<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pieprz &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/pieprz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2026 17:35:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Pieprz &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Makaron: przepis zatwierdzony przez Włocha</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/makaron-ze-szpinakiem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2026 10:38:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/makaron-ze-szpinakiem/</guid>

					<description><![CDATA[Makaron ze szpinakiem podany Włochowi z dyplomem kulinarnym. Przepis zatwierdzony, co przy Włochach i makaronie jest certyfikatem wyższym niż gwiazdka Michelin.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Coś jest w stereotypach narodowych. Wiadomo, Niemcy to kartofle. Polacy to cebula.</p>
<p>A Włosi?</p>
<p>Makaron Jeden z naszych Nauczycieli jest Włochem. I zawsze, gdy przyjeżdża, podaję makaron. Najczęściej jest to makaron ze szpinakiem. Przepis zatwierdzony i ulubiony przez prawdziwego Włocha (a nie takiego z turystycznego folderu)</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1 łyżeczka kolendry</p>
<p>1 łyżeczka kuminu</p>
<p>1/2 łyżeczki mielonego jałowca</p>
<p>1/2-1 łyżeczki pieprzu</p>
<p>1/4 łyżeczki mielonej &nbsp;gałki</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej soli</p>
<p>900 g mrożonego szpinaku</p>
<p>600 g mrożonych grzybów</p>
<p>2 cebule (200-2500 g)</p>
<p>200 ml śmietany kokosowe</p>
<p>4-5 łyżek oliwy</p>
<p>Paczka 150 kawałków TVP</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="QViNjjZnq9"><p><a href="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/">TSP/TVP/weganina</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="&#8222;TSP/TVP/weganina&#8221; &#8212; Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/embed/#?secret=Z0YhPuaiRu#?secret=QViNjjZnq9" data-secret="QViNjjZnq9" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p>sos sojowy/Worcester/marmite</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>TVP zagotowujemy w wodzie z dodatkiem cremo balsamico i sosu sojowego/Worcester/marmite i odstawiamy co najmniej do ostygnięcia</p>
<p>Rozmrażamy grzyby i szpinak.</p>
<p>Cebule kroimy w kostkę</p>
<p>Kawałki TVP odcedzamy i lekko wyciskamy.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy oliwę</p>
<p>I smażymy cebule na złoto/jasno-brązowo</p>
<p>Dodajemy stopniowo odciśnięty TVP (tak, żeby nie obniżyć za bardzo temperatury na patelni) i smażymy kilka minut na małym ogniu.</p>
<p>Dodajemy dwie łyżki Worcester, łyżkę Cremo Balsamico i na małym ogniu redukujemy do zera i smażymy dalej pamiętając o mieszaniu</p>
<p>Dodajemy grzyby i szpinak razem z wodą która z nich wypłynęła po rozmrożeniu</p>
<p>Smażymy na małym ogniu tak żeby zredukować płyn, dodajemy śmietanę i znowu redukujemy, tak żeby mieć gesty sos</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Możecie uzyskać różne odcienie smaku, jeżeli będziecie używać różnej kombinacji dodatków umami jakich jak sos sojowy, Worcester, Terijaki, marmite.</p>
<p>Oczywiście efekt końcowy różnić się będzie też w zależności od tego jakich kawałków TVP użyjecie, ja robię zazwyczaj dużą ilość. Na 10 do 20 porcji i używam 2 różnych takich produktów, różniących się trochę konsystencją, smakiem, kształtem.</p>
<p>Możecie też dać do tego dania zamiast grzybów lub oprócz, użyć suszonych pomidorów. Ja nie używam ze względu na alergię wspomnianego wcześniej Włocha. Być Włochem i nie móc jeść pomidorów! Very bad karma!</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Śmietana kokosowa to nie jest to samo co mleko kokosowe ani&nbsp; coco cremo, też niekiedy nazywane śmietanką kokosową lub kremem kokosowym.</p>
<p>W Polsce najłatwiej kupić Kokos Cuisine Alnatura w Rossmanie. Dokładnie ta sama, z jakiej ja najczęściej korzystam.</p>
<p>A na Allegro Cocos Cuisine Natumi, po które sięgam czasami.</p>
<p>w ostateczności użyj mleka kokosowego i owsianego pół na pół</p>
<p>TVP najlepiej jest namoczyć dzień wcześniej wieczorem.</p>
<p>Pamiętajcie tylko przy tem, żeby nie wkładać potem gorącego do lodówki</p>
<p>Jeżeli dajecie sos sojowy to lepiej zastąpić sól wędzoną papryką</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy z makaronem ugotowanym al dente</p>
<p>Kuchnia włoska to fenomen. Bo te dania, którymi zajada się i zachwyca cały świat, to były przede wszystkim kuchnia biedoty w biednym kraju.</p>
<p>Stąd makarony. Bo w biednym kraju dla biednych ludzi żywność jest droga, ale praca jest tania. A zboże to jeden z najtańszych produktów. Stąd takie potrawy jak pierogi w Polsce i Ukrainie czy włoskie pizze i makarony. Dania w których dominuje mąka i inne tanie i dostępne produkty.</p>
<p>A mięso pełni w tych daniach rolę dodatku, niemalże przyprawy i źródła umami.</p>
<p>Bo nawet nie białka, bo w daniach kuchni ludowej białko zapewniają przede wszystkim strączki i inne produkty roślinne.</p>
<p>Sytuacje taka jak obecnie w krajach Zachodu, gdzie normą dla całego społeczeństwa, nawet dla biednych, jest jedzenie codziennie mięsa. Jedzenie na każdy obiad mięsa. A nawet jedzenie mięsa kilka razy dziennie, bo kotlet na obiad, a na kanapkach na śniadanie i na kolację jest wędlina.</p>
<p>I nawet abstrahując od jakości która nieuchronnie przy tak masowej produkcji jak mięsa i wędlin, będzie gorsza to nie ma to nic wspólnego ani z tradycją, ani ze zdrowiem.</p>
<p>Ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do tego, że mięsa jemy bardzo mało, niekiedy wręcz pomijalną w diecie ilość. Jak i do tego, że raczej jesteśmy niedożywieni niż przeżarci i się dużo ruszamy, pracujemy fizycznie, a nie siedzimy w pracy i w domu przy komputerze.</p>
<p data-rm-block-id="block-8">Więc ja się ruszam od komputerów. Do kuchni i na spacer. Co Tobie zalecam. Po długim spacerze oboad jeszcze lepiej będzie smakować</p>
<p data-rm-block-id="block-9"><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p data-rm-block-id="block-10"><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p data-rm-block-id="block-11">
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmakaron-ze-szpinakiem%2F&amp;linkname=Makaron%3A%20przepis%20zatwierdzony%20przez%20W%C5%82ocha" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmakaron-ze-szpinakiem%2F&amp;linkname=Makaron%3A%20przepis%20zatwierdzony%20przez%20W%C5%82ocha" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmakaron-ze-szpinakiem%2F&amp;linkname=Makaron%3A%20przepis%20zatwierdzony%20przez%20W%C5%82ocha" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmakaron-ze-szpinakiem%2F&amp;linkname=Makaron%3A%20przepis%20zatwierdzony%20przez%20W%C5%82ocha" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmakaron-ze-szpinakiem%2F&amp;linkname=Makaron%3A%20przepis%20zatwierdzony%20przez%20W%C5%82ocha" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmakaron-ze-szpinakiem%2F&#038;title=Makaron%3A%20przepis%20zatwierdzony%20przez%20W%C5%82ocha" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/makaron-ze-szpinakiem/" data-a2a-title="Makaron: przepis zatwierdzony przez Włocha"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Faszerowana dynia</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/faszerowana-dynia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Oct 2025 16:27:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/faszerowana-dynia/</guid>

					<description><![CDATA[Faszerowana dynia hokkaido z kaszą jaglaną i TVP. Comfort food który wygląda na skomplikowany. Nie jest.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Faszerowane warzywa to mój osobisty comford food. Nie tylko przez sam smak, ale i przez skojarzenia z najlepszą rzeczą wz mojego dzieciństwa.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina">50 g granulatu TVP</a></p>
<p>marynata do granulatu</p>
<p>2 łyżki sosu sojowego</p>
<p>1 łyżka sosu Worcester</p>
<p>1 łyżka Cremo Balsamico</p>
<p>100 g kaszy jaglanej (najlepiej drobnej)</p>
<p>1 dynia Hokkaido (około 1,5 kg)</p>
<p>farsz</p>
<p>150 g cebuli</p>
<p>3 łyżki oleju</p>
<p>50 g koncentratu pomidorowego</p>
<p>1 łyżka sosu sojowego&nbsp;</p>
<p>2/3 łyżeczki mielonych nasion kolendry</p>
<p>1/3 łyżeczki jałowca</p>
<p>1/3 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej</p>
<p>2/3 łyżeczki pieprzu cytrynowego (lub zwykłego pieprzu czarnego)</p>
<p>1/2 łyżeczki kuminu lub kminku</p>
<p>1 łyżka syropu z agawy Lub innego słodziwa, ale opartego o cukry)</p>
<p>30 g mąki owsianej&nbsp;</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Granulat. Gotujemy. Z dodatkiem sosu sojowego sosu łączy stary kremu balsamico. 400 mililitrach wody około.&nbsp;</p>
<p>Jeżeli dodacie za dużo wody smak się nam rozrzedzi. Mało. Pamiętajcie, że granulat wchłania wodę dosyć mocno, więc jeżeli dacie jej za mało to. To się nie zagotuje a przypali, a jeżeli za dużo to nam się smak rozwodnić.&nbsp;</p>
<p>Zostawiamy do wystudzenia.&nbsp;</p>
<p>Gotujemy kaszę jaglaną w dużej ilości wody tak prawie do rozgotowania.</p>
<p>Przekładamy na sito, żeby się cała woda z niej od skończyła i czekamy aż wystygnie.&nbsp;</p>
<p>Odcedzamy na sicie dokładnie granulat.&nbsp;</p>
<p>Cebule kroimy w dość drobną kostkę</p>
<p>na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebule na złoto-brązowo.</p>
<p>Mieszamy razem cebulę, kaszę i granulat, koncentrat, sos sojowy i przyprawy i dokładnie mieszamy</p>
<p>Z dyni odkrawamy czapkę, czyli górną część.&nbsp;</p>
<p>Wydrążamy środek, tak, żeby zostało nam powiedzmy na centymetr półtorej grubości miąższu w środku. Jeżeli będzie za grubo miąższu to nie upiecze nam się to dobrze.&nbsp;</p>
<p>Faszerujemy dynie przykrywamy o krojoną „czapeczką”.</p>
<p>Wkładamy do rozgrzanego piekarnika. 200° około 40 minut. Sprawdzamy patyczkiem, czy wykałaczką, czy dynia jest miękka w środku.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Podanego przepisu na farsz możecie też. Użyć do faszerowania na przykład papryki. Lub innych warzyw.&nbsp;</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Jeżeli nie masz sosu Worcester możesz dać więcej sosu sojowego albo łyżkę Marmite</p>
<p>Zamiast Cremo Balsamico możesz użyć łyżki syropu owocowego, z agawy, dodać do wody soku owocowego albo w ostateczności cukru</p>
<p>Granulat, podobnie jak inne produkty TVP, najlepiej jest przygotować sobie dzień wcześniej, żeby się dłużej marynował</p>
<p>I w większej ilości tak, żebyśmy go mogli użyć do różnych dań jako odpowiednika mięsa.&nbsp;</p>
<p>Mąkę owsianą najlepiej robić samemu z płatków owsianych w młynku do kawy. Dużo młynków ma dwa kielichy. Wtedy jeden służy do kawy a drugi do innych produktów.</p>
<p>Pamiętajcie, żeby jeżeli mielicie w nim przyprawy. jakieś aromatyczne produkty dokładnie go wymyć, najlepiej zw zmywarce, żeby usunąć zapach.</p>
<p>Jeżeli użyjecie cukru, to też najlepiej go zmienić, żeby mieć cukier puder, który dzięki temu będzie dokładniej i równomiernie wymieszany z kaszą i granulatem. Cukier jest nam potrzebny do reakcji Maillarda, które wzmocnią smak.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS</strong>:</p>
<p>Podajemy na gorąco lub ciepło lub zimno. Na przykład sosem pomidorowym lub grzybowym.&nbsp;</p>
<p>Pewnie kiedyś napiszę o tym fenomenie więcej, łączącym Polskę i Niemcy. To Kleingarten albo po polsku ogródki działkowe. Mam nawet zdjęcia z historycznych stuletnich prawie ogródków, działających do dzisiaj w Hanowerze</p>
<p>Bo to temat na poemat i epopeję i coś, co mi osobiście fizycznie i psychicznie pomogło przeżyć dzieciństwo. I czemu zawdzięczam, ąe (poza oczywiście depresją) praktycznie nie choruję. I co jak &nbsp;biochemiczka, profesor nauk medycznych i jedna z najlepszych w Polsce specjalistów medycyny stylu życia Stachowska wyjaśniała, jest kluczowym czynnikiem wydłużającym życie w tzw. niebieskich strefach</p>
<p>Bo tak zwana „działka”, ogródek działkowy, gdzie uprawiamy na niewielkim kawałku ziemi, własne warzywa i owoce, daje nam dwie wspaniałe rzeczy.</p>
<p>Pierwszą z nich jest wysiłek fizyczny. Umiarkowany, ale regularny wysiłek fizyczny jakim jest praca na działce jest o wiele lepszy dla zachowania zdrowia i długowieczności niż intensywny trening siłowym biegowy czy jakikolwiek inny.</p>
<p>Druga rzecz, która wzmocniła w dzieciństwie mój układ odpornościowy, to grzebanie się w ziemi, jedzenie warzyw prosto z ziemi, owoców z krzaka czy drzewa. Dzięki temu wzbogacamy i wzmacniamy nasz mikrobiom. Można powiedzieć, że to trening dla naszego mikrobiomu</p>
<p>Jest to jedno z moich zawodowych marzeń, gotować w miejscu, które ma własny ogródek, własny kawałek pola, gdzie moglibyśmy uprawiać choćby zioła.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-dynia%2F&amp;linkname=Faszerowana%20dynia" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-dynia%2F&amp;linkname=Faszerowana%20dynia" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-dynia%2F&amp;linkname=Faszerowana%20dynia" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-dynia%2F&amp;linkname=Faszerowana%20dynia" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-dynia%2F&amp;linkname=Faszerowana%20dynia" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-dynia%2F&#038;title=Faszerowana%20dynia" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/faszerowana-dynia/" data-a2a-title="Faszerowana dynia"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Seitan i yuba na Wielkanoc</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2025 12:45:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Okolicznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc/</guid>

					<description><![CDATA[Seitan to nie mięso, ale zachowuje się jak mięso i jest niedrogi. Skąd pochodzi, jak się go robi i dlaczego gluten nie jest wrogiem zdrowych ludzi.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://rudekitchen.pl/menu-wielkanocne"><em>Przepis z menu Wielkanocnego</em></a></p>
<p><strong>Hail Seitan Nie mylić z Satanem. No musiałem… niezmiennie mnie ta fonetyczna zbieżność bawi<br />
Chociaż nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że ktoś traktuje ją poważnie i upatruje się w seitanie satanistycznego spisku</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
200 g seitana w proszku<br />
50 g maki z konopi<br />
50 g suszonych pomidorów z oleju<br />
50 g oleju z suszonych pomidorów<br />
30 g pasty paprykowej (ostrej, ale niekoniecznie)<br />
1/2 łyżeczki mielonego jałowca<br />
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej<br />
1/2 łyżeczki mielonego ziarna kolendry<br />
1/2 łyżeczki kuminu<br />
1/2 łyżeczki pieprzu<br />
1/4 łyżeczki wędzonej soli\<br />
2 łyżki sosu sojowego<br />
2 łyżki sosu worcester<br />
50 bulionu<br />
1 łyżka cremo balsamico<br />
1 łyżka wędzonej papryki</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Blendujemy suszone pomidory z olejem<br />
Jeżeli nie macie pasty paprykowej to upieczcie lub ugotujcie paprykę na parze (najlepiej zawinięta w alufolię), po wystygnięciu usuńcie skórkę i zblendujcie razem z pomidorami<br />
Dodajcie do seitana wszystkie pozostałe składniki i zagniećcie w miarę gładkie, jednolite ciasto.<br />
Seitana owijamy dokładnie folią spożywczą lub alufolią i gotujemy na parze przez godzinę.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Smak wszystkich czy prawie wszystkich kiełbas wędlin nie jest tak naprawdę smakiem mięsa, z którego są zrobione, ale smakiem wędzenia, smakiem dodanych przypraw i tym tropem możecie jak najbardziej iść przy seitanie<br />
Używać takich przypraw jakich użylibyście do doprawienia kiełbas cz wędlin, nawet gotowych mieszanek<br />
Pamiętając o tym, że warto dodać trochę więcej niż w przepisie z mięsem. Pamiętając też o tym, że składniki takie jak sos sojowy, sos, worcester, marmite, pomidory w różnej formie są składnikami, które dodają umami, bardzo potrzebne jeśli chcemy zrobić roślinny produkt o smaku mięsnym…&nbsp;</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Jeżeli nie macie naczynia do gotowania na parze to dokładnie i szczelnie owinięty, najlepiej w folię aluminiową, seitan gotujcie po prostu we wrzątku przez godzinę.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Najlepszy jest przed podaniem smażony prawa-lewa na gorącym oleju. Podany na ciepło lub na zimno&nbsp;</p>
<p><strong>Yuba egzotyczna</strong><br />
Yuba jest ze swej istoty dość egzotyczna. Bo to jest mówiąc najprościej odpad przy produkcji tofu. A dokładniej „kożuch” jaki tworzy się na powierzchni gotowanego mleka sojowego podczas produkcji tofu. Ten kożuch jest zbierany i suszony. Dlatego często yubę możemy kupić w postaci arkuszy. Jest też i ja wolę w takiej formie w postaci patyków-lasek. Tej drugiej formy użyłem w tym przepisie<br />
Uznałem że yuba może być bardziej egzotyczna i dodałem dużo egzotycznych smaków.&nbsp;<br />
<strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
100 g yuby<br />
1 łyżka suszonego tamaryndu<br />
1 łyżka sosu sojowego<br />
1 łyżka miso<br />
1 łyżka cremo balsamico<br />
1 łyżka mielonego kafiru<br />
1 łyżeczka mielonego imbiru<br />
ciemny olej sezamowy</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Laski yuby połam na mniejsze kawałki. Pozostałe składniki dokładnie wymieszaj z niewielką ilością wody.<br />
Do niewielkiego garnka włóż yubę, wlej pozostałe składniki i dodaj wody tyle, żeby yuba była zakryta<br />
Doprowadź do wrzenia na niewielkim ogniu, gotuj pod przykryciem na bardzo małym ogniu pół godziny<br />
Studzimy<br />
Odsączamy i smażymy na gorącym oleju</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Tu oczywiście tak jak przy seitanie kluczowa jest kwestia przypraw, które decydują o smaku aromacie, ale też oczywiście kwestia oleju. Ja użyłem oleju sezamowego, który jest bardzo aromatyczny, bardzo mocny, ale na przykład doskonały. Będzie też sądzę olej arachidowy, a jeżeli takiego nie masz, to świat się od tego nie zawali, wasz stół też nie.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Idealne do przyrządzenia tego przepisu są urządzenia typu multicooker, takie jak będący obiektem kultu religijnego thermomix. Chodzi urządzenia, które możesz dość szczelnie zamknąć i stała temperaturę gotowania na 95°.<br />
W takim gotowaniu gdzie chodzi nam o maksymalnie intensywne smaki i aromaty pełnie smaków ważne jest, żeby płyn, w którym gotujemy nie wrzał.<br />
Jeżeli gotujemy w garnku powinny się pojawiać tylko malutkie pojedyncze pęcherzyki wypływające na wierzch. Nie może wrzeć.<br />
W trakcie wrzenia czy gotowania na dużym ogniu razem z parą wodną tracimy smaki i aromaty<br />
&nbsp;Jeżeli wrze, tracimy aromaty, tracimy smaki, tracimy zapachy.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Podajemy na zimno lub gorąco.&nbsp;</p>
<p><a href="https://buy.stripe.com/aEU2bv7pr1rQg924gm" target="_blank" rel="noopener"><strong>Możesz wesprzeć moja pracę nad projektem Rok Obrzędowy dając mi napiwek. Przygotowywanie takich przepisów to nie tylko czas i praca, o wiele więcej niż widzisz na na większość przepisów składa się wiele prób i testów ale też koszt zakupu nieraz nietanich składników. Twoje wsparcie zachęci mnie do dalszej pracy. A jeżeli wpłacisz powyżej 20 zł będziesz otrzymywać co miesiąc maila z kolejnymi przepisami fragmentami książki</strong></a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&#038;title=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc/" data-a2a-title="Seitan i yuba na Wielkanoc"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wytrawna zapiekanka orzechowa</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/wytrawna-zapiekanka-orzechowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Aug 2024 10:27:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/wytrawna-zapiekanka-orzechowa/</guid>

					<description><![CDATA[Wegańska pizza – nie musi być smutna. Bez sera mlecznego, bez mięsa, z sosem pomidorowym który coś znaczy. Jak zrobić ciasto i co na nie kłaść.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Orzechy laskowe to nie jest raczej produkt codziennego spożycia. Na pewno przyczynia się do tego cena. W Niemczech orzechy laskowe są prawie o połowę droższe niż nerkowce. A przecież to tez był kiedyś typowy produkt kuchni ludowej.</p>
<p>Praca była tania i dostępna. Zwłaszcza tak lekka jak zbiory jagód, grzybów, ziół i orzechów. Prace, które mogły wykonywać nawet dzieci.</p>
<p>Zostałem z kilkoma kilogramami orzechów laskowych. Mąka, krojone i całe. Najwięcej mąki 2,5 kg. Wszystko z krótkim terminem. I kombinuję.</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Jeden dojrzały (zbrązowiały) banan (ok. 80 g)</p>
<p>2 łyżki siemienia lnianego mielonego</p>
<p>100 g passaty</p>
<p>250 g mąki z orzechów laskowych</p>
<p>cokolwiek bądź na wierzch</p>
<p>Naczynie do zapiekania o wymiarach 25 × 15 cm</p>
<p>wędzona sól</p>
<p>czarny pieprz</p>
<p>gałka muszkatołowa</p>
<p>mielony jałowiec</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Siemię zalewamy czterema łyżkami wody. I odstawiamy do przestygnięcia Ważne jest, żeby nie dać za dużo wody, nie uzyskamy wówczas odpowiedniego efektu “gluta” zastąpującego jajko.</p>
<p>Banana rozgniatamy widelcem.</p>
<p>Mieszamy banana z siemieniem.</p>
<p>Passatę i mąkę z orzechów laskowych, siemię z bananem i przypraw, dokładnie mieszamy i wyrabiamy ciasto.</p>
<p>Na wierzch dajemy to co mamy i lekko wciskamy w ciasto</p>
<p>U mnie to była resztka mieszanki warzyw z mrożonki, kawałki tofu i czerwona fasola z puszki, com ją dzień wcześniej napoczął</p>
<p>Wkładamy na 220 st. na 20-30 minut</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Tu mamy zupełną dowolność co do tego z czym skomponujemy naszą zapiekankę. Doskonale się do tej roli nadają wszelkie resztki i warzywa zmęczone życiem.</p>
<p>Wędzoną sól możecie zastąpić wędzona papryką. I generalnie użyć innego zestawy przypraw, ten kieruje nas w stronę smaków „myśliwskich” i pieczeniowych w jakich ostatnio gustuję</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Taka zapiekanka jest bardzo wysoko kaloryczna i ma dużo tłuszczu, zdecydowanie nie polecam do codziennej diety, a raczej jako posiłek regeneracyjny po naprawdę ciężkim treningu czy po 30 kilometrach na piechotę. Tym bardziej, ze prócz tłuszczy i kalorii ma sporo białka, zwłaszcza gdy jako dodatków użyjecie takich składników jak tofu czy czerwona fasola</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Najlepiej na zimno, z ostrym sosem, świeżymi/kiszonymi warzywami</p>
<p>Dwie duże i do czterech małych porcji. Najlepiej byłoby podać na cztery porcje plus jakaś skrobia. Ziemniaki, kasza, to byłoby w polskiej tradycji ludowej. Duszone albo na parze warzywa.</p>
<p>Zapiekanka jest bardzo kaloryczna i lepiej podać ją z dodatkami niskokalorycznymi. Czyli ziemniaki z wody, a nie frytki, warzywa na parze, a nie smażone.</p>
<p>Podobnie jeśli chodzi o sos. Sosy&nbsp;<a href="https://rudekitchen.pl/salsa-roja">niskokaloryczne, ostre</a>, ewentualnie jogurtowe, ale niech was ręka przed majonezem czy vinaigrette</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong></p>
<p>Jedna zapiekanka bez dodatków) to 1900 kcal</p>
<p>Ale też 40g białka i 13 g błonnika, jednego z najważniejszych dla naszego zdrowia składników żywności i wiele innych prozdrowotnych składników jak potas i arginina.</p>
<p>Jest ciekawe jak z naszej diety zniknęły w dużym stopniu tak wartościowe pokarmy jak orzechy. I nie sądzę, żeby cena była tu jedyną przyczyną.</p>
<p>A raczej cena jest przejawem tych samych procesów społecznych, które doprowadziły do zaniku reliktu społeczeństwa pierwotnego, jakim było zbieractwo, jako ważna gałąź ekonomii domowej, wzmacniającą pozycję kobiet</p>
<p>Ale nie był to męski spisek przeciwko kobietom, a ten sam mechanizm, który spowodował zanik, zbieranej na łąkach manny jadalnej w diecie, kiedy cena pracy poszła w górę a żywności, coraz łatwiej dostępnej i w coraz większej ilości, w dół i postępował dalszy podział pracy, specjalizacja.</p>
<p>jeżeli popatrzę nawet na te kilkadziesiąt lat mojego życia to widzą jak coraz więcej pracy domowej jest eksternalizowane i (co jest tego jednocześnie przyczyną i konsekwencją) utowarowione.</p>
<p>Z dzieciństwa pamiętam jeszcze jak moja matka robiła domowy makaron. Ale gdy byłem nastolatkiem (i sam zacząłem gotować) królowały już makarony gotowe.</p>
<p>Popularność gotowej żywności to nie tylko jednak kwestia wygody i mniejszej ceny za przygotowaną (choćby wstępnie, jak makaron) żywności, niż za pracę jaką można wykonać w tym czasie. To też efekt odwrotny. Im więcej i ciężej ktoś pracuje, tym bardziej potrzebuje gotowych produktów. Za eksportowanie pracy domowej płacimy własną pracą dzięki której kupujemy zewnętrzną pracę.</p>
<p>Tyczy się to nie tylko oczywiście gotowania, ale rozmaitych prac domowych, remontowych, naprawczych, krawieckich.</p>
<p>I właściwie ten proces jest naturalnym i oczywistym skutkiem rozwoju stosunków produkcji i bogacenia się społeczeństwa. bo czy mówimy o gotowaniu, sprzątaniu, szyciu czy wychowaniu dzieci to kupowały takie usługi od zawsze rodziny najbogatsze, dziś stać na to, w różnym stopniu, dużą część społeczeństwa.</p>
<p>Za to wręcz przeciwnie, własnoręczne szycie, własnego wypieku chleb czy sprzątanie według Konmari, a nie sprzątaczką, są oznaką, że mnie na to stać, mam na to czas (trochę jak w filmie s-f „Wyścig z czasem”, czas jest coraz bardziej krytycznym zasobem, w kulturze nadmiaru), przywilejem klasowym.</p>
<p>Gdyby dziś wróciła manna jadalna, byłaby luksusowym produktem, przebijającym wszelkie wymysły w rodzaju quinoi. manny nie da sie uprawiać, jej zbiór jest długi i żmudny i pozyskuje się bardzo niewielkie plony w hektara. Kiedy biedak mógł za darmo wysłać do zbierania piątkę dzieci była pokarmem biedaków. Dziś taki produkt byłby bardzo drogi i luksusowy.</p>
<p>kuchnia zmienia się wraz z rozwojem środków produkcji i zmieniającymi się za tym rozwojem stosunkami społecznymi. Cała historia jedzenia jest klasową historią społeczeństwa, które je. I które gotuje.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwytrawna-zapiekanka-orzechowa%2F&amp;linkname=Wytrawna%20zapiekanka%20orzechowa" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwytrawna-zapiekanka-orzechowa%2F&amp;linkname=Wytrawna%20zapiekanka%20orzechowa" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwytrawna-zapiekanka-orzechowa%2F&amp;linkname=Wytrawna%20zapiekanka%20orzechowa" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwytrawna-zapiekanka-orzechowa%2F&amp;linkname=Wytrawna%20zapiekanka%20orzechowa" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwytrawna-zapiekanka-orzechowa%2F&amp;linkname=Wytrawna%20zapiekanka%20orzechowa" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwytrawna-zapiekanka-orzechowa%2F&#038;title=Wytrawna%20zapiekanka%20orzechowa" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/wytrawna-zapiekanka-orzechowa/" data-a2a-title="Wytrawna zapiekanka orzechowa"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Soczewica, słonecznik i pomidory</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/soczewica-slonecznik-i-pomidory/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Aug 2024 12:13:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/soczewica-slonecznik-i-pomidory/</guid>

					<description><![CDATA[Soczewica czerwona w 20 minut. Bez namaczania, bez kombinowania. Dal które jest sycące, tanie i zawiera więcej białka niż myślisz.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kuchennych remanentów ciąg dalszy. Soczewica, słonecznik i pomidory, ciągle bez cebuli, ale nie jak się mieszka w lesie to do sklepu jest cała wyprawa.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>2 różnego koloru papryki (około 150-200 g)</p>
<p>100 g słonecznika</p>
<p>50 g soczewicy czerwonej</p>
<p>30 g oliwy (3 łyżki)</p>
<p>30 g sosu hoisin</p>
<p>1 puszka krojonych pomidorów</p>
<p>1/2 łyżeczki kuminu</p>
<p>1/4 łyżeczki cynamonu</p>
<p>1/2 łyżeczki mielonego czosnki</p>
<p>1 łyżeczka pieprzu cytrynowego</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Paprykę kroimy dość drobno w kostkę.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy słonecznik</p>
<p>Po kilku minutach jak słonecznik zacznie brązowieć i pachnieć, dodajemy hoisin, paprykę i przyprawy, smażymy aż odparuje płyn z papryki</p>
<p>Dodajemy pomidory i soczewicę i pod przykryciem dusimy na małym ogniu 15-20 minut, do miękkości soczewicy. Ewentualnie doprawiamy łyżeczka cukru lub syropu z agawy, syropu klonowego</p>
<p>Soczewica powinna być al dente, bo nawet po zdjęciu z ognia w gorącym sosie będzie się cały czas rozgotowywać</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Do tego sosu możecie dać też niemal cokolwiek, doskonale sprawdza się marchew starta na grubych oczkach, seler naciowy, cebula, por.</p>
<p>Pomidory możecie dawać w różnych postaciach, dobry efekt daje np. połączenie krojonych pomidorów z puszki z passatą.</p>
<p>Oczywiście jak ktoś ma czas i ochotę to jak najbardziej może użyć świeżych pomidorów.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Dość ważne jest tu połączenie kuminu i cynamonu, bardzo popularne na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Ale to nie znaczy, że nie możecie tego dania doprawić po swojemu.</p>
<p>Danie będzie zmieniać konsystencję i stopniowo gęstnieć, kiedy soczewica będzie coraz bardziej wchłaniać wodę. Będzie się też cały czas w gorącym sosie dogotowywać. Inny będzie ten sos zaraz po przygotowaniu, a inny po kilku godzinach czy następnego dnia. Jeżeli sos zbytnio zgęstnieje najlepiej rozrzedzić go kilkoma łyżkami bulionu.</p>
<p>Jeżeli nie macie, co całkiem zrozumiałe, własnego bulionu to użyjcie dobrego buliony warzywnego.</p>
<p>Jeszcze w Polsce używałem bulionu Rossman, teraz akurat mam, dostałem oczywiście od jednego z gości, bulion biozentrale, bardzo przyzwoity, przyzwoita niemiecka firma produkująca żywność bio/eko czy jak to zwał.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy z makaronem, ewentualnie z innym dodatkiem skrobiowym</p>
<p>Proste i szybkie, bo jeżeli wstawicie wodę na makaron razem ze słonecznikiem na patelni to wszystko będzie gotowe w pół godziny albo krócej.</p>
<p>Dlatego też używam tu, jak i w innych przepisach pomidorów z puszki. Jak ktoś ma czas i ochotę się z tym pierdolić, parzyć te pomidory, obierać ze skórki. No, w restauracji gdzie obiad kosztuje więcej niż dniówka robotnika to można się tak bawić. Bo w cenie obiadu jest praca kogoś, kto się z tymi pomidorami pierdoli.</p>
<p>I tu mam uwagę do wszystkich, których oburza i szokuje mój nadmiernie gruby język. Cóż, pardon my French. takim językiem rozmawia się w kuchni.</p>
<p>Nie tej z pięknych seriali ani blogów. W prawdziwej kuchni to brzmi; co się qrwa będziesz pierdolić z tymi pomidorami, weź te z puszki pojebało cię. A nie: azaliż Waćpan rozważ, czy nie lepiej będzie onych z puszki pomidorów użyć.</p>
<p>Jedzenie to emocje. Bardzo głębokie, pierwotne podstawowe, bo związane z tym, co najważniejsze dla naszego przeżycia.</p>
<p>I chcesz w kuchni zrobić coś naprawdę, to musisz żyć w takich emocjach.</p>
<p>Ale niekoniecznie używać świeżych pomidorów tam, gdzie możesz sobie życie ułatwić pomidorami z puszki.</p>
<p>Nie chodzi o to żeby spędzić życie na gotowaniu. Chodzi o jak najlepszy stosunek ceny i wysiłku włożonego w przygotowanie dania do efektu. I o postęp technologiczny, który niesamowicie ułatwił pracę w kuchni. Nie tylko dzięki takim wynalazkom jak konserwy, gotowe makarony, ale tez albo przede wszystkim dzięki ogromowi urządzeń kuchennych. Od timerów, poprzez otwieracz do konserw po blendery, roboty kuchenne i multi cookery.</p>
<p>Szczela mię jak słyszę o „starych dobrych czasach”, jak kiedyś było lepiej, również w kuchni. No wściekłbym się jakbym miał kręcić humus ręcznie, a nie blenderem, ciasto na chleb bez robota planetarnego. Stare dobre czasy to urojenia z pop kultury pokazującej wyidealizowane życie klasy wyższej i średniej, tych, co jedzą przy stołach w eleganckich salonach, a nie tych, co ciężko pracują, żeby to przygotować w kazamatach kuchennych.</p>
<p>A czysto statystycznie-to każdy z nas, poza garstką potomków darmozjadów z arystokracji i szlachty, byłby w tamtych warunkach jednym z tych Morloków tyrających w kuchni lub na polu.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&#038;title=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/soczewica-slonecznik-i-pomidory/" data-a2a-title="Soczewica, słonecznik i pomidory"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Burger marchewkowy</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/burger-marchewkowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Apr 2024 06:54:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/burger-marchewkowy/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia przez okno – foodie podróże po Europie. Co jeść w Hamburgu, Lizbonie, Berlinie bez turystycznych pułapek. Gdzie jedzą ci którzy tam mieszkają.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jakąś premią od losu jest, że nigdy nie byłem fanem ani słodzonych napojów gazowanych, ani tych straszliwe słodkich Marsów, Twiksów, Pigsów czy jak się to brązowe coś z syropem kukurydzianym i dodatkami, ulepszaczami itp. nazywa.</p>
<p>Podobnie fast foodu. Tych wszystkich zapiekanek, hot dogów, burgerów. Ani nawet pizzy. I tych fanów nawet tak nie za bardzo rozumiałem i tak w ogóle patrzyłem na to jak na… serio uważasz, że burger z frytkami to najlepsze co można zjeść? </p>
<p></strong> Więc jak odstawiłem produkty odzwierzęce, ani mi nie brakowało takich produktów ani nie szukałem za bardzo wegańskiego fast food (no poza falafelem, ale libański, podkreślam LIBAŃSKI falafel to król wszechkuchni)</p>
<p> Ani mi nie brakowało za bardzo, ani nie czułem potrzeby konsumpcji. Różne burgery roślinne, wchodzące na rynek, jadłem, żeby przetestować.</p>
<p>Trochę to taki mój zawodowy odruch, a trochę charakter, żeby ciągle próbować czegoś nowego. Nie tylko w kuchni… zaskoczyłoby was jakie zastosowania może mieć pilot do telewizora…</p>
<p>Sławnego Beyond Burgera pierwszy raz jadłem w Hamburgu w 2019 roku, w Vincent Vegan. Takie miałem… no jak ktoś lubi fast food to spoko. Dla mnie żadne aj waj.</p>
<p>Bardziej nawet smakują mi kraftowe burgery roślinne, robione według własnej receptury lokalu, chociaż raczej to nie jest mój pierwszy wybór jak mam jeść na mieście. Ale w takim Nieinaczej w Katowicach i Veganbar w Bremen chętnie bym zjadł jeszcze raz.</p>
<p><strong>Na razie wymyśliłem własnego burgera, racz waść zjeść</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>300 g marchewki</p>
<p>puszka cieciorki (lub analogiczna ilość cieciorki ugotowanej)</p>
<p>50 g łuskanego ziarna konopi</p>
<p>50 g oleju</p>
<p>50 g płatków owsianych</p>
<p>1/4 łyżeczki kuminu</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>mielony pieprz</p>
<p>mielony czosnek</p>
<p>100 g suszonych pomidorów z oleju (osączonych)</p>
<p>60 g musztardy figowej (lub innej słodkiej)</p>
<p>3-4 łyżki maki ziemniaczanej</p>
<p>2 łyżki zmielonego siemienia lnianego lub chia</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Marchewkę ścieramy na tarce, na grubych oczkach.</p>
<p>Zmielone siemię lniane zalewamy kilkoma łyżkami gorącej wody, mieszamy i zostawiamy do spęcznienia na kilka minut.</p>
<p>Cieciorkę odsączamy (aqua fabę można wykorzystać do zrobienia majonezu) i razem z pomidorami olejem i przyprawami mielimy np.  w food procesorze</p>
<p>Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy</p>
<p>Odstawiamy na pół godziny</p>
<p>Formujemy okrągłe burgery np. ringiem do pierogów i pieczemy w piekarniku rozgrzanym na 200 stopni przez około 20 minut.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Burger to produkt, do którego można włożyć właściwie wszystko, byle dobrze zmielić i skleić.</p>
<p>Kluczowe jest w przypadku roślinnych burgerów użycie składników, które będą całość “sklejać’. W klasycznych mięsnych burgerach samo mięso w procesie pieczenia uzyskuje odpowiednią sklejoną konsystencję, dodatkowo działają używane często jajka.</p>
<p>Tutaj takie składniki jak siemię lniane, cieciorka, mąka ziemniaczana, kasza jaglana, płatki owsiane/mąka owsiana są składnikami klejącymi.</p>
<p>Ważne jest też, aby pamiętać, że burgery dostarczają białka i roślinne burgery oprzeć o składniki bogate w białko. Strączki, tofu, seitan, konopie, orzechy to przykładowe składniki z dużą ilością białka.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Burgery warto zrobić w większej ilości i po upieczeniu zamrozić. I wcale to oczywiście nie muszą być burgery. Można je uformować w coś bardziej jak kotlet mielony czy rodzaj klopsika.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy prosto z pieca lub odsmażone na małym ogniu i małej ilości oleju, pod przykryciem. </p>
<p>Jak typowy burger w bułce ze świeżymi i kiszonymi warzywami i sosem, lub jako danie obiadowe. </p>
<p>Z jakimiś węglowodanami i surówką.</p>
<p>U mnie to surówka z białej kapusty i kluski kładzione z mąki pszennej z polentą.</p>
<p>Moje dzieciństwo było czasem przede wszystkim, kiedy zaczęła się moja choroba. Tak mniej więcej w wieku osiem, dziewięć lat miałem objawy nerwicy, a prawdopodobnie była to depresja dziecięca. Może nerwica, która się rozwinęła w depresję? Więc nie był to zbyt radosny okres. A ponieważ miałem też lęki społeczne, to nie był to też czas budowania dobrych relacji z rówieśnikami. Wręcz przeciwnie. Moją super mocą jest tworzenie maksymalnie toksycznych relacji.</p>
<p>Ale jedna rzecz była, powiedzieć, że dobra to nic nie powiedzieć, w moim dzieciństwie. I której prawdopodobnie zawdzięczam to, że ani słodzona woda z bąbelkami, ani syrop kukurydziany o smaku identycznym z naturalnym mnie nie pociągają. I która wytrenowała mój system odpornościowy i dzięki której, poza depresją praktycznie nie choruję.</p>
<p>Fenomen ogródków działkowych, czy jak nazywało się to w czasach mojego dzieciństwa „pracowniczych ogrodów działkowych”, XIX wieczna inicjatywa, skierowana na wsparcie biednych, zazwyczaj robotniczych rodzin w Niemczech, a zaraz potem w Polsce.</p>
<p>Te dwa kraje są działkowym fenomenem.  Niemcy z prawie 900 tys. ogrodów działkowych i Polska z o połowę mniejszą populacją 850 tys.</p>
<p>Pierwszym celem ogródków działkowych było zapewnienie biedocie w miastach dodatkowego źródła kalorii. Często z inicjatywy czy przynajmniej przy wsparciu fabrykantów, bo robotnikowi wystarczało mniej pieniędzy, żeby przeżyć i był mniej zdeterminowany do walki strajkowej.</p>
<p>Drugim celem jaki pojawił się niedługo potem i uczynił ogródków działkowych fenomen kulturowy był cel rekreacyjny, promowanie zdrowego aktywnego wypoczynku, w naturze, najpierw dzieci, a potem całych rodzin.</p>
<p> Taka działka była pasją mojego ojca, który wychował się zresztą na wsi, w biednej chłopskiej rodzinie, gdzie na kilkoro dzieci były jedne buty. Dla mnie była miejscem, gdzie spędzałem dużą część dzieciństwa.</p>
<p><strong>I dzięki temu mam teraz szansę dożyc do 100 lat. </strong></p>
<p>Profesor Ewa Stachowska z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalistka od żywienia i mikrobioty jelitowej, a przy tym potrafiąca mówić językiem zrozumiałym dla prostego kuchty, opublikowała filmik o „błękitnych strefach”, rejonach o najdłuższej długości życia, największym odsetku żyjących stulatków. Zwróciła uwagę, że tym, co łączy te strefy są OGRÓDKI DZIAŁKOWE!</p>
<p>Na pewno jest to wpływ tego, że uprawa ogródka to ruch fizjologiczny, taka umiarkowana aktywność fizyczna jaka jest zalecana przez medycynę stylu życia, ale też, a może przede wszystkim o… brud. O grzebanie w ziemi, o bakterie. O to, że w ten sposób wzbogacamy i wzmacniamy naszą naturalną mikroflorę bakteryjną.</p>
<p>Moje dzieciństwo to były jabłka prosto z drzewa, pomidory z krzaka, truskawki, obżeranie się pod korek świeżymi warzywami i owocami. A mój ociec „miał rękę” i to wszystko było najwyższej jakości. Teraz się takie produkty oznacza bio, eco, tradycyjny i sprzedaje za mnóstwo kasy.</p>
<p>Oczywiście poza sezonem były, też bio, eko i kraftowe, przetwory, Przecier pomidorowy, kiszone i konserwowe ogórki, kiszona kapusta (skarb dla jelit i jeden z niewielu produktów jakie ze względu na swoje właściwości zdrowotne zasługują na określenie „super food”), dżemy, soki i kompoty własna suszona fasola i suszony groch na zimę. Pewnie o czymś zapomniałem</p>
<p>I wzmocniło moje zdrowie i ukształtowało moje smaki i nawyki żywieniowe.</p>
<p>I bez wątpienia wpływ ogródków działkowych na zdrowie populacyjne, na nawyki żywieniowe, na spożywane ilości warzyw i owoców jest na poziomie wyraźnie odczuwalnym dla obciążenia służby zdrowia.</p>
<p><strong>To, że jakieś dzieciaki, tak jak ja wychowują się na działce, jedząc owoce i warzywa prosto z krzaka, przekłada się na to, że mniej jest potem przypadków cukrzycy, otyłości, chorób serca, co oznacza krótsze kolejki do lekarzy, czyli lepsze i dłuższe, zdrowsze życie nie tylko dla tych dzieciaków (i ich rodzin) ale ogółu społeczeństwa.</strong></p>
<p>Jest w tym po drodze też inna ciekawa zależność. Bo jeżeli ktoś ma własne warzywa i owoce to oznacza, że będzie z nich gotować.  a im więcej domowego gotowania, tym mniej żywności wysoko przetworzonej i dań gotowych, tzw. convience a to oznacza mniej kwasów nasyconych i tłuszczy, mniej soli i cukru, a to oznacza też krótsze kolejki do lekarzy.</p>
<p>Działki pełnią też jeszcze jedną ważną rolę. Są w miastach (jak zresztą wszystkie tereny zielone) regulatorem pogody. W mieście, które jest zabetonowane woda nie ma podczas deszczu gdzie spływać i są podtopienia, i przez to, że nie wsiąka w ziemie, latem jest sucho i gorąco, a wybetonowany plac zamiast trawnika to ogromny izolator, czyli o wiele większe burze.</p>
<p>Dzisiaj na tamtych działkach jest osiedle mieszkaniowe. W 2009 r. neoliberalny polski rząd próbował zlikwidować w Polsce ogródki działkowe. Na miejscy ogródków na warszawskim Okęciu już był zaplanowany Biznes Park (piękne jest tu to „park”). Mobilizacja społeczna obroniła wówczas ogródki działkowe.</p>
<p><strong>Teraz po „powrocie demokracji” i odsunięcia od władzy zbrodniczych populistów, ta sama neoliberalna ekipa znowu tym razem od tyłu, przez nowelizacje ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym chce likwidować ogródki działkowe. A biorąc pod uwagę, ze dominującym formatem są sklepy convience Żabka to polskie naśladowanie USA osiągnie sukces tworząc w miejsce ogródków działkowych „pustynie żywieniowe”.</strong></p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&amp;linkname=Burger%20marchewkowy" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fburger-marchewkowy%2F&#038;title=Burger%20marchewkowy" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/burger-marchewkowy/" data-a2a-title="Burger marchewkowy"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wielkanocne smaki</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/wielkanocne-smaki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Mar 2024 14:19:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Okolicznościowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/wielkanocne-smaki/</guid>

					<description><![CDATA[Jak wybrać dobry nóż kucharski. Nie najtańszy i nie najdroższy. Waga, wyważenie, twardość stali. Co kupić za rozsądne pieniądze i jak go ostryć.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wielkanoc, niejako w opozycji do tradycji Polskiej Wigilii jest ciężkim tematem do ugryzienia w kuchni roślinnej, na stole dominują mięsa, wędliny i jaja.</p>
<p>Tworzenie roślinnego menu na Wielkanoc jest o wiele trudniejsze wymaga więcej twórczości własnej niż wigilijnego, gdzie w wielu potrawach nie trzeba dokonywać większej niż minimalne zmiany jak zamiana żelatyny agarem.</p>
<p>Bardzo trudnym i nie zastąpienia jest też na stole wielkanocnym jajko ze względu na swoją symbolikę, zarówno chrześcijańską, jak i o wiele straszą i sięgającą nawet w tak odległe od chrześcijaństwa strony jak Tybet, gdzie według pierwotnych wierzeń wszechświat powstał z kosmicznego pra-jaja. Co jest zresztą dość częstym wierzeniem. Jajo jest symbolem zarówno narodzin i odrodzenia życia po zimie, jak i zmartwychwstania Chrystusa.</p>
<p>Ale o dziwo na stołach wielkanocnych w Polsce od stuleci jest jeden produkt, który niesie podobną nieco symbolikę. I który, w polskiej tradycji ludowej jest niezbędnym składnikiem Śniadania Wielkanocnego. Produkt w 100% roślinny.</p>
<p>Kierunkiem dla roślinne menu wielkanocnego mogą też być rozmaite wiosenne nowalijki. Wielkanoc była tradycyjnie czasem (w erze przed szklarniowej i przed importem z Peru i Maroka) kiedy na stołu trafiały pierwsze młode warzywa i wszelkie z nich potrawy,  i wszelki ich dodatek świetnie koresponduje z charakterem świąt.</p>
<p>Szczególnie ciekawa jest rzodkiewka. Dziś całoroczna, jeszcze kilkadziesiąt lat temu była dostępna jedynie w dwóch krótkich okienkach czasowych jesienią i wiosną, właśnie w okolicy Wielkanocy. Więc czemu nie sięgnąć po pesto z liści rzodkiewki czy innych zielenin takich jak natka pietruszki, młoda pokrzywa (po sparzeniu) czy czosnek niedźwiedzi.</p>
<p>Ale kulinarna Wielkanoc to nie tylko mięsa i jajka. To też, przynajmniej dla mnie, rozmaite zimne sosy do tych jajek i mięs, sosy które w dzieciństwie uwielbiałem. W moim rodzinnym domu królowały tatarski i chrzanowy na bazie majonezu.</p>
<p>I do tych sosów tu nawiązałem. Innym ważnym elementem wielkanocnego stołu był chrzan. Ważny nie tylko kulinarnie, ale i symbolicznie.</p>
<p><strong>Sos majonezowy</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1/2 puszki groszku </p>
<p>100 kiszonego ogórka (3 średnie)</p>
<p>dwie łyżeczki pieprzu zielonego z zalewy</p>
<p>150 g majonezu (https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy)</p>
<p>30 g (czubata łyżka) musztardy z ziarnami gorczycy</p>
<p>60 g suszonej żurawiny</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Groszek i zielony pieprz odsączamy z zalewy</p>
<p>Ogórka kroimy w kostkę</p>
<p>Mieszamy wszystkie składniki i odstawiamy do lodówki na kilka godzin, żeby się smaki przegryzły</p>
<p>W razie potrzeby doprawiamy cukrem lub sokiem z cytryny/limonki</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Ten sos jest w wersji dość skromnej. Można do niego dodawać rozmaite wiosenne nowalijki jak szczypiorem, rzodkiewki, czosnek niedźwiedzi.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>W tym sosie istotne jest zrównoważenie smaku słodkiego i słabszą trzecią nutą, ostrym smakiem z musztardy.</p>
<p><strong>Dwa sosy chrzanowe z żurawiną</p>
<p></strong>Sosy zrobiłem w stylu “marksizmu kulinarnego (no kocham to określenie) i połączyłem składniki polski i japoński, czyli do tradycyjnego chrzanu pospolitego dodałem wasabię japońską zwaną tez chrzanem japońskim lub wasabi.</p>
<p>Co jest istotne z wasabi-nadaje bardzo ładny zielony kolor.</p>
<p>Trzecim składnikiem w obu sosach jest żurawina. Co jest tradycją zarówno w kuchniach azjatyckich, jak i kuchni polskiej, czyli łączenie smaków wytrawnych, kwaśnych, ostrych ze słodkim, z owocami. Co ciekawe w dawnej Polsce popularne były figi, oczywiście wśród możnych. Biedota zadowalała się suszonymi takimi owocami jak jabłka, gruszki i śliwki (do dziś popularne w Polsce), nierzadko wędzonych, co jest typowo Polską specyfiką.</p>
<p>Gdybym miał wymienić jeden najważniejszy wkład Polski w światową sztukę kulinarną, to jest to używanie wędzonych owoców. W kuchni roślinnej znakomicie się to sprawdza we wszelkich daniach w jakich chcemy uzyskać mięsny i wędzonkowy smak.</p>
<p>na ciepło</p>
<p>Niekoniecznie każdemu będzie smakować. Połączenie mocno kokosowego kremu i chrzanu może być dla niektórych dziwne, ale  koleżanka, na której przeprowadziłem testy stwierdziła, że znakomity i pasowałby również na kanapkę zamiast masła czy szmalcu.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>100 g chrzanu</p>
<p>50 g wasabi</p>
<p>30 g creamed coconut (patrz Uwagi)</p>
<p>50 g suszonej żurawiny</p>
<p>100-150 g mleko kokosowego (patrz Uwagi)</p>
<p>sok z cytryny</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>W małym garnczku rozpuszczamy na małym ogniu creamed coconut, dodajemy wasabi i chrzan i smażymy kilka minut, cały czas mieszając. Dolewamy mleko kokosowe i dodajemy żurawinę </p>
<p>Na małym ogniu cały czas mieszając doprowadzamy do zagotowania i gotujemy kilka minut.</p>
<p>Doprawiamy sokiem z cytryny i odstawiamy z ognia. W razie potrzeby doprawiamy sokiem z cytryny i cukrem tak, żeby uzyskać balans smaków.</p>
<p><strong>na zimno</strong></p>
<p>100 g chrzanu</p>
<p>50 g wasabi</p>
<p>1000 żurawiny (konfitura)</p>
<p>1000 g majonezu</p>
<p>sok z cytryny</p>
<p><strong></p>
<p>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Tu żadnej filozofii nie ma, poza tym ze wasabi bywa trudne do rozmieszania.</p>
<p>Najlepiej zacząć od dokładnego wymieszania wasabi z częścią majonezu, potem dodać resztę składników. I oczywiście odstawić do przegryzienia</p>
<p><strong>WARIANTY</strong>:</p>
<p>Oczywiście do wypróbowania są inne wersje z innymi proporcjami. tak zeby sos był gęstszy/rzadszy, ostrzejszy/łagodniejszy</p>
<p>Zamiast żurawiny można użyć np, suszonej porzeczki.</p>
<p>UWAGI:</p>
<p>Creamed coconut to pasta ze zmielonego miąższu orzecha kokosowego, stała w temperaturze pokojowej, po rozpuszczeniu o konsystencji dobrej gęstej śmietany</p>
<p>Dużo w przepisie zależy od użytego chrzanu. Przepis odnosi się do dość typowego chrzanu „słoiczkowego”. Oczywiście fajnie jest użyć własnoręcznie startego korzenia chrzanu, ale kto tak naprawdę tak robi?</p>
<p>I nie sądzę, że trzeba nad każdym takim utowarowieniem kolejnego elementu produkcji żywności ubolewać.</p>
<p>Takie produkty jak gotowe makarony odegrały ogromną rolę w procesie emancypacji kobiet. Rozwój społeczny jest pochodną rozwoju sił wytwórczych.</p>
<p>Więc nie ma potrzeby ani samemu robić makaronu (a pamiętam to z dzieciństwa) ani trzeć chrzanu  </p>
<p><strong>protip do wasabi:</strong> wasabi można często kupić w plastikowych tubkach, z których nie ma siły, żeby wszystko wycisnąć.. Wystarczy przeciąć tubkę nożyczkami, żeby to było łatwe.    </p>
<p>Ja użyłem dokładnie 120 g mleka kokosowego, ale mleka są bardzo różne, mniej czy bardziej gęste. Dożo zależy też jak gesty chcecie mieć sos. W proporcji z 120 g po schłodzeniu sos można smarować na chlebie.  </p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Najprostszy sposób to oczywiście podać sosy w miseczkach, salaterkach. Moza je tez uczynić częścią większego dania np. podając do seitana czy napelnijąc sosem majonezowym np. pomidora.</p>
<p><strong>Z chrzanem i smakiem ostrym jest tak, że pali, piecze ale lubimy. Bo smak ostry to nie jest smak. </strong></p>
<p>Rozpoznajemy pięć smaków: słodki, słony, kwaśny, gorzki i umami. A ostry to ból. Ostre przyprawy nie pobudzają receptorów smakowych one pobudzają receptory bólu.</p>
<p>Dlatego symbolicznie, dostępny powszechnie, nawet dla biedoty, gdy chili i pieprz były sprowadzane z Azji i bardzo drogie, kilkaset lat temu, był symbolem Męki Pańskiej. I to symbolem głębszym, niż się to zapewne wtedy powszechnie rozumiało.</p>
<p>Bo lubimy smak ostry, ponieważ ból pobudza wydzielanie endorfin. w dużym skrócie, naturalnych narkotyków, środków przeciwbólowych i euforycznych. Taki mały high. Językiem religijnym mówiąc: uniesienie lub ekstaza.</p>
<p>I to przeistoczenie cierpienia w ekstazę jest bardzo dobrym metaforycznym opowiedzeniem historii starej jak człowiek, a według niektórych starszej, bo pochodzącej od Neandertalczyków.</p>
<p>O ofierze umierającego i zmartwychwstającego boga. O tym jest Święto Wiosny, w chrześcijaństwie zwane Wielkanocą</p>
<p>Która może być jak w pierwotnych kultach opisywanych w Złotej Gałęzi wymiar czysto fizyczny, ofiara króla służy pomyślnym zbiorom</p>
<p>I może być jak w chrześcijaństwie i w tantrze ofiarą prowadzącą do duchowego odrodzenia czy urzeczywistnienia. To w końcu tylko słowa, mogą znaczyć wszystko, ale słowami się zupy w garnku nie zagotuje, ani cebuli nie pokroi.</p>
<p>Świętej pamięci profesor Roman Nowotarski, niesamowita postać, malarz scenograf, pedagog, stary hipis. Starym hipisem po sześćdziesiątce Pan Profesor był już 30 lat temu jak my byliśmy młodymi punkami. I wszyscy byliśmy kumplami Pana Profesora.</p>
<p>Profesor Nowotarski prowadził zajęcia w pracowni malarstwa na ASP w Katowicach.</p>
<p>I dnia pewnego przyglądał się krytycznie jak jedna ze studentek maluje. i coś nie tak… nie tak… </p>
<p>“A wie panienka jak sie rosół gotuje? Trzeba wziąć marchewkę, pietruszkę…” i tak przez 15 minut tłumaczył zdziwionej dziewczyny jak ugotować rosół.</p>
<p>I zakończył</p>
<p>“… no i obraz sie tak samo maluje”</p>
<p><strong>I dokładnie tak jest z religią.  Gadanie o zupie to nie zupa></strong></p>
<p>Opowieść będąca sednem Święta Wiosny „to wszystko śmieci” jeśli jest tylko opowieścią, a nie żywym przeżyciem, żywym doświadczeniem. Takim samym jakim jest gotowanie i smakowanie zupy.</p>
<p>A tradycja uczt ofiarnych obecna na wszystkich szczeblach rozwoju religii jest istotnym elementem mającym to doświadczenie przybliżyć.</p>
<p>Czy przez buddyjskie odczucie jednego smaku czy doświadczenie cierpienia w smaku chrzanu.</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&amp;linkname=Wielkanocne%20smaki" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fwielkanocne-smaki%2F&#038;title=Wielkanocne%20smaki" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/wielkanocne-smaki/" data-a2a-title="Wielkanocne smaki"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Placki białkowe</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/placki-bialkowe/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Mar 2024 21:45:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Śniadania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/placki-bialkowe/</guid>

					<description><![CDATA[Sos chimichurri – argentyński ale pasuje wszędzie. Pietruszka, czosnek, ocet, oliwa, płatki chili. 5 minut i sos który ratuje każde danie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Staram się tak zarządzać produktami podczas wydarzeń, żeby produkować jak najmniej odpadów. redukcja marnowanej żywności były jednym z moich celów zeszłego roku i cały czas pozostaje wysoko na liście priorytetów.</p>
<p> Oczywiście zawsze coś zostaje i mój jadłospis przez parę dni po wydarzenia buduję w dużym stopniu z tego, co zostanie i na co znajdę pomysł.</strong></p>
<p>I z takiej strony przyszła inspiracja na placuszki na śniadanie na pierwszy dzień pierwszego w tym roku urlopu. Została mi moja baza warzywna do zupy i czerwona fasola z puszki, z której użyłem aquafabę na majonez. </p>
<p>Do tego przypomniałem sobie o puszce z mąką łubinową, wśród moich produktów do przetestowania.</p>
<p>Od kiedy odkryłem w Niemczech jogurt łubinowy i zainteresowałem się trochę łubinem fascynuje mnie coraz bardziej.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>100 g maki łubinowej</p>
<p>100 g maki cieciorkowej</p>
<p>100 g warzyw korzeniowych startych na grubych oczkach na tarce (patrz Uwagi)</p>
<p>pół łyżeczki czarnej soli</p>
<p>300-350 ml mleka sojowego</p>
<p>100 g czerwonej fasoli Kidney</p>
<p>100 g. odciśniętego granulatu sojowego patrz (patrz Uwagi)</p>
<p><strong>sos</strong></p>
<p>100 g tofu</p>
<p>20 g mleka kokosowego</p>
<p>20 g jogurtu sojowego</p>
<p>sok z cytryny</p>
<p>sól suszony koperek (świeży też oczywiście pasuje)</p>
<p>mielony czosnek (patrz Uwagi)</p>
<p>szczypta czarnego pieprzu</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Maki mieszamy z czarną solą, dodajemy mleko sojowe i mieszamy na jednolite ciasto o gęstości trochę większej niż ciasto naleśnikowe.</p>
<p>Fasolę rozgniatamy widelcem, możliwie na małe kawałki, dodajemy do ciasta, dodajemy warzywa i dokładnie mieszamy.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy małą ilość oleju i nakładamy placki łyżką i po nałożeniu każdy placek lekko dociskamy, żeby był cieńszy.</p>
<p>Kiedy po chwili, spodnia część się zetnie przykrywamy i dalej smażymy obu stron, pod przykryciem, na niezbyt dużym ogniu, tak żeby placki doszły też w środku.</p>
<p><strong>sos</strong></p>
<p>Tofu blendujemy z jogurtem i sokiem z cytryny, doprawiamy solą i koperkiem. Sos powinien być na tyle gęsty, żeby po nałożeniu na placki nie rozlewał się za bardzo. Ma być kwaśny i lekko słony</p>
<p><strong></p>
<p>WARIANTY:</strong></p>
<p>Wariantów jest legion. Począwszy od kombinacji mąki łubinowej i cieciorkowej w różnych proporcjach czy użycie tylko jednej, czy wzbogacenie mieszanki np. o mąkę z konopi (pozostając w temacie wysokiej zawartości białka).</p>
<p>Również użyte warzywa mogą być różne. Można np. użyć startej cukinii. Wtedy trzeba dodać więcej mąki, bo wodnista cukinia nam rozrzedzi ciasto.</p>
<p>Można zrobić rosti, czyli placki ziemniaczane z grubo tartych ziemniaków z mąką, cieciorkową/łubinową.</p>
<p>Podobnie fasolę Kidnej i sojowinę można zastąpić np. tempehem, tofu czy innymi produktami białkowymi.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Jak pisałem wyżej to danie zainspirowane było tym, co akurat było dostępne i do zużycia, w połączeniu z podejściem preferującym dania wysokobiałkowe.</p>
<p>Użyłem specyficznej odmiany TSP, większej sporo niż granulat, ale dużo mniejszej niż wszelkie kostki czy kawałki sojowe, Jeżeli takiej formy nie masz to użyj granulatu albo kotletów czy kawałków pokrojonych w drobną kostkę.</p>
<p>Użyłem warzyw jakie pozostały mi z mojej bazy do zupy w składzie: 2 części marchewki, 1 część selera i 1 część pasternaku. Pasternaku, tutaj dość popularnego, używam zamiast pietruszki, która moim zdaniem obecnie straciła swój dawny słodki smak, który zdecydowanie bardziej obecnie czuć w pasternaku.</p>
<p>Można użyć świeżego czosnku, wtedy sos będzie ostrzejszy. Również w zapachu z ust</p>
<p><strong>SERWIS</strong>:</p>
<p>Podajemy z osami, dipami, warzywami świeżymi, kiszonymi i marynowanymi. Zależnie od tego, co mamy, na co jest sezon. Ja dodałem pomidory mniej więcej według tego przepisu https://rudekitchen.pl/salsa-krajanka-pomidorowa, tyle ze z biała cebula i bez kolendry i z sokiem cytrynowym. Bo to akurat miałem. I sałata, której mi zostało trochę po imprezie.</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE</strong>:</p>
<p>(dane orientacyjne)</p>
<p>100 g masy na placki ma 12 g białka i tylko 134 kalorie</p>
<p>do porcji jak na zdjęciu: pięć placków po 50 g użyłem 20 g (2 łyżki) oleju co daje nam w sumie 514 kcal i 30 g białka</p>
<p>Do tego sos 70 g i mamy około 580 kcal i 35 g białka.</p>
<p>Łubin został udomowiony ponad cztery tysiące lat temu w basenie Morza Śródziemnego i niezależnie, półtora tysiąca lat później, w Ameryce Południowej. Przy czym południowo-amerykańska linia uprawy łubinu praktycznie zanikła pod hiszpańską okupacją.</p>
<p>W Europie łubin był uprawiany od starożytności również jako nawóz i pasza dla zwierząt. Po części dlatego, że była to roślina mało wymagająca a niekoniecznie smaczna i bezpieczna dla ludzi. W starych odmianach łubinu zawarte były alkaloidy, powodujące gorzki smak i w wypadku niedokładnego wypłukania zagrażające zatruciem.</p>
<p>Na przełomie lat 20/30 XX wieku w Rosji i Niemczech wyhodowano odmiany nisko alkaloidowe nazwane słodkim łubinem i te są obecnie powszechnie uprawiane zarówno na pasze, jak i na pożywienie dla ludzi.</p>
<p>I ten łubin to jest właściwie super fot. Ma 36 g białka. Co jest zawartością? Naj rekordową, nie tylko jeśli chodzi o produkty roślinne. Jest to też jedyny obok ziarna konopi produkt roślinny zawierający wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne, czyli wszystkie te białka, które musimy dostarczać organizmowi z pożywieniem, bo nasz organizm ich nie jest w stanie sam wytworzyć. </p>
<p>Do tego ma sporo błonnika i bardzo niski indeks glikemiczny. Jedno i drugie przekłada się w uproszczeniu na mniejszą masę ciała i ogólnie lesze zdrowie i długość życia.</p>
<p>W Niemczech kilka firm korzysta z łubinu jako bazy do wegańskich alternatyw jogurtu, mięsa, serków kremowych czy do produkcji tempehu. Do mnie właśnie jedzie paczka ziaren łubinu i przed końcem urlopu, tym bardziej że pogoda się zapowiada Tippischenorddeustches, coś z niej planuję stworzyć. </p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplacki-bialkowe%2F&amp;linkname=Placki%20bia%C5%82kowe" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplacki-bialkowe%2F&amp;linkname=Placki%20bia%C5%82kowe" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplacki-bialkowe%2F&amp;linkname=Placki%20bia%C5%82kowe" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplacki-bialkowe%2F&amp;linkname=Placki%20bia%C5%82kowe" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplacki-bialkowe%2F&amp;linkname=Placki%20bia%C5%82kowe" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fplacki-bialkowe%2F&#038;title=Placki%20bia%C5%82kowe" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/placki-bialkowe/" data-a2a-title="Placki białkowe"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa a la Dalajlama</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zupa-la-dalajlama/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jun 2023 08:28:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zupa-la-dalajlama/</guid>

					<description><![CDATA[Roślinne mleka – owsiane, migdałowe, sojowe, ryżowe. Czym się różnią, do czego każde pasuje i dlaczego owsiane spieniło kawę lepiej niż się spodziewano.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kolejna zupa z cyklu-wszystko co mam wrzucam do gara, przyprawiam i mam nadzieję, że będzie dobre. Nie ma się co za bardzo przejmować przepisem, bo jak sami zobaczycie podane w nim proporcje są&#8230; no jakie są. Tak po prostu wrzucałem co miałem i co mi serce powiedziało żeby użyć.</p>
<p></strong>Bardziej niż o konkretny przepis chodzi tu o zachętę do takiego gotowania z wykorzystaniem tych produktów jakie trzeba zużyć, uzupełnionych o dodatki smakowe i np. dodatek białka.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>orzeszki ziemne 95 g (najlepiej nie solone i nie prażone)</p>
<p>kawałki brokuła i kalafiora 250 g</p>
<p>1 papryka</p>
<p>1 cebula </p>
<p>rodzynki 80 g</p>
<p>1 puszka pomidorów krojonych</p>
<p>fasola Kidney ugotowana lub z puszki 200 g</p>
<p>oliwa 30 g (trzy łyżki)</p>
<p>1 1/2 l woda lub bulion</p>
<p>1/2 łyżeczki kuminu</p>
<p>1/2 łyżeczki kurkumy</p>
<p>1/2 łyżeczki ostrej papryki </p>
<p>pieprze</p>
<p>sól</p>
<p>zielenina</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Prażymy orzeszki na suchej patelni.</p>
<p>Kalafiora i brokuł rozdzielamy na małe “różyczki”</p>
<p>Cebulę kroimy w piórka.</p>
<p>Paprykę kroimy na cztery, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w poprzek w paski.</p>
<p>Rozgrzewamy w garnku oliwę i smażymy posoloną cebulę na jasno żółto. Dodajemy paprykę i przyprawy (prócz pieprzu i soli).</p>
<p>Smażymy kilka minut, dodajemy pomidory z puszki, rodzynki, wodę lub bulion i ryż.</p>
<p>Gotujemy na średnim ogniu,  aż ryż będzie al dente i dodajemy brokuł i kalafior i gotujemy do miękkości (ale błagam bardziej al dente!)</p>
<p>Na koniec dodajemy fasolę i jeżeli mamy to np. kolendrą lub natkę pietruszki. Zdejmujemy z ognia. Jeśli potrzeba doprawiamy solą i pieprzem</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Jako że to kolejna zupa nawinie (co się nawinie to do garnka) lub, jak lubię to nazywać zupa szefa kuchni, to wariantów są tysiące i zależnie od tego co akurat mamy</p>
<p>Przykładowo u mnie było po pół papryki czerwonej i żółtej.</p>
<p>Ważne żeby w naszej zupie była rozmaitość warzyw, jakieś białko (u mnie tutaj fasola i orzeszki ziemne) i węglowodany (tutaj ryż, oczywiście ziemniaki, kasze, możemy też podać zupę pieczywem, to też są węglowodany).</p>
<p>Szczególnie ważny jest imo dodatek białka, który obniża indeks glikemiczny i chroni przed insulinoopornością i cukrzycą, coraz powszechniejszymi we współczesnym społeczeństwie.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Możecie w tej zupie użyć ugotowanego wcześniej ryżu, wtedy zupę gotujemy do miękkości warzyw.</p>
<p>Jeżeli gotujecie ryż w zupie to użyjcie białego, który szybciej się ugotuje niż brązowy.</p>
<p>Orzeszki ziemne najlepiej jest użyć nie solone i nie prażone. Jeżeli macie prażone/solone to nie jest to problem. Orzeszków nie trzeba prażyć  i pamiętać, że solone orzeszki posolą nam zupę</p>
<p>Typowe w polskich zupach jest to, że wrzuca się zazwyczaj wszystkie składniki naraz i gotuje do miękkości wszystkiego razem. Przez co składniki tracą na wyrazistości. Wymaga trochę więcej pracy wrzucanie składników w odstępach czasu ale naprawdę warto.</p>
<p>Rodzynki znalazły się tu trochę dlatego, że miałem otwartą paczkę, której raczej bym w krótkim czasie nie użył. Ale też w zupie ładnie zagrały z kwaśnymi pomidorami. W Polskiej kuchni dodawanie owoców, również egzotycznych czy bakalii do dań wytrawnych było kiedyś, powszechne. W oryginalnych najstarszych przepisach na bigos (danie zupełnie inne niż to dziś tak nazywamy) składnikami były jabłka i sok z cytrusów. Takie dodatki owoców słodkich i kwaśnych doskonale balansują smak dania</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy z pieczywem, lub bez. Dobrym efektem jest już na talerzu dodać do zupy łyżkę zimnego jogurtu, posolić i skropić sokiem z limonki.</p>
<p>Ze względu na właściwości ryżu, zupa w ciągu kilku godzin zgęstniej, Jeżeli tak się stanie to dodajcie trochę wody i koniecznie soli, żeby woda nie rozwodniła smaku zupy</p>
<p>Zupa ze wszystkim to trochę zaprzeczenie haute cuisine czy a la carte. To bardziej element cucina povera w której improzujemy jedno danie ze wszystkiego co nam zostało, co trzeba zużyć. Zupa jest doskonałym sposobem na resztki i produkty z krótkim terminem. Podobnie rozmaite gulasze czy sałatki.</p>
<p>Doskonale tu pasuje przeróbka  buddyjski dowcipu o Dalajlamie kupującym hot doga.</p>
<p>Jaką zupę zamówił Dalajlama? </p>
<p>“ze wszystkim”.</p>
<p>W oryginale “Make me one with everything ”. Czyli “zrób mi jednego ze wszystkim” ale też “Uczyń mnie jednością ze wszystkim” co w jakiś sposób oddaje cel i sens buddysjkiej praktyki i teorii.</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-la-dalajlama%2F&amp;linkname=Zupa%20a%20la%20Dalajlama" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-la-dalajlama%2F&amp;linkname=Zupa%20a%20la%20Dalajlama" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-la-dalajlama%2F&amp;linkname=Zupa%20a%20la%20Dalajlama" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-la-dalajlama%2F&amp;linkname=Zupa%20a%20la%20Dalajlama" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-la-dalajlama%2F&amp;linkname=Zupa%20a%20la%20Dalajlama" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-la-dalajlama%2F&#038;title=Zupa%20a%20la%20Dalajlama" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zupa-la-dalajlama/" data-a2a-title="Zupa a la Dalajlama"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spiskowy kotlet (z fasoli)</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/spiskowy-kotlet-z-fasoli/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2021 15:56:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/spiskowy-kotlet-z-fasoli/</guid>

					<description><![CDATA[Spiskowy kotlet z fasoli – o strączkowych w polskiej kuchni i fasoli Piękny Jaś z unijnym certyfikatem. Przepis.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli byśmy kogoś zapytali o typowe, najczęściej używane w kuchni i typowo polskie strączkowe to zapewne pojawi się groch, może bób i na pewno fasola. Zwłaszcza biała, odmiana Piękny Jaś jest nawet na liście Chronionych Nazw Pochodzenia Unii Europejskiej i na liście produktów roślinnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. A przecież… to nie fasola była tradycyjnym pokarmem naszych przodków.</p>
<p><img decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/kotlety fasolowo-gryczane_small.jpg"  alt="kotlety fasolowo gryczane" /></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>150 g białej fasoli suchej</p>
<p>100 kaszy gryczanej </p>
<p>1/2 kostki silken tofu </p>
<p>50 g płatków jaglanych</p>
<p>50 ml oleju</p>
<p>1 łyżka (35 g) maki ziemniaczanej</p>
<p>2 łyżki majeranku</p>
<p>1 łyżeczka czarnego pieprzu</p>
<p>2 łyżeczki wędzonej papryki</p>
<p>1 łyżeczka mielonych nasion kolendry</p>
<p>1 łyżeczka mielonych ziaren jałowca</p>
<p>1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Fasole moczymy 8 godzin, odlewamy i gotujemy do miękkości, tak żeby dała się rozgnieść.</p>
<p>kaszę gryczana gotujemy mocno al dente.</p>
<p>Odstawiamy do wystudzenia</p>
<p>Tofu blendujemy. jeżeli jest za twarde…to bardzo niedobrze. Ale możemy dodać trochę wody i oleju.</p>
<p>Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy na 20 minut, aż płatki wchłoną wodę.</p>
<p>Formujemy kotlety panierujemy w tartej bułce z dodatkiem pokruszonych corn flakes (bez cukru!)</p>
<p>Smażymy na mocno rozgrzanym oleju z dwóch stron</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>To jest kolejny przepis będący efektem mojego przeglądu spiżarni pod kontem tego co trzeba zużyć. Więc oczywiście można skład skorygować na bazie tych składników jakie macie.</p>
<p>Biała fasolę, której ja mam akurat dość dużo (kilka kilogramów) można zastąpić innymi strączkami, zamiast kaszy gryczanej dać inną. Podobnie z tofu, które dodałem w sumie dlatego ze akurat miałem pół kostki takiego bardzo delikatnego silken tofu.</p>
<p> Co to jest ważne to płatki jaglane i mąka ziemniaczane które pełnia rolę lepiszcza.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Tofu powinno być jak najbardziej miękkie i delikatne, takie nawet trochę wodniste.</p>
<p>te kotlety zdecydowanie na oleju na patelni, pieczone się nie sprawdzają.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Dobrze konweniują z ziemniaczkami, ryżem, klasycznie z ogórkiem kiszonym ale tez bardzo dobrze sprawdza się miks sałat czy tak jak u mnie rukola z pomidorkami koktajlowymi, do tego jakiś lekki dip jogurtowy lub vinaigrette</p>
<p>W czasach  Kołodzieja Piasta </p>
<p>soczewicą kraj porastał.</p>
<p>Miejscami, tak po trochu</p>
<p>były też pola grochu.</p>
<p>Uprawa bobu i wyki</p>
<p>też dawała wyniki.</p>
<p>I choć nas to może boli,</p>
<p>nie było wcale fasoli. </p>
<p>Takie właśnie ziarna strączkowe były odkrywane podczas wykopalisk w Biskupinie, Gnieźnie, Wrocławiu, Opolu czy Żmijowiskach  koło Kazimierza Dolnego (gdzie w skansenie Muzeum Dawnych Słowian można, w ramach pokazów “archeologii doświadczalnej”, spróbować nie tylko strączków przyrządzanych po starosłowiańsku, (dzieki państwu Hannie i Pawłowi Lisom)</p>
<p>Te zmiany w upodobaniach i dostępności poszczególnych strączkowych, w polskich sklepach i kuchni, pokazują  jak zmienia się nasza dieta  wraz z upływem czasu. Niekiedy trudno określić właściwie dlaczego. No bo dlaczego  fasola wyparła prawie całkowicie inne strączki (poza grochem) na długie lata. Bób jest traktowany obecnie raczej jako sezonowy i okazjonalny, wyka, bobik zniknęły całkowicie a soczewica zaczęła wracać na polskie stoły od lat 90-tych ale ciągle jest raczej kojarzona z egzotyka i kuchnią indyjską niż polską klasyka kulinarną.</p>
<p>Za to do klejnotów koronnych kuchni polskiej (oczywiście jeżeli przyjmiemy założenie, o nader wątłych podstawach, że coś takiego jak “kuchnie narodowe” istnieje, bardzo dużo i mądrze mówił o tym Mistrz Makłowicz) należy “fasolka po bretońsku” będąca najprawdopodobniej odmianą brytyjskiej “baked beans”</p>
<p>  Fasola dotarła do Polski (jak i do całej Europy) sprowadzona z Ameryki w XVI wieku i była…rośliną ozdobną. Dopiero w XVII wieku zaczęła być uprawiana w Polsce jako roślina jadalna.</p>
<p>I zyskała na tyle dużą popularność, że już np. w “365 obiadach” Ćwierczakiewiczowej nie pojawia się w ogóle soczewica ale jest fasola. W późniejszych, bo z okresy międzywojennego “Stu postnych i jarskich daniach” Kiewniarskiej (znanej szerzej jako Pani Elżbieta) pojawia się i fasola i soczewica. Ale fasola jest zdecydowanie górą-pojawia się jako podstawowy składnik 4 dań a soczewica tylko jednego. W wydanej w tym samym okresie czasu książce “Jak gotować” Disslowej fasola pojawia się dziesięć razy a soczewica znowu tylko raz. Nawiasem mówiąc w tej ostatniej książce pojawia się, co może być sporym zaskoczeniem, tapioka.</p>
<p>Aż dziwne, że do Polski nie przeniosła się bogini Indian Huiczol, Tate Hautse Kupiur czyli Bogini Północnej Wody, która w postaci żółtego węża przynosiła plonom życiodajny deszcz z północy i była boginią fasoli. A może…niezły byłby to temat na spiskową fantazy, może trochę w stylu szalonych powieści spiskowych Roberta Antona Wilsona. </p>
<p>O tym jak wielki szaman Huiczolów, przeczuwając zagładę swojego ludu (albo widząc ją w szamańskiej wizji)  zaklina bóstwa w zwierzęta, rośliny i przedmioty którym patronują, by przetrwały do lepszych czasów.  Ale wszystkie zostają zniszczone przez złowrogiego inkwizytora Don Pedro (Carrramba!!), który przybył wraz z konkwistadorami i tylko małe ziarenko białej fasoli trafia na statek do Europy i jest potem częścią daru hiszpańskiego władcy dla Zygmunta Starego. </p>
<p>Zasiane wydaje owoc nie tylko w postaci kolejnych roślin ale i odrodzenia Tate Hautse Kupiur a podarowany wraz z fasola Indianin okazuje sie szamanem który potajemnie czci i służy Bogini, i kaptuje wśród służby i pospólstwa kolejnych wyznawców. Dla Bogini chłopi są Indianami, uciskanymi przez szlacheckich kolonizatorów i inspiruje one kolejne bunty. Jej potajemnym wyznawcą jest Jakub Szela…Można by to dociągnąć aż do obecnej pandemii, która ostateczni niszczy cywilizację i ziemia staje sie ponownie czczona, w świecie gdzie odrodziły się Rdzenne Ludy i ich tradycje duchowe. </p>
<p>Smacznego!</p>
<p></p>
<p><iframe frameborder="0" width="175" height="190" scrolling="no" src="https://pomagam.pl/kuchennybodhisatwa/widget/"  align=left></iframe> <em>Podoba Ci się ten przepis? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?</p>
<p>Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga</em></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fspiskowy-kotlet-z-fasoli%2F&amp;linkname=Spiskowy%20kotlet%20%28z%20fasoli%29" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fspiskowy-kotlet-z-fasoli%2F&amp;linkname=Spiskowy%20kotlet%20%28z%20fasoli%29" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fspiskowy-kotlet-z-fasoli%2F&amp;linkname=Spiskowy%20kotlet%20%28z%20fasoli%29" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fspiskowy-kotlet-z-fasoli%2F&amp;linkname=Spiskowy%20kotlet%20%28z%20fasoli%29" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fspiskowy-kotlet-z-fasoli%2F&amp;linkname=Spiskowy%20kotlet%20%28z%20fasoli%29" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fspiskowy-kotlet-z-fasoli%2F&#038;title=Spiskowy%20kotlet%20%28z%20fasoli%29" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/spiskowy-kotlet-z-fasoli/" data-a2a-title="Spiskowy kotlet (z fasoli)"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
