<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Papryka &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/papryka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2026 17:36:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Papryka &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jack -o&#8217;-pierogi</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pierogi-z-dynia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2025 16:22:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/pierogi-z-dynia/</guid>

					<description><![CDATA[Warzywem, które chyba najbardziej kojarzy się współcześnie z obchodami Dziadów, Samhain, Halloween, jak zwał tak zwał, jest dynia.&#160; SKŁADNIKI: farsz: 300 g puree z dyni 100 g pestek słonecznika 1 łyżeczka wędzonej papryki 1/2 łyżeczki kuminu 1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry 3 łyżki płatków drożdżowych 1 ząbek czosnku sól ciasto 1/2 kg mąki pszennej 250 ... <a title="Jack -o&#8217;-pierogi" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/pierogi-z-dynia/" aria-label="Dowiedz się więcej o Jack -o&#8217;-pierogi">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Warzywem, które chyba najbardziej kojarzy się współcześnie z obchodami Dziadów, Samhain, Halloween, jak zwał tak zwał, jest dynia.&nbsp;</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>farsz:</p>
<p>300 g puree z dyni</p>
<p>100 g pestek słonecznika</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>1/2 łyżeczki kuminu</p>
<p>1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry</p>
<p>3 łyżki płatków drożdżowych 1 ząbek czosnku</p>
<p>sól</p>
<p>ciasto</p>
<p>1/2 kg mąki pszennej</p>
<p>250 ml gorącej ( &gt;60 C)</p>
<p>50 ml oleju</p>
<p>1 łyżeczka soli</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>farsz</p>
<p>Słonecznik zalewamy gorącą wodą i zostawiamy na kilka godzin, żeby dobrze rozmiękły.</p>
<p>Dodajemy do dyni i blendujemy.</p>
<p>Dodajemy płatki drożdżowe i przyprawy, i mieszamy dokładnie</p>
<p>&nbsp;ciasto</p>
<p>dodajemy do maki wodę, olej i sól i zagniatamy ciasto. Wyrabiamy dokładnie aż będzie gładkie, najlepiej w robocie kuchennym. Jeżeli zagniatacie rękami, to najlepiej użyjcie rękawiczek kuchennych, żeby się nie poparzyć</p>
<p>Zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy na godzinę.</p>
<p>Posypujemy stolnicę albo blat (jak nie mamy stolnicy, a mamy dobry blat, najlepiej z nierdzewki he, he) mąką.</p>
<p>Odkrawamy kawałek ciasta (około 1/3-1/4) i rozwałkowujemy na grubość około 2 mm. Jeżeli ciasto rozwałkowujemy zbyt cienko, pierogi będą się rozpadać, ciasto będzie się rozrywać, jeżeli zbyt grubo ciasto zdominuje pierogi.</p>
<p>Wycinamy kółka najlepiej specjalnym ringiem</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="yoIvO84ota"><p><a href="https://rudekitchen.pl/ring/">Ring</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Ring” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/ring/embed/#?secret=zPVAdN2Mfm#?secret=yoIvO84ota" data-secret="yoIvO84ota" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p>Nakładamy na każde kółko porcję farszu, składamy i zlepiamy brzegu mocno ściskając palcami.</p>
<p>Gotujemy kilka minut najlepiej w bulionie, nawet takim gotowym, byle dobrej jakości.</p>
<p>Z podanej ilości farszu wyszło mi 23 sztuki, ringiem o średnicy 9 cm</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Pierogi możecie zrobić w zwykłym cieście pszennym gotowane lub pieczone w kupionym, gotowym cieście francuskim</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Jakie dokładnie powinno być grube ciasto, jaką będzie mieć konsystencję, zależy w dużym stopniu od mąki. I jest to coś, czego nie da się niestety przekazać, opisując trzeba po prostu. Nabrać wyczucia, nabrać wprawy, żeby wiedzieć, jakiej grubości powinno być i konsystencji powinno być ciasto na pierogi.&nbsp;</p>
<p>A z tym jest jak z tym starym żartem: jak dostać się do opery narodowej?&nbsp;</p>
<p>Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy albo z wody ewentualnie z okraską, albo odsmażone</p>
<p>Dyniowe głowy wydrążone i rozświetlone od środka świeczką lub jakąś lampką, podbiły świat. Bardziej jako część amerykańskiej popkultury niż obrzęd czy zwyczaj religijno-ludowy</p>
<p>&nbsp;Jack -o&#8217;-lantern. Jack Latarnia. Tak przynajmniej mówi ludowa legenda.</p>
<p>Dawno temu w Irlandii żył pijak nazywany Skąpym Jackiem. Jack naciągnął nawet samego diabła (zapewne oryginalnie jakiegoś lokalnego ducha czy demona) by ten zamienił się w monetę, którą Jack zapłaci za piwo. Ale gdy diabeł zamienił się w monetę jack wsadził go do sakiewki razem z krzyżykiem, który uniemożliwiał mu powrót do prawdziwej postaci.</p>
<p>Przygód i krętactw Jacka z diabłem było wiele. I nie jest to niczym nadzwyczajnym. Podobne postacie (chociaż niekoniecznie pijaków) potrafiące oszukać samego diabła, występują w folklorze wielu narodów. Swoje legendy o biedaku który wykiwał diabła mają Polacy, Niemcy, Włosi, Ślązacy.</p>
<p>W tych ludowych opowieściach diabeł to często szlachcic, bogacz, jaśniepan a chłop czy górnik (jak w opowieściach Ślązaków) i jego krętactwa są stałym elementem oporu, siłą bezsilnych. I odzwierciedleniem tego jak chłopi starali się oszukiwać uciskujących ich i żyjących z ich pracy jaśniepanów</p>
<p>Ale tylko Irlandczycy połączyli tą archetypową postać z ognikami. Dokładnie z błędnym ogniem, zjawiskiem samozapłonu gazów nad torfowiskami i bagnami.</p>
<p>W opowieści Irlandczyków to latarnia jaką nosi tułając się po świecie Pijak Jack.</p>
<p>Wydrążone dynie ze świeczką w środku to latarnia, którą Jack oświetlał sobie drogę. Zbyt grzeszny by trafić do nieba, zbyt sprytny, by skończyć w piekle, skazany jest na wieczną tułaczkę pomiędzy światami. Dlatego tez pojawia się w Samhain, kiedy bramy miedzy światami są otwarte i wszelkiego rodzaju duchy wędrują po ziemi.</p>
<p>Dyniowa latarnia jacka ustawiona przed domem chroniła też przed złymi duchami. czy samym diabłem, który przez Chytrego jacka był kilkakrotnie pokonany i uwięziony, więc zapewne woli się do niego czy jego symbolu nie zbliżać.</p>
<p>Niektórzy uważają, że jest to dość nowa tradycja pochodząca nie dalej niż z osiemnastego wieku. Inni wywodzą ją z, o wiele starszych, tradycji celtyckich i druidyjskich.&nbsp;</p>
<p>Rdzenne religie Europy zostały tak skutecznie “zastąpione“przez chrześcijaństwo, że możemy się właściwie tylko domyślać i zgadywać, że w dużym stopniu możemy tylko domyślać się i zgadywać, próbować odtwarzać te tradycje.</p>
<p>Tak jak robią to współcześni poganie, trochę metodami religioznawstwa porównawczego, trochę metodami objawień jak robił to Graves, któremu objawiła się Wielka Bogini czy islandzki poeta i owczarz Sveinbjörn Beinteinsson któremu obajawili się nordyccy bogowie Asatru i natchnęli do odrodzenia rodzimej wiary na Wyspie Lodu.</p>
<p>Niezależnie czy się w nich wierzy, czy nie, to trudno odmówić nordyckim bogom skuteczności, bo Beinteinssonowi udało się doprowadzić do uznania Asatru za oficjalnie istniejąca religię nie tylko na Islandii, ale też w Danii, Norwegii i Szwecji.</p>
<p>No ale jak ktoś potrafi walnąć piorunem w elektrownie i wyłączyć prąd w Reykjaviku to trudno mu odmówić sprawczości.</p>
<p>To się stało naprawdę. Kiedy w 1973 roku minister sprawiedliwości i spraw kościelnych, Ólafur Jóhannesson &nbsp;rozważał wniosek pogan o oficjalne uznanie ich religii, rozpętała się burza, podczas której piorun uderzył w elektrownię i nastąpiła awaria, która pozbawiła stolice Islandii prądu.</p>
<p>Ponoć nawet minister uznał to za bezpośrednią ingerencję Thora i zalegalizował Asatru.&nbsp;</p>
<p>Jak kogoś interesuje islandzkie (czy w ogóle) pogaństwo to mają swoją stronę na fb</p>
<p>https://www.facebook.com/asatruarfelagid</p>
<p>Współcześni poganie potrafią być bardzo współcześni, nie tracąc nic z istoty swojej wiary. Mówię z doświadczenia.</p>
<p>Jest tylko jedno, ale… jak ktoś zna trochę historię żywności i odkryć geograficznych to wie, że to nie bardzo możliwe by rdzenna celtycka czy irlandzka tradycja opierała się o wykorzystanie dyni.</p>
<p>Dynia dotarła do Europy w szesnastym wieku, po tym jak natrafił na nią Kolumb podczas jednej ze swoich wypraw, prawdopodobnie na Kubie.&nbsp;</p>
<p>I tu jest, nie wiem czy nie najciekawsza część tej historii.&nbsp;</p>
<p>Bo pierwotnie. Jack -o&#8217;-lantern nie chodził z dynią. Biorąc pod uwagę rozmiary tego warzywa, to byłoby to nawet niepraktyczne. Ale&#8230; z rzepą. Oryginalna tradycja irlandzka opierała się przede wszystkim o wydrążoną rzepę. I dopiero w dziewiętnastym wieku, kiedy irlandczycy emigrowali do Ameryki w latach czterdziestych i pięćdziesiątych dziewiętnastego wieku w okresie Wielkiego Głodu. Miliony irlandczyków wyemigrowały wówczas ze swojej ojczyzny. Spora część z nich przyjechała do USA.&nbsp;</p>
<p>I czysto pragmatycznie. Weźcie rzepę. I próbujcie ją wydrążyć, a zróbcie to samo z dynią. Nie dziwi więc, że irlandczycy przerzucili się na. Lampiony z dyni w miejsce rzepy. A potem ta tradycja zamerykanizowana &nbsp;wróciła do Europy jako część amerykańskiej popkultury.&nbsp;</p>
<p>I teraz, szczególnie w Polsce, co roku powoduje &nbsp;histerię konserwatywnych polityków i &nbsp;fanatycznych chrześcijan.&nbsp;</p>
<p>Jest niesamowitą radością widzieć tak histeryczne reakcje na widok dyni.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierogi-z-dynia%2F&amp;linkname=Jack%20-o%E2%80%99-pierogi" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierogi-z-dynia%2F&amp;linkname=Jack%20-o%E2%80%99-pierogi" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierogi-z-dynia%2F&amp;linkname=Jack%20-o%E2%80%99-pierogi" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierogi-z-dynia%2F&amp;linkname=Jack%20-o%E2%80%99-pierogi" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierogi-z-dynia%2F&amp;linkname=Jack%20-o%E2%80%99-pierogi" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierogi-z-dynia%2F&#038;title=Jack%20-o%E2%80%99-pierogi" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pierogi-z-dynia/" data-a2a-title="Jack -o’-pierogi"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pieczona cieciorka z papryką</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pieczona-cieciorka-z-papryka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Oct 2025 11:03:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/pieczona-cieciorka-z-papryka/</guid>

					<description><![CDATA[Cieciorka z puszki to nie oszustwo. To jeden z najbardziej użytecznych produktów w kuchni roślinnej. Hummus, curry, sałatki – i aquafaba do deserów.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co jest najgorsze w wakacjach? Zwłaszcza jak się mieszka samemu. W środku lasu.&nbsp;<br />
Zawartość lodówki po powrocie.</strong><br />
Bo dobrze jest wszystkiego się pozbyć z lodówki, żeby nie przywitała cie po powrocie nowa cywilizacja która wyewoluowała w lodówce.<br />
I jak wracasz to prawie nic nie ma do jedzenia w domu.<br />
Ale jakaś puszka strączków, jakieś pomidory w puszce czy koncentrat zawsze się znajdą i to już jest podstawa, żeby coś dobrego ugotować.</p>
<p>
<strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
2 duże papryki<br />
1 puszka cieciorki (lub odpowiednia ilość ugotowanej)<br />
1 łyżka syropu z agawy (lub innego, lub w ostateczności cukru)<br />
1 łyżka sosu Worcester<br />
50 g koncentratu pomidorowego<br />
200 ml śmietany owsianej<br />
opcjonalnie: jedna papryczka chili</p>
<p>
<strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Paprykę przekrawamy na pół i usuwamy nasiona i białą&nbsp;błonę. Pieczemy w 200 stopniach około 20-30 minut aż będzie mocno spieczona<br />
Studzimy i ściągamy spalone kawałki skórki<br />
Cieciorkę dokładnie odsączamy, dodajemy łyżeczkę syropu z agawy i dokładnie mieszamy. Wykładamy na papie do pieczenia i pieczemy w 200 stopniach na brązowo. Około 20 minut<br />
Blendujemy razem paprykę, koncentrat, sos Worcester, niecałą&nbsp;łyżkę syropu z agawy i śmietanę.<br />
Dodajemy upieczoną cieciorkę, solimy i zagotowujemy na małym ogniu.</p>
<p>
<strong>WARIANTY:</strong><br />
To kolejne danie z cyklu na winie, czyli co się nawinie to dogada. Powstało z tego, co znalazłem. W lodówce i szafce po powrocie z wakacji. Możecie się nim jak najbardziej bawić zamiast cieciorki użyć fasoli, spróbować zamiast śmietany, bulionu, soku owocowego pasaty kombinacji tych składników. Sky is the limit.&nbsp;<br />
Zamiast sosu Worcester możecie użyć sosu sojowego</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Ważne jest, żeby dokładnie odsączyć cieciorkę, bo jeżeli dokładnie nie odsączyć. To będzie się bardzo długo piekła, bo będzie musiał najpierw odparować płyny.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Podajemy w miseczkach z pieczywem</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong><br />
w 100 g manie ma tylko 73 kcal, 2,5 g białka, 2,5 tłuszczu i 10 g węglowodanów<br />
<strong>(wartości przybliżone)</strong></p>
<p>Strączki w puszce, koncentrat albo passata, to jedne z podstawowych produktów w spiżarce, które zawsze warto mieć na takie właśnie sytuacje.&nbsp;<br />
Do tego jakieś warzywa, cebula, papryka, marchewka co lubimy i mamy ad hoc zmontowane danie obiadowe.<br />
Z chlebem czy makaronem ryżem, takim dodatkiem skrobiowym jaki mamy, jaki lubimy. Do tego sos sojowy, worcester jako źródła umami.<br />
Olej lub oliwa, będące nośnikiem smaku.<br />
i już można zmontować obiad</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczona-cieciorka-z-papryka%2F&amp;linkname=Pieczona%20cieciorka%20z%20papryk%C4%85" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczona-cieciorka-z-papryka%2F&amp;linkname=Pieczona%20cieciorka%20z%20papryk%C4%85" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczona-cieciorka-z-papryka%2F&amp;linkname=Pieczona%20cieciorka%20z%20papryk%C4%85" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczona-cieciorka-z-papryka%2F&amp;linkname=Pieczona%20cieciorka%20z%20papryk%C4%85" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczona-cieciorka-z-papryka%2F&amp;linkname=Pieczona%20cieciorka%20z%20papryk%C4%85" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpieczona-cieciorka-z-papryka%2F&#038;title=Pieczona%20cieciorka%20z%20papryk%C4%85" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pieczona-cieciorka-z-papryka/" data-a2a-title="Pieczona cieciorka z papryką"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brotaufstrich z tofu</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/brotaufstrich-z-tofu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Sep 2025 15:04:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Śniadania]]></category>
		<category><![CDATA[W 15 Minut]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/brotaufstrich-z-tofu/</guid>

					<description><![CDATA[Wędzone tofu, ogórek kiszony, majonez. Smarowidło do chleba w stylu niemieckim – kuchnia kanapkowa która zbudowała Europę.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pasty do chleba i kanapki zbudowały Niemcy. Właściwie nie tylko Niemcy. Całą Europę i Amerykę Północną. Kanapki, które robotnicy brali ze sobą do pracy. I nie były to kanapki z wyrafinowaną wędliną, na którą nie stać było robotnika.</p>
<p>Ale na przykład z różnymi smarowidłami, bo te łatwo było zrobić smaczne z resztek, z odpadów i najtańszych składników.</p>
<p>Kolejny efekt mojej fascynacji kuchnią niemiecką, czyli chlebem i smarowidłami do chleba</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>wędzone tofu 200 g</p>
<p>ogórek kiszony 80 g</p>
<p>majonez 100 g</p>
<p>Kala Namak (czarna sól) 1/4 łyżeczki</p>
<p>wędzona papryka 1/2 łyżeczki</p>
<p>gałka muszkatołowa mielona szczypta</p>
<p>jałowiec mielony szczypta</p>
<p>musztarda 1 łyżeczka</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Tofu ścieracie na tarce na drobnych oczkach.</p>
<p>Ogórka drobno kroicie w kostkę</p>
<p>Dodajecie do tofu, majonez, przyprawy i dokładnie mieszacie. Zostawiacie na pół godziny, żeby się smaki przegryzły.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Użyłem czarnej soli, żeby dodać do pasty nuty jajecznej, ale możecie użyć też soli wędzonej lub zwykłej.</p>
<p>Użyłem ogórka kiszonego, ale możecie go zastąpić oczywiście ogórkiem konserwowym, ale też na przykład użyć drobno posiekanych oliwek. Dodać drobno posiekanej świeżej lub marynowanej cebulki. Możliwości jest wiele</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Według tego schematu, czyli starte albo przemielone/zblendowane tofu z dodatkiem tłuszczu\majonezu\oleju, przypraw (tutaj bazowałem na smaku wędzonym), ewentualnie okrojonych drobno warzywach, możecie przyrządzać bardzo różne pasty, bardzo różne dodatki do pieczywa.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Oczywiście na pieczywie. Możecie jeszcze dodać czy to pomidora czy sałatę czy inne warzywa świeże kiszone czy marynowane. Ostry sos np ten link</p>
<p>Jednym chyba z głupszych, ale ciągle mających się całkiem dobrze przesądów żywieniowych. est ten, że chleb (i ziemniaki) tuczy.</p>
<p>Tuczy wpierdalanie jak dzika świnia i siedzenie na dupie przed telewizorem. Czyli mówiąc inaczej tuczy nadmiar kalorii.</p>
<p>Ale w ramach podaży kalorii to nie chleb ani ziemniaki są najbardziej kaloryczne. 100 g chleba to około 200 kcal (gotowanych ziemniaków to tylko 150).</p>
<p>Nie tyjesz od chleba czy ziemniaków</p>
<p>Tyjesz od tłuszczu. Od grubej warstwy masła czy margaryny, ogromnych ilości majonezu, tłustej omasty oblewającej ziemniaki.</p>
<p>Dlatego jak lubisz kanapki, jak lubisz pieczywo to jedz z takimi pastami bez masła czy margaryny.</p>
<p>Za to dobrą rzeczą, którą warto stosować jak robicie jakieś tego typu pasty na chleb, czy w ogóle różne kanapki to warzywa</p>
<p>Świeże, marynowane, kiszone czy dodane tak jak tutaj pokrojony ogóreczek czy inne warzywa do samej pasty, czy dodatkowo na chleb.</p>
<p>Takie kanapki są też o niebo smaczniejsze i atrakcyjniejsze, ale mają też więcej niezbędnego błonnika i innych prozdrowotnych składników, a także niską gęstość energetyczną.</p>
<p>Co oznacza, że jak duża część twojego posiłku,a potem twojego żołądka zajmują warzywa to zjesz mniej kalorii a więcej prozdrowotnych mikroskładników.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe"><strong>Kusi mnie zrobienie całego cyklu i małego ebooka z przepisami na Brotaufstrich czy w ogóle na różne kanapki takie jak robię dla siebie. Co o tym sądzicie?</p>
<p>jak podoba ci się taki pomysł to zmotywujesz mnie do napisania takiego zbioru przepisów napiwkiem </strong></a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-z-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20tofu" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-z-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20tofu" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-z-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20tofu" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-z-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20tofu" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-z-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20tofu" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-z-tofu%2F&#038;title=Brotaufstrich%20z%20tofu" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/brotaufstrich-z-tofu/" data-a2a-title="Brotaufstrich z tofu"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brotaufstrich z cieciorki i tofu</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/brotaufstrich-cieciorka-tofu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Aug 2025 04:01:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/brotaufstrich-cieciorka-tofu/</guid>

					<description><![CDATA[Pasta do chleba z cieciorki, kaparów i wędzonego tofu. Niemcy jedzą to od zawsze, tylko nie wiedzą że to wegańskie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moja najnowsza fascynacja kulinarna to…kuchnia niemiecka. Ta sama kuchnia niemiecka, na której regularnie wieszam psy.</p>
<p>A dokładnie coś, co według mnie jest niemiecką specjalnością</p>
<p>I wcale nie jest to Brawurst ani owsianka</p>
<p>Brotaufstrich! Czyli wszelkiego rodzaju smarowidła i pasty do chleba.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>200 g cieciorki z puszki lub ugotowanej</p>
<p>50 g kaparów</p>
<p>50 cebuli</p>
<p>100 g wędzonego tofu</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>kolendra świeża około pół pęczka</p>
<p>75 g majonezu</p>
<p>1 łyżeczka kuminu</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>1/2 pęczka kolendry (patrz uwagi)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Cieciorkę rozgniatamy widelcem.&nbsp;</p>
<p>Kapary odsączamy (zostawiamy zalewę, przyda się)i siekamy.</p>
<p>Tofu ścieramy na tarce o drobnych oczkach</p>
<p>Cebule drobno (naprawdę drobno) siekamy</p>
<p>Kolendrę drobno siekamy</p>
<p>Mieszamy dokładnie. Dodajemy majonez</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="hrJgjAtwYw"><p><a href="https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy/">Banalnie prosty i tani majonez domowy</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted"  title="„Banalnie prosty i tani majonez domowy” — Rude Kitchen" src="https://rudekitchen.pl/banalnie-prosty-i-tani-majonez-domowy/embed/#?secret=sAGMcz8iDY#?secret=hrJgjAtwYw" data-secret="hrJgjAtwYw" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p>i 2-3 łyżki zalewy z kaparów</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Nie każdy jest takim fanem kolendry jak ja, więc możecie użyć np. świeżej natki pietruszki czy jakiś ziół</p>
<p>Kumin możecie zastąpić w ostateczności kminkiem, oczywiście zmielonym</p>
<p>UWAGI:</p>
<p>Kolendry dałem dużo, bo lubię. Wiem że nie każdy jest amatorem więc nie opisałem dokładnie, dajcie na swój smak</p>
<p>Zalewa z kaparów pełni podwójną funkcję. Raz: dodaje smaku Dwa: dzięki niej możemy skleić całą masę z mniejszą ilością majonezu. Zgadzam się, że majonez jest zajebisty. Ale to prawie sam tłuszcz. Wprawdzie to tłuszcze nienasycone, ale tłuszcze więc lepiej limitować.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Klasycznie, czyli na pieczywie. Najlepiej ze świeżymi czy konserwowymi warzywami: pomidor, sałata, rzodkiewka, ogórek świeży czy kiszony</p>
<p>&nbsp;Ale ta pasta nadaje się tez doskonale do np. faszerowania pomidorów. W takich wypadku pasta powinna być odrobinę przesolona co dobrze zakomponuje się z pomidorem</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong></p>
<p>100 g pasty to około 130 kcal, 5,5 g białka, 7,5 g tłuszczy i 8,5 g węglowodanów</p>
<p>Skojarzenia kulinarne z Niemcami faktycznie nie są zbyt wyszukane. Bratwurst, Currywurst myt Kartofelsalat, czyli ziemniakami z octem i/lub majonezem, jarmuż duszony z mięsem. To typowe niemieckie specjały. Jeszcze jest wspólne z kuchnią polską kiszona kapusta i ziemniaki.</p>
<p>A także coś, co chyba nie jest oczywistym dla nie Niemców: chleb. Podobno, nie mam pojęcia w jakim stopniu jest tak faktycznie czy to kuchenna legenda, w Niemczech jest 300 rodzajów chleba. Ponieważ w szczytowym okresie rozbicia państw niemieckich, w siedemnastym wieku było państw niemieckich 300 i każde miało własny chleb.&nbsp;</p>
<p>Nie zdziwiłbym się, gdyby tyle samo było w Niemczech rozmaitych Brotaufstrich. Można po tym poznać rodowitego Niemca , że jest w stanie to słowo wymówić prawidłowo.</p>
<p>Warzywnych, mięsnych, szmalec ze skwarkami, masło, pasztetowa, dżemy, masła i margaryny to wszystko jest objęte tym jednym słowem.</p>
<p>Zapewne dla Niemców jest to oczywistą oczywistością. Tak samo niewidoczną, jak nie zauważamy ani panujące ideologii, ani powietrza, którym oddychamy. Ale dla przybysza z zewnątrz jest to fenomen. I najlepsza rzecz w niemieckiej kuchni moim zdaniem.&nbsp;</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-cieciorka-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20cieciorki%20i%20tofu" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-cieciorka-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20cieciorki%20i%20tofu" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-cieciorka-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20cieciorki%20i%20tofu" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-cieciorka-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20cieciorki%20i%20tofu" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-cieciorka-tofu%2F&amp;linkname=Brotaufstrich%20z%20cieciorki%20i%20tofu" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbrotaufstrich-cieciorka-tofu%2F&#038;title=Brotaufstrich%20z%20cieciorki%20i%20tofu" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/brotaufstrich-cieciorka-tofu/" data-a2a-title="Brotaufstrich z cieciorki i tofu"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Seitan i yuba na Wielkanoc</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2025 12:45:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Okolicznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc/</guid>

					<description><![CDATA[Seitan to nie mięso, ale zachowuje się jak mięso i jest niedrogi. Skąd pochodzi, jak się go robi i dlaczego gluten nie jest wrogiem zdrowych ludzi.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://rudekitchen.pl/menu-wielkanocne"><em>Przepis z menu Wielkanocnego</em></a></p>
<p><strong>Hail Seitan Nie mylić z Satanem. No musiałem… niezmiennie mnie ta fonetyczna zbieżność bawi<br />
Chociaż nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że ktoś traktuje ją poważnie i upatruje się w seitanie satanistycznego spisku</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
200 g seitana w proszku<br />
50 g maki z konopi<br />
50 g suszonych pomidorów z oleju<br />
50 g oleju z suszonych pomidorów<br />
30 g pasty paprykowej (ostrej, ale niekoniecznie)<br />
1/2 łyżeczki mielonego jałowca<br />
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej<br />
1/2 łyżeczki mielonego ziarna kolendry<br />
1/2 łyżeczki kuminu<br />
1/2 łyżeczki pieprzu<br />
1/4 łyżeczki wędzonej soli\<br />
2 łyżki sosu sojowego<br />
2 łyżki sosu worcester<br />
50 bulionu<br />
1 łyżka cremo balsamico<br />
1 łyżka wędzonej papryki</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Blendujemy suszone pomidory z olejem<br />
Jeżeli nie macie pasty paprykowej to upieczcie lub ugotujcie paprykę na parze (najlepiej zawinięta w alufolię), po wystygnięciu usuńcie skórkę i zblendujcie razem z pomidorami<br />
Dodajcie do seitana wszystkie pozostałe składniki i zagniećcie w miarę gładkie, jednolite ciasto.<br />
Seitana owijamy dokładnie folią spożywczą lub alufolią i gotujemy na parze przez godzinę.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Smak wszystkich czy prawie wszystkich kiełbas wędlin nie jest tak naprawdę smakiem mięsa, z którego są zrobione, ale smakiem wędzenia, smakiem dodanych przypraw i tym tropem możecie jak najbardziej iść przy seitanie<br />
Używać takich przypraw jakich użylibyście do doprawienia kiełbas cz wędlin, nawet gotowych mieszanek<br />
Pamiętając o tym, że warto dodać trochę więcej niż w przepisie z mięsem. Pamiętając też o tym, że składniki takie jak sos sojowy, sos, worcester, marmite, pomidory w różnej formie są składnikami, które dodają umami, bardzo potrzebne jeśli chcemy zrobić roślinny produkt o smaku mięsnym…&nbsp;</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Jeżeli nie macie naczynia do gotowania na parze to dokładnie i szczelnie owinięty, najlepiej w folię aluminiową, seitan gotujcie po prostu we wrzątku przez godzinę.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Najlepszy jest przed podaniem smażony prawa-lewa na gorącym oleju. Podany na ciepło lub na zimno&nbsp;</p>
<p><strong>Yuba egzotyczna</strong><br />
Yuba jest ze swej istoty dość egzotyczna. Bo to jest mówiąc najprościej odpad przy produkcji tofu. A dokładniej „kożuch” jaki tworzy się na powierzchni gotowanego mleka sojowego podczas produkcji tofu. Ten kożuch jest zbierany i suszony. Dlatego często yubę możemy kupić w postaci arkuszy. Jest też i ja wolę w takiej formie w postaci patyków-lasek. Tej drugiej formy użyłem w tym przepisie<br />
Uznałem że yuba może być bardziej egzotyczna i dodałem dużo egzotycznych smaków.&nbsp;<br />
<strong>SKŁADNIKI:</strong><br />
100 g yuby<br />
1 łyżka suszonego tamaryndu<br />
1 łyżka sosu sojowego<br />
1 łyżka miso<br />
1 łyżka cremo balsamico<br />
1 łyżka mielonego kafiru<br />
1 łyżeczka mielonego imbiru<br />
ciemny olej sezamowy</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Laski yuby połam na mniejsze kawałki. Pozostałe składniki dokładnie wymieszaj z niewielką ilością wody.<br />
Do niewielkiego garnka włóż yubę, wlej pozostałe składniki i dodaj wody tyle, żeby yuba była zakryta<br />
Doprowadź do wrzenia na niewielkim ogniu, gotuj pod przykryciem na bardzo małym ogniu pół godziny<br />
Studzimy<br />
Odsączamy i smażymy na gorącym oleju</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
Tu oczywiście tak jak przy seitanie kluczowa jest kwestia przypraw, które decydują o smaku aromacie, ale też oczywiście kwestia oleju. Ja użyłem oleju sezamowego, który jest bardzo aromatyczny, bardzo mocny, ale na przykład doskonały. Będzie też sądzę olej arachidowy, a jeżeli takiego nie masz, to świat się od tego nie zawali, wasz stół też nie.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Idealne do przyrządzenia tego przepisu są urządzenia typu multicooker, takie jak będący obiektem kultu religijnego thermomix. Chodzi urządzenia, które możesz dość szczelnie zamknąć i stała temperaturę gotowania na 95°.<br />
W takim gotowaniu gdzie chodzi nam o maksymalnie intensywne smaki i aromaty pełnie smaków ważne jest, żeby płyn, w którym gotujemy nie wrzał.<br />
Jeżeli gotujemy w garnku powinny się pojawiać tylko malutkie pojedyncze pęcherzyki wypływające na wierzch. Nie może wrzeć.<br />
W trakcie wrzenia czy gotowania na dużym ogniu razem z parą wodną tracimy smaki i aromaty<br />
&nbsp;Jeżeli wrze, tracimy aromaty, tracimy smaki, tracimy zapachy.&nbsp;</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Podajemy na zimno lub gorąco.&nbsp;</p>
<p><a href="https://buy.stripe.com/aEU2bv7pr1rQg924gm" target="_blank" rel="noopener"><strong>Możesz wesprzeć moja pracę nad projektem Rok Obrzędowy dając mi napiwek. Przygotowywanie takich przepisów to nie tylko czas i praca, o wiele więcej niż widzisz na na większość przepisów składa się wiele prób i testów ale też koszt zakupu nieraz nietanich składników. Twoje wsparcie zachęci mnie do dalszej pracy. A jeżeli wpłacisz powyżej 20 zł będziesz otrzymywać co miesiąc maila z kolejnymi przepisami fragmentami książki</strong></a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&amp;linkname=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseitan-yuba-na-wielkanoc%2F&#038;title=Seitan%20i%20yuba%20na%20Wielkanoc" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/seitan-yuba-na-wielkanoc/" data-a2a-title="Seitan i yuba na Wielkanoc"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gdzie wschodzi pasztet i kędy zapada</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pasztet-z-czarnej-soczewicy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Apr 2025 11:45:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/pasztet-z-czarnej-soczewicy/</guid>

					<description><![CDATA[Czy numer 666 w kalendarzu smaków mógłby być gorszy? Przetworzone mięso, czerwone mięso, nitraty. Co WHO wpisało na listę kancerogenów i dlaczego.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://rudekitchen.pl/menu-wielkanocne"><em>Przepis z menu Wielkanocnego</em></a></p>
<p><strong>Temat pasztetu jest ciekawy, na pewno godzien on rozprawy… tak by się to mogło zaczynać, gdyby książkę kucharską napisał Czesław Miłosz. Taki kulinarny appendix do „Roku Myśliwego”. Ciekawe jaką kuchnię Miłosz by opisał.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Litewską co dość oczywiste czy konkretnie dania z majątku w Szetejni, gdzie się wychował, kuchnię litewsko-polską</strong></p>
<p>Raczej nie byłaby to kuchnia ludowa, bo Mistrz wychowywał się w rodowym dworku matki, a po ojcu należał do starej herbowej rodziny. No ale tez nie byli to ultra bogacze, magnateria czy inne darmozjady. Ojciec wieszcza uczciwie zarabiał na życie przy budowie dróg i mostów.</p>
<p><strong>Pasztet z Czarnej Soczewicy</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>500 g czarnej soczewicy</p>
<p>200 g cieciorki z puszki lub ugotowanej</p>
<p>30 g suszonych borowików</p>
<p>1 czerstwa duża bułka</p>
<p>2 cebule (ok. 150 g netto)</p>
<p>150 g suszonych pomidorów ociekniętych z oleju</p>
<p>50 g oleju z suszonych pomidorów</p>
<p>30 g maki owsianej grubej (u mnie mielonej grubo w młynku)</p>
<p>50 g drobnych płatków owsianych&nbsp;</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>1 łyżeczka mielonych nasion kolendry</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Czarną soczewice gotujemy ok. pół godziny. Czarna soczewica jest pod tym względem bardzo specyficzna (dzięki emu nadaje się np. na chili sin carne) i gotuje się dłużej niż inne odmiany i nawet długo gotowana nie rozgotowuje się. Odstawiamy do wystygnięcia.</p>
<p>Borowiki zalewamy gorącą wodą, odstawiamy do wystygnięcia. Przecedzamy. Zostawiamy wodę, w której moczyły się grzyby, ma dużo umami</p>
<p>Bułkę namaczamy w wodzie. Odciskamy.</p>
<p>W maszynce do mielenia mielimy soczewicę, cebulę, grzyby, cieciorkę, suszone pomidory.</p>
<p>Dodajemy oleju z suszonych pomidorów, wodę z grzybów, mąkę i płatki owsiane, i przyprawy, sól. Mieszamy dokładnie. Odstawiamy na godzinę.</p>
<p>Foremkę od środka nasmarujcie tłuszczem i posypcie np. bułka tartą co zabezpiecza przed przyklejeniem się pasztetu do foremki podczas pieczenia. Wyjmujcie po wystudzeniu</p>
<p>W małych półkilowych foremkach wyszły trzy pasztety.</p>
<p>Pieczemy w temperaturze 180-180 C około 45 minut.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Jak wszelkie takie pasztety. Na zimno, na ciepło. Doskonale smakuje podany z patelni, odsmażony na niewielkiej ilości oliwy. <a href="https://rudekitchen.pl/wielkanocne-smaki">Oczywiście z sosem chrzanowym czy wasabi, ale i żurawinowym</a></p>
<p>
<a href="https://buy.stripe.com/aEU2bv7pr1rQg924gm" target="_blank" rel="noopener"><strong>Możesz wesprzeć moja pracę nad projektem Rok Obrzędowy dając mi napiwek. Przygotowywanie takich przepisów to nie tylko czas i praca, o wiele więcej niż widzisz na na większość przepisów składa się wiele prób i testów ale też koszt zakupu nieraz nietanich składników. Twoje wsparcie zachęci mnie do dalszej pracy. A jeżeli wpłacisz powyżej 20 zł będziesz otrzymywać co miesiąc maila z kolejnymi przepisami fragmentami książki</strong></a></p>
<p>Nie zagłębiałem się nigdy w życiorys Czesława Miłosza, ale podejrzewam, że począwszy od studiów jego życie było mniej słodkie i bogate niż w dzieciństwie. I że stół nawet w tych bogatych czasach w rodzinnym domu był stołem raczej średniaków, średnio zamożnej szlachty czy rodzącej się klasy średniej i arystokracji robotniczej. &nbsp;</p>
<p>I pewne, że na tym stole pojawiał, będący ważnym elementem wówczas głownie szlacheckiej polskiej tradycji kulinarnej, szczególnie &nbsp;kuchni świątecznej-pasztet. Pierwsze polskie przepisy na pasztety pochodzą z Compendium Ferculorum z 1682 roku autorstwa Stanisława Czernieckiego kuchmistrza Aleksandra Michała Lubomirskiego. Czyli to była ówczesna kuchnia 1% najbogatszych, ale pasztet jak wiele dań zawędrował w miarę upływu czasu pod strzechy. I jak wiele takich dań przy tej okazji stawał się daniem z coraz mniejszą ilością mięsa. Mięso, właściwie jeszcze sto, a nawet niecałe sto lat temu było oznaka bogactwa. Biedacy jadali mięso od święta. O ile w ogóle. Taki tryb odżywiania notabene, zakładając, że jest zbilansowany jest jednym z najlepszych. Podobnie jest skonstruowana dieta śródziemnomorska uznawana w dietetyce EBM za najlepszą.</p>
<p>Gdzieś po drodze zniknęła obwoluta z ciasta francuskiego, którego przygotowanie wymagało dużych umiejętności i podnosiło cenę, ze względu na dużą zawartość masła.</p>
<p>Warto sobie zdawać sprawę, że to, co zazwyczaj rozumiemy jako pasztet niekoniecznie jest tym, czym oryginalny francuski „pate”.&nbsp;</p>
<p>Według &nbsp;Dictionnaire de l&#8217;Académie française termin pochodzi z XII wieku i oznacza „kulinarny preparat składający się z mielonego mięsa lub ryby otoczonej ciastem i pieczonej w piecu”. Zrobiłem w tym roku w podobny sposób szarpaną sojowinę.</p>
<p>Ale też nie był to pasztet, bo istotną cechą pasztetu jest mielenie wszystkich składników i pieczenie ich potem.</p>
<p>Tak swoją drogą to mogę bez trudu wyobrazi sobie zrobienie masy, która raz, upieczona w foremce będzie pasztetem a uformowana odpowiednio i usmażona będzie kotletem czy burgerem.</p>
<p>Nie ma żadnych raz na zawsze przypisanych znaczeń, smaków ani formy naszych dań i przepisów. To, że coś wygląda i jest przygotowane w jakiś konkretny sposób jest zawsze arbitralne. Nie jest efektem praw boskich (ani naturalnych) ale tego, że ktoś tak to postanowił zrobić. Więc ktokolwiek inny może to zrobić inaczej. Inna sporawa to efekty. Bo te już zależą w dużym stopniu od praw boskich (albo naturalnych) a najczęściej od naszych uwarunkować ewolucyjnych. Chyba napisze o tym osobny tekst, żeby do nie go odsyłać, ale to z powodu tych uwarunkowań lubimy słodkie, tłuste, chrupiące etc.</p>
<p>Te uwarunkowania są też związane z tym jaka role w posiłku pełni np. kotlet czy pasztet. Jest przede wszystkim źródłem białka. I dlatego głównym składnikiem pasztetów roślinnych jest np. soczewica czy inne strączki. Dobry będzie też dodatek glutenu, TVP, tofu, orzechów, ziarna konopi. Rola kaszy jaglanej czy owsa (który skądinąd tez jest nie najgorszym źródłem białka) jest sklejenie &nbsp;pasztetu. Co jest istotną różnicą: mięso pieczone samo w sobie się skleja, często dodatkowo klei je dodatek jajka.&nbsp;</p>
<p>Tu potrzebujemy dodatku który sklei białka roślinne. Ale ten dodatek powinien być dodatkiem, a nie głównym składnikiem dania, jeśli ma ono zachować swoją uwarunkowaną ewolucyjnie rolę w naszym jadłospisie.</p>
<p>Nie spełni tej roli pasztet z buraka i kaszy jaglanej. Bywa bardzo smaczny, sam takie jadłem i od czasu do czasu jest bardzo ok, ale nie może być stałym elementem naszej diety. Taki pasztet (czy kotlet) z chlebem czy ziemniakami, kaszą, będzie połączeniem węglowodanów z węglowodanami zamiast z białkiem.</p>
<p>Modyfikując, nie tylko weganizując, różne receptury warto o tym pamiętać.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpasztet-z-czarnej-soczewicy%2F&amp;linkname=Gdzie%20wschodzi%20pasztet%20i%20k%C4%99dy%20zapada" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpasztet-z-czarnej-soczewicy%2F&amp;linkname=Gdzie%20wschodzi%20pasztet%20i%20k%C4%99dy%20zapada" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpasztet-z-czarnej-soczewicy%2F&amp;linkname=Gdzie%20wschodzi%20pasztet%20i%20k%C4%99dy%20zapada" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpasztet-z-czarnej-soczewicy%2F&amp;linkname=Gdzie%20wschodzi%20pasztet%20i%20k%C4%99dy%20zapada" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpasztet-z-czarnej-soczewicy%2F&amp;linkname=Gdzie%20wschodzi%20pasztet%20i%20k%C4%99dy%20zapada" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpasztet-z-czarnej-soczewicy%2F&#038;title=Gdzie%20wschodzi%20pasztet%20i%20k%C4%99dy%20zapada" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pasztet-z-czarnej-soczewicy/" data-a2a-title="Gdzie wschodzi pasztet i kędy zapada"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TSP/TVP/weganina</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Nov 2024 10:33:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słownik Kulinarny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/</guid>

					<description><![CDATA[TVP – teksturowane białko sojowe. Tanie, długo się przechowuje, przyjmuje każdy smak. Jak gotować wegeninę żeby nie smakowała jak wata.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Weganina, czyli TVP texture vegetable protein. Do niedawna była dostępna na rynku tylko. TSP, czyli &#8222;texstur soya protein&#8221;, proteina sojowa. To te wszystkie produkty typu suche kotlety sojowe (zwane pieszczotliwie kotletami z trocin), kawałki, granulat, steki-duże, prostokątne kotlety, mające włókienną teksturę. Produkty z TSP miały swój czas, przynajmniej w Polsce, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy były właściwie jedynym produktem wegańskim/wegetariańskim dostępnym na rynku, nawet tofu wtedy nie można było w Polsce kupić.</strong></p>
<p>Dla młodych brzmi jak film grozy. Ale tu ciekawostka: przez pewien czas był dostępny i to zwykły sklepach spożywczych, olej palmowy, w cenie najtańszego tłuszczu do smażenia. Używałem go wówczas do robienia wege smalcu, smażąc z cebulką, jabłko i dodając przyprawy. Ostatnie lata to trochę powrót TVP, przynajmniej w Niemczech.</p>
<p>Na fali popularności diety roślinnej, fleksitariańskiej i poszukiwania nowej żywności, bardziej zrównoważonej i przyjaznej dla środowiska. W Niemczech prócz sojowiny używam produktów z białka grochu i słonecznika Warto wspomnieć, jak powstaje TVP. Ten opracowany 60 lat temu produkt doskonale wpisuje się w popularne obecnie idee czy mody na zrównoważenie i zero waste.</p>
<p>Bo to produkt powstający z odpadków. Z resztek, tak zwanych wytłoczyn po produkcji oleju. Wytłoczony przepuszcza się przez specjalne dysze pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. W procesie zwanym ekstruzją. Dzięki któremu uzyskują one taką gąbczastą teksturę. Proces został opracowany przez technologów firmy Archer Daniels Midland, co ciekawe w inicjatywy rządu USA, który poszukiwał alternatywnych źródeł taniego białka. W 1971 roku TVP zostało zresztą zaackeptowane przez rząd jako składnik posiłków w szkołach.</p>
<p><strong>Jak przygotować weganinę?</strong> Według instrukcji na opakowaniu. Zagotować, odstawić, odsączyć. Ale dzięki takiemu przygotowaniu kotle„kotlety z trocin”wdzięczną nazwę “kotlety z trocin”. Musimy nadać smak przez odpowiednie przyprawianie płynu, w którym gotujemy weganinę.</p>
<p>Często instrukcje zalecają bulion. Dobrze jest użyć bulionu, ale nie on jest tu kluczem. Kluczem jest odpowiednie doprawienie. Z reguły robię w ten sposób, że zagotowuję w wodzi z dodatkiem sosu sojowego, cremo balsamico i ewentualnie przypraw. Najczęściej używam mojego autorskiego Magical Mystery Mix (nie, nie lubię Bitelsów). ale to możecie przyprawiać już tylko w dalszym procesie obróbki.</p>
<p>Jak i czym przyprawiać.</p>
<p>1) przyprawami takimi jak do mięsa. To, co większość ludzi uważa za smak mięsa, pochodzi tak naprawdę z dodawanych do niego przypraw i procesu obróbki.</p>
<p>2) Co wam przyjdzie do głowy. TSP jest produktem bardzo plastycznym smakowo i można je pokierować w rożnym kierunku. Np. użyć limonki i zmielonego curry (liści rośliny o tej nazwie a nie mieszanki pseudo indyjskiej) albo bardziej klasycznie dodać glonów dla uzyskania smaku „morskiego”</p>
<p><strong>Umami</strong> Sos sojowy jest źródłem umami, piątego smaku, decydującego, że coś nam smakuje. W dużym uproszczeniu. Samo słowo umami można przetłumaczyć jako pyszne, pełne, tłuste. Ja lubię nazywać ten smak mięsnym, choć ortodoksyjni weganie pewnie mnie za to będą chcieli ukrzyżować.</p>
<p>Problem jest taki, że w produktach roślinnych umami praktycznie nie występuje. Dlatego trzeba sięgać po takie produkty jak sosy sojowe, które zawierają umami powstające w procesie fermentacji. Innymi, dobrymi źródłami umami są na przykład sos śliwkowo-sojowy Hoisin (zawiera cukier, co jest ważne dla drugiej ważnej składowej smakowitości weganiny) sos Worcestershire czy marmite</p>
<p>Umami zostało odkryte i nazwane na początku dwudziestego wieku przez japońskiego chemika Kikunae I„Umami”amo słowo “Umami” zostało przez Ikedę utworzone od „umai” (うまい) „pyszny”.</p>
<p>Brak umami jest jedną z głównych przyczyn (obok braku białka), dla których wiele osób po zjedzeniu posiłku wegetariańskiego czy wegańskiego stwierdza, całkiem słusznie zresztą zazwyczaj, „ja się bez mięsa nie najem”.</p>
<p>Za smak umami odpowiada glutaminian, Powszechnie występujący w mięsie, a w bardzo niewielu produktach roślinnych.</p>
<p>Umami dostarczą np., szparagi. Zdrewniałe końcówki zielonych szparagów zamrażajcie i używajcie potem na przykład do bulionu i pomidory. Eksplozją umami są suszone pomidory i olej z suszonych pomidorów. Umami zawarte jest też w produktach kiszonych. Czyli we wszystkich dobrych, naturalnych jogurtach. We wszystkich kiszonkach. Czy jest to polsko/niemiecka kiszona kapusta/sauerkraut czy koreańskie kimchi.</p>
<p>Kiszonki to w ogóle fenomenalny temat. Polecam każdemu kisić. Wymaga to trochę nauki i dla mnie to jest cały czas też nowy temat, którego się uczę, więc pewnie za jakiś czas wjadą przepisy na kiszonki. Umami jest kluczowe, jeżeli chcecie, żeby goście powiedzieli ZAJEBISTE. I jest też ważne, jeżeli mówimy o jedzeniu emocjonalnym, rekreacyjnym takim, które ma dostarczać przyjemności, regulować emocje.</p>
<p>Zjedzenie, na przykład dobrej pieczeni, dostarcza pewnego poziomu przyjemności i to jest w dużej mierze uwarunkowane fizjologią naszego mózgu, który tak, a nie inaczej reaguje na określone składniki, w tym, co jemy, na przykład cukier czy glutaminian.</p>
<p>W uproszczeniu dzieje się tak, bo kiedyś pokarmy zawierające te składniki, zwiększały naszą szansę na przetrwanie. Jak wysokokaloryczny cukier w czasach ciągłego i powszechnego niedoboru kalorii (czyli z historycznego punktu widzenia, przez praktycznie cały czas istnienia człowieka). I usuwając mięso z jadłospisu, usuwając mięso z dania, usuwając mięso z przepisu trzeba o tym pamiętać. I gotować takie dania, żeby dostarczyły przynajmniej tego samego, efektu, tego samego poziomu przyjemności.</p>
<p>Nie musi to być, nie ma potrzeby, żeby był to konkretny smak, konkretnego rodzaju mięsa czy konkretnego dania. Raczej chodzi o to by zastępować produkty zwierzęca podobnymi smakami „mięsnymi”, „serowymi”, „jajecznymi” czy „rybnymi”. Umami to podstawa uzyskania smaku „mięsnego” Ciekawym przykładem są flaczki z boczniaków. W Polsce temat nudny do wyrzygania. No, chyba każdy to już robił lata temu. Wyjechałem z Polski 5 lat temu i już wtedy był to temat ograny i zgrany Ale teraz Jestem w Niemczech i tu w ogóle nie ma tego skojarzenia, ponieważ nie ma…, takiego dania jak flaczki. Dania bardzo ludowego i tradycyjnego, trochę w Polsce też comford foodowego, bo wraz z bogaceniem społeczeństwa prawie zniknęły z jadłospisu i mojemu pokoleniu kojarzą się najbardziej z kuchnia dzieciństwa, z tym, co robiła mama albo babcia na wsi.</p>
<p>W Polsce każdy miał babcię na wsi. Przed drugą wojną światową 3/4 polskiej polskiej ludności mieszkało na wsi, a wielka przeprowadzka do miast rozpoczęła się w latach 40/50 wraz z wielkimi budowlami socjalizmu. Wyruszyli głównie młodzi mężczyźni. Starsze pokolenie zostało na wsi. I wycieczki do tego starszego pokolenia sam jeszcze pamiętam z dzieciństwa w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych. I to co babcie wtedy gotowały. Niemcy takiego skojarzenia z flaczkami z boczniaków oczywiście nie mają. Dla nich jest to po prostu jakaś zupa. Nie jest istotne, że udaje ona danie oryginalnie mięsne, że jest pewną skromną, ale iluzją kulinarną.</p>
<p><strong>Reakcje Maillarda</strong> Drugim ważnym czynnikiem są reakcje Maillarda. W uproszczeniu są to reakcje, które zachodzą, zwłaszcza podczas smażenia i pieczenia, które odpowiadają za te wszystkie pyszne smażeniowe i pieczeniowe smaki i tekstury. Za chrupiącą skórkę, na chlebie, na pieczeni na kotlecie, za zajebisty aromat sosu pieczeniowego.</p>
<p>Zachodzą tym szybciej, im wyższa jest temperatura. Prócz temperatury potrzebna są białka i cukry. Czyli potrzebujemy do weganiny dodać czegoś, mówiąc najprościej co będzie zawierać cukry Możemy na przykład posłużyć się owocami. W kuchni staropolskiej bardzo popularne były owoce w daniach wytrawnych, zwłaszcza jabłka a u bogatych figi, cytrusy. Dobrym dodatkiem są tez soki owocowe</p>
<p>Dobrym składnikiem będzie cremo balsamico dodający dodatkowo aromatów z octu, sojowo-sliwkowy, słodki sos hoisin, syrop z agawy czy inny, czy po prostu łyżeczka cukru. Ja od jakiegoś czasu używam duo indonezyjskiego, słodkiego sosu sojowego Ketjab Manis.</p>
<p><strong>Co ważne-odpadają wszelkie słodziki typu stewia, xylitol czy aspartam.</strong></p>
<p>Dlatego jak wspominałem wyżej dodaję do wody, w której gotuję weganinę cremo balsamico i odstawiam na co najmniej kilka godzin, żeby już w tym czasie zachodziły i nadawały głębi smaku reakcje Maillarda. Reakcje Maillarda zachodzą nie tylko podczas smażenia, pieczenia, gotowania, ale też podczas różnego rodzaju maceracji czy przegryzanie się składników sałatki. Z tym, że im jest niższa temperatura, tym zachodzą one wolniej. Dlatego sens ma długie macerowanie, marynowanie itp.</p>
<p>Praktycznie dobrze jest przygotować TSP wieczorem, na następny dzień. Dobrze jest też przygotować TSP na kilka dni. Wystudzoną weganinę przekładamy wraz z zalewą do pojemnika i trzymamy w lodówce. Pojemnika, rzecz jasna, plastikowego.</p>
<p>Bo histeria o tym, że zero plastiku w kuchni, jest głupia jak większość tego typu histerii i religii. Nie ma bezpieczniejszego i wygodniejszego materiału do użycia w kuchni. Jeżeli przechowujemy produkty przez kilka, kilkanaście dni, nie ma ryzyka przejścia do nich mikroplastiku. Plastik jest w przeciwieństwie do szkła bezpieczny. I nie reaguje z żywnością.</p>
<p>Pamiętajcie, żeby używać plastików, które mają oznaczenie, że są przeznaczone do kontaktu z żywnością. Według moich doświadczeń, taką weganine, możecie przechowywać w lodówce około tygodnia. Sprawdzajcie oczywiście organoleptycznie jaki jest jej stan. Pamiętajcie, żeby lodówkę, nawet jeżeli jest samo rozważająca, regularnie myć, dbać, żeby nie było produktów psujących się, pleśniejących. Jeżeli takie się pojawiają, to zaraz je usuwać. Dzięki temu produkty w lodówce, która będzie bezpieczna mikrobiologicznie, będą się mniej psuły.</p>
<p><strong>Jak przyrządzać weganine.</strong></p>
<p>Jak tylko ci się zamarzy, co tylko ci przyjdzie do głowy.</p>
<p>Najprościej: to, co robisz się z czerwonego mięsa możesz zrobić z weganiny TVP Takim bardzo prostym i łatwym do przygotowania z tego, co mamy w lodówce czy spiżarce (o ile ktoś w tych zdegenerowanych czasach dań gotowych i diety pudełkowej ma spiżarkę) jest weganina z patelni jaką sam sobie robię, gdy nie mam za bardzo pomysłu ani produktów. Właściwie to nie jest jedno danie jest sposób przyrządzania. Tak jak gulasz, stew czy eintopf mogą mieć bardzo różne składniki i przepisy a sednem jest sposób przyrządzenia. który nie jest żadnym novum ani aj waj, w podobny sposób, od kiedy są patelni ludzie przyrządzają sobie mięso.</p>
<p>Istotną różnicą jest to, że mięso zawiera umami, którego przy użyciu weganiny musimy dodać. Przygotowaną wcześniej weganinę lekko odsączamy i wrzucamy na patelnię z mocno rozgrzanym olejem/oliwą.</p>
<p>Albo wyjmujemy z zalewy i marynujemy w gęstym sosie ze składników dodających smaku umami i Maillarda.</p>
<p>Czyli oczywiście „mięsne” przyprawy jak na przykład jałowiec i gałka muszkatołowa (must be, jeżeli chcemy zrobić coś w stylu tradycyjnych zachodnich dań mięsnych)</p>
<p>Do dania na zdjęciu marynatę zrobiłem z sosu sojowego, cremo balsamico, pasty paprykowej (koncentrat pomidorowy albo passata są tez bardzo dobre) z dodatkiem musztardy, goździków, cynamonu (w Europie się raczej obecnie nie stosuje za bardzo cynamonu w potrawach wytrawnych, jak to kiedyś robiono często i do dziś jest praktykowane np. na Bliskim Wschodzie), kuminu i wędzonej papryki</p>
<p>Wędzona papryka to super składnik, jeden z najlepszych, jeśli chodzi o danie roślinne, gdy chcemy uzyskać „mięsny” smak i aromat.</p>
<p>Istotne jest, żeby marynata była gęsta, tak żeby nam oblepiała kawałki i po wrzuceniu na patelnie zasmażała się na TSP. Ważne-mocno rozgrzany olej i wrzucanie stopniowo, nie wszystko na raz, żeby nie obniżyć temperatury tłuszczu. Bo wtedy nam się będzie gotować, a nie smażyć. A chodzi o to, żeby zasmażyło się się z zewnątrz mając soczyste wnętrze. `</p>
<p>Jeżeli nie daliśmy marynaty o smażymy weganinę tylko namoczoną to kiedy już się trochę zasmaży, dodajemy np. sos sojowy i cremo balsamico i smażymy dalej kilka minut na małym ogniu mieszając, tak, żeby rozprowadzić dodatki aż się cały płyn zredukuje.</p>
<p>Dodajemy co mamy, w znaczeniu warzywa.</p>
<p>W daniu na zdjęciu była to papryka i cebula. Cebula bardzo częstym składnikiem takich dan, podsmażona świetnie podbija smak dania. Warzywa smażymy z weganiną albo przykrywamy i dusimy na małym ogniu. Jeżeli używacie w kilku rodzajów warzyw, a pasują bardzo rożne, świetna jest na przykład marchewka pokrojona w cienkie plasterki albo słupki, to warto żęłyście zadbali o kolejności i zaczynali od tych warzyw, które się dłużej gotują. Podajemy z jakimś dodatkiem węglowodanów nowym. Ta akurat podałem z ryżem, ale jak najbardziej ziemniaki i kaszę, nawet makaron są okej. I do tego dania i oczywiście jakaś suróweczka ze świeżych kiszonych, sezonowych warzyw.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&amp;linkname=TSP%2FTVP%2Fweganina" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftsp-tvp-weganina%2F&#038;title=TSP%2FTVP%2Fweganina" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/tsp-tvp-weganina/" data-a2a-title="TSP/TVP/weganina"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Thukpa-zupa z przestrzeni umysłu</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/thukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Nov 2024 08:43:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/thukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu/</guid>

					<description><![CDATA[Thukpa – tybetańska zupa makaronowa, którą gotowałem dla nauczyciela którego po raz pierwszy miałem nakarmić. Co to znaczy gotować dla kogoś ważnego.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gotowaliście kiedyś klasyczne danie, o którym nie macie pojęcia jak powinno smakować? Ostatnio takie dostałem zadanie.</strong></p>
<p>Mieliśmy odkładaną od czasu pandemii wizytę wysokiej rangi nauczyciela.</p>
<p>Nie ma obowiązku wiedzieć, więc wyjaśnię jakiego nauczyciela i o co chodzi. Gotuję w ośrodku buddyzmu tybetańskiego, czyli wadżrajany/diamentowego wozu. Nie mylić z Diamentową Drogą Ole Nydhala, znanego rasisty i seksisty. No, na St. Pauli by do knajpy nie wszedł.</p>
<p>Gotuję i pracuję wtedy, kiedy mamy gości, dla których trzeba gotować. Najczęściej jest to przyjazd jakiegoś nauczyciela buddyjskiego, który udziela nauk i tak zwanych przekazów. Jeżeli byście chcieli więcej na ten temat to dajcie znać w komentarzu czy tam jakoś, przez gołębie pocztowe, to napiszę na ten temat. Dla mnie po pięciu latach tutaj jest to tak oczywiste, że aż przezroczyste.</p>
<p>W sumie, to co dla mnie jest codziennością, dla 90% społeczeństwa to mistyczna egzotyka. Żyję właściwie na styku trzech (co najmniej) kultur, bo polskiej. niemieckiej i tybetańskiej. Właściwe jestem w jednym z najbardziej fascynujących miejsc w Europie z punktu widzenia historii społeczeństw czy religii, bo w samym centrum tego jak kształtuje się zachodni buddyzm. Kolejny po indyjskim, tybetańskim, japońskim czy tajlandzkim. W każdym z tych krajów buddyzm interferował z miejscowymi wierzeniami i kulturą tworząc nowe szkoły, takie odpowiedniki różnych wyznań w chrześcijaństwie. tyle że buddyjskie szkoły mają w domyślnych ustawieniach, że są do siebie przyjazne. W historii to rożnie bywało i bywa, ale normą jest zgodne współistnienie, uznawanie nawzajem swoich tytułów, święceń, błogosławieństw i podobnych. I uczestniczenie w dwóch odłamach jednocześnie nikogo nie dziwi. Jak i to że ktoś zostaje mnichem na kilka lat, potem przestaje, potem znowu. Miałem takiego znajomego w Warszawie jeszcze.</p>
<p>Częścią tych kształtowania się buddyzmu zachodniego są wizyty Nauczycieli. No i to jest zawsze stres, czy będzie Nauczycielowi smakowało to co ugotuję.</p>
<p>I przed kolejną wizytą, moja szefowa zapytała, czy mogę ugotować na kolację pierwszego dnia thukpę, bo Rinpoche bardzo lubi thukpę. tradycyjną, klasyczną zupę tybetańską</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>1 papryka</p>
<p>1 duża cebula</p>
<p>250 g pieczarek</p>
<p>500 g mrożonego szpinaku</p>
<p>2 marchewki (ok. 200 g)</p>
<p>1 duży ząbek czosnku</p>
<p>1/2 łyżeczki łyżeczka mielonego imbiru</p>
<p>2 łyżeczki kurkumy</p>
<p>4-5 łyżek sosu sojowego</p>
<p>opcjonalnie: świeże chili</p>
<p>bulion</p>
<p>200 g penne</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Paprykę kroimy w paski</p>
<p>Cebule i pieczarki w plasterki</p>
<p>Marchewkę ścieramy na grubych oczkach, ewentualnie kroimy w cienkie słupki.</p>
<p>Czosnek drobno siekamy lub rozgniatamy. Pamiętajcie, że czosnek po rozdrobnieniu trzeba odłożyć na co najmniej 5 minut, żeby zaszły reakcje uaktywniające w pełni jego prozdrowotne działanie</p>
<p>W garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej i dodajemy imbir i kurkumę. Smażymy około minuty-dwóch na bardzo małym ogniu, mieszając.</p>
<p>Dodajemy czosnek i jeszcze chwilę smażymy. Uważajcie, żeby nie przypalić czosnku, bo robi się gorzki.</p>
<p>Dodajemy marchew, cebulę, paprykę i pieczarki, i smażymy kilka minut aż zaczną lekko mięknąć.</p>
<p>Dodajemy szpinak, mieszamy zostawiamy na kilka minut pod przykryciem, żeby wszystko się dusiło w małej ilości płynu</p>
<p>Dodajemy bulion/ bulion z woda w ilości 2 L. u mnie było to 1500 ml mocnego bulionu i 500 ml wody. Dobry mocny, intensywny bulion, jest bardzo ważny w tej zupie.</p>
<p>Zagotowujemy na małym ogniu do miękkości warzyw.</p>
<p>Osobno gotujemy makaron penne na AL DENTE.</p>
<p>Odcedzamy i szybko, jeszcze nie do końca ocieknięty z wody dodajemy do zupy</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>W oryginalnym przepisie mistrze użył kapusty, ja kapusty nie miałem, ale widziałem skądinąd, ze thukpę robi się również ze szpinakiem</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Ta zupa musi być zrobiona na dobrym bulionie. Jeżeli jest naprawdę mocny, to możecie ożyć go zmieszanego z wodą.</p>
<p>Ważne jest, żeby makaron dodany do zupy nie był przepłukany i najlepiej jeszcze ociekał resztkami wody, skrobia z tej wody wpływa na konsystencję i smak zupy.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy najlepiej zaraz po przygotowaniu. Możemy też przygotować osobno zupę i makaron dodawać tuż przed podaniem. Jeżeli zupa z makaronem zostaje na kilka godzin to makaron makaron pęczniej i rozmięka</p>
<p>W oryginalnym przepisie Mistrz rekomendował podawać zupę z dodatkiem łyżki ostrej salsy ze świeżych pomidorów.</p>
<p>na przykład z jednym z tych sosów</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/salsa-krajanka-pomidorowa">https://rudekitchen.pl/salsa-krajanka-pomidorowa</a></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/salsa-roja">https://rudekitchen.pl/salsa-roja</a></p>
<p>Dobrze pasują też mocno podsmażone kawałki weganiny, u mnie z białka grochu</p>
<p>Dobrze pasować będą też marynowane papryczki chili, pokrojony w plasterki czosnek czy imbir. Kuchnia tego rejonu świata to przede wszystkim warzywa: czosnek, imbir, chili.</p>
<p>Przepisów, jak na każdy klasyk jest oczywiście mnóstwo i oczywiście bardzo różnych i cholera wie, który jest “prawidłowy&#8221;, a najprawdopodobniej wiele, bo, ponieważ jest to tradycyjna, popularna tybetańska zupa, coś jak w Polsce zupa pomidorowa, a w Niemczech sałatka kartoflana to wersji jest tyle, ile rodzin robi tę zupę.</p>
<p>No i w internecie jest mnóstwo przepisów na thukpę i bardzo różnych i pytanie, jaki jest najbardziej klasyczny, czy raczej, jaki jest zgodny z tym jaką thukpę robiła babcia naszego czcigodnego gościa.</p>
<p>Moje doświadczenie? Posłużyć się przepisem jakiegoś dobrego szefa kuchni.</p>
<p>Jako punkt wyjścia, posłużył mi przepis chefa z Mumbaju Ajay Chopra. Szybki risercz wykazał, że jednego z lepszych kucharzy w Indiach. A Indie to więcej ludności niż Unia Europejska i USA razem i niesamowite dziedzictwo kulinarne</p>
<p>Problemem, jak już nieraz, okazała się geografia. Mieszkam i pracuję 6 km od najbliższego miasta i najbliższego sklepu. I nie wyskoczę do sklepu za rogiem jak coś potrzebuje do tego, co gotuję. Musiałem przepis indyjskiego chefa zmodyfikować używając tego, co miałem do dyspozycji.</p>
<p>Skądinąd wiedziałem, że do thukpy używa się czasami szpinaku i zastąpiłem nim kapustę z oryginalnego przepisu. Z dobrym skutkiem, bo Rinpoche poprosił o thukpę codziennie, Więc można powiedzieć że moja Thukpa dostała Imprimatur.</p>
<p>Tu jest ciekawy temat, bo w Tybecie nic prawie nie rośnie, ze względu na ostry górski klimat, poza jęczmieniem i podstawą pożywienia są jaki, mięso. mleko i jego przetwory.</p>
<p>Masło z mleka jaków jest kluczowym elementem tybetańskiej herbaty. Przypominającej bardziej europejskie buliony czy zupy czyste-wywar z herbaty z duża ilością masła i przypraw i będącej jednym z podstawowych źródeł kalorii w tradycyjnej diecie Tybetańczyków.</p>
<p>Okupacja, modernizacja i globalizacja wpłynęły również na dietę Tybetańczyków, również tych, którzy pozostają w okupowanej w ojczyźnie. Wbrew powszechnemu na Zachodzie przekonaniu buddyzm nie oznacza automatycznie wegetarianizmu. Pomijając rozmaite teologiczne łamańce i fikołki, to zwyczajnie w dawnym Tybecie gdzie poza mięsem jaków nic prawie nie było do jedzenia, nie był zbyt realny ani dla żebrzących mnichów buddyjskich, którzy jedzą to co dostaną (mnichom nie wolno przyjmować pieniędzy) ani dla zwykłych, ciężko pracujących i wystawionych na zimno i wilgoć chłopów tybetańskich. Buddyzm (co dla mnie osobiście jest dużym plusem) jest bardzo pragmatyczny, nastawiony na cel, a nie czystość doktrynalna i nieskazitelność w dążeniu do niego. Do dharmicznego podejścia doskonale pasują słowa Jezusa: Nie potrzebują zdrowi lekarza, lecz ci, co się źle mają.</p>
<p>Czy mówimy o diecie, czy o alkoholu i innych narkotykach, sexie, etc. Nie musisz być idealny, żeby medytować. Oczywiście jak jesteś pijakiem i rozpustnikiem to będzie będzie iść gorzej, bo swoim zachowaniem rozpraszasz i osłabiasz swój umysł (anie dlatego ze Bóg nie lubi tego albo jest to niemoralne, kto do qrwy decyduje co jest moralne? mam wrażenie, że opasłe jaśniepaństwo, które nie ma pojęcia o tym jak żyjemy my, na dnie i w odbycie świata) ale lepiej pić i się łajdaczyć i medytować niż nie medytować. Dla każdego jest więc szansa, nawet dla takiego obwiesia i świszczypały jak ja. Zwłaszcza jak dobrze gotuje.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fthukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu%2F&amp;linkname=Thukpa-zupa%20z%20przestrzeni%20umys%C5%82u" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fthukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu%2F&amp;linkname=Thukpa-zupa%20z%20przestrzeni%20umys%C5%82u" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fthukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu%2F&amp;linkname=Thukpa-zupa%20z%20przestrzeni%20umys%C5%82u" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fthukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu%2F&amp;linkname=Thukpa-zupa%20z%20przestrzeni%20umys%C5%82u" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fthukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu%2F&amp;linkname=Thukpa-zupa%20z%20przestrzeni%20umys%C5%82u" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fthukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu%2F&#038;title=Thukpa-zupa%20z%20przestrzeni%20umys%C5%82u" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/thukpa-zupa-z-przestrzeni-umyslu/" data-a2a-title="Thukpa-zupa z przestrzeni umysłu"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Soczewica, słonecznik i pomidory</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/soczewica-slonecznik-i-pomidory/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Aug 2024 12:13:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/soczewica-slonecznik-i-pomidory/</guid>

					<description><![CDATA[Soczewica czerwona w 20 minut. Bez namaczania, bez kombinowania. Dal które jest sycące, tanie i zawiera więcej białka niż myślisz.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kuchennych remanentów ciąg dalszy. Soczewica, słonecznik i pomidory, ciągle bez cebuli, ale nie jak się mieszka w lesie to do sklepu jest cała wyprawa.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>2 różnego koloru papryki (około 150-200 g)</p>
<p>100 g słonecznika</p>
<p>50 g soczewicy czerwonej</p>
<p>30 g oliwy (3 łyżki)</p>
<p>30 g sosu hoisin</p>
<p>1 puszka krojonych pomidorów</p>
<p>1/2 łyżeczki kuminu</p>
<p>1/4 łyżeczki cynamonu</p>
<p>1/2 łyżeczki mielonego czosnki</p>
<p>1 łyżeczka pieprzu cytrynowego</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Paprykę kroimy dość drobno w kostkę.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy słonecznik</p>
<p>Po kilku minutach jak słonecznik zacznie brązowieć i pachnieć, dodajemy hoisin, paprykę i przyprawy, smażymy aż odparuje płyn z papryki</p>
<p>Dodajemy pomidory i soczewicę i pod przykryciem dusimy na małym ogniu 15-20 minut, do miękkości soczewicy. Ewentualnie doprawiamy łyżeczka cukru lub syropu z agawy, syropu klonowego</p>
<p>Soczewica powinna być al dente, bo nawet po zdjęciu z ognia w gorącym sosie będzie się cały czas rozgotowywać</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Do tego sosu możecie dać też niemal cokolwiek, doskonale sprawdza się marchew starta na grubych oczkach, seler naciowy, cebula, por.</p>
<p>Pomidory możecie dawać w różnych postaciach, dobry efekt daje np. połączenie krojonych pomidorów z puszki z passatą.</p>
<p>Oczywiście jak ktoś ma czas i ochotę to jak najbardziej może użyć świeżych pomidorów.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Dość ważne jest tu połączenie kuminu i cynamonu, bardzo popularne na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Ale to nie znaczy, że nie możecie tego dania doprawić po swojemu.</p>
<p>Danie będzie zmieniać konsystencję i stopniowo gęstnieć, kiedy soczewica będzie coraz bardziej wchłaniać wodę. Będzie się też cały czas w gorącym sosie dogotowywać. Inny będzie ten sos zaraz po przygotowaniu, a inny po kilku godzinach czy następnego dnia. Jeżeli sos zbytnio zgęstnieje najlepiej rozrzedzić go kilkoma łyżkami bulionu.</p>
<p>Jeżeli nie macie, co całkiem zrozumiałe, własnego bulionu to użyjcie dobrego buliony warzywnego.</p>
<p>Jeszcze w Polsce używałem bulionu Rossman, teraz akurat mam, dostałem oczywiście od jednego z gości, bulion biozentrale, bardzo przyzwoity, przyzwoita niemiecka firma produkująca żywność bio/eko czy jak to zwał.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy z makaronem, ewentualnie z innym dodatkiem skrobiowym</p>
<p>Proste i szybkie, bo jeżeli wstawicie wodę na makaron razem ze słonecznikiem na patelni to wszystko będzie gotowe w pół godziny albo krócej.</p>
<p>Dlatego też używam tu, jak i w innych przepisach pomidorów z puszki. Jak ktoś ma czas i ochotę się z tym pierdolić, parzyć te pomidory, obierać ze skórki. No, w restauracji gdzie obiad kosztuje więcej niż dniówka robotnika to można się tak bawić. Bo w cenie obiadu jest praca kogoś, kto się z tymi pomidorami pierdoli.</p>
<p>I tu mam uwagę do wszystkich, których oburza i szokuje mój nadmiernie gruby język. Cóż, pardon my French. takim językiem rozmawia się w kuchni.</p>
<p>Nie tej z pięknych seriali ani blogów. W prawdziwej kuchni to brzmi; co się qrwa będziesz pierdolić z tymi pomidorami, weź te z puszki pojebało cię. A nie: azaliż Waćpan rozważ, czy nie lepiej będzie onych z puszki pomidorów użyć.</p>
<p>Jedzenie to emocje. Bardzo głębokie, pierwotne podstawowe, bo związane z tym, co najważniejsze dla naszego przeżycia.</p>
<p>I chcesz w kuchni zrobić coś naprawdę, to musisz żyć w takich emocjach.</p>
<p>Ale niekoniecznie używać świeżych pomidorów tam, gdzie możesz sobie życie ułatwić pomidorami z puszki.</p>
<p>Nie chodzi o to żeby spędzić życie na gotowaniu. Chodzi o jak najlepszy stosunek ceny i wysiłku włożonego w przygotowanie dania do efektu. I o postęp technologiczny, który niesamowicie ułatwił pracę w kuchni. Nie tylko dzięki takim wynalazkom jak konserwy, gotowe makarony, ale tez albo przede wszystkim dzięki ogromowi urządzeń kuchennych. Od timerów, poprzez otwieracz do konserw po blendery, roboty kuchenne i multi cookery.</p>
<p>Szczela mię jak słyszę o „starych dobrych czasach”, jak kiedyś było lepiej, również w kuchni. No wściekłbym się jakbym miał kręcić humus ręcznie, a nie blenderem, ciasto na chleb bez robota planetarnego. Stare dobre czasy to urojenia z pop kultury pokazującej wyidealizowane życie klasy wyższej i średniej, tych, co jedzą przy stołach w eleganckich salonach, a nie tych, co ciężko pracują, żeby to przygotować w kazamatach kuchennych.</p>
<p>A czysto statystycznie-to każdy z nas, poza garstką potomków darmozjadów z arystokracji i szlachty, byłby w tamtych warunkach jednym z tych Morloków tyrających w kuchni lub na polu.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&amp;linkname=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsoczewica-slonecznik-i-pomidory%2F&#038;title=Soczewica%2C%20s%C5%82onecznik%20i%20pomidory" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/soczewica-slonecznik-i-pomidory/" data-a2a-title="Soczewica, słonecznik i pomidory"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Faszerowana papryka resztkowa</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/faszerowana-papryka-resztkowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Aug 2024 17:00:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/faszerowana-papryka-resztkowa/</guid>

					<description><![CDATA[Śniadanie białkowe bez jajek. Co jeść rano jeśli nie jesz nabiału ani mięsa. Tofu scrambled, hummus, batony owsiane – i dlaczego to działa lepiej niż płatki.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Faszerowane warzywa to mój comfort food i też danie z polskiej kuchni ludowej.</p>
<p>Polska i Niemcy to kraje ogródków działkowych. Niewielkie kawałków ziemi, pierwotnie na obrzeżach miast, należących najczęściej do rodzin robotniczych, były w Polsce jeszcze do lat 90 tych ważnym ubogaceniem jadłospisów w wielu domach</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>500 g ugotowana biała fasola (patrz Uwagi)</p>
<p>75 g grubych (patrz Uwagi) płatków owsianych</p>
<p>200 g ugotowanej kaszy gryczanej (patrz Uwagi)</p>
<p>2 cebule (około 160 g netto)</p>
<p>50 g oleju</p>
<p>Przyprawa meksykańska-dużo (patrz warianty)</p>
<p>4-6 papryk</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Cebule kroimy w dość drobną kostkę i smażymy dość mocno, do zbrązowienia na patelni na oleju.</p>
<p>Fasole (im bardziej rozgotowana, tym lepiej), rozgniatamy np. tłuczkiem do ziemniaków na pure, dodajemy kaszę gryczaną i płatki owsiane.</p>
<p>Dodajemy przestudzoną cebulę razem z olejem, solimy i obficie przyprawiamy (patrz Warianty), i mieszamy dokładnie</p>
<p>Papryki kroimy wzdłuż na połówki, usuwamy gniazda nasienne i faszerujemy.</p>
<p>Wstawiamy do piekarnika na 220 C i około 30 minut</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Możecie też w paprykach obciąć górną część (tę z ogonkiem) i faszerować całe papryki </p>
<p>W przepisie użyłem „mieszanki meksykańskiej” której opakowanie dostałem od jednego z gości. Całkiem przyzwoity skład: sól, papryka, czosnek, kumin, cynamon, chili, imbir, olej rzepakowy. Możecie użyć tych przypraw do doprawienia farszu albo skomponować inny smak np. jałowiec, kumin, gałka muszkatołowa, majeranek.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>To kolejne danie resztkowe, skomponowane na podstawie produktów jakie mi zostały: papryki, ugotowanej białej fasoli i ugotowanej niepalonej kaszy gryczanej. Te składniki wyznaczają nam to co powinno być przede wszystkim w faszerowanych w warzywach.</p>
<p>Po pierwsze: warzywo które faszerujemy. Bez warzywa do faszerowania nie zrobimy faszerowanych warzyw to raczej logiczne myślę dla każdego. </p>
<p>Drugim ważnym składnikiem jest białko. Białka dostarcza fasola, mogą być inne strączki. Bardzo dobrze sprawdza się cieciorka, która jest sama w sobie bardziej lepka niż fasola.</p>
<p>I trzeci składnik. Skrobia, czyli węglowodany. Do takiego dania możemy już nie podawać dodatków skrobiowych. No, chyba że ktoś lubi. Był to tez sposób, żeby małą ilością mięsa zrobić obiad dla całej rodziny, podając faszerowane warzywa np. z ziemniakami</p>
<p>Węglowodanowym składnikiem są też płatki owsiane, które dodatkowo sklejają farsz.</p>
<p>potrzeba jeszcze czwartego elementu, nie funkcjonalnego a smakowego, czyli przypraw. Ale najpierw oleju. „Olej jest nośnikiem smaku” jak mawiają starzy szefowie kuchni, a starych szefów kuchni należy się słuchać.</p>
<p>Zwróćcie uwagę, że jeżeli używacie mięsa, to ma ono w sobie tłuszcz. Fasola czy inne warzywa tłuszczu nie zawierają i żeby miały smak trzeba dodać jakiegoś tłuszczu. Ważnym elementem wzmacniającym smak jest smażona cebula oczywiście przyprawy. patrz warianty </p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy z sosem, np. klasycznym sosem pomidorowym. Moja propozycja to sos curry i mizeria z ogórków w mirinie i occie jabłkowym z chili marynowanym w sosie Worcestershire</p>
<p>Możecie też podać do tego ziemniaki lub inny dodatek skrobiowy.</p>
<p>Papryka, pomidory, ogórek, ziemniaki, cukinia, patison, faszerowane i pieczone to moje wspomnienia z dzieciństwa, kiedy warzywa z działki stanowiły, nie tylko w sezonie ważne uzupełnienie jadłospisu.</p>
<p>Bo poza sezonem były wszelkie przetwory, przeciery, soki, koncentraty, weki.</p>
<p>Za początek zjawiska „ogródków działkowych” i datę powstania pierwszych takich ogródków przyjmuje się zazwyczaj rok 1864, kiedy w Lipsku w Niemczech powstał pierwszy „Schrebergarten” czyli ogród Schrebera, nazwany tak na cześć lipskiego lekarza i pedagoga Daniela Gottloba Moritza Schrebera i chociaż miały być raczej miejscem edukacji zdrowotnej i gimnastyki dla dzieci i rodziców, to właśnie „Schrebergaten” stało się w Niemczech synonimem na ogrody działkowe.</p>
<p>Wszystko to było też mocno związane z silnym wówczas w Niemczech ruchem zdrowego stylu życia, naturolecznictwa i powrotu do natury. Tak w XIX wieku. Współczesny New Age i pochodne to nic nowego. Działał wówczas taki ruch jak Lebensreform (pamiątką po Lebensreform są sklepy eko Reformhaus, drogie, ale z dobrym towarem). Pewnie od czasów rewolucji neolitycznej działały takie ruchy.</p>
<p>Ale ogródki działkowe mają zdecydowanie dłuższą historię niż Lebensreform bo sięgającą końca XVII wieku, kiedy landgraf Cark z Hesji zaczął dzierżawić kawałki ziemi biednym mieszkańcom miasta Kappeln w dzisiejszym Schlezwigu-Holstynie.</p>
<p>Do połowy XIX wieku takie ogrody istniały już w kilkudziesięciu miastach w Niemczech, zakładane głownie przez Czerwony Krzyż i ruch robotniczy. Ogródki szczególnie popularne były wśród kolejarzy (Eisenbahnergärten Ogródki kolejowe) i to jest coś, co pamiętam z dzieciństwa z północno-zachodniej Polski, czyli terenów wówczas pod okupacją Pruską („niemiecką”, pod taką okupacją i Hanower wówczas był, w sumie jest do dzisiaj). Położone na terenach kolejowych, ogródki działkowe pracowników kolei. Nie bez powodu w Polsce przed 89 te ogródki nazywano Pracowniczymi Ogródkami działkowymi. I komu to przeszkadzało…</p>
<p>W 1897 roku powstały pierwsze ogrody działkowe w Polsce, w Grudziądzu. Do dziś Polska i Niemcy są krajami ogródków działkowych, w obu krajach bardzo popularnych i pożądanych przez miliony obywateli.</p>
<p>w Niemczech jest obecnie około 900 tys. ogródków działkowych, z których jak szacuje sie korzysta około 5 milionów osób. W mającej dwa razy mniej ludności Polsce jest niewiele mniej, bo 850 tysięcy.</p>
<p>Przy czym w Niemczech cały czas powstają nowe ogrody, jak twierdzą sami Niemcy, jest ich zdecydowanie za mało, ale zdecydowanie jest to ruch w dobrym kierunku, podczas gdy w Polsce po zmianie ustrojowej w 1989 roku, raczej starano się likwidować i wywłaszczać ogródki działkowe, bo kolejne rządy uważały, że po dostaniu się do kapitalistycznego raju wszystko, co potrzeba kupi się w supermarkecie a ogródki działkowe sprzedamy developerom.</p>
<p>Szczęśliwie kolejne obłąkane zakusy spotykały zdecydowany opór społeczny, a też działkowcy i ich bliscy to kilka milionów wyborców i takie projekty były porzucane. </p>
<p>Do fenomenu ogródków działkowych pewnie będę jeszcze wracał, bo z racji i zawodowych i wspomnień dzieciństwa, to temat mi bliski, a w Hamburgu nieraz gdzieś trafiałem na takie ogródki, a w Hanowerze, jak się dowiedziałem są zabytkowe ogródki działkowe z 1930 roku. Z herbaciarnią. Wieki nie byłem w herbaciarni!</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-papryka-resztkowa%2F&amp;linkname=Faszerowana%20papryka%20resztkowa" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-papryka-resztkowa%2F&amp;linkname=Faszerowana%20papryka%20resztkowa" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-papryka-resztkowa%2F&amp;linkname=Faszerowana%20papryka%20resztkowa" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-papryka-resztkowa%2F&amp;linkname=Faszerowana%20papryka%20resztkowa" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-papryka-resztkowa%2F&amp;linkname=Faszerowana%20papryka%20resztkowa" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ffaszerowana-papryka-resztkowa%2F&#038;title=Faszerowana%20papryka%20resztkowa" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/faszerowana-papryka-resztkowa/" data-a2a-title="Faszerowana papryka resztkowa"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
