<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Szczypior &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/szczypior/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Jul 2026 08:46:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Szczypior &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy kucharz może rządzić Niemcami</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/attila-hildman/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Apr 2024 12:35:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/attila-hildman/</guid>

					<description><![CDATA[Probiotyki w jedzeniu – co naprawdę działa. Kefir, jogurt, kimchi, miso. Które produkty mają żywe kultury i czy suplementy to to samo co jedzenie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Szefowie kuchni to często dość dziwni, specyficzni ludzie. Attila Hildman wegański szef kuchni z Niemiec stwierdził w czasie pandemii, że kanclerz Niemiec Angela Merkel na ołtarzu Muzeum Pergamońskiego w Berlinie składa ofiary z ludzi… Stwierdził też wiele innych rzeczy. Na przykład, że szczepienia na COVID są żydowskim spiskiem przeciwko rasie ludzkiej. Albo że Niemcy przestały istnieć w 1918 roku i od tamtej pory są cały czas okupowane, a Hitler był wielki niemieckim przywódcą. A następnym przywódcą stojącym na czele Niemiec będzie on, nowy Avocadolf.</strong></p>
<p>Żeby było jeszcze ciekawiej wegański celebryta, antysemita, zwolennik teorii spiskowych, rasista i fan Hitlera jest Turkiem. Z punkowego, lewicowego Kreuzbergu w Berlinie. </p>
<p> Miejsca legendy. Kilkadziesiąt skłotów, punki, anarchiści, terroryści którzy przeżyli czasy Rote Arme Fraktion. To tam ukrywała się zatrzymana niedawno, po 30 latach życia w podziemiu, Daniella Klette, z tzw trzeciej generacji RAF, ścigana m.in. za zamachy bombowe i atak na ambasadę USA w Niemczech.</p>
<p>Możliwe, że mijała się na ulicy z młodym tureckim chłopakiem oddanym do adopcji przez rodziców i wychowywanym przez Niemców. Sam o sobie mówił wiele razy, że jest jednocześnie Niemcem i Turkiem. Przydało mu się to, gdy za swoje agresywne wypowiedzi i groźby śmierci zaczął być ścigany przez niemieckie władze i uciekł do Turcji.</p>
<p>Ale w dzieciństwie było to ciężarem. Dla Niemców był Turkiem, dla Turków, mieszkających w Niemczech od lat 50., kiedy zaczęli przyjeżdżać do pracy, Niemcem. Jak sam mówi, po kilku latach prześladowania w szkole zmienił się z ofiary w oprawcę. Za co spędził 3 i pół miesiąca w areszcie.</p>
<p>W wieku 19 lat, po tym jak na serce umarł jego przybrany ojciec Attila, przestaje jeść mięso, a niedługo potem wszystkie produkty odzwierzęce ze względów zdrowotnych.</p>
<p>Jeszcze w szkole średniej redagował szkolną gazetkę i interesował się polityką, potem w trakcie studiów (studiuje fizykę, nie kończy studiów) zainteresował się filozofią. Czytał Platona, Nietzschego, Schopenhauera, Kanta. </p>
<p>Ale przede wszystkim cały czas gotuje. Zakłada bloga, potem kanał na jutubie . w 2009 roku, niespełna trzydziestoletni, wydaje swoją pierwszą książkę kucharską, występuje w telewizji i zostaje gwiazdą. Jeżeli przeciętnemu Niemcowi z czymś się kojarzył weganizm, to z nim właśnie.</p>
<p><strong>Obecnie przebywa w Turcji, dokąd uciekł.  oskarżony o  nawoływanie do nienawiści, groźby (w tym grożenie śmiercią) i publiczne nawoływanie do popełniania przestępstw. Jeszcze dodajmy do tego negowanie Holocaustu i określenie siebie „dumnym, prawdziwym nazistą”.</strong></p>
<p>Przy tym, częste wśród szefów kuchni upodobanie do alkoholu, narkotyków i ryzykownego seksu oraz powszechny w branży mobbing wydają się rozrywkami zgoła niewinnymi. </p>
<p>„Avocadolf“, „Gemüse-Goebbels“ i „Hirse-Hitler“ tak jeszcze przed pandemia nazywali go przeciwnicy.</p>
<p>Wielka gwiazda, bardzo znany w Niemczech, w światowych mediach zaistniał przede wszystkim jako antysemita, fan Hitlera i wyznawca wszystkich teorii spiskowych na raz. Wyszukiwarka na Scrind/Everand, poza jego książkami kulinarnymi zwraca artykuły o teoriach spiskowych i antyszczepionkowcach.</p>
<p><strong>Też jestem szefem kuchni. Jeśli szef kuchni nie wierzy w szczepionki i maseczki, pytanie, czy on w przepisy sanitarne wierzy. Nie wiem, czy bym u niego zaryzykował jeść.</strong></p>
<p>W 2013 roku wydaje Wegan for Youth i jest u szczytu sławy. Młody, wysportowany, jest jednym z tych młodych kucharzy jacy rzucają wyzwanie stereotypom w rodzaju „never trust skinny chef” i niemieckiej tożsamości, której Bratwust jest sztandarowym daniem, a jak warzywa, to koniecznie z mięsem i słoniną.</p>
<p>Sprzedaje ponad milion swoich książek. Przede wszystkim dwa albumowe, w twardej oprawie, czyli drogie, “Vegan for Fun” i “Vegan for Youth”. Atilla staje się twarzą weganizmu w Niemczech. Młody, wysportowany, z „tłem imigranckim”, reprezentuje inkluzywne progresywne Niemcy. Uśmiechnięte i fit.</p>
<p>W 2013 występuje w popularnym komediowym talk show TV Total i przygotowuje burgera z fasoli z frytkami z dyni i koktajl a matchy… Jako receptę na wszystkie problemy zdrowotne.</p>
<p><strong>I to jest moment, kiedy zapala się ostrzegawcze światło. Wokół diet i żywności jest mnóstwo mitów i przekrętów oferujących cudowne działanie… czegokolwiek.</strong></p>
<p>Attila całą książkę poświęca super food i diecie anti-aging. Jestem szefem kuchni, członkiem Polskiego Stowarzyszeni Medycyny Stylu życia i zawodowo zajmuję się taką tematyką.</p>
<p>I wiem, że nie istnieje żadne cudowne super food, które nas uzdrowi i odmłodzi. Istnieje zrównoważona dieta, najlepiej typu śródziemnomorskiego, zdrowy, aktywny styl życia i praca w ogródku. I wiem jak blisko od głoszenia super food, poprzez rozmaitego rodzaju biznesy oparte na sprzedaży takiego cudownego preparatu jak Herbalife i „kultów żywieniowych” do teorii spiskowych i sekt.</p>
<p>w 2014 roku, jeden z najpopularniejszych niemieckich magazynów (a Niemcy to kraj, gdzie od zawsze czyta się dużo prasy i czyta nadal) Stern (Gwiazda) publikuje na swojej stronie internetowej wyzwanie „60 dni wegańskich” podjęte przez jednego z dziennikarzy z książką Hildmanna “Vegan For Youth”</p>
<p>Attilla jest na fali, chociaż jego temperament nieraz sprawia mu kłopoty. Został nawet uznany przez magazyn miejski Tip-Berlin za najbardziej żenującego berlińczyka w 2017 roku, po tym jak histerycznie i agresywnie zareagował na krytykę swojego baru przez dziennikarzy Tagesspiegel, który opisali go jako „tandetny fast food”. No fakt, pojechali grubo. Każdy szef kuchni by się wkurwił. </p>
<p>Ale Attile wkurwia mnóstwo rzeczy, np. uchodźcy przyjeżdżający do Niemiec w 2015 roku podczas kryzysy migracyjnego. Przypominam, Turek, syn imigrantów, którzy przyjechali do Niemiec z Turcji. Wówczas też zostaje Avocadolfem, zaczyna głosić skrajnie prawicowe poglądy i sprzeciwiać się… ograniczeniom prędkości na niemieckich autostradach. Po których jeździ sportowym Porsche GT 3, cena od 180 tysięcy dolarów w górę. I po którego złym zaparkowaniu wdaje się awanturę z policją w efekcie zostaje skuty i zatrzymany, a potem w swoich social mediach zapowiada UWAGA, że będzie rządził Niemcami.</p>
<p><strong>Ale prawdziwa jazda zaczyna się w czasie pandemii. Atilla,  twierdzi, że program szczepień na COVID jest realizacją tajnego żydowskiego planu sterylizacji wszystkich Niemców.  Według innej z jego teorii w berlińskim muzeum Pergamońskim kanclerz Angela Merkel składała ofiary szatanowi z człowieka.</strong> Głosi to zarówno w swoich social mediach, jak i na demonstracjach przeciwników obostrzeń covidowych, których wówczas odbywało się wiele w Niemczech. Attila staje sie jednym z liderów tego ruchu. I jest BARDZO radykalny.</p>
<p><strong>W republice Federalnej z antyfaszyzmu i antyantysemityzmu, co jest chwalebne, pamiętając II WŚ, zrobiono wręcz ideologię państwową i część niemieckiej tożsamości. A antysemityzm i pochwalanie nazizmu są traktowane bardzo poważnie i surowo</strong></p>
<p>I już w październiku 2020 roku Sąd Okręgowy we Frankfurcie rozpoczyna dochodzenie w sprawie Hildmanna w związku z negowaniem holocaustu i wzywaniem do ataków na osoby publiczne.</p>
<p>17 listopada policja przeszukuje mieszkania Hildmanna i rekwiruje sprzęt elektroniczny: laptopy, telefony itp.</p>
<p>Powtarzający często twierdzenie amerykańskiego QAuanon, kucharz po styczniowym ataku na Kapitol robi plot twist. I ogłasza swoją nową teorię. Według której atak był fałszywką a Trump jest potajemnie wyznawcą judaizmu i częścią światowego spisku żydowskiego…</p>
<p>Jego kanały na Instagramie i Facebooku, które z kulinarnych stały się spiskowymi, zostają zablokowane. Partnerzy biznesowi kończą z nim współpracę, również dotychczasowy wydawca przestaje rozpowszechniać jego książki. Sam dwie, te najbardziej celebryckie, czyli Vegan For Fun i Vegan For Youth, mam od koleżanki, która w tym mniej więcej czasie stwierdziła, że ona nie będzie z jego książek korzystać&#8230; Agresywny i radykalny wegański celebryta spotkał się z radykalną odpowiedzią wielu osób.</p>
<p>W lutym Hildman zaczyna się ukrywać, a w marcu ucieka do Turcji, gdzie przebywa do dziś i skąd głosi na Telegramie swoje kolejne teorie. jeszcze w kwietniu 2021 roku wzywał do marszu na Berlin, przeciwko światowej dyktaturze Żydowskiej a swoje wezwania podkreślił okrzykiem „Sieg Hail wszystkie narody”</p>
<p>A w Niemczech niejako po drodze, do ekstradycji, której nie będzie, wypłynęły ciekawe fakty.</p>
<p>Jak to, że Avocadolf miał informatorów w szeregach policji i Prokuratury Generalnej, którzy ostrzegli go przed nakazem aresztowania. Ale ścigany nie odpowie na pytanie o informatorów ani żadne inne, które chciałyby mu zadać niemieckie władze, ponieważ, jako obywatel Turcji (Hildmann ma podwójne obywatelstwo) i nie podlega ekstradycji. </p>
<p>Największy chyba (żyjący) celebryta wśród kucharzy Jamie Oliwier, który nadawał w pandemii program robiony telefonem w domu, pokazując jak zrobić proste i smaczne dania.</p>
<p>Wielu innych kucharzy i restauracji na czele ze słynnym Eleven Madison gotowało dla medyków a Eleven przestawiło się po pandemii na kuchnię roślinną. Szef równie renomowanej Nomy robił hamburgery i sprzedawał je na dowóz.</p>
<p>Nie wiemy jak zachowamy się w jakiejś sytuacji. Pandemia była tu doskonałym przykładem. Ale jak to się dzieje, że jeden robi kanapki lekarzom, a inny odpływa w różne dziwne rejony wyobraźni. Nie istnieje teoria tak głupia, że nie znajdzie wyznawców a dobra teoria spiskowa jest doskonale niefalsyfikowalna- każdy przypadek, gdy się nie sprawdza jest efektem spisku.</p>
<p><strong>Jak świetny, odnoszący sukcesy szef kuchni z twarzy weganizmu i zdrowego, smacznego odżywiania stał się twarzą obłędu?</strong></p>
<p><strong>1. Zdrowa dieta, chory umysł</strong></p>
<p>Jako kucharz zacznę od kuchni. Attila swoje gotowanie i weganizm zbudował na fundamencie zdrowia i zachowania młodości. I to jest ogromna i fascynująca dziedzina wiedzy. Potrzebna każdemu szefowi kuchni. Mieszkam w lesie, ale kiedy tylko mam okazję to z tego zadupia uczestniczę w szkoleniach online typu “Dieta w spektrum autyzmu. Wyniki badań”. Ale ta wiedza wymaga kilku lat intensywnych studiów dietetycznych albo specjalizacji medycyna stylu życia. Jestem chefem i moja wiedza nie wychodzi poza to, ze kiszonki dobre a cukier zły.</p>
<p>Mamy wszyscy naturalną skłonność do popełniania błędów poznawczych i na przykład przeceniania swoich kompetencji, w każdej właściwie dziedzinie. I uogólniania własnego jednostkowego doświadczenia.</p>
<p>Na przykład o pro zdrowotnym działaniu diety wegańskiej.</p>
<p>Nie ma badań pokazujących przewagę diety wegańskiej nad dobrze zbilansowana dietą z mięsem, zwłaszcza typu śródziemnomorskiego. Generalnie tego mięsa ma być mało i raczej białe i ryby niż stek i kotlety wieprzowe, ale nie jest tak, że tylko dieta wegańska jest zdrowa</p>
<p>Jest oczywiście wiele indywidualnych i przede wszystkim subiektywnych, świadectw zwolenników weganizmu i osób takich jak Patrik Baboumian czy sam Hildman. <strong>Które są dokładnie tym-jednostkowym doświadczeniem i niczym więcej.</strong></p>
<p>Internet jest pełen… wszystkiego, zwłaszcza złej jakości. Na każdy sensowny profil w social mediach, kanał na jutubie, podkast na poziomie przypada kilkanaście gównianych. Tworzonych przez ignorantów, oszołomów i cwanych oszustów.</p>
<p>Jak zaczynasz wyszukiwać informacje w internecie np. o tym jak schudnąć i żyć zdrowo, na bank trafisz na gówno. Albo na na coś jak humus doprawiony gównem. Nie mylić z kakao. Trochę sensu i gówno. Zdrowa sałatka ale posypana arszenikiem. Albo azbestem.</p>
<p>Jak połączymy to z efektem placebo to najprzedziwniejsza wiedza zakryta znajdzie swoich wyznawców, którym pomogła. Attila twierdził na przykład, co potwierdzali jego wyznawcy w internecie, ze dieta wegańska ma ogromne znaczenie dla skóry, m.in. jest bardzo skuteczna przy atopowym zapaleniu skóry.</p>
<p><strong>Disclaimer:</strong> nie jestem lekarzem ani dietetykiem, jestem szefem kuchni uczącym się nieformalnie dietetyki EBM. </p>
<p>I to może być moje odchylenie, bo temat mikrobioty jelitowej (zwłaszcza osi jelito-mózg) mnie fascynuje. Ale są badania pokazujące wpływ stanu mikrobioty na atopowe zapalenie skóry.</p>
<p>Przejście na dietę bogatszą w błonnik, w kiszonki, a tak jest zazwyczaj przy wyeliminowaniu mięsa i innych produktów odzwierzęcych, poprawia stan mikrobioty jelitowej, co poprawia stan skóry. Wyeliminowane zostają tłuszcze nasycone/zwierzęce, zazwyczaj spada kaloryczność, więcej jest w diecie błonnika, mniej cukru. Taka zmiana służy bakteriom w naszych jelitach i ogólnie zdrowiu, w tym skórze.</p>
<p>Ale ten efekt można osiągnąć bez całkowitego wyeliminowania produktów odzwierzęcych, Nie to jest kluczowe a dieta poprawiająca stan mikrobioty jelitowej.</p>
<p>Często jest też tak (podobne zjawisko mam wrażenie jest częste u osób, które wykluczają gluten z diety i tych, którzy przyjmują religię keto), że te osoby pierwszy raz zaczynają zwracać uwagę na to co jedzą, zaczynają same sobie gotować, A już samo gotowanie w domu poprawia zdrowie i zmniejsza wagę, bo ktoś, kto gotuje w domu nie jest (albo je znacznie mniej żywności wysoko przetworzonej.</p>
<p><strong>Ale niekoniecznie w to macie wierzyć. Nie mam większych kwalifikacji niż Attila Hildman. Nie macie powodów, żeby mi wierzyć.</strong></p>
<p>Gdybym (co planuję) wrzucił na swoja stronę certyfikaty wszystkich moich szkoleń z zakresu dietetyki i link do mojego profilu na liście członków Polskiego Stowarzyszenia Medycyny Stylu Życia, dawałoby to pewną weryfikację.</p>
<p>Ale to nie czyni mnie wolnym od błędów poznawczych i pomyłek. </p>
<p>Bardzo lubimy, jeżeli nowe informacje potwierdzają, to co wiemy, czy wierzymy. Potrafimy wszyscy w mistrzowski sposób nie dostrzegać informacji, które nie pasują do naszych poglądów i doświadczenia. Jak raz uwierzę w magiczne działanie diety wegańskiej to kolejne informacje będą to potwierdzać.</p>
<p>A od takiego przekonania to już o krok do szukania spisków. No bo skoro wystarczy przejść na weganizm/wyeliminować gluten/cukier/szczypiorek, żeby rozwiązać wszystkie problemy to dlaczego o tym nie uczą w szkołach? Komuś na tym musi zależeć…</p>
<p>i spisek Big Pharmy gotowy, albo rządów, które chcą by ludzie ogłupieni złą dietą nie buntowali się (tak, taka teoria tez jest). A ja właśnie odkryłem prawdę. I mam rację na ten i każdy inny temat</p>
<p>To nie jest tak, że podróż w głąb króliczej nory Attildy Hildmana jest czymś dziwnym. Ten sposób myślenia i kreowania sobie rzeczywistości jest naturalny i powszechny. Przeciwstawienie się mu wymaga wysiłku.</p>
<p>W zen jest zasada opisana przez Sensei Suzuki jako „umysł początkującego”. Postawa gdy nic nie wiem i jestem otwarty na różne poglądy. Trochę jak zasada wyłożona przez G. P-Orridga, muzyka i okultystę “Wychodzimy z założenia, że nic nie wiemy i uczymy sie od każdego i w każdej sytuacji”</p>
<p><strong>2. Przeciwko systemowi</strong></p>
<p>Kreuzberg to miejsce legenda. W okresie zimnej wojny, położony po zachodniej stronie Berlina, tuż przy murze był swego rodzaju ziemią niczyją, jedną ze światowych stolic anarchizmu, subkultury i oporu przeciwko systemowi. Miejscem, gdzie tradycyjnie nie rozmawia się z policją i nie wierzy władzy. Myślenie spiskowe i radykalizm prawicowy i lewicowy to oczywiste konsekwencje.</p>
<p>Choć oczywiście pozostaje tu pytanie o to dlaczego jedni zakładają centra społeczne i organizują związki zawodowe i ruch lokatorski, a inne protestują przeciwko szczepionkom i opowiadają o ofiarach z ludzi w Muzeum Pergamońskim.</p>
<p>Turek, wychowywany przez rodziców adopcyjnych, prześladowany przez niemieckich kolegów w szkole. Przed końcem szkoły stał się z prześladowanego prześladowcą. Agresywny. Mający problemy z emocjami.  </p>
<p>Jak wyjdziesz nocą na zewnątrz, ale nie w dużym mieście, gdzie nigdy nie jest naprawdę ciemno i podniesiesz głowę, zobaczysz chaotycznie rozmieszczone punkty świetlne. Albo uporządkowane gwiazdozbiory.</p>
<p>Mamy potrzebę nadawania porządku naszemu doświadczeniu, zrozumienia, dlaczego mnie to spotyka. </p>
<p>Odpowiedź, że to ogólnoświatowy spisek władzy jest bardziej zrozumiał niż opowieść o mikrobiologii czy biowładzy w okresie późnego kapitalizmu. </p>
<p>Może jest to po prostu kwestia tego, na jaką opowieść porządkującą rzeczywistość natrafimy. Gilbert Chesterton napisał,  „człowiek który nie wierzy w Boga, uwierzy w cokolwiek”. Potrzebujemy punktu odniesienia, pozwalającego zrozumieć co dzieje się ze światem i z nami. I jest kwestia przypadku na jaką odpowiedź natrafimy w internecie czy na manifestacji. Albo czy ulotkę na ulica da nam wyznawca Kryszny czy Mormon.</p>
<p><strong>3. Jestem bogiem</strong></p>
<p>Attila Hildman nie jest oczywiście jedyną gwiazdą czy celebrytą, który uwierzył w swą boskość i objaśnia rzeczywistość.</p>
<p>W 1967 roku pewien trzydziestoparolatek uwierzył w swą boskość. Nawet znalazł wyznawców. Którzy dwa lata później zabili pięć osób.</p>
<p>Wszyscy lubimy mieć rację i wszyscy mamy tendencję do wiary w to, że zawsze mamy rację. Jak szef kuchni, ma takie przekonanie co do sposobu przyprawiania zupy z kalafiora i grzybów to jest to głupie i męczące dla wszystkich (poza nim) ale zbytnich szkód nie przyniesie. Ale jak ten szef kuchni nie wierzy w zasady sanitarny i wierzy, że wie jak działa świat, zna się na mikrobiologii, dietetyce, jest ekspertem politycznym i wyśmienitym tancerzem to znaczy, że oszalał. Nie ma innej możliwości.</p>
<p>Nie ma innej możliwości z powodów czysto technicznych. Parę lat temu narobiła dużo szumu, później obalana, koncepcja 10 000 mistrzowskich godzin z książki Malcolma Gladwella „Poza Schematem”. Niezależnie od tego, czy to dokładnie 10 000 godzin, czy tylko ćwiczenia mają tu znaczenie, to raczej nie ulega wątpliwości, że osiągnięcie wysokiego poziomu wiedzy i biegłości w jakiejś dziedzinie wymaga czasu, wysiłku, pracy, skoncentrowania się na tej dziedzinie.</p>
<p>Jak jesteś chefem to nie tylko czas spędzony w kuchni. Ale też wypad na miasto, gdzie próbujesz dan innych kucharzy. Kiedy nie gotuję to czytam o gotowaniu, piszę o gotowaniu, oglądam o gotowaniu, wyszukuję produkty, które chciałbym ugotować…</p>
<p>Nie da rady mieć fachowej, eksperckiej wiedzy z wielu dziedzin. Możemy wiedzieć wszystko o czymś i coś o wszystkim, ale nie wszystko o wszystkim. Jeżeli ktoś jest besserwisserem, to jest idiotą lub oszustem.</p>
<p> Jedna osoba nie jest w stanie ogarnąć fizyki kwantowej, poezji konkretnej, zasad kuchni fusion i aktualnych trendów modowych. </p>
<p>To oczywiście nie jest przypadłość tylko szefów kuchni. Ten zawód przyciąga psychopatów i wszelkiej maści abnormalów, ale akurat taka jazda to częściej przypadłość ekspertów od wszystkiego z mediów i uniwersytetów jak Jordan Peterson czy Marcin Matczak. Przy okazji protestów rolników był wysyp takich ekspertów komentujących sytuację, bez najmniejszego pojęcia o branży, o działaniu łańcucha od pola do stołu. dzień wcześniej komentowali wojnę w Ukrainie i chorobę księżnej, a następnego dnia  rozwiązywali problem deficytu budżetowego i zalecali leki na biegunkę.</p>
<p>Internet jest obecnie miejscem gdzie każdy pogląd znajdzie wyznawców. A wyznwcy tworzą kult. I znowu to jest coś, co na przykład bardzo mocno widać. Nie tyle u szefów kuchni, bardziej u osób zajmujących się zdrowym odżywianiem na przykład. Ktoś zaczyna od zalecania ćwiczeń i zdrowej diety, a kończy objaśniając jak działa wszechświat i że pandemia była spiskiem reptilian. Bo zajrzał pod podszewkę rzeczywistości. I moim zdaniem jest to argument za tym, że należy dofinansować publiczną służbę zdrowia, szczególnie psychiatrię. </p>
<p><strong>4. Zagrożenie dla demokracji</strong></p>
<p>W niemieckich mediach jest masa artykułów o Attili i innych, licznych w Niemczech grupach antykowidowej prawicy foliarskiej jak Reichsburger, czyli Obywatele Rzeszy, od których Attila wziął pomysł, że Niemcy są od ponad stu lat pod okupacją. I artykuły są oczywiście pod hasłem „zagrożenia dla demokracji”</p>
<p>Czy gdyby Atilla głosił inne poglądy, albo ograniczył swoją sektę do spraw związanych z odżywianiem i zdrowym stylem życia nie byłby zagrożeniem dla demokracji. Byłby. Nawet bardziej niebezpiecznym, bo niewidocznym. </p>
<p>Bo co może być groźne w zdrowym stylu życia?</p>
<p>Jeżeli jest kultem, to wszystko</p>
<p>1. Dietetycznie. </p>
<p>Kult dietetyczny summa sumarum jest szkodliwy dla zdrowia co oznacza problemy indywidualne, tym bardziej ze wyznawcy kultów żywieniowych wypierają swoje choroby i często unikają konwencjonalnej medycyny. I społeczne, czyli obciążenie służby zdrowia i straty gospodarcze.</p>
<p>2. Polityczne</p>
<p>Co oznacza milion followersów To oznacza (oczywiście jest różnie, ale załóżmy w uproszczeniu, że to osoby dorosłe)?</p>
<p>To milion głosów.</p>
<p>To milion konsumentów.</p>
<p>To rodząca się nowa klasa społeczna, narośl nowotworowa na kadrach (odnośnik do altemarksizmu). Ale nawet nie to jest największym problem. Bo jest to tylko przesunięcie ośrodka władzy, przemiany wewnątrz klasy panującej.</p>
<p>Nieważne czy tą władzą są pieniądze czy followersi, nikt nie powinien mieć takiej władzy, która jest największym zagrożeniem dla demokracji.</p>
<p>I dla biedniejszej części społeczeństwa. Bo zawsze interesy milionerów czy to z instagrama czy z przemysłu, są sprzeczne z interesami klasy pracowniczej. Dokładnie jak w interesie przemysłowców czy finansistów jest akumulacja kapitału tak w interesie kadr z Instagrama jest akumulacja uwagi/followersów.  <strong>Celebryci to wysoko wykwalifikowani fachowcy od tego jak być znanym. Ich wkład do społeczeństwa jest ujemny. Nie wnoszą żadnej wartości dodanej, niczego nie produkują a akumulują zasoby o wiele bardziej potrzebne w usługach publicznych. Być może są najwyższą formą kapitalizmu.</p>
<p>Nowe media nie są tylko narzędziem biznesu i rozrywki, są nowym etapem rozwoju środków produkcji i stosunków produkcji, a tym samy rozwoju stosunków społecznych.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/walentynkowy-strajk-morlokow">Klasą niższą typową dla tej nowej formy są pracownicy platformowi, którzy strajkowali w Walentynki</a></strong>.link</p>
<p>Co jeszcze bardziej niepokojące struktura społeczności fanów i gwiazdy/celebryty przypomina bardziej nawet feudalne struktury społeczne i będące pozostałością tamtego poziomu rozwoju społecznego, struktury sekt religijnych z prorokiem/władcą absolutnym i poddanymi/wyznawcami.</p>
<p><strong>Czy jest to odpowiedź na potrzebę organizacji rzeczywistości, objaśnienia świata, jaką takie struktury dają? </strong></p>
<p>Tu pojawia się oczywista sprzeczność, bo skoro te nowe formy zależności i relacji społecznych są efektem rozwoju stosunków produkcji to dlaczego są one powrotem do struktur na poły feudalnych i przed demokratycznych?</p>
<p>Warto się cofnąć ślad kilkadziesiąt i zobaczyć. To samo zjawisko. W dużej części subkultury i kontrkultury młodzieżowej począwszy od hippisów, przez punk i skinhead po hip hop w ten sposób opisać. Mamy powrót do wręcz plemiennych, czyli jeszcze starszych struktur społecznych.</p>
<p>Najprostszym wydawałoby się opisanie tego, jako sposobu na zapewnienie sobie przetrwania przez osoby z różnych powodów wyrzucone przez społeczeństwo, grupy w dużym stopniu odpowiadające temu, co Marx nazywał „lumpenproletariatem”. Który to lumpenproletariat w warunkach późnego kapitalizmu/neoliberalizmu został utowarowiony i zmonetyzowany przez nową klasę celebrycką.</p>
<p><strong>Warto tu jeszcze raz podkreślić, że ta nowa klasa społeczna, nie wnosi żadnej wartości. Jeżeli mówimy o jakimkolwiek z najbardziej nawet zdeprawowanych kapitanów przemysłu to jego fabryki budowały dobrobyt i postęp społeczny, mieszkania, samochody, zabawki erotyczne. Powstawał produkt który wzbogacał majątek narodowy.</p>
<p>Kapitalizm finansowy odchodził od tego, w stronę coraz większych abstrakcji. Opcje na obligacje, papiery wartościowe będące zakładem o to jak zmieni się kurs innych papierów wartościowych.</p>
<p>W kapitalizmie celebryckim produktu właściwe nie ma, jest tylko symulakrum życia celebryty i uwaga followersów jako wyznacznik wartości. Nie ziemia, nie fabryki, nawet nie papiery wartościowe</strong>.</p>
<p>Czy ten kapitalizm symulakrum jeszcze bardziej podzieli społeczeństwa na dwie wrogie i żyjące w różnych światach klasy społeczne. Bogaczy, celebrytów, Elojów w błysku fleszy i cieszących się życiem i Morloków, nieobecnych w dyskursie publicznych i ciężko pracujących na przyjemności Elojów? Czy grozi nam powrót do demokracji ateńskiej, gdzie garstka rządzących się demokratycznie wolnych obywateli, żyła kosztem o wiele liczniejszej grupy niewolników.</p>
<p>Czy Attila Hildman lub jemu podobni faktycznie rządzić będą niedługo nie tylko w Niemczech? I czy jest to nieuchronna dziejowa konieczność, efekt rozwoju sił wytwórczych?</p>
<p>Postać ciekawa i nietuzinkowa. Nie był to jeszcze jeden pusty celebryta znany z tego, że jest znany. Przy całym krytycyzmie wobec traktowania weganizmu jak religii żywieniowej jest czymś niesamowitym sprzedać w Niemczech, które mogłyby mieć Bratwursta w godle, sprzedać milionowe nakłady wegańskich książek kucharskich i stać się gwiazdą mainstreamu.</p>
<p>I tragiczna, bo najwyraźniej uwierzył w siebie trochę za bardzo. I w swoje przekonania.</p>
<p>Lenin pytał, kiedy kucharz będzie mógł rządzić państwem. Dziś może jeśli jest gwiazda na instagramie albo tic toku, jak niektórzy politycy. Dziś wszystko wydarza się od razu drugi raz, jako farsa</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fattila-hildman%2F&amp;linkname=Czy%20kucharz%20mo%C5%BCe%20rz%C4%85dzi%C4%87%20Niemcami" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fattila-hildman%2F&amp;linkname=Czy%20kucharz%20mo%C5%BCe%20rz%C4%85dzi%C4%87%20Niemcami" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fattila-hildman%2F&amp;linkname=Czy%20kucharz%20mo%C5%BCe%20rz%C4%85dzi%C4%87%20Niemcami" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fattila-hildman%2F&amp;linkname=Czy%20kucharz%20mo%C5%BCe%20rz%C4%85dzi%C4%87%20Niemcami" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fattila-hildman%2F&amp;linkname=Czy%20kucharz%20mo%C5%BCe%20rz%C4%85dzi%C4%87%20Niemcami" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fattila-hildman%2F&#038;title=Czy%20kucharz%20mo%C5%BCe%20rz%C4%85dzi%C4%87%20Niemcami" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/attila-hildman/" data-a2a-title="Czy kucharz może rządzić Niemcami"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wielkanocne smaki</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/wielkanocne-smaki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Mar 2024 14:19:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/wielkanocne-smaki/</guid>

					<description><![CDATA[Jak wybrać dobry nóż kucharski. Nie najtańszy i nie najdroższy. Waga, wyważenie, twardość stali. Co kupić za rozsądne pieniądze i jak go ostryć.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wielkanoc, niejako w opozycji do tradycji Polskiej Wigilii jest ciężkim tematem do ugryzienia w kuchni roślinnej, na stole dominują mięsa, wędliny i jaja.</p>
<p>Tworzenie roślinnego menu na Wielkanoc jest o wiele trudniejsze wymaga więcej twórczości własnej niż wigilijnego, gdzie w wielu potrawach nie trzeba dokonywać większej niż minimalne zmiany jak zamiana żelatyny agarem.</p>
<p>Bardzo trudnym i nie zastąpienia jest też na stole wielkanocnym jajko ze względu na swoją symbolikę, zarówno chrześcijańską, jak i o wiele straszą i sięgającą nawet w tak odległe od chrześcijaństwa strony jak Tybet, gdzie według pierwotnych wierzeń wszechświat powstał z kosmicznego pra-jaja. Co jest zresztą dość częstym wierzeniem. Jajo jest symbolem zarówno narodzin i odrodzenia życia po zimie, jak i zmartwychwstania Chrystusa.</p>
<p>Ale o dziwo na stołach wielkanocnych w Polsce od stuleci jest jeden produkt, który niesie podobną nieco symbolikę. I który, w polskiej tradycji ludowej jest niezbędnym składnikiem Śniadania Wielkanocnego. Produkt w 100% roślinny.</p>
<p>Kierunkiem dla roślinne menu wielkanocnego mogą też być rozmaite wiosenne nowalijki. Wielkanoc była tradycyjnie czasem (w erze przed szklarniowej i przed importem z Peru i Maroka) kiedy na stołu trafiały pierwsze młode warzywa i wszelkie z nich potrawy,  i wszelki ich dodatek świetnie koresponduje z charakterem świąt.</p>
<p>Szczególnie ciekawa jest rzodkiewka. Dziś całoroczna, jeszcze kilkadziesiąt lat temu była dostępna jedynie w dwóch krótkich okienkach czasowych jesienią i wiosną, właśnie w okolicy Wielkanocy. Więc czemu nie sięgnąć po pesto z liści rzodkiewki czy innych zielenin takich jak natka pietruszki, młoda pokrzywa (po sparzeniu) czy czosnek niedźwiedzi.</p>
<p>Ale kulinarna Wielkanoc to nie tylko mięsa i jajka. To też, przynajmniej dla mnie, rozmaite zimne sosy do tych jajek i mięs, sosy które w dzieciństwie uwielbiałem. W moim rodzinnym domu królowały tatarski i chrzanowy na bazie majonezu.</p>
<p>I do tych sosów tu nawiązałem. Innym ważnym elementem wielkanocnego stołu był chrzan. Ważny nie tylko kulinarnie, ale i symbolicznie.</p>
<p><strong>Sos majonezowy</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1/2 puszki groszku </p>
<p>100 kiszonego ogórka (3 średnie)</p>
<p>dwie łyżeczki pieprzu zielonego z zalewy</p>
<p>150 g majonezu (https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy)</p>
<p>30 g (czubata łyżka) musztardy z ziarnami gorczycy</p>
<p>60 g suszonej żurawiny</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Groszek i zielony pieprz odsączamy z zalewy</p>
<p>Ogórka kroimy w kostkę</p>
<p>Mieszamy wszystkie składniki i odstawiamy do lodówki na kilka godzin, żeby się smaki przegryzły</p>
<p>W razie potrzeby doprawiamy cukrem lub sokiem z cytryny/limonki</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Ten sos jest w wersji dość skromnej. Można do niego dodawać rozmaite wiosenne nowalijki jak szczypiorem, rzodkiewki, czosnek niedźwiedzi.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>W tym sosie istotne jest zrównoważenie smaku słodkiego i słabszą trzecią nutą, ostrym smakiem z musztardy.</p>
<p><strong>Dwa sosy chrzanowe z żurawiną</p>
<p></strong>Sosy zrobiłem w stylu “marksizmu kulinarnego (no kocham to określenie) i połączyłem składniki polski i japoński, czyli do tradycyjnego chrzanu pospolitego dodałem wasabię japońską zwaną tez chrzanem japońskim lub wasabi.</p>
<p>Co jest istotne z wasabi-nadaje bardzo ładny zielony kolor.</p>
<p>Trzecim składnikiem w obu sosach jest żurawina. Co jest tradycją zarówno w kuchniach azjatyckich, jak i kuchni polskiej, czyli łączenie smaków wytrawnych, kwaśnych, ostrych ze słodkim, z owocami. Co ciekawe w dawnej Polsce popularne były figi, oczywiście wśród możnych. Biedota zadowalała się suszonymi takimi owocami jak jabłka, gruszki i śliwki (do dziś popularne w Polsce), nierzadko wędzonych, co jest typowo Polską specyfiką.</p>
<p>Gdybym miał wymienić jeden najważniejszy wkład Polski w światową sztukę kulinarną, to jest to używanie wędzonych owoców. W kuchni roślinnej znakomicie się to sprawdza we wszelkich daniach w jakich chcemy uzyskać mięsny i wędzonkowy smak.</p>
<p>na ciepło</p>
<p>Niekoniecznie każdemu będzie smakować. Połączenie mocno kokosowego kremu i chrzanu może być dla niektórych dziwne, ale  koleżanka, na której przeprowadziłem testy stwierdziła, że znakomity i pasowałby również na kanapkę zamiast masła czy szmalcu.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>100 g chrzanu</p>
<p>50 g wasabi</p>
<p>30 g creamed coconut (patrz Uwagi)</p>
<p>50 g suszonej żurawiny</p>
<p>100-150 g mleko kokosowego (patrz Uwagi)</p>
<p>sok z cytryny</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>W małym garnczku rozpuszczamy na małym ogniu creamed coconut, dodajemy wasabi i chrzan i smażymy kilka minut, cały czas mieszając. Dolewamy mleko kokosowe i dodajemy żurawinę </p>
<p>Na małym ogniu cały czas mieszając doprowadzamy do zagotowania i gotujemy kilka minut.</p>
<p>Doprawiamy sokiem z cytryny i odstawiamy z ognia. W razie potrzeby doprawiamy sokiem z cytryny i cukrem tak, żeby uzyskać balans smaków.</p>
<p><strong>na zimno</strong></p>
<p>100 g chrzanu</p>
<p>50 g wasabi</p>
<p>1000 żurawiny (konfitura)</p>
<p>1000 g majonezu</p>
<p>sok z cytryny</p>
<p><strong></p>
<p>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Tu żadnej filozofii nie ma, poza tym ze wasabi bywa trudne do rozmieszania.</p>
<p>Najlepiej zacząć od dokładnego wymieszania wasabi z częścią majonezu, potem dodać resztę składników. I oczywiście odstawić do przegryzienia</p>
<p><strong>WARIANTY</strong>:</p>
<p>Oczywiście do wypróbowania są inne wersje z innymi proporcjami. tak zeby sos był gęstszy/rzadszy, ostrzejszy/łagodniejszy</p>
<p>Zamiast żurawiny można użyć np, suszonej porzeczki.</p>
<p>UWAGI:</p>
<p>Creamed coconut to pasta ze zmielonego miąższu orzecha kokosowego, stała w temperaturze pokojowej, po rozpuszczeniu o konsystencji dobrej gęstej śmietany</p>
<p>Dużo w przepisie zależy od użytego chrzanu. Przepis odnosi się do dość typowego chrzanu „słoiczkowego”. Oczywiście fajnie jest użyć własnoręcznie startego korzenia chrzanu, ale kto tak naprawdę tak robi?</p>
<p>I nie sądzę, że trzeba nad każdym takim utowarowieniem kolejnego elementu produkcji żywności ubolewać.</p>
<p>Takie produkty jak gotowe makarony odegrały ogromną rolę w procesie emancypacji kobiet. Rozwój społeczny jest pochodną rozwoju sił wytwórczych.</p>
<p>Więc nie ma potrzeby ani samemu robić makaronu (a pamiętam to z dzieciństwa) ani trzeć chrzanu  </p>
<p><strong>protip do wasabi:</strong> wasabi można często kupić w plastikowych tubkach, z których nie ma siły, żeby wszystko wycisnąć.. Wystarczy przeciąć tubkę nożyczkami, żeby to było łatwe.    </p>
<p>Ja użyłem dokładnie 120 g mleka kokosowego, ale mleka są bardzo różne, mniej czy bardziej gęste. Dożo zależy też jak gesty chcecie mieć sos. W proporcji z 120 g po schłodzeniu sos można smarować na chlebie.  </p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Najprostszy sposób to oczywiście podać sosy w miseczkach, salaterkach. Moza je tez uczynić częścią większego dania np. podając do seitana czy napelnijąc sosem majonezowym np. pomidora.</p>
<p><strong>Z chrzanem i smakiem ostrym jest tak, że pali, piecze ale lubimy. Bo smak ostry to nie jest smak. </strong></p>
<p>Rozpoznajemy pięć smaków: słodki, słony, kwaśny, gorzki i umami. A ostry to ból. Ostre przyprawy nie pobudzają receptorów smakowych one pobudzają receptory bólu.</p>
<p>Dlatego symbolicznie, dostępny powszechnie, nawet dla biedoty, gdy chili i pieprz były sprowadzane z Azji i bardzo drogie, kilkaset lat temu, był symbolem Męki Pańskiej. I to symbolem głębszym, niż się to zapewne wtedy powszechnie rozumiało.</p>
<p>Bo lubimy smak ostry, ponieważ ból pobudza wydzielanie endorfin. w dużym skrócie, naturalnych narkotyków, środków przeciwbólowych i euforycznych. Taki mały high. Językiem religijnym mówiąc: uniesienie lub ekstaza.</p>
<p>I to przeistoczenie cierpienia w ekstazę jest bardzo dobrym metaforycznym opowiedzeniem historii starej jak człowiek, a według niektórych starszej, bo pochodzącej od Neandertalczyków.</p>
<p>O ofierze umierającego i zmartwychwstającego boga. O tym jest Święto Wiosny, w chrześcijaństwie zwane Wielkanocą</p>
<p>Która może być jak w pierwotnych kultach opisywanych w Złotej Gałęzi wymiar czysto fizyczny, ofiara króla służy pomyślnym zbiorom</p>
<p>I może być jak w chrześcijaństwie i w tantrze ofiarą prowadzącą do duchowego odrodzenia czy urzeczywistnienia. To w końcu tylko słowa, mogą znaczyć wszystko, ale słowami się zupy w garnku nie zagotuje, ani cebuli nie pokroi.</p>
<p>Świętej pamięci profesor Roman Nowotarski, niesamowita postać, malarz scenograf, pedagog, stary hipis. Starym hipisem po sześćdziesiątce Pan Profesor był już 30 lat temu jak my byliśmy młodymi punkami. I wszyscy byliśmy kumplami Pana Profesora.</p>
<p>Profesor Nowotarski prowadził zajęcia w pracowni malarstwa na ASP w Katowicach.</p>
<p>I dnia pewnego przyglądał się krytycznie jak jedna ze studentek maluje. i coś nie tak… nie tak… </p>
<p>“A wie panienka jak sie rosół gotuje? Trzeba wziąć marchewkę, pietruszkę…” i tak przez 15 minut tłumaczył zdziwionej dziewczyny jak ugotować rosół.</p>
<p>I zakończył</p>
<p>“… no i obraz sie tak samo maluje”</p>
<p><strong>I dokładnie tak jest z religią.  Gadanie o zupie to nie zupa></strong></p>
<p>Opowieść będąca sednem Święta Wiosny „to wszystko śmieci” jeśli jest tylko opowieścią, a nie żywym przeżyciem, żywym doświadczeniem. Takim samym jakim jest gotowanie i smakowanie zupy.</p>
<p>A tradycja uczt ofiarnych obecna na wszystkich szczeblach rozwoju religii jest istotnym elementem mającym to doświadczenie przybliżyć.</p>
<p>Czy przez buddyjskie odczucie jednego smaku czy doświadczenie cierpienia w smaku chrzanu.</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&#038;title=Wielkanocne%20smaki" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/wielkanocne-smaki/" data-a2a-title="Wielkanocne smaki"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bezjajecznia z bakłażana</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/bezjajecznia-z-baklazana/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jun 2023 14:53:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/bezjajecznia-z-baklazana/</guid>

					<description><![CDATA[Bezjajecznia z bakłażana – scrambled eggplant. Gra słów po angielsku, konkretny przepis po polsku. Śniadanie bez jajek które nie tęskni za oryginałem.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie znalazłem polskiego zwrotu który oddałby znaczenie angielskiego “scrambled eggplants” z jego grą słów.</strong></p>
<p>Scrambled egg czyli jajecznica ale też scrambled to określenie konsystencji, sposobu przygotowania, dziś po polsku jajecznica, kiedyś można by powiedzieć “skłócone “ jajka, coś trochę wilgotne, ale nie płynne, konsystencja nie do końca jednolita. Scrambled egg plant jajecznica roślinna, scrambled eggplant czyli jajecznica z bakłażana albo “skłócony” bakłażant. Skłócony bakłażan, skłócony Kłólik,</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>bakłażan 100 g (po obraniu)</p>
<p>czerwona cebula 50 g (1 niezbyt duża)</p>
<p>cieciorka z puszki 100g</p>
<p>olej 20g</p>
<p>1 łyżka lekkiego sosu sojowego</p>
<p>1 łyżka octu ryżowego</p>
<p>1-2 łyżki płatków drożdżowych</p>
<p>czarna sól</p>
<p>natka pietruszki</p>
<p>mleko roślinne (u mnie owsiano-migdałowe)</p>
<p>sok z cytryny (opcjonalnie)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Bakłażana siekany drobno i obficie solimy czarną solą. Odkładamy na kilka minut, żeby zaczął puszczać sok.</p>
<p>Cieciorkę rozgniatamy widelcem i mieszamy z płatkami drożdżowymi. Cebule kroimy w drobna kostkę.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebule i smażymy aż zacznie się brązoweić. Dodajemy bakłażana i smażymy na małym ogniu, podlewając octem i sosem sojowym. Chodzi o to żeby bakłażan tak się trochę podgotował i rozmiękł.</p>
<p>W razie potrzeby podlewamy wodą.</p>
<p>Kiedy bakłażan się rozmiękczy i odparuje większość płynu dodajemy cieciorkę z płatkami drożdżowymi i smażymy dość mocno.</p>
<p>Podlewamy mlekiem roślinnym i zaraz ściągamy z ognia jak tylko płyn się wchłonie i odparuje, ale tak żeby danie nie było suche. Na sam koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki, skrapiamy sokiem z cytryny (opcjonalnie) i mieszamy.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Cieciorkę możecie zastąpić oczywiście tofu. Zamiast pietruszki użyć jakiejś inne zieleniny. W sezonie to oczywiście królowałby u mnie czosnek niedźwiedzi. Bardzo dobrze będzie pasować szczypiorek.</p>
<p>Można dodać pomidory świeże lub z puszki. Można by zrobić tak, że na drugiej patelni usmażyć pomidory w plastrach i na koniec wyłożyć na to prawie już usmażonego bakłażana i z ciecoirką.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>To jedno z tych dań, jakie powstają z konieczności czyli zaglądam do lodówki i kombinuję co z tego zrobić. Takie dania proszą o to żeby je rozwijać, modyfikować.</p>
<p>Sam na pewno, jeśli je włączę do swojego menu, będę je zmieniał.</p>
<p>Na ten moment mam na przykład pomysł na użycie w tym daniu pieczonego bakłażana. Wtedy to oczywiście wydłuża czas i komplikuje cały proces.</p>
<p>Ale po to się chodzi do knajpy-żeby zjeść coś czego zrobienie w domu jest zbyt skomplikowane. Za to też wtedy płacicie, pamiętajcie. I koniecznie pamiętajcie o napiwkach. I oczywiście o napiwku dla mnie</p>
<p><a href="https://gogetfunding.com/rude-kitchen/" target="_blank" rel="noopener">https://gogetfunding.com/rude-kitchen/</a></p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Można podawać jak jajecznicę z pieczywem.</p>
<p>Ciekawie byłoby podać w picie/tortilli. ale raczej z jakąś sałatką, może ryżem. Np. ryż. scrambled eggplant, sałata, pomidory, sos. Na moim kanale youtube jest film jak zawijać tortillę&nbsp;<a href="https://youtu.be/BuIXEWjHgKo" target="_blank" rel="noopener">https://youtu.be/BuIXEWjHgKo</a></p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong></p>
<p>Przygotowana ilość jest na dwie, nie za duże porcje mające po 200 kcal i 5 g białka.</p>
<p>Skłócony Kłólik, po angielsku The Wacky Wabbit czyli coś w rodzaju zwariowany, szurnięty ale też wspaniały. Tak na Królika Bugsa złorzeczy myśliwy Elmer Fudd.</p>
<p>Warto sięgnąć po “Oko w Piramidzie”, gdzie ten wątek jest pociągniety i powiązany z tajnym rządem światowym. A właściwie rządami bo ilość tajnych stowarzyszeń, spisków , kontr-spisków i kontra-kotr-spisków w tej przyprawionej stylem strumienia świadomości i obficie podlanej sosem sexu, wulgarnosci i przemocy frenetycznej orgii kampu, przyprawiłaby o ból głowy wszystkich obudzonych co włączyli zmyślenie.</p>
<p>Robert Anton Wilson i Robert Shea mieli pewnie świetną zabawę gromadząc na kartach powieści teorie spiskowe w stężeniu przekraczającym wyobraźnię Davida Icke. Tak jak zabawą jest w jakiś stopniu literatura, zabawą słowami ich znaczeniem, zabawą koncepcjami i konwencjami jak w Oku w Piramidzie, tak samo ten element gry, zabawy z konwencją z przepisami jest potrzebny w kuchni. The Wacky Wabbit, Pokłęcony Kłólik to doskonała metafora takiej zabawy, gry z konwencją w sztuce pisania i w sztuce gotowania.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podobają ci się, moje przepisy zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&amp;linkname=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezjajecznia-z-baklazana%2F&#038;title=Bezjajecznia%20z%20bak%C5%82a%C5%BCana" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/bezjajecznia-z-baklazana/" data-a2a-title="Bezjajecznia z bakłażana"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sałatka morska</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/salatka-morska/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2023 09:40:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Sałatki i surówki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/salatka-morska/</guid>

					<description><![CDATA[Dubajska czekolada – skąd hype i dokąd zmierza. Pistachio, knafeh, czekolada mleczna. Jak viral food zmienia rynek i dlaczego to cokolwiek mówi o konsumentach.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W poprzednim przepisie użyliśmy yuby i sojowiny w marynacie “morskiej”.</p>
<p>Użyliśmy połowę zamarynowanej yuby i sojowiny,. Druga połowa została na sałatkę. Tę sałatkę.</p>
<p>Sałatki to znakomite oszczędne dania, które można zrobić z prawie wszystkiego, co domaga się zjedzenia lub wyrzucenia. </p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>połowa zamarynowanej weganiny z tego przepisu</p>
<p>50 g szczypioru z cebulką</p>
<p>50 g suszonej porzeczki (patrz WARIANTY)</p>
<p>100 groszku konserwowego</p>
<p>100 g pomidora</p>
<p>150 g majonezu</p>
<p>mielone glony</p>
<p>sok z limonki</p>
<p>słodziwo</p>
<p><strong></p>
<p>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>1. Yubę kroimy na 1-2 cm kawałki, sojowinę na paski.</p>
<p>2. Kroimy szczypior na plasterki, pomidory w kostkę.</p>
<p>3. W misce mieszamy weganinę, szczypior, pomidory, groszek  porzeczkę i majonez. Dodajemy mielonych glonów około 1/3 łyżeczki. Dokładnie mieszamy</p>
<p>4. Odstawiamy na kilka godzin. W razie potrzeby doprawiamy glonami, sokiem z limonki i jakimś słodziwem</p>
<p>WARIANTY:</p>
<p>Suszoną porzeczkę zobaczyłem dzień wcześniej w sklepie i kupiłem zamiast żurawiny.  Jeżeli uda się kupić to super, jeżeli nie to użyjcie żurawiny. A może uda się kupić np. suszone wiśnie? Można tez użyć rodzynek albo jakiś świeżych, słodkich owoców.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Jak każda sałatka i ta jest trochę na zasadzie przeglądu spożywczego. Na co warto zwrócić uwagę improwizując takie sałatki?</p>
<p>Sos. Klasykiem jest oczywiście majonez. Ale też sos majonez-jogurt, sos z octu/soku z cytrusów i dobrego oleju.</p>
<p>Składnik węglowodanowy. Tu jest to ryż. W klasycznej polskiej sałatce jarzynowej ziemniaki, bywa tez makaron.</p>
<p>Składnik białkowy. Weganina, groszek i inne strączki, tofu, tempeh. Ciekawie w sałatkach wypadają różne tofu smakowe</p>
<p>Dużo różnych, świeżych, kiszonych, konserwowych warzyw.</p>
<p>Tak skomponowana sałatka zawiera makro i mikroskładniki i pomimo zawartości majonezu nie jest bardzo kaloryczna</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy jako osbne kompletne danie, ewentualnie na grzance czy jako element mezze</p>
<p>Sałatka to polski, arcypolski klasyk. Obecny od dziesięcioleci na stołach w święta, chrzciny, urodziny. I na wszelakich domówkach.</p>
<p>Historycy kuchni wywodzą nasza sałatkę jarzynową od moskiewskiej sałatki Olivier, stworzonej w 1860 roku przez  Luciena Oliviera, szefa kuchni ekskluzywnej restauracji Hermitaż.</p>
<p>No tylko że nie. Chociaż tak.</p>
<p>Bo sałatka Oliwier to kapary, kawior, kaczka, mięso ryb&#8230; i ta sałatka rozpowszechniała się i zmieniała gruntownie skład. Z dania wykwintnego, z drogich, ekskluzywnych, wręcz statusowych składników, stała się daniem ludowym, z dostępnych cały rok warzyw korzeniowych i majonezu, jaki małym względnie kosztem można było w domu ukręcić (co jeszcze kilkadziesiąt lat temu było całkiem powszechne). Do sałatki szło to co było dostępne, co trzeba było zjeść, żeby nie zmarnować. </p>
<p>To ważna umiejętność w kuchni, komponowanie kolejnych dań i posiłków tak by wykorzystać to co zostało, resztki, żeby zużyć to co ma krótszy termin. Sałatki sosy, zupy, gulasze to tego typu dania jakie można komponować “na winie”: co się nawinie to do garnka. </p>
<p>Wymaga to rzecz jasna, pewnego doświadczenia, obycia w gotowaniu ale jest umiejętności jaka może zaoszczędzić nam dużo czasu i pieniędzy a dać do tego wiele przyjemnych chwil przy stole. Dzsiaj o nas czas wolny rywalizuje Netflix, Facebook, transmisja zawodów sportowych. Czasami warto te nowoczesne sposoby na spędzenie popołudnia zastąpić gotowaniem rodzinnego posiłku. Gotowanie to nie jest przykra konieczność, to świetny sposób spędzania czasu, relaksu i hobby. O wile bardziej praktyczne niż birofilia, deltiologia czy rozgrywki ekstraklasy. Dobrej zabawy w kuchni.</p>
<p><strong></p>
<p>Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę</strong></p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 150px" alt="Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę"></a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-morska%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20morska" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-morska%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20morska" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-morska%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20morska" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-morska%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20morska" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-morska%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20morska" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-morska%2F&#038;title=Sa%C5%82atka%20morska" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/salatka-morska/" data-a2a-title="Sałatka morska"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Banalnie prosty i tani majonez domowy</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Mar 2023 09:38:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy/</guid>

					<description><![CDATA[Majonez z aquafaby – dwa składniki, jeden blender. Banalnie prosty przepis na domowy majonez bez jajek, który jest lepszy niż ten z plastikowego wiaderka.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polska tradycyjna kuchnia postna w nowoczesnym wydaniu.</p>
<p>Banalnie prosty majonez z aquafaby.</strong></p>
<p>Majonez to chyba jeden z najbardziej podstawowych produktów wielkanocnych w Polsce. Wbrew pozorom bardzo łatwo jest go zrobić w domu. I to z produktu, który jest zazwyczaj odpadem.</p>
<p>Aquafaba czyli woda pozostająca po gotowaniu strączków lub zalewa z puszki to dość nowe odkrycie kulinarne. Pierwsze wzmianki o użyciu aquafaby jako alternatywy dla jajek pochodzą z 207 roku.</p>
<p>Używana np. do produkcji roślinnej bezy, aquafaba jest też doskonałą bazą do majonezu roślinnego, przebijającego swoją jakością większość dostępnych w sklepach.</p>
<p>Potrzebujecie tylko jeszcze jednego specyficznego produktu, który można kupić i używać przez rok, bo nie psuje się. Jest to czarna sól Kala Namak. Wynalazek indyjski, dziś łatwo dostępny w  Polsce. Sól wypalana z siarką co nadaje specyficzny “jajeczny” smak i&#8230; hmmm&#8230; aromat.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Aquafaba  100g</p>
<p>czarna sól 1/4 łyżeczki</p>
<p>musztarda 10 g (1 łyżka)</p>
<p>ocet jabłkowy 10 g (1 łyżka)</p>
<p>cukier brązowy 5 g (1 łyżeczka)</p>
<p>olej rzepakowy patrz uwagi</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Do aquafaby dodajemy musztardę, czarną sól, cukier i blendujemy. Kiedy ubije się na pianę zaczynamy, cały czas blendując dolewać małym strumieniem oleju. W razie potrzeby doprawiamy solą, musztardą, cukrem. Tak długo jak będzie się to ubijało na coraz gęstszy majonez, tak długo dolewamy oleju.</p>
<p>Gotowy majonez odstawiamy na godzinę do lodówki, żeby bardziej stężał.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Aquafabę możemy przed użyciem zredukować, poprzez wolne gotowanie o połowę. Dzięki temu z mniejszą ilością oleju uzyskamy sztywniejszy majonez.</p>
<p>Można poeksperymentować z rodzajami musztardy, słodziwa (np. syrop jabłkowy, klonowy, itp.), można dodać łyżkę lub dwie płatków drożdżowych.</p>
<p>Można też dodać kurkumy, majonez będzie miał wówczas bardziej klasyczny, żółty kolor.</p>
<p>Jak nabierzecie wprawy to będziecie mogli robić ten majonez raz ostrzejszy, raz łagodniejszy. Jest tu duże pole do wypracowania własnego smaku.</p>
<p>Można tez użwyać np. soków z cytrusów zamiast octu, róznych octów smakowych, różnych olejów (nie z każdego ukręci się majonez)</p>
<p>Jest też wersja, gdzie używa się mleka sojowego zamiast aquafaby.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Oleju u mnie weszło na ten majonez 330 g</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy tak jak każdy majonez, pasuje niemal do wszystkiego.</p>
<p>Znakomicie sprawdzi się do sałatek jak i sosów na bazie majonezu lub majonezu i jogurtu. Zgodnie z polska tradycją wielkopostna-roślinnego.</p>
<p>Na zdjęciu sos majonezowy z pomidorem, szczypiorkiem, groszkiem i odrobiną musztardy. Sos tatarski, sos tysiąca wysp to przykłady tego rodzaju sosów majonezowych. MOoe być też w wersji majonez plus jogurt</p>
<p><strong></p>
<p>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong></p>
<p>No niestety prawda jest brutalna 100 g takiego majonezu to 660 kalorii ale to i tak trochę mniej niż np. Dekoracyjny Winiary który ma 700 kcal. Choć oczywiście są majonezy sklepowe o mniejszej kaloryczności. Ale w dobrym majonezie tego się nie przeskoczy-składa się on w większości z oleju.</p>
<p>Proste? Proste. Tanie? Tanie. Dobre? Znakomite.</p>
<p>I tu wracamy do tematu postu, bo w ścisłym, tradycyjnym poście (do dziś pozostało to w ukraińskim określeniu “postnyj”) eliminowano nie tylko mięso ale tez nabiał. Majonez to późniejsze czasy, w kuchni polskiej pojawia się w XIX wieku. Ale nie jest bezsensowne łączenie go z kuchnią staropolską, bo niektórzy datują pierwsze majonezy na XVI wiek. </p>
<p>Więc, wbrew pozorom taki 100 roślinny, postny, wegański majonez jest jak najbardziej mógłby być elementem tradycyjnej polskiej kuchni postnej. W nowoczesnym wydaniu.</p>
<p>Tradycyjny jest też w tym majonezie jeszcze jeden aspekt. Użycie produktu, który wcześniej był odpadem. Marnotrawstwo żywności (a jego skala w gospodarstwach domowych jest ogromna) to zjawisko mające kilkadziesiąt lat. Jeszcze w latach 70-tych, 80-tych powszechnie wykorzystywano resztki do robienia np. sałatek z tak jest&#8230; właśnie majonezem. Tu możemy do sałatki dać np. cieciorkę a z aquafaby zrobić majonez do tej sałatki. Taka była polska tradycyjna kuchnia ludowa, wykorzystująca wszystko, resztki i odpadki.</p>
<p><strong></p>
<p>Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę</strong></p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 150px" alt="Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę"></a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbanalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy%2F&amp;linkname=Banalnie%20prosty%20i%20tani%20majonez%20domowy" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbanalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy%2F&amp;linkname=Banalnie%20prosty%20i%20tani%20majonez%20domowy" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbanalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy%2F&amp;linkname=Banalnie%20prosty%20i%20tani%20majonez%20domowy" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbanalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy%2F&amp;linkname=Banalnie%20prosty%20i%20tani%20majonez%20domowy" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbanalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy%2F&amp;linkname=Banalnie%20prosty%20i%20tani%20majonez%20domowy" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbanalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy%2F&#038;title=Banalnie%20prosty%20i%20tani%20majonez%20domowy" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy/" data-a2a-title="Banalnie prosty i tani majonez domowy"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podpłomyki z sojowiną</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/podplomyki-z-sojowina/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2023 13:50:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/podplomyki-z-sojowina/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia wegetariańska w restauracji – jako szef kuchni. Co myślimy o stolikach z prośbą bez mięsa, jak to wygląda w kuchni i dlaczego to nie jest problem.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>O podpłomykach pisałem już kilka razy. Bo to bardzo ciekawa tradycja, obecna w wielu rejonach świata, pierwsze pieczywo jakie człowiek wypiekał. A zarazem bardzo prosta i tania przekąska, a nawet danie główne, jeżeli podamy z dodatkami.</p>
<p>Tu wersja trochę typu “polskie taco” a na pewno “marksizm kulinarny” na pełnej, bo połączenie elementów z trzech kuchni polskiej, meksykańskiej i libańskiej. Efekt jak sądzę znakomity</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>podpłomyki:</p>
<p>250 g mąki pszennej</p>
<p>1/2 szklanki (125 ml) zimnej wody</p>
<p>sól</p>
<p>farsz</p>
<p>1 stek sojowy (patrz WARIANTY)</p>
<p>20 g yuby (opcjonalnie)</p>
<p>1 plaster ananasa</p>
<p>marynowane jalapeno</p>
<p>garść świeżej kolendry</p>
<p>2-3 listki mięty</p>
<p>1 pomidor</p>
<p>1-2 łyżki szczypiorku</p>
<p>marynata</p>
<p>30 g (3 łyżki) oliwy</p>
<p>1.2 łyżki wędzonej papryki</p>
<p>1/2 łyżeczki mielonego czosnku</p>
<p>1 łyżka 10 g syropu klonowego (ewentualnie innego słodziwa zawierającego cukier patrz UWAGI)</p>
<p>1/4 łyżeczki kuminu (kminu rzymskiego)</p>
<p>duża szczypta gałki</p>
<p>duża szczypta mielonego jałowca</p>
<p>1 łyżka sosu sojowego</p>
<p>1 łyżeczka musztardy</p>
<p>olej do smażenia</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>1. Zaczynamy od przygotowania sojowiny i yuby. Sojowinę gotujemy w bulionie/wodzie z sosem sojowym i odstawiamy do ostygnięcia. Yubę gotujemy około 10-15 minut i odstawiamy do ostygnięcia.</p>
<p>2. Do miseczki nalewamy oliwę, dodajemy musztardę, sos sojowy i przyprawy. Dokładnie mieszamy, najlepiej rózgą. Powinna wyjść konsystencja podobna jak przy vinaigrette (patrz UWAGI)</p>
<p>3. Wystudzone steki sojowe odcedzamy, lekko odciskamy i rwiemy wzdłuż na paski (patrz UWAGI), mieszamy dokładnie z marynatą i odstawiamy na kilka godzin</p>
<p>4. Yubę kroimy na małe kawałki.</p>
<p>5. Ananasa, pomidora, szczypiorek i jalapeno kroimy na małe kawałki. Siekamy kolendrę i mieszamy z porwanymi na małe kawałki listami mięty. Pomidora mieszamy ze szczypiorkiem i solimy</p>
<p>5. Wyrabiamy ciasto podsypując ewentualnie mąki, ciasto powinno mieć mnie więcej konsystencję ciasta na pierogi, lub trochę luźniejsze. Ciasto wyrabiamy ok. 10 minut, tak żeby po przekrojeniu widoczne były pęcherzyki powietrza</p>
<p>6. Rozgrzewamy suchą patelnię z grubym dnem.</p>
<p>Odrywamy kawałki ciasta i rozgniatamy na możliwie cienkie placuszki. Możemy też użyć wałka. Można też rozwałkować duży placek i użyć ringa do pierogów wycinając coś a la taco.</p>
<p>7. Na drugiej patelni rozgrzewamy olej i smażymy kawałki sojowimy i yubę.</p>
<p>8. pieczemy podpłomyki na suchej patelni z obu stron. Jeżeli ciasto jest dobrze wyrobione a placuszki odpowiednio cienkie, rozgrzane powietrze z pęcherzyków nadyma placki. Jeżeli placki zrobią się zbyt wypuczone to można je delikatnie nakłuć widelcem albo (lepiej) ucisnąć ręką.</p>
<p>8. Na upieczone podpłomyki kładziemy sojowinę z yubą, na to ananas z chili i kolendrę z mięta. I znowu-dobrze jest je lekko ucisnąć ręką, żeby nie mieć zbyt dużej górki z farszu</p>
<p>9. Skrapiamy sokiem z limonki ewentualnie cytryny</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Użyłem w przepisie “Big Steaks” sojowych z niemieckiej firmy Vantastic Food, w Polsce je można kupić na pewno przez internet, pamiętam też podobne jakiejś czeskiej firmy były dostępne w Polsce. To są duże, prostokątne kotlety sojowe o specyficznej strukturze, która pozwala je rwać na paski. Jeżeli nie macie to możecie użyć zwykłych kotletów sojowych, pokrojonych po obgotowaniu na paski.</p>
<p>Yuba to produkt powstający przez produkcji tofu, suszone paski albo płaty, można kupić w sklepach “azjatyckich”. Można zrezygnować ale dobrze jest wtedy dać kawałki tempehu czy smażonego tofu, itp. chodzi o to żeby na podpłomyku było możliwie dużo rożnych smaków kolorów i tekstur.</p>
<p>Prócz podanego przeze mnie farszu można np, użyć guacamole, salsy, wielu różnych rzeczy. Ważne jest przy tym żeby podpłomyk z farszem nie zamienić się piramidę, bo będzie to po prostu trudne do zjedzenia</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Cukier dodany do marynaty karmelizuje się podczas smażenia sojowiny, dlatego ważne jest użycie słodziwa zawierającego cukier a nie np. stewii.</p>
<p>Musztarda zawiera lecytynę, która jest emulgatorem czyli substancją która umożliwia mieszanie się dwóch składników, które z natury nie mieszają się ze sobą w tym wypadku wody z sosu sojowego i oleju. Ten sam proces zachodzi przy robieniu vinaigrette czy majonezu</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Najlepiej podawać zaraz po przygotowaniu jeszcze ciepłe</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpodplomyki-z-sojowina%2F&amp;linkname=Podp%C5%82omyki%20z%20sojowin%C4%85" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpodplomyki-z-sojowina%2F&amp;linkname=Podp%C5%82omyki%20z%20sojowin%C4%85" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpodplomyki-z-sojowina%2F&amp;linkname=Podp%C5%82omyki%20z%20sojowin%C4%85" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpodplomyki-z-sojowina%2F&amp;linkname=Podp%C5%82omyki%20z%20sojowin%C4%85" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpodplomyki-z-sojowina%2F&amp;linkname=Podp%C5%82omyki%20z%20sojowin%C4%85" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpodplomyki-z-sojowina%2F&#038;title=Podp%C5%82omyki%20z%20sojowin%C4%85" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/podplomyki-z-sojowina/" data-a2a-title="Podpłomyki z sojowiną"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sałatka resztkowa</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/salatka-resztkowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Nov 2022 12:15:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Sałatki i surówki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/salatka-resztkowa/</guid>

					<description><![CDATA[Pasta tahina domowa – z ziaren sezamu. Wolniej niż ze słoika ale taniej i lepiej. Jak zrobić tahinę, jak jej używać poza sosem do falafela.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Sałatki to typowe danie oszczędnej kuchni czyli takiej jakiej wszyscy zapewne będziemy potrzebować w najbliższym czasie. Można łatwo wyjść od jednego czy dwóch produktów, które zmęczone życiem domagają się zjedzenia i dodawać to, co akurat mamy w lodówce i spiżarce. I tak było z tą właśnie sałatką. Nie traktujcie zbyt poważnie ani gramatur ani listy składników. W sałatkach jedną z najlepszych cech, jest to że ich skład można bez końca modyfikować i robi ć z tego co akurat jest&nbsp; i w ilości jaka akurat jest</p>
<p>To dobry sposób na niemarnowanie żywności</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Szczypior 100 g</p>
<p>Pomidorki koktajlowe 150 g</p>
<p>Groszek z puszki 100 g</p>
<p>Tofu wędzone 200 g</p>
<p>Ananas 150g</p>
<p>Marynowane chili 100 g (dla smakoszy)</p>
<p>Sos (patrz niżej)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Do sałatki poszło to co akurat miałem w lodówce i spiżarce. Punktem wyjścia był domagający się uwagi zapomniany szczypior i pomidorki koktajlowe, pokrojone na pół. Do tego poszedł groszek z puszki, ananas w kawałkach z puszki, wędzone tofu (równie dobrze sprawdzi się klasyczne ale też jakieś smakowe dadzą radę). Dodałem małe marynowane papryczki chili w całości, ile jeszcze miałem a kupiłem jakiś czas temu słoik 0.7 L takich papryczek.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Do takiej sałatki pasuje, w miejsce ananasa, polski klasyk czyli jabłko, można też dodać. np. czerwona fasolę zamiast groszku, dodać kiszone czy konserwowe ogórki.</p>
<p>Tu sałatka jest bez dodatku skrobiowego ale można dać ryż, ziemniaki, oczywiście jakieś inne warzywa korzeniowe, jak w klasycznej sałatce jarzynowej.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Eksperymentuje ostatnio z sosem alternatywnym do majonezu i mniej kalorycznym. Trochę takiego sosu z jogurtu, musztardy, octu, cukru i oleju. Taki skład jak na majonez, ale na jogurcie i z niewielka ilością oleju, i ukręcone rózgą jak vinaigrette.</p>
<p>Sosu miałem trochę za mało do takiej ilości sałatki jaka mi wyszła i dodałem oleju konopnego i to wydaje się dobrym kierunkiem.</p>
<p>Oczywiście jak najbardziej możesz dodać do sałatki majonez, jeżeli potraktujesz go jak przyprawę i nie dasz kolosalnej ilości to też nie będzie to jakoś dramatycznie kaloryczne</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>&nbsp;Podajemy z dobrym pieczywem. Teraz kiedy robi się zimno doskonale będzie pasować chleb z tostera, patelni, grzanka. Jeżeli dodajemy dodatek skrobiowy taki jak np. ryż do sałatki to możemy zrezygnować z pieczywa.</p>
<p>Sałatki (ale wtedy lepsze są dobro krojone składniki) możemy też podawać na kromce chleba czy grzance. Na wierzchu kładąc jeszcze np. kawałek pomidora. Taką drobną sałatkę możemy dodać też do home made burgera jako jedna z warstw.</p>
<p>W Polsce oczywiście króluje, nieodmiennie, od lat sałatka jarzynowa, zwana niekiedy ziemniaczaną. Ale uwaga- niemiecka Kartoffelsalat to zupełnie inna potrawa, której podstawę stanowią ziemniaki pokrojone w plastry i doprawiane octem i majonezem.</p>
<p>Tak się ją robi w moim rejonie. Bo Kartoffelsalat ma chyba jeszcze więcej odmian niż polska sałatka świąteczna.</p>
<p>Ziemniaki chociaż w Europie od niedawna, zarówno w Polsce jak i w Niemczech upowszechniły się dopiero w drugiej połowie XVII wieku, stały się już lata temu ważną częścią kuchni ludowej. Wręcz podstawą diety biedoty. Jak w Irlandii gdzie w połowie XIX-ego wieku, zaraza która zniszczyła ziemniaka sprowadziła na kraj kilkuletni głód. Zmarło&nbsp; 1,5 mln Irlanczyków a 2 mln wyemigrowało, przy biernej postawie brytyjskiego rządu, traktującego Irlandię jak jedną z kolonii.</p>
<p>Analogia z głodem w Bengalu, wywołanym przez Churchilla, gdzie zmarło 3 mln hindusów,&nbsp;&nbsp; jest tu oczywista. I Hołodomorem na Ukrainie. Żywność zawsze była narzędziem sprawowania władzy. Władza rodzi się na dnie garnka. Ten, kto rządzi żywnością, rządzi wszystkim. Bo bez żywności nic innego nie ma znaczenia.</p>
<p>Dzisiaj słychać, oskarżycielskie głosy, że Putin używa żywności jako broni.&nbsp; Ale nie robi nic innego niż robili by przed nim inni. Kilkaset lat temu brano oblegane twierdze głodem. Zmieniła się skala, zmieniły się możliwości technologiczne.&nbsp; Jak długo będą istniały państwa czy organizacje toczące ze sobą wojny tak długo żywność będzie w tych wojnach bronią.</p>
<p>System żywnościowy jest obecnie, paradoksalnie bardziej wrażliwy na zakłócenia niż w czasach obleganych zamków. Prócz pogody, nadal istotnej, doszły kwestie cen i dostępności energii elektrycznej, gazu, nawozów, maszyn rolniczych, transportu&#8230;</p>
<p>Graham Masterton znany najlepiej ze swoich horrorów, podjął próbę napisania “wielkiej, amerykańskiej powieści”. Próbę nieudaną, moim zdaniem ale ta próba, pod tytułem “Femine”, wydana po polsku jako “Głód” nabiera obecnie nowego znaczenia, nowej aktualności. Chociaż obecnie nie potrzeba ani zatruwania konserw trupim jadem, ani rozsiewania zarazy ziemniaczanej. Wystarcza cena gazu.</p>
<p>Rzeczywistość mówi sprawdzam rozmaitym żywieniowym ideologiom i sektom z zero waste na czele. A trochę po prostu sprowadza nas do normy. Taki nadmiar taniego jedzenia, jaki od lat jest w krajach Zachodu to ewenement w historii człowieka.</p>
<p>Ciekawa rzecz, że takie epizody już się w historii zdarzały. I źle kończyły. Stefan Bratkowski w swojej “Trochę innej historii Polski” pisze o dobrobycie&nbsp; w Rzeczpospolitej w XV/XVI wieku, kiedy Polska odblokowała sobie handel morski, pokonując Krzyżaków&nbsp; i stała się spichlerzem Europy. Potęga i bogactwo były tak powszechne, że uznane za normalne i oczywiste. Jak dla nas pełne półki sklepowe i pokój w Europie</p>
<p>&nbsp;Jednym z celów jakie przyświecały powstaniu, wtedy jeszcze nie Unii a Wspólnocie Gospodarczej i sformułowanej na przełomie lat 50-tych i 60-tych Wspólnej Polityce Rolnej było zapewnienie Europie bezpieczeństwa żywnościowego. I tej polityce Unii rzeczywistość mówi obecnie sprawdzam.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><em>Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów? Możesz postawić mi wirtualną kawę (bez cukru, rzecz jasna)</em></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-resztkowa%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20resztkowa" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-resztkowa%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20resztkowa" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-resztkowa%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20resztkowa" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-resztkowa%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20resztkowa" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-resztkowa%2F&amp;linkname=Sa%C5%82atka%20resztkowa" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsalatka-resztkowa%2F&#038;title=Sa%C5%82atka%20resztkowa" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/salatka-resztkowa/" data-a2a-title="Sałatka resztkowa"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kokos umami protein</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kokos-umami-protein/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Jul 2022 13:56:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/kokos-umami-protein/</guid>

					<description><![CDATA[Targi żywnościowe w Europie – Hamburg, Berlin, Paryż. Gdzie kupować składniki których nie ma w supermarkecie i dlaczego sobotni targ jest lepszy niż piątkowa dostawa.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kokos umami protein&#8230; no qrwa moja kuśka jest bardziej kreatywna niż ten co wymyślił ten tytuł. Że tak zacznę od cytatu z klasyka.</strong></p>
<p>No ale jakoś nie miałem koncepcji na nazwę i tak zapisałem ten przepis w telefonie. I aplikacji. Ale o aplikacji potem.</p>
<p>Eksperymentuję trochę z nowymi recepturami, pomysłami, bardziej niż wcześniej zwracając uwagę na dietetyczne właściwości posiłków, makro i mikroskładniki.</p>
<p>Zainspirował mnie też Chay Vegan Asian Kitchen w Hamburgu, gdzie zjadłem naprawdę znakomity wegański lunch. Jakkolwiek by to zabrzmiało mało apetycznie: dietetyczny. A przy tym jednak zajebiście smaczny. Dopełniając mojego Top 3 w Hamburgu. Ale o tem potem, za kolejnym płotem.</p>
<p>Rodzaj gęstego sosu na bazie mleka kokosowego, gdzie suszone pomidory dodają mnóstwo umami i niejako spotykają się europejksie i azjatyckie smaki i style w trzech rodzajach weganiny-tofu, yuby i boczniaków.</p>
<p>Najmniej znany z tych składników yubę można kupić w sklepach azjatyckich i w internecie. “Skórka tofu” produkt uboczny przy produkcji tofu, w postaci suchej zawiera nawet ponad 50% białka. Neutralny smakowo, najbardziej kojarzy się z kurczakiem</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1 puszka mleka kokosowego</p>
<p>200 g tofu (1 kostka) (u mnie twarde)</p>
<p>250 g boczniaka</p>
<p>50 g szczypior0ku z cebulką tzw. dymki</p>
<p>50 g yuby</p>
<p>30 g suszonych pomidorów (nie z oleju!)</p>
<p>20 g (2 łyżki) oleju arachidowego (najlepiej ciemnego, o mocnym aromacie)</p>
<p>sok z jednej limonki</p>
<p>kilka liści kafiru</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Suszone pomidory kroimy w poprzek w paski i dodajemy do mleka kokosowego.</p>
<p>Dodajemy liście kafiru (najlepiej w całości), porwany wzdłuż na mniejsze kawałki boczniak.</p>
<p>Yube łamiemy na paski kilkucentymetrowej długości i też dodajemy do mleka.</p>
<p>Wszystko razem zagotowujemy na małym ogniu i gotujemy 10 minut, na jeszcze mniejszym.</p>
<p>Dodajemy sok z limonki, solimy, mieszamy.</p>
<p>Na koniec dajemy na wierzch posiekaną dymkę, przykrywamy i odstawiamy na kilka minut, dzięki temu szczypior tylko się zaparzy.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Jeżeli użyjesz suszonych pomidorów z oleju to danie będzie jeszcze bardziej kaloryczne, więc postaraj się je najpierw dobrze osączyć z oleju i uzyć go zamiast oleju arachidowego do smażenia, ten olej też ma mnóstwo umami.</p>
<p>Zamiast kafiru można dać trawę cytrynową, czy trawę żubrzą, również liście curry byłyby to na miejscu. Jeżeli ktoś lubi może dodać do sosu posiekane chili, imbir. Dać sok z pomarańczy czy wymieszany sok z różnych cytrusów. Ciekawymi dodatkami mogłyby być tu też orzechy np. nerkowca czy orzeszki ziemne, zawierające dużo białka. A z innej jeszcze strony wasabi. I ewentualnie glony dla uzyskania bezrybnego smaku.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Yuba jest tu źródłem białka, którego w suchej masie zawiera aż 50% a pomidory umami. &nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy z makaronem ryżowym, ryżem, makaronem konjac. W tym ostatnim przypadku uważajmy bo konjac to prawie sam błonnik i lubi hmmm&#8230; mocno pobudzić perystaltykę jelit.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Można też w sumie zrobic tak, ze na koniec do sosu dodajemy makron ryzowy , mieszamy dokłądnie i czekamy kilka minut, według przepisu na makaron. Danie będzie wtedy zapewne dużo gęstsze i sos będzie dokłądnie oblepiał i przenikał cały makron.</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE </strong>(orientacyjne, będą różnić się w zależności od użytych składników)</p>
<p>w stu gramach</p>
<p>Wartość energetyczna (kcal) 154</p>
<p>Białka (g) 7.19</p>
<p>Tłuszcze (g) 12.71</p>
<p>Nasycone (g) 7.35</p>
<p>Jednonienasycone (g) 1.58</p>
<p>Wielonienasycone (g) 2.44</p>
<p>Kwas omega 3 (g) 0.11</p>
<p>Kwas omega 6 (g) 1.01</p>
<p>Węglowodany (g) 4.86</p>
<p>w tym cukry (g) 1.52</p>
<p>Moja porcja to 250 g sosu z dodatkami i 50g suchego (około 150g gotowego) makaronu ryżowego nitki szkliste. 17 g białka, 550 kcal. Niestety dużo nasyconych kwasów tłuszczowych no ale kokos&#8230;</p>
<p><strong>I to jest pierwszy przepis z policzonymi wartościami odżywczymi. Według aplikacji fitatatu (nie płacą mi za reklamę, a w sumie chyba powinni). Z tej aplikacji sam korzystam przy liczeniu swojej diety, tam też będę wrzucał gotowe przepisy.</p>
<p>Trochę chodzi mi o to, by odczarować te diety, te fit, dietetyczne posiłki, których jedną z podstawowych cech jest całkowity brak smaku i atrakcyjności.</strong></p>
<p>Jedzenie ma być przede wszystkim smaczne. Również jeżeli chcesz osiągnąć cele związane z dietą. Czy to, najczęściej, redukcja wagi, czy budowa masy mięśniowej czy po prostu poprawa swojego stanu zdrowia.&nbsp; Jeżeli męczysz się swoją dietę to ją zmień. Bo dieta to nic innego niż sposób odżywiania. Zawsze i każdy jest na diecie. Nawet jeśli to dieta chipsowo-frytkowo-cocacolowo-batonikowa. Żeby ten sposób&nbsp; odżywiania zmienić na lepszy, sprzyjający naszemu dobrostanowi, trzeba aby był on sam w sobie atrakcyjny i smaczny. Ale też możliwie tani i prosty w przygotowaniu.</p>
<p><strong>I taką tylko kuchnie będzie można nazwać zrównoważoną.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkokos-umami-protein%2F&amp;linkname=Kokos%20umami%20protein" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkokos-umami-protein%2F&amp;linkname=Kokos%20umami%20protein" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkokos-umami-protein%2F&amp;linkname=Kokos%20umami%20protein" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkokos-umami-protein%2F&amp;linkname=Kokos%20umami%20protein" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkokos-umami-protein%2F&amp;linkname=Kokos%20umami%20protein" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkokos-umami-protein%2F&#038;title=Kokos%20umami%20protein" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kokos-umami-protein/" data-a2a-title="Kokos umami protein"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zakazany twarożek</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zakazany-twarozek/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2021 19:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Śniadania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zakazany-twarozek/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia izraelska – nie tylko falafel. Shawarma, malabi, sabich. Kuchnia na styku wielu tradycji, w stanie ciągłego napięcia kulturowego.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Popełniłem przestępstwo. No… w każdym razie złamałem prawo. We własnej kuchni. A ścigać mnie będzie za to cała Unia Europejska.</strong></p>
<p>No robię sobie jaja, bo trudno przy takiej kwestii zachować powagę. Chociaż z drugiej strony jest to sprawa niż się może w pierwszej chwili wydawać.</p>
<p>O co chodzi? O wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14 czerwca 2017 r. w sprawie C-422/16:</p>
<p><em>&#8222;Wyroby wyłącznie roślinnego pochodzenia nie mogą, co do zasady, być wprowadzane do obrotu pod nazwami, które, jak nazwy „mleko”, „śmietana”, „ser”, „masło” lub „jogurt”, są zastrzeżone przez prawo Unii dla produktów pochodzenia zwierzęcego. Dotyczy to również przypadków, gdy nazwy te są uzupełnione wyjaśnieniem lub opisem wskazującym na roślinne pochodzenie danego produktu&#8221;</em></p>
<p>Jak więc nazwać ten mój produkt?</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Mleko sojowe 1,5L (lub więcej)</p>
<p>Zakwaska jogurtowa (według instrukcji na opakowaniu)</p>
<p>Cukier 1 łyżka (jeżeli mleko jest niesłodzone)</p>
<p>Sok z jednej cytryny</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</p>
<p>Mleko sojowe zagotowujemy. bardzo ostrożnie bo mleko sojowe kipi jeszcze bardziej niż krowie. odstawiamy do wystudzenia.</p>
<p>Dodajemy do mleka zakwaskę jogurtową. Jeżeli mamy mleko niesłodzone dodajemy tez 1 łyżkę cukru i mieszamy..</p>
<p>Wlewamy mleko do jogurtownicy (patrz uwagi) i zostawiamy we włączonym urządzeniu na min. 8 godzin. Do uzyskania konsystencji mocno ukwaszonego jogurtu.</p>
<p>Gotowy jogurt przekładamy do garnka, dodajemy sok z cytryny i powoli podgrzewamy na bardzo małym ogniu, 20-30 minut, nie przekraczając temperatury 70 C. Nie może się zagotować!.</p>
<p>Po pewnym czasie zacznie się tworzyć wyraźnie widoczny skrzep. Przelewamy delikatnie na ściereczkę położoną na sicie i pozostawiamy do odcieknięcia. Kiedy twaróg odcieknie, zawijamy go w ściereczkę i mocno odciskamy.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Do zakwaszenia można użyć również soku z limonki, kwasku cytrynowego czy nawet słabego octu. Istotny jest odczyn kwaśny ścinajacy białko.</p>
<p>Do produkcji twarogu można użyć mleka roślinnego (znowu zakazany termin) z możliwie dużą zawartością białka. W Niemczech jest dostępne na przykład mleko grochowe (robiłem juz z niego jogurt) i łubinowe (nie używałem jeszcze).</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Do przygotowania twarogu potrzebna jest jogurtownica. Można je kupić już poniżej 100 zł. <a href="https://allegro.pl/listing?string=jogurtownica&amp;order=p" target="_blank" rel="noopener">Do użytku domowego zdecydowanie taka najtańsza wystarczy.</a></p>
<p>Jogurt można tez przygotować w większości automatów do pieczenia chleba (program “Fermentacja”) czy multicookerach, które też często mają do tego osobny program. Kluczowe jest utrzymywanie przez długi czas temperatury 40 C, w której zachodzi fermentacja jogurtowa.</p>
<p>Ser wychodzi trochę “suchy” w porównaniu z klasycznym twarogiem, prawdopodobnie ze względu na brak tłuszczu w mleku sojowym. Przy następnych produkcjach chcę dodać tłuszcz, jakiś olej, myślę o oleju z avocado. Problemem może być uzyskanie emulsji czyli dokładne wymieszanie oleju z napojem.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy tak jak klasyczny twarożek. na przykład z rzodkiewką, szczypiorkiem, pomidorem, jogurtem. Lub dodajemy np. do farszu naleśnikowego. Ciekawe efekty daje przygotowanie na słono smażonego z cebulką i makaronem.</p>
<p>W 2017 roku zapadł wyrok TSUE według którego używanie takich określeń jak ser, twaróg sojowy, mleko roślinne jest nielegalne w Unii Europejskiej. Jeszcze dalej szła “poprawka 171” nad którą w maju debatował parlament europejski, zakazująca nie tylko używania nazw nabiału ale tez wprowadzająca zakaz np. form opakowań przypominających tradycyjne opakowania nabiału np. karton mleka, wizualnego przedstawiania produktów roślinnych w sposób mogący wzbudzić skojarzenia z nabiałem typu gomółka sera czy “mleczny wir”, używania opisowych terminów “maślany”, “alternatywa roślinna dla jogurtu”… ale najbardziej kuriozalny był chyba pomysł zakazania podawania na opakowaniach produktów roślinnych informacji o ich mniejszym śladzie węglowym niż produktów odzwierzęcych.</p>
<p>Szczęśliwie ta bezsensowna poprawka lobbystów branży mleczarskiej została w maju odrzucona. Podobnie jak już w październiku zeszłego roku poprawka 165, wprowadzająca podobne zakazy dla analogów mięsa. Czyli zakazująca używania nazw typu “burger roślinny”, kiełbasa a pewnie i kaszanka (ostatnio jak byłem w Polsce testowałem jedną z kaszanek roślinnych jakie się pojawiły i całkiem spoko) roślinna.</p>
<p>Cała sprawa jest jednak głębsza niż kpiny z biurokratów chcących uregulować wszystko i oburzenie na lobbystów branży mięsnej i mleczarskiej. Tak swoja drogą te poprawki pokazują pewnego rodzaju rozdwojenie w tych branżach-cześć próbuje rozmaitymi metodami powstrzymywać trend na żywność roślinną a część wchodzi z impetem na ten rynek. W Polsce jest całkiem sporo takich firm- np. Tarczyński ze swoimi roślinnymi kabanosami, Olewnik z kiełbaskami z serii “Roślinne smaki” (bardzo ciekawe smakowo i wizualnie-zieleń, czerwień), OSM Łowicz z alternatywami dla sera i osełką wegańską “Bez deka mleka” czy Sokołów z produktami “Z gruntu dobre”</p>
<p>Częstym argumentem przeciwko takim terminom jak mleko sojowe, ser wegański czy wegańskie burgery jest, że oryginalnie takie produkty są wyłącznie pochodzenia zwierzęcego i nigdy wcześniej takie nazewnictwo nie funkcjonowało. I tu błąd! Bo w kuchni polskiej już setki lat temu funkcjonowały mleko migdałowe i serek migdałowy czy kiełbasa z fig. A w czasach bliższych współczesności to przykładowo w książce “Kosowska Kuchnia Jarska” z 1929 roku znajdujemy np. przepis na “kotlety wiedeńskie” z płatków owsianych a w “100 postnych i jarskich daniach” najpopularniejszej w okresie międzywojennym autorki książek kulinarnych Pani Elżbiety (Kiewniarskiej) znajdujemy przepisy na kotlety z : fasoli, grochu, włoszczyzny, marchwi, szpinaku, bulwy włoskiej (fenkułu), zrazy z kaszy gryczanej, ziemniaków, ryżu, klops z soczewicy, ziemniaków, a nawet ser z fasoli. Druga, nawet istotniejsza kwestia to pytanie co czyni burgera burgerem czy twaróg twarogiem? Czy najważniejszym kryterium jest tu skład czy znaczenie ma funkcja jaką pełni produkt na talerzu i proces produkcji?</p>
<p>Mój sojowy twaróg przygotowałem tak jak robi się twaróg tradycyjny, jego podstawowym składnikiem też jest to co w twarogu tradycyjnym czyni twaróg twarogiem czyli (ścięte) białko. I o ile nazwa sorożek (nie moja, gdzieś ją czytałem) ma swój urok to nie ma powodu by otrzymanego produktu nie nazywać twarożkiem tylko dlatego że zawiera białko roślinne a nie zwierzęce.</p>
<p>I poza tym wszystkim, last but not least: podobne rzeczy dzieją się w kuchni cały czas. Są jednym z podstawowych elementów tego, że sztuka kulinarna się rozwija. Potrawy zmieniają swój skład i właściwości z upływem wieków. Dzisiejszy bigos nie ma za wiele wspólnego z oryginalnym daniem staropolskim które składało sie prawie wyłącznie z mięsa z ewentualnym dodatkiem jabłek i cebuli. Parówka pierwotnie była produkowane wyłącznie z wieprzowiny, szynka drobiowa to też novum, z definicji szynka to rodzaj wieprzowiny a hamburger to tylko wołowy.</p>
<p>Nie ma żadnych powodów by stawiać jakieś idiotyczne biurokratyczne bariery na drodze inwencji kulinarnej i tworzyć wzorce z Sevres dań i smaków. To co najpiękniejsze w kuchni to właśnie ciągła zmiana i udoskonalanie receptur i procesów produkcyjnych. Bez tego kuchnia staje się skansenem. A w skansenie chętnie spędzimy dzień czy dwa, bawiąc się w RPG-a “jak żyli nasi przodkowie” ale nikt nie chciałby tam spędzić całego życia. Nawet coraz popularniejsza w Polsce “rekonstrukcja kulinarna” nie polega na odtwarzaniu jeden do jeden dawnych potraw, choćby dlatego że gotujemy na innych kuchniach, mamy inne produkty niż kilkaset lat temu. Ta “rekonstrukcja” jest bardziej tworzeniem nowych jakości, interpretacji i aranżacji dawnych smaków i przepisów. Kuchnia roślinna jest tu szczególna bo ze swojej natury dokonujemy roślinnych dekonstrukcji tradycyjnych przepisów, by odtworzyć “mięsny” smak w naszym daniu. Ale też w następnym kroku przekroczyć go i dokonać reintegracji smaków i tekstur, traktując mięsne danie li tylko jako punkt wyjścia i inspiracji do własnych poszukiwań. Każde ograniczanie tej inwencji, kreatywności jest zbrodnią gorsza niż zgaszenie gwiazdy!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzakazany-twarozek%2F&amp;linkname=Zakazany%20twaro%C5%BCek" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzakazany-twarozek%2F&amp;linkname=Zakazany%20twaro%C5%BCek" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzakazany-twarozek%2F&amp;linkname=Zakazany%20twaro%C5%BCek" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzakazany-twarozek%2F&amp;linkname=Zakazany%20twaro%C5%BCek" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzakazany-twarozek%2F&amp;linkname=Zakazany%20twaro%C5%BCek" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzakazany-twarozek%2F&#038;title=Zakazany%20twaro%C5%BCek" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zakazany-twarozek/" data-a2a-title="Zakazany twarożek"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niezłe jaja czyli sztuka iluzji kulinarnej</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/niezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 Mar 2021 14:45:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/niezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej/</guid>

					<description><![CDATA[Niezłe jaja – staropolska tradycja iluzji kulinarnej. Stare przepisy na jaja z warzyw, długo przed modą.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Lektura starych książek kucharskich pożyteczną jest wielce. Można np. dowiedzieć się że takie pomysły jak wegańska kiełbasa, ryba czy jaja to żadna nowość a kontynuacja starej polskiej tradycji. Więc oto przed wami staropolskie jaja z tofu i ciecierzycy.</p>
<p><!--break--></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1/2 kostki tofu (ok. 100g)</p>
<p>3g agaru</p>
<p>czarna sól</p>
<p>100g cieciorki ugotowanej lub z puszki</p>
<p>drobny szczypiorek</p>
<p>olej rzepakowy (około 25 ml)</p>
<p>kurkuma (opcjonalnie)</p>
<p>Foremki do gotowania jaj bez skorupek</p>
<p><img decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/niezłe jaja_small.jpg"  alt="niezłe jaja" /></p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Tofu kroimy i dolewamy wody tak by w sumie było 250 ml (szklanka). Blendujemy dokładnie. I na małym ogniu doprowadzamy do wrzenia.</p>
<p>W małej ilości (2-3 łyżki) gorącej wody rozpuszczamy dokładnie agar i dodajemy do gotującej się mieszaniny wody z tofu. Gotujemy 2-3 minuty na małym ogniu, cały czas mieszając.</p>
<p>Odstawiamy na kilka minut, żeby trochę przestygło.</p>
<p>Wlewamy do kształtek na jajka i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia</p>
<p>Cieciorkę z dodatkiem czarnej soli blendujemy zi olejem. Olej dolewamy pomału, tak żeby masa miała możliwie jak najgęstszą konsystencję przypominającą ugotowane żółtko. W smaku powinna być lekko przesolona</p>
<p>Dodajemy drobno posiekany szczypiorek (1-2 łyżki) i mieszamy.</p>
<p>Wystudzone “jajka” wyjmujemy z foremek, przekrajamy wzdłuż na pół, łyżeczką wybieramy miejsce na “żółtko”, formujemy kulki z cieciorki i wkładamy jako “żółtko”.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Oczywiście można się pobawić formą i np. zabarwić tofu albo cieciorkę np. sokiem z buraka. “jajka” tez mogą mieć różne kształty w zależności od użytej foremki, mogą być nawet prostokątne albo w kubistycznie fantazyjne kształty. “Żótko” można też zrobić np. z avocado</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Bardzo ważna rzecz-na rynku jest dostępna Agartyna, której potrzeba więcej niż czystego agaru. Zwróćcie na to uwagę.</p>
<p>Szczypiorek nie jest bezwględnie konieczny ale bardzo podnosi walory smakowe masy bezjajecznej z cieciorki.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy jak nam serce podpowie. Np. w towarzystwie takich atrybutów wielkanocno-wiosennych jak młode zioła, rzeżucha, kiełki. Oczywiście bardzo dobrze pasuje tu majonez wegański (z aquafaby z cieciorki), pomidory. Można też zrobić “muchomorki” stawiając “jajo” na sztorc a na wierz nakładając wydrążone pół pomidora i zrobić kropki z majonezu. Dla mnie to trochę comfort food bo pamiętam jakie “muchomorki” z dzieciństwa.</p>
<p>W XVI i XVII wieku na stołach ówczesnego 1% królowały w czasie postu (a post, to jak obliczył profesor Dumanowski po zsumowaniu była połowa roku) rozmaite “iluzje kulinarne”. Były one wręcz przykładem “statusowej konsumpcji”, oznaką że gospodarza stać zarówno na drogie i egzotyczne składniki (migdały, figi, drogie “szlachetne” ryby) jak i na zatrudnianie najwyższej klasy kuchmistrza. Były to dania które zarówno formą jak i charakterem, i smakiem nawiązywały do zakazanych w czas postu produktów. A przypomnijmy, że ówczesny post polski był bardzo surowy i nie dopuszczał również  jajek , mleka, masła i innych produktów mlecznych. Przeto na stołach stały takie cuda jak prosiak uczyniony ze szczupaka (sic!), serek i mleko z migdałów (a także, ale to juz u mniej zasobnych, z konopi), kiełbasa z fig. A jako, że mentalność nasza aż tak bardzo się nie zmienia jak narzędzia jakimi dysponujemy w kuchni (jakie cuda by owi kuchmistrze wyczyniali jakby mieli do dyspozycji np. termomix, taki jak mi przyjechał wczoraj. Musiałem się pochwalić, marzyłem o tym sprzęcie od kilku lat) to jestem niemal pewien że ówcześni szefowie kuchni traktowali tworzenie takich iluzji jak zawodowe wyzwanie, tak jak dzisiaj traktujemy to często w kuchni roślinnej i zazwyczaj nieświadomie, wpisujemy się tym w staropolską tradycją kulinarną</p>
<p></p>
<p><iframe frameborder="0" width="175" height="190" scrolling="no" src="https://pomagam.pl/kuchennybodhisatwa/widget/"  align=left></iframe> <em>Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?</p>
<p>Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga</em></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fniezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej%2F&amp;linkname=Niez%C5%82e%20jaja%20czyli%20sztuka%20iluzji%20kulinarnej" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fniezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej%2F&amp;linkname=Niez%C5%82e%20jaja%20czyli%20sztuka%20iluzji%20kulinarnej" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fniezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej%2F&amp;linkname=Niez%C5%82e%20jaja%20czyli%20sztuka%20iluzji%20kulinarnej" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fniezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej%2F&amp;linkname=Niez%C5%82e%20jaja%20czyli%20sztuka%20iluzji%20kulinarnej" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fniezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej%2F&amp;linkname=Niez%C5%82e%20jaja%20czyli%20sztuka%20iluzji%20kulinarnej" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fniezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej%2F&#038;title=Niez%C5%82e%20jaja%20czyli%20sztuka%20iluzji%20kulinarnej" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/niezle-jaja-czyli-sztuka-iluzji-kulinarnej/" data-a2a-title="Niezłe jaja czyli sztuka iluzji kulinarnej"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
