<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bakłażan &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/baklazan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Jul 2026 08:32:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Bakłażan &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Transformacja żywnościowa</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/transformacja-zywnosciowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 15:28:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/transformacja-zywnosciowa/</guid>

					<description><![CDATA[Transformacja żywnościowa w Holandii – rząd wzywa do zmiany proporcji białka w diecie. Mniej zwierzęcego, więcej roślinnego. Co to znaczy dla reszty Europy.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W połowie grudnia Rada Medyczna Niderlandów (dawniej Holandia) wezwała rząd holenderski do działań na rzecz zmiany w diecie holendrów  proporcji białek  zwierzęcych i roślinnych z 60:40 na 50:50 w 2030 roku i w dalszej perspektywie 40:60. Takie proporcje białek roślinnych i zwierzęcych są zalecane przez wielu badaczy jako optymalny dla zdrowia i środowiska. W swoim raporcie na ten temat rada skupiła się na korzyściach zdrowotnych wynikających z takiej zmiany dietetycznej</strong>.</p>
<p>Raport Rady zawiera wiele konkretnych zaleceń dla polityki rządu i kończy się konkluzją, że taka zmiana wymaga zaangażowania w całym łańcuchu od pola do stołu.</p>
<p>Optymistyczne jest, że ten kierunek zmian ma duże poparcie w holenderskim społeczeństwie. Według badania z 2021 roku, 70% Holendrów popiera polityki publiczne ograniczania konsumpcji mięsa</p>
<p>Z kolei organizacja pro-zwierzęca Wakker Dier już od jakiegoś czasu nawiązuje współpracę z dużymi firmami cateringowymi, które zobowiązują się do redukcji mięsa w serwowanym menu do poziomu 40:60 do białek roślinnych.</p>
<p>Dla kogoś kto obserwuje i uczestniczy, w tym co dzieje się w łańcuchu od pola do stołu, nie jest to żadne nowum. Zrównoważona kuchnia, większy udział produktów i dań roślinnych i regionalnych to jedne z najważniejszych trendów w światowej gastronomii. Takie jak Noma w Kopenhadze czy Eleven Madison Park w New York po pandemii (która była dopalaczem dla nowych trendów) albo całkowicie weganizują swoje menu albo zwiększają znacząco udział produktów roślinnych.</p>
<p>Rośnie też świadomość społeczna i spożycie produktów roślinnych. Nie ulega wątpliwości, że obok energetycznej potrzebna jest również transformacja żywnościowa. </p>
<p><strong>I kluczową kwestią jest jak przeprowadzić sprawiedliwą społecznie transformację żywnościową. W przeciwieństwie do transformacji energetycznej, ten temat, poza mediami branżowymi jest marginalny.</strong></p>
<p>A kiedy się pojawia, jest zamazywany i indywidualizowany, pozbawiony kontekstu społecznego, w jego dwóch aspektach.</p>
<p>Kontekstu kulturowego, który określa naszą dietę (znakomitym przykładem jest polska wigilia czy obrzydzenie Polaków do koniny) i z drugiej strony klasowego, twardych materialnych warunków naszego życia: <strong>odżywiamy się tak jak nam na to pozwalają nasze zasoby.</p>
<p></strong></p>
<p>Mam wrażenie i jest to bardziej intuicja niż coś popartego danymi czy badaniami, że ważna część zasobów klasy ludowej (bez wchodzenie w definicje co ten termin znaczy) związana z żywnością, została utracona.</p>
<p>Na wsi dwieście czy 300 lat temu praca była bardzo tania. Taniej było zjeść coś pracochłonnego, z tanich składników. Tak powstawały takie dania jak pierogi. Nawet bez śladowych ilości mięsa, samym faktem dwóch różnych tekstur i smaków w każdym kęsie, to danie które zawsze jest smaczne, jest tez doskonałe, żeby jako farsz wykorzystać cokolwiek jest czyli zerowaste.</p>
<p><strong>Zero waste to właśnie taka tradycja ludowa która została utracona a obecnie zmonetyzowana i zawłaszczona przez chciwych guru, przez co paradoksalnie, nabiera znamion konsumpcji statusowej.</strong></p>
<p>Z czasem wraz z rozwojem przemysłu, klasa ludowa szła do fabryk, cena pracy rosła a ceny żywności spadały (z wielu powodów) i taniej jest kupić kawałek mięsa na kotlet czy gotowe danie niż samemu lepić pierogi.</p>
<p>Podobnie jest z wieloma innymi tradycyjnymi rzeczami jak robienie przetworów, wykorzystanie własnoręcznie zbieranych grzybów. Mój ojciec się znał na grzybach, ja już ni huhu) i roślin dziko rosnących.</p>
<p>Ta tradycja została wraz z upowszechnieniem masowo produkowanej i wysoko przetworzonej żywności przerwana, w znacznej mierze utracona. Często deprecjonowana jako przestarzała, w Polsce hasłem że “to PRL” itp.<strong> Te kompetencje to był ważny zasób klasy ludowej i część jej tożsamości. Coś, co może być powodem do dumy, część tej samej ludowej tradycji i tożsamości z której wzięła się np. włoska cuccina povera.</strong></p>
<p>Chcąc wprowadzić więcej roślin do codziennej diety trzeba przywrócić godność i współczesność ludowej tradycji.</p>
<p>Nie poprzez protekcjonalnie pouczanie prostaczków że mają grillować bakłażana zamiast kiełbasy, jak pouczał pewien pato-celebryta, czym przy okazji pokazał swoja ignorancje kulinarną.</p>
<p>Jest w Polsce profesor Dumanowski, który robi wspaniałą robotę historyczną, ale to kuchnia staropolskiego 1%. Jest wspaniała tradycja Ćwierciakiewiczowej ale to ciągle co najmniej klasa średnia.</p>
<p><strong>Włosi swoja cuccina povera podbili światowe stoły i kuchnie. Z polskiej chyba tylko pierogi są znane szerzej i uznawane.</strong></p>
<p>Ale już np. taka fasolka po bretońsku. Danie dość nowe, ludowe i doskonale wpisujące się w nowe kanony zrównoważonej, zdrowej diety</p>
<p>Znamienne, że najstarszy zapisany przepis pochodzi z książki kucharskiej “błękitnej armii” w 1918 roku i zawiera jedynie śladowe ilości smalcu. Czwarty rok wojny czyli aprowizacyjnie skromnie i biednie a żołnierzom trzeba zapewnić odpowiednią ilość kalorii i białka. Fasola jest tu idealna. Pomidory już wtedy były zadomowione i tanie, choć od niedawna w polskiej kuchni.</p>
<p>Czy taka zupa pomidorowa. Jedna z najbardziej polskich i powszechnie w Polsce lubianych zup. Zwłaszcza wersja tzw. “babcina” czyli comford foodowa. Z niewielka ilością taniego mięsa lub kości dla dodania umamilink (albo w ogóle tylko na warzywach) z ryżem, rzadziej z makaronem. Kuchnia polska zupami stoi a królową zup jest pomidorowa. Zupy to doskonały sposób na ograniczenia mięsa w jadłospisie bez ograniczania smaku. Taki na przykład przepis na pomidorówkę w wersji fusion </p>
<p><strong>Pomidory to warzywo, które przechodziło w dół drabiny klasowej.</strong> W 1837 pojawiają się w elitarnym Kuchmistrzu Nowym kucharzu Stanisława Augusta Poniatowskiego czyli można powiedzieć kuchnia ówczesnego 1%. Ale już w 1860 pojawiają się w 365 Obiadach Ćwierciakiewiczowej przeznaczonym dla klasy średniej, no a w 1918 w kuchni polskiej armii we Francji, dla zwykłych żołnierzy. Podobna karierę zrobiły chyba tylko ziemniaki w polskiej kuchni ludowej.</p>
<p>I tu jest pewien fenomen, typowo polski i część naszej tradycji kulinarnej czyli <strong>ogrody działkowe</strong>. W Polsce do dziś jest około 1 miliona ogrodów działkowych, upowszechnionych w PRL-u, po trosze jako część sprawiedliwości klasowej. Działki dawały przez dziesięciolecia milionom robotników (głównie), często synów chłopów, dla których ziemia była symboliczna i była sacrum, i ich rodzin, własne warzywa i owoce.</p>
<p>I czas spędzany na świeżym powietrzu, zabawy dzieci w kałuży i owoce prosto z krzaka, marchewka tylko otarta z ziemi. Najlepsza medycyna ludowa-kształtowanie układu odpornościowego przez kontakt z wieloma rożnymi drobnoustrojami w okresie kiedy on się rozwija i wzmacnia.</p>
<p>Proste rozrywki polskiej klasy ludowej w czasach PRLu, ludową tradycję, zdrowego stylu i odżywiania. Dokładnie to, o co chodzi w raporcie Rady Medycznej Niderlandów i o czym mówi medycyna stylu życia.</p>
<p>Czas i praca na działce, warzywa jedzone prosto z krzaka czy z ziemi. Nie gwiazda fittnes na diecie pudełkowej w sterylnym studio czy siłowni. Nie żebym miał coś przeciwko siłowniom.</p>
<p><strong>Mam przeciwko propagowaniu wartościowych zachowań przez hujowe i nierealne wzorce. Mam przeciwko używaniu ich statusowo. Mam przeciwko posługiwaniu się tymi wartościami  do dyscyplinowania społeczeństwa, szczególnie klasy niższej. Takie podejście jest oczywiście intratne dla branży fittnes i life-style ale bardzo niekorzystne społecznie.</strong> </p>
<p>Na jednym poziomie umacnia to i powiększa nierówności i podziały klasowe bo trzeba mieć dostateczne zasoby (nie tylko finansowe) żeby zadbać o swoją zdrową dietę i styl życia. Na drugim poziomie jest to biopolityka klasowa w stenie czystym. <strong>Wysokie koszty zdrowego stylu życia skutecznie wykluczają z niego klasę ludową. Kulturowo obżeranie się boczkiem zaczyna pełnić role sprzeciwu klasy ludowej, przeciwko elitom i narzucanym przez nie wzorcom Klasy ludowej, która przez to jeszcze bardziej przeciąża publiczną służbę zdrowia i dłużej czeka w kolejkach.</strong></p>
<p>Mechanizm ten widać w raporcie przygotowanym na zlecenie rządu brytyjskiego na temat otyłości, przez badaczy z Uniwersytetu Londyńskiego. Raport cytuje The Guardian <strong>“Zdrowa żywność, taka jak owoce i warzywa, jest obecnie „poza zasięgiem” wielu rodziców o niskich dochodach – twierdzi. Oferty i promocje obejmujące wiele zakupów na żywność wysokoprzetworzoną „sprawiają, że wydają się one bardziej opłacalne”, a „„Nasze badania pokazują, że rodzice o niskich dochodach nie mają innego wyjścia, jak tylko kupować te niezdrowe produkty, nawet jeśli wiedzą, że są one szkodliwe dla zdrowia ich dziecka. Niski koszt i długi okres przydatności do spożycia niezdrowych przekąsek sprawiają, że są one najbardziej logiczną opcją, mimo że rodzice chcą dokonywać zdrowych zakupów”</p>
<p>“Pilnie potrzebne są interwencje polityczne, aby zwiększyć dostęp i atrakcyjność zdrowej żywności”</strong> konkludują badacze.</p>
<p><strong>W raporcie badacze piszą również o konieczności ograniczenia reklamy produktów o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli oraz zagwarantowania płacy wystarczającej na pokrycie kosztów zdrowej diety.</strong></p>
<p>Problemem nie jest 60 czy 40% białka zwierzęcego ale to czy naprawdę jest wybór. A nie jest wyborem jeśli np. produkt roślinny jest dwa razy droższy. Nie jest wyborem jeżeli jedyne znane wzorce spędzania czasu to chipsy, alko, telewizor/komputer. <strong>Nie jest wyborem jeżeli po pracy nie masz ani siły ani czasu (ani umiejętności) żeby coś ugotować więc kupujesz to co jest tanie i szybkie, bo po tej ciężkiej pracy nie stać cię na zdrową dietę.                                                                                                                   </strong></p>
<p>Istotnym, absolutnie podstawowym problemem jest czy zdrowy styl życia jest dostępny dla każdego. Począwszy od takich rzeczy jak sale sportowe po miasteczkach i wsiach, warsztaty z kołami gospodyń wiejskich na temat współczesnej dietetyki i gotowania&#8230;etc</p>
<p>Nie ma wątpliwości że łańcuch od pola do stołu musi ulec gruntownej zmianie. Widzę to jak spaceruję po okolicy. Mieszkam w rolniczo-turystycznym regionie Dolnej Saksonii w Niemczech i widzę  z roku na rok. jak na polach jest więcej systemów nawadniania a coraz mniej wody w leśnych strumykach i jeziorkach.</p>
<p>A systemy nawadniania to droższe plony. Zmiany klimatyczne bezpośrednio przekładają się na zaburzenia w produkcji żywności. I na wzrost cen. Który najbardziej uderza w najbiedniejszych.</p>
<p>Warunki systemowe, społeczno-ekonomiczne, rosnące nierówności powodują również rosnaće nierównosci i gorsze zdrowie najbiedniejszych.</p>
<p>Nadprodukcja i nadkonsumpcja dotowanego mięsa, taniej wysoko przetworzonej żywności z ogromną zawartością cukrów i tłuszczy przekładają się na jedną z najczęstszych przyczyn przedwczesnej śmierci.</p>
<p>To jest kluczowy problem. </p>
<p><strong>Żeby na takie problemy mogła odpowiedzieć transformacja żywnościowa musi to być transformacja sprawiedliwa społecznie. Ani mali rolnicy, hodowcy, pracownicy przemysłu mięsnego etc, nie mogą być pozostawieni sami sobie. Nie ma na przykład powodu aby sponsorować w UE mięso a nie produkty roślinne. Ale trzeba przy takiej zmianie zadbać o tych, którzy w takiej sytuacji stracą pracę w branży mięsnej, o rolnikach-hodowcach którzy zbankrutują.</strong></p>
<p><strong><em>Podobał Ci sie ten tekst?Postaw mi kawę albo obiad i wesprzyj to co robię</em></strong></p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&#038;title=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/transformacja-zywnosciowa/" data-a2a-title="Transformacja żywnościowa"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bezjajecznia z bakłażana</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/bezjajecznia-z-baklazana/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jun 2023 14:53:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/bezjajecznia-z-baklazana/</guid>

					<description><![CDATA[Bezjajecznia z bakłażana – scrambled eggplant. Gra słów po angielsku, konkretny przepis po polsku. Śniadanie bez jajek które nie tęskni za oryginałem.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie znalazłem polskiego zwrotu który oddałby znaczenie angielskiego “scrambled eggplants” z jego grą słów.</strong></p>
<p>Scrambled egg czyli jajecznica ale też scrambled to określenie konsystencji, sposobu przygotowania, dziś po polsku jajecznica, kiedyś można by powiedzieć “skłócone “ jajka, coś trochę wilgotne, ale nie płynne, konsystencja nie do końca jednolita. Scrambled egg plant jajecznica roślinna, scrambled eggplant czyli jajecznica z bakłażana albo “skłócony” bakłażant. Skłócony bakłażan, skłócony Kłólik,</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>bakłażan 100 g (po obraniu)</p>
<p>czerwona cebula 50 g (1 niezbyt duża)</p>
<p>cieciorka z puszki 100g</p>
<p>olej 20g</p>
<p>1 łyżka lekkiego sosu sojowego</p>
<p>1 łyżka octu ryżowego</p>
<p>1-2 łyżki płatków drożdżowych</p>
<p>czarna sól</p>
<p>natka pietruszki</p>
<p>mleko roślinne (u mnie owsiano-migdałowe)</p>
<p>sok z cytryny (opcjonalnie)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Bakłażana siekany drobno i obficie solimy czarną solą. Odkładamy na kilka minut, żeby zaczął puszczać sok.</p>
<p>Cieciorkę rozgniatamy widelcem i mieszamy z płatkami drożdżowymi. Cebule kroimy w drobna kostkę.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebule i smażymy aż zacznie się brązoweić. Dodajemy bakłażana i smażymy na małym ogniu, podlewając octem i sosem sojowym. Chodzi o to żeby bakłażan tak się trochę podgotował i rozmiękł.</p>
<p>W razie potrzeby podlewamy wodą.</p>
<p>Kiedy bakłażan się rozmiękczy i odparuje większość płynu dodajemy cieciorkę z płatkami drożdżowymi i smażymy dość mocno.</p>
<p>Podlewamy mlekiem roślinnym i zaraz ściągamy z ognia jak tylko płyn się wchłonie i odparuje, ale tak żeby danie nie było suche. Na sam koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki, skrapiamy sokiem z cytryny (opcjonalnie) i mieszamy.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Cieciorkę możecie zastąpić oczywiście tofu. Zamiast pietruszki użyć jakiejś inne zieleniny. W sezonie to oczywiście królowałby u mnie czosnek niedźwiedzi. Bardzo dobrze będzie pasować szczypiorek.</p>
<p>Można dodać pomidory świeże lub z puszki. Można by zrobić tak, że na drugiej patelni usmażyć pomidory w plastrach i na koniec wyłożyć na to prawie już usmażonego bakłażana i z ciecoirką.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>To jedno z tych dań, jakie powstają z konieczności czyli zaglądam do lodówki i kombinuję co z tego zrobić. Takie dania proszą o to żeby je rozwijać, modyfikować.</p>
<p>Sam na pewno, jeśli je włączę do swojego menu, będę je zmieniał.</p>
<p>Na ten moment mam na przykład pomysł na użycie w tym daniu pieczonego bakłażana. Wtedy to oczywiście wydłuża czas i komplikuje cały proces.</p>
<p>Ale po to się chodzi do knajpy-żeby zjeść coś czego zrobienie w domu jest zbyt skomplikowane. Za to też wtedy płacicie, pamiętajcie. I koniecznie pamiętajcie o napiwkach. I oczywiście o napiwku dla mnie</p>
<p><a href="https://gogetfunding.com/rude-kitchen/" target="_blank" rel="noopener">https://gogetfunding.com/rude-kitchen/</a></p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Można podawać jak jajecznicę z pieczywem.</p>
<p>Ciekawie byłoby podać w picie/tortilli. ale raczej z jakąś sałatką, może ryżem. Np. ryż. scrambled eggplant, sałata, pomidory, sos. Na moim kanale youtube jest film jak zawijać tortillę&nbsp;<a href="https://youtu.be/BuIXEWjHgKo" target="_blank" rel="noopener">https://youtu.be/BuIXEWjHgKo</a></p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong></p>
<p>Przygotowana ilość jest na dwie, nie za duże porcje mające po 200 kcal i 5 g białka.</p>
<p>Skłócony Kłólik, po angielsku The Wacky Wabbit czyli coś w rodzaju zwariowany, szurnięty ale też wspaniały. Tak na Królika Bugsa złorzeczy myśliwy Elmer Fudd.</p>
<p>Warto sięgnąć po “Oko w Piramidzie”, gdzie ten wątek jest pociągniety i powiązany z tajnym rządem światowym. A właściwie rządami bo ilość tajnych stowarzyszeń, spisków , kontr-spisków i kontra-kotr-spisków w tej przyprawionej stylem strumienia świadomości i obficie podlanej sosem sexu, wulgarnosci i przemocy frenetycznej orgii kampu, przyprawiłaby o ból głowy wszystkich obudzonych co włączyli zmyślenie.</p>
<p>Robert Anton Wilson i Robert Shea mieli pewnie świetną zabawę gromadząc na kartach powieści teorie spiskowe w stężeniu przekraczającym wyobraźnię Davida Icke. Tak jak zabawą jest w jakiś stopniu literatura, zabawą słowami ich znaczeniem, zabawą koncepcjami i konwencjami jak w Oku w Piramidzie, tak samo ten element gry, zabawy z konwencją z przepisami jest potrzebny w kuchni. The Wacky Wabbit, Pokłęcony Kłólik to doskonała metafora takiej zabawy, gry z konwencją w sztuce pisania i w sztuce gotowania.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podobają ci się, moje przepisy zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&#038;title=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/bezjajecznia-z-baklazana/" data-a2a-title="Bezjajecznia z bakłażana"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Vegxit. Kryzys żywnościowy w Wlk. Brytanii</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/vegxit/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Mar 2023 15:41:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/vegxit/</guid>

					<description><![CDATA[Wegańskie Boże Narodzenie – tradycja bez smutku. Kapusta z grochem, barszcz, kutia, makowiec. Jak zrobić Wigilię wege bez poczucia że coś brakuje.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wzrost cen żywności jest w Wlk. Brytanii największy od 45 lat i wynosi 16,7 % w ciagu ostatniego roku. A do tego żywność jest nie tylko droga, jest jej po prostu za mało. Puste półki i limity w zakupie warzyw w supermarketach. W Tesco i Aldi do trzech sztuk pomidorów, papryki i ogórków; sieć Asda prócz wymienionych ograniczyła również zakup sałaty i mieszanek sałat, brokułów, kalafiorów i malin do trzech opakowań na klienta. </p>
<p>Rząd odpowiada na to, ustami sekretarz ds. środowiska Theresy Coffey, wzywając Brytyjczyków do jedzenia rodzimej rzepy zamiast brakujących ogórków czy pomidorów. Dodała też, ze niedobory warzyw mogą potrwać około miesiąca ale “bezpieczeństwo żywnościowe Wlk. Brytanii” nie jest zagrożone</p>
<p>Lider opozycyjnych Liberalnych Demokratów porównał słowa sekretarz do pamiętnego “niech jedzą ciastka” Marii Antoniny. Z kolei w Izbie Gmin Rachael Maskell z Partii Pracy powiedziała, że bankom żywności w jej okręgu wyborczym w Yorku kończą się zapasy i zapytała, co robi rząd, „aby nikt nie został bez żywności?”. No cóż. Jak można się było spodziewać po partii Margaret Thacher nie robi nic. Co więcej sekretarz Coffey odpowiedziała, na to pytanie, że biedni powinni&#8230; nie być biedni. To będą mieli co  jeść. Pracować więcej, wstawać wcześniej, dostać lepszą pracę&#8230;mądrości na miarę kultury zapierdolu niczym z Taty Maty.</p>
<p>„To szokujące, że sekretarz środowiska zrzucił winę za ubóstwo żywnościowe na ludzi, ponieważ mają niskie zarobki i są biedni, oczekując, że będą pracować jeszcze więcej godzin, aby położyć jedzenie na stole”, skomentowała odpowiedź Rachael Maskell, która prze kilka lat w “gabinecie cieni” Partii Pracy odpowiadała za resort żywności. „Nadszedł czas, aby rząd wspierał rodziny w potrzebie, a nie zmuszał je do cięższej pracy za grosze” – powiedziała. </p>
<p>Nie brakuje głosów, ze braki są spowodowane Brexitem (stąd Vegxit). jednak większość ekspertów zgodnie mówi, że o ile może to mieć jakiś wpływ to nie jest zdecydowanie głównym czynnikiem</p>
<p>Ksenija Simovic z COPA COGECA, europejskiej organizacji zrzeszającej rolnicze związki zawodowe i organizacje spółdzielcze, skomentowała sytuacje na brytyjskim rynku: „To nie pomaga, że Wielka Brytania jest poza UE i jednolitym rynkiem, ale nie sądzę, że jest to główny powód, dla którego Wielka Brytania ma niedobory”. Jej zdaniem przedsiębiorstwa w Europie czerpią korzyści zarówno z bycia bliżej miejsca, w którym uprawiane są produkty, jak i z prostszych, lepiej skoordynowanych łańcuchów dostaw w ramach EU. </p>
<p>Znaczenie ma tu tez to że europejskie sieci stosują elastyczniejsze podejście do cen skupu od producentów i skłonne są zawierać nowe kontrakty co miesiąc, podczas gdy brytyjskie robią to tylko dwa razy w roku, co w sytuacji niedoborów powoduje, że żywność idzie do tego kto zapłaci więcej. I tu trzeba dodać i niech to zabrzmi głośno: <strong>TO SAMO W ROZPOCZYNAJĄCYM SIĘ ROKU GROZI POLSCE. ŻYWNOŚĆ BĘDZIE ODPŁYWAĆ NA TE RYNKI GDZIE KONSUMENCI SĄ SKŁONNI ZAPŁACIĆ WIĘCEJ. Niemcy, Francja, czy nawet Wlk. Brytania będą zjadać polską żywność. TAK DZIAŁA WOLNY RYBEK.</strong></p>
<p>I właśnie taka sytuacja ma miejsce obecnie. Zła pogoda w Maroku i Hiszpanii spowodowała mniejszą podaż takich warzyw jak pomidory i ogórki i winduje ceny. W Wlk. Brytanii w przeciągu ostatnich kilku tygodni hurtowe ceny świeżych warzyw wzrosły o 300%! To samo winduje obecnie ceny np. pomidorów w Polsce.</p>
<p>Co, znowu warto dodać, nie jest jakiś nadzwyczajnym zjawiskiem. A czymś do niedawna całkiem normalnym. To raczej całoroczna dostępność świeżych wszelkich warzyw i owoców jest anomalią. </p>
<p>Kolejna przyczyna braków jest (znowu-czegóż się spodziewać po partii Thacher) brak wsparcia dla szklarni w Wlk. Brytanii odczuwających boleśnie wzrost cen gazu i energii. Jak powiedział były dyrektor sieci supermarketów Sainsbury’s Justin King, gigantyczna brytyjska szklarnia przemysłowa Thanet Earth obejmująca 90 hektarów, musiała zimą ograniczyć ogrzewanie i tym samym uprawy, do czego by nie doszło, gdyby otrzymała wsparcie od rządu, gdy ceny energii “przebiły sufit”. Zdaniem wielu ekspertów wysokie koszty i brak wsparcia ze strony rządu uderzą również w np. sadowników i za kilka miesięcy będzie brakowało jabłek i gruszek.</p>
<p>Z kolei według The Lea Valley Growers Association, zrzeszającego rolników, niedobory mogą potrwać nawet do maja, ponieważ ze względu na wysokie ceny energii i co za tym idzie koszty zimą, rolnicy opóźniają sadzenie części upraw. „Większość pomidorów, papryki i bakłażanów nie będzie dostępna w dużych ilościach do maja, więc potrwa to dłużej niż kilka tygodni” – powiedział Lee Stiles, sekretarz LVGA. </p>
<p>Możesz docenić to co robię stawiając mi kawę</p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 151px" alt="Postaw mi kawę na buycoffee.to"></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fvegxit%2F&amp;linkname=Vegxit.%20Kryzys%20%C5%BCywno%C5%9Bciowy%20w%20Wlk.%20Brytanii" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fvegxit%2F&amp;linkname=Vegxit.%20Kryzys%20%C5%BCywno%C5%9Bciowy%20w%20Wlk.%20Brytanii" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fvegxit%2F&amp;linkname=Vegxit.%20Kryzys%20%C5%BCywno%C5%9Bciowy%20w%20Wlk.%20Brytanii" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fvegxit%2F&amp;linkname=Vegxit.%20Kryzys%20%C5%BCywno%C5%9Bciowy%20w%20Wlk.%20Brytanii" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fvegxit%2F&amp;linkname=Vegxit.%20Kryzys%20%C5%BCywno%C5%9Bciowy%20w%20Wlk.%20Brytanii" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fvegxit%2F&#038;title=Vegxit.%20Kryzys%20%C5%BCywno%C5%9Bciowy%20w%20Wlk.%20Brytanii" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/vegxit/" data-a2a-title="Vegxit. Kryzys żywnościowy w Wlk. Brytanii"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dip z czosnkiem niedźwiedzim</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/dip-z-czosnkiem-niedzwiedzim/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jun 2021 16:28:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/dip-z-czosnkiem-niedzwiedzim/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia balkańska – ajvar, burek, ćevapčići. Mała Azja i Europa Środkowa na talerzu. Dlaczego Jugosławia zostawiła kulinarny ślad silniejszy niż polityczny.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiecie co to jest trzemucha? Kiedyś popularna… a to kiedyś oznacza nawet do 10 tyś. lat temu, ale też później bo w czasach Celtów i w starożytnym Rzymie. Ceniona przez żyjącego w I wieku naszej ery lekarza Pedaniosa Dioskurydesa.</strong> I tak aż do Czechowa który umieścił go w swoim dramacie “Trzy Siostry”, gdzie nazywana jest “czechartma”. Potem zapomniana w Polsce prawie całkowicie a od jakiegoś czasu powraca na nasze stoły i to (cytują  klasyka) ”wraca k..a w wielkim stylu”. I całkowicie zasłużenie </p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>100 ml jogurtu (np łubinowego)</p>
<p>sok z1/2  jednej pomarańczy</p>
<p>sól</p>
<p>cukier</p>
<p>5 świeżych liści czosnku niedźwiedziego</p>
<p>olej arachidowy (lub inny)  </p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Jogurt, sok z pomarańczy, liście czosnku niedźwiedziego sól i cukier blendujemy razem na gładki.</p>
<p>Nalewamy trochę do miseczki i pomału dolewamy oleju, cały czas ubijając rózgą (jak przy vinaigrette)  do zgęstnienia.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Zamiast pomarańczy można użyć cytryny lub limonki, wtedy trzeba dać więcej cukru.</p>
<p>Zamiast oleju arachidowego można użyć zwykłego rzepakowego.</p>
<p>Możemy też poprzestać na zrobieniu dipu jogurtowego, bez ubijania z olejem.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Gotowy dip powinien być słodko-kwaśny , z wyraźnym smakiem i aromatem czosnku niedźwiedziego. Ilość cukru jest zależna od smaku użytego soku, tak aby uzyskać balans smaków.</p>
<p><strong>SERWIS</strong>:</p>
<p>Podajemy np. do <a href="https://rudekitchen.pl/grillowany-baklazan-z-sosem-miso">grillowanego bakłażana z sosem miso</a>, czy do innych dań w charakterze dipu do sałaty, świeżych sezonowych warzyw.</p>
<p>Czosnek niedźwiedzi, znany tez jako dziki czosnek, czosnek czarownic. Według starożytnych Germanów był pierwszym pokarmem niedźwiedzia po przebudzeniu ze snu zimowego. I ponoć właśnie temu pokarmowi niedźwiedzie zawdzięczają swoja siłę. A więc i ludziom może dać siłę. </p>
<p>I jak to często z ludowymi podaniami bywa, w tej przedziwnej teorii przyrodniczej jest całkiem sporo prawdy bo czosnek niedźwiedzi jest jeszcze bardziej prozdrowotny niż jego bliski kuzyn czosnek pospolity. Przy czym o ile w czosnku pospolitym najważniejszą częścią jest cebula (tak się nazywa uczenie to co potocznie nazywamy główką czosnku, zawierającą “ząbki”) to w czosnku niedźwiedzim są to liście, które maja charakterystyczny czosnkowy aromat, jednak o wiele subtelniejszy i nie są tak ostre jak ząbki czosnku zwykłego (przy czym cebulka jest też jak najbardziej jadalna). </p>
<p>Z wartych odnotowania właściwości, czosnek niedźwiedzi oczyszcza wątrobę, szczególnie z… nikotyny, tak więc jak szczególnie powinni go jeść palacze (ale tez fani innych używek). Jest też antywirusopwy i antybakteryjny, zawiera sine przeciwutleniacze, wspomaga serce i układ krążenia, jest przeciwzapalny i usprawnia pracę jelit. No prawie uniwersalne panaceum. Z tym zastrzeżeniem, że nie powinny go jeść osoby z chorobą wrzodową.</p>
<p>W kuchni doskonale można wykorzystać do dipów (jak powyżej) sałatek i surówek, świetnie sprawdzi sie też jako składnik past do chleba, mieszanek do faszerowanych warzyw. Można go też użyć do aromatyzowania oleju i oliwy, albo jako urozmaicenie puree.</p>
<p><strong>Smacznego i zdrowego</strong></p>
<p></p>
<p><iframe frameborder="0" width="175" height="190" scrolling="no" src="https://pomagam.pl/kuchennybodhisatwa/widget/"  align=left></iframe> <em>Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?</p>
<p>Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga</em></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdip-z-czosnkiem-niedzwiedzim%2F&amp;linkname=Dip%20z%20czosnkiem%20nied%C5%BAwiedzim" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdip-z-czosnkiem-niedzwiedzim%2F&amp;linkname=Dip%20z%20czosnkiem%20nied%C5%BAwiedzim" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdip-z-czosnkiem-niedzwiedzim%2F&amp;linkname=Dip%20z%20czosnkiem%20nied%C5%BAwiedzim" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdip-z-czosnkiem-niedzwiedzim%2F&amp;linkname=Dip%20z%20czosnkiem%20nied%C5%BAwiedzim" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdip-z-czosnkiem-niedzwiedzim%2F&amp;linkname=Dip%20z%20czosnkiem%20nied%C5%BAwiedzim" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdip-z-czosnkiem-niedzwiedzim%2F&#038;title=Dip%20z%20czosnkiem%20nied%C5%BAwiedzim" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/dip-z-czosnkiem-niedzwiedzim/" data-a2a-title="Dip z czosnkiem niedźwiedzim"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Grillowany bakłażan z sosem miso</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/grillowany-baklazan-z-sosem-miso/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2021 15:59:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/grillowany-baklazan-z-sosem-miso/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia tajska – pad thai, zupa tom yum, massaman. Trzy filary tajskiej kuchni i co mają wspólnego: balans słodkiego, kwaśnego, ostrego i słonego.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mikrobiota, głupcze! można by strawestować hasło pewnego polityka. Mikrobiom, mikrobiota czyli mikroorganizmy zamieszkujące organizm człowieka, szczególnie jelita jest od niedawna obiektem intensywnych i bogatych w zaskakujące odkrycia badań.</strong></p>
<p>Pionierem badań na mikrobiomem człowieka był Antoni van Leeuwenhoek, geniusz bez formalnego wykształcenia i pionier mikrobiologii, konstruktor pierwszych mikroskopów pozwalających zobaczyć bakterie, a praktyczne wykorzystanie oddziaływania na mikrobiom ma historię jeszcze dłuższą bo sięgającą starożytności. W Europie wykorzystuje się od wieków takie produkty jak kefir czy jogurt, zwłaszcza w dolegliwościach układu trawiennego. W Azji takim produktem jest miso, czyli pasta z fermentowanej soi.</p>
<p>Więc dzisiaj przepis na wzmacniający mikrobiom bakłażan z sosem miso.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>bakłażan 1sztuka</p>
<p>oliwa do smażenia</p>
<p><strong>marynata</strong></p>
<p>50 ml sosu sojowego</p>
<p>50 ml sosu worcester</p>
<p>2 łyżeczki cukru lub syropu np. z mniszka</p>
<p>1 łyżka octu balsamicznego</p>
<p><strong>sos</strong></p>
<p>trzy łyżki oleju</p>
<p>100 g miso</p>
<p>100ml mirinu</p>
<p>100 ml sake</p>
<p>łyżka soku z limonki (opcjonalnie)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</p>
<p>marynata</strong></p>
<p>Mieszamy razem sos sojowy, worcester, cukier/syrop/ocet.</p>
<p>Bakłażany kroimy wzdłuż na plastry marynujemy i odstawiamy na godzinę.</p>
<p><strong>sos</strong></p>
<p>Do małego garnka (najlepiej z grubym dnem) wlewamy olej, dodajemy miso i smażymy kilka minut cały czas mieszając. Dodajemy mirin i sake, mieszamy dokładnie, zagotowujemy i odstawiamy. Opcjonalnie łyżka soku z limonki.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy mocno oliwę i smażymy plastry bakłażana kilka minut lewa-prawa. Przy podaniu, już na talerzu polewamy plastry sosem. NIE ZA DUŻO! Sos jest bardzo intensywny</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Zamiast syropu z mniszka możecie użyć innego, ostatnio kupiłem syrop z pigwy, absolutnie rewelacyjny.</p>
<p>Możecie tez poeksperymentować z innymi niż bakłażan składnikami czy to warzywami czy na przykład tofu.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Ważne jest żeby oliwa na patelni była naprawdę mocno rozgrzana, tak żeby na plastrach zasmażyła si marynata.</p>
<p>Po usmażeniu można położyć na złożony ręcznik papierowy, żeby usunąć nadmiar tłuszczu.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Doskonale konweniuje z ziemniaczkami z wody, pomidorami, sałatą i&nbsp;<a href="https://rudekitchen.pl/dip-z-czosnkiem-niedzwiedzim">dipem jogurtowym z czosnkiem niedźwiedzim</a></p>
<p>Pomimo takiego starożytnego rodowodu badania nad mikrobiomem ruszyły dopiero w ostatnich kilkunastu latach. Na międzynarodowej konferencji naukowej w Paryżu w 2005 roku rzucony został pomysł utworzenia Human Intestinal Metagenome Initiative. W efekcie powstał również Human Microbiome Project z budżetem 150 mln dolarów którego celem było dokładne zbadanie mikrobioty czlowieka. Szczególny nacisk naukowcy kładą na mikrobiom jelitowy jako najbogatszy. Notabene sam termin mikrobiom (lub zamiennie mikrobiota) został użyty po raz pierwszy w 2001 roku przez amerykańskiego nestora mikrobiologii i genetyki, laureata Nagody Nobla z medycyny z roku1958 Joshua Lederberga.</p>
<p>Właściwie to można powiedzieć, ze w świetle badań nad mirobiomem, wszystko co napisano o dietetyce przez 2010 rokiem to makulatura. No, przesadzam ale duża część jest mocno nieaktualne. Co ciekawe niektóre nienaukowe i przestarzałe od dawna poglądy, okazują się zaskakująco zgodne z najnowszymi odkryciami jak np. wiązanie wątroby z emocjami.</p>
<p>Widać to chociażby po całkiem skądinąd ciekawej książce “Wściekły kucharz” Anthonyego Warnera, szefa kuchni z wykształceniem biochemicznym, który z zapałem demaskuje szurię dietetyczną, gdzie m.in. wyśmiewa koncepcje diet łączących nasz stan psychiczny z tym co jemy. A jednak.. To właśnie mnie najbardziej w kwestii mikrobioty zainteresowało. Okazuje się, że dieta ma ogromne znaczenie dla naszej psychiki i można niektóre przypadki depresji wyleczyć…suplementując nasz mikrobiom jelitowy.</p>
<p>Nie jest to oczywiście do zrobienia z marszu, wymaga dokładnej diagnostyki naszego mikrobiomu jelitowego i podania konkretnych szczepów bakterii. Ale okazuje się, że oś jelita-mózg (a właściwie jelita-wątroba-mózg) to centralna autostrada naszego zdrowia lub choroby, gdzie ruchem kieruje mikrobiom jelitowy.</p>
<p>Co ciekawe, oddziaływanie ma miejsce w dwóch kierunkach. Czyli nie tylko zły stan mikrobioty jelitowej powoduje problemy w pracy mózgu i psychice ale też zaburzenia mózgu powodują pogorszenie stanu mikrobioty.</p>
<p>Tak naprawdę jesteśmy dopiero na początku drogi do zrozumienia działania tych mechanizmów i wykorzystania ich w leczeniu ale już jesteśmy w stanie np. formułować zalecenia dietetyczne. Polecam jeżeli kogoś interesuje wiedza naprawdę fachowa, profesor Ewę Stachowską z Pomorskiego Uniwersytetu medycznego, można ją znaleźć i na fb, i na, i na youtube, która jest nie tylko wybitnym naukowcem ale (co o wiele rzadsze) potrafi o swojej dziedzinie mówić w sposób zrozumiały dla laików. Warto też śledzić w mediach społecznościowych Polskie Towarzystwo Medycyny Stylu Życiu i jego wybitnego przedstawiciela dr Daniela Śliza. Nową dziedzina jest też, związana z medycyną stylu życia, medycyna kulinarna, według definicji Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Prewencyjnej “medycyna kulinarna to sposób na wsparcie pacjentów w odzyskiwaniu zdrowia i jego zachowaniu poprzez wykorzystanie wiedzy o odżywianiu i dobrych nawyków kulinarnych”</p>
<p>Oczywiście pewne podstawowe zalecenia są już sformułowane, jasne i są potwierdzeniem tego co zalecają zwolennicy tzw. zdrowej żywności. Czyli dużo owoców i warzyw, mało albo wcale mięsa i nabiału (z nabiału szczególnie żółtych serów), a jak już to jogurt, kefir, produkty fermentowane i kiszonki to w ogóle najlepszy pokarm dla mikrobioty. Więc: kimchi, miso, kiszona kapusta etc. w dużych ilościach za to mało cukru, jak najmniej żywności wysoko przetworzonej.</p>
<p>Warto też dodać, że mająca status niemal religijny wśród zwolenników (aż się chce napisać wyznawców) dieta ketogeniczna jest bardzo niedobra dla mikrobioty, a jej&nbsp;<a href="https://www.damianparol.com/keto-odchudzanie/" target="_blank" rel="noopener">wartość odchudzająca jest dyskusyjna i wynika prawdopodobnie z tego, ze jak przy każdej diecie eliminacyjnej je sie po prostu mniej, za względu na wykluczenie wielu produktów</a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&#038;title=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/grillowany-baklazan-z-sosem-miso/" data-a2a-title="Grillowany bakłażan z sosem miso"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hacktofu z sosem dyniowym i grilowaną cukinią</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/hacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2020 16:09:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/hacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia/</guid>

					<description><![CDATA[Hacktofu z sosem dyniowym i grillowaną cukinią – przepis który łączy trzy osobne przepisy w jeden talerz.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/haktofu_small.jpg" alt="Hacktofu z sosem dyniowym i grilowaną cukinią" /></p>
<p><strong>Potrzebujesz:</strong></p>
<p>makaron</p>
<p>sos dyniowy</p>
<p>hacktofu</p>
<p>cukinię</p>
<p>olej/oliwę</p>
<p>vinaigrette</p>
<p><strong>Makaron</strong></p>
<p>Bardzo dobre są wstążki i gniazda (tagliatelle, fettuccine, papardelle ale nie fidelini, są zbyt cienkie), penne, niezły będzie farfalle. Nie tylko pszenny ale też sojowy czy gryczany. Makaron ugotuj al dente.</p>
<p><strong>Sos dyniowy</strong></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/sos-dyniowy">Z tego przepisu</a></p>
<p><strong>Hacktofu</strong></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/hacktofu-najprostsze">Z tego przepisu</a></p>
<p><strong>Cukinia</strong></p>
<p>Cukinię kroisz pod kątem, żeby uzyskać większe plastry. Trzy na porcję</p>
<p>Zamiast cukinii możesz użyć bakłażana.</p>
<p>Jeżeli nie masz patelni grilowej, nie ma problemu. Dobra, nieprzywierająca patelnia. odrobina oliwy, roztarta na patelni pędzelkiem lub papierowym ręcznikiem będzie ok</p>
<p>Czosnek (opcjonalnie ale doda smaku)</p>
<p>Cukinię możesz posmarować rozgniecionym czosnkiem</p>
<p>Kładziesz na rozgrzaną patelnie i po parę minut grillujesz z obu stron, aż będzie przyjemnie zbrązowiała</p>
<p><strong>Sałata</strong></p>
<p>Lodowa, rzymska, mix sałata…  taka jaką masz jak Ci pasuje. Jeżeli kupujesz całą sałatę to umyj, osusz i podrzyj na kawałki</p>
<p><strong>Dip do sałaty</strong></p>
<p>Jakikolwiek vinaigrette, możliwości kombinacji jest mnóstwo, warto się tym bawić.  </p>
<p>Przykładowo-kombinacje z rodzajami octu-jabłkowy, malinowy, kokosowy (mi bardzo mi do vinaigrette), sok z cytryny, limonki, domowy ocet jabłkowy</p>
<p>Różne rodzaje musztardy, fajny efekt daje np. musztarda francuska</p>
<p>Słodziwo. Cukier-tez może być różny. Inny efekt da cukier biały, inny brązowy, jeszcze inny dark muscovado, doskonałe są też różnego rodzaju syropy. W tym roku zrobiłem trochę syropu z mniszka i syropu z kwiatów bzu czarnego. Jeden i drugi sprawdzają się fenomenalnie, dodając dodatkowe nuty smakowe do vinaigrette. </p>
<p>Oliwa/olej-też można używać bardzo różnych. Doskonały jest olej arachidowy (zwłaszcza w połączeniu z octem kokosowym daje idealną konsystencję), olej z orzechów włoskich. Olej z avocado-boski! ale bardzo drogi i trudny do dostania.</p>
<p>Nie każda kompozycja sprawdzi się jeśli chodzi o teksturę, smak ale zdecydowanie warto eksperymentować tym bardziej , że tu najlepszym nauczyciel jest praktyka</p>
<p>Tak naprawdę ogranicza cię tylko to co masz w szafce i zasobność portfela</p>
<p><strong>Sposób podania</strong></p>
<p>Na talerz wykładasz makaron, na makaron kładziesz tofu i kawałki cukinii, polewasz sosem. Sałatę polewasz vinaigrettem. Voila! Guten apetit i smacznego!</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fhacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia%2F&amp;linkname=Hacktofu%20z%20sosem%20dyniowym%20i%20grilowan%C4%85%20cukini%C4%85" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fhacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia%2F&amp;linkname=Hacktofu%20z%20sosem%20dyniowym%20i%20grilowan%C4%85%20cukini%C4%85" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fhacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia%2F&amp;linkname=Hacktofu%20z%20sosem%20dyniowym%20i%20grilowan%C4%85%20cukini%C4%85" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fhacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia%2F&amp;linkname=Hacktofu%20z%20sosem%20dyniowym%20i%20grilowan%C4%85%20cukini%C4%85" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fhacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia%2F&amp;linkname=Hacktofu%20z%20sosem%20dyniowym%20i%20grilowan%C4%85%20cukini%C4%85" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fhacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia%2F&#038;title=Hacktofu%20z%20sosem%20dyniowym%20i%20grilowan%C4%85%20cukini%C4%85" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/hacktofu-z-sosem-dyniowym-i-grilowana-cukinia/" data-a2a-title="Hacktofu z sosem dyniowym i grilowaną cukinią"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>So amazing</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/so-amazing/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2020 14:46:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Anty-lifestyle]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/so-amazing/</guid>

					<description><![CDATA[So amazing – o tym jak Dharma dotarła do Polski po 1989. I o słowie amazing, które traci znaczenie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kiedy po przełomie 89 roku dla Polski otworzyły się wrota Dharmy i szlachetna nauka Buddy zaczęła docierać do naszego kraju, spotykaliśmy naszych pierwszych Nauczycieli, otrzymywaliśmy pierwsze przekazy i inicjacje, zaczytywaliśmy się w pierwszych tłumaczeniach książek o Dharmie, gdzie niczym jakieś bajkowe opowieści były historie o wielkich joginów na górskich odosobnieniach, lamach odbywających trzyletnie odosobnienia medytacyjne, rozbudowanych trwających tygodniami rytuałach…i było to tak niezwykłe i magiczne, coś co jest możliwe gdzieś tam daleko. W tajemniczym Tybecie, w magicznych Indiach, w których nikt z nas wówczas jeszcze nie był…</p>
<p>Było w tym mnóstwo freakerstwa. Jak pewnie na całym Zachodzie, pierwszymi którzy odkrywali buddyzm byli rozmaitego rodzaju odszczepieńcy i nieudacznicy, nie mogący sobie znaleźć miejsca w społeczeństwie. I nie ma w tym nic dziwnego. Skoro buddyzm wychodzi od “Szlachetnej prawdy o cierpieniu” to oczywiste, że lgnąć będą do niego ci, w których życiu cierpienie, na rożnych poziomach, jest najbardziej obecne. Nie myślałem, nie marzyłem, jak moje życie się potoczy i do jakiego magicznego miejsca, niczym Czysta Kraina, mnie zaprowadzi…</strong></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/3yearsretreat.jpg" width="578" height="433" alt="Brama do innej rzeczywistości" /></p>
<p>Od początku miesiąca dziewczyny poszły na urlop i pewne kwestie spadły na moją głowę. Biorąc pod uwagę, że pracuję w tej chwili znowu trzy godziny w tygodniu, to bardzo mnie to cieszy. A najbardziej to, że najważniejszym moim obowiązkiem w tym miesiącu jest coś, co jest dla mnie zaszczytem i radością. Wejściem w te bajki jakie czytałem ponad dwadzieścia lat temu, zadziwiony i zachwycony, i przekonany, że to tylko gdzieś tam daleko i w  życiu innych, zupełnie innych ludzi.</p>
<p> W piątki przyjeżdża z lokalnej metropolii dostawa jedzenia dla naszych “3 years retrtritears”. To była dla mnie jedna z najbardziej niesamowitych rzeczy kiedy tu przyjechałem.  Oddzielona magiczną bramą część ośrodka, gdzie w podwójnym domu mieszkają trzy kobiety i trzech mężczyzn, odbywający trzyletnie odosobnienie medytacyjne. Kiedy przyjeżdża dostawa, trzeba ją odebrać i zanieść za magiczna bramę, zachowując ciszę, wejść do świata cudów i wracając zabrać worki ze śmieciami. No, banał…</p>
<p>Pamiętam, że przez pierwszych parę miesięcy tutaj powracała do mnie myśl, że może ja umarłem i jestem w Czystej Krainie ale zaraz potem przychodziła następna, że za dużym hujem jestem, żeby się odrodzić w Czystej Krainie. Ale coś w tym jest…</p>
<p>Wiele lat temu miałem szczęście być na wykładzie Czcigodnego Lamy Rinczena na temat sześciu światów i sześciu rodzajów czujących istot które w nich żyją. Mówił m.in. o tym, że możemy te sześć światów i sześć rodzajów istot na jakimś poziomie dostrzegać czy rozumieć jako pewien model psychologiczny w którym poszczególnym światom/klasom żyjących w ich istot odpowiadają rożne rodzaje przeszkadzających emocji (zwanych też niekiedy dosadnie “truciznami umysłu”). </p>
<p>Gniew/nienawiść to świat piekielny, pożądanie/pragnienie/przywiązanie to świat głodnych duchów, niewiedza (tak niewiedza to w buddyzmie emocja, chociaż lepszym określeniem, na to co buddyzm rozumie pod tym pojęciem, byłoby “stan umysłu”),  zazdrość to świat asurów czyli półbogów a duma odpowiada światowi bogów, którzy w buddyzmie są takimi samymi pomieszanymi istotami jak my, tyle ze żyjącymi w luksusach, a ich wspaniałe życie kończy się wraz z wyczerpaniem dobrej karmy. John Reynolds porównał kiedyś życie bogów do życia gwiazd rocka czy Holywood. </p>
<p><img decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/The_wheel_of_life,_Buddhism_Bhavachakra.jpg" width="640" height="400"  alt="koło życia zwane też kołem samsary" /></p>
<p>Każda z tych emocji jest dokładnie opisana i sklasyfikowana w swoich różnych odmianach. Jeżeli widzieliście kiedyś taki klasyczny buddyjski obrazek przedstawiający “koło życia” trzymane w paszczy przez demona śmierci Jamę czyli Pana Śmierci, to gdy przyjrzycie się temu obrazkowi to elementy w częściach przedstawiających poszczególne światy, odpowiadają rożnym rodzajom charakteryzującej ten świat emocji. Można powiedzieć, że ten obraz przedstawiający sześć światów jest mapą naszych emocji i ulegając jakiejś emocji wędrujemy do świata w którym ona dominuje. Jeżeli jesteśmy rozgniewani  to przenosimy się do świata piekieł, jeżeli cierpimy z powodu pożądania to wędrujemy do świata głodnych duchów, gdy wbijamy się w dumę to żyje my w świecie bogów. I że nasz świat jest w pewien sposób całkowicie subiektywny i kreowany przez umysł, manifestuje się z naszego umysłu i żyjąc jakąś emocją, żyjąc ze skłonnością czy nawykiem umysłu do jakiejś emocji sobie świat tej emocji&#8230; </p>
<p>Tylko żebyśmy mieli całkowitą jasność. To nie ma nic wspólnego z głośnym filmem i książką “Sekret” ani innym nju ejdżowym mambo-jambo bullshitem. To jest coś na zupełnie innym poziomie i w zupełnie inny sposób, niż naucza a właściwie kłamie tego rodzaju egoistyczna, materialistyczna “duchowość” której jedynym owocem jest rudrahood. (egohood, terminy chyba nieprzetłumaczalne na polski, określiłbym to jako egoizm i egotyzm podniesione do rangi religii i najświętszego celu).</p>
<p>Żebyśmy też mieli jasność. Pisałem o tym już chyba na tym blogu i pewnie jeszcze wiele razy napiszę. Ja absolutnie nie jestem żadnym mistrzem, żadną osobą o jakiś szczególnych kwalifikacjach duchowych. Jeżeli chcesz zgłębić ten temat, to poszukaj wykwalifikowanego, autentykowanego nauczyciela Dharmy i poproś go o Nauki. Mnóstwo Nauk jest też dostępnych w internecie. Na Youtube jak wpiszecie lama Rinchen to jest potężny cykl nauk tego wspaniałego Nauczyciela, jest też dostępnych mnóstwo książek. Pandemia z jednej strony ograniczyła wizyty Nauczycieli ale z drugiej spowodowała, że o wiele więcej Nauk jest udzielanych przez internet. Tak więc mamy obecnie wspaniałe możliwości, jakich nie mieli ludzie w dawnych czasach, aby niezależnie do tego gdzie mieszkamy i jaka mamy sytuację móc czerpać z samego źródła, pić czystą wodę życia wiecznego zamiast pomyj i popłuczyn. Dzisiaj nie trzeba jechać do Indii, żeby spotkać wielkich lamów, joginów i nauczycieli czy odbyć trzyletnie odosobnienie medytacyjne. Dzisiaj to wszystko jest dostępne…za rogiem praktycznie…</p>
<p>A moje pisanie odnosi się tylko do mojego, niewielkiego doświadczenie i zrozumienia i wynika z chęci podzielenia się tym co najlepsze w moim życiu (poza gotowaniem) i nadziei, że komuś może to trochę pomóc, kogoś może zachęcić do szukania Dharmy, co zawsze przynosi pożytek.</p>
<p> I tak też czasami myślę o czymś, co ktoś mi bardzo dawno temu powiedział. Że nasz świat też jest Czystą Krainą Buddy Śakjamuniego. A też jest tak, że na poziomie tantry czyli wadżrajany, jednym z naszych podstawowych zobowiązań w praktyce jest, abyśmy tak właśnie postrzegali świat: jako Czystą Krainę (a wszystkie istoty jako Buddów) i że tak jak nasze tendencje, nawyki, sposób postrzegania świata, reagowania na świat, emocje prowadzą nas w życiu i po śmierci do takiego czy innego odrodzenia takich, czy innych światów, gdzie dominują te czy inne emocje, tak samo prowadzić nas to może już w tym życiu. Do piekła albo do Czystej Krainy.</p>
<p>I że chociaż to oczywiście nie jest łatwe , lekkie i przyjemne, to nie jest hop siup, pstryknę, pierdnę i już, żeby nad tym zapanować, żeby to praktykować we wszystkich naszych aktywnościach, jak robili to i robią wielcy jogini, z wielkim oddaniem i taką… wręcz zatwardziałością w praktyce Dharmy, to jest to możliwe również dla nas. W jakimś przynajmniej stopniu. Jak powiedział  Budda “Dajcie z siebie wszystko”. Czyli tyle i tylko tyle ale tez aż tyle na ile was stać. Nie ważne jak to dużo czy jak mało. Tu potrzebne jest całkowite jednoupunktowienie , pozostawanie w stanie medytacji non stop, we wszystkich aktywnościach. Śpiąc, jedząc, chodząc, srając, ruchając… nie jest to niemożliwe nawet dla takich pomieszanych istot jak my ale nie jest to łatwe. Bo jednak na Netflixie jest nowy serial, bardzo fajny i go sobie obejrzę dzisiaj. Nie żeby to było coś złego. Zwłaszcza jeżeli będę potrafił oglądać i to pozostawać w stanie obecności. No ale nie potrafię…ale zrobię tyle ile potrafię. To jest moje samaya.</p>
<p>W tych freakerskich i heroicznych latach 90-tych byłem (z kobietą mojego życia) na wykładzie lamy, który powiedział że bardzo ważne jest abyśmy wyrobili sobie nawyk zwracania umysłu ku Dharmie właśnie w sytuacjach szczególnego pomieszania, zagrożenia, wzburzenia emocjonalnego, np. poprzez powtarzanie mantry… Bo gdy umieramy to jest sytuacja największego możliwego pomieszania i wtedy ten nawyk bardzo nam się przyda i  pomoże nam się dobrze odrodzić, a może nawet osiągnąć Wyzwolenie.</p>
<p>Nie musisz w to wierzyć. Wiem, że jestem buddyjskim moherem ale niezależnie od tego, czy jesteś buddystą, chrześcijaninem czy fanatykiem religijnym ateizmu, to wyrobienie sobie tego rodzaju nawyku i postawy umysłu może Ci, jeszcze w tym życiu, bardzo pomóc. Tak, jak pomógł mi, kiedy w najczarniejszej nocy mojego najgorszego załamania, siedem lat temu jedyne czego pragnąłem, to umrzeć żeby przestać cierpieć.</p>
<p>Bo jeżeli te sześć światów to jest model psychologiczny ale też kwestia tego jak my postrzegamy, tego że my kreujemy, manifestujemy z umysłu świat to te nasze nawyki umysłowe mogą naprawdę mocno przekształcić nasz świat. I na pewnym poziomie pytanie czy jest to subiektywne czy obiektywne nie ma właściwie znaczenia, wszystkie rzeczy są ostatecznie puste i nieistniejące trwale ani samoistnie.</p>
<p> Jeżeli mamy dobrą intencję, bo intencja jest to najważniejsza a jedyna dobra intencja to współczucie dla wszystkich czujących istot, to może to naprawdę doprowadzić do zmiany naszego życia. I znowu. Żebyśmy mieli jasność To nie ma nic wspólnego z tym njuejdżowym bełkotem o bogactwie, sukcesie i tak dalej. Przede wszystkim dlatego, że to że chcesz mieć przyjemne życie, być bogaty i dużo ruchać, nie ma nic wspólnego z dobrą intencją. To intencja świata głodnych duchów i świata asurów i tylko do takich światów cię doprowadzi. W tym i kolejnym życiu.</p>
<p>Jak teraz o tym myślę, to mnie do mojej  Czystej Krainy doprowadziła szczodrość i wdzięczność. Kiedy 7 lat temu w strasznie ciężkim okresie mojego życia, gdy zapadałem się w najgorsze załamanie nerwowe i depresje jakich doświadczyłem, spotkałem pierwszy raz Czcigodnego Garchena Rinpoche.  I bardzo zapragnąłem dać coś dobrego od siebie i spędziłem pół nocy nad patelnią. Rano zaniosłem dwa wiaderka pełne pakory z bakłażana (taka jest moim zdaniem najlepsza)[Przepis? Chcecie przepis na pakorę jaką zrobiłem dla Rinpoche?) dziewczyna która szykowała talerz z poczęstunkiem dla Mistrza i w lekkim amoku, miotała się bo nie miął za bardzo co Mu dać spojrzała i zapytała “co to jest?” </p>
<p>Pakora</p>
<p>A to jest dobre?</p>
<p>Dobre!</p>
<p>Nałożyła cały talerz i postawiła przed nauczycielem, gdy zaczynał udzielanie Nauk.</p>
<p>I potem nastąpiła jedna z najbardziej niezwykłych, magicznych, najwspanialszych i najważniejszych rzeczy w moim życiu. Rinpocze nauczał tego dnia o współczuciu. Zresztą naucza właściwie tylko o tym i to jest jeden z powodów dla których tak bardzo go kocham. Tłumaczył kim jest bodhisattwa. Najwyższy buddyjski ideał, ten kto kieruje się wyłącznie współczuciem i chęcią  niesienia pomocy wszystkim czującym istotom.  I tłumaczył to zajadając moją pakorę. W pewnym momencie swojego wywodu zaczął wyjaśniać: …bo nigdy nie wiemy kto jest bodhisattwą,  może twój sąsiad jest bothisattwą… a na przykład dzisiaj dostałem tak dobre jedzenie, że ten kto je zrobił musi być bodhisattwą.</p>
<p>I teraz wyobraź sobie co czułem. To był czas kiedy kompletnie nie wiedziałem co zrobić ze sobą,  ze swoim życiem, również zawodowym, moja nazwijmy to tak szumnie “ścieżka kariery” też się rozpieprzyła była w drebiazgi, z różnych powodów. Może kiedyś o tym napiszę więcej. I to było, jak teraz na to patrzę, tym momentem który zdecydował o wszystkim. Potem jakoś tak się zrobiło, nie była to żadna moja świadoma intencja, tak jakoś po prostu samo wyjszło, że  jak przyjeżdżał jakiś Nauczyciel,  zawsze albo prawie zawsze, gdy szedłem to szykowałem coś fajnego do jedzenia i przynosiłem jako jako mój dar dla sanghi.</p>
<p>Latem 2 lata temu kiedy przyjechał ponownie do Warszawy Garchen Rinpoche, w drugiej połowie sierpnia, znowu byłem na zakręcie..właściwie to w życiu częściej byłem na zakręcie niż na prostej. Ostatni dzień nauk przypadał w moje urodziny. Tego dnia była pudża czy rodzaj ofiarnej uczty i większość nocy spędziłem na przygotowywaniu poczęstunku. I były to chyba najlepsze urodziny w moim całym najgorsze życiu. Na ponad sto osób.</p>
<p>No i kilka miesięcy później pod koniec roku zadzwonił do mnie Bogdan i zapytał: Czy chciałbyś pojechać na kilka miesięcy do Nie mieć, gotować w Ośrodku buddyjskim. Na co ja zareagowałem ogromną radością. I po kolejnych kilku miesiącach znalazłem się tutaj. </p>
<p>I gdybym nie zrobił tak jak zrobiłem, że z potrzeby serca zrobiłem te pakorę i że a później przy różnych okazjach robiłem na wizyty Nauczycieli różne fajne rzeczy, jakieś pakory, kofty, hummusy, jakieś inne finger foody, to Bogdan nigdy nie wpadł by na pomysł żeby skontaktować się ze mną, nie uznałby, jak mi to później powiedział, że to ja jestem najodpowiedniejszą osobą do tej misji.</p>
<p>Możemy na to patrzeć na bardzo różnych poziomach. W poprzednim życiu (lubię tak mawiać o tym co robiłem jeszcze niecałe dziesięć lat temu, żeby podkreślić jak bardzo innym życiem teraz żyje) zajmowałem się sprzedaż i w takich kategoriach to jest bardzo proste. Dajesz próbkę tego co robisz, dajesz się poznać, pokazujesz że twój produkt jest dobry i zyskujesz dzięki temu klienta. Można na to popatrzeć nawet w kategoriach zasad manipulacji i wywierania wpływu Cialdiniego.  Jeżeli komuś coś dajesz to on się czuje zobowiązany do tego żeby się odwdzięczyć. Swoją drogą to zasady te warto znać, choćby po to żeby umieć dostrzec jak manipulują nami sprzedawcy i reklamy.</p>
<p>Ale…ale… to nie ma znaczenia dla mnie. Znaczenie ma to, że zrobiłem coś dobrego, mając dobrą intencję intencję, podzielenia się czymś  najlepszym w moim życiu. Dzielenia się, nie po to żeby coś zyskać, po to żeby dać, żeby inni poczuli się lepiej i że to właśnie to doprowadziło mnie do miejsca w którym jestem, które jest moją Czystą Krainą. I coś, co dla mnie było bajką z opowieści o magicznym Tybecie, jest częścią mojego zwykłego, codziennego życia. Otwieram bramę i wchodzę ze skrzynkami pełnymi jedzenia, zabieram worki ze śmieciami…</p>
<p>Ostatnio jeden z “retritersów” powiedział:  “potem ty idziesz na retreat, jak my skończymy”. Nie wiem czy tak zrobię. Na jakimś poziomie bardzo tego bym chciał, na innym są inne powody dla których chciałbym za kilka lat wrócić do Polski ale to akurat nie zależy nie tylko jak pewne sprawy będą wyglądać w moim życiu.</p>
<p>Strasznie nie lubię takiego pierdolenia, że aby życie było bajka wystarczy tylko chcieć i wcześniej wstawać, i ciężej pracować… takiego motywacyjnego bullshitu. Natomiast co jest ważne, to nigdy nie wiemy przyniesie nasza karma ale nie jesteśmy też bezwolni niczym kamień polny i to jakie karmiczne nasiona wyrosną zależy od tego jakie skłonności umysłu będziemy rozwijać. I jeżeli będziemy pielęgnować nasze dobre skłonności, dobre nawyki to może to, nawet nie tyle wrócić co poprowadzić nas w życiu. Tendencje karmiczne, które bardziej nadają kierunek, dają impuls w jakąś stronę niż determinują wydarzenia. I że bardzo ważna jest w tym cierpliwość, że zawsze warto sobie powiedzieć “jeszcze trochę”, “jeszcze trochę trzeba wytrzymać”. Nawet kiedy jest najczarniejsza noc to zawsze warto jeszcze trochę wytrzymać.</p>
<p>Tak jak wtedy siedem lat temu, kiedy miałem już tylko jedną myśl w głowie ZABIĆ SIĘ się bo nie jestem w stanie znieść tego cierpienia i pojawiła się następna myśl. Budda nauczał, że wszystko jest nietrwałe, wszystko ma koniec. Więc to cierpienie też. I jeżeli wytrzymam jeszcze trochę to ono też się skończy. I tak się stało. I teraz, chociaż też są lepsze i gorsze dni żyje lepszym  życiem niż kiedykolwiek. W miejscu które jest wypełnione światłem, współczuciem, wśród ludźmi którzy okazują ci zrozumienie i współczucie. </p>
<p>To wymaga często też tego żeby umieć się odwrócić i wszystko zostawić. Mi było łatwo bo, nie miałem za bardzo, w momencie kiedy jechałem do Niemiec, nawet czego odrzucać. W moim życiu nie było za bardzo nic co by mnie trzymało i czego ja chciałbym się trzymać. Przeciwnie, bardzo cieszyłem się że zostawiam wszystko za sobą, tak złe było moje życie w tym momencie. Umiejętność puszczenia&#8230; Ktoś kiedyś powiedział “medytacja nic mi nie dała ale bardzo wiele mi zabrała”. Najważniejsze co medytacja nam może zabrać, co możemy puścić to nasze przywiązanie. Jeden z moich nauczycieli kiedyś powiedział, że często zachowujemy się tak jakbyśmy zrobili kupę a potem zamiast spuścić wodę. Pochylali się z czułością i przywiązaniem i szeptali czule “kupa..moja kupa..jak wspaniale śmierdzi. Moja..MOJA..MOJA!!!” Bez tego puszczania, tego uwolnienia się od przywiązań, wszystko jest daremne. Jest njuejdżowym bullshitem, duchowym materializmem i egoizmem, prowadzącym do jeszcze większego pomieszania.</p>
<p>Bo nie chodzi o żaden sukces, sławę, pieniądze,osiągnięcia, nawet duchowe. To są rzeczy kompletnie bez znaczenia i one w niczym nie pomagają. Wręcz przeciwnie. A im więcej tym gorzej. Nalepie jest  wyeliminować wszystko poza z czystym dążeniem do rozwijania współczucia i szczodrości. To są jedyne rzeczy które warto pielęgnować i jedyne które nam mogą pomóc.A wszystkie te sukcesy i tak dalej, wszystko inne niesie ze sobą truciznę i cierpienie. Bo jeżeli osiągasz sukces to boisz się, że go stracisz, kiedy bierzesz udział w światowej grze to zawsze przegrasz ostatecznie, choćby dlatego, że ta gra nie ma końca i zawsze  musisz walczyć by utrzymać się na jakimś wyimaginowanym szczycie. A na końcu gdy będziesz umierał, w niczym Ci to nie pomoże. Bo w końcu umrzesz. W końcu i to całkiem niedługo wszyscy umrzemy. I nie ma co udawać, ze jest inaczej, jak dziecko które zamyka oczy i mysi, ze wszystko znika. I nie warto marnować tych krótkich chwil jakie nam zostały na zabieganie o pierdoły.  Jedyne co warto to założyć zbroję uważności i poświęcić się  rozwijaniu tych dobrych skłonności, które tak jak mnie, mogą Cię doprowadzić tu i teraz, do bycia w Czystej Krainie. Czymkolwiek się ona dla Ciebie się okaże. I to jest właśnie so amazing.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fso-amazing%2F&amp;linkname=So%20amazing" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fso-amazing%2F&amp;linkname=So%20amazing" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fso-amazing%2F&amp;linkname=So%20amazing" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fso-amazing%2F&amp;linkname=So%20amazing" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fso-amazing%2F&amp;linkname=So%20amazing" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fso-amazing%2F&#038;title=So%20amazing" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/so-amazing/" data-a2a-title="So amazing"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
