<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Miso &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/skladnik/miso/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 20 Aug 2026 09:10:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Miso &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zupa adwentowa</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zupa-adwentowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Dec 2024 14:51:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zupa-adwentowa/</guid>

					<description><![CDATA[Grillowanie zimą – nie ma powodu, żeby czekać na maj. Co grillować w zimnych miesiącach i dlaczego grill w grudniu smakuje inaczej niż w sierpniu.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Po pracy nad menu wegilijnym, które się zaskakująco rozrosło, i skromnie licząc ma ponad 50 pozycji pozostało mi trochę produktów których nie wykorzystałem i teraz sobie z ich udziałem gotuję.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>I tak właśnie adwentowo, bo kuchnia adwentowa to, to co się na szybko i z tego co jest i już wiemy że nie zużyjemy tego batata do sałatki. Akurat batata kupiłem z myślą o zupie ale zostały mi liście kaffiru i yuba.</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>100 g suchej yuby</p>
<p>1 duża cebula ok. 100 g</p>
<p>1 średni batat ok. 300 g</p>
<p>1 puszka fasoli kidnej</p>
<p>1 puszka krojonych pomidorów</p>
<p>1 L bulionu (patrz Uwagi)</p>
<p>40 g oleju</p>
<p>garść liści limonki</p>
<p>50 g jasnego miso</p>
<p>40 g oleju</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Yubę zalewamy gorąca wodą i odstawiamy do wystygnięcia</p>
<p>Kroimy na kawałki ok. 3 cm wielkości. cebulę kroimy w piórka</p>
<p>Batata w kostkę</p>
<p>Fasole z puszki odsączamy. Aqua fabę z fasoli możecie użyć do zrobienia majonezu</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę i yubę, ok. 5-10 minut aż cebula zacznie się brązowić.</p>
<p>Dodajemy łyżeczkę cremo balsamico i dokładnie mieszamy, i smażymy dalej na bardzo małym ogniu jeszcze pięć minut.</p>
<p>W tym samy czasie do bulionu dodajemy miso i batata i gotujemy do miękkości batatów.&nbsp;</p>
<p>Dodajemy pomidory, fasolę, cebule z yubą</p>
<p>Doprowadzamy do zawrzenia, dodajemy liście kaffiru i zdejmujemy z ognia. Ewentualnie doprawiamy solą.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Jak to z zupami, to przepis trochę na winie czyli co się nawinie to do garnka. U mnie się akurat nawinęły yuba, miso i kaffir, ale jak macie coś innego co doda białka np. tofu, i np. kolendrę też będzie dobrze.</p>
<p>Jak macie otwarte mleko kokosowe &nbsp;czy jakieś owsiane czy sojowe, możecie tę zupę zabielić.</p>
<p>Miso dodaje umami i bialka ale tez nie jest niezbędnym składnikiem, możecie dać więcej pomidorów, sosu sojowego czy dodać marmite, które też dodają umami.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Oczywiście porządny własny bulion gotowany kilka godzin jest najlepszy ale jak nie macie, to nawet dobry gotowy bulion z proszku może być.</p>
<p>W ostateczności możecie nawet użyć wody, ewentualnie z dodatkiem np. soku jabłkowego</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Z pieczywem, tostem, łyżka zimnego, posolonego juguru, ostrym osem.</p>
<p>Yuba to &nbsp;produkt uboczny produkcji tofu, trochę &nbsp;moim zdaniem niedoceniany. To “kozuch: z mleka sojowego, jaki powstaje w procesie produkcji tofu. Jest delikatnie zdejmowana z powierzchni mleka sojowego i suszona w płachtach.</p>
<p>&nbsp;Może mieć różne formy, ale zawsze jest tość dość cienki płat, tyle że może być pozwijany. Bardzo różnie. Świetnie, może zastępować mięso kurczaka w wielu daniach. W Azji formuje się z yuby gotowanej na parze w specjalnych foremkach roślinne np. udka z kurczaka i inne produkty przypominające mieso drobiowe,</p>
<p>Pewnym minusem yuby jest nieprzepuszczalna jednorodna tekstura, co utrudnia marynowanie i wchłanianie smaków z marynaty.</p>
<p>Drugi produkt, który mi został i który rekomenduję wam do użycia, jeżeli np. nastawiajcie w tofu w marynacie z octem i glonami, żeby zamarynować na rybny smak, albo jak to określam ostatnio “morski” to warto dodać do marynaty liści kafiru.</p>
<p>I miso czyli fermentowana pasta z soi, niemal że podstawa kuchni japońskiej i źródło siły samurajów. No, nie wiem jak to jest z tymi samurajami ale miso to znakomity dodatek jak tutaj do zup, do marynat, składnik sosów zawierający mnóstwo umami&nbsp;</p>
<p>Wszystkie trzy produkty kupicie w sklepach azjatyckich , na allegro i na amazonie.</p>
<p>Odradzam fancy sieciówki typu “Kuchni&#8230;” czy “Smaki świata”, za to polecam sklepiki prowadzone przez Azjatów i w których Azjaci sa stałymi klientami. ale sklepach prowadzonych przez Azjatów, gdzie Azjaci są stałymi klientami.</p>
<p>W takich sklepie jest najlepszy stosunek ceny do jakości i autentyczności.</p>
<p>A autentyczność nie oznacza tutaj, że cos zostało wyprodukowane w Azji. Może być wyprodukowane w Hamburgu.&nbsp;</p>
<p>Kiedy ostatnio pojechałem na zakupy do Harburga-Hamburga do tego sklepu i brałem cudowne miękkie, rzemieślnicze tofu to na pojemniku był dumny napis “tofu z Hamburga”. Jeżeli receptura jest taka jak być powinna, jeżeli metody produkcji, składniki są tradycyjne etc. to nie ma dużego znaczenia czy to zostało zrobione w Hamburgu czy Hongkongu.&nbsp;</p>
<p>Takie sklepy azjatyckie, to jedno z moich ulubionych miejsc ever. Jeszcze od czasów gdy mieszkałem w Polsce, w Warszawie.</p>
<p>O tyle, że w Warszawie miałem lepiej, mieszkałem przez wiele lat do takiego sklepu 2 przystanki autobusem, 15-20 minut na piechotę. dzisiaj muszę dojechać kilkadziesiąt kilometrów co najmniej do Hamburga-Harburga, położonego na zachód od Hamburga miasta przemysłowego włączonego do Tzw. Wielkiego Hamburga przez nazistowskie władze w latach 30-tych.</p>
<p>Polecam &nbsp;poszukać, sprawdzić w internecie, mapa google’a jest zaskakująco skuteczna, takich sklepów. Zresztą nie tylko azjatyckich ale też arabskich, afrykańskich. W odkrytej przeze mnie dopiero ostatnio dzielnicy St. George w centrum Hambruga jest cała ulica takich sklepów. I oczywiście pełno knajpek z kuchnia różnych narodowości, nie robionych dla turystów a dla rodaków.</p>
<p>St. George jest opisywany w tekstach dla turystów &nbsp;jako kolorowa, mieszanka kultur, pełna rozrywek. Zawsze mnie bawi zestawienie takich folderowych opowieści z rzeczywistością ulicy.</p>
<p>W fenomenalnym “Upadku” z Michaelem Douglasem w roli głównej, bohater zmawia w fast foodzie hamburgera czy coś innego i zadaje retoryczne pytanie: czy to wygląda tak jak na zdjęciu w menu? Jak się skończyło, kto widział film wie, a kto nie widział zachęcam żeby zobaczył. Ale skończyło się źle</p>
<p>I cos podobnego musi mieć w głowie turysta, który czyta o St. George czy o Bremen (ujął mnie tytuł teksty na portalu internetowym “Brema-miasto z bajki” a potem widzi rzeczywistość &nbsp;z ćpunami, alkoholikami, bezdomnymi.&nbsp;</p>
<p>“All the animals come out at night.</p>
<p>Queens, fairies, dopers, junkies, sick venal.</p>
<p>Some day a real rain will come and wash all the scum off the streets”</p>
<p>Nie wiem czemu tak jest, i nie ja pierwszy na to zwróciłem uwagę, pisał o tym choćby niezrównany Anthony Bourdain. Praca w kuchni przyciąga wyrzutki i odpadki społeczne, psychopatów i psycholi. Dla mnie też kuchnia jest miejscem, gdzie chowam się przed światem i od tego świata izoluję.</p>
<p>A zdecydowanie takim światem, gdzie dobrze się czuję, nie jest świat turystów, dzielnic klasy średniej i biznesu, lśniących biurowców i fancy lunchowni a świat ludzkich odpadków i wyrzutków.</p>
<p>Taki jak na St. George. Wiele osób, które lądują na samym, dnie społeczeństwa, to ludzie u których droga w dół zaczęła się od choroby psychicznej. I wiem, ze gdybym z moja chorobą &nbsp;miał mniej szczęścia tez byłbym na tym miejscu.</p>
<p>Żebyśmy mieli jasność. Nie zamierzam romantyzować plag społecznych, takich jak bieda, narkomania czy przemoc. Dworzec Główny w Hamburgu i Saint George, traktowane jako jeden obszar jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc w Niemczech. A sam dworzec jest główny, był w zeszłym roku najniebezpieczniejszym miejscem w Niemczech. Więc jakbyście się wybierali na St. George na zakupy, to uważajcie na siebie. Typowy turysta to łatwa ofiara. Ja szczęśliwie z moim subkulturowym i imagem nie wyglądam na na turystę ani łatwą ofiarę. &nbsp;Raczej na swojaka, któremu dilerzy piątki przybijają.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe scrolling="no" src="https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&amp;frame_type=t1" style="width:100%;height:460px; border: none;"></iframe></div>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&amp;linkname=Zupa%20adwentowa" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-adwentowa%2F&#038;title=Zupa%20adwentowa" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zupa-adwentowa/" data-a2a-title="Zupa adwentowa"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Obiad resztkowy</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/obiad-resztkowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Dec 2023 08:38:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/obiad-resztkowy/</guid>

					<description><![CDATA[Gazpacho – zimna zupa pomidorowa która jest posiłkiem. Nie napój, nie amuse-bouche. Jak zrobić gazpacho które syci i dlaczego zimno ma tutaj znaczenie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jedno z tysiąca dań tworzonych z resztek. Przepis, proporcje, składniki warto potraktować jako punkt wyjścia do przeglądu lodówki.<br />
Kluczem są przede wszystkim białko i umami, dwa elementy, których brak w potrawach jest główną przyczyną zdania “bez mięsa to ja się nie najem”. Gdybym dostawał dolara za każdym razem gdy to słyszałem kiedy pracowałem w wegańskich knajpach to gotowałbym już tylko dla przyjemności.</strong></p>
<p>Istotny jest też tłuszcz, będący nośnikiem smaku i proces karmelizacji cukry i reakcje Mailarda. I wbrew temu skomplikowanemu wst epowi jest to całkiem proste w przygotowaniu<br />
U mnie tofu migdałowe z Rossmana ale mozęcie użyc jakiegokolwiek innego tofu czy klasycznego czy smakowego</p>
<p>SKŁADNIKI:<br />
1 puszka krojonych pomidorów<br />
1 puszka fasoli Kidney<br />
! kostka (200 g) tofu<br />
1 cebula (ok. 100 g )<br />
Pasta miso 50 g<br />
Olej słonecznikowy 40 g (4 łyżki)<br />
Natka pietruszki świeża 3 łyżki ok 30 g<br />
Cukier 20 g dwie łyzki<br />
Sok z cytryny 5-10-g</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong><br />
Tofu i cebule kroimy w kostkę.<br />
Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę na jasno-złoto-brązowy<br />
Dodajemy pokrojone tofu i smażymy jeszcze kilka minut mieszając.<br />
Dodajemy fasolę<br />
Mieszamy pastę miso z cukrem, sokiem z cytryny i jedna dwiema łyżkami pomidorów. Dodajemy na patelnie i dokładnie mieszamy. Smażymy kilka minut tak, źeby cały płyn odparował<br />
Dodajemy pomidory , mieszamy i dusimy kilka minut. Dodajemy posiekaną natkę. Mieszamy i odstawiamy z ognia</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong><br />
 To danie jest typowym daniem na-winie czyli co się nawinie to do garnka. Wiec oczywiście można użyć różnych rodzajów tofu, tempeh, seitan czy TSP. Czerwona fasola jest też kwestia mojego upodobania. Nic nie stoi na przeszkodzie by użyć innej fasoli czy cieciorki.<br />
Pomidory krojone w puszce to jedno z moich must have w kuchni ale oczywiście świeże pomidory (tyle ze wydłuża to czas przygotowania dania) czy passata są ok<br />
Miso było akurat tym co miałem otwarte. Patrz uwagi</p>
<p><strong>UWAGI:</strong><br />
Miso jest tu dodatkiem umami, zamiast niego możesz użyć np. sosu sojowego, marmite, sosu worcestershire, mieszanki tych produktów.<br />
Podobnie pomidory jeszcze wzmacniają smak umami.<br />
Smażona cebula jest też doskonałym wzmacniaczem smaku.<br />
Dodatek cukru powoduje, że dochodzi do reakcji Maillarda. Procesów zachodzących w wysokiej temperaturze między białkami a węglowodami, którym zawdzięczamy pachnące, chrupiące skórki na chlebie czy pieczeni. Zamiast cukru można użyć np. kremu balsamicznego (wtedy nie potrzeba już soku z cytryny).<br />
Tofu i fasola to oczywiście źródła białka.<br />
Białko, umami, reakcje Maillarda to przepis na proste danie pełne smaku.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong><br />
Pasuje zarówno do makaronu jak i pieczywa, dość uniwersalne danea obiadowe.</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE:</strong><br />
100 g ma około 200 kcal i 5 g białka</p>
<p>Białko jest bardzo ważnym i potrzebnym w każdym posiłku składnikiem. Wiele osób popełnia błąd przy zmianie diety na wege czy fleksi, że wyrzucają z przepisu mięso, nie zastępując go innym źródłem białka. A białko jest tym składnikiem który odpowiada najbardziej za uczucie sytości czyli jedząc białka zjemy mniej niż posiłek z węglowodanów i tłuszczy.<br />
Więc faktycznie coś jest z tym “bez mięsa&#8230;” a właściwie “bez białka” to ja się nie najem<br />
O umami przy okazji innego przepisu. To duzy temat</p>
<p>współpraca:<br />
https://tr.ee/2uOT1QDVXQ<br />
Zafunduj mi kawę<br />
https://gogetfunding.com/rude-kitchen/<br />
donacja 4 lub więcej euro ebooki Vegilia i Vegantyn,j z przepisami z Wigilię i Walentynki</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fobiad-resztkowy%2F&amp;linkname=Obiad%20resztkowy" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fobiad-resztkowy%2F&amp;linkname=Obiad%20resztkowy" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fobiad-resztkowy%2F&amp;linkname=Obiad%20resztkowy" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fobiad-resztkowy%2F&amp;linkname=Obiad%20resztkowy" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fobiad-resztkowy%2F&amp;linkname=Obiad%20resztkowy" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fobiad-resztkowy%2F&#038;title=Obiad%20resztkowy" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/obiad-resztkowy/" data-a2a-title="Obiad resztkowy"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa z wkładką sojową</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zupa-z-wkladka-sojowa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Aug 2023 14:08:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zupa-z-wkladka-sojowa/</guid>

					<description><![CDATA[Roślinna zupa z wkładką — ukłon w stronę peerelowskiej zupy z wkładką regeneracyjną. Z resztek, bogata w białko: konopie, słonecznik, sojowina.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętacie zupy z wkładką regeneracyjną? Bywa też herbata i kawa z wkładką, ale to wkładka innego rodzaju.</p>
<p>Wkładka regeneracyjna vel mięsna to był trochę symbol ogromnych cywilizacyjnych przemian jakie nastąpiły w odżywianiu się Polaków po II Wojnie Światowej ale i porażki tych przemian.</p>
<p>Moje odżywianie, jak mam dużo pracy, to tez porażka. No. nie jest to zbilansowana dieta, zdecydowanie zbyt uboga w białko jak na taką ciężką pracę.</p>
<p>Wiec tu skomponowałem, w dużym stopniu z resztek, zupę do której dodałem składniki z dużą zawartością białka, jak konopie i słonecznik i wzbogaciłem jeszcze kawałkami sojowiny, pełniącymi podobną role jak wkładka mięsna w zupach prl-owskich, które serwowano robotnikom na stołówkach.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>2 papryki (300 g) (najlepiej w dwóch kolorach)</p>
<p>2 cebule (150 g)</p>
<p>seler naciowy 3 łodygi</p>
<p>Ziarno konopi całe 50 g</p>
<p>Ziarno słonecznika 50 g</p>
<p>1 łyżka cremo balsamico (kremu balsamicznego)</p>
<p>30 g oleju z czarnego kumin (lub innego)</p>
<p>Puszka cieciorki (lub analogiczna ilość gotowanej)</p>
<p>Puszka czerwonej fasoli (lub analogiczna ilość gotowanej)</p>
<p>1 litr soku wielowarzywnego</p>
<p>1 puszka krojonych pomidorów</p>
<p>1 litr mleka owsianego i migdalowego</p>
<p>ew. świeże chilli</p>
<p>150-200 g ugotowanego ryżu</p>
<p>świeże zioła</p>
<p><strong>wkładka</strong></p>
<p>sojowina w postaci kotletów, medalionów lub prostokątnych steków (najlepsze)</p>
<p>sos sojowy</p>
<p>przyprawy</p>
<p><strong>marynata składniki do wyboru:</strong></p>
<p>słodziwo</p>
<p>cremo basamico</p>
<p>miso</p>
<p>marmite</p>
<p>musztarda</p>
<p>przyprawy</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Z papryk usuwamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę.</p>
<p>Seler naciowy myjemy ale nie obieramy!. Kroimy w półksiężyce.</p>
<p>cebule kroimy w piórka</p>
<p>Konopie i słonecznik prażymy razem na patelni, aż słonecznik zacznie nabierać jasno brązowych kolorów i pojawi się specyficzny zapach.</p>
<p>Do ziaren dodajemy łyżkę cremo balsamico, mieszamy i przekładamy do miski. Pojawi się w ciągu paru minut specyficzny zapach reakcji Maillarda (coś jak skórka na pieczeni albo chlebie)</p>
<p>Odsączamy cieciorkę i fasolę (odciek możemy użyć do zrobienia majonezulink)</p>
<p>Rozgrzewamy na patelni olej z i smażymy cebulę na żółto, dodajemy stopniowo seler naciowy i paprykę, tak żeby nie obniżyć temperatury na patelni i żeby warzywa się ładnie, na chrupiąco usmażyły.</p>
<p>Przekładamy warzywa do rozgrzanego garnka, dodajemy cieciorkę i fasolę, sok warzywny, pomidory, mleko i zagotowujemy na małym ogniu. Dodajemy pestki i posiekane chili.</p>
<p>Dodajemy zioła, zdejmujemy z ognia i dodajemy ryż. Mieszamy</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Użyłem soku wielowarzywnego Edeki który jest znakomity jako baza sosów czy zup ale nie ma go w Polsce. Ale wiele innych soków wielowarzywnych równie dobrze się sprawdzić. Zupa będzie się różnić, zależnie od tego jakiego soku użyjemy.</p>
<p>Można pokusić się o wersję na soku pomidorowym czy pasacie.</p>
<p>Olej z czarnego kuminu dodaje specyficznego aromatu, nie każdemu będzie odpowiadać ale można użyć innego oleju czy oliwy</p>
<p>Użyłem pół na pół mleka owsianego i migdałowego, bo takie akurat miałem otwarte. Oczywiście możecie użyć innego. Mleka migdałowe czy z nerkowców są często bardzo dobre, z kremową, gęstszą niż w mlekach sojowych czy owsianych konsystencją.</p>
<p>Możecie użyć świeżych pomidorów pokrojonych w kostkę ale wtedy trzeba dodać je po usmażeniu selera i papryki i dusić do miękkości pod przykryciem.</p>
<p>Zupę doprawiłem na końcu cząbrem ale doskonały będzie też np. tymianek ale i kolendra się dobrze sprawdzi czy bazylia.</p>
<p><strong>Wkładka</strong></p>
<p>Przygotowujemy sojowinę, w zalewie z sosu sojowego i przypraw, zostawiamy po zagotowaniu co najmniej do wystygnięcia.</p>
<p>Odciskamy trochę, kroimy na paski a prostokątne steki rwiemy.</p>
<p>Przygotowujemy marynatę do smażenia.</p>
<p>Ważne jest żeby znalazł się w niej cukier, potrzebny do reakcji Maillarda i karmelizacji. Czyli od białego cukru, poprzez Darc Muscavado, syropy z agawy czy klonowy, po syrop jabłkowy i rozmaite domowe syropy.</p>
<p>Potrzebny jest składnik dający umami czyli np. sos sojowy, marmite, miso.</p>
<p>Do tego przyprawy, niekoniecznie ale można dać podobne jak do pierwszej marynaty. Takie podstawowe, dające “mięsny” smak to gałka muszkatołowa, wędzona papryka, jałowiec. Tak doprawiona sojowina będzie szła smakowo w stronę polskich smaków. Mozża ją też przyprawić np. w stylu arabskim z sumakiem, cynamonem i kuminem (jak do kebabu).</p>
<p>Marynujemy kawałki sojowiny. Marynata powinna być dość gęsta i oblepiać sojowinę</p>
<p>Na patelni mocno rozgrzewamy olej. Kładziemy pojedynczo kawałki zamarynowanej sojowiny. Smażymy prawa-lewa, tak żeby zasmażyła nam się marynata na sojowinie, na chrupiąca skórkę.</p>
<p>UWAGA: mocno pryska przy smażeniu.</p>
<p><strong>UWAGI</strong>:</p>
<p>Wszyscy (albo prawie wszyscy) upierają się przy obieraniu selera naciowego. Jeżeli jeszcze, ewentualnie, ma to sens, tam gdzie używamy selera surowego, to przy gotowaniu selera skórka staje się całkiem miękka.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Zupę możemy podać z pieczywem, grzankami/tostami. Ozdobioną na wierzchu świeżymi ziołami albo łyżka jogurtu. I oczywiście wkładką</p>
<p>Nakładamy zupy do miski, na wierzch kładziemy usmażone, gorące paski sojowiny.</p>
<p>Według oficjalnej, ministerialnej instrukcji “zupa z wkładką” był to “jednodaniowy, wysokokaloryczny posiłek gorący dostarczany w czasie przerw bezpośrednio do stanowiska pracy”. W praktyce były to zazwyczaj oddziałowe stołówki. Taki posiłek miał dostarczać 700 do 1000 kalorii i być spożywany w sposób jak najmniej dezorganizujący proces produkcji.</p>
<p>Wkładka w zupie była nieodrodnie związana z modelem żywienia, jaki lansowano w PRL, żywieniem stołówkowym. Wielkie zakłady pracy miały swoje duże działy gastronomiczne a do wykarmienia nawet kilkadziesiąt tysięcy osób, zwłaszcza jeśli z obiadów abonamentowych mogły korzystać rodziny pracowników.</p>
<p>Pod koniec lat 60-tych pracownicy Stoczni Gdańskiej im. Lenina mieli do dyspozycji 3 stołówki, 6 barów, 8 bufetów, barobus, dwie rozdzielnie posiłków na oddziałach i 7 kiosków spożywczych. Pracownicy Nowej Huty 9 stołówek, 14 barów, 20 kiosków spożywczych, kasyno (sic!) i kawiarnię.</p>
<p>W latach 80-tych (nie wiem czy wcześniej) pojawiał się tez gastronomiczny outsorcing. Zakłady pracy wykupowały abonamenty obiadowe dla pracowników i ich rodzin w pobliskich lokalach, w niższej kategorii restauracjach, dziś byśmy je nazwali fast casual</p>
<p>Wiele z dużych zakładów miało też własne gospodarstwa pomocnicze rolno-spożywcze. I tu jest źródło wkładki.</p>
<p>W czasach PRL-u dokonała się wielka cywilizacyjna zmiana, wręcz przeskok kwantowy w sposobie odżywania. Nie dokonała by się, bez systemu zbiorowego żywienia, skopiowane w dużym stopniu z ZSRR.</p>
<p>I zbiorowe żywienie, przede wszystkim stołówki pracownicze, były miejscem gdzie większość Polaków zaczęła regularnie jadać mięso. I co jeszcze ważniejsze, zaczęł jadać do syta. Schabowy w panierce, nierzadko z jajkiem, zubożały krewny sznycla po wiedeńsku był najbardziej wyrafinowanym daniem jakie jedli w życiu.</p>
<p>Ale nawet prześniona rewolucja PRL została pożarta (nomen-omen) przez własne dzieci. Wielki sukces jakim była zmiana sposobu odżywiania się Polaków spowodował zwiększony apetyt na płody rolne. nie tylko mięso ale mięso było tu najważniejsze. Jak na pancerniku Potiomkinie.</p>
<p>Zwiększył się gwałtownie popyt na mięso, spierdolona kompletnie kolektywizacja i emigracja do miast (w tych stołówkach jedli mięso często robotnicy, którzy przyjechali ze wsi).I braki mięsa stał się najważniejszym problemem politycznym (tak jakby kiedykolwiek i gdziekolwiek, żywność nie byłą problemem politycznym) PRL. Oczywiście nie tylko mięsa. Przed wojną były rejony w Polsce, szczególnie na wsiach, gdzie niedojadało i głodowało nawet 90% ludności. Zapewnienie tym wszystkim ludziom dostatecznej ilości żywności oznaczało skokowe zwiększenie poziomu produkcji w rolnictwie.</p>
<p>Gospodarstwa pomocnicze dostarczały pracownikom zakładów tej dodatkowej porcji białka, porcji mięsa, jakiej nie było na rynku</p>
<p>Ale nawet w czasach kartkowych i największych niedoborów, jadaliśmy skromnie ale jadaliśmy wszyscy. PRL ma dwa największe i niezaprzeczalne dokonania-likwidacja analfabetyzmu i likwidacja głodu.</p>
<p>Gastronomia pracownicza (jak i cała nie tylko żywnościowa historia PRL) czeka dopiero na jakieś solidne i rzetelne opracowanie. Pokazujące np. związki z z amerykańską tradycja stołówek pracowniczych i barów szybkiej obsługi (strasznie żałuję, ze ten format zniknął). Z USA przywiózł je do ZSRR, w latach 30-tych, razem z najnowszymi wówczas technologiami spożywczymi, towarzysz Mikojan, odpowiedzialny za zbiorowe żywienie. Tenże Mikojan opracował fundamentalne dzieło, “książkę o smacznej i zdrowej kuchni”. Ta oficjalna książka kucharska ZSRR wraz z siecią zbiorowego żywienia były pierwszym nowoczesnym, opartym o zasady dietetyki systemem żywieniowym.</p>
<p>I ten szacunek dla zasad żywienia trwał do końca PRL, jeszcze na początku lat 90-tych, kiedy pracowałem w służbie zdrowia, mieliśmy w małej placówce na 40 łóżek, własna kuchnie i dietetyczkę układającą posiłki.&nbsp;<strong>I komu to przeszkadzało?</strong></p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-z-wkladka-sojowa%2F&amp;linkname=Zupa%20z%20wk%C5%82adk%C4%85%20sojow%C4%85" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-z-wkladka-sojowa%2F&amp;linkname=Zupa%20z%20wk%C5%82adk%C4%85%20sojow%C4%85" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-z-wkladka-sojowa%2F&amp;linkname=Zupa%20z%20wk%C5%82adk%C4%85%20sojow%C4%85" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-z-wkladka-sojowa%2F&amp;linkname=Zupa%20z%20wk%C5%82adk%C4%85%20sojow%C4%85" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-z-wkladka-sojowa%2F&amp;linkname=Zupa%20z%20wk%C5%82adk%C4%85%20sojow%C4%85" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-z-wkladka-sojowa%2F&#038;title=Zupa%20z%20wk%C5%82adk%C4%85%20sojow%C4%85" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zupa-z-wkladka-sojowa/" data-a2a-title="Zupa z wkładką sojową"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zupa fasolowa miso</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zupa-fasolowa-miso/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 May 2023 12:14:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zupa-fasolowa-miso/</guid>

					<description><![CDATA[Pho – wietnamski bulion który wymaga czasu. Kości, gwiazdki anyżu, cynamon, imbir. Jak zrobić pho w domu bez skrótu i dlaczego warto.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pisałem już przy okazji przepisu na postną zupę miso, ze jest to podobna tradycja kulinarna jak polskie żury na zakwasie. Przy czym bazą dla polskich zakwasów jest pszenica, ewentualnie inne zboża a dla miso soja z ewentualnym dodatkiem zbóż, najczęściej ryżu. Ale w obu wypadkach wykorzystujemy ten sam proces. jeden z najbardziej niesamowitych i najważniejszych w kuchni procesów fermentacji</strong></p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>500g ugotowanej czerwonej fasoli</p>
<p>1 cebula (100 g)</p>
<p>2-3 nieduże papryki (400 g)</p>
<p>czosnek 3 ząbki</p>
<p>1 batat 250 g</p>
<p>100 g miso</p>
<p>50 g oleju rzepakowego (5 łyżek)</p>
<p>1/4 łyżeczki jałowca mielonego</p>
<p>1 łyżeczka wędzonej papryki</p>
<p>1 łyżeczka cukru</p>
<p>sól</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>Cebule kroimy w piórka.</p>
<p>Papryki kroimy na cztery, usuwamy nasiona i bielmo. Kroimy na paski W POPRZEK.</p>
<p>Czosnek rozgniatamy lub drobno siekamy i odkładamy. Pamiętajmy: czosnek zawsze po rozdrobnieniu odkładamy na kilka minut, dzięki temu ujawnią się w pełni jego zdrowotne właściwości.</p>
<p>Batat kroimy w kostkę.</p>
<p>W garnku rozgrzewamy olej i dodajemy cebulę. Cebule smażymy na średnim ogniu, mieszając aż zacznie się złocic i lekko brązowić. Dodajemy paprykę i mieszając smażymy jeszcze kilka minut aż papryka się wyraźnie obsmaży. Dodajemy czosnek i przyprawy i smażymy 2-3 minuty.</p>
<p>Dodajemy bataty, pomidory, 1/2 litra wody i na średnim ogniu doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy 5-10 minut aż bataty zaczną mięknąć , tak al dente.</p>
<p>Miso rozpuszczamy w 1/2 litra przegotowanej wody.</p>
<p>Dodajemy do zupy fasolę, rozpuszczone miso i cukier. Zagotowujemy i odstawiamy z ognia.</p>
<p>Możemy na końcu dodać jeszcze, jeżeli mamy jakąś zieleninę, kolendrę ,natkę pietruszki, jakieś świeże zioła, cząber, tymianek, itp.</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Mam słabość do batata. I chociaż staram się coraz częściej wybierać produkty lokalne (z kilku powodów) to batat rządzi. Ale można do tej zupy użyć ziemniaków czy marchewki i innych warzyw korzeniowych. Z innym ukochanym przeze mnie, tym razem lokalnym warzywem na czele-pasternakiem.</p>
<p>Możemy warzywa (nie batata i ziemniak) zetrzeć i obsmażyć chwilę z cebula, papryką i przyprawami. To warto zapamiętania i stosowania metoda wzmacniania smaku z kuchni azjatyckiej, poprzez krótkie smażenie, na mocno rozgrzanym oleju warzyw i/lub przypraw.</p>
<p>Możemy też do tej zupy dodać grzyby, świeże lub suszone co doda jeszcze więcej umami, podsmażone tofu lub inna weganinę. Można obok lub zamiast batata dać ryż. Zupy mają to do siebie, że ich przepisy można dość łatwo modyfikować sięgając po to co akurat mamy do zużycia.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Papryki dobrze jak będą w różnych kolorach. Im więcej kolorów tym lepiej. Ewolucyjnie jeteśmy tak ukształtowani, ze to co ma więcej kolorów smaków, tekstur bardziej nam smakuje.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy klasycznie. Z pieczywem, grzanką, ewentualnie łyżką zimnego, posolonego jogurtu, posypane zieleniną, ziołami, nasionami/orzechami</p>
<p>Podkreśla się często znaczenie rewolucji neolitycznej, przejścia do uprawy i hodowli, odkrycie ognia i gotowania jedzenia a proces fermentacji pozostaje trochę niezauważony. Na poziomie domowym a nawet restauracyjnym też jest obecnie mało obecny. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kiszenie barszczu, kapusty, fermentowanie wina były dość powszechnymi gospodarskimi umiejętnościami i czynnościami, nie tylko na wsi. Dziś wiemy że kiszonki i fermentacja (no, może niekoniecznie alkoholowa) to dobroczynne procesy dla naszego zdrowia. I pyszne bo w procesie fermentacji często powstaje smak umami.</p>
<p></p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 151px" alt="Postaw mi kawę na buycoffee.to"></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&amp;linkname=Zupa%20fasolowa%20miso" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzupa-fasolowa-miso%2F&#038;title=Zupa%20fasolowa%20miso" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zupa-fasolowa-miso/" data-a2a-title="Zupa fasolowa miso"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sos nie tylko do makaronu</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/sos-nie-tylko-do-makaronu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Apr 2023 12:20:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/sos-nie-tylko-do-makaronu/</guid>

					<description><![CDATA[Gastro praca nocna – jak zadbać o sen, jedzenie i zdrowie. Zmiana nocna, kortyzol, metabolizm w odwróconym rytmie. Co robić kiedy jesz o 3 w nocy.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co dobrze jest mieć w spiżarce?</strong></p>
<p>No, zacznijmy od tego, ze spiżarka to dziś archaizm, słowo, które prawie wyszło z użycia. Tak jak i nikt, prawie dziś nie ma spiżarki, zwanej niekiedy “komorą”. Trochę tę funkcję przejęły w naszych czasach lodówki, trochę piwnice (jeśli ma się takową) a trochę nieograniczony dostępu do produktów przez cały rok i to, że nie ma ani potrzeby ani nawet możliwości (zwłaszcza jak się mieszka w mieście) robić przetworów i zapasów</p>
<p>Ale warto mieć swoich szafkach i lodówce grupę produktów, do codziennego i niecodziennego użytku, uzupełnianą, tak by taki “zestaw podstawowy” był zawsze. Jakich? Przede wszystkim takich jakie lubisz i zużywasz.</p>
<p>Dla mnie do takich produktów należą bez wątpienia pomidory w puszce, które można kupić na zapas (niekoniecznie cała zgrzewkę, jak ale jak zamawiam przez internet to ma sens) i tofu, już bardziej do bieżącego użycia. Kiedy mam te dwa produkty to wiem, że coś zawsze ciekawego, smacznego uda mi się skomponować. I czarna sól, czarną sól też warto zawsze mieć.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>30 g oleju migdałowego</p>
<p>100 g orzecha włoskiego</p>
<p>100 g szalotki</p>
<p>200 g tofu</p>
<p>400 g (1 puszka) krojonych pomidorów</p>
<p>30 g miso (opcjonalnie)</p>
<p>mielony jałowiec</p>
<p>kumin</p>
<p>świeży tymianek</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p>1. Szalotkę kroimy w kostkę, siekamy, dość grubo, orzecha włoskiego</p>
<p>2. Tofu rozgniatamy widelcem i doprawiamy czarną solą, jałowcem i kuminem.</p>
<p>3. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebule z orzechami</p>
<p>4. Kiedy cebula zacznie się brązowić dodajemy na patelnię tofu z przyprawami</p>
<p>5. Kiedy tofu zacznie się zasmażać na chrupiąco i czuć będzie wyraźnie zapach smażonych przypraw, dodajemy pomidory. Mieszamy, w razie potrzeby dolewamy trochę wody, dodajemy świeże zioła, jakie mamy i na bardzo małym ogniu dusimy pod przykryciem kilka minut</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Tak, akurat mam w szafce olej migdałowy. Ale wiem, że nie każdy tak ma i oliwa albo olej rzepakowy są ok. Choć oczywiście różne ciekawe, smakowe oleje dodatkową mogą ubogacić nasze danie.</p>
<p>Orzech włoski można zastąpić innym, zależnie od tego co mamy i jaką mamy zasobność portfela. Spoko są też orzeszki ziemne, które mają tę wielką zaletę, że zawierają dużo białka.</p>
<p>Jeżeli nie macie miso, możecie dodać sosu sojowego, który spełni podobną role i podbije umami.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Bardzo ważną umiejętnością w kuchni, bardziej nawet chyba domowej niż profesjonalnej, jest umiejętność zaimprowizowania obiadu na szybko, z tego co pod ręką. I to absolutnie nie jest przepis do powtarzania z aptekarską dokładnością. Raczej przykład, jak można na szybko taki obiad skomponować.</p>
<p>W czasie kiedy kroimy składniki na sos, już się nam gotuje woda na makaron czy ryż, czy co tam chcemy skrobiowego do tego podać.</p>
<p>Do tego sezonowe, świeże, kiszone, marynowane warzywa. Obiad w 30 minut. Szybciej niż przyjedzie ubereats. I taniej.</p>
<p>Oczywiście składniki można tu podmieniać i np. zamiast szalotki dać zwykłą cebulę, cebule czerwoną, dodać innych ostrych warzyw (jeśli ktoś lubi) jak czosnek chili, w tej chwili jest sezon na świeży czosnek niedźwiedzi, też można dodać.</p>
<p>Można dodać jakiś świeżych warzyw, co tam akurat mamy.</p>
<p>Zioła można użyć akurat jakie się ma. Kolendra czy pietruszka też są całkiem ok. Nawet mięta, ale tu ostrożnie z ilością.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Sos można podawać z makaronem ale tez będzie dobrze konweniował z ziemniakami w różnych formach czy ryżem.</p>
<p>Można go uzyć jako jednego ze składników do burrito.</p>
<p>Odgrzany, tylko z pieczywem (albo tostami) może być szybkim śniadaniem, czy posiłkiem w trakcie dnia</p>
<p><strong>WARTOŚCI</strong></p>
<p>100 g sosu to 170 kcal, 6,5 g białka, 13 g tłuszczu, 10g węglowodanów</p>
<p>Cena za podane w przepisie proporcje to około 24,5 zł. za 4-5 porcji</p>
<p>Ceny sprawdzam przede wszystkim w Carrefourze, bo jest to sklep gdzie najwięcej Polaków kupuje spożywkę. Wybieram z reguły produkty tańsze (nie najtańsze) ale dobre jakościowo. Cenę więc warto brać orientacyjnie.</p>
<p>I pamiętać, że np. orzechy czy strączki taniej jest kupić w dużych, nawet kilkukilogramowych paczkach. I wyrzucić jakiś szmelc i zrobić małą spiżarkę. Równiez czarną sól i płatki drożdżowe zdecydowanie lepiej jest kupić w dużych paczkach w internecie, czy w wyspecjalizowanych sklepach czy po prostu na allegro.</p>
<p>Sądzę, że do takich zapomnianych trochę aspektów życia będziemy wracać. Np. do większej sezonowości jedzenia, wzrost cen energii oznacza wzrost cen warzyw szklarniowych, co już w tym roku daje się odczuć w Europie. Do oszczędzania żywności, do dań resztkowych improwizowanych z tego co trzeba zużyć albo co akurat jest na promocji (to taki bardziej nowoczesny aspekt tej sytuacji).</p>
<p>Te umiejętności były przekazywane od pokoleń, z reguły z matki na córkę. W XIX wieku zaczęły ulegać kodyfikacji (i monetaryzacji) pod nazwą “nauk domowych” (domestic science) z ich słynną amerykańską pionierką Marie Parloa.</p>
<p>Natomiast polska ma swoją tradycję takich poradników sięgającą co najmniej XIX wieku (np. Poradnik Gospodarstwa Krajowego, który w wydaniu z 1861 r. zaleca uprawę bulwy czyli topinamburu), a tak naprawdę starszą o kilkaset nawet lat, bo wywodzącą się ze szlacheckiej tradycji sylw domowych.</p>
<p>Trochę się ta tradycja moim zdaniem w XX wieku zdemokratyzowała i jakieś rodzinne książki z przepisami (nie tylko kulinarnymi ale też np. na wywabianie plam) funkcjonowały dość powszechnie kilkadziesiąt lat temu. Razem ze skrzętnie przechowywanymi rocznikami pism poradnikowych takich jak “Przyjaciółka”.</p>
<p>Literatura i cała branża poradnikowa w ostatnich dziesięcioleciach rozrosła się i niesamowicie skapitalizowała. To, co było kiedyś oczywistą codziennością wraca jako produkt taki jak np. moda na zero waste, jednocześnie coraz bardziej się odrealniając.</p>
<p>Stając swego rodzaju pornografią stylu życia. Jak pornograficzne książki kucharskie, które nie są po to, żeby z nich gotować, ale po to żeby je oglądać . Farbowany fałsz, obrazki; pył, popiół, baśń. Albo już i baśnią nie jest&#8230;</p>
<p>Trochą to jest rzeczywistość alternatywna jak z programu z celebrytką, która odchudza się z całym sztabem specjalistów i to zajmuje jej większość dnia. A rzeczywistość odbiorców tej pornografii to stresującą praca za 3500 zł i wynikające z tego problemy. A nie to jaki katering pudełkowy wybrać na diecie. Czy jest szansa, żeby life-style znów się zdemokratyzował i dostosował do życia za 3500?</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsos-nie-tylko-do-makaronu%2F&amp;linkname=Sos%20nie%20tylko%20do%20makaronu" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsos-nie-tylko-do-makaronu%2F&amp;linkname=Sos%20nie%20tylko%20do%20makaronu" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsos-nie-tylko-do-makaronu%2F&amp;linkname=Sos%20nie%20tylko%20do%20makaronu" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsos-nie-tylko-do-makaronu%2F&amp;linkname=Sos%20nie%20tylko%20do%20makaronu" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsos-nie-tylko-do-makaronu%2F&amp;linkname=Sos%20nie%20tylko%20do%20makaronu" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsos-nie-tylko-do-makaronu%2F&#038;title=Sos%20nie%20tylko%20do%20makaronu" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/sos-nie-tylko-do-makaronu/" data-a2a-title="Sos nie tylko do makaronu"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Postna zupa miso</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/postna-zupa-miso/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Mar 2023 13:29:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/postna-zupa-miso/</guid>

					<description><![CDATA[Zupa miso na post – Polska i Korea przez kiszonkę. Co łączy polski żur z koreańskim doenjang jjigae i dlaczego kiszonki były zawsze roślinne.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Co łączy Polskę i Koreę? Kiszonki. Kiszona kapusta. Kiszona kapusta, która na przednówku ratowała życie naszym chłopskim przodkom. Postnymi zupami na kiszonkach są wszelkie barszcze i żury. Dieta naszych chłopskich przodków generalnie była dietę postną.</p>
<p>Miso i kimchi to azjatyckie kiszonki odpowiadające kiszonej kapuście i żurowi/barszczowi, przednówkowym, postnym zupom polskiego chłopstwa. </p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>Bulion warzywny 1 L (patrz UWAGI)</p>
<p>Olej rzepakowy 30g</p>
<p>Pasta miso czerwona 200-300 g (patrz UWAGI)</p>
<p>Kalafior 300 g (1/2 niedużego)</p>
<p>Sok z kiszonej kapusty/kimchi 300ml</p>
<p>Tofu wędzone 200 g (1 kostka)</p>
<p>Makaron Chow Mein 125 g (pół opakowania) </p>
<p>Cebula szalotka 100 g (2 sztuki)</p>
<p>Czosnek 3 ząbki (15 g)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</strong></p>
<p> Dodajemy miso i olej do bulionu, mieszamy, najlepiej rózgą do rozpuszczenia miso, na małym ogniu. Lepiej zacząć od 200 g miso i ewentualnie dodawać więcej. </p>
<p>Szalotkę kroimy w piórka i dodajemy do bulionu.</p>
<p>Kroimy tofu w paski. Akurat miałem wędzone, wiec dałem wędzone. </p>
<p>Czosnek rozgniatamy lub drobno siekamy i odstawiamy na kilka minut. To jest bardzo ważne, żeby czosnek zamanifestował swoje zdolności bakteriobójcze.</p>
<p>Kalafior dzielimy na dość małe różyczki.</p>
<p>Dodajemy do bulionu kalafior, tofu i chili, świeże lub suszone.</p>
<p>Gotujemy na małym ogniu, aż kalafior będzie al dente/lekko półtwardo Wkładamy makaron i odstawiamy zupę z ognia na pięc minut.</p>
<p>Podlewamy na koniec sokiem z kiszonej kapusty/kimchi. U mnie było pół na pół. Ważne, żeby to była dobrej jakości kapusta z żywymi kulturami bakterii.</p>
<p>Jeżeli potrzeba to po drodze dolewamy wody lub dodajemy pasty miso. Lepiej zacząć od mniejszej ilości pasty i 150-200 i ewentualnie dodawać. Lub w druga stronę, jeżeli zupa jest za mocna, lub robi się za gęsta po tym jak makarony wchłonie wodę. U mnie poszło do garnka jeszcze pół litra wody</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Ta zupa powstawała właściwie  z tego co miałem akurat pod ręką i w lodówce. Miałem np. tylko wędzone tofu, równie dobrze może być klasyczne czy jakieś inne. Można tofu przed dodaniem do zupy obsmażyć, zwłaszcza klasyczne. Można użyć np. tempehu, yuby.</p>
<p>Opcjonalną sprawą jest np. dodanie chili, świeżej kolendry. Zamiast kalafiora można również użyć innego warzywa.</p>
<p>Doskonale się do takiej zupy sprawdzają kiełki. Wrzucone chwile przed zdjęciem zupy z ognia, tak, aby się zbytnio nie rozgotowały, lub dodawane przy serwowaniu.</p>
<p>Oczywiście możemy użyć innego rodzaju makaronu w azjatyckim stylu, lub w ogóle nie używać makronu.</p>
<p>Sok z kiszonej kapusty/kimchi dodany na konie to też coś, co akurat miałem w dużej ilości, z kilku 2,5 litrowych słoików kimchi i kiszonej kapusty. Można użyć np. soku z limonki i pomarańczy. Można też dodać do zupy kiszoną kapustę/kimchi.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>W przepisie użyłem bulionu mojej produkcji, 100% roślinnego, gotowanego kilka godzin. Jest bardzo intensywny i żeby go zdominować potrzeba dużo pasty miso. Zapewne przy większości bulionów wystarczy mniej pasty.</p>
<p>Istotne jest też aby nie rozgotowywać warzyw. Chodzi o to by składniki były al dente, zachowując swoje smaki i tekstury.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Podajemy w stylu azjatyckim z pałeczkami lub po europejsku, zależy od tego jak umiemy/lubimy jeść. Przy podaniu można zupę posypać świeżą kolendrą i miętą, skropić sokiem z cytrusów</p>
<p><strong>WARTOŚCI ODŻYWCZE</strong></p>
<p>porcja zupy 500 ml to 320 kalorii,</p>
<p>14,5 g białka</p>
<p>Post jest chyba jednym z podstawowych obrzędów większości religii świata. </p>
<p>W naszym kręgu kulturowym rytm roku świętego wyznacza chrześcijaństwo, ze szczególnym naciskiem na rzymski-katolicyzm (z jego lokalnymi naleciałościami), ewentualnie, jak w Niemczech, protestantyzm.</p>
<p>W Wielki Piątek kończy się czterdziestodniowy okres wielkiego postu, najdłuższy rytuał chrześcijaństwa, trwające 40 dni przygotowanie na Triduum Paschalne. To upamiętnienie 40 dni spędzonych przez Jezusa na pustyni. Nie jest to niczym szczególny. Samotne wielodniowe odosobnienia, modlitewne i medytacyjne zna wiele religii.</p>
<p>Wielki Piątek i Środa Popielcowa to dwa najważniejsze w tradycji rzymskiej dni postne. Obowiązywał dawniej w te dni “post ścisły”, chociaż jest to termin nieścisły.</p>
<p>Termin ten funkcjonował w starym kodeksie prawa kanonicznego z 1917 roku. Obecny kodeks, wprowadzony w 1983 roku nie zawiera takiego określenia a na miejsce dawnych “postu ilościowego” (ograniczenia ilości spożywanego pożywienia) i “postu jakościowego” (powstrzymanie się od jedzenia mięsa) wprowadza określenia “post” (na dawny post ilościowy) i “wstrzemięźliwość” (na powstrzymanie się od jedzenia mięsa). W Wielki Piątek więc formalnie obowiązują post i wstrzemięźliwość oznaczające razem to samo co dawny “post ścisły”.</p>
<p>Ale istotą postu nie jest i nigdy nie było odchudzanie ani zdrowa dieta. Ani nawet wyrzeczenie się mięsa. Istotą jest zawsze “post duchowy”. Dlatego też wykluczano z diety postnej to, co rozgrzewa, rozbudza umysł i żądze zmysłowe jak mięso. Ale chodzi o rozróżnienie na pobudzające (rozgrzewające) i uspokajające (ochładzające) pokarmy, co jest podziałem wziętym z dietetyki Hipokratesa.</p>
<p><strong></p>
<p>Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę</strong></p>
<p><a href="https://buycoffee.to/kuchennybodhisatwa" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary.svg" style="width: 150px" alt="Możesz wyrazić uznanie i zachęcić mnie do kolejnych wpisów stawiając mi wirtualna kawę"></a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&amp;linkname=Postna%20zupa%20miso" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpostna-zupa-miso%2F&#038;title=Postna%20zupa%20miso" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/postna-zupa-miso/" data-a2a-title="Postna zupa miso"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Grillowany bakłażan z sosem miso</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/grillowany-baklazan-z-sosem-miso/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2021 15:59:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Obiady]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/grillowany-baklazan-z-sosem-miso/</guid>

					<description><![CDATA[Grillowany bakłażan z sosem miso – o mikrobiocie i tym, co naprawdę karmisz jedząc. Przepis.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mikrobiota, głupcze! można by strawestować hasło pewnego polityka. Mikrobiom, mikrobiota czyli mikroorganizmy zamieszkujące organizm człowieka, szczególnie jelita jest od niedawna obiektem intensywnych i bogatych w zaskakujące odkrycia badań.</strong></p>
<p>Pionierem badań na mikrobiomem człowieka był Antoni van Leeuwenhoek, geniusz bez formalnego wykształcenia i pionier mikrobiologii, konstruktor pierwszych mikroskopów pozwalających zobaczyć bakterie, a praktyczne wykorzystanie oddziaływania na mikrobiom ma historię jeszcze dłuższą bo sięgającą starożytności. W Europie wykorzystuje się od wieków takie produkty jak kefir czy jogurt, zwłaszcza w dolegliwościach układu trawiennego. W Azji takim produktem jest miso, czyli pasta z fermentowanej soi.</p>
<p>Więc dzisiaj przepis na wzmacniający mikrobiom bakłażan z sosem miso.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI:</strong></p>
<p>bakłażan 1sztuka</p>
<p>oliwa do smażenia</p>
<p><strong>marynata</strong></p>
<p>50 ml sosu sojowego</p>
<p>50 ml sosu worcester</p>
<p>2 łyżeczki cukru lub syropu np. z mniszka</p>
<p>1 łyżka octu balsamicznego</p>
<p><strong>sos</strong></p>
<p>trzy łyżki oleju</p>
<p>100 g miso</p>
<p>100ml mirinu</p>
<p>100 ml sake</p>
<p>łyżka soku z limonki (opcjonalnie)</p>
<p><strong>SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:</p>
<p>marynata</strong></p>
<p>Mieszamy razem sos sojowy, worcester, cukier/syrop/ocet.</p>
<p>Bakłażany kroimy wzdłuż na plastry marynujemy i odstawiamy na godzinę.</p>
<p><strong>sos</strong></p>
<p>Do małego garnka (najlepiej z grubym dnem) wlewamy olej, dodajemy miso i smażymy kilka minut cały czas mieszając. Dodajemy mirin i sake, mieszamy dokładnie, zagotowujemy i odstawiamy. Opcjonalnie łyżka soku z limonki.</p>
<p>Na patelni rozgrzewamy mocno oliwę i smażymy plastry bakłażana kilka minut lewa-prawa. Przy podaniu, już na talerzu polewamy plastry sosem. NIE ZA DUŻO! Sos jest bardzo intensywny</p>
<p><strong>WARIANTY:</strong></p>
<p>Zamiast syropu z mniszka możecie użyć innego, ostatnio kupiłem syrop z pigwy, absolutnie rewelacyjny.</p>
<p>Możecie tez poeksperymentować z innymi niż bakłażan składnikami czy to warzywami czy na przykład tofu.</p>
<p><strong>UWAGI:</strong></p>
<p>Ważne jest żeby oliwa na patelni była naprawdę mocno rozgrzana, tak żeby na plastrach zasmażyła si marynata.</p>
<p>Po usmażeniu można położyć na złożony ręcznik papierowy, żeby usunąć nadmiar tłuszczu.</p>
<p><strong>SERWIS:</strong></p>
<p>Doskonale konweniuje z ziemniaczkami z wody, pomidorami, sałatą i&nbsp;<a href="https://rudekitchen.pl/dip-z-czosnkiem-niedzwiedzim">dipem jogurtowym z czosnkiem niedźwiedzim</a></p>
<p>Pomimo takiego starożytnego rodowodu badania nad mikrobiomem ruszyły dopiero w ostatnich kilkunastu latach. Na międzynarodowej konferencji naukowej w Paryżu w 2005 roku rzucony został pomysł utworzenia Human Intestinal Metagenome Initiative. W efekcie powstał również Human Microbiome Project z budżetem 150 mln dolarów którego celem było dokładne zbadanie mikrobioty czlowieka. Szczególny nacisk naukowcy kładą na mikrobiom jelitowy jako najbogatszy. Notabene sam termin mikrobiom (lub zamiennie mikrobiota) został użyty po raz pierwszy w 2001 roku przez amerykańskiego nestora mikrobiologii i genetyki, laureata Nagody Nobla z medycyny z roku1958 Joshua Lederberga.</p>
<p>Właściwie to można powiedzieć, ze w świetle badań nad mirobiomem, wszystko co napisano o dietetyce przez 2010 rokiem to makulatura. No, przesadzam ale duża część jest mocno nieaktualne. Co ciekawe niektóre nienaukowe i przestarzałe od dawna poglądy, okazują się zaskakująco zgodne z najnowszymi odkryciami jak np. wiązanie wątroby z emocjami.</p>
<p>Widać to chociażby po całkiem skądinąd ciekawej książce “Wściekły kucharz” Anthonyego Warnera, szefa kuchni z wykształceniem biochemicznym, który z zapałem demaskuje szurię dietetyczną, gdzie m.in. wyśmiewa koncepcje diet łączących nasz stan psychiczny z tym co jemy. A jednak.. To właśnie mnie najbardziej w kwestii mikrobioty zainteresowało. Okazuje się, że dieta ma ogromne znaczenie dla naszej psychiki i można niektóre przypadki depresji wyleczyć…suplementując nasz mikrobiom jelitowy.</p>
<p>Nie jest to oczywiście do zrobienia z marszu, wymaga dokładnej diagnostyki naszego mikrobiomu jelitowego i podania konkretnych szczepów bakterii. Ale okazuje się, że oś jelita-mózg (a właściwie jelita-wątroba-mózg) to centralna autostrada naszego zdrowia lub choroby, gdzie ruchem kieruje mikrobiom jelitowy.</p>
<p>Co ciekawe, oddziaływanie ma miejsce w dwóch kierunkach. Czyli nie tylko zły stan mikrobioty jelitowej powoduje problemy w pracy mózgu i psychice ale też zaburzenia mózgu powodują pogorszenie stanu mikrobioty.</p>
<p>Tak naprawdę jesteśmy dopiero na początku drogi do zrozumienia działania tych mechanizmów i wykorzystania ich w leczeniu ale już jesteśmy w stanie np. formułować zalecenia dietetyczne. Polecam jeżeli kogoś interesuje wiedza naprawdę fachowa, profesor Ewę Stachowską z Pomorskiego Uniwersytetu medycznego, można ją znaleźć i na fb, i na, i na youtube, która jest nie tylko wybitnym naukowcem ale (co o wiele rzadsze) potrafi o swojej dziedzinie mówić w sposób zrozumiały dla laików. Warto też śledzić w mediach społecznościowych Polskie Towarzystwo Medycyny Stylu Życiu i jego wybitnego przedstawiciela dr Daniela Śliza. Nową dziedzina jest też, związana z medycyną stylu życia, medycyna kulinarna, według definicji Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Prewencyjnej “medycyna kulinarna to sposób na wsparcie pacjentów w odzyskiwaniu zdrowia i jego zachowaniu poprzez wykorzystanie wiedzy o odżywianiu i dobrych nawyków kulinarnych”</p>
<p>Oczywiście pewne podstawowe zalecenia są już sformułowane, jasne i są potwierdzeniem tego co zalecają zwolennicy tzw. zdrowej żywności. Czyli dużo owoców i warzyw, mało albo wcale mięsa i nabiału (z nabiału szczególnie żółtych serów), a jak już to jogurt, kefir, produkty fermentowane i kiszonki to w ogóle najlepszy pokarm dla mikrobioty. Więc: kimchi, miso, kiszona kapusta etc. w dużych ilościach za to mało cukru, jak najmniej żywności wysoko przetworzonej.</p>
<p>Warto też dodać, że mająca status niemal religijny wśród zwolenników (aż się chce napisać wyznawców) dieta ketogeniczna jest bardzo niedobra dla mikrobioty, a jej&nbsp;<a href="https://www.damianparol.com/keto-odchudzanie/" target="_blank" rel="noopener">wartość odchudzająca jest dyskusyjna i wynika prawdopodobnie z tego, ze jak przy każdej diecie eliminacyjnej je sie po prostu mniej, za względu na wykluczenie wielu produktów</a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&amp;linkname=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fgrillowany-baklazan-z-sosem-miso%2F&#038;title=Grillowany%20bak%C5%82a%C5%BCan%20z%20sosem%20miso" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/grillowany-baklazan-z-sosem-miso/" data-a2a-title="Grillowany bakłażan z sosem miso"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Smaczliwkowy winegret</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/smaczliwkowy-winegret/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 May 2020 16:58:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[Sałatki i surówki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/smaczliwkowy-winegret/</guid>

					<description><![CDATA[Smaczliwkowy winegret – o tym czym jest smaczliwka i dlaczego kuchnia nie należy tylko do klas kreatywnych. Z przepisem.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiecie co to smaczliwka? No to się zaraz dowiecie.</strong></p>
<p>Istnieje takie przedziwne i bardzo wykluczające pojęcie “branże kreatywne”. Nie jestem w stanie ogarnąć jak to jest, że jedne prace są kreatywne, a inne nie. Jestem wprawdzie tylko prostym garkotłukiem o bardzo małym rozumku ale w kuchni kreatywność jest jedną z najważniejszych cech, jeśli chcesz robić coś więcej niż mechaniczne odtwarzanie przepisów, co zazwyczaj daje, z różnych powodów, dość słabe efekty (tekst dlaczego tak jest, już w drodze)w</p>
<p>Improwizacja to ważna umiejętnośc nie tylko na scenie, w sprzedaży ale i w kuchni. Oczywiście potrzebujesz tez wiedzy jakie smaki do siebie pasują, jaki uzyskamy efekt stosując różne połączenia, techniki kulinarne. I doświadczenia. Ale te można nabyć, często szybciej i łatwiej niż Ci się to wydaje. Zawodowe gotowanie to sport ekstremalny ale uczy tego wszystkiego w szybkim tempie.</p>
<p>Uczy np. tworzenia takich specjałów jak ten winegret. </p>
<p>Prócz przepisów będę też wrzucał tez rozmaite sztuczki, techniki i zasady jak jak sobie ułatwić i usprawnić prace w kuchni, jak improwizować i jak łatwo poprawić swoje dania. Różne rzeczy jakich nauczyło mnie uprawianie &#8222;sportu ekstremalnego&#8221;</p>
<p>Ostatnio mam za dużo wolnego czasu. Na mnie działa to niezbyt dobrze, zwłaszcza w połączeniu z izolacją i niepokojem o bliskich w Polsce. Więc prócz oglądania seriali na Netfixie (aktualnie Community-cudowna komedia o problemach z emocjami i relacjami, polecam!) i grania na kompie (właśnie odkryłem F.E.A.R-świetne! ale możecie być zaskoczeni w co grywa weganin-buddysta) wyszukuje sobie różne zajęcia. Jednym było zbieranie kwiatków mniszka i zrobienie syropu. A jak już miałem gotowy syrop to zacząłem z nim szaleć w kuchni.</p>
<p>I jednym z efektów moich szaleństw jest smaczliwkowy winegret. I nie przejmuj sie jeżeli nie masz syropy z mniszka, bo chociaż ma on swój niepowtarzalny smak i aromat to można go czymś zastąpić w tym przepisie a kluczowy jest olej<!--break-->z avocado. Bo smaczliwka to piękna i niesłusznie porzucona polska nazwa avocado</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" src="https://rudekitchen.pl/sites/default/files/smaczliwka i pomarańcze.jpg" width="302" height="369" alt="Smaczliwka i (małe) pomarańcze " /></p>
<p><strong>SKŁADNIKI</strong></p>
<p>Sok z połowy dużej pomarańczy (DUŻEJ, na zdjęciu sa małe bo duże wyszli a do sklepu 6 kilometry) (taka jak na zdjęciu to cała albo nawet półtorej)</p>
<p>1 łyżka syropu z mniszka </p>
<p>1 łyżka musztardy </p>
<p>110-150 ml oleju z awokado </p>
<p><strong></p>
<p>PRZYGOTOWANIE:</strong></p>
<p>Do miseczki wlej świeżo wyciśnięty sok z połowy dużej pomarańczy, dodaj pół łyżki syropu z mniszka i pół łyzki musztardy i ubijaj rózgą (odnosnik do filmu) aż składniki wymieszja sie na gładka masę o intensywnym smaku.  Sprawdź na ile smak się nam balansuje testy ten vinegre wychodzi bardziej słodki niż kwaśny bo używamy pomarańczy. Mozesz dodać jesze trochę mniszka i musztardy. </p>
<p>Ale ważne też żeby nie przesadzić z musztardą, chodzi o to żeby smak musztardy właśnie taki  nie wyszedł na pierwszy plan.</p>
<p>Dolewaj pomału olej z avocado, cały czas ubijając.</p>
<p><strong>WARIANTY</strong></p>
<p>Wariantów sosu winegret jest ilość ogromna. Osobiście bardzo lubię robiony na oleju arachidowym i occie  kokosowym (tak wiem, tez byłem zdziwiony jak się dowiedziałem że jest ocet kokosowy). </p>
<p><strong>W tym przepisie kluczowe znaczenie ma zastosowanie oleju z avocado</strong> który ma specyficzny smak. UWAGA: UZALEŻNIA! I niestety jest drogi. Najtaniej, dobry olej z Avocado można kupić w Lidlu, w cenie 20zł za 250 ml. Drogo ale i tak taniej niż gdzie indziej. I nie codzienne, ale czasami warto.</p>
<p><strong>UWAGI</strong></p>
<p><iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/9uORNI0XKc8" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsmaczliwkowy-winegret%2F&amp;linkname=Smaczliwkowy%20winegret" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsmaczliwkowy-winegret%2F&amp;linkname=Smaczliwkowy%20winegret" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsmaczliwkowy-winegret%2F&amp;linkname=Smaczliwkowy%20winegret" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsmaczliwkowy-winegret%2F&amp;linkname=Smaczliwkowy%20winegret" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsmaczliwkowy-winegret%2F&amp;linkname=Smaczliwkowy%20winegret" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fsmaczliwkowy-winegret%2F&#038;title=Smaczliwkowy%20winegret" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/smaczliwkowy-winegret/" data-a2a-title="Smaczliwkowy winegret"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
