<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kapusta &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/kapusta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2026 17:36:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Kapusta &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ultimate Gemuse Bulion</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/bulion/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2026 13:48:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/bulion/</guid>

					<description><![CDATA[Bulion warzywny bez skrótu: prawdziwy, długo gotowany, z tym czego nie ma w kostkach. Gemüse Brühe – podstawa kuchni, którą robi się raz i ma na tygodnie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W wodzie to się ryby pierdolą, jak powiada ludowa mądrość. Więc w wegańskiej czy roślinnej kuchni dla wody miejsca nie ma. Bo to niewegańskie.</p>
<p>A poważnie, to gotowanie zup, sosów etc., zamiast na wodzie, na soku, mleku owsianym czy bulionie, podnosi je na nowy poziom.</p>
<p>Ten bulion warzywny wypracowałem przez kilka lat, od 2020, kiedy dostałem nieoczekiwany prezent do kuchni.</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1 pęczek włoszczyzny z kapustą</p>
<p>30 ml oleju</p>
<p>1 duża cebula</p>
<p>2 suszone figi</p>
<p>50 gramów brązowej soczewicy</p>
<p>4 L wody</p>
<p>opcjonalnie: łodygi z natki pietruszki, zdrewniałe końcówki zielonych szparagów</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Warzywa korzeniowe kroimy na duże kawałki, cebulę na pół.</p>
<p>Wkładamy do garnka olej, korzeniowe, cebulę.</p>
<p>Korzeniowe cebule. I smażymy aż do przypalenia, spalenia wręcz trochę..</p>
<p>Wlewamy zimną wodę, dodajemy kapustę, pora, figi i soczewicę</p>
<p>Ewentualnie łodygi pietruszki i/lub szparagów</p>
<p>Gotujemy na BARDZO MAŁYM ogniu, tak, żeby odrywały się najwyżej pojedyncze pęcherzyki powierza, pod przykryciem</p>
<p>3 godziny lub dłużej.</p>
<p>Odstawiamy do wystudzenia</p>
<p>Przecedzamy</p>
<p>Używamy</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Jak pisałem, bulion miał po drodze wiele wersji  i do tego waż reż zachęcam.  Jasny sos sojowy, czosnek, suszone warzywa zamiast świeżych</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Końcówki zielonych szparagów są pełnie umami, podobnie łodygi pietruszki dodają więcej typowo bulionowego smaku</p>
<p>Końcówki natki możecie i dodawać nawet zamrożone do wywaru na bulion. Ciekawym dodatkiem zawierającym umami będzie też oddany do bulionu pomidor. Najlepiej taki co już się na kanapki nie nadaje</p>
<p>Prezentem, od którego zaczęła się historia mojego przepisu na bulion warzywny, były jakieś kilkadziesiąt kilogramów mieszanki suszonych warzyw. Chcąc je jakoś wykorzystać, zacząłem na tych warzywach gotować bulion. Od tamtej pory zmieniałem kilkakrotnie recepturę (np. w jednej z wersji był dodatek sosu sojowego).</p>
<p>Od kiedy skończyły się warzywa suszone, kupuję na bulion włoszczyznę w Edece. Dwie, trzy marchewki, kawałek selera, do tego dodaję jeden pasternak, kawałek kapusty, nieduży por.</p>
<p>Tym, co jest najważniejsze, co jest moim wkładem w dorobek ludzkości, jest dodatek fig i soczewicy.</p>
<p>Czyli dodatek cukrów i białka dzięki któremu w bulionie zachodzą podczas gotowania kluczowe dla głębi i siły smaku reakcje Maillarda</p>
<p>W klasycznym bulionie źródłem białka jest mięso, kości z mięsem itp.</p>
<p>Jest to jeszcze przykład na to co powtarzam od ;lat:</p>
<p>Jednym z najczęstszych błędów w kuchni roślinnej jest podejście na zasadzie: wyjmę mięso i będzie danie wege, w innej wersji: wyjmę mięso i zastąpię czymkolwiek, będzie danie wege.</p>
<p>Nie! błąd! OGROMNY BŁĄD!</p>
<p>Mięso pełni funkcję dostawcy białka (i tłuszczu, ale akurat tłuszczu mamy na talerzach i w dietach aż nadmiar, zwłaszcza tłuszczów nasyconych). I jeżeli usuwamy z jakiegoś przepisu mięso, w jego miejsce powinniśmy włożyć coś białkowego.</p>
<p>Jak widzimy na przykładzie tego bulionu warzywnego, nie chodzi tylko o to, że potrzebujemy białka w diecie, ale też o to, że jest ono potrzebne, aby to, co gotujemy, uzyskało odpowiedni smak.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulion%2F&amp;linkname=Ultimate%20Gemuse%20Bulion" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulion%2F&amp;linkname=Ultimate%20Gemuse%20Bulion" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulion%2F&amp;linkname=Ultimate%20Gemuse%20Bulion" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulion%2F&amp;linkname=Ultimate%20Gemuse%20Bulion" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulion%2F&amp;linkname=Ultimate%20Gemuse%20Bulion" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbulion%2F&#038;title=Ultimate%20Gemuse%20Bulion" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/bulion/" data-a2a-title="Ultimate Gemuse Bulion"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ludowa roślinna Wigilia</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/ludowa-roslinna-wigilia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Nov 2025 09:13:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Wigilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/ludowa-roslinna-wigilia/</guid>

					<description><![CDATA[Wegańska Wigilia jest bardziej polska niż myślisz. Chłopska kuchnia od wieków bezmięsna – to mit o pieczonej gęsi jest zachodni.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy można urządzić wegańską Wigilię? Jak najbardziej, jeszcze jak… I będzie ona bardzo w nurcie polskiej tradycji świątecznej. O wiele bardziej niż kopiowane z Zachodu wzorce kulinarne w postaci pieczonego drobiu na wieczerzy wigilijnej.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Jeżeli sięgniemy w głąb czasu, ale też w głąb społeczeństwa zobaczymy rzeczywistość kulinarną inną niż prezentowana w filmach czy to z Hollywood czy WFFiD. Chociaż problem którego ta sprawa dotyka nie jest li tylko kulinarny, ale dotyczy samych podstaw polityk historycznych.</strong></p>
<p>A te przez długie lata łączyło jedno-historia była historią najbogatszych rodów. Niedawno wpadła mi w ręce książka o początkach państwowości niemieckiej… i było to najgorsze rozczarowanie czytelnicze roku.</p>
<p>Książka była spisem na zasadzie -książę A sprzymierzył się z księciem B przeciwko księciowi C na co ten, mając poparcie papieża koronował się i sprzymierzył z królem D i wspólnie zaatakowali księcia E.</p>
<p>Zawsze kiedy coś takiego czytam, mam w głowie mieszczan, których miasta oblegano, chłopów którym armie zadeptywały zboże… a którzy w podręcznikach i filmach nie są prawie w ogóle obecni.</p>
<p>W czasach gdy chodziłem do szkoły na historii uczono o Uczcie u Wierzynka. Ale już nie tym, że wtedy do polski zawitała, bardzo popularna w okresie międzywojennym) orszada, ale ani słowa o tym, co jedli, jak żyli mieszczanie czy chłopi, czyli co najmniej 90% ludności. A było to w PRL, gdzie teoretycznie to historia ludowa powinna być eksponowana. &nbsp;</p>
<p>Niezrównany profesor Dumanowski, robiący wspaniałą robotę, przy przywracaniu najstarszych polskich przepisów i książek kucharski, ogranicza się siła rzeczy do kuchni 1%. Najstarsze spisane przepisy pochodzą z dworów magnackich i królewskich.</p>
<p>Jaka była kuchnia biedoty, czyli 90% społeczeństwa? Czy było coś takiego jak polska cuccina povera?</p>
<p>I tak i nie.&nbsp;</p>
<p>Nie ma żadnych źródeł pisanych na temat dań kuchni chłopskiej/ubogich. przepisy były przekazywane wyłącznie ustnie,</p>
<p>Co jest fascynujące w obliczu np. Wigilii czy innych świąt, na które dania Pani Domu przygotowywała z GŁOWY!</p>
<p>ja sobie notuję czy na papierze czy głosowo w tablecie dokładnie ilości ile czego i jak, a one to wszystko z GŁOWY… ja prdl… szacun! dla dawnych Pań Domu!</p>
<p>Ale wiele dań przetrwało w tradycjach rodzinnych i spisywanych od początków XX wieku zbiorach z przepisami na „oszczędna kuchnię”. Najstarsze z kolei potrawy, z czasów pierwszych Piastów udało się w przybliżeniu odtworzyć małżeństwu archeologów państwu Lisom.</p>
<p>Jest to kuchnia prawie całkowicie roślinna. Mięso chłopi czy biedni mieszczanie jedli rzadko. Powszechna dostępność mięsa i produktów mlecznych jest kwestia niespełna ostatnich stu lat.</p>
<p>W Polsce nastąpiła wraz z erą stołówek zakładowych i szkolnych i kotletów schabowego i mielonego w PRL. Nie inaczej było w większości krajów zachodniej hemisfery, czy tzw. krajów rozwiniętych. Okres powojenny w zachodniej Europie był czasem “kompromisu socjaldemokratycznego’, kiedy poziom życia klasy robotniczej uległ radykalnej poprawie. I wówczas robotnicy zaczęli jeść mięso, będące wręcz synonimem dobrobytu.&nbsp;</p>
<p>Ale właśnie w przepisach sprzed tego skoku mięsnego znajdziemy takie dania jak kotlet z kalafiora czy ziemniaków, fasoli czy takie dania jak groch z kapustą&nbsp;</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="dfYia5hRjZ"><p><a href="https://rudekitchen.pl/cicer-cum-caule/">Cicer cum caule</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Cicer cum caule” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/cicer-cum-caule/embed/#?secret=TqS3bYP6sy#?secret=dfYia5hRjZ" data-secret="dfYia5hRjZ" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p>&nbsp;tutaj moja wersja przepisu, takiego w sam raz na Wilijo. Groch z kapustą na bogato, ale postnie i ze składników jakie były w dawnych wiekach dostępne biedocie-kapusty, grzybów, suszonych owoców. Tak mogli jadać na Wilijo nasi chłopscy przodkowie.</p>
<p>Warto tu zwrócić uwagę, że jest to zupełnie inne danie, z innym rodowodem, niż bigos.</p>
<p>Bo o ile kapusta z grochem była typowym pożywieniem chłopskim (odświętnym!) to bigos pochodził ze stołów 1% i o ile groch z kapustą to danie albo roślinne, albo okraszone tylko skwarkami, to bigos w swoim rodowodzie był daniem z samego mięsa.</p>
<p>Ewentualnie z dodatkiem cebuli lub jabłek. Takie przepisy znajdziemy w najstarszej zachowanej polskiej książce kucharskiej „Compendium Ferculorum”z drugiej połowy XVII wieku, imć Czernieckiego, kuchmistrza na dworze księcia Aleksandra Michała Lubomirskiego. Dopiero później, gdy danie toi schodziło na drabinie społecznej, mięsa było w nim coraz mniej a zaczęła dominować kiszona kapusta, zastępując drogie cytrusy czy wino w zakwaszaniu potrawy.</p>
<p>Polska, ale właściwie każda Cuccina povera, kuchnia ludowa, kuchnia biedna to kuchnia może nie roślinna, ale z dominacją roślin i dziś byśmy chyba nazwali fleksitariańską. Tyle że z koniecznoścI. Na co dzień jarska, roślinna i z rzadka, od święta mięso.</p>
<p>I to mięso było często podawane np. w pierogach, tak żeby małą ilością mięsa najadła się cała rodzina. Albo wieś. Najważniejszym z cudów Św. Jacka było nakarmienie niewielką ilością mięsa całej wsi. Stąd zwanego jackiem z Pierogami. Pamiętam z dzieciństwa.</p>
<p><strong>Pierogi to doskonały przykład polskiego dania roślinnego, tradycyjnego, ludowego. Z olejem lnianym dla omasty. Na 90% pięćset lat temu twoi i moi przodkowie napierdalali takie pierogi z jednej misy cała rodziną.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>I to jest polska tradycyjna roślinna, a jakże wigilijna kuchnia.&nbsp;</strong></p>
<p>W wersji bardziej odświętnej, droższej, specjalnej.</p>
<p>Częścią kuchni wigilijnej są też dania, których się przy innych okazjach nie robi jak kutia.</p>
<p>U biedaków na wigilijnym stole nie było wymyślnych iluzji kulinarnych z ryb ani raczej w ogóle ryb.</p>
<p>Tu ważna kwestia tycząca się też dziczyzny. Lasy i rzeki były własnością, jak cały kraj, króla. Który nadawał je arystokracji szlachcie. I łapanie ryb czy polowanie, a niekiedy nawet zbieranie ziół w lesie, groziło karą główną. Czyli śmiercią za kradzież „pańskiego”&nbsp;</p>
<p>Były oczywiście miejsca i czasy, gdzie wyglądało to inaczej i tak bodajże Kraków dostał. Jeszcze przed któregoś z królów polski nadany, przywilej odławiania ryb przez mieszczan.&nbsp;</p>
<p>Oczywiście, choć też było to rzadkie, wieś mogła mieć jakiś swój strumień czy kawałek lasu, z którego czerpała, ale generalnie nie było możliwości uzupełnienia diety o zwierzęta dzikie i ryby. Również we Wilijo.&nbsp;</p>
<p>A przy ostrzejszych niż w zachodniej Europie regułach postu, jaki obowiązywały w Polsce ze stołu wykluczony było nie tylko mięso zwierząt lądowych, ale i pochodzące od niego produkty, czyli nabiał.</p>
<p>W praktyce tradycyjna ludowa Polska kuchnia wigilijna była kuchnią roślinną.&nbsp;</p>
<p>I tak jak w każdej innej tradycji nie ma sensu, żebyśmy się zamykali w tym, co było 200 czy 300 lat temu i nie tworzyli jej nowych, korzystających z obecnych technik i produktów interpretacji.</p>
<p>Kuchnia nie jest muzeum, kuchnia jest żywa tylko wtedy gdy zmienia się z każdym daniem, Chefem i kolejną Wigilią.</p>
<p>I z jednej strony nowoczesna, w 100% roślinna interpretacja kuchni wigilijnej, z drugiej jest powrotem do korzeni tej tradycji.</p>
<p>Tradycji o ogromnym niewykorzystanym potencjale nie tylko kulinarnym. Polska kuchnia wigilijna to wielka niewykorzystana Polska soft power.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;Jestem w stanie sobie wyobrazić takie hot spoty otwierane w okresie Bożego Narodzenia, na przykład na największych niemieckich Jarmarkach Bożonarodzeniowych.</p>
<p>Polecam na te stoiska moje przepisy.</p>
<p>Które się będą pojawiały przez najbliższe dwa tygodnie na tej stronie:</p>
<p>www.kolacja-wigilijna.pl</p>
<p>A tu możecie się dorzuć na składniki do opracowania tych przepisów</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="XUUQC03E67"><p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe/">Postaw mi wirtualna kawę (albo lunch)</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Postaw mi wirtualna kawę (albo lunch)” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe/embed/#?secret=a2X6l07gHv#?secret=XUUQC03E67" data-secret="XUUQC03E67" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&#038;title=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/ludowa-roslinna-wigilia/" data-a2a-title="Ludowa roślinna Wigilia"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TSP/TVP/weganina</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Nov 2024 10:33:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słownik Kulinarny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/</guid>

					<description><![CDATA[TVP – teksturowane białko sojowe. Tanie, długo się przechowuje, przyjmuje każdy smak. Jak gotować wegeninę żeby nie smakowała jak wata.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Weganina, czyli TVP texture vegetable protein. Do niedawna była dostępna na rynku tylko. TSP, czyli &#8222;texstur soya protein&#8221;, proteina sojowa. To te wszystkie produkty typu suche kotlety sojowe (zwane pieszczotliwie kotletami z trocin), kawałki, granulat, steki-duże, prostokątne kotlety, mające włókienną teksturę. Produkty z TSP miały swój czas, przynajmniej w Polsce, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy były właściwie jedynym produktem wegańskim/wegetariańskim dostępnym na rynku, nawet tofu wtedy nie można było w Polsce kupić.</strong></p>
<p>Dla młodych brzmi jak film grozy. Ale tu ciekawostka: przez pewien czas był dostępny i to zwykły sklepach spożywczych, olej palmowy, w cenie najtańszego tłuszczu do smażenia. Używałem go wówczas do robienia wege smalcu, smażąc z cebulką, jabłko i dodając przyprawy. Ostatnie lata to trochę powrót TVP, przynajmniej w Niemczech.</p>
<p>Na fali popularności diety roślinnej, fleksitariańskiej i poszukiwania nowej żywności, bardziej zrównoważonej i przyjaznej dla środowiska. W Niemczech prócz sojowiny używam produktów z białka grochu i słonecznika Warto wspomnieć, jak powstaje TVP. Ten opracowany 60 lat temu produkt doskonale wpisuje się w popularne obecnie idee czy mody na zrównoważenie i zero waste.</p>
<p>Bo to produkt powstający z odpadków. Z resztek, tak zwanych wytłoczyn po produkcji oleju. Wytłoczony przepuszcza się przez specjalne dysze pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. W procesie zwanym ekstruzją. Dzięki któremu uzyskują one taką gąbczastą teksturę. Proces został opracowany przez technologów firmy Archer Daniels Midland, co ciekawe w inicjatywy rządu USA, który poszukiwał alternatywnych źródeł taniego białka. W 1971 roku TVP zostało zresztą zaackeptowane przez rząd jako składnik posiłków w szkołach.</p>
<p><strong>Jak przygotować weganinę?</strong> Według instrukcji na opakowaniu. Zagotować, odstawić, odsączyć. Ale dzięki takiemu przygotowaniu kotle„kotlety z trocin”wdzięczną nazwę “kotlety z trocin”. Musimy nadać smak przez odpowiednie przyprawianie płynu, w którym gotujemy weganinę.</p>
<p>Często instrukcje zalecają bulion. Dobrze jest użyć bulionu, ale nie on jest tu kluczem. Kluczem jest odpowiednie doprawienie. Z reguły robię w ten sposób, że zagotowuję w wodzi z dodatkiem sosu sojowego, cremo balsamico i ewentualnie przypraw. Najczęściej używam mojego autorskiego Magical Mystery Mix (nie, nie lubię Bitelsów). ale to możecie przyprawiać już tylko w dalszym procesie obróbki.</p>
<p>Jak i czym przyprawiać.</p>
<p>1) przyprawami takimi jak do mięsa. To, co większość ludzi uważa za smak mięsa, pochodzi tak naprawdę z dodawanych do niego przypraw i procesu obróbki.</p>
<p>2) Co wam przyjdzie do głowy. TSP jest produktem bardzo plastycznym smakowo i można je pokierować w rożnym kierunku. Np. użyć limonki i zmielonego curry (liści rośliny o tej nazwie a nie mieszanki pseudo indyjskiej) albo bardziej klasycznie dodać glonów dla uzyskania smaku „morskiego”</p>
<p><strong>Umami</strong> Sos sojowy jest źródłem umami, piątego smaku, decydującego, że coś nam smakuje. W dużym uproszczeniu. Samo słowo umami można przetłumaczyć jako pyszne, pełne, tłuste. Ja lubię nazywać ten smak mięsnym, choć ortodoksyjni weganie pewnie mnie za to będą chcieli ukrzyżować.</p>
<p>Problem jest taki, że w produktach roślinnych umami praktycznie nie występuje. Dlatego trzeba sięgać po takie produkty jak sosy sojowe, które zawierają umami powstające w procesie fermentacji. Innymi, dobrymi źródłami umami są na przykład sos śliwkowo-sojowy Hoisin (zawiera cukier, co jest ważne dla drugiej ważnej składowej smakowitości weganiny) sos Worcestershire czy marmite</p>
<p>Umami zostało odkryte i nazwane na początku dwudziestego wieku przez japońskiego chemika Kikunae I„Umami”amo słowo “Umami” zostało przez Ikedę utworzone od „umai” (うまい) „pyszny”.</p>
<p>Brak umami jest jedną z głównych przyczyn (obok braku białka), dla których wiele osób po zjedzeniu posiłku wegetariańskiego czy wegańskiego stwierdza, całkiem słusznie zresztą zazwyczaj, „ja się bez mięsa nie najem”.</p>
<p>Za smak umami odpowiada glutaminian, Powszechnie występujący w mięsie, a w bardzo niewielu produktach roślinnych.</p>
<p>Umami dostarczą np., szparagi. Zdrewniałe końcówki zielonych szparagów zamrażajcie i używajcie potem na przykład do bulionu i pomidory. Eksplozją umami są suszone pomidory i olej z suszonych pomidorów. Umami zawarte jest też w produktach kiszonych. Czyli we wszystkich dobrych, naturalnych jogurtach. We wszystkich kiszonkach. Czy jest to polsko/niemiecka kiszona kapusta/sauerkraut czy koreańskie kimchi.</p>
<p>Kiszonki to w ogóle fenomenalny temat. Polecam każdemu kisić. Wymaga to trochę nauki i dla mnie to jest cały czas też nowy temat, którego się uczę, więc pewnie za jakiś czas wjadą przepisy na kiszonki. Umami jest kluczowe, jeżeli chcecie, żeby goście powiedzieli ZAJEBISTE. I jest też ważne, jeżeli mówimy o jedzeniu emocjonalnym, rekreacyjnym takim, które ma dostarczać przyjemności, regulować emocje.</p>
<p>Zjedzenie, na przykład dobrej pieczeni, dostarcza pewnego poziomu przyjemności i to jest w dużej mierze uwarunkowane fizjologią naszego mózgu, który tak, a nie inaczej reaguje na określone składniki, w tym, co jemy, na przykład cukier czy glutaminian.</p>
<p>W uproszczeniu dzieje się tak, bo kiedyś pokarmy zawierające te składniki, zwiększały naszą szansę na przetrwanie. Jak wysokokaloryczny cukier w czasach ciągłego i powszechnego niedoboru kalorii (czyli z historycznego punktu widzenia, przez praktycznie cały czas istnienia człowieka). I usuwając mięso z jadłospisu, usuwając mięso z dania, usuwając mięso z przepisu trzeba o tym pamiętać. I gotować takie dania, żeby dostarczyły przynajmniej tego samego, efektu, tego samego poziomu przyjemności.</p>
<p>Nie musi to być, nie ma potrzeby, żeby był to konkretny smak, konkretnego rodzaju mięsa czy konkretnego dania. Raczej chodzi o to by zastępować produkty zwierzęca podobnymi smakami „mięsnymi”, „serowymi”, „jajecznymi” czy „rybnymi”. Umami to podstawa uzyskania smaku „mięsnego” Ciekawym przykładem są flaczki z boczniaków. W Polsce temat nudny do wyrzygania. No, chyba każdy to już robił lata temu. Wyjechałem z Polski 5 lat temu i już wtedy był to temat ograny i zgrany Ale teraz Jestem w Niemczech i tu w ogóle nie ma tego skojarzenia, ponieważ nie ma…, takiego dania jak flaczki. Dania bardzo ludowego i tradycyjnego, trochę w Polsce też comford foodowego, bo wraz z bogaceniem społeczeństwa prawie zniknęły z jadłospisu i mojemu pokoleniu kojarzą się najbardziej z kuchnia dzieciństwa, z tym, co robiła mama albo babcia na wsi.</p>
<p>W Polsce każdy miał babcię na wsi. Przed drugą wojną światową 3/4 polskiej polskiej ludności mieszkało na wsi, a wielka przeprowadzka do miast rozpoczęła się w latach 40/50 wraz z wielkimi budowlami socjalizmu. Wyruszyli głównie młodzi mężczyźni. Starsze pokolenie zostało na wsi. I wycieczki do tego starszego pokolenia sam jeszcze pamiętam z dzieciństwa w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych. I to co babcie wtedy gotowały. Niemcy takiego skojarzenia z flaczkami z boczniaków oczywiście nie mają. Dla nich jest to po prostu jakaś zupa. Nie jest istotne, że udaje ona danie oryginalnie mięsne, że jest pewną skromną, ale iluzją kulinarną.</p>
<p><strong>Reakcje Maillarda</strong> Drugim ważnym czynnikiem są reakcje Maillarda. W uproszczeniu są to reakcje, które zachodzą, zwłaszcza podczas smażenia i pieczenia, które odpowiadają za te wszystkie pyszne smażeniowe i pieczeniowe smaki i tekstury. Za chrupiącą skórkę, na chlebie, na pieczeni na kotlecie, za zajebisty aromat sosu pieczeniowego.</p>
<p>Zachodzą tym szybciej, im wyższa jest temperatura. Prócz temperatury potrzebna są białka i cukry. Czyli potrzebujemy do weganiny dodać czegoś, mówiąc najprościej co będzie zawierać cukry Możemy na przykład posłużyć się owocami. W kuchni staropolskiej bardzo popularne były owoce w daniach wytrawnych, zwłaszcza jabłka a u bogatych figi, cytrusy. Dobrym dodatkiem są tez soki owocowe</p>
<p>Dobrym składnikiem będzie cremo balsamico dodający dodatkowo aromatów z octu, sojowo-sliwkowy, słodki sos hoisin, syrop z agawy czy inny, czy po prostu łyżeczka cukru. Ja od jakiegoś czasu używam duo indonezyjskiego, słodkiego sosu sojowego Ketjab Manis.</p>
<p><strong>Co ważne-odpadają wszelkie słodziki typu stewia, xylitol czy aspartam.</strong></p>
<p>Dlatego jak wspominałem wyżej dodaję do wody, w której gotuję weganinę cremo balsamico i odstawiam na co najmniej kilka godzin, żeby już w tym czasie zachodziły i nadawały głębi smaku reakcje Maillarda. Reakcje Maillarda zachodzą nie tylko podczas smażenia, pieczenia, gotowania, ale też podczas różnego rodzaju maceracji czy przegryzanie się składników sałatki. Z tym, że im jest niższa temperatura, tym zachodzą one wolniej. Dlatego sens ma długie macerowanie, marynowanie itp.</p>
<p>Praktycznie dobrze jest przygotować TSP wieczorem, na następny dzień. Dobrze jest też przygotować TSP na kilka dni. Wystudzoną weganinę przekładamy wraz z zalewą do pojemnika i trzymamy w lodówce. Pojemnika, rzecz jasna, plastikowego.</p>
<p>Bo histeria o tym, że zero plastiku w kuchni, jest głupia jak większość tego typu histerii i religii. Nie ma bezpieczniejszego i wygodniejszego materiału do użycia w kuchni. Jeżeli przechowujemy produkty przez kilka, kilkanaście dni, nie ma ryzyka przejścia do nich mikroplastiku. Plastik jest w przeciwieństwie do szkła bezpieczny. I nie reaguje z żywnością.</p>
<p>Pamiętajcie, żeby używać plastików, które mają oznaczenie, że są przeznaczone do kontaktu z żywnością. Według moich doświadczeń, taką weganine, możecie przechowywać w lodówce około tygodnia. Sprawdzajcie oczywiście organoleptycznie jaki jest jej stan. Pamiętajcie, żeby lodówkę, nawet jeżeli jest samo rozważająca, regularnie myć, dbać, żeby nie było produktów psujących się, pleśniejących. Jeżeli takie się pojawiają, to zaraz je usuwać. Dzięki temu produkty w lodówce, która będzie bezpieczna mikrobiologicznie, będą się mniej psuły.</p>
<p><strong>Jak przyrządzać weganine.</strong></p>
<p>Jak tylko ci się zamarzy, co tylko ci przyjdzie do głowy.</p>
<p>Najprościej: to, co robisz się z czerwonego mięsa możesz zrobić z weganiny TVP Takim bardzo prostym i łatwym do przygotowania z tego, co mamy w lodówce czy spiżarce (o ile ktoś w tych zdegenerowanych czasach dań gotowych i diety pudełkowej ma spiżarkę) jest weganina z patelni jaką sam sobie robię, gdy nie mam za bardzo pomysłu ani produktów. Właściwie to nie jest jedno danie jest sposób przyrządzania. Tak jak gulasz, stew czy eintopf mogą mieć bardzo różne składniki i przepisy a sednem jest sposób przyrządzenia. który nie jest żadnym novum ani aj waj, w podobny sposób, od kiedy są patelni ludzie przyrządzają sobie mięso.</p>
<p>Istotną różnicą jest to, że mięso zawiera umami, którego przy użyciu weganiny musimy dodać. Przygotowaną wcześniej weganinę lekko odsączamy i wrzucamy na patelnię z mocno rozgrzanym olejem/oliwą.</p>
<p>Albo wyjmujemy z zalewy i marynujemy w gęstym sosie ze składników dodających smaku umami i Maillarda.</p>
<p>Czyli oczywiście „mięsne” przyprawy jak na przykład jałowiec i gałka muszkatołowa (must be, jeżeli chcemy zrobić coś w stylu tradycyjnych zachodnich dań mięsnych)</p>
<p>Do dania na zdjęciu marynatę zrobiłem z sosu sojowego, cremo balsamico, pasty paprykowej (koncentrat pomidorowy albo passata są tez bardzo dobre) z dodatkiem musztardy, goździków, cynamonu (w Europie się raczej obecnie nie stosuje za bardzo cynamonu w potrawach wytrawnych, jak to kiedyś robiono często i do dziś jest praktykowane np. na Bliskim Wschodzie), kuminu i wędzonej papryki</p>
<p>Wędzona papryka to super składnik, jeden z najlepszych, jeśli chodzi o danie roślinne, gdy chcemy uzyskać „mięsny” smak i aromat.</p>
<p>Istotne jest, żeby marynata była gęsta, tak żeby nam oblepiała kawałki i po wrzuceniu na patelnie zasmażała się na TSP. Ważne-mocno rozgrzany olej i wrzucanie stopniowo, nie wszystko na raz, żeby nie obniżyć temperatury tłuszczu. Bo wtedy nam się będzie gotować, a nie smażyć. A chodzi o to, żeby zasmażyło się się z zewnątrz mając soczyste wnętrze. `</p>
<p>Jeżeli nie daliśmy marynaty o smażymy weganinę tylko namoczoną to kiedy już się trochę zasmaży, dodajemy np. sos sojowy i cremo balsamico i smażymy dalej kilka minut na małym ogniu mieszając, tak, żeby rozprowadzić dodatki aż się cały płyn zredukuje.</p>
<p>Dodajemy co mamy, w znaczeniu warzywa.</p>
<p>W daniu na zdjęciu była to papryka i cebula. Cebula bardzo częstym składnikiem takich dan, podsmażona świetnie podbija smak dania. Warzywa smażymy z weganiną albo przykrywamy i dusimy na małym ogniu. Jeżeli używacie w kilku rodzajów warzyw, a pasują bardzo rożne, świetna jest na przykład marchewka pokrojona w cienkie plasterki albo słupki, to warto żęłyście zadbali o kolejności i zaczynali od tych warzyw, które się dłużej gotują. Podajemy z jakimś dodatkiem węglowodanów nowym. Ta akurat podałem z ryżem, ale jak najbardziej ziemniaki i kaszę, nawet makaron są okej. I do tego dania i oczywiście jakaś suróweczka ze świeżych kiszonych, sezonowych warzyw.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&#038;title=TSP%2FTVP%2Fweganina" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/" data-a2a-title="TSP/TVP/weganina"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto nie pracował w gastro ten tej radości nie pozna.</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pierwszy-obiad/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Oct 2024 12:49:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia Chefa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/pierwszy-obiad/</guid>

					<description><![CDATA[Chleb bez wyrabiania – overnight. Noc w lodówce, rano gorący bochenek. Metoda dla tych którzy nie mają czasu ani cierpliwości do klasycznego wyrabiania.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jaką jest pierwszy od kilku dni obiad! I to w postaci ulubionego dania.</p>
<p>W gastro cały czas masz do czynienia z jedzeniem, jesteś przebodźcowany jedzeniem, przez co bardzo często nie tylko nie masz czasu, ale też nie jesteś głodny pracując w kuchni.</p>
<p>No, u mnie jeszcze dochodzi do pięknego zjawiska synergii tego z zaburzeniami odżywiania związanymi z depresją.</p>
<p>Dla mózgu jest to trochę tak, jakbym w pracy cały czas jadł, tym bardziej że każdego dania trzeba spróbować i to zazwyczaj kilka razy. I na sama myśl o jedzeniu reaguje niemal obrzydzeniem, prawie że odruchem wymiotnym. Co jest zdrowym odruchem po całym dniu spędzonym na jedzeniu, a tak odbiera moją pracę mózg. Dodatkowo organizm jest pełen sprzecznych sygnałów, bo według układu trawiennego czy mięśni jestem od 5 rano na głodno a według mózgu od 5 rano cały czas sie obżeram.</p>
<p>Ciekawe jak taka sprzeczność informacji, właściwie rodzaj dysonansu poznawczego wpływa, zwłaszcza w dłuższym czasie, na psychikę kucharzy… no, na pewno to nie ułatwia sobie radzenie ze stresem i w ogóle ze sobą w tej robocie.</p>
<p>I jak działa to w drugą stronę? Jak zadbanie o odpowiednie odżywianie przy tej robocie pomaga nie tylko na poziomie fizycznym, ale i psychicznym.</p>
<p>To jest pytanie do dietetyków, specjalistów medycyny odżywiania i stylu życia jak profesor Ewa Stachowska, a nie do prostego kuchty.</p>
<p>Ale, na ile mam pojęcie, to choćby samo to jak stan mikrobioty jelitowej pozostaje w sprzężeniu zwrotnym z psychiką i jak dzięki temu kimchi (w uproszczeniu) pomaga w depresji i na stres, pokazuje, że tak. Że zadbanie o odpowiednią dietę ma znaczenie dla tego jak znosimy psychicznie stres w pracy. A kuchnia to miejsce stresujące jak chuj.</p>
<p>Co to znaczy odpowiednia dieta? To znaczy dieta zbilansowana albo zrównoważona. To dieta, która dostarcza nam w odpowiednich ilościach i proporcjach potrzebnych makro i mikroskładników.</p>
<p>Pytanie, jak to osiągnąć nie będąc dietetykiem i nie spędzając przy tworzeniu dania godzin nad książką o dietetyce i licząc makro i mikro składniki.</p>
<p>Odpowiedź jest bardzo prosta: tworząc urozmaicone dania, zawierające dużo różnorodnych, prozdrowotnych składników. To jest dieta w której produkty odzwierzęce, jeżeli występują, są bardzo mocno ograniczone i generalnie wyeliminowane są tłuszcze nasycone, czyli np. smalec czy masło.</p>
<p>Moje ulubione obecnie danie jest doskonałym przykładem takiej diety. To danie to oczywiście burrito. Udało mi się znaleźć ostatnio w internecie, „Dürüm tortille”. Duże 30 centymetrów, czyli wielkości dużej pity do falafela, albo typowej tortilli meksykańskiej. Wbrew nazwie pod jaką są sprzedawane to raczej jest placek do Donera, czyli kebaba..</p>
<p>I jest doskonale do robienia sobie resztkowego burrito jakie jest obecnie moim ulubionym daniem obiadowym. Nie tylko obiadowym. I które jest znakomitym przykładem zrównoważonej, urozmaiconej diety. </p>
<p>I doskonały „obiad pracowniczy”.</p>
<p>Tutaj poszła weganina jaka został z obiadu dla gości, przede wszystkim tofu. Ryż, też z resztki która została. Fasola czerwona, akurat to specjalnie kupuję, mam zawsze w puszkach. Dla mnie obok ryżu podstawowy i najważniejszy składnik który musi być w burrito prawie zawsze. Prawie, bo np. burrito ze smażonymi ziemniakami i kiszoną kapustą jest zajebiste, a nie ma ani ryżu, ani fasoli. Za to jest doskonałym przykładem „marksizmu kulinarnego”</p>
<p>Trzeci podstawowy składnik to sałata, najlepiej mix sałat. Też zawsze zostaje pare liści z tego, co podaję, tak akurat na burrito.</p>
<p>Do tego pokroiłem pomidora, kolendra sok z limonki, sól.</p>
<p>Układamy na placku i zawijamy</p>
<p>Tutaj krótki film instruktażowy</p>
<p><iframe title="Sztuka kręcenia buritto" width="900" height="506" src="https://www.youtube.com/embed/BuIXEWjHgKo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>I możemy jeść od razu albo jak lubię, w jakiś sposób tego kanapka opiec, zapiec, zgrillować.</p>
<p>W domowych warunkach, sam tak też robię, wystarczy dobra SUCHA patelnia. Opiekamy obracając. Jak widać lubię naprawdę mocno spieczone.</p>
<p>W folijkę aluminiowa zawijamy i łapczywie pożeramy.</p>
<p>I oczywiście sos. Sos podajemy osobno i jemy nakładając na końcówkę. </p>
<p>Buritta. Nie że ten… jakby to był ostry meksykański to by bardzo piekło.</p>
<p>Tak jak punkrock nie jest punkrockiem, jeśli nikogo nie wqrwia, tak burirto nie jest burritem, jeżeli nie towarzyszy mu dobry sos.</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&#038;title=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pierwszy-obiad/" data-a2a-title="Kto nie pracował w gastro ten tej radości nie pozna."></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kiszona kapusta inaczej</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kiszona-kapusta-inaczej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2023 15:49:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/kiszona-kapusta-inaczej/</guid>

					<description><![CDATA[Jadłospis tygodniowy bez mięsa – nie dieta, nie wyrzeczenie. Jak ułożyć tydzień żeby było różnorodnie, sycąco i bez codziennego wymyślania od zera.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Najbanalniejsza i zarazem najbardziej polska (właściwie polska i niemiecka) rzecz na świecie czyli surówka z kiszonej kapusty. I przykład jak dania jakie jedliśmy i serwowaliśmy setki razy można, małymi zmianami, zrobić zupełnie inaczej i powalić gości na kolana (to znaczy osobiście najbardziej lubię jak mruczą z zadowolenia). Dobra kiszona kapusta to podstawa. Najlepiej zrobiona samodzielnie. Przepisów na kiszona kapustę jest w internecie więcej niż kremówek w Pendolino, najlepiej popróbować kilku i zostać przy tym jaki nam najbardziej odpowiada. Nie jest to jakoś specjalnie skomplikowane ani pracochłonne i właściwie po pokrojeniu i wpakowaniu do naczynia (u mnie to są 2-3 litrowe słoiki) robi sią samo. Dobra, nie za kwaśna, kiszona kapusta to perła w koronie polskiej (i niemieckiej) kuchni. Klasycznie do kiszonej kapusty dodaje się olej, cukier, starte jabłko/marchew, zielona pietruszkę. Banał. Ale można inaczej. Po trosze zgodnie z zasadą, że zaczynamy gotowanie od sprawdzenia tego co mamy w lodówce/szafce. Wiem, ze nie każdy ma takie rzeczy jak olej z prażonych migdałów w spiżarce. Dalej jest czym go zastapić <strong>SKŁADNIKI:</strong> Kapusta kiszona Olej z prażonych migdałów Świeży czosnek niedźwiedzi <strong> SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong> Kapustę odciskamy (sok z kiszonej kapusty to nie tylko środek na kaca ale przede wszystkim wspaniały booster dla naszej mikrobioty jelitowej i baza do np. napoju z soku z kapusty, soku jabłkowego i wody gazowanej-polecam) i ewentualnie kroimy na mniejsze kawałki. Siekamy czosnek niedźwiedzi. Dużo, nie żałujemy. Dodajemy olej z migdałów Dodajemy słodziwo. Wszystko dokładnie mieszamy. Odsatawiamy na jakieś 20 minut żeby się przegryzło <strong>WARIANTY:</strong> Tak wiem, że nie każdy ma w szafce olej z prażonych migdałów ale już np. olej sezamowy jest łatwo dostępny (wtedy dobrze jest też dodać do surówki prażony sezam), może być olej z avocado lub jakiś inny ciekawy olej smakowy. Tak, wiem że te oleje są drogie. Ale powtórzę to co pisałem już przy innych okazjach-używamy ich jako przyprawy, nie lejemy szklanką a łyżkę-dwie na kilka porcji surówki. U mnie był syrop klonowy ale bardzo warto używać np. syropu z bzu, pokrzywy albo pigwy (akurat zaczyna się sezon na zbieranie i robienie takich przetworów-polecam ten styl życia), dobry jest też cukier Dark Muscavado. Raczej nie polecam stewii (imo daje paskudny posmak w ustach) ani xylitolu Xylitol wywołuje u średnio 1/3 osób po pierwszym zetknięciu sraczkę, więc jest to ryzyk-fizyk, jak chcecie nim zastąpić cukier to róbcie to powali i stopniowo zaczynając od małej dawki). <strong>UWAGI:</strong> Podobnie możemy postępować z bardzo wieloma przepisami, jakie mamy przećwiczone do znudzenia (a nuda w kuchni i przy stole to jedna z najgorszych błędów kucharza). Publikowałem jakiś czas temu<a href="https://rudekitchen.pl/kolorowe-puree"> przepis na kolorowe purree</a>, które jest efektem tego samego podejscia. <strong>SERWIS:</strong> Podajemy do czego nam w duszy zagra. Doskonale pasuje do ziemniaków, gulaszy, kotletów i burgerów Ale&#8230; ale jak to zrobić? Jak wprowadzać takie modyfikacje i poprawić a nie sppierdolić? Zastępujemy podobne podbonym. Np. jedną zieleninę (natka pietruszki) inną (czosnkiem niedźwiedzim), jedne strączki innymi, jedno źródło białka na inne. Jeden produkt uzupełniamy podobnymi, np jedne warzywa korzeniowe uzupełniamy innymy warzywami korzeniowymi (jak w kolorowym puree), tofu uzupełniamy tempechem. Można też wzbogacać danie przez np. właśnie zieleninę, różne chrupiące dodatki jak np. siekane orzechy (ewolucyjnie jak coś chrupie to nam bardziej smakuje, tak samo jak danie ma więcej smaków, tekstur i kolorów). Ważna rzeczą jest tu praca ze smakami. Czyli np. możemy smaki kontrastować, dodawać do słodkiego sok z limonki albo nawet sól i chili. Ok, wiem, to wymaga pewnego obycia w kuchni i bywa ryzykowne. Ale tak jak w każdej dziedzinie potrzebujemy doświadczenia, ćwiczeń aby robić to dobrze. Więc nie lękajcie się łączyc smaków i modyfikować znane do znudzenia i proste dania takie jak puree czy surówka z kapusty <strong> Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę</strong> <a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" alt="Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width:150px" /></a> <a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkiszona-kapusta-inaczej%2F&amp;linkname=Kiszona%20kapusta%20inaczej" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkiszona-kapusta-inaczej%2F&amp;linkname=Kiszona%20kapusta%20inaczej" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkiszona-kapusta-inaczej%2F&amp;linkname=Kiszona%20kapusta%20inaczej" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkiszona-kapusta-inaczej%2F&amp;linkname=Kiszona%20kapusta%20inaczej" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkiszona-kapusta-inaczej%2F&amp;linkname=Kiszona%20kapusta%20inaczej" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkiszona-kapusta-inaczej%2F&#038;title=Kiszona%20kapusta%20inaczej" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kiszona-kapusta-inaczej/" data-a2a-title="Kiszona kapusta inaczej"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Postna zupa miso</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/postna-zupa-miso/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Mar 2023 13:29:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/postna-zupa-miso/</guid>

					<description><![CDATA[Zupa miso na post – Polska i Korea przez kiszonkę. Co łączy polski żur z koreańskim doenjang jjigae i dlaczego kiszonki były zawsze roślinne.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Co łączy Polskę i Koreę? Kiszonki. Kiszona kapusta. Kiszona kapusta, która na przednówku ratowała życie naszym chłopskim przodkom. Postnymi zupami na kiszonkach są wszelkie barszcze i żury. Dieta naszych chłopskich przodków generalnie była dietę postną.</p>
<p>Miso i kimchi to azjatyckie kiszonki odpowiadające kiszonej kapuście i żurowi/barszczowi, przednówkowym, postnym zupom polskiego chłopstwa. </p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Bulion warzywny 1 L (patrz UWAGI)</p>
<p>Olej rzepakowy 30g</p>
<p>Pasta miso czerwona 200-300 g (patrz UWAGI)</p>
<p>Kalafior 300 g (1/2 niedużego)</p>
<p>Sok z kiszonej kapusty/kimchi 300ml</p>
<p>Tofu wędzone 200 g (1 kostka)</p>
<p>Makaron Chow Mein 125 g (pół opakowania) </p>
<p>Cebula szalotka 100 g (2 sztuki)</p>
<p>Czosnek 3 ząbki (15 g)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p> Dodajemy miso i olej do bulionu, mieszamy, najlepiej rózgą do rozpuszczenia miso, na małym ogniu. Lepiej zacząć od 200 g miso i ewentualnie dodawać więcej. </p>
<p>Szalotkę kroimy w piórka i dodajemy do bulionu.</p>
<p>Kroimy tofu w paski. Akurat miałem wędzone, wiec dałem wędzone. </p>
<p>Czosnek rozgniatamy lub drobno siekamy i odstawiamy na kilka minut. To jest bardzo ważne, żeby czosnek zamanifestował swoje zdolności bakteriobójcze.</p>
<p>Kalafior dzielimy na dość małe różyczki.</p>
<p>Dodajemy do bulionu kalafior, tofu i chili, świeże lub suszone.</p>
<p>Gotujemy na małym ogniu, aż kalafior będzie al dente/lekko półtwardo Wkładamy makaron i odstawiamy zupę z ognia na pięc minut.</p>
<p>Podlewamy na koniec sokiem z kiszonej kapusty/kimchi. U mnie było pół na pół. Ważne, żeby to była dobrej jakości kapusta z żywymi kulturami bakterii.</p>
<p>Jeżeli potrzeba to po drodze dolewamy wody lub dodajemy pasty miso. Lepiej zacząć od mniejszej ilości pasty i 150-200 i ewentualnie dodawać. Lub w druga stronę, jeżeli zupa jest za mocna, lub robi się za gęsta po tym jak makarony wchłonie wodę. U mnie poszło do garnka jeszcze pół litra wody</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Ta zupa powstawała właściwie  z tego co miałem akurat pod ręką i w lodówce. Miałem np. tylko wędzone tofu, równie dobrze może być klasyczne czy jakieś inne. Można tofu przed dodaniem do zupy obsmażyć, zwłaszcza klasyczne. Można użyć np. tempehu, yuby.</p>
<p>Opcjonalną sprawą jest np. dodanie chili, świeżej kolendry. Zamiast kalafiora można również użyć innego warzywa.</p>
<p>Doskonale się do takiej zupy sprawdzają kiełki. Wrzucone chwile przed zdjęciem zupy z ognia, tak, aby się zbytnio nie rozgotowały, lub dodawane przy serwowaniu.</p>
<p>Oczywiście możemy użyć innego rodzaju makaronu w azjatyckim stylu, lub w ogóle nie używać makronu.</p>
<p>Sok z kiszonej kapusty/kimchi dodany na konie to też coś, co akurat miałem w dużej ilości, z kilku 2,5 litrowych słoików kimchi i kiszonej kapusty. Można użyć np. soku z limonki i pomarańczy. Można też dodać do zupy kiszoną kapustę/kimchi.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>W przepisie użyłem bulionu mojej produkcji, 100% roślinnego, gotowanego kilka godzin. Jest bardzo intensywny i żeby go zdominować potrzeba dużo pasty miso. Zapewne przy większości bulionów wystarczy mniej pasty.</p>
<p>Istotne jest też aby nie rozgotowywać warzyw. Chodzi o to by składniki były al dente, zachowując swoje smaki i tekstury.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy w stylu azjatyckim z pałeczkami lub po europejsku, zależy od tego jak umiemy/lubimy jeść. Przy podaniu można zupę posypać świeżą kolendrą i miętą, skropić sokiem z cytrusów</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE</strong></p>
<p>porcja zupy 500 ml to 320 kalorii,</p>
<p>14,5 g białka</p>
<p>Post jest chyba jednym z podstawowych obrzędów większości religii świata. </p>
<p>W naszym kręgu kulturowym rytm roku świętego wyznacza chrześcijaństwo, ze szczególnym naciskiem na rzymski-katolicyzm (z jego lokalnymi naleciałościami), ewentualnie, jak w Niemczech, protestantyzm.</p>
<p>W Wielki Piątek kończy się czterdziestodniowy okres wielkiego postu, najdłuższy rytuał chrześcijaństwa, trwające 40 dni przygotowanie na Triduum Paschalne. To upamiętnienie 40 dni spędzonych przez Jezusa na pustyni. Nie jest to niczym szczególny. Samotne wielodniowe odosobnienia, modlitewne i medytacyjne zna wiele religii.</p>
<p>Wielki Piątek i Środa Popielcowa to dwa najważniejsze w tradycji rzymskiej dni postne. Obowiązywał dawniej w te dni “post ścisły”, chociaż jest to termin nieścisły.</p>
<p>Termin ten funkcjonował w starym kodeksie prawa kanonicznego z 1917 roku. Obecny kodeks, wprowadzony w 1983 roku nie zawiera takiego określenia a na miejsce dawnych “postu ilościowego” (ograniczenia ilości spożywanego pożywienia) i “postu jakościowego” (powstrzymanie się od jedzenia mięsa) wprowadza określenia “post” (na dawny post ilościowy) i “wstrzemięźliwość” (na powstrzymanie się od jedzenia mięsa). W Wielki Piątek więc formalnie obowiązują post i wstrzemięźliwość oznaczające razem to samo co dawny “post ścisły”.</p>
<p>Ale istotą postu nie jest i nigdy nie było odchudzanie ani zdrowa dieta. Ani nawet wyrzeczenie się mięsa. Istotą jest zawsze “post duchowy”. Dlatego też wykluczano z diety postnej to, co rozgrzewa, rozbudza umysł i żądze zmysłowe jak mięso. Ale chodzi o rozróżnienie na pobudzające (rozgrzewające) i uspokajające (ochładzające) pokarmy, co jest podziałem wziętym z dietetyki Hipokratesa.</p>
<p><strong></p>
<p>Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę</strong></p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 150px" alt="Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę"></a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&#038;title=Postna%20zupa%20miso" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/postna-zupa-miso/" data-a2a-title="Postna zupa miso"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cicer cum caule</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/cicer-cum-caule/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Dec 2021 16:12:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Okolicznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Wigilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/cicer-cum-caule/</guid>

					<description><![CDATA[Gastro i turystyka – restauracje które przetrwały lockdown dzięki lokalsom. Co zmieniło się w podejściu restauratorów do sąsiedztwa i dlaczego to dobrze.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakoś tak ostatnio mam kompletny groch z kapustą w życiu i głowie. Znaczy, jak na nasze chillowe standardy (u nas wydarzeniem dnia jest przyjazd poczty). I właściwie zupełnie mi umknęło że to już, teraz, zaraz, Święta</p>
<p><strong>SKŁADNIK</strong>I:</p>
<p>250 g suchego całego grochu</p>
<p>500 g kiszonej kapusty</p>
<p>40 g suszonych grzybów</p>
<p>150 g suszonych jabłek (całe plasterki)</p>
<p>250 g wędzonej śliwki</p>
<p>150 g suszonego jabłka (plasterki)</p>
<p>50 ml oleju konopnego</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Groch moczymy przez około 8 godzin i gotujemy do miękkości</p>
<p>Grzyby zalewamy gorącą wodą i odstawiamy do ostygnięcia.</p>
<p>Kapustę odciskamy i kroimy dość grubo. Kapustę i grzyby (w całości) dodajemy do grochu i dusimy na małym ogniu przez godzinę.</p>
<p>Dodajemy owoce i olej i dusimy jeszcze do miękkości owoców.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Jeżeli nie mamy wędzonej śliwki można użyć zwykłej suszonej i wędzonej soli lub wędzonej papryki</p>
<p>Możemy użyć w daniu innych suszonych i wędzonych owoców. A nawet rodzynek lub fig (które funkcjonowały w dawnej kuchni polskiej ale na stołach bogatej szlachty i magnaterii) ale wtedy przestanie to danie być polską cuccina povera.</p>
<p>Zamiast oleju konopnego możecie użyć np. lnianego (oba są tradycyjnymi polskimi olejami) lub nawet rzepakowego.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Bardzo ważna jest w tym daniu jakość kiszonej kapusty. w Warszawie (nie wiem czy nadal) można było doskonałą kapustę kiszona kupić na Bazarze na Dołku. I generalnie po bazarkach, ja kupowałem na Banacha.</p>
<p><strong>SERWIS</strong>:</p>
<p>Podajemy na talerzu lub bardziej tradycyjnie w misce z pieczywem lub ziemniakami (chociaż ziemniaki to późny wynalazek w polskiej kuchni). ja zaserwuje gościom w okolicach Sylwestra ke kapustę z pieczonymi talarkami ziemniaczanymi. Jeżeli uda mi się kupić w poniedziałek po Świętach jakieś świeże zioła, to do ziemniaków pójdą świeże zioła.</p>
<p>Bardzo dobrze pasuje chleb który jest wcześniej stostowany. I oczywiście razowy. Mogą być tez tradycyjne <a href="https://rudekitchen.pl/podplomyki-dla-komesa">podpłomyki</a></p>
<p>Od jakiegoś czasu, zainspirowany przez Michała Pytlika i pana Makłowicza zagłębiam się w temat cuccina povera i coraz bardziej narastało we mnie pytanie: co jest polska cuccina povera. I bez wątpienia groch z kapusta jest jednym z takich dań w polskiej kuchni, które były tradycyjnym pożywieniem biedoty czyli głownie chłopstwa.</p>
<p>Nie jest łatwo odtwarzać tamtą kuchnie, nie istnieją praktycznie żadne spisane przepisy kuchni ubogich, pierwsze polskie książki kucharskie były prezentacją kuchni ówczesnego 1% (magnateria i dwór królewski), pierwsze książki kucharskie z ludowymi, “oszczędnymi” przepisami pochodzą z początków XX wieku.</p>
<p>Ale mając trochę wiedzy o składnikach diety… a te znamy od czasów Słowiańskich, w czym wielka zasługa państwa Lisów, małżeństwa, którzy prowadzą warsztaty terenowe, podczas których których przygotowuje się ludowe dania z czasów początków państwa polskiego) porównując to z daniami uznawanymi za tradycyjne, dość łatwo jest wyróżnić te które były kuchnia ubogich.</p>
<p>Są to dania roślinne, proste i pożywne. O wiele bliższe dzisiejszych zasad zdrowego odżywiania niż pieprzna i szafranna moja mościa panna czyli kuchnia dworska. Ciężka, tłusta, z ogromną ilością mięsa, tłuszczu, słodyczy i alkoholu. Ta kuchnia zresztą przyczyniła do śmierci niejednego monarchy i magnata.</p>
<p>I taką właśnie kuchnię oferuje się obecnie pod hasłem “chłopskie jadło”. Danie z większą porcja mięsa niż ten chłop zjadał w miesiącu, tym bardziej jak było dużo postów w tym czasie. A post wówczas obowiązywał przez połowie dni w roku. Bo nie tylko piątki i Wielki Post ale też środy, soboty, wigilie wszystkich świat.</p>
<p>Przy czym warto wytłumaczyć pewne nieporozumienie związane z postem i tym czy ryba to mięso. Staropolski post wyłączał nie tylko mięso ale tez produkty zwierzęce takie jak masło ale dopuszczał ryby i bobry a nawet ptaki wodne. I nie było w tym żadnej niekonsekwencji.</p>
<p>Tradycyjny post stosował zasady dietetyki Hipokratesa z jego systemem humorów (mającym pewne podobieństwo do systemów medycyny azjatyckiej (ayurvedy, medycyny tybetańskiej i medycyny chińskiej)</p>
<p>U Hipokratesa-mięso i nabiał maja naturę “gorącą”, pobudzającą chucie cielesne. Natomiast woda i żyjace w niej stworzenia maja naturę “ochładzającą”, studzącą również pasze popędy, nie tylko seksualny ale tez np. gniew.</p>
<p>Kuchnia postna bogaczy i ludu różniła się jednak bardziej niż kuchnia dworska polska i francuska czy włoska (z których ta polska w pewnych okresach mocno czerpała).</p>
<p>Czyli mamy chłopskie, postne jadło. Kapusta kiszona-warzywa krzyżowe, bardzo ważne dla naszego mikrobiomu, grzyby dodające umami, suszone i wędzone owoce podbijające smak, groch czyli białko, błonnik…</p>
<p>Przy czym oczywiście te dawne, również chłopskie przepisy trzeba z wielu powodów obecnie modyfikować. Chociażby dlatego, ze obecnie pracujemy o wiele lżej niż ówcześni chłopi, żyjemy w warunkach raczej nadmiaru niż niedoboru żywności. czyli np. lepiej żebyśmy mniej oleju używali niż nasi przodkowie</p>
<p>A że to ostatni wpis przedświąteczny a w święta robię prepa, zaczynam zaraz jak skonczę ten tekst, a zaraz w poniedziałek po Świętach przyjeżdżają goście więc juz składam wam wszystkim życzenia świąteczne i noworoczne:</p>
<p>Życia ze smakiem i jednego smaku dla wszystkich istot.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fcicer-cum-caule%2F&amp;linkname=Cicer%20cum%20caule" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fcicer-cum-caule%2F&amp;linkname=Cicer%20cum%20caule" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fcicer-cum-caule%2F&amp;linkname=Cicer%20cum%20caule" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fcicer-cum-caule%2F&amp;linkname=Cicer%20cum%20caule" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fcicer-cum-caule%2F&amp;linkname=Cicer%20cum%20caule" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fcicer-cum-caule%2F&#038;title=Cicer%20cum%20caule" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/cicer-cum-caule/" data-a2a-title="Cicer cum caule"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kofta z kapusty i tofu</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kofta-z-kapusty-i-tofu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2020 16:03:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/kofta-z-kapusty-i-tofu/</guid>

					<description><![CDATA[Kofty z kapusty i tofu – od Bałkanów przez Bliski Wschód do Indii. Przepis na jeden z najbardziej rozpowszechnionych kulinarnych wynalazków świata.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kofty to chyba jedne z bardziej rozpowszechnionych wynalazków kulinarnych-do Bałkanów, przez bliski Wschód i Pakistan aż po Indie. Mają też mnóstwo wariantów.  Coś w stylu europejskich klopsików czy pulpetów. A właściwie nawet bardziej bo klopsiki są zawsze okrągłe a kofty mogą być nie tylko z różnych składników ale tez o rożnym kształcie. W Indiach zresztą jednak najczęściej kofta jest okrągła a wariant warzywny to alu kofta i jej głównymi składnikami są ziemniaki i kalafior.</p>
<p>Kofty to imprezowy pewniak (podobnie pakora, przepis na pakorę będzie…kiedyś), dobre na gorąco i na zimno, najlepiej podawać do nich jakieś dipy, dobrze się komponują ze smakiem ostrym, kwaskowatym. I raczej robionym na jogurcie bo maja w sobie tyle tłuszczu ze z majonezem to by trzeba było przebiec maraton, ze spalić.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/800px-Kofta_before_cooking.JPG" width="400" height="300" align=left hspace=5 alt="komu koftę?" /></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</p>
<p></strong>300 g kapusty</p>
<p>150g wędzonego tofu</p>
<p>100g maki</p>
<p>łyżeczka soli</p>
<p>2  łyżeczki mieszanki przypraw: </p>
<p>pieprz</p>
<p>imbir</p>
<p>sumak</p>
<p>kumin</p>
<p>kolendra (zmielone nasiona)</p>
<p>zmielona gałka muszkatołowa</p>
<p>jałowiec</p>
<p>czosnek granulowany</p>
<p>cynamon</p>
<p>zmielone goździki</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Kapustę i tofu ścieramy na tarce, na grubym oczku.</p>
<p>Kapustę solimy dość obficie, mieszamy i odstawiamy na pół godziny, żeby puściła sok.</p>
<p>Do kapusty dodajemy tofu, i mąkę mieszany dokładnie</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy kilka łyżek oleju i na rozgrzanym oleju smażymy dwie0trzy minuty przyprawy, cały czas mieszając. </p>
<p>Dodajemy gorące przyprawy z olejem do masy na kofty i dokładnie mieszamy UWAGA” zrób to w rękawiczkach bo inaczej sie poparzysz. Można oczywiście wymieszać masę łyżką ale jest to o wiele mniej dokładne</p>
<p>Najlepiej do smażenia kofty jest uzyć frytownicy, jeżeli nie masz to możesz rozgrzać olej w takiej ilości, żeby kofty zanurzały się w nim całe w garnku lub ostatecznie na patelni. Smaż ok. 5 minut aż nabiorą brązowego koloru.</p>
<p>Po wyjęciu kładź na talerz ze złożonym w trzy warstwy ręcznikiem papierowym, żeby tłuszcz wsiąkł w ręcznik.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Zamiast wędzonego możesz użyć zwykłego tofu. Jest też wersja z samej kapusty, bez tofu. Można dodać do kapusty marchewki, czy nawet zrobić na bazie samej marchewki. A jak napisałem wcześniej, najbardziej klasyczna imdyjska alu kofta jest przygotowywana z ugotowanych na półtwardo ziemniaków i kalafiora.</p>
<p><strong></p>
<p>UWAGI:</strong></p>
<p>Oczywiście nie musisz robić dokładnie takiej mieszanki przypraw jaką tu podaję, najważniejszymi jej składnikami są: pieprz, kumin, gałka, kolendra, jałowiec. Ale możesz użyć też zupełnie innych przypraw. Nawet jakiejś gotowej mieszanki (np. kebabowej) dobrej jakości Ciekawy efekt myślę że dałoby doprawienie w stronę limonki i trawy cytrynowej (ostatnio w takim smaku marynowałem sojowinę z bardzo dobrym skutkiem)</p>
<p>Ten przepis jest moja wariacje na temat wersji kofty jaką nauczyłem się robić…dawno, dawno temu..nie wnikajmy jak dawno..w miejscu gdzie  pierwszy raz w życiu gotowałem zawodowo. No zawodowo to dużo powiedziane. w każdym razie dostawałem za to pieniądze. W pierwszym katowickim wege barze w III Liceum im. Mickiewicza. Kiedy w zeszłym roku odbyłem moja podróż sentymentalna na Śląsk to skrzyżowanie pasażu ulicy Stawowej z Mickiewicza, koło której jest to liceum zalało mnie wspomnieniami niczym magdalenka Prousta.</p>
<p>Najpierw, idąc od dworca przy końcu pasażu po lewej byłą piekarnia z najlepszym chlebem po który przyjeżdżałem niekiedy specjalnie z Zabrza, kupowałem razowy bochenkowy, jeszcze ciepły, zaraz obok ale już przy Mickiewicza, sklep Znaki czasu, prowadzony przez Adwentystów dnia Siódmego, w tamtych czasach to było jedyne miejsce gdzie można było kupić teksturowaną sojowinę i inne wege produkty. Zresztą moja pierwsze wege-książka kucharska to była właśnie “kuchnia Wegetariańska” wydana przez Adwentystów. Po drugiej stronie przystanek autobusowy na którym byłem z tysiąc razy, jeździły z niego 840 i 6 do Zabrza. W lewo od przystanku było zaraz liceum a jak się poszło w drugą stronę to po prawej był kultowy (istniejący nawet do dzisiaj) bar mleczny o wdzięcznej nazwie Europa (to chyba były takie czasy że wszystko było “europejskie”)….Więc ta kofta to dla mnie trochę sposób, by wrócić do najpiękniejszych dni, miłości mojego życia i czasu kiedy wszystko wydawało się możliwe i nieskończone.</p>
<p> I takich właśnie chwil i dni życzę wam w Nowym Roku. TASZI DELEG!</p>
<p><em>zdjęcie dzisiaj wyjątkowo nie z natury (bo nie zdążyłem zrobić zanim zjedliśmy) a z wikimedii. Opublikowane w domenie publicznej. I tak się zastanawiam, może warto napisać coś o prawach autorskich (i szerzej prawach własności intelektualnej, bo to nie to samo) tym bardziej, że mojego wigilijnego ebooka opublikowałem na licencji creative commons a nie każdy wie na czym polegają tzw. otwarte licencje. Tym bardziej, że kwestia praw autorskich w kuchni co jakiś czas wywołuje kolejne dyskusje i skandale. Wynikające zazwyczaj z niewiedzy. Jak sądzicie warto o tym napisać?</em></p>
<p></p>
<p><iframe loading="lazy" frameborder="0" width="175" height="190" scrolling="no" src="https://pomagam.pl/kuchennybodhisatwa/widget/"  align=left></iframe> <em>Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?</p>
<p>Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga</em></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkofta-z-kapusty-i-tofu%2F&amp;linkname=Kofta%20z%20kapusty%20i%20tofu" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkofta-z-kapusty-i-tofu%2F&amp;linkname=Kofta%20z%20kapusty%20i%20tofu" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkofta-z-kapusty-i-tofu%2F&amp;linkname=Kofta%20z%20kapusty%20i%20tofu" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkofta-z-kapusty-i-tofu%2F&amp;linkname=Kofta%20z%20kapusty%20i%20tofu" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkofta-z-kapusty-i-tofu%2F&amp;linkname=Kofta%20z%20kapusty%20i%20tofu" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkofta-z-kapusty-i-tofu%2F&#038;title=Kofta%20z%20kapusty%20i%20tofu" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kofta-z-kapusty-i-tofu/" data-a2a-title="Kofta z kapusty i tofu"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Klasyka po nowemu czyli gołąbkowa zapiekanka</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/golabkowa-zapiekanka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2020 20:02:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/golabkowa-zapiekanka/</guid>

					<description><![CDATA[Gołąbkowa zapiekanka – klasyczna polska kuchnia bez spiny. Kiedy tradycja bije modne zagraniczne wpływy.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mam trochę wrażenie, ze klasyczna polska kuchnia, klasyczne polskie dania i składniki są obecnie często lekceważone i wypierane przez obce kulinarne wpływy. Nie żebym miał coś przeciwko obcym wpływom, kuchniom azjatyckim, meksykańskiej czy afrykańskiemu fufu (nie wiecie co to jest fufu? To się niedługo dowiecie, bo w mojej szafce z magicznymi ingrediencjami czeka na swoja kolej paczka fufu).</p>
<p>Co ciekawe-śledzę fora gastronomiczne i dyskusje kucharzy, i wygląda na to, ze nadchodzi odwrócenie trendu i wielu zawodowych kucharzy szykuje ostatnio nowe menu inspirowane na polskiej klasyce z książek kucharskich z początków XX wieku czy starszych. Sam zresztą fascynuję się odtwarzaniem takich takich dań, kulinarną rekonstrukcją i mam już na kącie bigos oparty o przepisy z Ćwierciakiewiczowej i Compendium Ferculorum.</p>
<p>Oczywiście nikt dzisiaj nie zamierza przenosić przepisów sprzed kilkuset lat metoda jeden do jednego, bo mamy dziś inne upodobanie smakowe, techniki gotowania i często inne produkty używane w kuchni. Ale też z innego, moim zdaniem najważniejszego powodu. Kuchnia to coś żywego, coś co cały czas się zmienia, ewoluuje. Widać to dobrze po najpopularniejszych potrawach takich jak bigos czy pomidorowa, których każda rodzina ma własna wersję. Nie da się też dokładnie odtwarzać czy powtarzać tego co jest w przepisach bo większość produktów używanych w kuchni nie jest standaryzowana. Każdy pomidor czy pietruszka jest inna. Może mieć trochę inny smak, mniejszą czy większą zawartość wody, etc. Podobnie przyprawy. Kiedy kupujesz przyprawę to nie wiesz ile czasu upłynęło od jej zebrania, ususzenia. A nawet produkty standaryzowane jak mąka z upływem czasu mogą np. zawilgotnieć lub bardziej wyschnąć i już to zmieni ich właściwości. Gotowanie “metodą paznokciową” to najlepsza droga do klęski w garnku i płaczu, i zgrzytania zębów przy stole. Do tego gotując roślinnie, niejako skazany jestem na modyfikacje większości tradycyjnych przepisów. I ta konieczność kombinowania, kreatywności na patelni, sprawia mi mnóstwo radości i satysfakcji. Najwięcej gdy roślinnie stunningowane danie przejdzie “test carnivora”-zachwyci osobę jedzącą mięso.</p>
<p>Gołąbki to coś co chyba każdy w Polsce zna i lubi. Nawet jak się do tego nie przyznaje i mówi ze woli czipsy z jarmużu ze smufi z topinamburu. I oczywiście klasyczny sos pomidorowy do tego. Taki polski comfort food w sumie. I każda rodzina ma swój własny , jedynie słuszny sposób przygotowania gołąbków. I gdzieś tam czekają nawet na opracowanie notatki z przepisami na klasyczne gołąbki z kilkoma rodzajami farszu bo zimą były obok pierogów i wegańskich burgerów jedną z potraw którymi, gdy nie było gości maniakalnie zapełniałem zamrażarki.</p>
<p>Ale dzisiaj taka luźna fantazja kulinarna improwizacja na motywach gołąbków.</p>
<p>Czyli zapiekanka z ryżu kapusty i weganiny</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>40 g suszonych grzybów</p>
<p>250 g (300 ml) suchego ryżu (500g po ugotowaniu</p>
<p>100 g g suchego granulatu sojowego (400g po ugotowaniu)</p>
<p>200g dwie większe cebule</p>
<p>500 g kapusty białej</p>
<p>1 łyżeczka pieprzu</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>1/4 łyżeczki mielonego jałowca</p>
<p>1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej</p>
<p>1/4 łyżeczki mielonego czosnku</p>
<p>Olej rzepakowy</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Granulat gotujemy według instrukcji na opakowaniu, w wodzie z sosem sojowym i przyprawami-kumin, wędzona, papryka, gałka muszkatołową, granulowany czosnek.. Zostawiamy w wywarze na kilka godzin. Najlepiej ugotować dzień wcześniej wieczorem. Ja zazwyczaj teksturowanej soi szykuje więcej , tak na kilka dni. Trzymam potem w pojemniku w marynacie w lodówce. I używam jako odpowiednika mięsa czyli źródła białka w daniach. Generalnie teksturowaną soję używamy tam gdzie w daniach mięsnych idzie ciemne mięso. Tam gdzie drób polecam tofu.</p>
<p>Grzyby zalewamy gorącą wodą i zostawiamy na kilka godzin. Można to zrobić wieczorem albo z samego rana.</p>
<p>Ryż ugotujemy w dużej ilości wody na al dente. Odcedzamy i studzimy.&nbsp;<a href="https://www.youtube.com/watch?v=PtfNZ_-FWCQ&amp;t=8s" target="_blank" rel="noopener">Możecie użyć prostego triku “domowej szokówki”&nbsp;</a></p>
<p>Cebule kroimy w dość drobną kostkę</p>
<p>Kapustę kroimy w kwadraty ok. 2 cm</p>
<p>Grzyby kroimy w paseczki. Zostaw wodę w której się moczyły, ma mnóstwo smaku.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę. Smażymy na średnim ogniu, gdy zacznie przechodzić z żółtego koloru w brąz dodajemy odciśnięty granulat i grzyby.</p>
<p>Smażymy około 5 minut i dodajemy pokrojoną kapustę, podlewamy wodą w której suszyły się grzyby i dusimy razem aż kapusta zrobi się szklista.</p>
<p>Mieszamy z ryżem&nbsp;<a href="https://www.youtube.com/watch?v=ywPBSiMLZLc" target="_blank" rel="noopener">(to jest ten moment kiedy zrozumiesz dlaczego rękawiczki są tak ważne w kuchni)</a></p>
<p>Przekładamy do naczynia do zapiekania</p>
<p>Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 i zapiekamy POD PRZYKRYCIEM 30-40 minut</p>
<p><strong>WARIANTY DANIA:</strong></p>
<p>Zamiast grzybów suszonych można dać świeże albo nawet pieczarki. Jak najbardziej tez można się obyć w ogóle bez grzybów ale wtedy dobrze jest czymś innym wzmocnić smak zapiekanki, np. dodając do smażonej na patelni sojowiny<a href="https://rudekitchen.pl/wielka-trojka">&nbsp;Wielka Trójkę.</a></p>
<p>Zamiast granulatu można użyć tofu, czy ugotowanej i rozgniecionej ciecierzycy</p>
<p>Generalnie przepis warto potraktować jako bazowy i tak jak można z najróżniejszymi farszami robić gołąbki tak samo tę zapiekankę można zrobić w bardzo wielu wariantach</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Najlepiej podawać&nbsp;<a href="https://rudekitchen.pl/sos-pomidorowy-klasyk">z klasycznym sosem pomidorowym</a></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgolabkowa-zapiekanka%2F&amp;linkname=Klasyka%20po%20nowemu%20czyli%20go%C5%82%C4%85bkowa%20zapiekanka" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgolabkowa-zapiekanka%2F&amp;linkname=Klasyka%20po%20nowemu%20czyli%20go%C5%82%C4%85bkowa%20zapiekanka" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgolabkowa-zapiekanka%2F&amp;linkname=Klasyka%20po%20nowemu%20czyli%20go%C5%82%C4%85bkowa%20zapiekanka" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgolabkowa-zapiekanka%2F&amp;linkname=Klasyka%20po%20nowemu%20czyli%20go%C5%82%C4%85bkowa%20zapiekanka" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgolabkowa-zapiekanka%2F&amp;linkname=Klasyka%20po%20nowemu%20czyli%20go%C5%82%C4%85bkowa%20zapiekanka" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgolabkowa-zapiekanka%2F&#038;title=Klasyka%20po%20nowemu%20czyli%20go%C5%82%C4%85bkowa%20zapiekanka" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/golabkowa-zapiekanka/" data-a2a-title="Klasyka po nowemu czyli gołąbkowa zapiekanka"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kapusta z grzybami na bogato (do pierogów ale nie tylko)</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Dec 2019 08:51:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/kapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia z jednej patelni – one pan meal. Mniej zmywania, wiecej smaku. Dlaczego patelnione dania sa czesto lepsze od skomplikowanych i co gotowac w jednym naczyniu.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" alt="beczka kiszonej kapusty" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/1200px-ViennaKraut.jpg" style="height:264px; width:382px" /> Święta w tym roku obchodzę szerokim łukiem, a jaszcze szerszym polską tradycję wigilijną, nieznaną w Niemczech. Kiedy opowiadam o kolacji z 12 dań moi niemieckim przyjaciołom, robią miny godne Jasia Fasoli. Co oczywiście nie przeszkadza mi cieszyć się smakiem i przygotowywaniem, bez żadnego trybu, tradycyjnych polskich dań świątecznych. W zeszłym tygodniu przygotowałem i zamroziłem 200 sztuk pierogów z kiszona kapusta i grzybami (i suszonymi pomidorami, i orzechami włoskimi) Polecam szykowanie większych ilości, czy to gotowych dań czy półproduktów i ich mrożenie, bardzo to ułatwia i usprawnia pracę, kiedy mamy więcej do zrobienia czy w razie jakiś niespodziewajek. W listopadzie miałem sytuację, kiedy tuż przed rozpocząciem kursu z lamą Rachel, okazało się w sobotę zamiast 14 osób będzie 24 (przypominam-6 km do najbliższego sklepu). 200 sztuk zamrożonych pierogów uratowało obiad. Składniki: 1kg 250g kiszonej kapusty 150g 40g orzechów włoskich 100g 25 gsuszonych grzybów 4 1 cebula (ok 70g) 200g 50g suszone pomidory 50 g wędzonej śliwki Sos sojowy Pieprz czarny Wędzona papryka (proporcje na 40-50 pierogów, wycinanych ringiem o średnicy 9 cm) Grzyby zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na dwie trzy godziny. Orzechy siekamy i prażymy na patelni. Cebulę kroimy w drobną kostkę smażymy na złoto-brązowy kolor. Kapustę odciskamy. Sok warto zachować do zakwaszenia barszczu..albo do wypicia. Jeżeli jest to prawdziwa, porządnie kwaszona kapusta, to taki sok jest skarbnicą witamin, <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Fitoncydy" target="_blank" rel="noopener">fitoncydów</a> i bakterii probiotycznych. Ostatnio odkryłem fenomenalną kapustę kiszoną z lokalnego Bio-shopu, jak jej spróbowałem po rozpakowaniu zakupów, to musiałem sie mocno powstrzymywać, żeby zamiast do farszu, do pierogów nie trafiła do mojego żołądka i przy najbliższych zakupach kilogram wezmę na mój prywatny użytek i przyjemność. Jeżeli kapusta jest bardzo kwaśna można ja przepłukać ciepła wodą. Nie jestem zwolennikiem takiego płukania ani wstępnego gotowania kapusty i odlewania wody-tracimy i smak i prozdrowotne składniki kapusty. Pokrojoną drobno kapustę zalewamy w garnku wodą w której moczyły się grzyby, ewentualnie dolewamy wody, tak żeby była 1-2 cm powyżej poziomu kapusty. Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie, sos sojowy. Kroimy suszone grzyby, dodajemy do kapusty, gotujemy około godziny. Dodajemy orzechy, posiekane suszone pomidory gotujemy około 20 do 30 minut. Doprawiamy pieprzem wędzoną papryką, dodajemy posiekaną wędzoną śliwkę i usmażoną cebulę i gotujemy na małym ogniu jeszcze 5 minut odstawiamy do wystudzenia Do wystudzenia można użyć domowej szokówki<iframe loading="lazy" frameborder="0" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/PtfNZ_-FWCQ" width="560"></iframe></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko%2F&amp;linkname=Kapusta%20z%20grzybami%20na%20bogato%20%28do%20pierog%C3%B3w%20ale%20nie%20tylko%29" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko%2F&amp;linkname=Kapusta%20z%20grzybami%20na%20bogato%20%28do%20pierog%C3%B3w%20ale%20nie%20tylko%29" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko%2F&amp;linkname=Kapusta%20z%20grzybami%20na%20bogato%20%28do%20pierog%C3%B3w%20ale%20nie%20tylko%29" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko%2F&amp;linkname=Kapusta%20z%20grzybami%20na%20bogato%20%28do%20pierog%C3%B3w%20ale%20nie%20tylko%29" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko%2F&amp;linkname=Kapusta%20z%20grzybami%20na%20bogato%20%28do%20pierog%C3%B3w%20ale%20nie%20tylko%29" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko%2F&#038;title=Kapusta%20z%20grzybami%20na%20bogato%20%28do%20pierog%C3%B3w%20ale%20nie%20tylko%29" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kapusta-z-grzybami-na-bogato-do-pierogow-ale-nie-tylko/" data-a2a-title="Kapusta z grzybami na bogato (do pierogów ale nie tylko)"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
