p>Dodajemy pomidory, fasolę, cebule z yubą</p>
<p>Doprowadzamy do zawrzenia, dodajemy liście kaffiru i zdejmujemy z ognia. Ewentualnie doprawiamy solą.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Jak to z zupami, to przepis trochę na winie czyli co się nawinie to do garnka. U mnie się akurat nawinęły yuba, miso i kaffir, ale jak macie coś innego co doda białka np. tofu, i np. kolendrę też będzie dobrze.</p>
<p>Jak macie otwarte mleko kokosowe &nbsp;czy jakieś owsiane czy sojowe, możecie tę zupę zabielić.</p>
<p>Miso dodaje umami i bialka ale tez nie jest niezbędnym składnikiem, możecie dać więcej pomidorów, sosu sojowego czy dodać marmite, które też dodają umami.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Oczywiście porządny własny bulion gotowany kilka godzin jest najlepszy ale jak nie macie, to nawet dobry gotowy bulion z proszku może być.</p>
<p>W ostateczności możecie nawet użyć wody, ewentualnie z dodatkiem np. soku jabłkowego</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Z pieczywem, tostem, łyżka zimnego, posolonego juguru, ostrym osem.</p>
<p>Yuba to &nbsp;produkt uboczny produkcji tofu, trochę &nbsp;moim zdaniem niedoceniany. To “kozuch: z mleka sojowego, jaki powstaje w procesie produkcji tofu. Jest delikatnie zdejmowana z powierzchni mleka sojowego i suszona w płachtach.</p>
<p>&nbsp;Może mieć różne formy, ale zawsze jest tość dość cienki płat, tyle że może być pozwijany. Bardzo różnie. Świetnie, może zastępować mięso kurczaka w wielu daniach. W Azji formuje się z yuby gotowanej na parze w specjalnych foremkach roślinne np. udka z kurczaka i inne produkty przypominające mieso drobiowe,</p>
<p>Pewnym minusem yuby jest nieprzepuszczalna jednorodna tekstura, co utrudnia marynowanie i wchłanianie smaków z marynaty.</p>
<p>Drugi produkt, który mi został i który rekomenduję wam do użycia, jeżeli np. nastawiajcie w tofu w marynacie z octem i glonami, żeby zamarynować na rybny smak, albo jak to określam ostatnio “morski” to warto dodać do marynaty liści kafiru.</p>
<p>I miso czyli fermentowana pasta z soi, niemal że podstawa kuchni japońskiej i źródło siły samurajów. No, nie wiem jak to jest z tymi samurajami ale miso to znakomity dodatek jak tutaj do zup, do marynat, składnik sosów zawierający mnóstwo umami&nbsp;</p>
<p>Wszystkie trzy produkty kupicie w sklepach azjatyckich , na allegro i na amazonie.</p>
<p>Odradzam fancy sieciówki typu “Kuchni&#8230;” czy “Smaki świata”, za to polecam sklepiki prowadzone przez Azjatów i w których Azjaci sa stałymi klientami. ale sklepach prowadzonych przez Azjatów, gdzie Azjaci są stałymi klientami.</p>
<p>W takich sklepie jest najlepszy stosunek ceny do jakości i autentyczności.</p>
<p>A autentyczność nie oznacza tutaj, że cos zostało wyprodukowane w Azji. Może być wyprodukowane w Hamburgu.&nbsp;</p>
<p>Kiedy ostatnio pojechałem na zakupy do Harburga-Hamburga do tego sklepu i brałem cudowne miękkie, rzemieślnicze tofu to na pojemniku był dumny napis “tofu z Hamburga”. Jeżeli receptura jest taka jak być powinna, jeżeli metody produkcji, składniki są tradycyjne etc. to nie ma dużego znaczenia czy to zostało zrobione w Hamburgu czy Hongkongu.&nbsp;</p>
<p>Takie sklepy azjatyckie, to jedno z moich ulubionych miejsc ever. Jeszcze od czasów gdy mieszkałem w Polsce, w Warszawie.</p>
<p>O tyle, że w Warszawie miałem lepiej, mieszkałem przez wiele lat do takiego sklepu 2 przystanki autobusem, 15-20 minut na piechotę. dzisiaj muszę dojechać kilkadziesiąt kilometrów co najmniej do Hamburga-Harburga, położonego na zachód od Hamburga miasta przemysłowego włączonego do Tzw. Wielkiego Hamburga przez nazistowskie władze w latach 30-tych.</p>
<p>Polecam &nbsp;poszukać, sprawdzić w internecie, mapa google’a jest zaskakująco skuteczna, takich sklepów. Zresztą nie tylko azjatyckich ale też arabskich, afrykańskich. W odkrytej przeze mnie dopiero ostatnio dzielnicy St. George w centrum Hambruga jest cała ulica takich sklepów. I oczywiście pełno knajpek z kuchnia różnych narodowości, nie robionych dla turystów a dla rodaków.</p>
<p>St. George jest opisywany w tekstach dla turystów &nbsp;jako kolorowa, mieszanka kultur, pełna rozrywek. Zawsze mnie bawi zestawienie takich folderowych opowieści z rzeczywistością ulicy.</p>
<p>W fenomenalnym “Upadku” z Michaelem Douglasem w roli głównej, bohater zmawia w fast foodzie hamburgera czy coś innego i zadaje retoryczne pytanie: czy to wygląda tak jak na zdjęciu w menu? Jak się skończyło, kto widział film wie, a kto nie widział zachęcam żeby zobaczył. Ale skończyło się źle</p>
<p>I cos podobnego musi mieć w głowie turysta, który czyta o St. George czy o Bremen (ujął mnie tytuł teksty na portalu internetowym “Brema-miasto z bajki” a potem widzi rzeczywistość &nbsp;z ćpunami, alkoholikami, bezdomnymi.&nbsp;</p>
<p>“All the animals come out at night.</p>
<p>Queens, fairies, dopers, junkies, sick venal.</p>
<p>Some day a real rain will come and wash all the scum off the streets”</p>
<p>Nie wiem czemu tak jest, i nie ja pierwszy na to zwróciłem uwagę, pisał o tym choćby niezrównany Anthony Bourdain. Praca w kuchni przyciąga wyrzutki i odpadki społeczne, psychopatów i psycholi. Dla mnie też kuchnia jest miejscem, gdzie chowam się przed światem i od tego świata izoluję.</p>
<p>A zdecydowanie takim światem, gdzie dobrze się czuję, nie jest świat turystów, dzielnic klasy średniej i biznesu, lśniących biurowców i fancy lunchowni a świat ludzkich odpadków i wyrzutków.</p>
<p>Taki jak na St. George. Wiele osób, które lądują na samym, dnie społeczeństwa, to ludzie u których droga w dół zaczęła się od choroby psychicznej. I wiem, ze gdybym z moja chorobą &nbsp;miał mniej szczęścia tez byłbym na tym miejscu.</p>
<p>Żebyśmy mieli jasność. Nie zamierzam romantyzować plag społecznych, takich jak bieda, narkomania czy przemoc. Dworzec Główny w Hamburgu i Saint George, traktowane jako jeden obszar jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc w Niemczech. A sam dworzec jest główny, był w zeszłym roku najniebezpieczniejszym miejscem w Niemczech. Więc jakbyście się wybierali na St. George na zakupy, to uważajcie na siebie. Typowy turysta to łatwa ofiara. Ja szczęśliwie z moim subkulturowym i imagem nie wyglądam na na turystę ani łatwą ofiarę. &nbsp;Raczej na swojaka, któremu dilerzy piątki przybijają.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe scrolling="no" src="https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&amp;frame_type=t1" style="width:100%;height:460px; border: none;"></iframe></div>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&#038;title=Zupa%20adwentowa" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zupa-adwentowa/" data-a2a-title="Zupa adwentowa"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co jedzą czefowie: zwykły niezwykły krupnik</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/krupnik/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Sep 2024 07:34:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/krupnik/</guid>

					<description><![CDATA[Picie herbaty – nie myl z herbatą. Różnica między dobrą herbatą a wodą z torebki jest taka sama jak między świeżym makaronem a rozgotowanym spaghetti.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Na kolacje serwuję regularnie zupę (nie wiem, czy to jakaś niemiecka czy tylko ośrodkowa specyfika, że zupy jada się na kolację), która ku mojemu zaskoczeniu zyskała ogromny aplauz u gości. Zwyczajny krupnik. No, nie do końca całkiem zwyczajny. W końcu kuchnia polska zupami stoi, żadna kuchnia na świecie nie ma takiej rozmaitości znakomitych zup jak kuchnia polska. A krupnik to kawał historii nie tylko polskiej kuchni, ale i polskiej historii ludowej.</p>
<p>Zupy to należą do najstarszych dań w historii ludzkości. Od kiedy tylko nauczyliśmy się robić naczynia i gotować wodę, to nic prostszego niż wrzucić do tej wody to co akurat było pod ręką, zagotować… i sprawdzić efekt.</p>
<p>Najciekawsze dla mnie i chyba na zawsze pozostanie tajemnicą, jest to jak ten proces przebiegał, jak zrodziła się myśl w czyjeś głowie, żeby tę paskudne i niestrawne bukwy wrzucić do wody i ugotować. I delektować się pierwszymi w historii ludzkości ziemniakami z wody. Jak dodał do tego jakieś zioło, grzyby to miał zupę.</p>
<p>Albo tripa. </p>
<p></strong>Według niektórych badaczy zupy gotowali już neandertalczycy ponad 30 tysięcy lat temu. Taką teorię dziesięć lat temu sformułował archeolog z University of Michigan John Speth. Jego zdaniem neandertalczycy, którzy nie znali naczyń glinianych, gotowali wodę w skórzanych torbach i pojemnikach z kory brzozowej. Chociaż w pierwszej chwili może się wydawać dziwnym gotowanie w palnym materiale to nie ma w tym żadnej magii. Jest prosta zasada fizyko-chemiczna: woda wrze w temperaturze dużo niższej niż temperatura zapłonu tych materiałów. Dopóki w naczyniu będzie woda, dopóty nie rozgrzeje się ono powyżej 100 stopni</p>
<p>Teorie, o tym, że neandertalczycy w jakiś sposób gotowali swoje jedzenie potwierdza badanie z 2011 r. opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences wykazujące obecność gotowanych ziaren skrobi w 46 000-letnich skamieniałych szczękach neandertalczyków z Iraku.</p>
<p>„To nie dowodzi, że robili zupy lub gulasze, ale powiedziałbym, że jest to całkiem prawdopodobne” skomentował to badanie Speth.</p>
<p>Natomiast 20 tys. lat temu (o wiele wcześniej niż sądzono do niedawna) w Chinach wynaleziono ceramikę i ceramiczne naczynia. Na przykład do gotowania zupy. Tego też nie wiemy na pewno, czy zupy. Bardziej pewne są datowania na około 5 tys. lat przed naszą erą jako okres, gdy ludzi znali zupy.</p>
<p>Ale to oczywiście tez uproszczenie. Bo w tamtych czasach nie znano nie tylko internetu i telewizyjnych programów kulinarnych, lecz także telefonów (nawet na kablu) i gołębi pocztowych.  I coś znanego, codziennego i oczywistego w jednej części świata było czymś niezwykłym nieznanym i tajemniczym w innej, niekiedy nawet nieodległej.</p>
<p>To zresztą było normalną sytuacją w historii ludzkości, przez prawie cały okres naszych dziejów. W XII wieku najeżdżający Europe Mongołowie budzili postrach swoimi… latawcami w kształcie smoków wypuszczających iskry, hukiem i wybuchami prymitywnych rakiet prochowych. A niecałe sto lat temu mieszkańcy wysp na Pacyfiku brali amerykańskie samoloty za statki bogów dostarczające żywności i wszelkiego dobra (co dało początek kultom kargo).</p>
<p>To nasza dzisiejsza sytuacja, gdy ktoś pisze coś lesie w Dolnej Saksonii w Niemczech, a już po chwili może to przeczytać ktoś oddalony o tysiące kilometrów jest ewenementem.</p>
<p>Dlatego zapewne zupę wynajdywano wielokrotnie w różnych zakątkach świata na przestrzeni tysięcy lat.</p>
<p>Przez swoją prostotę, łatwość przyrządzenia i małe wymagania sprzętowe, bo wystarczał jeden garnek i ewentualnie nóż do pokrojenia większych kawałków przed wrzuceniem do garnka, zupa stała sie popularnym i najważniejszym pokarmem biedaków. Nie bez znaczenia było też to, że można zupę gotować zajmując się innymi pracami, inaczej niż np. przy smażeniu naleśników. Podobnie chleb, jest takim pokarmem gdzie najwięcej pracy wykonuje czas. </p>
<p>Można było wszystko wrzucić do garnka z woda i wrócić do np. rysowania rytualnego obrazu mamuta na ścianie jaskini. Albo iskania pcheł.</p>
<p>Kasze należały również jak zupy do najstarszych wynalazków kulinarnych i jadano je już 10 tysięcy lat temu. W Polsce na pewno od wczesnego średniowiecza. I od zawsze był to pokarm ludowy, jedzenie biednych.</p>
<p>Krupnik był przyrządzany najczęściej na kaszy jęczmiennej, ale nie ma powodu, by nie sięgnąć po kaszę jaglaną równie popularną w średniowiecznej Polsce jak jęczmienna. Kuchnia ludowa, kuchnia biedna, to kuchnia robiona z tego, co się akurat ma.</p>
<p>Przyprawy, oczywiście pieprz i wiele innych przypraw były naonczas pieruńsko drogie i wędrowały z krain bardziej baśniowych niż rzeczywistych, dla przeciętnego europejczyka. Ale lokalne zioło było jak najbardziej dostępne, rosło po łąkach i lasach. tak samo grzyby. Ja tym razem nie miałem grzybów, ale jak najbardziej. Suszone, świeże czy mrożone grzyby są dobrze widziane w krupniku.</p>
<p>W kuchni ludowej, przyprawy i olej (bo tłuszczu zwierzęcego i mięsa w tej kuchni biło- i to nieraz dosłownie-jak na lekarstwo) były sposobem dodanie smaku cienkiej zupie, bez mięsa. Podobnie grzyby, zwłaszcza suszone, które są źródłem umami. Doskonałym dodatkiem, takim bardziej z włoskiej cuccina povera są suszone pomidory, obfite w umami,</p>
<p>Krupnik to jedno z dań jakie gotuję tu regularnie i cały czas bez przepisu, bo gotuję je tylko dla gości, a wtedy nie mam czasu spisywać proporcji, a tez robię te dania trochę, z tego, co mam akurat, na przykład jakie daję zioło do krupniku. Najbardziej lubię kolendrę. Ale bardziej tradycyjna natka pietruszki czy świeży tymianek są tez doskonałe.</p>
<p>Ale przypadku zup, jest podstawowy schemat, na którym gotuję większość zup.</p>
<p>Zaczynam od smażenia cebuli, pokrojonej w piórka, na oliwie lub oleju i dodaniu pod koniec smażenia przypraw (technika z kuchni azjatyckiej, podbijająca mocno smak), potem dodaję mieszanki warzyw korzeniowych (2 części marchewki i po 1 części selera i pasternaku, pasternak używam zamiast pietruszki)</p>
<p>Potem bulion, który się rano gotował przez 4 godziny, według mojej receptury, RE-WE-LA-CYJ-NY!, </p>
<p>Bataty i kasza jaglana. Tyle, żeby zupa zrobiła się gęsta jak się kasza ugotuje. Wtedy dodaję mleka owsianego do pożądanej konsystencji. Ewentualnie jeszcze przyprawiam. I na sam koniec posiekana kolendra i odstawiam z ognia.</p>
<p>Bataty oczywiście zastępują ziemniaki, uwielbiam zupy z batatami, dodają głębi i słodyczy do każdej zupy. Polecam.</p>
<p>Kaszę jaglaną można zamienić na klasyczną jęczmienna, ale też jak najbardziej możecie sięgnąć po kaszą gryczaną czy quionę</p>
<p>To taka trochę kuchnia ludowa na bogato, bo jednak batat, no i zupa jest tylko na bulionie i mleku owsianym co też podnosi jej cenę, ale jest to zdecydowane warte efektu jaki uzyskujemy</p>
<p>I taka zupa to coś, co z przyjemnością zjadam regularnie na kolacje po ciężkim dniu w kuchni.</p>
<p>No, a że najbardziej mi smakuje to, czego nie jadam, coś nowego, coś innego niż gotuję dla gości to do zupy coś, czego nie jadam i czego nigdy nie byłem fanem. Brotaufstrich, bardzo popularne w Niemczech, czyli pasta kanapkowa. Vemondo, czyli marka wegańska Lidla. Agawa i gorczyca-rewelacja. czosnek niedźwiedzi-zawód.</p>
<p>Zupy to jedne z niewielu rzeczy jakie jestem w stanie jeść po całym dniu gotowania. I taki mój trochę comfort food. Krupnik, pomidorowa, buraczana to smaki mojego dzieciństwa. Podobnie jak soczyste dojrzałe pomidory, świeży ogórek z solą. I do tego swojski, ktoś jeszcze używa tego archaizmu poza mną?, majonez. Oczywiście roślinny, z aquafaby</p>
<p>https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy</p>
<p>Inną zupą jaka regularnie robię jest zupa na soku wielowarzywnym, właściwie za każdym razem inaczej. Właściwie to takie jest dzieło w procesie </p>
<p>W ostatniej wersji była to podobnie jak w krupniku, smażona cebula, zielony groszek, ryż. W 2/3 z soku i 1/3 bulionu, doprawiona przede wszystkim wędzona solą i wędzoną papryką. Do tego kumin, mielony jałowiec, mielona gałka muszkatołowa</p>
<p>Zamiast ryżu dobrze sprawdza się batat, można dać smażone kawałki tofu, cieciorkę jako źródło białka zamiast groszku</p>
<p>Zupy to też dobry sposób użycia składników których nam została niewielka ilość. Coś, co nazywam „zupą szefa kuchni” czyli warzywa, które domagają się zużycia wrzucone razem do gara i dobrze przyrządzone i doprawione. Stawiam nerkowce przeciwko słonecznikowi, że tak powstała na przykład słynna i wyśmienita zupa minestrone czy tybetańska tukpa, którą zaraz, według przepisu topowego szefa kuchni z Mombaju idę gotować dla naszego specjalnego gościa.</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkrupnik%2F&amp;linkname=Co%20jedz%C4%85%20czefowie%3A%20zwyk%C5%82y%20niezwyk%C5%82y%20krupnik" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkrupnik%2F&amp;linkname=Co%20jedz%C4%85%20czefowie%3A%20zwyk%C5%82y%20niezwyk%C5%82y%20krupnik" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkrupnik%2F&amp;linkname=Co%20jedz%C4%85%20czefowie%3A%20zwyk%C5%82y%20niezwyk%C5%82y%20krupnik" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkrupnik%2F&amp;linkname=Co%20jedz%C4%85%20czefowie%3A%20zwyk%C5%82y%20niezwyk%C5%82y%20krupnik" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkrupnik%2F&amp;linkname=Co%20jedz%C4%85%20czefowie%3A%20zwyk%C5%82y%20niezwyk%C5%82y%20krupnik" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkrupnik%2F&#038;title=Co%20jedz%C4%85%20czefowie%3A%20zwyk%C5%82y%20niezwyk%C5%82y%20krupnik" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/krupnik/" data-a2a-title="Co jedzą czefowie: zwykły niezwykły krupnik"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czosnek niedźwiedzi i symulakrum ideologii</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/czosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Apr 2024 14:55:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/czosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii/</guid>

					<description><![CDATA[Kisiel bez cukru i bez proszku. Domowy kisiel z owoców, skrobia, nic więcej. Deser który można zrobić dziecku bez poczucia winy i bez E-numerów.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Skończyłem pisać esej o awokado Adolfie i uświadomiłem sobie, że dość dawno nie wrzucałem żadnych przepisów na bloga, chociaż niby dużo nowych rzeczy gotowałem, jeszcze przed świętami, ale to wszystko były przepisy, które pójdą do mam nadzieję przyszłorocznego bloga wielkanocnego. I do jednego mojego dużego pomysłu. ale o tym innym razem</p>
<p>Tym razem zupa z czosnkiem niedźwiedzim, czyli najlepsza strona mieszkania w dolnej Saksonii (prócz tego, że blisko do Hamburga) Tutaj to lokalny przysmak sezonowy. Nie tak wszechobecny jak szparagi ale do kupienia w każdym sklepie spożywczym</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1 cebula (ok. 100 g netto)</p>
<p>3 łyżki oleju (30 ml)</p>
<p> 2 papryki (ok. 250 g netto)</p>
<p>150 g orzeszków ziemnych (patrz uwagi)</p>
<p>150 g ugotowanej fasoli Kidnej (lub z puszki</p>
<p>1 batat (ok. 300 g)</p>
<p>1,5 l bulion<strong></strong>u (patrz Uwagi)</p>
<p>1 puszka krojonych pomidorów</p>
<p>250 ml śmietany owsianej</p>
<p>50 g czosnku niedźwiedziego</p>
<p>świeże chili (opcjonalnie)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Cebule kroimy w piórka</p>
<p>Batata w kostkę</p>
<p>Liście czosnku niedźwiedziego siekamy</p>
<p>Cebule kroimy w ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne i białe błony, kroimy w poprzek na paski</p>
<p>W garnku o grubym dnie na rozgrzany olej wrzucamy cebule, jak się zażółci dodajemy orzeszki i smażymy na małym ogniu mieszając ok. 5 minut.</p>
<p>Dodajemy papryki, opcjonalnie posiekane chili, solimy i smażymy aż papryka zacznie mięknąć.</p>
<p>Dodajemy batata i pół litra bulionu i zagotowujemy. </p>
<p>Gotujemy 5 minut i dodajemy fasolę, pomidory z puszki, litr bulionu i jeszcze raz zagotowujemy do miękkości batatów, czyli chwilę.</p>
<p>Odstawiamy z ognia dodajemy czosnek niedźwiedzi</p>
<p>Odstawiamy z ognia</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Założeniem tej zupy był czosnek niedźwiedzi i dużo białka. Akurat fasola Kidney jest moją ulubioną więc używam jej dość często, ale zwykła biała fasola czy cieciorka jak najbardziej tez mogą być tu użyte</p>
<p>Pomidory są źródłem umami i oczywiście można użyć świeżych (ale wtedy pokrojone trzeba dodać przed papryka, pokroić i dusić do miękkości. Oczywiście passata czy koncentrat też mogą byc</p>
<p>Podobnie ze śmietaną. Akurat miałem Vegane Kochcreme EDEKA i tą użyłem, ale można użyć innej czy mleka kokosowego. Czy nie zabielać w ogóle zupy</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Najlepiej, jeżeli uda się kupić orzeszki nie solone i nie prażone, ale jak kupisz solone to też ok, tylko pamiętaj, żeby nie solić zupy.</p>
<p>Oczywiście możecie użyć w tej zupie wody zamiast bulionu, albo dobrego (w miarę możliwości) gotowego bulionu w proszku. Ale lepszy własny bulion</p>
<p>SERWIS:</p>
<p>Podajemy samą lub z pieczywem. Dobrym dodatkiem może być też łyżka zimnego, słonego jogurtu </p>
<p>Dziki czosnek to rdzennie środkowoeuropejska roślina, dziś np. w Polsce pod ochroną, podobnie uznana za zagrożoną wyginięciem w niektórych rejonach Niemiec, gdzie jest bardzo popularna i do dziś zbierana. A także uprawiana np. w Dolnej Saksonii.</p>
<p>Nazwa ma prawdopodobnie źródła w wierze, że niedźwiedź po przebudzeniu ze snu zimowego na pierwszy posiłek zjada czosnek niedźwiedzi, by odzyskać pełnię wigoru. Podobnie celtyccy wojownicy jadali czosnek niedźwiedzi, by nabrać sił do walki, co było rodzajem magii sympatycznej czy imitacyjnej. Udaję niedźwiedzia (jem to samo co niedźwiedź) i jestem taki silny jak niedźwiedź.</p>
<p>Naiwne prymitywne myślenie, prawda? A czym się różni od rutyn porannych ludzi sukcesu, które trzeba jak twierdzą specjaliści od rozwoju osobistego trzeba kopiować, by osiągnąć sukces?</p>
<p><strong>Dla Celtów sukcesem było rozłupać wiele czaszek wrogów i samemu przeżyć. Celtom pomagali w tym druidzi nam dzisiaj kołcze i mówcy motywacyjni. Chociaż już po piętach depczą im instagramerzy i klasa celebrycka prezentująca nam w social mediach swoje idealne życie współczesnych herosów i bogów.</strong></p>
<p>Na Instagłównieobserwuję glównie konta dietetyczne, kulinarne i subkulturowe, więc nawet nie wiedziałem o istnieniu idealnej pary z Instagrama, która się rozstała. To co pokazywali i co kupowały setki tysięcy ich fanów było symulakrum, personą marketingową, formą bez treści, hollow, stuffed life. Idealny produkt, który jest czystym marketingiem sprzedającym sam siebie. CZYSTYM ZŁEM</p>
<p>Ale nie zamierzam tu uprawiać dziadocenu i ubolewać nad zepsuciem. Bo nie jest to nic nowego. Organizacja społeczeństwa klasowego nie byłaby możliwa, bez istnienia w jego samym sercu „symulakrum”, nazwanego przez Marxa „ideologią klasy panującej, która staje się ideologia całego społeczeństwa”. Celem „ideologii” jest utwierdzanie panowania klasowego, podtrzymywanie i uzasadnianie istniejącego stanu rzeczy. Czy to przez boski status i pochodzenie władców czy mit merytokracji czy ideologie rozwoju osobistego.</p>
<p>Dziś działa zasada Goebbelsa. Sto czy dwieście lat temu ile komunikatów propagandowych do nas docierało? nawet do kogoś, kto umiał czytać? Zwłaszcza gdy ktoś zamknął za sobą drzwi i gdy wracał do domu?</p>
<p>dzisiaj nawet gdy zamykamy za sobą drzwi wchodząc do sracza mamy ręku smartphona, który jest nośnikiem „symulakrum”.</p>
<p>Istotą kapitalizmu jest akumulacja zysków i ciągły podbój nowych obszarów, z których można czerpać zyski. Tak dzisiaj podbity został nawet sracz.</p>
<p>I oczywiście sami się na to godzimy. Nikt nam nie wciska do rąk smartphona, poza panującą ideologią zwaną też czasami „stylem życia”</p>
<p>To małżeństwo z Intagrama jest tu doskonałą ilustracją takiego utowarowienia. Oni sprzedają, sprzedawali swoją intymną relację. Niejako pornografię, pornografię emocjonalną. </p>
<p>Symulakrum zagarnia coraz większe obszary, wchodzi nam dosłownie do łóżka i do lodówki i do dupy. Ale też samo w sobie zostało zmonetyzowane. Nie tylko podlegamy propagandzie, lecz także płacimy za to.</p>
<p>I wy nazywacie Celtów, którzy wierzyli, że jak się nażrą czosnku niedźwiedziego przed bitwą, to będą lepiej łby rozbijać za prymitywnych i głupich. </p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fczosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii%2F&amp;linkname=Czosnek%20nied%C5%BAwiedzi%20i%20symulakrum%20ideologii" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fczosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii%2F&amp;linkname=Czosnek%20nied%C5%BAwiedzi%20i%20symulakrum%20ideologii" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fczosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii%2F&amp;linkname=Czosnek%20nied%C5%BAwiedzi%20i%20symulakrum%20ideologii" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fczosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii%2F&amp;linkname=Czosnek%20nied%C5%BAwiedzi%20i%20symulakrum%20ideologii" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fczosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii%2F&amp;linkname=Czosnek%20nied%C5%BAwiedzi%20i%20symulakrum%20ideologii" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fczosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii%2F&#038;title=Czosnek%20nied%C5%BAwiedzi%20i%20symulakrum%20ideologii" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/czosnek-niedzwiedzi-i-symulakrum-ideologii/" data-a2a-title="Czosnek niedźwiedzi i symulakrum ideologii"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa fasolowa miso</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zupa-fasolowa-miso/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 May 2023 12:14:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zupa-fasolowa-miso/</guid>

					<description><![CDATA[Pho – wietnamski bulion który wymaga czasu. Kości, gwiazdki anyżu, cynamon, imbir. Jak zrobić pho w domu bez skrótu i dlaczego warto.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pisałem już przy okazji przepisu na postną zupę miso, ze jest to podobna tradycja kulinarna jak polskie żury na zakwasie. Przy czym bazą dla polskich zakwasów jest pszenica, ewentualnie inne zboża a dla miso soja z ewentualnym dodatkiem zbóż, najczęściej ryżu. Ale w obu wypadkach wykorzystujemy ten sam proces. jeden z najbardziej niesamowitych i najważniejszych w kuchni procesów fermentacji</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>500g ugotowanej czerwonej fasoli</p>
<p>1 cebula (100 g)</p>
<p>2-3 nieduże papryki (400 g)</p>
<p>czosnek 3 ząbki</p>
<p>1 batat 250 g</p>
<p>100 g miso</p>
<p>50 g oleju rzepakowego (5 łyżek)</p>
<p>1/4 łyżeczki jałowca mielonego</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>1 łyżeczka cukru</p>
<p>sól</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Cebule kroimy w piórka.</p>
<p>Papryki kroimy na cztery, usuwamy nasiona i bielmo. Kroimy na paski W POPRZEK.</p>
<p>Czosnek rozgniatamy lub drobno siekamy i odkładamy. Pamiętajmy: czosnek zawsze po rozdrobnieniu odkładamy na kilka minut, dzięki temu ujawnią się w pełni jego zdrowotne właściwości.</p>
<p>Batat kroimy w kostkę.</p>
<p>W garnku rozgrzewamy olej i dodajemy cebulę. Cebule smażymy na średnim ogniu, mieszając aż zacznie się złocic i lekko brązowić. Dodajemy paprykę i mieszając smażymy jeszcze kilka minut aż papryka się wyraźnie obsmaży. Dodajemy czosnek i przyprawy i smażymy 2-3 minuty.</p>
<p>Dodajemy bataty, pomidory, 1/2 litra wody i na średnim ogniu doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy 5-10 minut aż bataty zaczną mięknąć , tak al dente.</p>
<p>Miso rozpuszczamy w 1/2 litra przegotowanej wody.</p>
<p>Dodajemy do zupy fasolę, rozpuszczone miso i cukier. Zagotowujemy i odstawiamy z ognia.</p>
<p>Możemy na końcu dodać jeszcze, jeżeli mamy jakąś zieleninę, kolendrę ,natkę pietruszki, jakieś świeże zioła, cząber, tymianek, itp.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Mam słabość do batata. I chociaż staram się coraz częściej wybierać produkty lokalne (z kilku powodów) to batat rządzi. Ale można do tej zupy użyć ziemniaków czy marchewki i innych warzyw korzeniowych. Z innym ukochanym przeze mnie, tym razem lokalnym warzywem na czele-pasternakiem.</p>
<p>Możemy warzywa (nie batata i ziemniak) zetrzeć i obsmażyć chwilę z cebula, papryką i przyprawami. To warto zapamiętania i stosowania metoda wzmacniania smaku z kuchni azjatyckiej, poprzez krótkie smażenie, na mocno rozgrzanym oleju warzyw i/lub przypraw.</p>
<p>Możemy też do tej zupy dodać grzyby, świeże lub suszone co doda jeszcze więcej umami, podsmażone tofu lub inna weganinę. Można obok lub zamiast batata dać ryż. Zupy mają to do siebie, że ich przepisy można dość łatwo modyfikować sięgając po to co akurat mamy do zużycia.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Papryki dobrze jak będą w różnych kolorach. Im więcej kolorów tym lepiej. Ewolucyjnie jeteśmy tak ukształtowani, ze to co ma więcej kolorów smaków, tekstur bardziej nam smakuje.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy klasycznie. Z pieczywem, grzanką, ewentualnie łyżką zimnego, posolonego jogurtu, posypane zieleniną, ziołami, nasionami/orzechami</p>
<p>Podkreśla się często znaczenie rewolucji neolitycznej, przejścia do uprawy i hodowli, odkrycie ognia i gotowania jedzenia a proces fermentacji pozostaje trochę niezauważony. Na poziomie domowym a nawet restauracyjnym też jest obecnie mało obecny. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kiszenie barszczu, kapusty, fermentowanie wina były dość powszechnymi gospodarskimi umiejętnościami i czynnościami, nie tylko na wsi. Dziś wiemy że kiszonki i fermentacja (no, może niekoniecznie alkoholowa) to dobroczynne procesy dla naszego zdrowia. I pyszne bo w procesie fermentacji często powstaje smak umami.</p>
<p></p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 151px" alt="Postaw mi kawę na buycoffee.to"></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&#038;title=Zupa%20fasolowa%20miso" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zupa-fasolowa-miso/" data-a2a-title="Zupa fasolowa miso"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oszczędniejsze gotowanie</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/oszczedniejsze-gotowanie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Sep 2022 16:54:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/oszczedniejsze-gotowanie/</guid>

					<description><![CDATA[Shakshuka – jajka w sosie pomidorowym z Bliskiego Wschodu. Śniadanie, kolacja, leniwe niedzielne południe. Jeden garnek, dziesięć minut, pełen posiłek.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Żywność to energochłonna zabawa. Czy mówimy o przemysłowej produkcji i przetwórstwie czy o gotowaniu w domu. Czy, of kors, o stopniach pośrednich czyli np. gastronomicznej kuchni produkcyjnej. Warto przyjrzeć się naszemu zużyciu energii w kuchni i temu jaki mozna je ograniczyć.</p>
<p>A nawet nie tyle w kuchni, bo na ten temat napisano juz masę i nierzadko mało życiowych porad (wymień cały sprzęt na elektrooszczędny, super rada, tylko za co?), co na samym procesie gotowania.</p>
<p><strong>1. Najbanalniejsza sprawa czyli pokrywka.</strong></p>
<p>Nakrywanie garnków może zmniejszyć&nbsp; o 30% energię potrzebną, ą do zagotowania zawartości garnka, sam proces gotowania jest również szybszy. Chociaż oczywiście-nie dajmy się zwariować i jak we wszystkim zachowajmy balans i zdrowy rozsądek. Gotowanie pod przykryciem cieciorki może skończyć się zalaniem całej kuchenki.</p>
<p><strong>2. Tyle ile potrzeba i ani trochę więcej.</strong></p>
<p>Woda, o czym wszyscy zdążyli zapomnieć (albo nie byli na tej lekcji), ma wysokie ciepło właściwe. Co znaczy, że potrzeba dużo energii aby ja podgrzać. Wody na kawę, na makaron, na cokolwiek gotujmy tyle ile potrzebujemy i nic więcej.</p>
<p><strong>3. Garnek powinien być dopasowany do “palnika”.</strong></p>
<p>Bardzo niedobrze, najgorzej gdy jest mniejszy, bo dużo ciepła ucieka wówczas bokami. Garnek powinien tez być czysty. Im więcej na dnie zabrudzeń, sadzy itp., tym przewodzenie ciepła słabsze. Regularnie oczyszczaj czajnik i naczynia do gotowania z “kamienia” czyli osadu z węglanów wapnia i magnezu, wytrącających się w procesie gotowania wody. Najprostszym sposobem jest dodanie do wody octu, zagotowanie i odstawienie do wystygnięcia. A potem kilkukrotne umycie, zagotowanie wody, żeby pozbyć się zapachu octu.</p>
<p><strong>4. Nie marnuj jedzenia.</strong></p>
<p>Kiedy wylewasz ugotowaną zupę do kibla to wywalasz również energię zużytą do jej ugotowania. A resztki np. ugotowanych ziemniaków to świetny składnik na danie z resztek, np. sałatkę (na stronie fb ostatnio wrzuciłem przykłady takich sałatek z resztek). I to prowadzi nas do następnego punktu jakim jest:</p>
<p><strong>5. Zimna kuchnia.</strong></p>
<p>Kanapki również mogą być smakowitym i urozmaiconym daniem. Podobnie jak np. galareta, rozmaite pasty , sałatki. Warto, planując jadłospis, zastanowić się jak wiele energii potrzebujemy do przygotowania potrawy.</p>
<p>Również makarony i warzywa al dente, czy tylko blanszowane, itp. potrzebują mniej energii elektrycznej czy gazu. Podobnie składniki-mają różny czas gotowania. Fasola gotuje się dłużej (pro tip: dodajcie sody jak do cieciorki będzie szybciej) niż soczewica, batat niż ziemniak</p>
<p><strong>6. Podawaj od razu.</strong></p>
<p>Gotowanie na zapas to znakomite rozwiązanie, ułatwiające życie, którego jestem wielkim zwolennikiem ale jeżeli ugotuję gar zupy na trzy dni, to każdego kolejnego dnia będę potrzebował energii by ją zagrzać.</p>
<p>Dobrze jest przygotowywać posiłki (zwłaszcza dla całej rodziny) tak, żeby wszyscy o tej samej godzinie, od razu po przygotowaniu, zasiadali do jedzenia, by uniknąć odgrzewania. Natomiast, jeżeli mamy czegoś nagotowaną większą ilość to pamiętajmy, że nie potrzebujemy za każdym razem podgrzewać całości a tylko tyle ile akurat zjemy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów? Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&#038;title=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/oszczedniejsze-gotowanie/" data-a2a-title="Oszczędniejsze gotowanie"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Trzy załamania nerwowe po kolacji</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/trzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2021 21:51:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/trzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji/</guid>

					<description><![CDATA[Kombucha domowa krok po kroku. SCOBY, slodzona herbata, fermentacja tygodniowa. Jak zaczac bez kupowania gotowego zestawu i co zrobic ze starym SCOBY.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="https://youtu.be/ABkbIh2PSE4" target="_blank" rel="noopener">“A już tak dobrze żarło” jak  śpiewa jedyny polski bluesman i punkowiec jednocześnie</a>. Ale nigdy nie wiesz co wydarzy sią za chwilę. Idziesz do kuchni zrobić kolację….</strong></p>
<p>Dopadło mnie kolejne i potężne załamanie nerwowe. Ostanie godziny 2020 roku spędziłem leżąc na łóżku i płacząc. Tak zupełnie bez powodu. Robiłem sobie kolację, miałem jeszcze wrzucić przepisy na yerbanady, uka lassi i faszerowane bataty. I już z trudem zjadłem. Nie żeby to było jakoś specjalnie niedobre.<!--break-->  Czasami jest tak jakby ktoś przekręcił przełącznik. Czujesz się naprawdę dobrze, pełen energii, robisz to co kochasz, masz mnóstwo planów i pomysłów… chciałem jeszcze nagrać życzenia noworoczne i zacząć obrabiać filmy z wycieczek i kilku gotowań z grudnia… i czujesz jak narasta w tobie uczucie rozpaczy. Myśli samobójcze to jak mycie zębów, nawet jeżeli nie codziennie to często i regularnie. Ale to coś innego. Opierasz się i niekiedy się udaje. Piotr 1:depresja 0. Ale czasami jest Piotr 0 : depresja 10. Seria szybkich strzałów w czułe punkty psychiki. Leżysz na łóżku, płaczesz i chcesz umrzeć.</p>
<p><img decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/sadmentalillnes.jpg"  alt="depresja jest moim jedynym przyjacielem" /></p>
<p>Depresja atypowa to taka bardzo ładna nazwa jednej z form choroby, o której niezbyt wiele tak naprawdę wiemy i znaczy tyle, że to odmiana , o której wiadomo jeszcze mniej niż o depresji typowej. Jakby w przypadku depresji coś tak było typowe. Czasem mam wrażenie, że to kolejne słowa, mające maskować rzeczywistość i naszą bezradność.</p>
<p>Dlatego tak bardzo kocham kuchnię. Bo tu nie da się słowami oszukać rzeczywistości. Tu wychodzimy z umysłów i dochodzimy do zmysłów. Jesteśmy całkowicie tu i teraz. W smaku, zapachu, kolorach, ruchach dłoni, które kroją, siekają, mieszają… w najwspanialszym chyba filmie o gotowaniu “Burnt”, bohater mówi w pewnym momencie <em>“dobrze czuję się tylko w kuchni”</em>.</p>
<p>Niestety. Poza kuchnią jest cały świat świata. I ludzie. Z ludźmi jest najgorzej. Potraficie to zrozumieć? Mam nadzieję, że nie. Bo to potrafi zrozumieć tylko ktoś, kto tego doświadczył. Że np. przed dwa miesiące nie idzie nadać ważnego listu, bo boi się wejść na pocztę, bo trzeba będzie porozmawiać przez chwilę z panią w okienku. Albo nie odbiera telefonu bo przerasta go nawet rozmowa telefoniczna.</p>
<p>Czasami trwa to kilka godzin, tak jak w Sylwestra, czasami kilka miesięcy. Jak siedem lat temu, kiedy wreszcie o wiele, wiele lat za późno poszedłem do psychiatry. I to zapewne uratowało mi życie. Małe wesolutkie tableteczki amitryptyliny i hydroksyzyny przywróciły mnie do, w miarę normalnego, funkcjonowania. I chociaż strasznie wqrwia mnie bycie chemicznym człowiekiem, którego stan emocjonalny regulują pigułki, których funkcjonowania nawet za bardzo nie rozumiem, to wiem, że nigdy nie można opuszczać gardy, że tak jak <a href="https://rudekitchen.pl/moge-sie-odwrocic-i-odejsc-albo-strzelic">zarazek dżumy nigdy nie umiera i w każdej chwili choroba może posłać swoje szczury by zabijały dla niej</a>, tak samo kiedy raz dotknęło cię to cierpienie, to już zawsze musisz uważać. </p>
<p>Depresja to choroba która dotyka i niszczy wszystkie sfery i aspekty życia. I jest niczym śmierć, wobec której wszyscy jesteśmy równi. Tak samo depresja może dotknąć każdego. Dla niej wszyscy są równi. Jak na tym obrazku, na którym siedzący przy stole niedźwiedź mówi “biali, czarni, latynosi, indianie ,azjaci. Nie ma żadnej różnicy. Wszyscy smakują jak kurczak”. Bogaci, biedni, sławni, silni, sportowcy, kobiety, mężczyźni, gospodynie domowe i biznes women… można by tak wymieniać w nieskończoność. </p>
<p>Są oczywiście grupy bardziej narażone na tę chorobę. Są systemowe czynniki, których sam mocno doświadczyłem, takie jak wykluczenie, bieda, niepewność zatrudnienia, klasistowska pogarda… dla mnie najlepszą rzeczą (prócz mojego psychiatry) był wyjazd do Niemiec. Bo jak wiadomo “u nas w Niemcach wszystko lepsze” nawet depresja. A poważnie to bardzo dużą zmianą, która było poczucie bezpieczeństwa, na różnych poziomach, materialnym, emocjonalnym, zawodowym…</p>
<p>Kiedy prawie dwa lata temu przyjechałem do Ośrodka, byłem wrakiem. Ciągłe lęki, potworne bóle barków i szyi, bezsenność na zmianę z hipersomnią, ciągłe myśli samobójcze i ataki rozpaczy… 3 załamania nerwowe przed śniadaniem, potem 2 godziny szlochu, paniczne lęki w porze obiadu a na deser planowanie listu pożegnalnego. </p>
<p>Był taki moment kilka dni przed moim wyjazdem z Polski. Mieszkałem z moim dobrym przyjacielem na Ursynowie. Był tego wieczora na Dworcu Cetralnnym, rozdając ubrania bezdomnym. A ja układałem listę osób które ma zawiadomić o tym, że nie żyje…</p>
<p>Na szczęście większość przypadków depresji jest o wiele łagodniejsza a “epizod depresyjny” nie tak dramatyczny jak mój, kiedy to stałem w oknie i nie skoczyłem tylko dlatego, że było zbyt nisko by się zabić. Ale jest w tym pułapka. Bo większość osób dotkniętych taką łagodną depresją nie zdaje sobie z tego sprawy, lekceważy, po trosze też boi się łatki “wariata”, no bo skoro ktoś idzie do psychiatry albo na terapię, to jest nienormalny. A jeśli raz był taki “epizod” to jest duża szansa na kolejny. I na to, ze kolejny będzie gorszy. I tak potem to leci. Z górki na pazurki. Jak u mnie.Pierwszy porządny, pełnowymiarowy epizod depresyjny miałem w wieku 14 lat a w wieku 16 lat próbowałem popełnić samobójstwo, w wieku 17 lat zacząłem zapijać depresję…</p>
<p>Ale wiem, że tak nie musi być, ze można stawić czoła lękowi, odrzuceniu ..Że warto, nawet niepotrzebnie, pójść do psychiatry czy terapeuty. Że warto pomóc bliskiej osobie, jeżeli przeżywa takie trudności. O tym pewnie osobno (jak i o moich sposobach “radzenia” sobie z depresją, albo jak to niekiedy nazywam “grania”, takie pisanie też jest tego częścią) bo nie jest to łatwe, chociaż tak naprawdę proste. Jeżeli Twój bliski przechodzi przez coś takiego, to pamiętaj, ze nie masz pojęcia co on przeżywa, więc swoje rady wsadź tam gdzie… co poniektórzy radzą sobie wsadzić fajerwerki… i pouczenia i stawianie diagnozy. Wyjdź od podstawowej myśli, bardzo prostej i krótkiej “nie mam pojęcia, nie znam się. Kompletnie”. Bądź przy tej osobie, słuchaj, wspieraj, zapytaj czy i jak możesz pomóc. A jeżeli dotyka to Ciebie to przede wszystkim pamiętaj-najpierw lekarz, psychiatra, potem terapia. </p>
<p>Dopiero dłuuuuuugo potem wszystko inne. A rady i informacje na temat depresji (i innych chorób) czerp od fachowców. Jak szwankuje Ci pralka, telewizor, komputer samochód to dzwonisz zapewne po odpowiedniego specjalistę. Ludzka psychika to coś o wiele bardziej wymagającego fachowej wiedzy, lat nauki i umiejętności niż jakiekolwiek urządzenie.</p>
<p>Pomyślałem, że dobrze było by zrobić listę wartościowych, godnych polecenia materiałów na temat depresji.Trochę na kanwie tego co mi pomogło, bo zdobywanie wiedzy o tej chorobie jest, jak sądzę, istotnym elementem radzenia sobie ze swoją sytuację.</p>
<p>Tak ad hoc co mi przychodzi do głowy to książka “Twarze depresji” Anny Morawskiej i strona internetowa o takiej samej nazwie https://twarzedepresji.pl/</p>
<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=d6_8eLGW9hg" target="_blank" rel="noopener">Czym jest depresja i co dzieje się z osobą chorą na depresję bardzo dobrze pokazuje krótki film “Czarny Pies”</a></p>
<p><a href="https://youtu.be/yDUh8fie-bA" target="_blank" rel="noopener">Warto też obejrzeć materiały publikowane przez dr. n.med. Macieja Klimarczyka</a></p>
<p><a href="https://psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/depresja/skala-depresji-becka/" target="_blank" rel="noopener">W internecie są też dostępne testy na depresję. najbardziej rozpowszechniony jest test Becka</a></p>
<p></p>
<p><iframe loading="lazy" frameborder="0" width="175" height="190" scrolling="no" src="https://pomagam.pl/kuchennybodhisatwa/widget/"  align=left></iframe> <em>Podoba Ci się ten tekst? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?</p>
<p>Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga</em></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftrzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji%2F&amp;linkname=Trzy%20za%C5%82amania%20nerwowe%20po%20kolacji" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftrzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji%2F&amp;linkname=Trzy%20za%C5%82amania%20nerwowe%20po%20kolacji" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftrzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji%2F&amp;linkname=Trzy%20za%C5%82amania%20nerwowe%20po%20kolacji" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftrzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji%2F&amp;linkname=Trzy%20za%C5%82amania%20nerwowe%20po%20kolacji" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftrzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji%2F&amp;linkname=Trzy%20za%C5%82amania%20nerwowe%20po%20kolacji" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftrzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji%2F&#038;title=Trzy%20za%C5%82amania%20nerwowe%20po%20kolacji" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/trzy-zalamania-nerwowe-po-kolacji/" data-a2a-title="Trzy załamania nerwowe po kolacji"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pieczyste czyli łatwy i tani weganizm</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2020 18:35:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/pieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm/</guid>

					<description><![CDATA[Pieczyste w kuchni roślinnej – tanie, proste i bez statusowego gotowania. Łatwy weganizm bez drogich składników.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wokół diety i kuchni roślinnej narosło mnóstwo mitów i nieporozumień. Za dużą ich część odpowiedzialny  jest pewien styl kulinarny, który można by nazwać “gotowaniem statusowym”. Potrawy z wielu, zwłaszcza drogich składników, te wszystkie curry z papai i nerkowców, dania wymagająca mnóstwa czasu i pieniędzy.</p>
<p>Jest to tym bardziej mylące, że sprzeczne z tym jak przez stulecia jadali Polacy (i nie tylko Polacy). Przy czym o ile postne specjały w rodzaju mleka i sera z migdałów, czy kiełbasy z fig faktycznie królowały na stołach magnaterii, to kuchnia ludowa była nie tylko w poście, ale cały rok w większości roślinna. Mięso było drogie i trudno dostępne.  I jeszcze w okresie międzywojennym było rarytasem. Podstawą pożywienia były kasze, zboża, strączki, warzywa kapustne, a od pewnego w późniejszym okresie popularność zyskały przywiezione z Ameryki ziemniaki, pomidory czy dynia</p>
<p>I właśnie dynia była inspiracją do tej pieczeni. Dynia z tradycyjnym polskim smakiem jakim było połączenie dań wytrawnych, mięsnych z jabłkiem.</p>
<p>Jest to też jedno z tych dań, którymi chcę pokazać, że kuchnia roślinna może być prosta, tania i szybka w obsłudze. Przygotowanie składników na kilka osób zajmie nam dosłownie 15 minut, potem wystarczy co parę minut zajrzeć do piekarnika do piekarnika i przemieszać.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>400 tofu</p>
<p>200 g teksturowanej <a href="sojowina">sojowiny</a> wstępnie obgotowanej z wodzie z sosem sojowym</p>
<p>150 g (3 małe) cebuli</p>
<p>500g jabłek obranych i wydrylowanych</p>
<p>200 g orzechów włoskich</p>
<p>400 g dyni hokkaido, bez pestek, ze skórą</p>
<p>olej rzepakowy</p>
<p>sos sojowy ciemny</p>
<p>gałka muszkatołowa</p>
<p>opcjonalnie:</p>
<p>sezam</p>
<p>wędzona papryka</p>
<p>ostra papryka</p>
<p>majeranek</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Tofu i sojowinę  kroimy na dość duże kawałki, nieregularne kawałki. Podobnie kroimy dynię i jabłko. Cebulę kroimy w szóstkę albo ósemkę, zależnie od wielkości.</p>
<p>Mieszamy wszystkie składniki z dodatkiem kilku łyżek sosu sojowego ciemnego i oleju. Doprawiamy gałka muszkatołową i wędzoną papryka. Ewentualnie dodajemy sezam i inne przyprawy.</p>
<p>Przekładamy do brytfanki albo na blachę i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około 30-40 minut. Co kilka minut trzeba zajrzeć do piekarnika i przemieszać składniki pieczeni.</p>
<p>WARIANTY:</p>
<p>Ta potrawa jest doskonałym przykładem tego jak bardzo można modyfikować wyjściowe receptury.  Najbardziej niezmiennymi składnikami są tu jabłko i cebula, tworzące klasyczne polskie połączenie.</p>
<p>Poza tym, generalnie użyłem tego co miałem akurat w kuchni. I tak należy to danie traktować-jako coś z cyklu &#8222;nawinie&#8221; czyli co się nawinie to do gara. W tym wypadku-do piekarnika</p>
<p>Dwa rodzaje tofu-klasyczne i z migdałami (EnerBio z Rossmana, nie wiem czy jest dostępne w Polsce), ale można użyć jakiegokolwiek smakowego tofu.</p>
<p>Użyłem też teksturowanych medalionów sojowych, ale można użyć czy to kotletów czy kawałków sojowych, w sumie bez różnicy.  Od jakiegoś czasu używam praktycznie wyłącznie teskturowiny z Vantastic Food, niestety w Polsce z ich produktów z teksturowanego biłaka sojowego,  są do kupienia tylko steki. Ewentualnie można zamówić produkty <a href="https://www.vantastic-foods.com/" target="_blank" rel="noopener">Vantastic Food z Niemiec przez internet</a>. Problemem jest koszt wysyłki, który wynosi do Polski12.90 euro, chyba ze zamówicie za ponad 79 euro wtedy wysyłka jest bezpłatna. Myślę, że warto nawet w dwie trzy osoby się umówić na wspólne zamówienie, te produkty są tego warte. </p>
<p>Oczywiście możecie użyć dowolnych rodzajów weganiny nie tylko tofu i teksturowanej soi. Z tego co się orientuję również w Polsce wybór takich produktów jest coraz większy, ale co nie bez znaczenia, tofu i teskturowana soja są najtańsze.</p>
<p>Dyni oczywiście możesz użyć dowolnej, ja użyłem hokkaido do której mam słabość i której nie trzeba obierać a skórka jeszcze nam ubogaca danie. Oprócz czy zamiast dyni można użyć innych warzyw. Poleca się batat, oczywiście ziemniaczki. Ale też marchew, pietruszka czy seler. Fajnie zagrają też całe ząbki czosnku.</p>
<p>Szerokie pole do popisu macie tez jeśli chodzi o przyprawy. Gałka i wędzona papryka są tu o tyle ważne, że dadzą taki bardziej pieczeniowy i “mięsny” smak, ale też majeranek czy mielony jałowiec będą bardzo dobrze pasować.  Ja dodałem suszonej papryki chipotli dającej jednocześnie ostry i wędzony smak. No ale to już mój osobisty odjazd na wszystko co ostre.</p>
<p>Orzechy włoskie są świetnym dodatkiem ale tez nie najtańszym, więc można się obejść bez nich. W ostateczności.</p>
<p>Prócz oleju i sosu sojowego w których pieczemy nasze danie, można tez w trakcie pieczenia podlewać nasze pieczyste sokiem z pomarańczy.</p>
<p><img decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/pieczen2.jpg" alt="Wegańskie pieczyste" /></p>
<p>UWAGI:</p>
<p>Bardzo ważne jest żeby kontrolować proces pieczenia, ponieważ jeżeli użyjemy różnych składników: warzyw jabłka cebuli orzechy włoskie różne rodzaje weganin to te składniki będą się w różny sposób piekły musimy tak wyczaić, żeby wszystko nam się ładnie upiekło a nic nie spaliło. Orzechy na przykład będą spieczone bardziej niż reszta składników ale to jest bardzo spoko, bo są fajnie chrupiące.</p>
<p>Do sosu sojowego można dodać troszkę cukru, wymieszać żeby się rozpuścił i takim sosem doprawić, żeby wzmocnić reakcje Maillarda robiące robotę podczas pieczenia.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm%2F&amp;linkname=Pieczyste%20czyli%20%C5%82atwy%20i%20tani%20weganizm" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm%2F&amp;linkname=Pieczyste%20czyli%20%C5%82atwy%20i%20tani%20weganizm" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm%2F&amp;linkname=Pieczyste%20czyli%20%C5%82atwy%20i%20tani%20weganizm" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm%2F&amp;linkname=Pieczyste%20czyli%20%C5%82atwy%20i%20tani%20weganizm" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm%2F&amp;linkname=Pieczyste%20czyli%20%C5%82atwy%20i%20tani%20weganizm" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm%2F&#038;title=Pieczyste%20czyli%20%C5%82atwy%20i%20tani%20weganizm" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pieczyste-czyli-latwy-i-tani-weganizm/" data-a2a-title="Pieczyste czyli łatwy i tani weganizm"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chipsy i ich historia</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/chipsy-i-ich-historia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2020 11:29:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/chipsy-i-ich-historia/</guid>

					<description><![CDATA[Historia chipsów – kto i kiedy wymyślił najbardziej popularną przekąskę świata. Kulinarna historia prawdziwa.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawialiście się kiedyś jak to jest, że wszyscy wiemy kto wynalazł dynamit, że pielęgnujemy pamięć Hannibala czy Nocy Św. Bartłomieja, ale nie mamy pojęcia jaka jest historia pralki. Albo kiedy skonstruowano pierwsza lodówkę. Ani komu zawdzięczamy taką przepyszna przekąskę jak chipsy? </p>
<p>Ile razy używaliście w tym roku dynamitu? Do czego była wam w życiu potrzebna wiedza o wojnach religijnych w XVI-wiecznej Francji? A ile razy w tym roku sięgaliście po chipsy? Co jest więc dla naszego życia ważniejsze? Chipsy czy Henryk Nawarrski. Paryż wart jest mszy, robotnik zapłaty swojej a chips swojej historii.</p>
<p>Chipsy to jedno z dań wyklętych, nieomal symbol niezdrowego jedzenia. I całkiem słusznie. Bo nawet jeżeli pominiemy, ze jest to obecnie doskonały przykład wysoko przetworzonej żywności bez odżywczych wartości w którym za to są w mnogości dodatki, ulepszacze (kocham to słowo) i aromaty “identyczne z naturalnym” to chipsy są dramatycznie wysokokaloryczne. </p>
<p>100 g chipsów to ok. 500kcal! CZYLI WŁASCIWIE PACZKA CHIPSÓW TO TO SAMO CO OBIAD. No i mamy stereotyp: grubas przed telewizorem z paczka chipsów. I co gorsza jak widać ten stereotyp jest w duzym stopniu prawdziwy</p>
<p>Ale dlaczego tak lubimy chipsy?</p>
<p>Ale nie tylko chipsy. Lubimy wszystko co chrupie. I jak wiele takich upodobań i uwarunkowań żywieniowych jest to uwarunkowane ewolucyjnie. Przede wszystkim tym, że chrupiące znaczyło świeże. A w czasach jeszcze nie tak odległych każde, nawet niezbyt ciężkie, zatrucie pokarmowe było śmiertelnie niebezpieczne. </p>
<p>W tamtych też czasach “tłuste” było synonimem smaczne, wręcz zdrowe. Bo problemem naszych przodków był ciągły niedobór kalorii i głód a nie nadwaga i otłuszczenie żył.</p>
<p>Chrupanie uruchamia też prócz zapachu i smaku, zmysł słuchu a im więcej zmysłów jest zaangażowanych w jedzenie, tym ono bardziej nam smakuje. Co ciekawe samo słowo (zarówno angielskie “crispy” jak i polskie “chrupać” to onomatopeje) wywołuje w mózgu reakcje podobne jak … przy chrupaniu. Dlatego to słowo jest tak popularne w reklamach i opisach jedzenia. Bo wywołuje na nieświadomym poziomie ochotę sięgnięcia po danie opatrzone tą sygnaturą.</p>
<p>Wypróbujcie to. Jak będziecie chcieli u kogoś wzbudzić większy apetyt czy spowodować ze a priori będzie mu wasze danie danie będzie smakować zareklamujcie że jest “chrupiące.</p>
<p> Charakterystyczne, że zanim świat podbiła cywilizacja zachodnia z jej zasadami zachowania przy stole, to w wielu kulturach właśnie głośne jedzenie, ciamkanie, mlaskanie i bekanie było objawem dobrych manier przy stole i uznania dla gospodarzy i kucharzy.</p>
<p>Uzbrojeni w tę wiedzę, możecie przystąpić do robienia domowych, zdrowych i pysznych chipsów. I oczywiście chrupiących.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Ziemniaki średniej wielkości</p>
<p>Olej lub oliwa</p>
<p>sól</p>
<p>przyprawy. wędzona papryka, tymianek, co tam w duszy gra</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Ziemniaki dokładnie umyj, najlepiej szczotka.</p>
<p>Pokrój (najlepiej na elektrycznej szatkownicy do warzyw( w plasterki 1-2 mm.</p>
<p>Dodaj odrobinę oleju lub oliwy, żeby je lekko natłuścić, sól, przyprawy. Dokładnie wymieszaj</p>
<p>Wyłóż na blachę do pieczenia wyłożona papierem do pieczenia JEDNĄ WARSTWĄ</p>
<p>Piec 10 do 20 minut w temperaturze 200 stopni.</p>
<p>Czas pieczenia bardzo w tym wypadku zależy od rodzaju piekarnika,.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Jak zwykle zachęcam was do eksperymentowania w kuchni i używania innych warzyw prócz czy zamiast ziemniaków np. doskonałe chipsy wychodzą z selera. Można tez użyć batata, marchwi czy pietruszki. Zaletę wielu takich chipsów, prócz oczywiście nowych smaków będzie nizsza niż w przypadku chipsów ziemniaczanych kaloryczność. Warto też posypać ziemniaczki sezamem, który poprawia metabolizm tłuszczy. A jeżeli robicie do nich dip to raczej użyć jogurtu ewentualnie zmieszanego z majonezem niż samego majonezu. Możecie też zrobić jakiś sos typu salsa pomidorowa. Chcecie przepis na oryginalną meksykańska salsę pomidorową? taką, ze się zieje ogniem. </p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Dobre wypieczenie chipsów wymaga wprawy i czujności, żeby złapać moment kiedy są juz chrupiące ale jeszcze nie spalone.</p>
<p>Stare ziemniaki oczywiście lepiej obrać ale jak najcieniej. Jeżeli pieczemy chipsy z ziemniaków razem ze skóra to uzyskujemy dodatkową wartość jaką jest skrobia oporna, której jest najwiącej zaraz przy skórce i która czyści nasze jelita min. z kancerogenów</p>
<p><strong>Historia chipsów</strong></p>
<p>Ziemniaki wydają nam się dzisiaj arcypolskie. Ziemniaki, mielony, mizeria to wręcz synonim klasycznego, domowego, polskiego obiadu. Ale przecież to warzywo trafiło do Polski dopiero w drugiej połowie XVII-ego wieku a pochodzi z Ameryki Północnej.. i z stamtąd pochodzą też chipsy.</p>
<p>Najpierw były frytki czyli “ziemniaki po francusku” jak nazywano je w Ameryce, spopularyzowane w USA przez prezydenta Thomasa Jeffersona, który już w roku 1081 (według innych źródeł 1802) kazał je sobie podawać w Białym Domu. Jefferson frytkami zajadał się  rewolucyjnym Paryżu, gdzie pełnił funkcje ambasadora. Być może na paryskim moście Pont Neuf, na którym Francuzi świętowali rewolucję jedząc kasztany i frytki. Co w samej Francji jest uważane za początek światowej kariery frytek.</p>
<p>50 lat później, 24 sierpnia 1853 roku, amerykański kucharz Georg Crum w Saratoga Springs, zdenerwowany na klienta, który zwrócił do kuchni, za grube jego zdaniem frytki, kolejną porcje pokroił w bardzo cienkie plasterki i “przeciągnął” (smażył za długo) podczas smażenia na głębokim oleju. Ku jego zaskoczeniu klient zachwycił się tym nowym sposobem przygotowania ziemniaków. I tak oto “saratoga chips” (bo taką danie otrzymało nazwę) weszły na stałe do menu a George Crum rozpoczął swoją wielką karierę.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/Georg_Crum_NYH.jpg" width="271" height="300" align=left hspace=3 alt="George Crum" />George Speck, bo tak naprawdę nazywał się Crum był synem afroamerykanina i indianki z plemienia Huron, urodzonym w 1824 roku. Początkowo był przewodnikiem i traperem w górach Adirondack, gdzie w 1853 roku zaczął pracę w ośrodku wypoczynkowym Moon’s Lake House. Wtedy otrzymał tez przydomek Crum, za sprawą swojego szefa, który ciągle zapominał i przekręcał jego nazwisko.</p>
<p>I tu miał jakoby dokonać swojego wynalazku George Crum. Ale historia ta jest uznawana przez niektórych badaczy za miejską, kulinarną legendę.Bo podważała ją jego siostra, która twierdziła, że to ona jest była tu spiritus movens, kiedy przez przypadek cienki plasterek ziemniaka wpadł jej na patelnie z gorącym tłuszczu. Ale ta wersja też jest podważana przez badaczy, podkreślających że już 20 lat wcześniej w jednej z książek kucharskich opublikowano przepis na tak przyrządzane ziemniakami.</p>
<p>Jednak ta czy owak to od Moon’s Lake House rozpoczęły chipsy swój tryumfalny marsz przez stoły całego świata a wieści o tym przysmaku roznosili po całych Stanach bogaci goście pensjonatu. Wkrótce potem Cary Moon, właściciel lokalu, rozpoczął sprzedaż chipsów w pudełkach poza restauracja. </p>
<p>George Crum w 1860 roku otworzył swoja własną restaurację w Malta, w stanie New York, gdzie oczywiście jednym z głównych </p>
<p>punktów menu były chipsy, stojące w koszach na stolikach. Lokal funkcjonował do roku 1890 kiedy Crump odszedł na emeryturę. A 30 lat później jego sławę przyćmił Herman Lay, rozpoczynając masową produkcje  i sprzedaż chipsów w specjalnych tubach. Jeżeli pomyśleliście właśnie o Laysach, to tak.. to od jego nazwiska pochodzi nazwa firmy Frito-Lay i marka chipsów Lays.</p>
<p>George Crum zmarł w wieku 90 lat w roku 1914. Ale jego dziedzictwo żyje na stołach i w żołądkach, i (niestety) nadwadze całego świata.</p>
<p>Co ciekawe wersja o autorstwie Crumpa jest cały czas żywa i popularna w USA. W całej tej historii, niezależnie od tego kto i kiedy wynalazł chipsy warto zwrócić uwagę że Crum,  był jednym z niewielu kolorowych jakim udało się odnieść sukces w XIX wieku w USA.</p>
<p>Marka Saratoga Chips istnieje do dziś i nadal ma siedzibę w Saratoga Springs, i oferuje dziesięć rożnych smaków chipsów produkowanych bez konserwantów i ulepszaczy smaku.</p>
<p>Chipsy są ulubiona przekąska amerykanów i mają nawet swoje święto w USA, co ciekawe nie przypada ono w rocznice domniemanego wylezienia chipsów 24 sierpnia ale 14 marca. </p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchipsy-i-ich-historia%2F&amp;linkname=Chipsy%20i%20ich%20historia" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchipsy-i-ich-historia%2F&amp;linkname=Chipsy%20i%20ich%20historia" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchipsy-i-ich-historia%2F&amp;linkname=Chipsy%20i%20ich%20historia" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchipsy-i-ich-historia%2F&amp;linkname=Chipsy%20i%20ich%20historia" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchipsy-i-ich-historia%2F&amp;linkname=Chipsy%20i%20ich%20historia" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fchipsy-i-ich-historia%2F&#038;title=Chipsy%20i%20ich%20historia" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/chipsy-i-ich-historia/" data-a2a-title="Chipsy i ich historia"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
