<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ziemniaki &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/ziemniaki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2026 17:36:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Ziemniaki &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ziemniaczane sajgonki</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/ziemniaczane-sajgonki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Dec 2025 17:42:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/ziemniaczane-sajgonki/</guid>

					<description><![CDATA[Ziemniaczane sajgonki w papierze ryżowym — szybka, tania, roślinna przekąska. Z dobrze rozgniecionych ziemniaków i ciecierzycy. Smażone na głębokim oleju.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby miał być jeden obraz pokazujący jednocześnie Polaków i Niemców byłby to obraz przedstawiający ziemniaki. Co właściwie jest nieco dziwne, bo w obu tych krajach ziemniak zagościł na stołach od niedawna, mniej niż 200 lat temu.&nbsp;<br />
Zajął głównie miejsce kasz, trochę też chleba w roli dodatku węglowodanowego/skrobiowego do posiłku. Również na wigilii. Chociaż trudno mówić o tziemniakach, że to tradycyjne danie wigilijne.&nbsp;</p>
<p><strong>&nbsp;SKŁADNIKI:</strong><br />
200 g ugotowanych ziemniaków<br />
100 ugotowanej mocno cieciorki (lub z puszki)<br />
2 łyżki oleju lnianego<br />
sól wędzona<br />
papier ryżowy<br />
<strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Rozgniatamy dokładnie ziemniaki i cieciorkę, i mieszamy dokładnie z solą.<br />
Formujemy kilkucentymetrowej długości wałki i owijamy namoczonym papierem ryżowym<br />
Smażymy na głębokim oleju, mocno rozgrzanym<br />
Jeżeli chcecie możecie przed owinięciem do wewnętrznej strony papieru ryżowego położyć nori.<br />
Sól wędzona dodaje świetnego aromatu, ale jeżeli nie macie możecie użyć zwykłej i ewentualnie wędzoną paprykę.</p>
<p>Papier ryżowy jest łatwo dostępny nawet w supermarketach<br />
Przed użyciem papier ryżowy trzeba namoczyć, żeby zmiękł i nadawał sie do skręcania. Wygodny&nbsp;jest duży talerz obiadowy w którym mieści się cały arkusz<br />
Nalewamy wody i do minuty moczymy papier.<br />
Tu nie ma uniwersalnej zasady 34,23 sekundy.&nbsp;<br />
Papier powinien być na tyle miękki, żeby po namoczeniu łatwo dawał się zwijać i składać, ale nie na tyle, żeby się rozrywał.<br />
Jak cztery pierwsze nie wyjdą to gratulacje,&nbsp;że piąty wyszedł. Trochę przypomina skręcanie gołąbków trochę skręcanie burrito</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fziemniaczane-sajgonki%2F&amp;linkname=Ziemniaczane%20sajgonki" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fziemniaczane-sajgonki%2F&amp;linkname=Ziemniaczane%20sajgonki" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fziemniaczane-sajgonki%2F&amp;linkname=Ziemniaczane%20sajgonki" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fziemniaczane-sajgonki%2F&amp;linkname=Ziemniaczane%20sajgonki" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fziemniaczane-sajgonki%2F&amp;linkname=Ziemniaczane%20sajgonki" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fziemniaczane-sajgonki%2F&#038;title=Ziemniaczane%20sajgonki" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/ziemniaczane-sajgonki/" data-a2a-title="Ziemniaczane sajgonki"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ludowa roślinna Wigilia</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/ludowa-roslinna-wigilia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Nov 2025 09:13:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Wigilia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/ludowa-roslinna-wigilia/</guid>

					<description><![CDATA[Wegańska Wigilia jest bardziej polska niż myślisz. Chłopska kuchnia od wieków bezmięsna – to mit o pieczonej gęsi jest zachodni.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy można urządzić wegańską Wigilię? Jak najbardziej, jeszcze jak… I będzie ona bardzo w nurcie polskiej tradycji świątecznej. O wiele bardziej niż kopiowane z Zachodu wzorce kulinarne w postaci pieczonego drobiu na wieczerzy wigilijnej.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Jeżeli sięgniemy w głąb czasu, ale też w głąb społeczeństwa zobaczymy rzeczywistość kulinarną inną niż prezentowana w filmach czy to z Hollywood czy WFFiD. Chociaż problem którego ta sprawa dotyka nie jest li tylko kulinarny, ale dotyczy samych podstaw polityk historycznych.</strong></p>
<p>A te przez długie lata łączyło jedno-historia była historią najbogatszych rodów. Niedawno wpadła mi w ręce książka o początkach państwowości niemieckiej… i było to najgorsze rozczarowanie czytelnicze roku.</p>
<p>Książka była spisem na zasadzie -książę A sprzymierzył się z księciem B przeciwko księciowi C na co ten, mając poparcie papieża koronował się i sprzymierzył z królem D i wspólnie zaatakowali księcia E.</p>
<p>Zawsze kiedy coś takiego czytam, mam w głowie mieszczan, których miasta oblegano, chłopów którym armie zadeptywały zboże… a którzy w podręcznikach i filmach nie są prawie w ogóle obecni.</p>
<p>W czasach gdy chodziłem do szkoły na historii uczono o Uczcie u Wierzynka. Ale już nie tym, że wtedy do polski zawitała, bardzo popularna w okresie międzywojennym) orszada, ale ani słowa o tym, co jedli, jak żyli mieszczanie czy chłopi, czyli co najmniej 90% ludności. A było to w PRL, gdzie teoretycznie to historia ludowa powinna być eksponowana. &nbsp;</p>
<p>Niezrównany profesor Dumanowski, robiący wspaniałą robotę, przy przywracaniu najstarszych polskich przepisów i książek kucharski, ogranicza się siła rzeczy do kuchni 1%. Najstarsze spisane przepisy pochodzą z dworów magnackich i królewskich.</p>
<p>Jaka była kuchnia biedoty, czyli 90% społeczeństwa? Czy było coś takiego jak polska cuccina povera?</p>
<p>I tak i nie.&nbsp;</p>
<p>Nie ma żadnych źródeł pisanych na temat dań kuchni chłopskiej/ubogich. przepisy były przekazywane wyłącznie ustnie,</p>
<p>Co jest fascynujące w obliczu np. Wigilii czy innych świąt, na które dania Pani Domu przygotowywała z GŁOWY!</p>
<p>ja sobie notuję czy na papierze czy głosowo w tablecie dokładnie ilości ile czego i jak, a one to wszystko z GŁOWY… ja prdl… szacun! dla dawnych Pań Domu!</p>
<p>Ale wiele dań przetrwało w tradycjach rodzinnych i spisywanych od początków XX wieku zbiorach z przepisami na „oszczędna kuchnię”. Najstarsze z kolei potrawy, z czasów pierwszych Piastów udało się w przybliżeniu odtworzyć małżeństwu archeologów państwu Lisom.</p>
<p>Jest to kuchnia prawie całkowicie roślinna. Mięso chłopi czy biedni mieszczanie jedli rzadko. Powszechna dostępność mięsa i produktów mlecznych jest kwestia niespełna ostatnich stu lat.</p>
<p>W Polsce nastąpiła wraz z erą stołówek zakładowych i szkolnych i kotletów schabowego i mielonego w PRL. Nie inaczej było w większości krajów zachodniej hemisfery, czy tzw. krajów rozwiniętych. Okres powojenny w zachodniej Europie był czasem “kompromisu socjaldemokratycznego’, kiedy poziom życia klasy robotniczej uległ radykalnej poprawie. I wówczas robotnicy zaczęli jeść mięso, będące wręcz synonimem dobrobytu.&nbsp;</p>
<p>Ale właśnie w przepisach sprzed tego skoku mięsnego znajdziemy takie dania jak kotlet z kalafiora czy ziemniaków, fasoli czy takie dania jak groch z kapustą&nbsp;</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="dfYia5hRjZ"><p><a href="https://rudekitchen.pl/cicer-cum-caule/">Cicer cum caule</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Cicer cum caule” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/cicer-cum-caule/embed/#?secret=TqS3bYP6sy#?secret=dfYia5hRjZ" data-secret="dfYia5hRjZ" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p>&nbsp;tutaj moja wersja przepisu, takiego w sam raz na Wilijo. Groch z kapustą na bogato, ale postnie i ze składników jakie były w dawnych wiekach dostępne biedocie-kapusty, grzybów, suszonych owoców. Tak mogli jadać na Wilijo nasi chłopscy przodkowie.</p>
<p>Warto tu zwrócić uwagę, że jest to zupełnie inne danie, z innym rodowodem, niż bigos.</p>
<p>Bo o ile kapusta z grochem była typowym pożywieniem chłopskim (odświętnym!) to bigos pochodził ze stołów 1% i o ile groch z kapustą to danie albo roślinne, albo okraszone tylko skwarkami, to bigos w swoim rodowodzie był daniem z samego mięsa.</p>
<p>Ewentualnie z dodatkiem cebuli lub jabłek. Takie przepisy znajdziemy w najstarszej zachowanej polskiej książce kucharskiej „Compendium Ferculorum”z drugiej połowy XVII wieku, imć Czernieckiego, kuchmistrza na dworze księcia Aleksandra Michała Lubomirskiego. Dopiero później, gdy danie toi schodziło na drabinie społecznej, mięsa było w nim coraz mniej a zaczęła dominować kiszona kapusta, zastępując drogie cytrusy czy wino w zakwaszaniu potrawy.</p>
<p>Polska, ale właściwie każda Cuccina povera, kuchnia ludowa, kuchnia biedna to kuchnia może nie roślinna, ale z dominacją roślin i dziś byśmy chyba nazwali fleksitariańską. Tyle że z koniecznoścI. Na co dzień jarska, roślinna i z rzadka, od święta mięso.</p>
<p>I to mięso było często podawane np. w pierogach, tak żeby małą ilością mięsa najadła się cała rodzina. Albo wieś. Najważniejszym z cudów Św. Jacka było nakarmienie niewielką ilością mięsa całej wsi. Stąd zwanego jackiem z Pierogami. Pamiętam z dzieciństwa.</p>
<p><strong>Pierogi to doskonały przykład polskiego dania roślinnego, tradycyjnego, ludowego. Z olejem lnianym dla omasty. Na 90% pięćset lat temu twoi i moi przodkowie napierdalali takie pierogi z jednej misy cała rodziną.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>I to jest polska tradycyjna roślinna, a jakże wigilijna kuchnia.&nbsp;</strong></p>
<p>W wersji bardziej odświętnej, droższej, specjalnej.</p>
<p>Częścią kuchni wigilijnej są też dania, których się przy innych okazjach nie robi jak kutia.</p>
<p>U biedaków na wigilijnym stole nie było wymyślnych iluzji kulinarnych z ryb ani raczej w ogóle ryb.</p>
<p>Tu ważna kwestia tycząca się też dziczyzny. Lasy i rzeki były własnością, jak cały kraj, króla. Który nadawał je arystokracji szlachcie. I łapanie ryb czy polowanie, a niekiedy nawet zbieranie ziół w lesie, groziło karą główną. Czyli śmiercią za kradzież „pańskiego”&nbsp;</p>
<p>Były oczywiście miejsca i czasy, gdzie wyglądało to inaczej i tak bodajże Kraków dostał. Jeszcze przed któregoś z królów polski nadany, przywilej odławiania ryb przez mieszczan.&nbsp;</p>
<p>Oczywiście, choć też było to rzadkie, wieś mogła mieć jakiś swój strumień czy kawałek lasu, z którego czerpała, ale generalnie nie było możliwości uzupełnienia diety o zwierzęta dzikie i ryby. Również we Wilijo.&nbsp;</p>
<p>A przy ostrzejszych niż w zachodniej Europie regułach postu, jaki obowiązywały w Polsce ze stołu wykluczony było nie tylko mięso zwierząt lądowych, ale i pochodzące od niego produkty, czyli nabiał.</p>
<p>W praktyce tradycyjna ludowa Polska kuchnia wigilijna była kuchnią roślinną.&nbsp;</p>
<p>I tak jak w każdej innej tradycji nie ma sensu, żebyśmy się zamykali w tym, co było 200 czy 300 lat temu i nie tworzyli jej nowych, korzystających z obecnych technik i produktów interpretacji.</p>
<p>Kuchnia nie jest muzeum, kuchnia jest żywa tylko wtedy gdy zmienia się z każdym daniem, Chefem i kolejną Wigilią.</p>
<p>I z jednej strony nowoczesna, w 100% roślinna interpretacja kuchni wigilijnej, z drugiej jest powrotem do korzeni tej tradycji.</p>
<p>Tradycji o ogromnym niewykorzystanym potencjale nie tylko kulinarnym. Polska kuchnia wigilijna to wielka niewykorzystana Polska soft power.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;Jestem w stanie sobie wyobrazić takie hot spoty otwierane w okresie Bożego Narodzenia, na przykład na największych niemieckich Jarmarkach Bożonarodzeniowych.</p>
<p>Polecam na te stoiska moje przepisy.</p>
<p>Które się będą pojawiały przez najbliższe dwa tygodnie na tej stronie:</p>
<p>www.kolacja-wigilijna.pl</p>
<p>A tu możecie się dorzuć na składniki do opracowania tych przepisów</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="XUUQC03E67"><p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe/">Postaw mi wirtualna kawę (albo lunch)</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Postaw mi wirtualna kawę (albo lunch)” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe/embed/#?secret=a2X6l07gHv#?secret=XUUQC03E67" data-secret="XUUQC03E67" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&amp;linkname=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fludowa-roslinna-wigilia%2F&#038;title=Ludowa%20ro%C5%9Blinna%20Wigilia" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/ludowa-roslinna-wigilia/" data-a2a-title="Ludowa roślinna Wigilia"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TSP/TVP/weganina</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Nov 2024 10:33:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słownik Kulinarny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/</guid>

					<description><![CDATA[TVP – teksturowane białko sojowe. Tanie, długo się przechowuje, przyjmuje każdy smak. Jak gotować wegeninę żeby nie smakowała jak wata.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Weganina, czyli TVP texture vegetable protein. Do niedawna była dostępna na rynku tylko. TSP, czyli &#8222;texstur soya protein&#8221;, proteina sojowa. To te wszystkie produkty typu suche kotlety sojowe (zwane pieszczotliwie kotletami z trocin), kawałki, granulat, steki-duże, prostokątne kotlety, mające włókienną teksturę. Produkty z TSP miały swój czas, przynajmniej w Polsce, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy były właściwie jedynym produktem wegańskim/wegetariańskim dostępnym na rynku, nawet tofu wtedy nie można było w Polsce kupić.</strong></p>
<p>Dla młodych brzmi jak film grozy. Ale tu ciekawostka: przez pewien czas był dostępny i to zwykły sklepach spożywczych, olej palmowy, w cenie najtańszego tłuszczu do smażenia. Używałem go wówczas do robienia wege smalcu, smażąc z cebulką, jabłko i dodając przyprawy. Ostatnie lata to trochę powrót TVP, przynajmniej w Niemczech.</p>
<p>Na fali popularności diety roślinnej, fleksitariańskiej i poszukiwania nowej żywności, bardziej zrównoważonej i przyjaznej dla środowiska. W Niemczech prócz sojowiny używam produktów z białka grochu i słonecznika Warto wspomnieć, jak powstaje TVP. Ten opracowany 60 lat temu produkt doskonale wpisuje się w popularne obecnie idee czy mody na zrównoważenie i zero waste.</p>
<p>Bo to produkt powstający z odpadków. Z resztek, tak zwanych wytłoczyn po produkcji oleju. Wytłoczony przepuszcza się przez specjalne dysze pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. W procesie zwanym ekstruzją. Dzięki któremu uzyskują one taką gąbczastą teksturę. Proces został opracowany przez technologów firmy Archer Daniels Midland, co ciekawe w inicjatywy rządu USA, który poszukiwał alternatywnych źródeł taniego białka. W 1971 roku TVP zostało zresztą zaackeptowane przez rząd jako składnik posiłków w szkołach.</p>
<p><strong>Jak przygotować weganinę?</strong> Według instrukcji na opakowaniu. Zagotować, odstawić, odsączyć. Ale dzięki takiemu przygotowaniu kotle„kotlety z trocin”wdzięczną nazwę “kotlety z trocin”. Musimy nadać smak przez odpowiednie przyprawianie płynu, w którym gotujemy weganinę.</p>
<p>Często instrukcje zalecają bulion. Dobrze jest użyć bulionu, ale nie on jest tu kluczem. Kluczem jest odpowiednie doprawienie. Z reguły robię w ten sposób, że zagotowuję w wodzi z dodatkiem sosu sojowego, cremo balsamico i ewentualnie przypraw. Najczęściej używam mojego autorskiego Magical Mystery Mix (nie, nie lubię Bitelsów). ale to możecie przyprawiać już tylko w dalszym procesie obróbki.</p>
<p>Jak i czym przyprawiać.</p>
<p>1) przyprawami takimi jak do mięsa. To, co większość ludzi uważa za smak mięsa, pochodzi tak naprawdę z dodawanych do niego przypraw i procesu obróbki.</p>
<p>2) Co wam przyjdzie do głowy. TSP jest produktem bardzo plastycznym smakowo i można je pokierować w rożnym kierunku. Np. użyć limonki i zmielonego curry (liści rośliny o tej nazwie a nie mieszanki pseudo indyjskiej) albo bardziej klasycznie dodać glonów dla uzyskania smaku „morskiego”</p>
<p><strong>Umami</strong> Sos sojowy jest źródłem umami, piątego smaku, decydującego, że coś nam smakuje. W dużym uproszczeniu. Samo słowo umami można przetłumaczyć jako pyszne, pełne, tłuste. Ja lubię nazywać ten smak mięsnym, choć ortodoksyjni weganie pewnie mnie za to będą chcieli ukrzyżować.</p>
<p>Problem jest taki, że w produktach roślinnych umami praktycznie nie występuje. Dlatego trzeba sięgać po takie produkty jak sosy sojowe, które zawierają umami powstające w procesie fermentacji. Innymi, dobrymi źródłami umami są na przykład sos śliwkowo-sojowy Hoisin (zawiera cukier, co jest ważne dla drugiej ważnej składowej smakowitości weganiny) sos Worcestershire czy marmite</p>
<p>Umami zostało odkryte i nazwane na początku dwudziestego wieku przez japońskiego chemika Kikunae I„Umami”amo słowo “Umami” zostało przez Ikedę utworzone od „umai” (うまい) „pyszny”.</p>
<p>Brak umami jest jedną z głównych przyczyn (obok braku białka), dla których wiele osób po zjedzeniu posiłku wegetariańskiego czy wegańskiego stwierdza, całkiem słusznie zresztą zazwyczaj, „ja się bez mięsa nie najem”.</p>
<p>Za smak umami odpowiada glutaminian, Powszechnie występujący w mięsie, a w bardzo niewielu produktach roślinnych.</p>
<p>Umami dostarczą np., szparagi. Zdrewniałe końcówki zielonych szparagów zamrażajcie i używajcie potem na przykład do bulionu i pomidory. Eksplozją umami są suszone pomidory i olej z suszonych pomidorów. Umami zawarte jest też w produktach kiszonych. Czyli we wszystkich dobrych, naturalnych jogurtach. We wszystkich kiszonkach. Czy jest to polsko/niemiecka kiszona kapusta/sauerkraut czy koreańskie kimchi.</p>
<p>Kiszonki to w ogóle fenomenalny temat. Polecam każdemu kisić. Wymaga to trochę nauki i dla mnie to jest cały czas też nowy temat, którego się uczę, więc pewnie za jakiś czas wjadą przepisy na kiszonki. Umami jest kluczowe, jeżeli chcecie, żeby goście powiedzieli ZAJEBISTE. I jest też ważne, jeżeli mówimy o jedzeniu emocjonalnym, rekreacyjnym takim, które ma dostarczać przyjemności, regulować emocje.</p>
<p>Zjedzenie, na przykład dobrej pieczeni, dostarcza pewnego poziomu przyjemności i to jest w dużej mierze uwarunkowane fizjologią naszego mózgu, który tak, a nie inaczej reaguje na określone składniki, w tym, co jemy, na przykład cukier czy glutaminian.</p>
<p>W uproszczeniu dzieje się tak, bo kiedyś pokarmy zawierające te składniki, zwiększały naszą szansę na przetrwanie. Jak wysokokaloryczny cukier w czasach ciągłego i powszechnego niedoboru kalorii (czyli z historycznego punktu widzenia, przez praktycznie cały czas istnienia człowieka). I usuwając mięso z jadłospisu, usuwając mięso z dania, usuwając mięso z przepisu trzeba o tym pamiętać. I gotować takie dania, żeby dostarczyły przynajmniej tego samego, efektu, tego samego poziomu przyjemności.</p>
<p>Nie musi to być, nie ma potrzeby, żeby był to konkretny smak, konkretnego rodzaju mięsa czy konkretnego dania. Raczej chodzi o to by zastępować produkty zwierzęca podobnymi smakami „mięsnymi”, „serowymi”, „jajecznymi” czy „rybnymi”. Umami to podstawa uzyskania smaku „mięsnego” Ciekawym przykładem są flaczki z boczniaków. W Polsce temat nudny do wyrzygania. No, chyba każdy to już robił lata temu. Wyjechałem z Polski 5 lat temu i już wtedy był to temat ograny i zgrany Ale teraz Jestem w Niemczech i tu w ogóle nie ma tego skojarzenia, ponieważ nie ma…, takiego dania jak flaczki. Dania bardzo ludowego i tradycyjnego, trochę w Polsce też comford foodowego, bo wraz z bogaceniem społeczeństwa prawie zniknęły z jadłospisu i mojemu pokoleniu kojarzą się najbardziej z kuchnia dzieciństwa, z tym, co robiła mama albo babcia na wsi.</p>
<p>W Polsce każdy miał babcię na wsi. Przed drugą wojną światową 3/4 polskiej polskiej ludności mieszkało na wsi, a wielka przeprowadzka do miast rozpoczęła się w latach 40/50 wraz z wielkimi budowlami socjalizmu. Wyruszyli głównie młodzi mężczyźni. Starsze pokolenie zostało na wsi. I wycieczki do tego starszego pokolenia sam jeszcze pamiętam z dzieciństwa w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych. I to co babcie wtedy gotowały. Niemcy takiego skojarzenia z flaczkami z boczniaków oczywiście nie mają. Dla nich jest to po prostu jakaś zupa. Nie jest istotne, że udaje ona danie oryginalnie mięsne, że jest pewną skromną, ale iluzją kulinarną.</p>
<p><strong>Reakcje Maillarda</strong> Drugim ważnym czynnikiem są reakcje Maillarda. W uproszczeniu są to reakcje, które zachodzą, zwłaszcza podczas smażenia i pieczenia, które odpowiadają za te wszystkie pyszne smażeniowe i pieczeniowe smaki i tekstury. Za chrupiącą skórkę, na chlebie, na pieczeni na kotlecie, za zajebisty aromat sosu pieczeniowego.</p>
<p>Zachodzą tym szybciej, im wyższa jest temperatura. Prócz temperatury potrzebna są białka i cukry. Czyli potrzebujemy do weganiny dodać czegoś, mówiąc najprościej co będzie zawierać cukry Możemy na przykład posłużyć się owocami. W kuchni staropolskiej bardzo popularne były owoce w daniach wytrawnych, zwłaszcza jabłka a u bogatych figi, cytrusy. Dobrym dodatkiem są tez soki owocowe</p>
<p>Dobrym składnikiem będzie cremo balsamico dodający dodatkowo aromatów z octu, sojowo-sliwkowy, słodki sos hoisin, syrop z agawy czy inny, czy po prostu łyżeczka cukru. Ja od jakiegoś czasu używam duo indonezyjskiego, słodkiego sosu sojowego Ketjab Manis.</p>
<p><strong>Co ważne-odpadają wszelkie słodziki typu stewia, xylitol czy aspartam.</strong></p>
<p>Dlatego jak wspominałem wyżej dodaję do wody, w której gotuję weganinę cremo balsamico i odstawiam na co najmniej kilka godzin, żeby już w tym czasie zachodziły i nadawały głębi smaku reakcje Maillarda. Reakcje Maillarda zachodzą nie tylko podczas smażenia, pieczenia, gotowania, ale też podczas różnego rodzaju maceracji czy przegryzanie się składników sałatki. Z tym, że im jest niższa temperatura, tym zachodzą one wolniej. Dlatego sens ma długie macerowanie, marynowanie itp.</p>
<p>Praktycznie dobrze jest przygotować TSP wieczorem, na następny dzień. Dobrze jest też przygotować TSP na kilka dni. Wystudzoną weganinę przekładamy wraz z zalewą do pojemnika i trzymamy w lodówce. Pojemnika, rzecz jasna, plastikowego.</p>
<p>Bo histeria o tym, że zero plastiku w kuchni, jest głupia jak większość tego typu histerii i religii. Nie ma bezpieczniejszego i wygodniejszego materiału do użycia w kuchni. Jeżeli przechowujemy produkty przez kilka, kilkanaście dni, nie ma ryzyka przejścia do nich mikroplastiku. Plastik jest w przeciwieństwie do szkła bezpieczny. I nie reaguje z żywnością.</p>
<p>Pamiętajcie, żeby używać plastików, które mają oznaczenie, że są przeznaczone do kontaktu z żywnością. Według moich doświadczeń, taką weganine, możecie przechowywać w lodówce około tygodnia. Sprawdzajcie oczywiście organoleptycznie jaki jest jej stan. Pamiętajcie, żeby lodówkę, nawet jeżeli jest samo rozważająca, regularnie myć, dbać, żeby nie było produktów psujących się, pleśniejących. Jeżeli takie się pojawiają, to zaraz je usuwać. Dzięki temu produkty w lodówce, która będzie bezpieczna mikrobiologicznie, będą się mniej psuły.</p>
<p><strong>Jak przyrządzać weganine.</strong></p>
<p>Jak tylko ci się zamarzy, co tylko ci przyjdzie do głowy.</p>
<p>Najprościej: to, co robisz się z czerwonego mięsa możesz zrobić z weganiny TVP Takim bardzo prostym i łatwym do przygotowania z tego, co mamy w lodówce czy spiżarce (o ile ktoś w tych zdegenerowanych czasach dań gotowych i diety pudełkowej ma spiżarkę) jest weganina z patelni jaką sam sobie robię, gdy nie mam za bardzo pomysłu ani produktów. Właściwie to nie jest jedno danie jest sposób przyrządzania. Tak jak gulasz, stew czy eintopf mogą mieć bardzo różne składniki i przepisy a sednem jest sposób przyrządzenia. który nie jest żadnym novum ani aj waj, w podobny sposób, od kiedy są patelni ludzie przyrządzają sobie mięso.</p>
<p>Istotną różnicą jest to, że mięso zawiera umami, którego przy użyciu weganiny musimy dodać. Przygotowaną wcześniej weganinę lekko odsączamy i wrzucamy na patelnię z mocno rozgrzanym olejem/oliwą.</p>
<p>Albo wyjmujemy z zalewy i marynujemy w gęstym sosie ze składników dodających smaku umami i Maillarda.</p>
<p>Czyli oczywiście „mięsne” przyprawy jak na przykład jałowiec i gałka muszkatołowa (must be, jeżeli chcemy zrobić coś w stylu tradycyjnych zachodnich dań mięsnych)</p>
<p>Do dania na zdjęciu marynatę zrobiłem z sosu sojowego, cremo balsamico, pasty paprykowej (koncentrat pomidorowy albo passata są tez bardzo dobre) z dodatkiem musztardy, goździków, cynamonu (w Europie się raczej obecnie nie stosuje za bardzo cynamonu w potrawach wytrawnych, jak to kiedyś robiono często i do dziś jest praktykowane np. na Bliskim Wschodzie), kuminu i wędzonej papryki</p>
<p>Wędzona papryka to super składnik, jeden z najlepszych, jeśli chodzi o danie roślinne, gdy chcemy uzyskać „mięsny” smak i aromat.</p>
<p>Istotne jest, żeby marynata była gęsta, tak żeby nam oblepiała kawałki i po wrzuceniu na patelnie zasmażała się na TSP. Ważne-mocno rozgrzany olej i wrzucanie stopniowo, nie wszystko na raz, żeby nie obniżyć temperatury tłuszczu. Bo wtedy nam się będzie gotować, a nie smażyć. A chodzi o to, żeby zasmażyło się się z zewnątrz mając soczyste wnętrze. `</p>
<p>Jeżeli nie daliśmy marynaty o smażymy weganinę tylko namoczoną to kiedy już się trochę zasmaży, dodajemy np. sos sojowy i cremo balsamico i smażymy dalej kilka minut na małym ogniu mieszając, tak, żeby rozprowadzić dodatki aż się cały płyn zredukuje.</p>
<p>Dodajemy co mamy, w znaczeniu warzywa.</p>
<p>W daniu na zdjęciu była to papryka i cebula. Cebula bardzo częstym składnikiem takich dan, podsmażona świetnie podbija smak dania. Warzywa smażymy z weganiną albo przykrywamy i dusimy na małym ogniu. Jeżeli używacie w kilku rodzajów warzyw, a pasują bardzo rożne, świetna jest na przykład marchewka pokrojona w cienkie plasterki albo słupki, to warto żęłyście zadbali o kolejności i zaczynali od tych warzyw, które się dłużej gotują. Podajemy z jakimś dodatkiem węglowodanów nowym. Ta akurat podałem z ryżem, ale jak najbardziej ziemniaki i kaszę, nawet makaron są okej. I do tego dania i oczywiście jakaś suróweczka ze świeżych kiszonych, sezonowych warzyw.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&#038;title=TSP%2FTVP%2Fweganina" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/" data-a2a-title="TSP/TVP/weganina"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto nie pracował w gastro ten tej radości nie pozna.</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pierwszy-obiad/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Oct 2024 12:49:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia Chefa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/pierwszy-obiad/</guid>

					<description><![CDATA[Chleb bez wyrabiania – overnight. Noc w lodówce, rano gorący bochenek. Metoda dla tych którzy nie mają czasu ani cierpliwości do klasycznego wyrabiania.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jaką jest pierwszy od kilku dni obiad! I to w postaci ulubionego dania.</p>
<p>W gastro cały czas masz do czynienia z jedzeniem, jesteś przebodźcowany jedzeniem, przez co bardzo często nie tylko nie masz czasu, ale też nie jesteś głodny pracując w kuchni.</p>
<p>No, u mnie jeszcze dochodzi do pięknego zjawiska synergii tego z zaburzeniami odżywiania związanymi z depresją.</p>
<p>Dla mózgu jest to trochę tak, jakbym w pracy cały czas jadł, tym bardziej że każdego dania trzeba spróbować i to zazwyczaj kilka razy. I na sama myśl o jedzeniu reaguje niemal obrzydzeniem, prawie że odruchem wymiotnym. Co jest zdrowym odruchem po całym dniu spędzonym na jedzeniu, a tak odbiera moją pracę mózg. Dodatkowo organizm jest pełen sprzecznych sygnałów, bo według układu trawiennego czy mięśni jestem od 5 rano na głodno a według mózgu od 5 rano cały czas sie obżeram.</p>
<p>Ciekawe jak taka sprzeczność informacji, właściwie rodzaj dysonansu poznawczego wpływa, zwłaszcza w dłuższym czasie, na psychikę kucharzy… no, na pewno to nie ułatwia sobie radzenie ze stresem i w ogóle ze sobą w tej robocie.</p>
<p>I jak działa to w drugą stronę? Jak zadbanie o odpowiednie odżywianie przy tej robocie pomaga nie tylko na poziomie fizycznym, ale i psychicznym.</p>
<p>To jest pytanie do dietetyków, specjalistów medycyny odżywiania i stylu życia jak profesor Ewa Stachowska, a nie do prostego kuchty.</p>
<p>Ale, na ile mam pojęcie, to choćby samo to jak stan mikrobioty jelitowej pozostaje w sprzężeniu zwrotnym z psychiką i jak dzięki temu kimchi (w uproszczeniu) pomaga w depresji i na stres, pokazuje, że tak. Że zadbanie o odpowiednią dietę ma znaczenie dla tego jak znosimy psychicznie stres w pracy. A kuchnia to miejsce stresujące jak chuj.</p>
<p>Co to znaczy odpowiednia dieta? To znaczy dieta zbilansowana albo zrównoważona. To dieta, która dostarcza nam w odpowiednich ilościach i proporcjach potrzebnych makro i mikroskładników.</p>
<p>Pytanie, jak to osiągnąć nie będąc dietetykiem i nie spędzając przy tworzeniu dania godzin nad książką o dietetyce i licząc makro i mikro składniki.</p>
<p>Odpowiedź jest bardzo prosta: tworząc urozmaicone dania, zawierające dużo różnorodnych, prozdrowotnych składników. To jest dieta w której produkty odzwierzęce, jeżeli występują, są bardzo mocno ograniczone i generalnie wyeliminowane są tłuszcze nasycone, czyli np. smalec czy masło.</p>
<p>Moje ulubione obecnie danie jest doskonałym przykładem takiej diety. To danie to oczywiście burrito. Udało mi się znaleźć ostatnio w internecie, „Dürüm tortille”. Duże 30 centymetrów, czyli wielkości dużej pity do falafela, albo typowej tortilli meksykańskiej. Wbrew nazwie pod jaką są sprzedawane to raczej jest placek do Donera, czyli kebaba..</p>
<p>I jest doskonale do robienia sobie resztkowego burrito jakie jest obecnie moim ulubionym daniem obiadowym. Nie tylko obiadowym. I które jest znakomitym przykładem zrównoważonej, urozmaiconej diety. </p>
<p>I doskonały „obiad pracowniczy”.</p>
<p>Tutaj poszła weganina jaka został z obiadu dla gości, przede wszystkim tofu. Ryż, też z resztki która została. Fasola czerwona, akurat to specjalnie kupuję, mam zawsze w puszkach. Dla mnie obok ryżu podstawowy i najważniejszy składnik który musi być w burrito prawie zawsze. Prawie, bo np. burrito ze smażonymi ziemniakami i kiszoną kapustą jest zajebiste, a nie ma ani ryżu, ani fasoli. Za to jest doskonałym przykładem „marksizmu kulinarnego”</p>
<p>Trzeci podstawowy składnik to sałata, najlepiej mix sałat. Też zawsze zostaje pare liści z tego, co podaję, tak akurat na burrito.</p>
<p>Do tego pokroiłem pomidora, kolendra sok z limonki, sól.</p>
<p>Układamy na placku i zawijamy</p>
<p>Tutaj krótki film instruktażowy</p>
<p><iframe title="Sztuka kręcenia buritto" width="900" height="506" src="https://www.youtube.com/embed/BuIXEWjHgKo?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>I możemy jeść od razu albo jak lubię, w jakiś sposób tego kanapka opiec, zapiec, zgrillować.</p>
<p>W domowych warunkach, sam tak też robię, wystarczy dobra SUCHA patelnia. Opiekamy obracając. Jak widać lubię naprawdę mocno spieczone.</p>
<p>W folijkę aluminiowa zawijamy i łapczywie pożeramy.</p>
<p>I oczywiście sos. Sos podajemy osobno i jemy nakładając na końcówkę. </p>
<p>Buritta. Nie że ten… jakby to był ostry meksykański to by bardzo piekło.</p>
<p>Tak jak punkrock nie jest punkrockiem, jeśli nikogo nie wqrwia, tak burirto nie jest burritem, jeżeli nie towarzyszy mu dobry sos.</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&amp;linkname=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-obiad%2F&#038;title=Kto%20nie%20pracowa%C5%82%20w%20gastro%20ten%20tej%20rado%C5%9Bci%20nie%20pozna." data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pierwszy-obiad/" data-a2a-title="Kto nie pracował w gastro ten tej radości nie pozna."></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Media kłamią! Wszystkie? Prawie</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/media-klamia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Apr 2024 14:43:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/media-klamia/</guid>

					<description><![CDATA[Gotowanie z dziećmi – kiedy ma sens. Co mogą robić w kuchni małe dzieci, co większe i dlaczego robienie bałaganu jest częścią nauki.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Media kłamią! Wszystkie? Prawie. Jest grupa mediów które mówią jak jest.</p>
<p><strong>„Meghan Markle wprowadza własną linię dżemów”. A tak… coś wcześniej już czytałem o tych dżemach. Ale kto to jest Meghan Markle?</strong></p>
<p>Dzień zaczynam od wieczornych wiadomości. To znaczy, zaczynam od toalety. I oczywiście zrobienia kawy. Nie, że jednocześnie.</p>
<p>Ale zaraz potem siadam przy laptopie i włączam wieczorne wiadomości ze świata. W streamingu oczywiście. </p>
<p> Będąc Polakiem mieszkającym w Niemczech i pracującym w międzynarodowym, międzykontynentalnym wręcz środowisku mogę patrzeć na różne wydarzenia z kilku punktów naraz. I obserwować jak np. o Niemczech, kraju za miedzą informują polskie media. I vice versa. i mam regularnie what the fuck!</p>
<p>I to skłania do refleksji na tym jak działają media, skąd czerpią informacje. </p>
<p> Jeżeli dziennikarz np. z USA potrzebuje komentarza o sytuacji na w Polsce, to, kogo poprosi o komentarz? Nie poprosi przypadkowej osoby jakiegoś noł nejma kucharza czy kierowcę autobusu.</p>
<p>Choć w niektórych sprawach, dobrze by było, gdyby pytano kucharzy, cieśli, ludzi, którzy po prostu daną dziedziną się zajmują, praktykują.</p>
<p>Poprosi dziennikarza, publicystę, zawodowego komentatora/eksperta. Tylko problem jest taki, że, ten dziennikarz, ten publicysta ma poglądy. I to na każdy temat.</p>
<p>Europejskie protesty rolników zaczęły się w zeszłym roku od moich sąsiadów, od ludzi, których spotykam jak idę na spacer czy jadę do miasteczka i kolejny raz w mediach ci sami eksperci od wszystkiego, profesorowie z wielkich miast tłumaczyli o co chodzi chłopom z Dolnej Saksonii. Myślę, że ci chłopi byliby zaskoczeni…</p>
<p> I dlatego zaraz po wieczornych wiadomościach ze świata włączam poranne wiadomości dla rolników. I newslettery. Branżowe newslettery. Z informacjami o cenach skupu ziemniaków i zbiorach kakao. Od serwisów dla gospodyń domowych poprzez wiadomości gastronomiczne, po naukowy biuletyn badań nad żywnością i raporty z rynku hurtowego produkcji rolnej.</p>
<p><strong>I to jest ostatnia oaza dziennikarstwa. Rzetelnej roboty informacyjnej.</strong></p>
<p>Nie bez znaczenia są oczywiście reklamodawcy. Inaczej-nie bez …czenia jest to&#8230; Inaczej: kluczowe znaczenie ma to, że treści w mediach są środkiem do pozyskania jak największej ilości pieniędzy od reklamodawców. </p>
<p>Tu oczywiście jest kwestia finansowania i formy prawnej mediów. Tego że stały się biznesem jak każdy inny. A celem biznesu jest generowanie zysków. Celem dziennikarstwa rzetelne informowanie.</p>
<p>Nie ma tutaj żadnego spisku, tak jak nie ma spisku big pharmy. Jest Gordon Gecko powtarzający “greed is good” i liczący zyski akcjonariusze. Są różne cele. Jeżeli biznesowo jest korzystne uzależnić USA od fentanylu to jest to racjonalna decyzja biznesowa a nie żaden spisek. Tu nawet nie potrzeba analizy marksistowskiej wystarczy świadomość tego jak działa rynek. </p>
<p>Media branżowe są specyficzną niszą. Bo oczywiście media branżowe zarabiają i utrzymując się na pewno w co najmniej znacznym stopniu z reklam. Reklam kierowanych do ludzi z branży. Fachowo to się chyba nazywa „segmentacja rynku”.</p>
<p>Dlaczego czytam, oglądam media branżowe? Bo wykorzystam ich informacje w praktyce. Że zaoszczędzę pieniądze kupując zapas kakao na rok, po tym jak dowiedziałem się, że cena kakao zaczyna rosnąc z powodu dramatycznie małych zbiorów. Kakao to jeden z wielu produktów, których zbiory są coraz mniejsze z powodu zmian klimatycznych. Ale o tym, że tak się dzieje dowiecie się tylko z mediów branżowych. </p>
<p>Jeżeli te media nie będą podawały takich informacji, tylko jakieś pierdolenie inteligentów na każdy temat o niczym albo zachwycały się piękną pogodą, która oznacza nieurodzaj i wysokie ceny to profesjonaliści z branży nie będą ich oglądać ani czytać.</p>
<p>A jak widać po ostatnich protestach rolników, to jak podadzą fałszywe informacje np. o dotacjach to jak się chłop wkurwi to weźmie kosę (albo kombajn) i pojedzie pod redakcje wylać gnojówkę.</p>
<p>Politycy w dużych mediach mogą pleść bzdury na temat Zielonego Ładu. Ale w programie dla rolników jest wprost o tym, co zresztą rolnicy widzą. Zmiany klimatu to kolejne klęski dla rolnictwa. Jak w tym roku, kiedy z powody wczesnej wiosny wszystko zakwitło miesiąc wcześniej i obecne przymrozki wymrażają kwiaty.</p>
<p>Bo to są też jedyne media gdzie dostajemy wiadomości. Komentarz jest ograniczony do minimum, a dziennikarz jest niewidoczny, schowany za tym, co przekazuje. </p>
<p>Takiego podejścia uczyła mnie moja Naczelna, kiedy w latach 90. przez chwilę zajmowałem się zawodowo dziennikarstwem w lokalnym tygodniku na Śląsku.</p>
<p>Dziennikarz nie ma poglądów, dziennikarz jest niewidoczny a komentarz jest wyraźnie oddzielony od prezentacji faktów. Dzisiaj nie ma już faktów są tylko poglądy. I komentarze do komentarzy o poglądach.</p>
<p>Zauważyliście jak wiele miejsca w mediach zajmują media? Mówienie o tym, co powiedziano w innym medium. W ujęciu Korzybskiego tworzą mapy map, mapy coraz wyższego rzędu. Symulakrum medialne.</p>
<p>W mediach branżowych nie można sprzedawać symulakrum, bo każda wiadomość jest zaraz weryfikowana przez odbiorców. Tak jak nie mogę ściemnić jaka pyszna zrobiłem pomidorową a podać breje o smaku starej ścierki. Goście to z pierwszą łyżką zweryfikują.</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmedia-klamia%2F&amp;linkname=Media%20k%C5%82ami%C4%85%21%20Wszystkie%3F%20Prawie" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmedia-klamia%2F&amp;linkname=Media%20k%C5%82ami%C4%85%21%20Wszystkie%3F%20Prawie" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmedia-klamia%2F&amp;linkname=Media%20k%C5%82ami%C4%85%21%20Wszystkie%3F%20Prawie" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmedia-klamia%2F&amp;linkname=Media%20k%C5%82ami%C4%85%21%20Wszystkie%3F%20Prawie" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmedia-klamia%2F&amp;linkname=Media%20k%C5%82ami%C4%85%21%20Wszystkie%3F%20Prawie" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmedia-klamia%2F&#038;title=Media%20k%C5%82ami%C4%85%21%20Wszystkie%3F%20Prawie" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/media-klamia/" data-a2a-title="Media kłamią! Wszystkie? Prawie"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Burger marchewkowy</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/burger-marchewkowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Apr 2024 06:54:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/burger-marchewkowy/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia przez okno – foodie podróże po Europie. Co jeść w Hamburgu, Lizbonie, Berlinie bez turystycznych pułapek. Gdzie jedzą ci którzy tam mieszkają.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jakąś premią od losu jest, że nigdy nie byłem fanem ani słodzonych napojów gazowanych, ani tych straszliwe słodkich Marsów, Twiksów, Pigsów czy jak się to brązowe coś z syropem kukurydzianym i dodatkami, ulepszaczami itp. nazywa.</p>
<p>Podobnie fast foodu. Tych wszystkich zapiekanek, hot dogów, burgerów. Ani nawet pizzy. I tych fanów nawet tak nie za bardzo rozumiałem i tak w ogóle patrzyłem na to jak na… serio uważasz, że burger z frytkami to najlepsze co można zjeść? </p>
<p></strong> Więc jak odstawiłem produkty odzwierzęce, ani mi nie brakowało takich produktów ani nie szukałem za bardzo wegańskiego fast food (no poza falafelem, ale libański, podkreślam LIBAŃSKI falafel to król wszechkuchni)</p>
<p> Ani mi nie brakowało za bardzo, ani nie czułem potrzeby konsumpcji. Różne burgery roślinne, wchodzące na rynek, jadłem, żeby przetestować.</p>
<p>Trochę to taki mój zawodowy odruch, a trochę charakter, żeby ciągle próbować czegoś nowego. Nie tylko w kuchni… zaskoczyłoby was jakie zastosowania może mieć pilot do telewizora…</p>
<p>Sławnego Beyond Burgera pierwszy raz jadłem w Hamburgu w 2019 roku, w Vincent Vegan. Takie miałem… no jak ktoś lubi fast food to spoko. Dla mnie żadne aj waj.</p>
<p>Bardziej nawet smakują mi kraftowe burgery roślinne, robione według własnej receptury lokalu, chociaż raczej to nie jest mój pierwszy wybór jak mam jeść na mieście. Ale w takim Nieinaczej w Katowicach i Veganbar w Bremen chętnie bym zjadł jeszcze raz.</p>
<p><strong>Na razie wymyśliłem własnego burgera, racz waść zjeść</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>300 g marchewki</p>
<p>puszka cieciorki (lub analogiczna ilość cieciorki ugotowanej)</p>
<p>50 g łuskanego ziarna konopi</p>
<p>50 g oleju</p>
<p>50 g płatków owsianych</p>
<p>1/4 łyżeczki kuminu</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>mielony pieprz</p>
<p>mielony czosnek</p>
<p>100 g suszonych pomidorów z oleju (osączonych)</p>
<p>60 g musztardy figowej (lub innej słodkiej)</p>
<p>3-4 łyżki maki ziemniaczanej</p>
<p>2 łyżki zmielonego siemienia lnianego lub chia</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Marchewkę ścieramy na tarce, na grubych oczkach.</p>
<p>Zmielone siemię lniane zalewamy kilkoma łyżkami gorącej wody, mieszamy i zostawiamy do spęcznienia na kilka minut.</p>
<p>Cieciorkę odsączamy (aqua fabę można wykorzystać do zrobienia majonezu) i razem z pomidorami olejem i przyprawami mielimy np.  w food procesorze</p>
<p>Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy</p>
<p>Odstawiamy na pół godziny</p>
<p>Formujemy okrągłe burgery np. ringiem do pierogów i pieczemy w piekarniku rozgrzanym na 200 stopni przez około 20 minut.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Burger to produkt, do którego można włożyć właściwie wszystko, byle dobrze zmielić i skleić.</p>
<p>Kluczowe jest w przypadku roślinnych burgerów użycie składników, które będą całość “sklejać’. W klasycznych mięsnych burgerach samo mięso w procesie pieczenia uzyskuje odpowiednią sklejoną konsystencję, dodatkowo działają używane często jajka.</p>
<p>Tutaj takie składniki jak siemię lniane, cieciorka, mąka ziemniaczana, kasza jaglana, płatki owsiane/mąka owsiana są składnikami klejącymi.</p>
<p>Ważne jest też, aby pamiętać, że burgery dostarczają białka i roślinne burgery oprzeć o składniki bogate w białko. Strączki, tofu, seitan, konopie, orzechy to przykładowe składniki z dużą ilością białka.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Burgery warto zrobić w większej ilości i po upieczeniu zamrozić. I wcale to oczywiście nie muszą być burgery. Można je uformować w coś bardziej jak kotlet mielony czy rodzaj klopsika.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy prosto z pieca lub odsmażone na małym ogniu i małej ilości oleju, pod przykryciem. </p>
<p>Jak typowy burger w bułce ze świeżymi i kiszonymi warzywami i sosem, lub jako danie obiadowe. </p>
<p>Z jakimiś węglowodanami i surówką.</p>
<p>U mnie to surówka z białej kapusty i kluski kładzione z mąki pszennej z polentą.</p>
<p>Moje dzieciństwo było czasem przede wszystkim, kiedy zaczęła się moja choroba. Tak mniej więcej w wieku osiem, dziewięć lat miałem objawy nerwicy, a prawdopodobnie była to depresja dziecięca. Może nerwica, która się rozwinęła w depresję? Więc nie był to zbyt radosny okres. A ponieważ miałem też lęki społeczne, to nie był to też czas budowania dobrych relacji z rówieśnikami. Wręcz przeciwnie. Moją super mocą jest tworzenie maksymalnie toksycznych relacji.</p>
<p>Ale jedna rzecz była, powiedzieć, że dobra to nic nie powiedzieć, w moim dzieciństwie. I której prawdopodobnie zawdzięczam to, że ani słodzona woda z bąbelkami, ani syrop kukurydziany o smaku identycznym z naturalnym mnie nie pociągają. I która wytrenowała mój system odpornościowy i dzięki której, poza depresją praktycznie nie choruję.</p>
<p>Fenomen ogródków działkowych, czy jak nazywało się to w czasach mojego dzieciństwa „pracowniczych ogrodów działkowych”, XIX wieczna inicjatywa, skierowana na wsparcie biednych, zazwyczaj robotniczych rodzin w Niemczech, a zaraz potem w Polsce.</p>
<p>Te dwa kraje są działkowym fenomenem.  Niemcy z prawie 900 tys. ogrodów działkowych i Polska z o połowę mniejszą populacją 850 tys.</p>
<p>Pierwszym celem ogródków działkowych było zapewnienie biedocie w miastach dodatkowego źródła kalorii. Często z inicjatywy czy przynajmniej przy wsparciu fabrykantów, bo robotnikowi wystarczało mniej pieniędzy, żeby przeżyć i był mniej zdeterminowany do walki strajkowej.</p>
<p>Drugim celem jaki pojawił się niedługo potem i uczynił ogródków działkowych fenomen kulturowy był cel rekreacyjny, promowanie zdrowego aktywnego wypoczynku, w naturze, najpierw dzieci, a potem całych rodzin.</p>
<p> Taka działka była pasją mojego ojca, który wychował się zresztą na wsi, w biednej chłopskiej rodzinie, gdzie na kilkoro dzieci były jedne buty. Dla mnie była miejscem, gdzie spędzałem dużą część dzieciństwa.</p>
<p><strong>I dzięki temu mam teraz szansę dożyc do 100 lat. </strong></p>
<p>Profesor Ewa Stachowska z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalistka od żywienia i mikrobioty jelitowej, a przy tym potrafiąca mówić językiem zrozumiałym dla prostego kuchty, opublikowała filmik o „błękitnych strefach”, rejonach o najdłuższej długości życia, największym odsetku żyjących stulatków. Zwróciła uwagę, że tym, co łączy te strefy są OGRÓDKI DZIAŁKOWE!</p>
<p>Na pewno jest to wpływ tego, że uprawa ogródka to ruch fizjologiczny, taka umiarkowana aktywność fizyczna jaka jest zalecana przez medycynę stylu życia, ale też, a może przede wszystkim o… brud. O grzebanie w ziemi, o bakterie. O to, że w ten sposób wzbogacamy i wzmacniamy naszą naturalną mikroflorę bakteryjną.</p>
<p>Moje dzieciństwo to były jabłka prosto z drzewa, pomidory z krzaka, truskawki, obżeranie się pod korek świeżymi warzywami i owocami. A mój ociec „miał rękę” i to wszystko było najwyższej jakości. Teraz się takie produkty oznacza bio, eco, tradycyjny i sprzedaje za mnóstwo kasy.</p>
<p>Oczywiście poza sezonem były, też bio, eko i kraftowe, przetwory, Przecier pomidorowy, kiszone i konserwowe ogórki, kiszona kapusta (skarb dla jelit i jeden z niewielu produktów jakie ze względu na swoje właściwości zdrowotne zasługują na określenie „super food”), dżemy, soki i kompoty własna suszona fasola i suszony groch na zimę. Pewnie o czymś zapomniałem</p>
<p>I wzmocniło moje zdrowie i ukształtowało moje smaki i nawyki żywieniowe.</p>
<p>I bez wątpienia wpływ ogródków działkowych na zdrowie populacyjne, na nawyki żywieniowe, na spożywane ilości warzyw i owoców jest na poziomie wyraźnie odczuwalnym dla obciążenia służby zdrowia.</p>
<p><strong>To, że jakieś dzieciaki, tak jak ja wychowują się na działce, jedząc owoce i warzywa prosto z krzaka, przekłada się na to, że mniej jest potem przypadków cukrzycy, otyłości, chorób serca, co oznacza krótsze kolejki do lekarzy, czyli lepsze i dłuższe, zdrowsze życie nie tylko dla tych dzieciaków (i ich rodzin) ale ogółu społeczeństwa.</strong></p>
<p>Jest w tym po drodze też inna ciekawa zależność. Bo jeżeli ktoś ma własne warzywa i owoce to oznacza, że będzie z nich gotować.  a im więcej domowego gotowania, tym mniej żywności wysoko przetworzonej i dań gotowych, tzw. convience a to oznacza mniej kwasów nasyconych i tłuszczy, mniej soli i cukru, a to oznacza też krótsze kolejki do lekarzy.</p>
<p>Działki pełnią też jeszcze jedną ważną rolę. Są w miastach (jak zresztą wszystkie tereny zielone) regulatorem pogody. W mieście, które jest zabetonowane woda nie ma podczas deszczu gdzie spływać i są podtopienia, i przez to, że nie wsiąka w ziemie, latem jest sucho i gorąco, a wybetonowany plac zamiast trawnika to ogromny izolator, czyli o wiele większe burze.</p>
<p>Dzisiaj na tamtych działkach jest osiedle mieszkaniowe. W 2009 r. neoliberalny polski rząd próbował zlikwidować w Polsce ogródki działkowe. Na miejscy ogródków na warszawskim Okęciu już był zaplanowany Biznes Park (piękne jest tu to „park”). Mobilizacja społeczna obroniła wówczas ogródki działkowe.</p>
<p><strong>Teraz po „powrocie demokracji” i odsunięcia od władzy zbrodniczych populistów, ta sama neoliberalna ekipa znowu tym razem od tyłu, przez nowelizacje ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym chce likwidować ogródki działkowe. A biorąc pod uwagę, ze dominującym formatem są sklepy convience Żabka to polskie naśladowanie USA osiągnie sukces tworząc w miejsce ogródków działkowych „pustynie żywieniowe”.</strong></p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&#038;title=Burger%20marchewkowy" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/burger-marchewkowy/" data-a2a-title="Burger marchewkowy"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Transformacja żywnościowa</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/transformacja-zywnosciowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 15:28:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/transformacja-zywnosciowa/</guid>

					<description><![CDATA[Transformacja żywnościowa w Holandii – rząd wzywa do zmiany proporcji białka w diecie. Mniej zwierzęcego, więcej roślinnego. Co to znaczy dla reszty Europy.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W połowie grudnia Rada Medyczna Niderlandów (dawniej Holandia) wezwała rząd holenderski do działań na rzecz zmiany w diecie holendrów  proporcji białek  zwierzęcych i roślinnych z 60:40 na 50:50 w 2030 roku i w dalszej perspektywie 40:60. Takie proporcje białek roślinnych i zwierzęcych są zalecane przez wielu badaczy jako optymalny dla zdrowia i środowiska. W swoim raporcie na ten temat rada skupiła się na korzyściach zdrowotnych wynikających z takiej zmiany dietetycznej</strong>.</p>
<p>Raport Rady zawiera wiele konkretnych zaleceń dla polityki rządu i kończy się konkluzją, że taka zmiana wymaga zaangażowania w całym łańcuchu od pola do stołu.</p>
<p>Optymistyczne jest, że ten kierunek zmian ma duże poparcie w holenderskim społeczeństwie. Według badania z 2021 roku, 70% Holendrów popiera polityki publiczne ograniczania konsumpcji mięsa</p>
<p>Z kolei organizacja pro-zwierzęca Wakker Dier już od jakiegoś czasu nawiązuje współpracę z dużymi firmami cateringowymi, które zobowiązują się do redukcji mięsa w serwowanym menu do poziomu 40:60 do białek roślinnych.</p>
<p>Dla kogoś kto obserwuje i uczestniczy, w tym co dzieje się w łańcuchu od pola do stołu, nie jest to żadne nowum. Zrównoważona kuchnia, większy udział produktów i dań roślinnych i regionalnych to jedne z najważniejszych trendów w światowej gastronomii. Takie jak Noma w Kopenhadze czy Eleven Madison Park w New York po pandemii (która była dopalaczem dla nowych trendów) albo całkowicie weganizują swoje menu albo zwiększają znacząco udział produktów roślinnych.</p>
<p>Rośnie też świadomość społeczna i spożycie produktów roślinnych. Nie ulega wątpliwości, że obok energetycznej potrzebna jest również transformacja żywnościowa. </p>
<p><strong>I kluczową kwestią jest jak przeprowadzić sprawiedliwą społecznie transformację żywnościową. W przeciwieństwie do transformacji energetycznej, ten temat, poza mediami branżowymi jest marginalny.</strong></p>
<p>A kiedy się pojawia, jest zamazywany i indywidualizowany, pozbawiony kontekstu społecznego, w jego dwóch aspektach.</p>
<p>Kontekstu kulturowego, który określa naszą dietę (znakomitym przykładem jest polska wigilia czy obrzydzenie Polaków do koniny) i z drugiej strony klasowego, twardych materialnych warunków naszego życia: <strong>odżywiamy się tak jak nam na to pozwalają nasze zasoby.</p>
<p></strong></p>
<p>Mam wrażenie i jest to bardziej intuicja niż coś popartego danymi czy badaniami, że ważna część zasobów klasy ludowej (bez wchodzenie w definicje co ten termin znaczy) związana z żywnością, została utracona.</p>
<p>Na wsi dwieście czy 300 lat temu praca była bardzo tania. Taniej było zjeść coś pracochłonnego, z tanich składników. Tak powstawały takie dania jak pierogi. Nawet bez śladowych ilości mięsa, samym faktem dwóch różnych tekstur i smaków w każdym kęsie, to danie które zawsze jest smaczne, jest tez doskonałe, żeby jako farsz wykorzystać cokolwiek jest czyli zerowaste.</p>
<p><strong>Zero waste to właśnie taka tradycja ludowa która została utracona a obecnie zmonetyzowana i zawłaszczona przez chciwych guru, przez co paradoksalnie, nabiera znamion konsumpcji statusowej.</strong></p>
<p>Z czasem wraz z rozwojem przemysłu, klasa ludowa szła do fabryk, cena pracy rosła a ceny żywności spadały (z wielu powodów) i taniej jest kupić kawałek mięsa na kotlet czy gotowe danie niż samemu lepić pierogi.</p>
<p>Podobnie jest z wieloma innymi tradycyjnymi rzeczami jak robienie przetworów, wykorzystanie własnoręcznie zbieranych grzybów. Mój ojciec się znał na grzybach, ja już ni huhu) i roślin dziko rosnących.</p>
<p>Ta tradycja została wraz z upowszechnieniem masowo produkowanej i wysoko przetworzonej żywności przerwana, w znacznej mierze utracona. Często deprecjonowana jako przestarzała, w Polsce hasłem że “to PRL” itp.<strong> Te kompetencje to był ważny zasób klasy ludowej i część jej tożsamości. Coś, co może być powodem do dumy, część tej samej ludowej tradycji i tożsamości z której wzięła się np. włoska cuccina povera.</strong></p>
<p>Chcąc wprowadzić więcej roślin do codziennej diety trzeba przywrócić godność i współczesność ludowej tradycji.</p>
<p>Nie poprzez protekcjonalnie pouczanie prostaczków że mają grillować bakłażana zamiast kiełbasy, jak pouczał pewien pato-celebryta, czym przy okazji pokazał swoja ignorancje kulinarną.</p>
<p>Jest w Polsce profesor Dumanowski, który robi wspaniałą robotę historyczną, ale to kuchnia staropolskiego 1%. Jest wspaniała tradycja Ćwierciakiewiczowej ale to ciągle co najmniej klasa średnia.</p>
<p><strong>Włosi swoja cuccina povera podbili światowe stoły i kuchnie. Z polskiej chyba tylko pierogi są znane szerzej i uznawane.</strong></p>
<p>Ale już np. taka fasolka po bretońsku. Danie dość nowe, ludowe i doskonale wpisujące się w nowe kanony zrównoważonej, zdrowej diety</p>
<p>Znamienne, że najstarszy zapisany przepis pochodzi z książki kucharskiej “błękitnej armii” w 1918 roku i zawiera jedynie śladowe ilości smalcu. Czwarty rok wojny czyli aprowizacyjnie skromnie i biednie a żołnierzom trzeba zapewnić odpowiednią ilość kalorii i białka. Fasola jest tu idealna. Pomidory już wtedy były zadomowione i tanie, choć od niedawna w polskiej kuchni.</p>
<p>Czy taka zupa pomidorowa. Jedna z najbardziej polskich i powszechnie w Polsce lubianych zup. Zwłaszcza wersja tzw. “babcina” czyli comford foodowa. Z niewielka ilością taniego mięsa lub kości dla dodania umamilink (albo w ogóle tylko na warzywach) z ryżem, rzadziej z makaronem. Kuchnia polska zupami stoi a królową zup jest pomidorowa. Zupy to doskonały sposób na ograniczenia mięsa w jadłospisie bez ograniczania smaku. Taki na przykład przepis na pomidorówkę w wersji fusion </p>
<p><strong>Pomidory to warzywo, które przechodziło w dół drabiny klasowej.</strong> W 1837 pojawiają się w elitarnym Kuchmistrzu Nowym kucharzu Stanisława Augusta Poniatowskiego czyli można powiedzieć kuchnia ówczesnego 1%. Ale już w 1860 pojawiają się w 365 Obiadach Ćwierciakiewiczowej przeznaczonym dla klasy średniej, no a w 1918 w kuchni polskiej armii we Francji, dla zwykłych żołnierzy. Podobna karierę zrobiły chyba tylko ziemniaki w polskiej kuchni ludowej.</p>
<p>I tu jest pewien fenomen, typowo polski i część naszej tradycji kulinarnej czyli <strong>ogrody działkowe</strong>. W Polsce do dziś jest około 1 miliona ogrodów działkowych, upowszechnionych w PRL-u, po trosze jako część sprawiedliwości klasowej. Działki dawały przez dziesięciolecia milionom robotników (głównie), często synów chłopów, dla których ziemia była symboliczna i była sacrum, i ich rodzin, własne warzywa i owoce.</p>
<p>I czas spędzany na świeżym powietrzu, zabawy dzieci w kałuży i owoce prosto z krzaka, marchewka tylko otarta z ziemi. Najlepsza medycyna ludowa-kształtowanie układu odpornościowego przez kontakt z wieloma rożnymi drobnoustrojami w okresie kiedy on się rozwija i wzmacnia.</p>
<p>Proste rozrywki polskiej klasy ludowej w czasach PRLu, ludową tradycję, zdrowego stylu i odżywiania. Dokładnie to, o co chodzi w raporcie Rady Medycznej Niderlandów i o czym mówi medycyna stylu życia.</p>
<p>Czas i praca na działce, warzywa jedzone prosto z krzaka czy z ziemi. Nie gwiazda fittnes na diecie pudełkowej w sterylnym studio czy siłowni. Nie żebym miał coś przeciwko siłowniom.</p>
<p><strong>Mam przeciwko propagowaniu wartościowych zachowań przez hujowe i nierealne wzorce. Mam przeciwko używaniu ich statusowo. Mam przeciwko posługiwaniu się tymi wartościami  do dyscyplinowania społeczeństwa, szczególnie klasy niższej. Takie podejście jest oczywiście intratne dla branży fittnes i life-style ale bardzo niekorzystne społecznie.</strong> </p>
<p>Na jednym poziomie umacnia to i powiększa nierówności i podziały klasowe bo trzeba mieć dostateczne zasoby (nie tylko finansowe) żeby zadbać o swoją zdrową dietę i styl życia. Na drugim poziomie jest to biopolityka klasowa w stenie czystym. <strong>Wysokie koszty zdrowego stylu życia skutecznie wykluczają z niego klasę ludową. Kulturowo obżeranie się boczkiem zaczyna pełnić role sprzeciwu klasy ludowej, przeciwko elitom i narzucanym przez nie wzorcom Klasy ludowej, która przez to jeszcze bardziej przeciąża publiczną służbę zdrowia i dłużej czeka w kolejkach.</strong></p>
<p>Mechanizm ten widać w raporcie przygotowanym na zlecenie rządu brytyjskiego na temat otyłości, przez badaczy z Uniwersytetu Londyńskiego. Raport cytuje The Guardian <strong>“Zdrowa żywność, taka jak owoce i warzywa, jest obecnie „poza zasięgiem” wielu rodziców o niskich dochodach – twierdzi. Oferty i promocje obejmujące wiele zakupów na żywność wysokoprzetworzoną „sprawiają, że wydają się one bardziej opłacalne”, a „„Nasze badania pokazują, że rodzice o niskich dochodach nie mają innego wyjścia, jak tylko kupować te niezdrowe produkty, nawet jeśli wiedzą, że są one szkodliwe dla zdrowia ich dziecka. Niski koszt i długi okres przydatności do spożycia niezdrowych przekąsek sprawiają, że są one najbardziej logiczną opcją, mimo że rodzice chcą dokonywać zdrowych zakupów”</p>
<p>“Pilnie potrzebne są interwencje polityczne, aby zwiększyć dostęp i atrakcyjność zdrowej żywności”</strong> konkludują badacze.</p>
<p><strong>W raporcie badacze piszą również o konieczności ograniczenia reklamy produktów o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli oraz zagwarantowania płacy wystarczającej na pokrycie kosztów zdrowej diety.</strong></p>
<p>Problemem nie jest 60 czy 40% białka zwierzęcego ale to czy naprawdę jest wybór. A nie jest wyborem jeśli np. produkt roślinny jest dwa razy droższy. Nie jest wyborem jeżeli jedyne znane wzorce spędzania czasu to chipsy, alko, telewizor/komputer. <strong>Nie jest wyborem jeżeli po pracy nie masz ani siły ani czasu (ani umiejętności) żeby coś ugotować więc kupujesz to co jest tanie i szybkie, bo po tej ciężkiej pracy nie stać cię na zdrową dietę.                                                                                                                   </strong></p>
<p>Istotnym, absolutnie podstawowym problemem jest czy zdrowy styl życia jest dostępny dla każdego. Począwszy od takich rzeczy jak sale sportowe po miasteczkach i wsiach, warsztaty z kołami gospodyń wiejskich na temat współczesnej dietetyki i gotowania&#8230;etc</p>
<p>Nie ma wątpliwości że łańcuch od pola do stołu musi ulec gruntownej zmianie. Widzę to jak spaceruję po okolicy. Mieszkam w rolniczo-turystycznym regionie Dolnej Saksonii w Niemczech i widzę  z roku na rok. jak na polach jest więcej systemów nawadniania a coraz mniej wody w leśnych strumykach i jeziorkach.</p>
<p>A systemy nawadniania to droższe plony. Zmiany klimatyczne bezpośrednio przekładają się na zaburzenia w produkcji żywności. I na wzrost cen. Który najbardziej uderza w najbiedniejszych.</p>
<p>Warunki systemowe, społeczno-ekonomiczne, rosnące nierówności powodują również rosnaće nierównosci i gorsze zdrowie najbiedniejszych.</p>
<p>Nadprodukcja i nadkonsumpcja dotowanego mięsa, taniej wysoko przetworzonej żywności z ogromną zawartością cukrów i tłuszczy przekładają się na jedną z najczęstszych przyczyn przedwczesnej śmierci.</p>
<p>To jest kluczowy problem. </p>
<p><strong>Żeby na takie problemy mogła odpowiedzieć transformacja żywnościowa musi to być transformacja sprawiedliwa społecznie. Ani mali rolnicy, hodowcy, pracownicy przemysłu mięsnego etc, nie mogą być pozostawieni sami sobie. Nie ma na przykład powodu aby sponsorować w UE mięso a nie produkty roślinne. Ale trzeba przy takiej zmianie zadbać o tych, którzy w takiej sytuacji stracą pracę w branży mięsnej, o rolnikach-hodowcach którzy zbankrutują.</strong></p>
<p><strong><em>Podobał Ci sie ten tekst?Postaw mi kawę albo obiad i wesprzyj to co robię</em></strong></p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&amp;linkname=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftransformacja-zywnosciowa%2F&#038;title=Transformacja%20%C5%BCywno%C5%9Bciowa" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/transformacja-zywnosciowa/" data-a2a-title="Transformacja żywnościowa"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Plagiatowe kulki ziemniaczane</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/plagiatowe-kulki-ziemniaczane/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 May 2023 05:05:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/plagiatowe-kulki-ziemniaczane/</guid>

					<description><![CDATA[Plagiatowe kulki ziemniaczane – Knödel z austriackiego przepisu w polskiej kuchni. O kopiowaniu w gotowaniu: gdzie jest granica i czy w ogóle jest.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W kuchni wszyscy jesteśmy karłami stojącymi na barkach olbrzymów. I wszyscy nieustająco uczymy się od innych szefów kuchni i od gości.</strong></p>
<p>Dlatego też kucharz powinien jak najczęściej jeść dania przygotowane przez innych szefów kuchni, studiować uczone traktaty z przepisami i podglądać jak gotują inni. Choćby w telewizji. To jest zresztą jedna z najpiękniejszych rzeczy w gotowaniu. Że nieważne jak długo to robisz i jak wiele umiesz, to ciągle możesz się czegoś nowego nauczyć. To jak nieskończona podróż, podczas której z każdym krokiem odkrywamy nowe smaki i możliwości.</p>
<p>Jednym z tych szefów kuchni, którymi lubię się szczególnie inspirować (<a href="https://nowyobywatel.pl/2021/01/24/walka-klas-od-pola-do-stolu/" target="_blank" rel="noopener">nie tylko przy gotowaniu, pisałem o tym w moim artykule do NO sprzed dwóch lat)</a>&nbsp;jest Jamie Oliver. I tu właśnie zainspirowałem się jego pomysłem na ziemniaki jakie zostały z obiadu. U Jamiego jedynym składnikiem prócz ziemniaków była musztarda, ja dodałem swoje, wzbogacając kule ziemniaczane w białko.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>250 g ugotowanych ziemniaków</p>
<p>100 g cieciorki z puszki lub ugotowanej</p>
<p>50 g płatków owsianych</p>
<p>50 g musztardy słodko-ostrej</p>
<p>30 g oleju</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Ziemniaki tłuczemy jak na puree lub mielimy w maszynce.</p>
<p>Cieciorkę ugniatamy widelcem. Możemy też oczywiście zmielić na gładko ale taka tylko rozgnieciona, z małymi kawałeczkami da nam ciekawszą teksturę.</p>
<p>Mieszamy dokładnie wszystkie składniki i formujemy kule po około 50 g. Z podanych proporcji wyjdzie 9-10 kul.</p>
<p>Pieczemy w 200 stopniach przez około 30 minut, najlepiej obracając w trakcie pieczenia, żeby kule równo upiekły się ze wszystkich stron.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Oczywiście możecie wrócić do pierwotnej wersji i zrobić kule z ziemniaków i musztardy, najlepiej słodko-ostrej, ewentualnie dodając tylko trochę tłuszczu. Albo dodawać nowe składniki.</p>
<p>Lub wymieniać te użyte przeze mnie na ich analogi-np. zamiast cieciorki dać fasolę lub tofu.</p>
<p>Ciekawymi składnikami mogą być tez np. masło orzechowe, posiekane pestki dyni czy orzeszki ziemne</p>
<p>Podobnie z musztardą. Zamiast słodko-ostrej możecie użyć zwykłej czy francuskiej z całymi ziarnami gorczycy</p>
<p>Możemy też wzbogacić smak czarną solą, płatkami drożdżowymi, wędzoną papryką czy innymi przyprawami.</p>
<p>To typowe biedne danie z resztek, do którego dajemy to co nam zostało.</p>
<p>Można też dodać innych warzyw ale wtedy trzeba pamiętać, że o ile zawierające dużo skrobi ziemniaki będą się ładnie kleiły to jeżeli damy czy to marchewkę czy inne warzywa to trzeba ciasto na kule czymś skleić. Najprostsze rozwiązanie to dodanie mąki ziemniaczanej i/lub pszennej. Użyte w moim przepisie cieciorka i płatki owsiane tez mają właściwości sklejające ale też np. kasza jaglana może pełnić taką funkcję.</p>
<p>UWAGI:</p>
<p>Użyłem oleju z awocado. Bo taki akurat miałem otwarty ale oczywiście można użyć bardzo różnego tłuszczu. Dodatek tłuszczu dodaje smaku (“tłuszcz to nośnik smaku” jak mówią starzy szefowie kuchni) i sprawia że kule są bardziej wilgotne w środku.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy na obiad zamiast ziemniaków lub jako samodzielne danie, ewentualnie z dodatkiem sosu. Dobrze pasuje np. sos grzybowy.</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong></p>
<p>jedna kulka 50 g ma około 90 kcal, 2 g białka i 3 g tłuszczu</p>
<p>Co jakiś czas wraca temat praw do przepisów kulinarnych. Z reguły to oburzeni blogierzy zapluwają się, że jak to firma w której zrobili szkolenie z wegańskich wypieków wprowadziła jeden z nich do swojej oferty, przepis z bloga czy książki pojawił się w gazetce supermarketu czy takie już zwyczajnie chamskie kopiuj-wklej z cudzego bloga do własnego ebooka, sprzedawanego na stronie z, a jakże, zastrzeżeniem praw autorskich.</p>
<p>Co ciekawe nie ma takich sytuacja z przepisami szefów kuchni. Wiecie dlaczego? A dlaczego kucharze generalnie nie prowadzą blogów kulinarnych? Pomijając, że nie mają na to czasu bo gotują). Bo wiedzą, że nie ma możliwości powstrzymania konkurencji przed wykorzystaniem ich opublikowanego przepisu.</p>
<p>Kiedy pracowałem w Falafel Beirut właściciel Mango-Srango bardzo chciał mnie podkupić, gdy dowiedział się ze odpowiadam w FB za produkcję i spod mojej ręki wychodzę sos, ciasto na falafel i hummus.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/czy-zupa-jest-utworem">Tak pisałem na ten temat jakiś czas temu.</p>
<p>“I tu się pojawia ciekawa kwestia: czy zupa (albo tort) jest utworem? Albo przepis na oną zupę czy tort? otóż NIE! W sensie formalno-prawnym danie ani receptura nie jest dziełem ani utworem i nie podlega ochronie autorskiej czy szerzej praw własności intelektualnej. Ochronie będzie podlegał zapis przepisu i fotografia potrawy. Czyli jeżeli umieszczę na blogu przepis np. na ciasto i zdjęcie ciasta to złamaniem prawa będzie tylko przepisanie go słowo w słowo i przeklejenie fotografii ale gdy ktoś spisze ten przepis swoimi słowami i doda fotografię swojego dania z tego przepisu to prawnie jest to ok.”</a></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplagiatowe-kulki-ziemniaczane%2F&amp;linkname=Plagiatowe%20kulki%20ziemniaczane" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplagiatowe-kulki-ziemniaczane%2F&amp;linkname=Plagiatowe%20kulki%20ziemniaczane" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplagiatowe-kulki-ziemniaczane%2F&amp;linkname=Plagiatowe%20kulki%20ziemniaczane" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplagiatowe-kulki-ziemniaczane%2F&amp;linkname=Plagiatowe%20kulki%20ziemniaczane" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplagiatowe-kulki-ziemniaczane%2F&amp;linkname=Plagiatowe%20kulki%20ziemniaczane" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplagiatowe-kulki-ziemniaczane%2F&#038;title=Plagiatowe%20kulki%20ziemniaczane" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/plagiatowe-kulki-ziemniaczane/" data-a2a-title="Plagiatowe kulki ziemniaczane"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kopytka</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kopytka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2023 13:05:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/kopytka/</guid>

					<description><![CDATA[Owsianka – nie musi być nudna. Jak ugotować owsiankę żeby była kremowa, z czym ją podać i dlaczego instant owsianka to inna kategoria niż płatki.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>Kartofla</p>
<p>Gdy poeta rośliny sławi i zaleca,</p>
<p>Aż tu nagle kartofel odzywa się z pieca:</p>
<p>Każe wziąć bardon, piosnkę zanucić mu tkliwą,</p>
<p>Poeta bierze bardon i nuci co żywo:</p>
<p>Jako niegdyś przed wieki Bożą mocą słowa</p>
<p>Z zamętu dawnych światów wzniosła się budowa;</p>
<p>Jak potem, gdy tysiączne przeminęły lata,</p>
<p>Hebrajczyk lepszą wiarę objawił dla świata,</p>
<p>Jak bogi greckie, złego doczekawszy losu,</p>
<p>Świat sobie nowy robią z ostatków chaosu,</p>
<p>Jak ich Kolumbus śmiałą potrwożył wyprawą,</p>
<p>Jak płynął i na morzu zahaczył się z nawą,</p>
<p>Jaki sąd o tem bogi, jaki święci dali..</em></p>
<p>Pewnie tego poema Wieszcza nie znacie. Bo tez ani on dokończony ani wydany za życia Mickiewicza. Kartofle w polskiej literaturze i sztuce pojawiały się wielokrotnie. Chociaż trafiły do Polski dopiero pod koniec XVII wieku i to jako roślina ozdobna to już niecałe sto lat później staje się “to sytym i przednim pokarmem dla pospólstwa”, jak można było przeczytać w “ &#8222;Informacyi praktycznej względem gospodarstwa&#8221; z 1775 roku.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>obrane, ugotowane ziemniaki 500g</p>
<p>maka pszenna 125 ml (pół szklanki)</p>
<p>maka ziemniaczana 1 łyzka</p>
<p>sól</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>1. Ugotowane i wystudzone ziemniaki (linkdomowa schłódoziakr), mielimy lub dokładnie zgniatamy praską do ziemniaków, dodajemy mąki i wyrabiamy na gładko.</p>
<p>2. Odstawiamy na 30 minut.</p>
<p>3. Dzielimy na części z których formujemy długie i wąskie wałki, kroimy na ukos kopytka. Wrzucamy do lekko wrzącej wody i gotujemy około 3 minut od wypłynięcia</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Kluski będa miały różną teksturę a nawet kolor w zlażności od raodzaju uzytej mąki pszennej, białej czy razowej. Można oczywiście poeksperymentować z innymi rodzajami mąki np. z orkiszu czy płaskurki, ważne żeby była to maka glutenowa.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Wbrew pozorom takie kopytka (ani ziemniaki) nie są wysokaloryczne.</p>
<p>Jeżeli kluski są za mało zwarte trzeba dodać więcej mąki ziemniaczanej</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy na setki dosłownie sposobów, jako dodatek skrobiowy/węglowodanowy do dania, zamiast ziemniaków czy makaronu.</p>
<p>Tak jak u Włochów makaron (też wszak z taniego produkty bo maki pszennej robiony, na który stać była biedaków, a często sami go oni  uprawiali) tak w Polsce (podobnie np. w Irlandii) ziemniak stał się królem biednej kuchni.  I dania mączne stały się szybko daniami mączno-ziemniaczanymi-kluski ślaskie, placki, pierogi z ruskim farszem, kopytka, kartacze.  Ale kiedy włosi swoją cuccina povera wznieśli na wyżyny i rozsławili na cały świat, my naszej kuchni ziemniaczanej wręcz się wstydzimy!</p>
<p>Włosi swoja cuccina povera podbili świat my zamieniamy kopytka na gnochi!</p>
<p>Warto wrócić do takich dań. Takie i proste w przygotowaniu potrawy, kuchnia ludowa na ciężkie czasy</p>
<p></p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 151px" alt="Postaw mi kawę na buycoffee.to"></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkopytka%2F&amp;linkname=Kopytka" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkopytka%2F&amp;linkname=Kopytka" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkopytka%2F&amp;linkname=Kopytka" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkopytka%2F&amp;linkname=Kopytka" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkopytka%2F&amp;linkname=Kopytka" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkopytka%2F&#038;title=Kopytka" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kopytka/" data-a2a-title="Kopytka"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oszczędniejsze gotowanie</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/oszczedniejsze-gotowanie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Sep 2022 16:54:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/oszczedniejsze-gotowanie/</guid>

					<description><![CDATA[Shakshuka – jajka w sosie pomidorowym z Bliskiego Wschodu. Śniadanie, kolacja, leniwe niedzielne południe. Jeden garnek, dziesięć minut, pełen posiłek.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Żywność to energochłonna zabawa. Czy mówimy o przemysłowej produkcji i przetwórstwie czy o gotowaniu w domu. Czy, of kors, o stopniach pośrednich czyli np. gastronomicznej kuchni produkcyjnej. Warto przyjrzeć się naszemu zużyciu energii w kuchni i temu jaki mozna je ograniczyć.</p>
<p>A nawet nie tyle w kuchni, bo na ten temat napisano juz masę i nierzadko mało życiowych porad (wymień cały sprzęt na elektrooszczędny, super rada, tylko za co?), co na samym procesie gotowania.</p>
<p><strong>1. Najbanalniejsza sprawa czyli pokrywka.</strong></p>
<p>Nakrywanie garnków może zmniejszyć&nbsp; o 30% energię potrzebną, ą do zagotowania zawartości garnka, sam proces gotowania jest również szybszy. Chociaż oczywiście-nie dajmy się zwariować i jak we wszystkim zachowajmy balans i zdrowy rozsądek. Gotowanie pod przykryciem cieciorki może skończyć się zalaniem całej kuchenki.</p>
<p><strong>2. Tyle ile potrzeba i ani trochę więcej.</strong></p>
<p>Woda, o czym wszyscy zdążyli zapomnieć (albo nie byli na tej lekcji), ma wysokie ciepło właściwe. Co znaczy, że potrzeba dużo energii aby ja podgrzać. Wody na kawę, na makaron, na cokolwiek gotujmy tyle ile potrzebujemy i nic więcej.</p>
<p><strong>3. Garnek powinien być dopasowany do “palnika”.</strong></p>
<p>Bardzo niedobrze, najgorzej gdy jest mniejszy, bo dużo ciepła ucieka wówczas bokami. Garnek powinien tez być czysty. Im więcej na dnie zabrudzeń, sadzy itp., tym przewodzenie ciepła słabsze. Regularnie oczyszczaj czajnik i naczynia do gotowania z “kamienia” czyli osadu z węglanów wapnia i magnezu, wytrącających się w procesie gotowania wody. Najprostszym sposobem jest dodanie do wody octu, zagotowanie i odstawienie do wystygnięcia. A potem kilkukrotne umycie, zagotowanie wody, żeby pozbyć się zapachu octu.</p>
<p><strong>4. Nie marnuj jedzenia.</strong></p>
<p>Kiedy wylewasz ugotowaną zupę do kibla to wywalasz również energię zużytą do jej ugotowania. A resztki np. ugotowanych ziemniaków to świetny składnik na danie z resztek, np. sałatkę (na stronie fb ostatnio wrzuciłem przykłady takich sałatek z resztek). I to prowadzi nas do następnego punktu jakim jest:</p>
<p><strong>5. Zimna kuchnia.</strong></p>
<p>Kanapki również mogą być smakowitym i urozmaiconym daniem. Podobnie jak np. galareta, rozmaite pasty , sałatki. Warto, planując jadłospis, zastanowić się jak wiele energii potrzebujemy do przygotowania potrawy.</p>
<p>Również makarony i warzywa al dente, czy tylko blanszowane, itp. potrzebują mniej energii elektrycznej czy gazu. Podobnie składniki-mają różny czas gotowania. Fasola gotuje się dłużej (pro tip: dodajcie sody jak do cieciorki będzie szybciej) niż soczewica, batat niż ziemniak</p>
<p><strong>6. Podawaj od razu.</strong></p>
<p>Gotowanie na zapas to znakomite rozwiązanie, ułatwiające życie, którego jestem wielkim zwolennikiem ale jeżeli ugotuję gar zupy na trzy dni, to każdego kolejnego dnia będę potrzebował energii by ją zagrzać.</p>
<p>Dobrze jest przygotowywać posiłki (zwłaszcza dla całej rodziny) tak, żeby wszyscy o tej samej godzinie, od razu po przygotowaniu, zasiadali do jedzenia, by uniknąć odgrzewania. Natomiast, jeżeli mamy czegoś nagotowaną większą ilość to pamiętajmy, że nie potrzebujemy za każdym razem podgrzewać całości a tylko tyle ile akurat zjemy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów? Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&amp;linkname=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Foszczedniejsze-gotowanie%2F&#038;title=Oszcz%C4%99dniejsze%20gotowanie" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/oszczedniejsze-gotowanie/" data-a2a-title="Oszczędniejsze gotowanie"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
