<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Społeczne &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/category/spoleczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 Aug 2026 15:21:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Społeczne &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Weganie i Imperium</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/weganie-w-wojsku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Aug 2026 15:21:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Anty-lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2158</guid>

					<description><![CDATA[1. Ile dzieci zabili weganie w Gazie? Czy w izraelskiej armii jest wielu wegan? Co osiemnasty. To trochę nawet więcej, bo weganinem jest co dwudziesty Izraelczyk. Nie ma danych na temat tego, gdzie służą weganie i ilu ich brało lub bierze udział w ludobójstwie w Gazie, ale zakładając, że weganizm nie jest czynnikiem determinującym przydział, ... <a title="Weganie i Imperium" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/weganie-w-wojsku/" aria-label="Dowiedz się więcej o Weganie i Imperium">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>1. Ile dzieci zabili weganie w Gazie?</strong><br />
Czy w izraelskiej armii jest wielu wegan?<br />
Co osiemnasty.<br />
To trochę nawet więcej, bo weganinem jest co dwudziesty Izraelczyk. Nie ma danych na temat tego, gdzie służą weganie i ilu ich brało lub bierze udział w ludobójstwie w Gazie, ale zakładając, że weganizm nie jest czynnikiem determinującym przydział, to izraelscy weganie zabili w Gazie ponad 1000 palestyńskich dzieci.<br />
I nie tylko dzieci. Najwięcej wegan jest w Brygadzie Nahal, bardzo aktywnej w Gazie i odpowiedzialnej za atak na World Central Kitchen, kiedy zginął polski Chef Damian Soból. Być może zabił go weganin. Nawet nie dlatego, że gotował mięso. To bym zrozumiał. Ale za to, że gotował dla Palestyńczyków.<br />
Tak więc IDF to nie tylko “najmoralniejsza armia świata” ale też “najbardziej wegańska” co jak widać można bez specjalnych problemów połączyć z ludobójstwem<br />
Izrael ze wszystkich krajów rozwiniętych ma największy odsetek wegan i wegetarian. Jest też, ze względu na specyficzną kulturę kulinarną związaną z koszernością, najbardziej przyjazny weganom i wegetarianom, bo jeżeli coś jest wege, to łatwiej o koszerność. Odpada choćby kwestia uboju rytualnego i osobnych naczyń mięsnych i mlecznych (zakaz łączenia w jednym daniu mięsa i mleka)<br />
Kuchnia koszerna nie tłumaczy jednak fenomenu jakim jest popularność wegetarianizmu i weganizmu w Izraelu<br />
5% wegan to najwyższy odsetek na świecie. I drugi kraj na świecie, jeśli podliczymy wegetarian. Na pierwszym miejscu są Indie, gdzie w wielu religiach funkcjonuje zakaz “od zawsze” jedzenia mięsa albo co najmniej eliminacji wołowiny lub wieprzowiny, więc ma to długoletnie uzasadnienie religijno-kulturowe.<br />
Ale Izrael jest fenomenem. Właściwie, jeśli nad tym chwilę pomyśleć, Izrael to zrealizowana utopia zwolenników postępu i wzór do naśladowania.<br />
Pieski i kotki ratujemy i żałujemy, gayom dajemy pełnię praw, ale nie arabskim dzieciom, bo z nich i tak by wyrośli terroryści (pamiętam takie całkowicie serio i na poważnie wygłoszone uzasadnienie dla działań Izraela w Strefie Gazy).<br />
Tak jak fałszywy jest stereotypowy wizerunek weganina jako chudego słabeusza, tak samo fałszywy jest wizerunek weganina jako kochającego i otaczającego opieką wszystkich i wszystko.<br />
Pieski, kotki, dżdżownice, skarabeusze, tasiemce ale nie Palestyńczycy, Ukraińcy, pracownicy, biedni, hołota, podludzie<br />
Dokładnie tego samego mechanizmu doświadczyłem jeszcze w Polsce od propagujących weganizm właścicieli knajp, w których pracowałem. Prawa zwierząt Tak! Prawa pracownicze NIE!</p>
<p><strong>2. Czy weganie są sprawniejsi w zabijaniu?</strong><br />
Jak poinformował Combat Feeding Division of the Army’s Combat Capabilities Development Command Soldier Center (serio, to poważna nazwa), armia amerykańska „bada, w jaki sposób powstający sektor alternatywnych białek może pomóc w osiągnięciu kilku celów, w tym wzmocnieniu odporności łańcucha dostaw żywności , umożliwieniu produkcji żywności w środowiskach objętych walką oraz zapewnieniu żołnierzom dostosowanego, wysokiej jakości odżywiania”<br />
Po co żołnierzom w środowiskach objętych walką wysokiej jakości jedzenie? Żeby sprawniej zabijali tych po drugiej stronie.<br />
To ma sens. Z punktu widzenia współczesnej dietetyki, zdecydowanie lepsza będzie zrównoważona dieta roślinna niż hamburgery, jeśli chodzi o zdrowie i kondycję żołnierzy.<br />
Rozwój nowej żywności tworzy ogromne możliwości usprawnienia armii przez odpowiednie żywienie żołnierzy.<br />
Czy nie jest tak, że szlachetni frajerzy rezygnujący z mięsa i produktów odzwierzęcych stworzyli nowy segment żywności, która będzie pomagać w sprawniejszym zabijaniu?<br />
Czy więc może izraelscy weganie mordujący dzieci w Gazie mają rację?I jest to całkiem naturalne i oczywiste.</p>
<p><strong>3. Straszni mieszczanie “patrząc – widzą wszystko o d d z i e l n i e/Że dom&#8230; że Stasiek&#8230; że koń&#8230; że drzewo.. ”.</strong><br />
Ale tak jak każdy z nas istnieje tylko jako istota społeczna (nawet mieszkając w lesie, no poza “dziećmi wilków”, ale wilki też są zwierzętami społecznymi), a za sprawą globalizacji bierzemy udział w globalnym społeczeństwie. Swoimi wyborami konsumenckimi, na przykład przy zakupie wegańskich, jak to owoc pomarańczy. Izraelskich. Czy wspierające ludobójstwo pomarańcze są wegańskie?<br />
Ale niektórzy to też widzą osobno. I cieszą się izraelskimi pomarańczami i palestyńską flagą na profilowym. Ale to raczej ci lewicowi, którzy z uporem godnym lepszej sprawy powtarzają “rozwiązanie systemowe, nie indywidualne wybory” (dlaczego nie jedno i drugie?). Od czasów Nadera wiadomo, że efekt skali doskonale działa w przypadku bojkotów konsumenckich.<br />
W Polsce prawica wykorzystała bojkot konsumencki z powodzeniem wobec napoju energetycznego Demon Energy Drink, wprowadzony na rynek w 2012, a wycofany w 2014 pod wpływem bojkotu konsumenckiego katolików wobec wszystkich produktów firmy produkującej przetwory owocowe i warzywne i soki.<br />
Nasze czyny i nasze wybory mają konsekwencje rozciągające się bardzo daleko i szeroko, a indywidualne wybory są jednym z czynników kształtujących rozwiązania systemowe. Rozwiązania systemowe też nie istnieją osobno, a w ramach pewnego systemu społeczno-ekonomicznego, ale te ramy mogą przesuwać i rozciągać czy to poszczególne rozwiązania, czy sumy indywidualnych decyzji. Zakupowych czy wyborczych<br />
I nieraz, całkiem często, jest tak, że działanie skierowane przeciwko określonemu systemowi zostaje przez niego wchłonięte i wykorzystywane jako jego wzmocnienie. Kapitalizm jest tego doskonałym przykładem. Znakomicie monetyzuje każdy, nawet najbardziej antykapitalistyczny ruch i bunt.<br />
I podporządkowuje swojej logice.<br />
I patrząc w ten sposób, całkiem logiczny jest weganizm w służbie ludobójstwa i imperializmu.<br />
Ostatnio pojawiają się wzmożone inteligenckie oburzenia na niszczenie książek przy uczeniu sztucznej inteligencji. Firmy z branży AI masowo skupują książki, zwłaszcza sprzed czasów digitalizacji i uczą na nich sztuczną inteligencję<br />
Co odbywa się przez zeskanowanie książek. A żeby zeskanowanie książki było szybkie i możliwie bezbłędne, trzeba obciąć grzbiet i skanować pojedyncze kartki.<br />
Jest zabawne, jak ludzie radzący sobie o wiele lepiej w kapitalizmie ode mnie robią zdziwionego Pikaczu, bo kapitalizm jest kapitalizmem. A książka jest towarem takim jak każdy inny. Tak to działa, moi drodzy.<br />
Zresztą metafora odcinania grzbietu, a więc i kręgosłupa, jest całkiem dobra co do weganizmu w izraelskiej armii czy w ogóle pracy na rzecz armii. Nie tylko przez wegan.<br />
I oczywiście warto i trzeba piętnować tego typu zjawiska i głośno o nich mówić. Próbować przesunąć granice tego systemu, ale najlepszym i jedynym prawdziwym rozwiązaniem byłoby podpalenie tego systemu, zaoranie i posypanie solą pogorzeliska, by zło się więcej nie odrodziło.<br />
Ale do tego nie jesteśmy zdolni, bo jak powiedział Klasyk “łatwiej nam wyobrazić sobie koniec świata, niż koniec kapitalizmu”.<br />
Bo nie istnieje żadna ideologia poza ideologią klasy panującej.<br />
Nie w znaczeniu tego w co wierzy klasa panująca ale w znaczeniu narzędzia panowania klasowego, przez to w co społeczeństwo wierzy i co uważa na możliwe.<br />
Poprzez ideologię klasa panująca narzuca nie swój obraz świata, ale najkorzystniejszy dla swojego klasowego interesu obraz świata. I skwapliwie wykorzystuje do tego każdy nasz przejaw buntu.<br />
Kartka wyborcza czy kula? jak powiedział kolejny Klasyk</p>
<p>ps. nie daje mi spokoju pytanie: czy mordujący dzieci w Gazie izraelscy weganie ratują ich pieski i kotki?<br />
ps.2 akurat jak pisałem ten artykuł usłyszałem w wiadomościach, że 20 sierpnia 2026 w Izraelu umorzono sprawę ataku na World Central Kitchen</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&amp;linkname=Weganie%20i%20Imperium" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fweganie-w-wojsku%2F&#038;title=Weganie%20i%20Imperium" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/weganie-w-wojsku/" data-a2a-title="Weganie i Imperium"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ideologia startupizmu kontra natura</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/dlaczego-upadaja-farmy-wertykalne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2026 12:14:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2132</guid>

					<description><![CDATA[Pionier i potentat wertykalnej uprawy 80 Acres Farms zwija działalność po tym, jak na początku sierpnia wycofał się kupiec. Firma dostarczała swoje rośliny do 18 000 punktów, głównie sklepów. 80 Acres Farm jest KOLEJNYM przedsiębiorstwem uprawy wertykalnej zamkniętym w USA w ostatnich latach. Od dwudziestego drugiego roku branża notuje raczej upadki, niż sukcesy. Bardzo młoda ... <a title="Ideologia startupizmu kontra natura" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/dlaczego-upadaja-farmy-wertykalne/" aria-label="Dowiedz się więcej o Ideologia startupizmu kontra natura">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pionier i potentat wertykalnej uprawy 80 Acres Farms zwija działalność po tym, jak na początku sierpnia wycofał się kupiec. Firma dostarczała swoje rośliny do 18 000 punktów, głównie sklepów.</strong><br />
<strong>80 Acres Farm jest KOLEJNYM przedsiębiorstwem uprawy wertykalnej zamkniętym w USA w ostatnich latach.</strong><br />
<strong>Od dwudziestego drugiego roku branża notuje raczej upadki, niż sukcesy. Bardzo młoda branża, bo w obecnej formie rolnictwo wertykalne istnieje raptem około 10 lat.</strong><br />
<strong>I zdaniem wielu ekspertów, bardziej przypomina branże z Doliny Krzemowej i technologiczne startupy niż firmy rolnicze.</strong><br />
<strong>A model biznesowy przeniesiony z Doliny Krzemowej nie sprawdza się tam gdzie rozwój jest determinowany cyklami życia roślin.</strong></p>
<h2>Rolnictwo wertykalne — stara wizja, bardzo młoda branża</h2>
<p>Rolnictwo wertykalne nie jest całkiem nową koncepcją.<br />
Z dzieciństwa w latach 70-tych pamiętam wizje farm hydroponicznych przyszłości, wewnątrz wielkich giga-wieżowców czy na stacji kosmicznej.<br />
Zaczęła się jednak rozwijać od niedawna, gdy stało się to możliwe technicznie.<br />
Ale niekoniecznie opłacalne, co kolejne plajty farm wertykalnych wyraźnie pokazują.</p>
<h2>Ile prądu kosztuje sałata z hali</h2>
<p>Uprawa wertykalna i w ogóle każda uprawa w kontrolowanym środowisku wymaga dużych inwestycji w specjalne hale uprawne (szczelne, izolujące dużo lepiej niż zwykła szyba szklarniowa). W farmach wertykalnych rośliny są uprawiane na specjalnych półkach i są to z reguły i konieczności małe rośliny, sałaty czy zioła przyprawowe. Kukurydzy ani zboża raczej tak nie wyprodukujemy.<br />
Uprawa tych ziół czy sałaty w kontrolowanym środowisku potrzebuje dużych ilości prądu do utrzymania kontrolowanych parametrów, takich jak wilgotność, naświetlenie, temperatura.<br />
Wobec rosnących kosztów paliw i energii taka uprawa jest jeszcze mniej opłacalna.<br />
Pytanie, czy w ogóle była?</p>
<h2>350 milionów dolarów i strategia szukania frajerów</h2>
<p><a href="https://agfundernews.com/indoor-ag-heavyweight-80-acres-farms-to-cease-operations" target="_blank" rel="noopener">80 Acres Farms</a> utrzymywał się z dotacji. Zgodnie z ideologią i strategią biznesową startupizmu.<br />
Czyli z pozyskiwania frajerów, którzy będą w twoją zabawę w biznes pakować pieniądze.<br />
Firma powstała w 2015 r. Przez ten czas pozyskała 350 mln dolarów finansowania, czyli licząc średnio mogła być do tyłu w każdym roku 35 milionów.<br />
To brzmi jak pomysł na kilka lat bajo bongo.</p>
<h2>Theranos, czyli startupizm w czystej postaci</h2>
<p>Elizabeth Holmes miała bajo bongo przez ponad dziesięć lat, zbierając pieniądze na swój startup Theranos w sumie ponad 700 mln dolarów. W szczytowym momencie rozwoju firmy w latach 2013/2014 była ona wyceniana na 10 mld dolarów.<br />
I to była kwintesencja tej nowoczesnej formy kapitalizmu jaką jest startupizm.<br />
Doskonale funkcjonują rozmaite narzędzia finansowe, jakieś akcje na opcje, derywaty, zakłady giełdowe o cenę w danym dniu, obligacje na opcje, rozbudowane do takich rozmiarów, że normalny człowiek tego nie ogarnie. Oderwane od faktycznie istniejących nieruchomości, wartości firm itd.<br />
Łączna wartość papierów wartościowych jest kilkunastokrotnie większa niż majątku, który jest ich bazą materialną.<br />
Dlaczego wobec tego nie tworzyć startupów których jedyną wartością będą akcje na giełdzie. Czyż Theranos, wart 10 mld, nie był realizacją tego ideału? A pani Holmes nie była oszustką a wizjonerką i prekursorką, i nowatorką biznesową.</p>
<h3>Kapitalizm symulakrum — papiery zabezpieczone papierami</h3>
<p>Można powiedzieć, że współczesny kapitalizm dąży do symulakrum, gdzie jedynym produktem są kolejne papiery wartościowe zabezpieczone innymi papierami wartościowymi, te kolejnymi i tak aż zatoczy to pełne koło i papiery wartościowe staną się jedynym zabezpieczeniem samych siebie.<br />
Kolejnym krokiem będzie coś w rodzaju tokenów NFT potwierdzające wartość tych akcji albo akcji których jedyną wartością będzie to że są zabezpieczone tokenem NFT.<br />
Moda na NFT kilka lat temu w sumie na tym właśnie polegała.<br />
To było proroctwo.<br />
Po co tworzyć coś, co ma realną wartość? Wystarczy stworzyć coś, co ma wartość na giełdzie. Sprzedawać akcje pozyskiwać inwestorów, a właściwa produkcja może być „pod wodą&#8221; jak w rolnictwie wertykalnym albo w ogóle nie mieć miejsca tak jak w Theranosie.</p>
<h2>„Biologia nie przejmuje się tym, ile funduszy zebrałeś&#8221;</h2>
<p>„Aby przyciągnąć inwestorów, [wiele firm zajmujących się uprawą wertykalną] opracowało plany biznesowe i modele finansowe, które z perspektywy czasu okazały się nieosiągalne&#8221; powiedział Adam Bergman, dyrektor zarządzający EchoTech Capital i były bankier Citi, w wywiadzie dla <a href="https://agfundernews.com/plenty-has-an-opportunity-to-succeed-say-some-vertical-farming-experts-what-happens-next" target="_blank" rel="noopener">AgFunderNews</a>, po tym jak swoje bankructwo ogłosiła wczesną wiosną ubiegłego roku firma Plenty.<br />
„Biologia nie przejmuje się tym, ile funduszy udało ci się zebrać. Wszystko wymaga czasu – i nie da się tego ominąć kodem&#8221; skomentował wówczas Henry Gordon-Smith, dyrektor generalny Agritecture i ekspert w dziedzinie rolnictwa wertykalnego.<br />
Co ciekawe, z zarządu Plenty niedługo przed plajtą odszedł JEDYNY w zarządzie człowiek z doświadczeniem rolniczym. Zanim upadło Plenty przepaliło 1 000 000 000 (słownie miliard) dolarów!</p>
<h2>Dlaczego model z Doliny Krzemowej nie działa na polu</h2>
<p>Plenty, ale też 80 Acres Farms i <a href="https://rudekitchen.pl/kakao-komorkowe/">inne startupy rolnictwa wertykalnego</a> są nieraz porównywane do startupów z Doliny Krzemowej.<br />
I nie jest to komplement, bo jedynym celem staje się zbieranie pieniędzy na dalszy wzrost zamiast realnego rozwijania produkcji. To co może działać w przypadku firm z Doliny Krzemowej, oferujących kolejne przełomowe, nikomu niepotrzebne oprogramowanie nie sprawdza się tam gdzie natura mówi sprawdzam.</p>
<h3>Apka kosztuje zero, marchewka kosztuje zawsze</h3>
<p>Bo, przykładowo: cechą modelu z Doliny Krzemowej jest dążący do zera koszt kolejnej sprzedaży.<br />
Przykładowo apka w sklepie Google.<br />
Jeżeli ktoś to oprogramowanie stamtąd pobiera, to nie kosztuje to nic sprzedawcy/producenta apki. Jeśli sprzedajemy marchewkę to każda wyprodukowana marchewka, potrzebuje wody, słońca, wysiłku. Nie da się jechać na samym dotowaniu biura, jeżeli na polu ceny się nie spinają.<br />
Efekt skali oczywiście może obniżyć koszty jednostkowe, ale nie aż tak bardzo, żeby dążyły do zera.<br />
Informacje można mnożyć w nieskończoność. Jeżeli ja mam przepis na danie, mogę ci go przekazać (np. <a href="https://rudekitchen.pl/licencja/">publikując na blogu</a>). I nadal będę miał ten przepis. I tak w nieskończoność.<br />
Ale jeżeli zrobię danie to będzie ograniczona ilość porcji. I skalowanie jest o wiele trudniejsze i kosztowniejsze bo np. żeby zrobić dwa razy więcej porcji będę potrzebował większy garnek, żeby w tym garnku gotować, będę potrzebował <a href="https://rudekitchen.pl/przeglad-mojej-kuchni/">taboret gazowy</a> (niski, szeroki palnik do gotowania w dużych garach), dwukrotnie zwiększyć zakupy.<br />
Oprogramowanie jest w moment, klikasz i masz. Sałatę trzeba dostarczyć na czas i w odpowiednio dostosowanym transporcie typu samochody chłodnie.<br />
I jeżeli apka w sklepie Google&#8217;a się nie sprzedaje to nie ma właściwie kosztów produkcji. Jak zostanę z wielkim garem zupy to będę w dupie.<br />
Tak samo <a href="https://rudekitchen.pl/bezpieczenstwo-zywnosciowe-i-wolny-rynek/">rolnik który nie sprzeda sałaty</a>. Albo <a href="https://rudekitchen.pl/upadlosc-chlodni-w-sokolce/">nie będzie w stanie jej na czas dostarczyć do klienta</a>.<br />
Problemy z dostarczeniem produktu klientowi nie istnieją tam gdzie produkt jest cyfrowy i w moment może go pobrać klient z dowolnego miejsca na świecie. Z sałatą to nie zagra.<br />
Tak jakby sama natura mówiła „sprawdzam&#8221; hiperkapitalizmowi.</p>
<h2>Najczęstsze pytania</h2>
<h3>Dlaczego upadają farmy wertykalne?</h3>
<p>Bo koszty nie schodzą. Uprawa w kontrolowanym środowisku wymaga szczelnych hal i dużych ilości prądu na światło, wilgotność i temperaturę, a rośnie tam głównie sałata i zioła — produkty tanie. Do tego branża przyjęła model finansowania z Doliny Krzemowej, w którym celem jest kolejna runda inwestycji, nie zysk z produkcji.</p>
<h3>Co się stało z 80 Acres Farms?</h3>
<p>Na początku sierpnia 2026 wycofał się kupiec i firma z dnia na dzień zaczęła zwijać działalność. Od 2015 roku zebrała ponad 350 mln dolarów finansowania i dostarczała do 18 000 punktów sprzedaży. Bez pracy zostaje ponad 300 osób w Ohio i Teksasie.</p>
<h3>Czy rolnictwo wertykalne w ogóle ma sens?</h3>
<p>Technicznie działa — rośliny rosną. Ekonomicznie na razie nie: od 2022 branża notuje więcej upadków niż sukcesów. Kukurydzy ani zboża tak nie wyprodukujesz, a przy sałacie marża nie pokrywa rachunku za prąd.</p>
<h3>Dlaczego model startupowy nie działa w rolnictwie?</h3>
<p>Bo w oprogramowaniu koszt kolejnej sprzedaży dąży do zera — apkę pobiera się za darmo i nie kosztuje to producenta nic. Każda kolejna marchewka kosztuje wodę, ziemię, prąd i transport chłodniczy. Jak nie sprzedasz apki, nie tracisz. Jak zostaniesz z sałatą, tracisz wszystko.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&amp;linkname=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdlaczego-upadaja-farmy-wertykalne%2F&#038;title=Ideologia%20startupizmu%20kontra%20natura" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/dlaczego-upadaja-farmy-wertykalne/" data-a2a-title="Ideologia startupizmu kontra natura"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dyrektywa platformowa. Pierwsze starcie</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/dyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2026 14:48:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2108</guid>

					<description><![CDATA[Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Ten nosi garnitur, okulary i we wrześniu kończy 70 lat. Zapowiedział kurierom na umowach cywilnoprawnych, że zrywanie kontraktów nie powstrzyma kontroli, a gdzie trzeba — będą decyzje nakazujące etat.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny, Ten nosi garnitur i okulary i jest łysy. Nie dziwota, bo za chwilę, we wrześniu 2026 skończy 70 lat. I chciałbym się tak umieć postawić w jakimkolwiek wieku, jak on to właśnie zrobił.</strong><br />
<em><strong>Mam ważną wiadomość dla kurierów zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. Zapowiedź zakończenia ich kontraktów w najbliższym czasie nie powstrzyma naszych kontroli i wszędzie tam, gdzie będzie to uzasadnione, wydamy polecenia przekształcenia tych umów w etaty, a jeśli to nie poskutkuje, decyzje nakazujące takie przekształcenie</strong></em><br />
Stary komuch PZPR-owskiego chowu jest najlepszym, co zrobiła ta koalicja. Fachowiec przez wiele lat pracujący w inspekcji pracy. Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń. Praktycznie zaczyna od tel deklaracji swoją pracę na tym stanowisku. Jest szefem Państwowej Inspekcji Pracy zaledwie od 3 tygodni. I już naraził się jakimś 250 mld dolarów. Bo na tyle są wyceniane firmy oferujące tzw pracę platformową, takie jak Just Eat Taskeawawy<br />
I jakkolwiek te słowa, są ważne i potrzebne pracownikom polskiego oddziału Just Eat Takeaway, firmy Pyszne.pl, to liczą się czyny.<br />
22 lipca Państwowa Inspekcja Pracy rozpoczęła kontrolę w Pyszne.pl, które zdecydowało o zwolnieniu 5000 kurierów i zatrudnieniu ich przez partnerów flotowych.<br />
Decyzja korporacji, nie jest wbrew dość powszechnemu mniemaniu wywołana rozszerzeniem uprawnień inspekcji pracy.<br />
W ubiegłym roku Liferando, czyli niemiecki oddział, zwolnił 2 000 kurierów, w kwietniu zwolnienia miały miejsce w Holandii.<br />
To próby zabezpieczenia się, praktyka pokaże na ile skuteczne, przed skutkami, wywalczonej przez pracowników, dyrektywy o pracy platformowej.<br />
Tyczy się nie tylko kurierów delivery, ale oni są najaktywniejszą grupą zawodową w walce z tą patologią.<br />
Jedną z podstawowych strategii platform jest przerzucanie kosztów i ryzyka na pracowników<br />
W delivery trzeba kupić torbę, zapłacić za wynajęcie roweru od firmy, w której się pracuje (sic!)…<br />
Jeżeli uda się skutecznie wdrożyć dyrektywę platformową, to takie praktyki zostaną wyeliminowane, a co najmniej znacząco ograniczone.<br />
Sprawa pyszne.pl jest szczególnie istotna właśnie z tych względów.<br />
<strong>Jest to pierwsza duża kontrola zatrudnienia po tym, jak inspektorzy dostali prawo przekształcania nielegalnych umów cywilnoprawnych w umowy kodeksowe (umowa o pracę) i pierwsze starcie nowego europejskiego prawa uznającego pracowników platform&#8230; za pracowników.</strong><br />
Mówiąc nieco dokładniej prawo to uznaje, że w przypadku platform zachodzi stosunek pracy, w związku z czym, powinna być podpisana umowa o pracę.<br />
I ważne są wszystkie regulacje tyczące się praw pracowniczych, które nie chronią zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych.<br />
Nie chodzi tylko o prawo do urlopu, ale choćby o regulacje tyczące się pracy w wysokiej temperaturze, pracy w dni wolne czy w nocy.<br />
I tak oczywiście jeżeli ktoś myśli, że będzie musiał więcej zapłacić za pizzę (albo kebaba) w dowozie. To i owszem, i bardzo dobrze.<br />
Bo zawsze jest szansa, że nie zamówi, tylko przejdzie się albo sam ugotuje (o ile podoła), tak czy owak, będzie to lepsze z punktu widzenia jego kondycji i zdrowia. A jeżeli tak zrobi wiele osób to dzięki efektowi skali będzie to z korzyścią dla zdrowia publicznego i odciąży nieco służbę zdrowia<br />
I oczywiście branża delivery może bardzo stracić. I bardzo dobrze. Jeżeli jakaś firma nie jest w stanie zaoferować godnych warunków pracy i płacy, to lepiej, żeby upadła.<br />
Ale klienci nie przestaną jeść. To nie jest zakup nowego ciucha, telefonu czy auta. Może poczekam na promocję. Albo w ogóle nie kupię bo za drogo<br />
Jeść musimy codziennie. I klienci, którzy nie kupią jedzenia przez platformę, kupią gdzie indziej.<br />
I nie jest też tak, wbrew niektórym krzykaczom, że ludzie, którzy pracują w kurierce, marzyli o takiej ścieżce kariery i mają wiele lepszych możliwości.<br />
Otóż nie mają. I dlatego pracują w delivery. Albo wykładają towar na półkach w supermarketach czy siedzą na kasie.<br />
Polska jest krajem gdzie tacy Morlokowie, po 89 roku zostali z premedytacja pozbawieni praw, czego kamieniem węgielnym była ustawa antyzwiązkowa z maja 91 roku w której nowe elity ograniczyły prawa związków zawodowych, na czele z najważniejsza bronią związków-strajkiem. Ponury paradoks polskiej historii, że ludzie którzy doszli do władzy dzięki strajkującym robotników, pozbawili tych robotników ich praw<br />
I to zapewne tylko zbieżność, koincydencja ale chciałbym myśleć ze coś więcej, że nowy Główny Inspektor Pracy rozpoczął swoje rządy niedługo po tym jak powszechnie chyba nazywany, czy to z nienawiścią czy zachwytem socjalistą, nowy burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani poparł, tuż po swojej wygranej związkowców ze Starbucksa</p>
<p><em><strong>Nie zostawimy nikogo bez naszego wsparcia. Mam nadzieję, że da to do myślenia przedsiębiorcom planującym działania niekorzystne dla zatrudnionych. Przepisy dotyczą wszystkich jednakowo i nie będziemy robić wyjątków przy ich stosowaniu</strong></em><br />
<strong>Janusz Krasoń</strong></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie%2F&amp;linkname=Dyrektywa%20platformowa.%20Pierwsze%20starcie" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie%2F&amp;linkname=Dyrektywa%20platformowa.%20Pierwsze%20starcie" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie%2F&amp;linkname=Dyrektywa%20platformowa.%20Pierwsze%20starcie" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie%2F&amp;linkname=Dyrektywa%20platformowa.%20Pierwsze%20starcie" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie%2F&amp;linkname=Dyrektywa%20platformowa.%20Pierwsze%20starcie" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fdyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie%2F&#038;title=Dyrektywa%20platformowa.%20Pierwsze%20starcie" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/dyrektywa-platformowa-pierwsze-starcie/" data-a2a-title="Dyrektywa platformowa. Pierwsze starcie"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nastroje konsumenckie: Kto zyskuje, gdy klienci odchodzą z gastronomii</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/nastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2026 12:12:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=1711</guid>

					<description><![CDATA[Cykliczne badanie PwC nastrojów konsumenckich w Wlk. Brytanii pokazuje trend ogólnoświatowy. Indeks nastrojów konsumentów w Wlk Brytanii spadł z -1 w styczniu do -13 (sic!), a 9 na 10 konsumentów jest zaniepokojonych kosztami utrzymania. 8 na 10 chce ograniczyć w najbliższym czasie wydatki. 40% badanych chce mniej kupować, a 27% rzadziej jadać poza domem lub ... <a title="Nastroje konsumenckie: Kto zyskuje, gdy klienci odchodzą z gastronomii" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/nastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii/" aria-label="Dowiedz się więcej o Nastroje konsumenckie: Kto zyskuje, gdy klienci odchodzą z gastronomii">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Cykliczne badanie PwC nastrojów konsumenckich w Wlk. Brytanii pokazuje trend ogólnoświatowy.</strong></p>
<p><strong>Indeks nastrojów konsumentów w Wlk Brytanii spadł z -1 w styczniu do -13 (sic!), a 9 na 10 konsumentów jest zaniepokojonych kosztami utrzymania. 8 na 10 chce ograniczyć w najbliższym czasie wydatk</strong>i.</p>
<p>40% badanych chce mniej kupować, a 27% rzadziej jadać poza domem lub jeść w tańszych miejscach.</p>
<p>Jedzenie i picie na mieście to ta kategoria, od której w każdej kryzysowej sytuacji ludzie zaczynają oszczędności.</p>
<p>Dla wielu lokali w połączeniu z drożejącą żywnością i energią to będzie zabójcze.</p>
<p>Najbardziej narażone są miejsca ze średniej półki. Najdroższe, gdzie jedzą naprawdę bogaci, nie stracą klientów.</p>
<p>Jak uczy nas historia, takie kryzysy powodują, że bogaci są jeszcze bogatsi, więc stać ich na jeszcze droższe knajpy.</p>
<p>Do najtańszych miejsc, fast foodów itp. przejdą klienci z wyższych kategorii. Generalnie wszystko między fast casual a cenowy fine dining straci.</p>
<p>Zyskają najtańsze i najdroższe segmenty gastronomii. Ale mniej, niż inne sektory stracą, bo część klientów zrezygnuje w ogóle z jadania na mieście.</p>
<p>Pytanie, czym zastąpią jedzenie na mieście.</p>
<p>Bo jeżeli ktoś jada regularnie na mieście, to nie ma czasu i/lub umiejętności, żeby samemu sobie gotować.</p>
<p>I tu na pierwszym miejscu są dania gotowe i półgotowe, czyli:</p>
<p><strong>1. Convience. </strong></p>
<p>Od czasów, gdy Andy Warhol namalował puszkę zupy Campbella, to symbol współczesnej kuchni. I kultury</p>
<p>Pełen jestem podziwu dla tych nieznanych bohaterów z mrocznych kuchni przygotowujących receptury zupy Campbella i kiełbasek kotlińskich. To ich praca napędzała przemiany XX wieku.</p>
<p>Dania convience i pralka automatyczna są równie ważne dla wyzwolenia i równouprawnienia kobiet, co ruch feministyczny i prawa wyborcze.</p>
<p>I to może być nie tylko zagrożenie, ale i możliwość dla restauracji . Znakomitym przykładem jest tu warszawski Ed Red, który w pandemicznym lockdownie przerzucił się na produkcję&#8230; rzemieślniczych konserw z daniami convience i odniósł ogromny ogólnopolski sukces</p>
<p>Jako szef kuchni powiem: chętnie bym przyłożył się do tworzenia takich dań.</p>
<p>A jako klient chętnie kupuję takie produkty mączne: kluski, pierożki. Gotowe Schupfnudeln czy Szpecle są na stałej na liście moich zakupów. Dla samego siebie, nie chce mi się takich klusek robić, a jak każdy lubię. Mają też tę przewagę nad ziemniakami czy ryżem, że są gotowe w kilka minut.</p>
<p>A kwestia czasu będzie bardzo istotna dla ludzi, którzy będą rezygnować z lunchy w knajpie, gdzie dostaje się danie gotowe do zjedzenia. Co zajmuje od 5 do 30 minut.</p>
<p>Czyli proste, łatwe i szybkie w przygotowaniu i podaniu dania i pół-dania takie jak np.</p>
<p>różne gotowe sosy w słoikach, do których wystarczy dodać tofu/białka/kawałek zwłok, żeby mieć danie i ewentualnie ugotować skrobię np. makaron. Albo takie kluchy jak wspomniałem wyżej.</p>
<p>To może być też ciekawa możliwość dla handlu detalicznego, czyli np. proponowanie zestawów produktów do przygotowania jakiegoś dania, czy całego menu, ale i dla producentów proponujących, choćby proste przepisy z kilkoma składnikami na opakowaniach produktów.</p>
<p>I to jest trochę efekt szminki, czyli nie stać mnie już kolację w dobrej knajpie, ale mogę od nich kupić półgotowe danie</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/skladnik/makaron/">Czyli nie dostajecie jakiegoś sosu do makaronu. Ale autorski sos do makaronu od RudeKitchen z moją instrukcją przygotowania i podania.</a></p>
<p><strong>2. Boxy z zestawem produktów i rozpisanym menu z przepisami.</strong></p>
<p>Coś takie zauważyłem w Niemczech, już kilka lat temu, nie wiem, jak to duży rynek, ale to segment, który może zyskać część klientów rezygnujących z jadania na mieście.</p>
<p>Bo nie muszą robić zakupów (czas, no i jak ktoś codziennie jadał na mieście to w spożywczym jak Lemmy Kilmister w przedszkolu-ja nie wiem co tu robię, albo GG Allin na Wyspie Epsteina)</p>
<p>I to oczywiście jest też pole dla szefów kuchni przy tworzeniu takiego menu.</p>
<p>I jest miejsce dla rolników, czy raczej spółdzielni rolniczych, bo jeden rolnik raczej nie będzie w stanie zapewnić kompletu produktów do przygotowania potraw z tygodniowego menu</p>
<p>Sam mam w głowie pomysł przygotowania pdf-a z przepisami na kompletne 7-dniowe menu</p>
<p>Ale nie mam żadnego pomysłu na słodkie śniadania. Nigdy nie jadłem słodkich śniadań!</p>
<p>A jak szukam w internecie to same naleśniki i placki?</p>
<p>Serio ktoś na co dzień je naleśniki na śniadanie? Albo jakieś placki? Ale że sam robi?</p>
<p>Przecież to dramat. Pierdolenie się z ciastem, masa brudnych naczyń do pozmywania! Kto ma na to czas rano? Chyba tylko mityczne amerykańskie house wife z lat 50 tych.</p>
<p>Zwróćcie uwagę, że podobne rzeczy robią sieci handlowe, w swoich gazetkach i na stronach publikują przepisy z produktów ze swojej oferty.</p>
<p>A to prowadzi nas do kolejnego punktu</p>
<p><strong>3. Kuchenne know-how</strong></p>
<p>Znów warto się odnieść do czasu pandemii, kiedy pojawiło się mnóstwo kursów gotowania online.</p>
<p>Jamie Oliver pokazywał jak ugotować w domu proste i smaczne danie z kilku składników.</p>
<p>Takie proste dania czy proste przepisy, na dania w 15 minut będą się cieszyły największym wzięciem.</p>
<p>Nie skompilowane dania dla kuchennych pojebów, z 30 składników przygotowywanych przez 3 godziny.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/category/kuchnia/przepisy/w-15-minut/">Mam u siebie zakładkę „Danie w 15 minut”  gdzie różne proste przepisy na szybki posiłek, bez specjalnych umiejętności i doświadczenia będę umieszczał.</a></p>
<p>Już trochę jest.</p>
<p>Reguły gry tutaj na pewno zmieniła AI i wiele osób będzie bazować na AI w kwestii, jak i co gotować.</p>
<p>Jest to coś, co mocno wiąże się z medycyną stylu życia, w której dieta jest jednym z fundamentów</p>
<p>Zmiana nawyków żywieniowych, jaka w związku z tym będzie następować, jest znakomitą okazją dla kształtowania zdrowych nawyków żywieniowych przez propozycje prostych tanich i przede wszystkim smacznych, zbilansowanych posiłków.</p>
<p>Jestem pewien, że na przykład goście, którzy przychodzili, do mnie do knajpy zjeść falafel czy burito w pełni roślinne, jakąś fajną zupę z warzyw, która była smaczna i w chuj zdrowa, nie zrobią sobie tego samego w domu.</p>
<p>Po pierwsze dlatego, że nie potrafią. I akurat burrito czy falafel wymaga wielu przygotowań i składników, więc to nie jest propozycja do domowego menu.</p>
<p>Natomiast będą potrafili sobie wrzucić na patelnie kiełbasę usmażyć z cebulą i zjeść. Trzeba zaproponować coś zamiast tej kiełbasy.</p>
<p><strong>4. Wszelkie kanały dystrybucji taniej żywności</strong></p>
<p>Takie jak dyskonty internetowe jak Motatos (właśnie się niestety wycofał z Niemiec) czy aplikacje, takie jak To Good Too Goo.</p>
<p>Klienci będą jeszcze bardziej kierować się ceną. Co jest złą informacją dla wszystkich, którzy jak ja są po jasnej stronie mocy i chcą, aby ludzie jedli zdrowe, w dużej części roślinnie (to prawie to samo), pełnowartościowe jedzenie.</p>
<p>A coraz tańsze jedzenie musi nieuchronnie od pewnego momentu, oznaczać złą jakość, również w znaczeniu dietetycznym.</p>
<p>Być może to, co zrobił Zohran Mamdani, jest początkiem zmiany w tym błędnym kole niezdrowego żywienia. I to wpisuje w ten właśnie trend na tanią żywność</p>
<p>Burmistrz Nowego Jorku otworzył ostatnio pierwsze &#8222;Public Grocery Stores&#8221; miejskie tanie sklepy w biednych dzielnicach.</p>
<p>Ci, którzy czytają regularnie to, co piszę wiedzą, że jestem wielkim zwolennikiem takich metod dystrybucji żywności. Prawo do jedzenia jest najbardziej podstawowym prawem każdego człowieka, bo jeżeli nie masz jedzenia, to nie ma żadnych. innych praw, bo umierasz.</p>
<p>W tym punkcie jest też zjawisko które cieszy mnie i podobnych mi, złych ludzi, którzy nie chcą, by kapitalizm rozkwitał, PKB rosło, a ludzie kupowali coraz więcej.</p>
<p>To wewnętrzna dystrybucja. Jak to ładnie nazwałem. Jak jakiś inteligent pierdolony. A mówiąc normalne: niemarnowanie.</p>
<p>Dystrybuowanie do kolejnych posiłków tego, co niedawno jeszcze byśmy wyjebali, ale teraz musimy oszczędzać.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/jak-marnowac-mniej-zywnosci/">Nie powiem, że każdy, ale każdy, który nie jest głupim ****** szef kuchni ma ten temat zawsze w głowie i zawsze kombinuje co tu zrobić, żeby mniej marnować. Bo to, cytując klasyka “grzech pierdolony” wyrzucanie jedzenia. A biznesowo to wyrzucanie pieniędzy.</a></p>
<p>Swoją drogą to też wymaga pewnego know-how. Takiego jak w moim artykule sprzed jakiegoś czasu</p>
<p><strong>5. Delivery, czyli tanie jedzenie na dowóz.</strong></p>
<p>To z reguły, najniższy sektor, najtańszych sieciówek gastronomicznych, dowożone za półdarmo i tu będą, na pewno w części przechodzi klienci z wyższych sektorów branży.</p>
<p>Choć oczywiście, jest pewna grupa klientów, która wcześniej zamawiała z delivery, a teraz przejdzie na gotowanie samemu czy kupowanie dań convience</p>
<p>Ta branża, w całości opanowana przez wielkie cyfrowe organizacje działające w modelu pracy platformowej jest największym wygranym pandemii i lat 20. naszego wieku.</p>
<p>I miejscem ogromnego wyzysku, łamania praw pracowniczych, nielegalnej pracy.</p>
<p>I na szczęście kwestia przyszłości stoi pod wielkim znakiem zapytania.</p>
<p>W obecnym modelu ryzyko jest w dużej części przenoszone na pracowników/kurierów, którzy rano nigdy nie wiedzą ani ile będą faktycznie pracować ani ile zarobią. Ale ten model jest konieczny, by dostawy były tanie.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/?s=delivery">Kurierzy z reguły bardzo mało zarabiają i mają tego dość. Na całym świecie od Indii przez Gruzję, cała Europę, Anglię po USA i Amerykę Południową narasta ruch związkowy i strajkowy w branży delivery, o którym pisałem z uznaniem i podziwem kilka razy.</a></p>
<p>I to jest punkt, który może całą tę branżę wywalić.</p>
<p>Zwłaszcza w Unii Europejskiej gdzie niedawno została uchwalona dyrektywa o pracy platformowej. I nie mam wątpliwości, że koledzy wielkiego biznesu zrobią, w poszczególnych krajach co się da, aby wejście tej dyrektywy opóźnić a ją samą jak najbardziej rozwodnić, ale jakiekolwiek ograniczenie wyzysku będzie podnosić koszty dostaw.</p>
<p><strong>Ludzie nie mogą i nie zrezygnują z jedzenia. Zmienią się jedynie zwyczaje żywieniowe i zakupowe. Trendem będzie coś, co można by nazwać nową kuchnią ludową, gdzie dostępność, zwłaszcza cenowa składników jest kluczowa.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii%2F&amp;linkname=Nastroje%20konsumenckie%3A%20Kto%20zyskuje%2C%20gdy%20klienci%20odchodz%C4%85%20z%20gastronomii" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii%2F&amp;linkname=Nastroje%20konsumenckie%3A%20Kto%20zyskuje%2C%20gdy%20klienci%20odchodz%C4%85%20z%20gastronomii" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii%2F&amp;linkname=Nastroje%20konsumenckie%3A%20Kto%20zyskuje%2C%20gdy%20klienci%20odchodz%C4%85%20z%20gastronomii" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii%2F&amp;linkname=Nastroje%20konsumenckie%3A%20Kto%20zyskuje%2C%20gdy%20klienci%20odchodz%C4%85%20z%20gastronomii" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii%2F&amp;linkname=Nastroje%20konsumenckie%3A%20Kto%20zyskuje%2C%20gdy%20klienci%20odchodz%C4%85%20z%20gastronomii" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii%2F&#038;title=Nastroje%20konsumenckie%3A%20Kto%20zyskuje%2C%20gdy%20klienci%20odchodz%C4%85%20z%20gastronomii" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/nastroje-konsumenckie-kto-zyskuje-gdy-klienci-odchodza-z-gastronomii/" data-a2a-title="Nastroje konsumenckie: Kto zyskuje, gdy klienci odchodzą z gastronomii"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mondelez przegrywa proces o shrinkflację</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/mondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 May 2026 17:14:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[U nas w Niemcach]]></category>
		<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=1677</guid>

					<description><![CDATA[Mondelez jest winne wprowadzania konsumentów w błąd! Wyrok dotyczy pozwu złożonego w zeszłym roku przez stowarzyszenie konsumenckie Verbraucherzentrale Hamburg e.V. w sprawie zmiany przez koncern wielkości tabliczek czekolady Milka ze 100 na 90 g bez wyraźnego poinformowania konsumentów. Milka Alpine Milk dostała od hamburskich konsumentów tytuł fałszywego opakowania roku 2025. Czekolada wraz ze zmianą wagi ... <a title="Mondelez przegrywa proces o shrinkflację" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/mondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje/" aria-label="Dowiedz się więcej o Mondelez przegrywa proces o shrinkflację">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mondelez jest winne wprowadzania konsumentów w błąd!</strong></p>
<p><b>Wyrok dotyczy pozwu złożonego w zeszłym roku przez stowarzyszenie konsumenckie Verbraucherzentrale Hamburg e.V. w sprawie zmiany przez koncern wielkości tabliczek czekolady Milka ze 100 na 90 g bez wyraźnego poinformowania konsumentów.</b></p>
<p><strong>Milka Alpine Milk dostała od hamburskich konsumentów tytuł fałszywego opakowania roku 2025.</strong></p>
<p><strong>Czekolada wraz ze zmianą wagi z 100 na 90 g zmieniła cenę z 1,49 na 1,99 euro.</strong></p>
<p><strong>Sędziowie orzekli, że informacja o zmniejszeniu wagi produktu musi pozostać na opakowaniu przez co najmniej cztery miesiące po wprowadzeniu zmiany. Konkretne sformułowanie tej informacji pozostawiono do uznania firmy. Wytok nie jest prawomocny, firma już zapowiedziała odwołanie.</strong></p>
<p>Powiedzmy szczerze. Takie praktyki są powszechne i występują od lat pod nazwą downsizingu, czyli nieznacznego, trudnego do zauważenia, zmniejszania wielkości opakowań a często tylko ilości produktu w opakowaniu.</p>
<p>To sposób na oszukiwanie klientów i wprowadzanie niezauważanych podwyżek cen. Obecnie zjawisko to nazywane jest shrinkflacją i pod to nazwą zaczęło być bardziej zauważane. Także dlatego, że od czasu covid praktyki biznesu wykorzystującego inflację czy rozmaite zaburzenia na rynkach do podwyżek cen, zaczęły być na tyle powszechne i dokuczliwe dla konsumentów, że stało się o nich głośno. NARESZCIE!</p>
<p>Hamburska organizacja nagłaśnia temat różnymi sposobami od dłuższego czasu.</p>
<p>Pozew złożyła przeciwko Mondelez pod koniec sierpnia zeszłego roku do sądu krajowego w Bremen, gdzie zarejestrowana jest niemiecka spółka Mondelez.</p>
<p>Pozew tyczył się „opakowania wprowadzającego w błąd”. W takim samym opakowaniu koncern oferował czekoladę o 1 milimetr cieńszą.</p>
<p>No qrwa nikt z suwmiarką nie chodzi na zakupy.</p>
<p>Armin Valet z hamburskiej organizacji mówił wówczas “wielu konsumentów od lat kupuje czekolady Milka w znanych opakowaniach i zakłada, że ​​ilość czekolady w środku się nie zmieniła. Ale są wprowadzani w błąd, ponieważ wiele rodzajów zawiera teraz tylko 90 gramów, a ich cena jest taka sama, a nawet wyższa”.</p>
<p>Organizacja prowadzi monitoring tego zjawiska i publikuje jego wyniki na specjalnej stronie, gdzie umieszczonych jest już ponad 1000 produktów w opakowaniach wprowadzających w błąd</p>
<p>https://www.vzhh.de/mogelpackungsliste</p>
<p>Na stronie jest też możliwość zgłaszania przez konsumenta opakowań wprowadzających w błąd.</p>
<p>Swoją drogą jak zwykle Niemcy mają już na to zjawisko piękne słowo Mogelpackung czyli oszukane opakowanie</p>
<p>Podobnym, upowszechniającym się obecnie zjawiskiem jest skimming, czyli obniżanie jakości (np. przez mniejsza ilości kakao w czekoladzie) produktu.</p>
<p>Przy czym trzeba zaznaczyć, że faktycznie producenci i handel borykają się z największym w historii wzrostem cen kakao w ostatnich latach. I poddani są presji wzrostu kosztów produkcji (ceny energii też szybują w kosmos) a z drugiej strony oszczędzających coraz bardziej klientów.</p>
<p>Z biznesowego punktu widzenia oszustwo jest tu najwłaściwszym rozwiązaniem.</p>
<p>Skoro “jedynym celem przedsiębiorczości jest maksymalizacja zysku” a w szerszym planie nieustająca akumulacja i koncentracja kapitału to z punktu widzenia koncernu/biznesu jak najbardziej dopuszczalne i wskazane są wszelkie działania, które temu służą.</p>
<p>Zyski coraz bardziej mitycznych “akcjonariuszy” czy “inwestorów” są jedynym prawem i moralnością.</p>
<p>Żadne przestępstwo nie jest niewskazane jeśli przynosi więcej zysków niż strat. Złe jest wtedy gdy koszty są zbyt wysokie, na przykład kary sądowe.</p>
<p>Branża żywności to historia walki z tym jak chciwość truje nas wszystkich i to całkiem dosłownie.</p>
<p>Jeżeli sięgniemy do przeszłości to znajdziemy w niej “Adulteration of Food or Drink Act”, brytyjską ustawę o fałszowaniu żywności z 1860 toku. Ustawa była efektem burzy, jaką wywołali swoimi pracami Thomas Wakley i Arthur Hill Hassall, z których pierwszy był nie tylko chirurgiem i założycielem pisma „The Lancet”, ale też posłem podnoszącym problem fałszowania żywności w paramencie.</p>
<p>Do tamtego czasu powszechne było w Zjednoczonym Królestwie takie praktyki jak:</p>
<p>Chleb wybielany toksycznym ałunem, dodawano do chleba też gips i kredę.</p>
<p>Mleko rozcieńczano wodą i zagęszczano mąką.</p>
<p>Do barwienia i utrwalania kolorów powszechnie dostosowywano toksyczne sole miedzi, arszenik i chrom.</p>
<p>Herbata była mieszana z liśćmi innych roślin, a nawet – jak wspominano podczas debat w parlamencie – z odchodami jedwabników.</p>
<p>Masowo fałszowano również kawę poprzez dodatek np. cykorii, a nawet ciemnego cukru</p>
<p>Cytując klasyka “tak działa wolny rynek”.</p>
<p>Nieuchronnie nie tylko zły pieniądz wypiera dobry, ale też gorszy produkt zastępuje lepszy. I zmniejszenie wagi czekolady wydaje się wobec takich praktyk jak dodawanie gipsu do chleba, drobiazgiem, ale jest jak stopa w drzwiach.</p>
<p>Jeśli jej nie utniemy, zatrzaskując z hukiem drzwi, to jesteśmy na drodze powrotnej do takich właśnie praktyk.</p>
<p><a href="https://de.wikipedia.org/wiki/Historische_Mühle_von_Sanssouci" target="_blank" rel="noopener">Dlatego tak dobrze, że są jeszcze sędziowie w Bremen, którzy nie klękają przed współczesnym monarchą, jakim jest wielki kapitał</a></p>
<p><strong><a href="https://buy.stripe.com/aEU2bv7pr1rQg924gm" target="_blank" rel="noopener">U nas w gastro najlepszą motywacją jest napiwek, jak podobał ci mój Nieprzewodnik możesz zostawić mi napiwek</a></strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje%2F&amp;linkname=Mondelez%20przegrywa%20proces%20o%20shrinkflacj%C4%99" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje%2F&amp;linkname=Mondelez%20przegrywa%20proces%20o%20shrinkflacj%C4%99" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje%2F&amp;linkname=Mondelez%20przegrywa%20proces%20o%20shrinkflacj%C4%99" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje%2F&amp;linkname=Mondelez%20przegrywa%20proces%20o%20shrinkflacj%C4%99" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje%2F&amp;linkname=Mondelez%20przegrywa%20proces%20o%20shrinkflacj%C4%99" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fmondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje%2F&#038;title=Mondelez%20przegrywa%20proces%20o%20shrinkflacj%C4%99" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/mondelez-przegrywa-proce-o-shrinkflacje/" data-a2a-title="Mondelez przegrywa proces o shrinkflację"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tak działa wolny rynek</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/tak-dziala-wolny-rynek/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2026 16:48:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=1669</guid>

					<description><![CDATA[Lubicie kawę? Zwłaszcza Arabikę. Czy jesteście jak ja uzależnieni od kofeiny? Jeżeli tak, to trochę przypał. Arabika, stanowiąca prawie 3/4 światowej produkcji kawy, jest mniej gorzka, ma mniej kofeiny, ale jest zdecydowanie bardziej ceniona ze względu na walory smakowe. Tańsza robusta z niezbyt przyjemnymi nutami ziemi i drewna jest jednak łatwiejsza i tańsza w produkcji. ... <a title="Tak działa wolny rynek" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/tak-dziala-wolny-rynek/" aria-label="Dowiedz się więcej o Tak działa wolny rynek">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Lubicie kawę? Zwłaszcza Arabikę. Czy jesteście jak ja uzależnieni od kofeiny?</strong></p>
<p><strong>Jeżeli tak, to trochę przypał.</strong></p>
<p>Arabika, stanowiąca prawie 3/4 światowej produkcji kawy, jest mniej gorzka, ma mniej kofeiny, ale jest zdecydowanie bardziej ceniona ze względu na walory smakowe.</p>
<p>Tańsza robusta z niezbyt przyjemnymi nutami ziemi i drewna jest jednak łatwiejsza i tańsza w produkcji.</p>
<p>Nieuchronnie w obecnej sytuacji, zmian klimatycznych, bardziej wygajająca, jeśli chodzi o warunki klimatyczne i pogodę, i wrażliwa na wszelkie anomalie Arabika jest na najlepszej drodze, by stać się ekskluzywnym delikatesem</p>
<p>A rynek zostanie opanowany przez łatwiejszą w uprawie i odporniejszą Robustę.</p>
<p><a href="https://www.foodingredientsfirst.com/news/nestle-robusta-coffee-climate-resilience.html" target="_blank" rel="noopener">W tę stronę idzie Nestlé, największe przedsiębiorstwo spożywcze na świecie.</a> Firma zaprezentowała nowe odmiany Robusty odporne na anomalie klimatyczne i choroby, i dające w warunkach stresu klimatycznego o wiele większe plony niż obecne uprawy. Jak twierdzą przedstawiciele firmy, nowe odmiany zostały pozbawione nieprzyjemnej goryczy i drewnianego smaku.</p>
<p>Być może za parę lat, niezauważalnie dla większości konsumentów, bo opakowania zostaną te same, tylko pojawi się zamiast „100% arabica” napis „100%, jakaś tam w **** ********* i czarodziejska Robusta”</p>
<p>A jeżeli macie na nieszczęście należeć do tych nielicznych, dla których to będzie miało znaczenie, to będziecie się błąkać po sklepie jak Lemmy Kilmister po przedszkolu w poszukiwaniu, chociaż jednej kreseczki.</p>
<p>A jak się uda i zobaczycie cenę… to większość z nas stwierdzi: ta robusta przecież nie jest taka zła.</p>
<p>Upraw Arabiki będzie coraz mniej, będą one coraz bardziej kosztowne, coraz mniej osób będzie na Arabikę stać.</p>
<p>W najgorszych możliwych scenariuszach arabica stanie się marginesem światowej produkcji. I delikatesem dla garstki najbogatszych i oszołomów kawowych.</p>
<p>Jest scenariusz jeszcze gorszy. Zostanie się to, co stało się z wieloma, na przykład, odmianami jabłek. Arabika zniknie z rynku.</p>
<p>Jedynie jak pojedziecie do krajów, gdzie uprawia się Arabikę, czyli głównie w Ameryce Południowej, to tam będzie jakiś miejscowy, który ma palarnię i kawałek pola, gdzie jego rodzina uprawia kawę od 13 pokoleń&#8230; i napijecie się Arabiki.</p>
<p>Tak działa wolny rynek.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftak-dziala-wolny-rynek%2F&amp;linkname=Tak%20dzia%C5%82a%20wolny%20rynek" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftak-dziala-wolny-rynek%2F&amp;linkname=Tak%20dzia%C5%82a%20wolny%20rynek" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftak-dziala-wolny-rynek%2F&amp;linkname=Tak%20dzia%C5%82a%20wolny%20rynek" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftak-dziala-wolny-rynek%2F&amp;linkname=Tak%20dzia%C5%82a%20wolny%20rynek" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftak-dziala-wolny-rynek%2F&amp;linkname=Tak%20dzia%C5%82a%20wolny%20rynek" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Ftak-dziala-wolny-rynek%2F&#038;title=Tak%20dzia%C5%82a%20wolny%20rynek" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/tak-dziala-wolny-rynek/" data-a2a-title="Tak działa wolny rynek"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niezdrowe kiełki</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/bezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 May 2026 15:00:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[News]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=1644</guid>

					<description><![CDATA[Co najmniej 50 osób w siedmiu krajach (ponad połowa w Finlandii) zaraziło się salmonellą. Najprawdopodobniej przyczyną były… kiełki. Z Włoch. Tego typu produkty, jak kiełki, mikroliście, które bardzo często służą nam jako składniki zdrowej diety fitness na surowo (to też przecież zdrowo), dodawane jako garnitur do sałatek, surówek, są jednym z większych zagrożeń mikrobiologicznych w ... <a title="Niezdrowe kiełki" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/bezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki/" aria-label="Dowiedz się więcej o Niezdrowe kiełki">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co najmniej 50 osób w siedmiu krajach (ponad połowa w Finlandii) zaraziło się salmonellą. Najprawdopodobniej przyczyną były… kiełki. Z Włoch.</strong></p>
<p><strong>Tego typu produkty, jak kiełki, mikroliście, które bardzo często służą nam jako składniki zdrowej diety fitness na surowo (to też przecież zdrowo), dodawane jako garnitur do sałatek, surówek, są jednym z większych zagrożeń mikrobiologicznych w kuchni. Zwłaszcza we współczesnej kuchni.</strong></p>
<p>Mycie nie jest skuteczne; nie usuwa salmonelli z zakażonej żywności.</p>
<p>Co gorsza, może spowodować, że razem z wodą podczas mycia rozchlapiemy bakterie dookoła.</p>
<p>A kuchnia to, pamiętajmy, wymarzone środowisko dla bakterii. Ciepło, wilgotno i kupa żarcia.</p>
<p>Dlaczego jest to szczególnie niebezpieczne we współczesnej kuchni?</p>
<p>Bo we współczesnej kuchni są to najczęściej kiełki kupione w supermarkecie. które jak te, wędrowały długą drogą z dalekiego kraju</p>
<p>A dłuższy łańcuch dostaw oznacza większe ryzyko zakażenia na którymś z etapów.</p>
<p>Jak coś biorę z mojej kiełkownicy, to, jak umyłem ręce po kupie, raczej nie ma ryzyka zakażenia. Ale każde ręce, które od pola do stołu dotykały kiełków to większe ryzyko zakażenia i zanieczyszczenia.</p>
<p>Ciekawy jest profil demograficzny zarażonych.</p>
<p>Dominuje grupa 45-plus, czyli osoby w wieku około 50 lat.</p>
<p>Świadome tego, że trzeba zadbać o zdrowie, ale jak się okazuje, nie bardzo mające pojęcie o tym, jakie są uboczne skutki i ryzyka i co zrobić, żeby ich uniknąć.</p>
<p>Jest bardzo prosty sposób uniknięcia zarażenia salmonellą przez spożycie kiełków.</p>
<p>Nie jeść kiełków!</p>
<p>Nie, no bez ekstremizmu. Kiełki są spoko.</p>
<p>Zwłaszcza, jak pisałem wyżej z własnej kiełkownicy.</p>
<p>Im krótszy jest łańcuch dostaw i mniej jest zarówno ogniw pośrednich, jak i kilometrów między tobą a producentem tym mniejsze ryzyko, że produkt będzie zanieczyszczony i niebezpieczny dla ciebie</p>
<p>Dlatego najlepsze są własne kiełki. Jest też wtedy jeden element. Masz kontrolę higieniczną i nie tylko na każdym etapie. I możesz być pewien, że produkt jest bezpieczny.</p>
<p>Jeżeli część łańcucha od pola do stołu jest poza twoją kontrolą, to oczywiście stosuje się zasady zgodności, czyli ufasz, że działający legalnie dostawca przestrzega zasad, na przykład czystości i bezpieczeństwa bakteriologicznego.</p>
<p>Oczywiście byłoby bezpieczniej, gdybyśmy każdą partię sprawdzali. Ale gdybyśmy na poszczególnych etapach, każdą partię tych kiełków musieli sprawdzać to by je szlag trafił, zanim by dotarły do sklepu.</p>
<p>A nawet gdyby nie, nawet w przypadku produktów o długiej dacie ważności oznaczałoby to nie tylko więcej czasu, ale i ogromne koszty.</p>
<p>Natomiast jest też druga strona tego medalu. Jak zawsze.</p>
<p>Na początku lutego 2024 roku w Polsce doszło do zatrucia galaretą, w efekcie którego zmarła jedna osoba, a dwie znalazły się w szpitalu.</p>
<p>Łańcuch dostaw był bardzo krótki. Galaretę zrobił wraz z żoną rolnik, z którego gospodarstwa pochodziło mięso na galaretę, i sprzedał lokalnie na targu.</p>
<p>Tylko że podczas produkcji dodał za dużo azotynu sodu, który w niewielkich ilościach jest używany do peklowania mięsa, a w zbyt dużych śmiertelnie niebezpieczny.</p>
<p>Lokalny produkt od lokalnego gospodarza, małego, lokalnego, chałupniczego czy, jak się teraz mówi, kraftowego producenta, niesie ze sobą o wiele większe ryzyko, że u tego producenta nastąpi zatrucie czy zanieczyszczenie żywności. Czy bakteryjne, czy tak jak tu substancją chemiczną, użytą w niewłaściwy sposób.</p>
<p>Że nastąpi pomyłka, że nie ma kontroli wewnętrznej, procedur bezpieczeństwa żywności, wdrożonego HACCP, przeszkolenia personelu z zasad higienicznych, et cetera, et cetera, et cetera&#8230;</p>
<p>W dużej firmie, w korporacji zawsze są wdrożone procedury i standardy jakie powinna zachować produkcja żywności, często produkcja jest wyrywkowo testowana, etc.</p>
<p>I oczywiście, że zasady, procedury, restrykcje i regulacje są łamane, na rynek jest też wprowadzana pod znanymi markami fałszowana żywność (np. na masową wręcz skalę oliwa) które oczywiste, że nie podlega kontroli sanitarnej producenta a i w zakładach produkcyjnych dużych firm dochodzi do zanieczyszczenia żywności.</p>
<p>I często źródłem komunikatu o tym jest producent. Duże firmy produkujące żywność, z reguły mają wdrożony system bezpieczeństwa żywności HACCP, który zobowiązuje do kontrolowania własnej produkcji.</p>
<p>I oczywiście, że ta kontrola nie jest doskonała, że jest korupcja i tak dalej. Ale jest o wiele mniejsze ryzyko, że przejdzie coś zanieczyszczonego, co nas zatruje tam, gdzie są procedury, i odstępstwem od normy jest ich złamanie niż w miejscu, które nie ma żadnych procedur bezpieczeństwa żywności.</p>
<p>I gdzie na halę produkcyjną wbiegnie pies szefowej, nasrał i pobiegnie dalej.</p>
<p>Przykład prawdziwy</p>
<p>Z gastronomii. W jednym miejsc, gdzie nawet nie pytano o książeczkę sanepidu (badań zdrowia m.in. na salmonellę)</p>
<p>Taki przedsiębiorca, który nie wie, co to są dobre praktyki produkcyjne, a HACCP mu się kojarzy jak jakaś tajna broń do kontroli umysłu, na halę produkcyjną ogórków kiszonych wchodzi w uchwalanych gównem butach. Smarka w palce i bierze niekiszonego ogóreczka z beczki.</p>
<p>Czyli problem z cyklu między Scyllą a Charybdą i nie do rozwiązania.</p>
<p>Jak mawiają dietetycy: to zależy.</p>
<p>Bezpieczeństwo żywności, jak i cały łańcuch od pola do stołu nie istnieje w próżni. Jest częścią pewnego ustroju, pewnego paradygmatu społeczno-ekonomicznego podporządkowanego zasadzie zysku.</p>
<p>Jeżeli naczelną zasadą jest zysk to jak najbardziej można, a nawet należy w imię maksymalizacji zysku, zaniedbywać kwestie związane z bezpieczeństwem żywności.</p>
<p>I na przykład używać syropu glukozowo-fruktozowego zamiast cukru. Bo taniej. I jeszcze bardziej niezdrowo niż cukier spożywczy.</p>
<p>I ten horyzont umysłowy czy ideowy ogranicza rozwiązania możliwe bez rewolucji.</p>
<p>Czy w tym ograniczeniu możemy połączyć małą, lokalną, rzemieślniczą produkcję z korporacyjnym ładem, procedurami, HACCP&#8230;</p>
<p>Oczywiście.</p>
<p>A w rozwiązaniu tego problemu robię regularnie zakupy.</p>
<p>(powinni mi zacząć płacić za reklamę)</p>
<p>Chodzi mi oczywiście o niemiecką spółdzielnię sklepów EDEKA.</p>
<p>Która działa dokładnie na tej zasadzie. Lokalne sklepy pod jedną marką połączone z sieć równorzędnych podmiotów, mają siłę sieci supermarketów i supermarketowe procedury, a jednocześnie każdy ze sklepów, prócz wspólnej oferty (duży asortyment pod własnymi markami Edeka i EdekaBio) ma lokalne produkty. Np. ziemniaki z pola 6 km od sklepu (poważnie, sprawdzałem)</p>
<p>Czyli mam krótki łańcuch dostaw i procedury bezpieczeństwa lokalnie dostarczanej żywności.</p>
<p>Taki model dystrybucji żywności jest najlepszy, najkorzystniejszy dla klientów. Łączy supermarket i lokalny targ.</p>
<p>Natomiast Edeka powstała ponad sto lat temu w innych realiach, kiedy dopiero powstawały obecne sieci supermarketów i korporacje spożywcze.</p>
<p>Na obecnym rynku spożywczym nie ma miejsca dla takiej nowo powstałej sieci.</p>
<p>Chyba że ta droga zostanie wyrąbana. Kosztem podmiotów, które obecnie kontrolują rynki spożywcze.</p>
<p>I które bardzo uważnie obserwują, co się dzieje, i nie żałuj środków na lobbing. Legalny i nielegalny.</p>
<p>Aktywną rolę w rąbaniu miejsca. Dla tej teoretycznej spółdzielni spożywczej. Musi odegrać państwo przez odpowiednie kształtowanie. Prawa przez na przykład preferowanie tego typu własności na przykład w przetargach na produkcję żywności dla szkół.</p>
<p>I jest oczywiste, że dominujące koncerny spożywcze bardzo dbają, aby zaprzyjaźnieni z nimi politycy uniemożliwiali takie zmiany.</p>
<p>Czy więc możemy zapewnić, bezpieczeństwo żywności?</p>
<p>Aczkolwiek bez rewolucji socjalistycznej, będzie to bardzo trudne.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki%2F&amp;linkname=Niezdrowe%20kie%C5%82ki" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki%2F&amp;linkname=Niezdrowe%20kie%C5%82ki" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki%2F&amp;linkname=Niezdrowe%20kie%C5%82ki" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki%2F&amp;linkname=Niezdrowe%20kie%C5%82ki" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki%2F&amp;linkname=Niezdrowe%20kie%C5%82ki" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fbezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki%2F&#038;title=Niezdrowe%20kie%C5%82ki" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/bezpieczenstwo-zywnosci-i-kielki/" data-a2a-title="Niezdrowe kiełki"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Magiczny Biały Proszek</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/uzaleznienia-w-kuchni/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 May 2026 08:38:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[Anty-lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaitości]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/?p=702</guid>

					<description><![CDATA[(tekst zawiera wulgaryzmy i obrazy o treści seksualnej, zażywanie narkotyków) Praca w kuchni jest ciężka, stresująca i zazwyczaj kiepsko płatna. Żeby to odreagować, odstresować, najczęstszym sposobem jest oczywiście alkohol. Parę słów o substancjach. Uwielbiam to określenie. I o uzależnieniach w kuchni. Jestem tu nieomalże ekspertem. Zarówno rock&#8217;n&#8217;roll, jak i depresja sprzyjają wszelkim używkom, narkotykom i ... <a title="Magiczny Biały Proszek" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/uzaleznienia-w-kuchni/" aria-label="Dowiedz się więcej o Magiczny Biały Proszek">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>(tekst zawiera wulgaryzmy i obrazy o treści seksualnej, zażywanie narkotyków)</em></p>
<p><strong>Praca w kuchni jest ciężka, stresująca i zazwyczaj kiepsko płatna. Żeby to odreagować, odstresować, najczęstszym sposobem jest oczywiście alkohol.</p>
<p>Parę słów o substancjach.</strong></p>
<p><strong>Uwielbiam to określenie. I o uzależnieniach w kuchni</strong>.</p>
<p>Jestem tu nieomalże ekspertem. Zarówno rock&#8217;n&#8217;roll, jak i depresja sprzyjają wszelkim używkom, narkotykom i uzależnieniom. Niedawno, coś sobie starając się przypomnieć, miałem „kiedy to było… kiedy to było”. I, jak sądzę, normalni ludzie mają: to było jak… zmieniłem pracę, jak poznałem moją żonę, jak dostałem awans, jak pierwszy raz poruchałem. A u mnie to było: to było, wtedy kiedy brałem kokainę. Na szczęście nie stać mnie było na uzależnienie od kokainy.</p>
<p>Obecnie prawdopodobnie już tak. Europę, a Niemcy szczególnie, zalewa tania, dobrej jakości kokaina. Więc wolę się nawet nie pytać o cenę, kiedy zaczepiają mnie dilerzy. Dla ostrożności.</p>
<p>Kokaina, jak zapewne większość z was wie, podobnie jak amfetamina i kilka jeszcze innych substancji, ma postać białego proszku.</p>
<p>I pewnego ranka, kiedy pracowałem jeszcze w Polsce w cateringu, zaczynaliśmy koło siódmej, ósmej pracę na kuchni. I qrwa na kuchni, a nie w kuchni, bo w kuchni to mąż może żonę wysmyrać jak ona mu smaży kotlety.</p>
<p>Zaczynamy pracę, jest siódma, ósma rano i jedna z koleżanek podchodzi do mnie, ja coś tam właśnie kroję i pyta:</p>
<p>-czy brałeś rano magiczny biały proszek?</p>
<p>I po chwili do niej dotarło, co powiedziała i jak to brzmi.</p>
<p>Bo rzeczonym proszkiem była witamina C. Ale jak pomyśleliście, że amfa, mefedron, albo koka to dobrze pomyśleliście.</p>
<p>Bo te używki są obecne w kuchniach.Bo te używki są obecne w kuchniach. Najkrócej — dają speeda, power, usuwają zmęczenie, pozwalają ciężej, dłużej i szybciej pracować.</p>
<p>Nie w kuchni, ale za barem sam miałem okres regularnego zażywania amfetaminy. Żeby dotrwać kolejną noc do rana w pracy.</p>
<p>Kolejną popularną, a właściwie najpierwszą używką jest oczywiście</p>
<p><strong>Alkohol.</strong></p>
<p>Pracowałem z kucharzem, który był w trakcie terapii antyalkoholowej, pracowałem z kucharzem, który rano przed pracą musiał małpkę wypić, bo inaczej to cały się trząsł, pracowałem z kucharzem, który potrafił wyjść na papierosa i zalec po obaleniu flaszki, w dziesięć minut</p>
<p>Zdecydowanie w gastro jest większa akceptacja tego typu zachowań.</p>
<p>Z zawodowego punktu widzenia syf najgorszy. Alkohol upośledza zarówno motorykę, jak i myślenie, jak, i to summa sumarum najważniejsze: kubki smakowe i to zarówno kiedy jesteśmy pod wpływem alkoholu, jak i na kacu.</p>
<p>Realia, jakie są, wiadomo. Praca na kacu jest najmniejszym przewinieniem. Praca po pijaku i picie alkoholu w pracy, i to nie na poziomie jednego piwa, nie jest niczym niezwykłym.</p>
<p>Jest raczej czymś niezwykłym, jeżeli nikt na kuchni nie ma problemu alkoholowego. Jest taki stereotypowy obraz kucharza, który ma albo problem alkoholowy, albo problem z prawem, albo problem alimentacyjny, albo dowolną kombinację tych trzech. Przepraszam 4, bo jeszcze są problemy psychiczne. Które też oczywiście przyczyniają się do większej niż średnia konsumpcji substancji. I ten stereotyp zdecydowanie ma mocne podstawy.</p>
<p>Fakt, że pracuje się z alkoholem. Wielu takich miejscach też sprawy nie ułatwia.</p>
<p><strong>Papierosy</strong></p>
<p>Syf równie straszliwy jak alkohol dla kubków smakowych, a nawet gorszy. Bo kto pali, ten pali co i rusz, co pół godziny, co godzinę wychodzi na szluga i potem nie ma czucia w języku. To nie tylko kubki smakowe, ale i fizjologiczny efekt działania na mózg nikotyny. W kwestii nikotyny najlepiej sięgnąć po Narkotyki Witkacego, nie ma lepszego i dokładniejszego opisu działania nikotyny. I tak samo jak Witkacy opisuje, że kolory są jak brudna ścierka i podobnie jest ze smakiem.</p>
<p><strong>Marihuana.</strong> Z zawodowego punktu widzenia najgorsze jest działanie gorącego dymu na kubki smakowe, podobne jak przy paleniu tytoniu.</p>
<p>Natomiast smak się wyostrza, wzbogaca, co wcale nie jest dobre. Bo zrobisz kanapkę ze starej bułki z majonezem i uznasz to za wyrafinowany fine dining.</p>
<p>Jak pisałem, mam w kwestii substancji większe doświadczenie niż chciałbym mieć. Jak powiada poeta z tej historii, ja wyszedłem z życiem — to jest cud. i ja to doceniam. Wielu moich przyjaciół zginęło. Dwóch z moich najbliższych przyjaciół jeszcze w latach 90. zabiła heroinę.</p>
<p>Przyczyną moich rozpaczliwych wręcz prób zmiany świadomości w jakikolwiek sposób, było to co w gastro jest równie powszechne, jak sądzę substancje. Zaburzenia psychiczne. U mnie to depresja zagłuszona w jakikolwiek sposób, ale wachlarz możliwości jest duży. Krótko przed wyjazdem z Polski pracowałem z bardzo fajnym chłopakiem, heroinistą po odwyku. Stereotypowy kucharz ma problem z substancjami albo z prawem, albo z alimentami, albo którąś z kombinacji tych trzech</p>
<p>Z substancjami łączy się nieuchronnie temat mniej czy bardziej zorganizowanej przestępczości.</p>
<p>To nie jest przypadek, że w trwającej obecnie w Hamburgu wojnie gangów wszystkie ataki związane są z knajpami. A to oznacza też łatwy dostęp do nielegalnych substancji.</p>
<p>Jest normą, że na kuchni zawsze jest ktoś, kto umie ogarnąć temat, ma kontakt do dealera. Bywa, że dealerzy siedzą na sali. Zdarza się, że barman jest dilerem. Ale to jest patologia i to się tępi. Chyba że właściciele od niego kupują. Też w takim miejscu pracowałem wiele lat temu.</p>
<p>W tym samym miejscu zdarzyła się jedna z moich najdziwniejszych przygód gastronomicznych</p>
<p>Byłem barmanem. Przychodzę na nocną zmianę, a barmanka do mnie: „Co ty, qrwa? Ty chciałeś spluwę kupić. Pojebało Cię?</p>
<p>Ale że co?</p>
<p>Przyszedł jakiś koleś i się pyta, czy jest barman. Ja mówię, że nie ma, i o co chodzi, to mu powiem. No klamkę chciał kupić</p>
<p>Jaką klamkę?</p>
<p>No klamkę i koleś rozchyla i pokazuje spluwę.</p>
<p>Dostałem tak zwanej kociej mordy, bo nie miałem i do dziś nie mam, pojęcia i to jest do dziś dla mnie nieodgadniona są tajemnicą. Skąd, się do kurwy nędzy, wziął ten koleś.</p>
<p>Nikogo nie prosiłem, nie rozmawiałem, żeby mi załatwił broń. Nie rozmawiałem w ogóle na temat broni z nikim. Swoją drogą, jestem pewien, że niektórzy z naszych gości wtedy przychodzili ze spluwami. Ci z mafii raczej nie, bo ich się i tak się każdy bał.</p>
<p>Również w czasach stania za barem wiele lat temu regularnie dostawałem od jednego z dealerów coś do zapalenia po pracy. Po tym jak uparcie odmawiałem zapalenia w pracy. To był akurat przyjacielski gest wobec starego znajomego. Kiedy ja byłem już tzw. starym załogantem, ten dealer był młodym punkiem. Zdarzyło mi się też znaleźć przy sprzątaniu i marihuanę i amfetaminę. Więc dostępność substancji jest ogromna.</p>
<p>Ciężka praca, nie ma nic dziwnego w pracy 12,14 godzin, przez tydzień z rzędu. Stres, pośpiech, mobbing. Substancje, nie tylko alkohol, to w gastro łatwo dostępny regulator emocji.</p>
<p>Nie jest możliwe wyeliminowanie substancji z kuchni. Ale można i należy starać się je ograniczać. I sięgać do przyczyn, a nie do skutków. Mobbing, praca ponad siły, nędzne zarobki, niestabilność zatrudnienia, brak ścieżki kariery. Poprawa tych problemów jest najprostszym. I właściwie jedynym skutecznym sposobem do znaczącego ograniczenia substancji w kuchni.</p>
<p>O kofeinie napiszę osobno hymn pochwalny</p>
<p>Zdjęcie: alkohol i inne substancje to łatwa droga do bezdomności. Na zdjęciu autobus kąpielowy dla bezdomnych GoBanyo koło parku narkomanów, tuż koło dworca głównego w Hamburgu.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fuzaleznienia-w-kuchni%2F&amp;linkname=Magiczny%20Bia%C5%82y%20Proszek" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fuzaleznienia-w-kuchni%2F&amp;linkname=Magiczny%20Bia%C5%82y%20Proszek" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fuzaleznienia-w-kuchni%2F&amp;linkname=Magiczny%20Bia%C5%82y%20Proszek" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fuzaleznienia-w-kuchni%2F&amp;linkname=Magiczny%20Bia%C5%82y%20Proszek" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fuzaleznienia-w-kuchni%2F&amp;linkname=Magiczny%20Bia%C5%82y%20Proszek" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fuzaleznienia-w-kuchni%2F&#038;title=Magiczny%20Bia%C5%82y%20Proszek" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/uzaleznienia-w-kuchni/" data-a2a-title="Magiczny Biały Proszek"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak dostałem kociej mordy</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/nieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 May 2026 19:54:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Anty-lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Nieprzewodnik]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[U nas w Niemcach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/?p=707</guid>

					<description><![CDATA[Goście wszyscy w pizdu pojechali, pogoda jest… Tippischenorddeutcheswetter co oznacza, że przez pół dnia deszcz przechodzi w deszcz względnie mżawkę lub ulewę, więc gdzieś się wybrać to nie bardzo. Chociaż w sumie… deszcze w drodze już przeżyłem. Rok temu złapała mnie w drodze do miasta (6 km) na pociąg do Hamburga swoim na szczęcie obrzeżem ... <a title="Jak dostałem kociej mordy" class="read-more" href="https://rudekitchen.pl/nieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu/" aria-label="Dowiedz się więcej o Jak dostałem kociej mordy">Dowiedz się więcej</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Goście wszyscy w pizdu pojechali, pogoda jest… Tippischenorddeutcheswetter co oznacza, że przez pół dnia deszcz przechodzi w deszcz względnie mżawkę lub ulewę, więc gdzieś się wybrać to nie bardzo.</strong></p>
<p>Chociaż w sumie… deszcze w drodze już przeżyłem.</p>
<p>Rok temu złapała mnie w drodze do miasta (6 km) na pociąg do Hamburga swoim na szczęcie obrzeżem tylko, nawałnica jaka przetoczyła się wówczas przez Hamburg. I rozjebała strefę kibica na Millerntor.</p>
<p>Chyba wtedy pierwszy raz trafiłem do Café Miller. Nazwa najbanalniejsza do wyrzygania, aczkolwiek nie całkiem, bo Miller nie jest oczywiście od nazwiska, a od Millerntor.</p>
<p>Kiedyś jednej z bram miejskich Hamburga, a dziś Stadion Millerntor drużyny FC St. Pauli.</p>
<p>Jakbyście się obawiali kibicowskich klimatów, to warto wiedzieć, że FC St. Pauli jest specyficznym klubem.</p>
<p>Nie tylko dlatego, że należy do kibiców, a nie miliarderów. I że chociaż gramy teraz w ERSTE Bundeslidze to jest to nadal klub z dzielni, Kiez Club.  U nas wszyscy są mile wdziani. Prawie wszyscy. Prócz sexistów, rasistów, homofobów i podobnych dupków.</p>
<p>Chyba współcześnie znaczenie słowa Kiez najlepiej oddaje dzielnia. Taka gdzie mieszkają ziomale, same dobre chłopaki.</p>
<p>Oczywiście, St. Pauli to moja ulubiona dzielnica w Hamburgu. Punki, kurwy, żebracy, ćpuny. Jak w domu.</p>
<p>St. Pauli, a zwłaszcza Reeperbahn, główna ulica St. Pauli i najbardziej imprezowa ulica w Niemczech, to również jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w Hamburgu.</p>
<p>Natomiast warto pamiętać, że imprezownia, alkohol, narkotyki, prostytucja zawsze oznaczają wysoką przestępczość.</p>
<p>Najprostsza zasada, jak być bezpieczniejszym: nie nawalić się! Wiem, że jak jest weekend w Hamburgu, to jest to trudne. Ale żebyście nie mówili potem, że was nie ostrzegałem.</p>
<p>I miejcie zawsze przy sobie drobne dla bezdomnych i żebraków, jakich jest mnóstwo.</p>
<p>Bo skoro to czytasz, a nawet wybierasz się balować czy zwiedzać St. Pauli, to jesteś w o wiele lepszej sytuacji niż ten, kto prosi cię o drobne. I pamiętaj, że też ma ludzką godność. Taka sama jak Twoja. I nie rób zdjęć, to nie muzeum osobliwości ani panoptykon. panoptykon jest na St. Pauli, polecam.</p>
<p><strong>Bo możesz dostać w mordę. I słusznie!</strong></p>
<p>I możesz mieć mniej szczęścia niż ja miałem. I niekoniecznie cała sytuacja okaże się bardziej śmieszna niż straszna, jak było w moim przypadku.</p>
<p>Siedzę i zerkam za okno i na prognozę pogody, kiedy uda mi się wybrać do Hamburga. Po latach życia w wielkim mieście to jest wciąż ożywcze być tak uzależnionym od pogody. Jak i to, że rano za oknem mam ptaki, a nie samochody. I na pociąg 6 km, a autobus tylko w dni robocze… coś za coś… ale jakie mam mięśnie nóg!</p>
<p>Widziałem kiedyś obrazek z pustelnikiem z jaskini, który siedzi przy laptopie, i podpis: „Ze światem kontaktuje się tylko za pomocą internetu”.</p>
<p>W taką pogodę, jeszcze w wakacje, kiedy do autobusu mam 1,5 km, trochę się tak czuję.</p>
<p>Siedzę przy laptopie i przeglądam zdjęcia z moich wycieczek i zaczęły mi się układać w coś, co nazwałem „Subiektywny nieprzewodnik nie tylko po Hamburgu”.</p>
<p>Pokazujący raczej takie miejsca i dzielnice, czy takie ich strony, jakich nie ma w przewodnikach dla turystów. Jak Park Narkomanów w centrum Hamburga.</p>
<p>Pamiętam jak chyba 2 lata temu po kilkakrotnych, w krótkim czasie, wizytach w Bremen, kiedy zawarłem znajomość z polskim bezdomnym żyjącym w Parku Miejskim, (tuż koło antykolonialnego słonia, taki pomnik), sprawdzając informacje w internecie znalazłem na jednym portali tekst zatytułowany „Brema, miasto z bajki”.</p>
<p><strong>I dostałem kociej mordy</strong>.</p>
<p>Bo to musiała być bajka napisana przez braci Grimm, kiedy mieli wyjątkowo zły dzień inną.</p>
<p><strong>W przewodnikach hamburskie Saint George to urocza stara  dzielnica LGBT, klubów, kuchni z całego świata (to prawda!), zabawy. Nie ma ani słowa o kurwach, ćpunach dealerach i porachunkach mafijnych, ani o przedszkolu otoczonym murem z drutem żyletkowym</strong></p>
<p><strong>O tym jest Nieprzewodnik.</strong></p>
<p>1. Hamburg ma chyba więcej pomników i upamiętnień ofiar nazizmu i wszystkich znaków sprzeciwu niż Warszawa. Jest wśród nich Pomnik Dezerterów</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*_8bZpMKyxS9Rf0fRkHb0Jg.jpeg" width="600" height="450" /></p>
<p>2. Plac Hanzy na St. George. Niedaleko jest przedszkole otoczone drutem żyletkowym i knajpa gdzie w styczniu 2025 strzelał zabójca przysłany przez mocro mafię</p>
<p><img decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*6G9_6AzY5vvsuXB42w5aoA.jpeg" width="587" height="440" /></p>
<p>3. Jedno z Alsterów, dwóch sztucznych jezior w Hamburgu</p>
<p><img decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*JfBk_pTAYh_mRpHf5SBeVQ.jpeg" width="652" height="489" /></p>
<p>4. Przy tej windzie spałem w 2024  roku po koncercie Violent Instinct. Warto było.</p>
<p>Dworzec hamburski był przez pewien czas najniebezpieczniejszym miejscem w Niemczech. Ale warto to umieścić w skali. Dworzec hamburski to drugi dworzec w Europie, 450–500 tys. podróżnych każdego dnia. Mikroświat. Pół miliona mieszkańców ma położona na północny wschód Bremen.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*Ztb8u_gsiHoa8NONy1l4Tg.jpeg" width="585" height="439" /></p>
<p>5. Ulica w Hamburgu-Harburgu, przy której mieszkali zamachowcy z 11 września. Niedaleko Uniwersytetu Technicznego gdzie studiowali, na lotnisku po drugiej stronie Hamburga uczyli się pilotażu</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*Icnx8L2yMbmPDPEqH59Kww.jpeg" width="616" height="462" /></p>
<p>6. Czynsz w Hamburgu wynosi obecnie nawet 100 euro za m2. Coraz więcej osób pracujących w metropolii nie stać by w niej mieszkać, trwa gentryfikacja. St. Pauli, Gangeviertel, to dzielnice gdzie zniszczenia są widoczne. Ciągle jeszcze oazami w centrum Hamburga pozostają St. George i Munzeviertel</p>
<p>Na zdjęciu wyburzenia starych budynków w okolicy portu. Money talk</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*VSfgJr34zpBPJy2SSuLYJA.jpeg" width="617" height="463" /></p>
<p>7. Grafitti, murale, sztuka ulicy, zwłaszcza w „gorszych” częściach miasta, mają często rewelacyjny poziom.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*gMLtCDBcRJHLI_EzibJUsg.jpeg" width="661" height="496" /></p>
<p>8. Urodziny portu w Hamburgu-Harburgu latem 2024 roku. Super koncert hamburskiego zespołu ska w klimacie Spirit of &#8217;69, Skaramanga. W 2025 roku grali na największej i najważniejszej imprezie hamburga Hafergeburstag</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*wM2HAwShh3qOC12fs5fGHQ.jpeg" width="707" height="530" /></p>
<p>9. Planten un Blomem. Hamburg jest bardzo zielonym miastem. 71% powierzchni Hamburga to zieleń. To najwięcej z dużych niemieckich miast. Ze stolic europejskich tylko Oslo jest bardziej zielone — 72%, ale druga stolica — o ponad 1/3 mniej — 52%.</p>
<p>Planten un Blomen i Schanzenpark to moje dwa ulubione. <a href="https://rudekitchen.pl/co-się-stanie-z-schantzenpark">O Schantzenpark pisałem w 2024 roku przy okazji dekryminalizacji marihuany zeszłym roku. </a>Oo tym, o czym piszę, też nie ma w przewodnikach turystycznych. A to co się dzieje, przerasta o wiele moje ówczesne obawy. Ulice zostały zalane crackiem</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-1617" src="https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/05/20230504_110229-300x225.jpg" alt="Planten un Blomen Hamburg" width="393" height="295" srcset="https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/05/20230504_110229-300x225.jpg 300w, https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/05/20230504_110229-1024x768.jpg 1024w, https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/05/20230504_110229-768x576.jpg 768w, https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/05/20230504_110229-600x450.jpg 600w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 360px" /></p>
<p>10. Na jednej z wycieczek w Planten un Blomen</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="" src="https://cdn-images-1.medium.com/max/800/1*KoKCGg88rfWA69Jc0zAj3Q.jpeg" width="692" height="389" /></p>
<p>U<a href="https://buy.stripe.com/aEU2bv7pr1rQg924gm" target="_blank" rel="noopener"> nas w gastro najlepszą motywacją jest napiwek, jak podobał ci mój Nieprzewodnik możesz zostawić mi napiwek. Chętnie też przeczytam o czym (nie tylko w) Hamburgu chaciałbyś poczytać</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu%2F&amp;linkname=Jak%20dosta%C5%82em%20kociej%20mordy" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu%2F&amp;linkname=Jak%20dosta%C5%82em%20kociej%20mordy" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu%2F&amp;linkname=Jak%20dosta%C5%82em%20kociej%20mordy" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu%2F&amp;linkname=Jak%20dosta%C5%82em%20kociej%20mordy" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu%2F&amp;linkname=Jak%20dosta%C5%82em%20kociej%20mordy" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fnieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu%2F&#038;title=Jak%20dosta%C5%82em%20kociej%20mordy" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/nieprzewodnik-nie-tylko-po-hamburgu/" data-a2a-title="Jak dostałem kociej mordy"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>There Is Power in a Union!</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/zwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2026 06:23:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/zwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks/</guid>

					<description><![CDATA[Bariści Starbucks strajkowali ponad rok. Najdłuższy strajk w historii sieci. Wygrali. Związki zawodowe w gastro – tak, to w ogóle istnieje i działa.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Po ponad rocznej walce, najdłuższym strajku w historii sieci (i chyba jednym z najdłuższych na świecie), bariści zjednoczeni w związku Starbucks Workers United zmusili zarząd firmy do rozmów.</strong></p>
<p>Żądania to płaca minimalna 17 dolarów/h, poprawa warunków pracy i pełna obsada na zmianach (zmora w gastro czyli jest zawsze o jedną osobę mniej niż potrzeba)</p>
<p>Bariści wykorzystywali w swojej walce nowe media, a ich głównym kanałem informacyjnym są konta na Instagramie. Wykorzystali też bojkot konsumencki, w internecie i na ulicach namawiając klientów do usuwania aplikacji Starbucks.</p>
<p>Bariści, tak samo jak pracownicy branży delivery, również w swojej walce wykorzystujący social media, to ludzie młodzi, dla których social media są naturalnym środowiskiem.</p>
<p>Tak jak dla starych dziadów takich jak ja, gazety i ulotki.</p>
<p>Trwające od kilku lat strajki i protesty delivery</p>
<p>https://rudekitchen.pl/search/node/delivery</p>
<p>i strajk w Starbucksie są ważnymi, historycznymi wydarzeniami dla ruchu związkowego szczególnie w krajach rozwiniętych</p>
<p>Tak jak wcześniej od XIX wieku awangardą strajkową i klasową byli robotnicy przemysłu ciężkiego, tak dziś stają się nią pracownicy sektora usług, z tzw. pierwszej linii, czyli ci, którzy bezpośrednio obsługują klienta, z branż, które są rozproszone i bardzo trudno w takich warunkach w ogóle zorganizować związek zawodowy, nie mówiąc już o skoordynowanych akcjach strajkowych.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje?</p>
<p>I tu, jak zawsze, odpowiedzi udziela nam Marks.</p>
<p>Wraz z rozwojem sił wytwórczych (internet, praca platformowa) zmieniają się stosunki produkcji. Zawsze i nieuchronnie. Więc zmienia się też taka część stosunków produkcji, jak walka pracownicza/związkowa.</p>
<p>Zmienił się również charakter klasy kiedyś nazywanej robotniczą i utożsamianej z hutnikami, górnikami,  niebieskimi kołnierzykami z fabryk.</p>
<p>Częścią rozwoju sił wytwórczych było wyeksportowanie produkcji na zewnątrz (przede wszystkim najpierw Chiny, potem inne kraje w Azji), co oznaczało też wyeksportowanie problemów stwarzanych przez związki zawodowe do takich krajów jak Bangladesz, gdzie zakazana jest działalność związkowa, a do strajkujących strzela wojsko.</p>
<p>I nową awangardą staje się grupa społeczna, którą nazywam klasą służebną (przez analogię do klasy służebnej z okresu średniowiecza) lub bardziej poetycko Morlokami, której znaczącą częścią, aktywną coraz bardziej w walce związkowej (co widziałem na manifestacjach związkowych w Hamburgu), są imigranci z tych właśnie krajów, gdzie Zachód wyeksportował zakłady produkcyjne.</p>
<p>I teraz znów: to rozwój sił wytwórczych tym imigrantom pozwala w czasie rzeczywistym i bezkosztowo informować swoich przyjaciół i rodzinę o tym co robi&#8230; Na przykład o strajkach, układach zbiorowych i prawach pracowniczych. Co nie pozostanie bez wpływu na sytuację w tych krajach.</p>
<p>Skoro zglobalizowano produkcję i pracowników, podróżujących za pracą po całym świecie, to oczywiste i konieczne jest zglobalizowanie walki pracowniczej. Technicznie możliwe jest powstanie ogólnoświatowego związku zawodowego, np. delivery.</p>
<p>I działające na taką skalę związki zawodowe będą równorzędnymi graczami dla międzynarodowych korporacji takich jak Amazon czy Just Eat Takeaway, światowy potentat delivery.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks%2F&amp;linkname=There%20Is%20Power%20in%20a%20Union%21" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks%2F&amp;linkname=There%20Is%20Power%20in%20a%20Union%21" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks%2F&amp;linkname=There%20Is%20Power%20in%20a%20Union%21" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks%2F&amp;linkname=There%20Is%20Power%20in%20a%20Union%21" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks%2F&amp;linkname=There%20Is%20Power%20in%20a%20Union%21" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fzwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks%2F&#038;title=There%20Is%20Power%20in%20a%20Union%21" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/zwyciestwo-zwiazkowcow-starbucks/" data-a2a-title="There Is Power in a Union!"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
