<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Makaron &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/makaron/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2026 17:33:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Makaron &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Urodzinowy Eintopf</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/urodzinowy-eintopf/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Apr 2023 13:59:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/urodzinowy-eintopf/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia izraelska – shakshuka, sabich, falafel. Kuchnia wielu kultur na małym kawałku ziemi. Wpływy arabskie, europejskie i co z tego wynikło na talerzu.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Eintopf to danie znane w wielu kulturach, zwłaszcza pasterskich i rolniczych, wszędzie tam gdzie używano otwartego paleniska (albo ogniska) nad którym można było zawiesić jeden kociołek. Polskie “pieczonki/duszonki/prażonki” zwane też “kociołkiem” pochodzą z tego samego funkcjonalnego źródła. Tak samo jak klasyczne danie węgierskich pasterzy czyli “gulasz”</strong>.</p>
<p>Było to też wszędzie danie ludowe, nie salonowe. W Niemczech, gdzie było powszechne w północnej części kraju, do książek kucharskich trafiły “Eintopfy” dopiero w czasie pierwszej wojny światowej. Wtedy też stały się ważnym daniem stołówkowym w publicznych jadłodajniach dla biednych. Eintopfy były tańsze, również dlatego, że do ich ugotowania potrzeba było mniej naczyń kuchennych.</p>
<p>Ale prawdziwą karierę społeczną i trwajacą do dziś popularność zawdzięcza Eintopf NSDAP. A dokładnie akcji “Wintershilfe” “pomocy zimowej”, ogólnonarodowej zbiórce na biednych, coś jak WOŚP. W ramach tej akcji zachęcano Niemców by jedną niedzielę w miesiącu rezygnowali z drogiego dania mięsnego i jedli tańszy “Eintopf” a zaoszczędzone pieniądze przekazywali “Wintershilfe”. Warto przypomnieć, ze praktycznie wszędzie do II wojny światowej mieso było przywilejem klasy średniej i wyższej. Tej samej, ktora teraz poprawia sobie samopoczucie rozmaita “dobroczynnością” )zamiast płacić- uczciwie podatki)</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Pomidory w puszce 1 szt (400 g)</p>
<p>Seler naciowy 4 łodygi (250 g)</p>
<p>Makaron z czerwonej soczewicy 150 g (patrz Uwagi)</p>
<p>Cebula 150 g (3 średnie)</p>
<p>Oliwa z oliwek 20 g (2 łyżki)</p>
<p>Czosnek 3 ząbki</p>
<p>bulion/woda 1L</p>
<p>czerwona fasola ugotowana lub z puszki 300 g (patrz Uawagi)</p>
<p>czosnek niedżwiedzi opcjonalnie (patrz Warianty)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Cebule kroimy w kotkę, czosnek drobno siekamy. Pamiętajcie, żeby posiekany czosnek kilka minut reagował z powietrzem przed użyciem. Dzięki teamu zachodzą reakcje, aktywują w pełni jego pro-zdrowotne właściwości.</p>
<p>Seler naciowy obieramy i kroimy na grubsze plasterki, tak niecałe 05, cm.</p>
<p>W garnku rozgrzewamy oliwę i dodajemy cebulę i seler. Smażymy 5 minut i dodajemy czosnek i smażymy jeszcze minutę. Z czosnkiem ważne jest, aby go nie przypalić, bo robi się gorzki.</p>
<p>Dodajemy pomidory i wodę/bulion, doprowadzamy na średnim ogniu do wrzenia, dodajemy makaron i gotujemy według instrukcji al dente. Dodajemy ugotowana fasolę. Zagotowujemy i odstawiamy z ognia</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Ja użyłem akurat czerwonej fasoli, której mam zapas, ugotowanej dość miękko. Danie będzie różnic się, zależnie jakiej odmiany fasoli użyjecie i jak mocno będzie wcześniej ugotowana. Fasola z puszki (albo cieciorka) też wchodzi w grę.</p>
<p>Podobnie jak inne proporcje składników. Istotą dań jednogarnkowych jest wykorzystanie tego co trzeba wykorzystać, w takiej ilości jaka jest.</p>
<p>Kolejnym elementem “regulacyjnym” jest tu ilość wody/bulionu. Możemy mieć gęstsze, gulaszowe danie lub rzadsze bardziej jak zupę.</p>
<p>Konsystencja dania zmienia się z upływem czasu, kiedy płyn stopniowo wsiąka w makaron.</p>
<p>Na koniec gotowania dodałem dużą ilość czosnku niedźwiedziego na który jest u nas w Dolnej Saksonii sezon i który, z tej okazji dodaję do wszystkiego.</p>
<p>Możecie danie doprawić takimi przyprawami jak wędzona pparyka, słodka papryka, pieprz, kolendra, kumin, jałowiec/gałka</p>
<p>Albo zostawić taki lekki, pomidorowy smak dodając najwyżej trochę świeżych ziół, kolendry czy choćby natki pietruszki. Która tu zagra znakomicie z pomidorami, również zdrowotnie, dzięki dużej zawartości żelaza.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Tego typu dania powstawały z potrzeby chwili, z tego co akurat było pod ręką. Często z resztek, z jakiś niewykorzystanych ziemniaków czy resztki makaronu. Proporcje są w takich daniach mocno dowolne. Skład zresztą też.</p>
<p>Użyłem w daniu makarony białkowego z czerwonej soczewicy, jaki akurat udało mi sie kupic w Lidlu, oczywiście może to być inny makaron, raczej z małych form</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Dobrze pasuje podane z łyżką kwaśnego jogurtu roślinnego, ewentualnie skropionego limonką/cytryną, posypanego solą (wędzoną) i płatkami chili. Jeżeli ktoś bardzo lubi może do tego wziąć kromkę chleba lub grzankę</p>
<p>WARTOŚCI ODŻYWCZE</p>
<p>porcja 450g ma około 220 kcl, 11,5 g białka,, 5,5g tłuszczu i 33g węglowodanów.&nbsp;<a href="https://www.fitatu.com/app/search-item/2023-04-22/breakfast/recipe/44379696" target="_blank" rel="noopener">Przepis można znaleźć w aplikacji Fitatu</a></p>
<p>Spodobało mi się takie nietypowe, nowe dla mnie połączenie fasoli z makaronem A akurat udało mi się kupić makaron białkowy,więc pomyślałem że będzie z tego fajny białkowy Eintopf, tym bardziej, że akurat urodziny Adolfa&#8230;</p>
<p>Przepis widziałem oryginalnie w jakiejś niemieckiej gazetce, bodajże rozdawanej w “bioladen”, jakieś kostlisze vegetarisz czy jakoś tak.</p>
<p>Najlepiej zapijać Jegermaister, ulubioną wódką Hermana Goering. I juz można maszerować na Polskę.</p>
<p>A kto maszerował-biedota. Jak zawsze i wszędzie. panowie się delektowali Jaegermaistrem na polowaniach z Marszałkiem. A biedota ginęła i jadła Eintopfy. Po obu tronach frontu.</p>
<p>Eintopfy to tradycyjne danie biedoty gotowane z tego co akurat jest dostępne. To właściwie też najstarsze danie ludzkości. Pierwsze polewki powstawały dokładnie w ten sposób. Że gotowano razem ziarna zbóż, zioła i co jeszcze było.</p>
<p>Dzisiaj to oznacza: co akurat mamy w lodówce, co akurat kupiliśmy.</p>
<p>Mam zapas fasoli, którą teraz będę stopniowo zjadał, więc fasola jest u mnie punktem wyjścia. Pomidory w puszce to z kolei jeden z tych produktów jakie mam zawsze. Dzięki umami pomidory uniwersalnie dodają smaku i jak mam puszke pomidorów to wiem, zę zrobię coż dobrego.</p>
<p>Dużo też zależy od tego, jakie mamy nawyki nie tylko żywieniowe ale zakupowe. Np. jaki makaron kupujemy-zwykły, razowy czy białkowy. Od tego jakie mamy składniki w domu, zależy z czego ugotujemy więc czy będziemy jeść zdrowo.</p>
<p>Gotowanie to nie tylko ten czas kiedy stoimy w kuchni z nożem, garnki bulgoczą&#8230; to też ten moment w sklepie kiedy wybieramy produkt na półce. Do czego go użyję? Z czym? Czy mogę go użyć z produktami jakie mam czy coś muszę dokupić.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Furodzinowy-eintopf%2F&amp;linkname=Urodzinowy%20Eintopf" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Furodzinowy-eintopf%2F&amp;linkname=Urodzinowy%20Eintopf" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Furodzinowy-eintopf%2F&amp;linkname=Urodzinowy%20Eintopf" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Furodzinowy-eintopf%2F&amp;linkname=Urodzinowy%20Eintopf" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Furodzinowy-eintopf%2F&amp;linkname=Urodzinowy%20Eintopf" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Furodzinowy-eintopf%2F&#038;title=Urodzinowy%20Eintopf" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/urodzinowy-eintopf/" data-a2a-title="Urodzinowy Eintopf"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pomidory i alienacja</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pomidory-i-alienacja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Oct 2021 16:12:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/pomidory-i-alienacja/</guid>

					<description><![CDATA[Pomidory i alienacja. Waluta lokalna w USA i Francji, pomidory jako pieniądz. O tym jak jedzenie łączy się z ekonomią alternatywną i lokalną wymianą.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Słyszeliście o walutach lokalnych? To taki bardzo ciekawy koncept, który działa (nie wiem jak to wygląda obecnie) miejscami w USA i we Francji, Hiszpanii czy Grecji. W Polsce były próby zaimplementowania takiego rozwiązania ale chyba niestety żaden nie odniósł sukcesu, pomimo pewnej popularności “banków czasu” matek. Jakieś 20 lat temu nawet ze znajomymi próbowaliśmy coś podobnego stworzyć. Zdaje się że w Polsce z jakiś przyczyn nie udało się stworzyć żadnego trwałego systemu waluty lokalnej czy to w formie LETS czy banków czasu.</p>
<p>Można powiedzieć, że powstanie poniższego dania jest związane z historia walut lokalnych.</strong>&nbsp;Narodziło się w biednej dzielnicy Neapolu gdzie biedacy płacili szewcom serem, pomidorami czyli kolejne danie biedniej kuchni tym razem włoskie, które nazwę można przetłumaczyć jako “szewski makaron”.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>400g pomidorków koktajlowych</p>
<p>makaron spaghetti (suchy) 150g</p>
<p>3 łyżki oliwy</p>
<p>1 papryczka chili</p>
<p>5-10 liści bazylii</p>
<p>4-5 łyżek płatków drożdżowych lub płatków drożdżowych z mielonymi nerkowcami</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>W zaczynamy od wstawienia wody na makaron. W tym daniu ważne jest aby makaron poszedł garnka bezpośrednio na patelnie, mocno al dente.</p>
<p>Pomidorki koktajlowe kroimy na pół.</p>
<p>Czosnek rozgniatamy w prasce lub widelcem. Chili drobno siekamy.</p>
<p>Kiedy we wrzątku wyląduje makaron (sprawdźcie czas gotowania la dente na opakowaniu, u mnie to było 9 minut razowy bio spaghetti), na dużej patelni (na tej patelni wyląduje też makaron) rozgrzewamy lekko oliwę i dodajemy chili i czosnek.</p>
<p>Smażymy 2-3 minuty na małym ogniu ciągle mieszając</p>
<p>Dodajemy pomidory, kiedy zaczną mięknąć podlewamy patelnię kilkoma łyżkami wody z makaronu, solimy, dodajemy bazylię, makaron i ściągamy z ognia. Dodajemy płatki drożdżowe w takiej ilości aby wyszedł nam dość gęsty sos. Jeżeli zrobi się za gęsty rozcieńczamy go wodą po gotowaniu makaronu</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Pozostając w duchu z jakiego danie wyrosło można je wzbogacać o różne resztki np. wędzonego tofu, usmażonego na “skwarki”</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Wiem, że się z tym powtarzam ale ale to prosta rzecz a maja ca duzy wpływ na nasze zdrowie. Żeby czosnek wykazał w pełni swoje prozdrowotne dziłanie potrzebuje kilku minut kontaktu z tlenem. Więc czosnek rozgniatamy i odkładamy na 5 minut.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy przystrojone listkami bazylii</p>
<p>Karol Marx (hasło w krzyżówce: dziwny facet z długą brodą, ale nie Mikołaj) wprowadził pojęcie “alienacji pracy”, choć samą ideę alienacji zaczerpnął zapewne od Hegla. U Hegla “alienacja” była atrybutem uczłowieczenia, niezbędnym elementem, człowieczeństwa i samoświadomości.</p>
<p>Alienacja czyli ja i nie-ja. Ale oczywiście sama idea jest o wiele wiele starsza. W kulturze zachodniej jest jedną z podstawowych idei konstytuujących naturę człowieka. To “błogosławiona wina” upadku pierwszych ludzi, kiedy po zjedzeniu owocu z drzewa poznania zobaczyli swoją nagość i oddzielenie od wszystkich rzeczy i Boga. Bardzo ciekawie ten proces i jego konsekwencje opisuje psycholog transpersonalny Ken Wilber.</p>
<p>To oddzielenie jest też jednym z kluczowych elementów buddyzmu. Poczucie że istnieje ja i nie-ja jest podstawowym złudzeniem oddzielającym nas od osiągnięcia Oświecenia, realizacji Natury Buddy, wyjścia poza dualizm..</p>
<p>Można powiedzieć (oczywiście w pewnym uproszczeniu) że alienacja ma dwa ramiona czy dwa kierunki. Jeden wskazany przez Marxa to kierunek materialistyczny. To alienacja pracy i przez pracę, alienacja wykluczenia i obcości (takiej jak np. doświadcza każdy imigrant, nawet wobec najbardziej przychylnego środowiska poprzez np. brak kompetencji językowych, nieznajomość kultury i zwyczajów, coś co bardzo dobrze obecnie znam).</p>
<p>Jest też kierunek metafizyczny. I tu tak jak u Hegla alienacja jest nieodłącznie (prawie) związana z kondycją ludzką. Można cała sferę duchowości czy metafizyki zdefiniować jako ciągłe i wciąż próby wyjścia poza alienację, poza dualizm.</p>
<p>A w swojej zdegenerowanej formie (i tu znowu kłania się Ken Wilber) potrzeba wyjścia poza alienację staje sie ciągłymi próbami zdobycia władzy. Próbą pokonania alienacji poprzez władzę, bogactwo, wojnę i przemoc. Zabijanie jest wszak ostateczną formą władzy nad człowiekiem czy zwierzęciem. A władza nad czymś oznacza że jesteśmy z tym połączeni. I tak, nawet w naszych codziennych i “romantycznych” relacjach, bliskość zostaje zastąpiona przez dominację i podporządkowanie.</p>
<p>Może nawet pasja do myślistwa jest tak naprawdę rozpaczliwą i żałosną próbą wyjścia poza bycie wyalienowanym, samotną i pogrążoną w rozpaczy, podążającą nieuchronnie w nicość, jednostka. Kiedy przyłorzymy odpowiedni szablon do naszego spojrzenia to wszędzie znajdziemy popęd do dealienacji.</p>
<p>Ale oczywiście te środki mają swoją cenę. Tak jak inny sposób zniesienia alienacji czyli alkohol pozostawia kac tak również wszelkie inne zastępcze formy “dealienacji” skutkują jeszcze większą alienacją.</p>
<p>Można powiedzieć, ze najbardziej wyalienowanym człowiekiem jest Jeff Bezos. Czyż jest ktoś bardziej sobie obcy niż Jeff Bezos i pracownik magazynu Amazona? Dodatek do dronów i aplikacji, na minimalnej płacy, któremu firma zamiast godziwych warunków oferuje “budki medytacyjne”. Tak otóż, przed czym ostrzegają nie tylko buddyjscy nauczyciele, duchowość per se również może być alienująca. Na wiele sposobów (temat ten jest doskonale omówiony m.in w pracy “Wolność od Duchowego materializmu” (niestety polski nakład książki jest wyczerpany ale przy odrobinie wysiłku uda się wam zdobyć piracką kopię z internetu) Chongyama Trungpy Rinpoche (doskonale zdaję sobie sprawę z kontrowersji związanych z tym nauczycielem jak i całą założoną przez niego szkołą, nie ujmuje to moim zdaniem wartości wspomnianej publikacji, wręcz z nią rezonuje.</p>
<p>Pracownicy Amazona pełnią w naszym społeczeństwie rolę Morloków, ohydnych, żyjących gdzieś w podziemiach, ciemnościach stworów, pracujących na radosne życie Elojów. Co ciekawe (i charakterystyczne) kolejne grupy pracowników zostają wręcz fizycznie zepchnięte do takiej pozycji. Jednym z najpopularniejszych konceptów w gastronomii lat pandemicznych są “dark kittchen” czyli lokaje sprzedające wyłącznie na dowóz, ludzie są coraz bardziej automatyzowani i optymalizowani. I pozbawiani jakiegokolwiek elementu indywidualizmu i twórczości.</p>
<p>I wróćmy znowu do naszego szewca, któremu biedni okoliczni rolnicy płacili produktami spożywczymi, często własnego wytworu. Dla szewca każdy klient był spotkaniem. Pomimo ciężkiej pracy i biedy, szewc był o wiele mniej wyalienowany niż dzisiejszy pracownik korporacji, gastro, amazona, firmy kurierskiej czy kasjer w supermarkecie. Jego praca posiadała element czy charakter spotkania. żywych fizycznych osób i żywej fizycznej wymiany.</p>
<p>I czyż nie dlatego rejony Włoch gdzie zachowało sie trochę dawnego stylu życia są pokazywane w tv niemal jak kraina rajskiego dzieciństwa, świat bez grzechu, bez upadku. Świat bez alienacji. I czy nie dlatego właśnie ten świat musiał ulec pod naporem maszyny wielkiego biznesu? Bo postęp społeczny, dobrobyt, zwyżka na giełdzie i rosnące PKB wymagają coraz bardziej zalienowanych form pracy i wszystkich aktywności życiowych.</p>
<p>Postęp robotyzacji człowieka i alienacji jaki jest bez wątpienia związany z pandemią odsyła nas do książki Naomi Klein “Doktryna szoku”. Ale nie jest to jakąś istną zmianą jakościową, czy nowym kierunkiem.</p>
<p>Jest jedynie nasileniem trendu trwającego od wielu lat. Istnieje wiele modeli ukazujących funkcjonowanie społeczeństw. Na początku wspomniałem Marxa, najbardziej znanego ze swojego modelu “walki klas” (chociaż o czym warto wiedzieć, nie jest on twórcą pojęcia “walki klas”), odmianą modelu klasowego jest koncepcja Leszka Nowaka z klasami ideologiczną, polityczna i ekonomiczną. Jest oczywiście koncepcja feministyczna stawiająca jako oś podziału płeć. Dlaczegóż by nie mógł funkcjonować model, stawiający w centrum problem “alienacji” i dostrzegający ją w tych procesach społecznych, które bywają interpretowane klasowo czy płciowo?</p>
<p>I patrząc przez ten model, to te pomidorki biednych wieśniaków z okolic Neapolu mają ogromne znaczenia. Wprowadzają do wzajemnych relacji konkret, cielesność i indywidualizują każdą transakcję. Pomidory będą raz większe, raz mniejsze, raz bardziej, raz mniej dojrzałe. Szewc może już mieć tyle pomidorów, że nie jest w stanie ich przejeść. Może urządzi z tych pomidorów ucztę dla przyjaciół? Albo sok którym będzie częstował klientów? Zupełnie inaczej niż w nowocześnie zarządzanych organizacjach ma swobodę podjęcia działania.</p>
<p>“System neapolitański” moim zdaniem, bliski jest systemom “walut lokalnych”, bardzo ciekawego przykładu ekonomii alternatywnej i trochę powrotem do czasów sprzed państwowego monopolu pieniądza, ale a rebouir. Emisja pieniądza była przywilejem możnych a w walutach lokalnych staje się siłą słabych, wyzwoleniem wyalienowanych. Odzyskaniem kawałka własnego życia, kontroli nad swoją pracą czy jej częścią. A brak kontroli nad własnym życiem (robotyzacja, ludzki interfejs dla aplikacji) jest jednym z najważniejszych czynników alienujących, już nie wobec Boga, innych ludzi, pracy ale wobec własnego życia, wobec samego siebie. Modelowy jest przykład pracownika przy taśmie. Dziś to będzie często pracownik na słuchawce w call center, którego każde słowo jest określone przez narzucony odgórnie schemat rozmowy i ze zgodności z tym schematem jest on rozliczany.</p>
<p>Ale idźmy dalej tropem pomidora. Już odchodząc od biedaków którzy płacą pomidorkami i kieeując się w bardziej współczesne realia. Obiad w restauracji można nazwać/uczynić niepowtarzalnym przeżyciem, kontaktem z cielesnym konkretem (podczas gdy alienacja jest abstrakcją, nominalizacją), to jedzenie zamawiane przez aplikację, dowożone przez kierowcę kierowanego przez aplikacje z dark kittchen jest aktem automatyzacii, dostarczeniem robotowi paliwa.</p>
<p>Gotowanie jest aktem dealienacyjnym, przywracającym nam poczucie łączności z przerabianymi produktami. Aktem symbolicznej alchemii przypominającym proces dokonywany przez “mistrzów czarnej sztuki”. Kuchnię i kuźnię łączy użycie ognia jako kluczowego elementu dokonywanej przemiany. Bardzo symboliczną opowieśc w jednym ze swoich programów przedstawił Anthony Bourdain. Pokazując mężczyznę z wietnamskiej wioski który przerabia w kuźni stal z min i pocisków, pozostałych po wojnie wietnamskiej, na noże kuchenne. Warto gotować. Warto czuć tę cielesność i poczucie jedności z tymi którymi obdarowujemy jedzeniem. To nie jest “ekonomia dzielenia”. To jest istota gotowania.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpomidory-i-alienacja%2F&amp;linkname=Pomidory%20i%20alienacja" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpomidory-i-alienacja%2F&amp;linkname=Pomidory%20i%20alienacja" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpomidory-i-alienacja%2F&amp;linkname=Pomidory%20i%20alienacja" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpomidory-i-alienacja%2F&amp;linkname=Pomidory%20i%20alienacja" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpomidory-i-alienacja%2F&amp;linkname=Pomidory%20i%20alienacja" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpomidory-i-alienacja%2F&#038;title=Pomidory%20i%20alienacja" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pomidory-i-alienacja/" data-a2a-title="Pomidory i alienacja"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ludowe szparagi</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/ludowe-szparagi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 May 2021 14:20:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/ludowe-szparagi/</guid>

					<description><![CDATA[Ludowe szparagi – o telewizji i izolacji. I o szparagach, które można zjeść bez celebryckiego sznytu.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby jeszcze dwa miesiące temu ktoś mi powiedział, że z wypiekami na twarzy, rozemocjonowany, będę po nawet kilka godzin dziennie, oglądać telewizje to bym mu powiedział żeby się… zastanowił głęboko nad sobą. Bo też telewizji od kiedy w weku 20 lat wyprowadziłem się od rodziców (tak to ładnie nazwijmy) praktycznie nigdy nie oglądałem. A i wcześniej niewiele. A że było to w tych ponurych i mrocznych czasach PRL-u, kiedy telewizja zasługiwała na określenie “publiczna” a misja nie była pustosłowiem, to zasiadałem co tydzień późnym wieczorem (bodajże w czwartki) by oglądać retrospektywy największych światowych reżyserów a to Herzoga (którego filmy wywarły ogromny wpływ na mój niewinny młodzieńczy umysł), a to Kurosawy, a to Felliniego. Chociaż ten ostatni do mnie raczej nie przemawiał. Za bardzo wykombinowany i inteligencki.</p>
<p><strong><strong>SKŁADNIKI</strong></strong>:<br />
3 niezbyt grube plasterki (50 g) wędzonego tofu<br />
4-5 świeżych liści czosnku niedźwiedziego<br />
oliwa do smażenia<br />
3-4 pędy szparagów<br />
1-2 łyżki płatków drożdżowych do posypania<br />
sok z pomarańczy<br />
(na jedną porcję)</p>
<p><strong>Na makaron:</strong><br />
500g mąki pszennej<br />
1 szklanka( 250 ml) ciepłej wody<br />
1łyżeczka soli<br />
50 ml oleju<br />
wędzona sól</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Makaron:<br />
Zagniatamy ciasto z maki, wody, soli i oleju. Ja to robię w <a href="https://rudekitchen.pl/robot-planetarny">robocie planetarnym</a>, specjalnym hakiem do ugniatania ciasta. Odstawiamy ciasto na pół godziny, przykryte ściereczką.<br />
Odrywamy kawałki ciasta i formujemy długie kluski, trochę grubsze w środku i zwężające się na końcach. Gotujemy we wrzącej wodzie, 5 minut. 8-10 sztuk na porcję.</p>
<p>Tofu kroimy w dość drobna kostkę.<br />
Liście czosnku drobno siekamy.<br />
Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy pokrojone tofu, mieszając, tak żeby możliwie równo usmażyło się ze wszystkich stron. Tofu ma być lekko chrupiące ale nie twarde i przesuszone. Kiedy tofu osiąga odpowiednia chrupkość, dokładamy pędy szparagów. Dodajemy dwie-trzy łyżki soku pomarańczowego i redukuje przez 2-3 minuty. Posypujecie posiekanym czosnkiem niedźwiedzim i na końcu odrobinę czarnej soli. I ZARAZ ZDEJMUJECIE Z PATELNI NA TALERZ.<br />
Na talerzy układacie kluski, na nie wykładacie szparagi, na to tofu z całą oliwą i sosem. Na koniec posypujemy płatkami drożdżowymi</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowe-szparagi%2F&amp;linkname=Ludowe%20szparagi" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowe-szparagi%2F&amp;linkname=Ludowe%20szparagi" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowe-szparagi%2F&amp;linkname=Ludowe%20szparagi" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowe-szparagi%2F&amp;linkname=Ludowe%20szparagi" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowe-szparagi%2F&amp;linkname=Ludowe%20szparagi" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowe-szparagi%2F&#038;title=Ludowe%20szparagi" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/ludowe-szparagi/" data-a2a-title="Ludowe szparagi"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
