<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fikcje &#8211; Rude Kitchen</title>
	<atom:link href="https://rudekitchen.pl/category/fikcje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<description>100% roślinne, 110% smaku · Stay Rude!</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2026 15:14:50 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://rudekitchen.pl/wp-content/uploads/2026/04/cropped-cropped-logo_rudekitchen-32x32.png</url>
	<title>Fikcje &#8211; Rude Kitchen</title>
	<link>https://rudekitchen.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Pierwszy strzał</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/pierwszy-strzal/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2026 14:37:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Fikcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://rudekitchen.pl/?p=2128</guid>

					<description><![CDATA[Dzień jak co dzień w pracy pod przykrywką — czyli nudna rutyna. Ciekawiej mają ci, co wchodzą z ulicy. Byłem tam już kilka dni i potrzebowałem tylko jednego drobiazgu, żeby ruszyć sprawę.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To był dzień jak co dzień w pracy pod przykrywką. Wbrew temu, co sobie większość ludzi wyobraża, to jest nudna rutyna.<br />
O wiele ciekawszą pracę mają na co dzień ci, co wchodzą z ulicy. Nawet kilka różnych miejsc odwiedzają dziennie.<br />
Byłem tu już kilka dni, potrzebowałem tylko czegoś, żeby sprawę móc domknąć. A chciałem ją domknąć porządnie, bo miałem do czynienia z wyjątkowym ***********. Przyszedł zresztą niedługo po tym, jak stanąłem przy swoim stanowisku. Trafiło na chłopaka ze zmywaka, właśnie był poniżany i wyzywany. Za nic.<br />
Po chwili wszedł do nas do kuchni, czerwony na mordzie, jak zawsze. Przypiął grafik. Popatrzył się po ekipie: co się, ***** gapicie? Zapierdalać!<br />
Nie miało sensu tego dłużej ciągnąć.<br />
Wyjąłem odznakę, zrobiłem w jego stronę dwa kroki i powiedziałem: Państwowa Inspekcja P&#8230;<br />
Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś się tak wściekł. Złapał za nóż i ruszył w moją stronę.<br />
Wyjąłem broń.<br />
Nowa broń, którą dostaliśmy po śmierci Andrzeja, to najnowsze osiągnięcia technologii. W momencie wyjęcia z kabury uruchamia najbliższą grupę interwencyjną. W Warszawie to jest 5 do 10 minut zazwyczaj.<br />
Zadziwiające, jakie wszystko jest wyraźne, jasne i oczywiste, kiedy idzie na ciebie typ z nożem. A właściwie NOŻEM. Porządnym nożem szefa kuchni. Ponad 20 cm ostrze i ostry w chuj. Dbanie o noże to podstawa dobrej kuchni.<br />
A jednocześnie odliczasz, kiedy przyjedzie patrol i jak to przetrwać.<br />
Rzuć nóż i podnieś ręce nad głowę.<br />
Stój, bo strzelam!<br />
Nie miałem się gdzie cofać, byłem już przy ścianie.<br />
Zajebię cię, skurwysynu!<br />
Strzał. Drugi. Instruktor zawsze mówił: “strzelaj 2 razy, to 2 razy zwiększa twoją szansę na przeżycie”.<br />
Broń wysyła też sygnał do Centrali. Razem ze zdjęciem celu. Użycie broni uruchamia alarm.<br />
Jak naciskałem spust, zastanawiałem się, kto ma dzisiaj dyżur i dostanie te informacje.<br />
A świat zwolnił. A światło zrobiło się jeszcze jaśniejsze.<br />
Adrenalina daje kopa jak ostry narkotyk. Chyba dlatego zostałem Inspektorem. To jeszcze lepsza adrenalina niż w kuchni.<br />
Zatrzymał się. Zdziwiony, wypuścił nóż i upadł na podłogę.<br />
Dwie minuty i cztery sekundy od strzałów zjawił się patrol interwencyjny.<br />
A wieczorem w wiadomościach pojawiła się informacja o zabitym podczas kontroli Inspekcji Pracy.<br />
To była druga osoba jak zginęła podczas kontroli Inspekcji Pracy, pierwsza zabita przez inspektora.<br />
Potem była cała ta wrzawa, przez którą nie mogę już pracować pod przykrywką.<br />
Ale za to od tamtej pory w każdej knajpie jem i piję za darmo. Personel mi stawia.</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-strzal%2F&amp;linkname=Pierwszy%20strza%C5%82" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-strzal%2F&amp;linkname=Pierwszy%20strza%C5%82" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-strzal%2F&amp;linkname=Pierwszy%20strza%C5%82" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-strzal%2F&amp;linkname=Pierwszy%20strza%C5%82" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-strzal%2F&amp;linkname=Pierwszy%20strza%C5%82" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fpierwszy-strzal%2F&#038;title=Pierwszy%20strza%C5%82" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/pierwszy-strzal/" data-a2a-title="Pierwszy strzał"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>A czy ty przyjąłeś do Serca naszego pana i Zbawcę Króliczka Wielkanocnego?</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kroliczek-wielkanocny/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2026 15:21:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Fikcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/kroliczek-wielkanocny/</guid>

					<description><![CDATA[Zajączek Wielkanocny był wkurwiony. Jak co roku. Tysiące lat umierania i zmartwychwstawania, a ludzie i tak skupiają się na czekoladzie. Krótka historia Ostary.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>A czy ty przyjąłeś do Serca naszego pana i Zbawcę Króliczka Wielkanocnego?</p>
<p>I ruszyłeś w głąb króliczej nory na te Święta&#8230;?</em></p>
<p>Zajączek Wielkanocny był wkurwiony. Właściwie to był tak wkurwiony co roku. Od tysięcy lat to samo. Tyle urozmaicenia, że raz ukrzyżują, a raz Bogini zarucha na śmierć.</p>
<p>Umierasz i wracasz do życia, umierasz i wracasz do życia, umierasz i wracasz do życia&#8230; i tak kurwa do zajebania</p>
<p>A w tym roku liczył na ruchanie, nawet kwiatki wziął dla Bogini i spryskał się perfumą&#8230;</p>
<p>Ale jedno trzeba przyznać, mruknął do siebie, stylówę mam zajebistą w tym roku. Glany, podwinięte dżinsy, ramoneska z ćwiekami.</p>
<p>Pół lasu spierdala. A drugie pół chce się ruchać albo napierdalać. Czuję się wreszcie w tej stylówie jak młody bóg. Zaśmiał się z własnego żartu. Bardziej dla dodania sobie otuchy.</p>
<p>Ale z tymi różami&#8230; jak jednak krzyżowanko to bardziej jak palant. Na pytongu sobie powieszę, jak mnie będą krzyżować.</p>
<p>Do takich przemyśleń nakłaniało też tegoroczne dekorum. Te wszystkie czaszki, krew, rogi. Lepiej na krzyżu niż by zakopali żywcem. A po wielbicielach takiej estetyki rożnych pomysłów można się spodziewać.</p>
<p>Albo głowę jakby odcięli. Jak ofiarnik sprawny, to raz dwa i po sprawie. Na krzyżu to się męczysz&#8230; do usranej śmierci&#8230; zaśmiał się z własnego żartu fekalnego, tym razem szczerze, takie zawsze lubił najbardziej.</p>
<p>Ale z drugiej strony, jak nowicjusz, to się pięć minut z głową pierdoli. Nic przyjemnego. Aż się wzdrygnął na to wspomnienie.</p>
<p><em>A czy ty przyjąłeś do serca naszego Pana i Zbawcę Króliczka Wielkanocnego?</p>
<p>I ruszyłeś w głąb króliczej nory na te Święta&#8230;?</em></p>
<p>było słychać coraz głośniej i bliżej</p>
<p>Przyjrzał się dokładniej nachodzącej procesji</p>
<p>Kurwa! jednak krzyż! I to qrwa bez podpórki na nogi. Ja pierdolę.</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroliczek-wielkanocny%2F&amp;linkname=A%20czy%20ty%20przyj%C4%85%C5%82e%C5%9B%20do%20Serca%20naszego%20pana%20i%20Zbawc%C4%99%20Kr%C3%B3liczka%20Wielkanocnego%3F" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroliczek-wielkanocny%2F&amp;linkname=A%20czy%20ty%20przyj%C4%85%C5%82e%C5%9B%20do%20Serca%20naszego%20pana%20i%20Zbawc%C4%99%20Kr%C3%B3liczka%20Wielkanocnego%3F" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroliczek-wielkanocny%2F&amp;linkname=A%20czy%20ty%20przyj%C4%85%C5%82e%C5%9B%20do%20Serca%20naszego%20pana%20i%20Zbawc%C4%99%20Kr%C3%B3liczka%20Wielkanocnego%3F" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroliczek-wielkanocny%2F&amp;linkname=A%20czy%20ty%20przyj%C4%85%C5%82e%C5%9B%20do%20Serca%20naszego%20pana%20i%20Zbawc%C4%99%20Kr%C3%B3liczka%20Wielkanocnego%3F" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroliczek-wielkanocny%2F&amp;linkname=A%20czy%20ty%20przyj%C4%85%C5%82e%C5%9B%20do%20Serca%20naszego%20pana%20i%20Zbawc%C4%99%20Kr%C3%B3liczka%20Wielkanocnego%3F" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroliczek-wielkanocny%2F&#038;title=A%20czy%20ty%20przyj%C4%85%C5%82e%C5%9B%20do%20Serca%20naszego%20pana%20i%20Zbawc%C4%99%20Kr%C3%B3liczka%20Wielkanocnego%3F" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kroliczek-wielkanocny/" data-a2a-title="A czy ty przyjąłeś do Serca naszego pana i Zbawcę Króliczka Wielkanocnego?"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Just a Perfect Day on Reeperbahn</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/perfect-day/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Sep 2025 12:01:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Fikcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/perfect-day/</guid>

					<description><![CDATA[Reeperbahn w Hamburgu. Krótka fikcja o najbardziej imprezowej ulicy nie tylko w Niemczech.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>“<em>In today’s fast-paced digital economy nawet kurestwo się scyfryzowało. Kto nigdy chuja w internecie nie pokazywał niech pierwszy rzuci dildem&nbsp;</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
<p><em>&nbsp;Dżiza Qrwa Pierdolona Kryszna z Cukru! Co ja pierdolę?”</em></p>
<p>Wdepnięcie w kałuże po niedawnej krótkiej ulewie wyrwało go z tych dziwnych rozmyślań.&nbsp;</p>
<p>Na Reeperbahn kurestwo jest oczywiście jak najbardziej analogowe. W różnym wieku i kolorze skóry.</p>
<p>Ale choć on już był w tym wieku, że trzeba płacić za uwagę i czas młodej kobiety, to zdecydowanie wolał nie przyciągać niczyjej uwagi, nawet prostytutek.</p>
<p>Wszedł do jednego z kiosków. Po tylu latach nie przestało go zadziwiać, że w Niemczech można bez problemu pić alkohol na ulicy.</p>
<p>Wziął piwo i usiadł przy stojącym na zewnątrz stoliku. Prawie było widać jak paruje woda. Któregoś dnia spadnie tyle, że nie wyparuje ani nie spłynie i Hamburg zacznie tonąć. Najwspanialsze miasto Hansy wróci do swego boga Neptuna. No że co ja pierdolę? Jak będę taki rozkojarzony, to może być od razu pójdę na Dawidwachę niech mnie zawiną.&nbsp;</p>
<p>Ludzie wracali ulicę&#8230; To piątkowy wieczór. Nim wypił piwo, zrobiło się gwarno. Przy jego, jak i przy drugim stoliku siedziało po kilka osób. Pijąc piwo, wódkę, rozmawiając, śmiejąc się. Ciesząc weekendem.&nbsp;</p>
<p>Było gorąco. Wilgotno. Piwo było zimne. Moment był doskonały. Włożył rękę pod bluzę. I nacisnął zapalnik bomby. Tak właśnie chciał odejść. W doskonałym momencie. W doskonały sposób. Z mnóstwem ofiar Których ostatnia chwila będzie miła.&nbsp;</p>
<p><a href="https://rudekitchen.pl/postaw-kawe">U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek</a></p>
<p><a href="https://linktr.ee/rudekitchen" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fperfect-day%2F&amp;linkname=Just%20a%20Perfect%20Day%20on%20Reeperbahn" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fperfect-day%2F&amp;linkname=Just%20a%20Perfect%20Day%20on%20Reeperbahn" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fperfect-day%2F&amp;linkname=Just%20a%20Perfect%20Day%20on%20Reeperbahn" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fperfect-day%2F&amp;linkname=Just%20a%20Perfect%20Day%20on%20Reeperbahn" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fperfect-day%2F&amp;linkname=Just%20a%20Perfect%20Day%20on%20Reeperbahn" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fperfect-day%2F&#038;title=Just%20a%20Perfect%20Day%20on%20Reeperbahn" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/perfect-day/" data-a2a-title="Just a Perfect Day on Reeperbahn"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kroki</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/kroki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2025 06:18:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Fikcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/kroki/</guid>

					<description><![CDATA[Fast food i slow food – nie o tym myślisz. Obydwa mogą być złe albo dobre. Chodzi o to co jesz, nie o to ile czasu ktoś nad tym spędził.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Znowu. Ktoś chodzi. Oczywiście nikogo nie ma na korytarzu. Śmiech, odgłosy składanych talerzy. Stukanie na piętrze.&nbsp;<br />
Dwa piętra. Kilkanaście apartamentów. Nikogo więcej w całym domu. Ani w promieniu 1,5 kilometra. Nietoperze latające w nocy. Sowa pohukująca za oknem.<br />
Pierwszej nocy dodawałem sobie odwagi mówiąc do siebie: zaczyna się jak kiepski horror.&nbsp;<br />
Kiedy znalazłem resztki zwłok w rezerwacie okazało się, że to jest kiepski horror. Potem znalazłem swoje zakrwawione ubrania w pralni.<br />
Ale w nocy było jakoś ciszej i spałem spokojnie. Ale tylko przez kilka dni&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroki%2F&amp;linkname=Kroki" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroki%2F&amp;linkname=Kroki" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroki%2F&amp;linkname=Kroki" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroki%2F&amp;linkname=Kroki" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroki%2F&amp;linkname=Kroki" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fkroki%2F&#038;title=Kroki" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/kroki/" data-a2a-title="Kroki"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rogu Obrońca</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/rogu-obronca/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2025 20:43:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Fikcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/rogu-obronca/</guid>

					<description><![CDATA[Kuchnia pełna sprzeczności – gotujemy więcej, wiemy więcej, a jemy gorzej niż 50 lat temu. O paradoksie wiedzy żywieniowej w epoce mediów społecznościowych.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rogu Obrońca miał sraczkę. To krótkie zdanie nie oddaje głębi jego tragedii.</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Ponieważ Rogu Obrońca był nieustraszonym wojownikiem, który chętnie bronił chłopów przed nadmiarem jadła i wina, a kobiety przed dziewictwem. A trudno uprawiać to rzemiosło, gdy ma się sraczkę. Również słowo sraczka nie oddaje głębi tego, co doświadczał Rogu Obrońca.&nbsp;</strong></p>
<p>Przezornie jak przed każdą wyprawą nic rano nie jadł. I teraz nie dość, że miał sraczkę to był jeszcze głodny. Jak miał się skupić na rabowaniu, gwałceniu i mordowaniu? Niekoniecznie w tej kolejności. Oczywiście nikt nie wiedział o jego przypadłości.</p>
<p>Gdyby się rozeszło, że spędza sporą część każdej bitwy w krzakach jego kariera zawodowa byłaby zrujnowana.</p>
<p>Długo się przed tym zastanawiał. Nie chciał się korzyć przed tym wypierdkiem. Ale w końcu poszedł do szamana.</p>
<p>Pokłonił się, złożył dary. Dzban najlepszego wina. Całe worki jadła. I księgę którą zabrał z jakiejś świątyni podczas jednej z wypraw.</p>
<p>Szaman przejrzał księgę. Spróbował wina. Jeszcze raz</p>
<p>-Dobre. Czyli sprawa jest poważna</p>
<p>&nbsp;I Rogu Obrońca poczuł jak jego żołądek zaczyna tańczyć taniec wojenny.</p>
<p>I zaczął nerwowo rozglądać się za toaletą. Szaman patrzył się na niego uspokajająco co denerwowało Rogu Obrońcę jeszcze bardziej a im bardziej go szaman denerwował swoim spokojem tym bardziej jego żołądek tańczył&#8230;</p>
<p>Aż Rogu Obrońca wybiegł z namiotu. I kilkanaście kroków dalej sobie ulżył. Nader głośno. I spocony ale zrelaksowany, wrócił do szamana.</p>
<p>Szaman siedział i tak samo spokojnie patrzył. Na dzielni za takie patrzenie nawet nie pytają ”chcesz coś”. Od razu walą w mordę.</p>
<p>W końcu szaman się odezwał</p>
<p>-Aha..</p>
<p>Wstał i podał coś Rogu Obrońcy</p>
<p>-Żuj. I zachowaj spokój, cokolwiek się wydarzy</p>
<p>I tak Rogu Obrońca wkroczył do świata bogów. I kompletnie nie przeszkadzało mu to, że wkraczając zesrał się pod siebie. Ba! był z tego wręcz dumny!&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Frogu-obronca%2F&amp;linkname=Rogu%20Obro%C5%84ca" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Frogu-obronca%2F&amp;linkname=Rogu%20Obro%C5%84ca" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Frogu-obronca%2F&amp;linkname=Rogu%20Obro%C5%84ca" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Frogu-obronca%2F&amp;linkname=Rogu%20Obro%C5%84ca" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Frogu-obronca%2F&amp;linkname=Rogu%20Obro%C5%84ca" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Frogu-obronca%2F&#038;title=Rogu%20Obro%C5%84ca" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/rogu-obronca/" data-a2a-title="Rogu Obrońca"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jeszcze jedna romantyczna culinary story</title>
		<link>https://rudekitchen.pl/seasoned-with-love/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rude Kitchen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jun 2024 05:05:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Fikcje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://nowy.rudekitchen.pl/seasoned-with-love/</guid>

					<description><![CDATA[Gotowanie wsadowe – batch cooking. Dwa razy w tygodniu, cztery dania do przodu. System który pozwala jeść dobrze bez gotowania codziennie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>UWAGA: recenzja zawiera opis fabuły, ale bez przesady, co to za fabuła.</strong></p>
<p><em>„Jedzenie podnosi na duchu, kiedy kogoś uraduję, czuję więź nawet z nieznajomymi”</em></p>
<p><strong>„Seasoned with Love” to jeszcze jedna komedia romantyczna z gotowaniem w tle.</p>
<p>To jest chyba najbardziej niesamowite w tego typu filmach. To jak bardzo one są przewidywalne. Jest oczywista intryga, główni protagoniści wylądują razem w łóżku. I będą żyli długo i szczęśliwie.</p>
<p>I wcale to nie przeszkadza w dobrej zabawie. O ile ta opowieść jest ciekawie opowiedziana a film dobrze nakręcony i zagrany. </strong></p>
<p>Nie ma obowiązku wiedzieć, więc dodam kontekst, bo kontekst jest wszystkim, dzieło sztuki istnieje tylko przez kontekst.</p>
<p>A kontekstem jest moja praca. I moje życie. Jestem szefem kuchni. Szefem kuchni mieszkającym właściwie w lesie. Nie kontaktuje się na co dzień z nikim poza ludźmi, dla których gotuję. Żyję tak od 5 lat. </p>
<p>Jeżeli chociaż trochę racji mają postmoderniści to każde działo jest dziełem otwartym, powstającym przy każdorazowej reinterpretacji przez odbiorcę. I możemy to samo działo postrzegać w bardzo różny sposób, w zależności od naszych „filtrów percepcyjnych” i naszego kontekstu.</p>
<p>Jakiś czas temu, oglądając film akcji, zatrzymałem akcję, pośrodku akcji, żeby przyjrzeć się restauracyjnej kuchni, przez którą przebiegał bohater.</p>
<p><strong>W „Seasoned&#8230;” jedzenie, a właściwie gotowanie jest osią filmu. I możemy ten film zobaczyć jako jeszcze jedną dość banalną komedię romantyczną, w coraz modniejszym, mam wrażenie, stylu culinary story. I właściwie tylko dla tego „culinary” wartym obejrzenia.</p>
<p>Ale możemy też ten film zobaczyć zupełnie inaczej.</strong></p>
<p>Bohaterka to znakomita szefowa kuchni i początkująca celebrytka. Po drodze do Nowego Yorku, gdzie ma zacząć prowadzić program telewizyjny ląduje na amerykańskim zadupiu i pomaga przygotować miejscowy Festiwal Kwiatów. I każdy, kto choć czasami wyjeżdża poza wielkie miasto zna takie imprezy, typu Dni Grzyba i Kaszanki. Tu gdzie mieszkam, są to coroczne obchody ziemniaczanych dożynek i Wybory Króla i Królowej Kartofla.</p>
<p>I jeżeli pójdziemy tropem festiwalu i związanej z nim tradycji, to możemy w tym filmie zobaczyć nostalgiczną opowieść, elegię dla lokalnych społeczności, niszczonych brutalnie przez neoliberalny kapitalizm (tu reprezentowany przez wielkie media). Właściwie to wręcz pochwała czasów sprzed rewolucji przemysłowej i obyczajowej. Czasów kiedy więzy rodzinne i społeczne były silne, ale nie było internetu, facebooka, filmów o gotowaniu na jutubie, ani multicoockerów, blenderów elektrycznych i automatów do wypieku chleba. Bynajmniej byście nie chcieli tak żyć. </p>
<p>To były czasy, kiedy każdy znał swoją rolę w hierarchicznym, patriarchalnym społeczeństwie. Czasy gdzie 90% społeczeństwa było poddanych brutalnej opresji biedy i nierówności społecznych.<strong> Za łagodnym uśmiechem amerykańskich przedmieść kryje się wykrzywiona z bólu twarz czarnego niewolnika. Za biblioteczka pełną mądrych książek polskiego inteligenta kryje się rozpacz, głód i nędza polskiego chłopa</strong></p>
<p>Idealna społeczność New Holland, gdzie zawsze można liczyć na pomoc innych to niekoniecznie społeczność z hipisowskiej utopii dla narkomanów. To może być równie dobrze dystopijna wizja Orwella. Albo Margaret Atwood. Sam gdy byłem zbuntowanym nastoletnim punkiem uciekałem z podobnego miasteczka.</p>
<p>Ale możemy podejść trochę lżej i zobaczyć opowieść o znaczeniu lokalności. Bo podróż do lokalności odbywa główna bohaterka, która po licznych perypetiach przyrządza potrawy na festiwal wyłącznie z lokalnych produktów. Co charakterystyczne-część z nich to produkty odrzucone przez supermarkety.</p>
<p>Ale gdy tutaj zajrzymy pod powierzchnię, to podróż do lokalności, do Idealnej Społeczności New Holland okazuje się podróżą mityczną. Jedzenie jest w tej podróży ważne, bo dostępność pysznego (comford foodowego) jedzenia jest jednym z podstawowych elementów rajskiej krainy w mitologii ludowej, Cocagne, Krainy Pieczonych Gołąbków. Mitologia złotego wieku i czasów przed upadkiem</p>
<p>Rajska kraina, świat doskonały, utopia umieszczona czy to w kosmosie, czy to w przeszłości, czy na odległej wyspie, czy w innym wymiarze jest jednym z najpopularniejszych mitów w historii człowieka, również w pop kulturze.</p>
<p> Eden, Szambhala, Kraina Pieczonych Gołąbków, Idealna Społeczność New Holland opowiadają te sama historię. Opowieść o idealnym kosmosie przed Upadkiem.</p>
<p> Możemy oglądać ten film (jak i wszystkie inne) w meta sposób, jako splot wielu różnych odniesień, sposobów interpretacji. Bo jak się postaramy to znajdziemy tu i „girl power” i kołczingową ideologię wiecznego zapierdolu i stereotypowy obraz kobiety, która odnosi sukcesy, ale jest nieszczęśliwa (nawet jeśli o tym nie wie) dopóki nie zostanie kurą domową. </p>
<p>Albo popatrzeć na parę głównych bohaterów, protagonistów jak na personifikację podstawowego, zdaniem wielu komentatorów, podziału politycznego naszych czasów. podziału, jaki zastępuje obecnie podział na prawicę i lewicę, na wspólnotowość i indywidualizm.</p>
<p>Zapewne gdyby film powstał dzisiaj (jest z 2021 roku) mieszkańcy New Holland byliby psychopatycznymi wyborcami Trumpa, z bronią chodzącymi nawet do sracza, a jeden po po pijaku pomylił papier toaletowy ze spluwą i sobie coś odstrzelił&#8230; taki subtelny humor polityczny. </p>
<p>Jest to też kawałek opowieści o pracy w kuchni, kawałek prawdy o kuchni. I ten kawałek  dla mnie jest najważniejszy i najbardziej mnie w tym filmie dotyka. O tym jak sie wszystko pieprzy i wali, i jak trzeba wtedy improwizować i czarować, żeby wszystko wyszło i goście byli zadowoleni.</p>
<p>Obejrzałem ten film tuż przed pracowitym weekendem. Podczas którego gościłem 30 osób. I to co dla mnie jest najważniejsze w tym filmie, co jest najważniejszym kawałkiem prawdy o gastro i całej branży hospitality.</p>
<p>Co jest najważniejsze w tej robocie? Ludzie, którzy są szczęśliwi. Związek zawodowy pracowników gastro w Niemczech nazywa się NGG, Nahrung-Genuss-Gaststätten Restauracje-Przyjemnośc-Jedzenie. </p>
<p>Czy to fine dinning czy wioskowy festyn czy zakazane dzielnice Hamburga chefowie starają się dostarczyć największych przyjemności, smaku uniwersalnego niczym zapach doskonały u Suskinda.</p>
<p>I duma jak się uda. W mało której robocie można tak mocno i tak szybko, tak bezpośrednio poczuć satysfakcję z dobrze zrobionej roboty. I kopa od tego… trochę dla tego kopa się gotuje.</p>
<p>I z tej strony, zawodowej są w tym filmie dwie rzeczy straszne.</p>
<p>Pierwsza. Sam mam długie włosy i wiem jaki to problem. I biegająca po kuchni i gotująca z rozwianym włosem bohaterka doprowadza mnie do szału i wrzeszczę: włosy qrwa zepnij i pod czapkę…ja jebię. </p>
<p>I druga rzecz. Kluczowym wydarzeniem w filmie jest duża, największa w roku impreza. Ostatnie godziny przed imprezą, ostatnie godziny do podania lunchu, rozstawianie stołów, zastawa, szykowanie serwisu… i mam: co oni się tak qrwa wolno ruszają!!!???</p>
<p><strong>W kuchni jest ciężko, jest brutalnie, jest praca w stresie i pod presją, gorąco i wilgoć jak w pieprzonych tropikach. połowa ma problem z alkoholem, a druga połowa z narkotykami. A wszyscy ze sobą. Nie ma nic lepszego.</p>
<p>Dlatego tak kocham takie filmy. Bo nie ma nic lepszego</strong></p>
<p><strong>Podobał ci się ten artykuł? Chcesz więcej podobnych? Wesprzyj mojego bloga </strong></p>
<div style="width:280px;"><iframe src='https://gogetfunding.com/embed-widget2?campaignid=7889144&#038;frame_type=t1' style='width:100%;height:460px; border: none;' scrolling='no'></iframe></div>
<p></iframe></p>
<p><a href="https://linktr.ee/kuchennybodhisatwa.pl" target="_blank" rel="noopener"><strong>Moje media społecznościowe</strong></a></p>
<p><a class="a2a_button_facebook" href="https://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseasoned-with-love%2F&amp;linkname=Jeszcze%20jedna%20romantyczna%20culinary%20story" title="Facebook" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_email" href="https://www.addtoany.com/add_to/email?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseasoned-with-love%2F&amp;linkname=Jeszcze%20jedna%20romantyczna%20culinary%20story" title="Email" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_linkedin" href="https://www.addtoany.com/add_to/linkedin?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseasoned-with-love%2F&amp;linkname=Jeszcze%20jedna%20romantyczna%20culinary%20story" title="LinkedIn" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_twitter" href="https://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseasoned-with-love%2F&amp;linkname=Jeszcze%20jedna%20romantyczna%20culinary%20story" title="Twitter" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_button_printfriendly" href="https://www.addtoany.com/add_to/printfriendly?linkurl=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseasoned-with-love%2F&amp;linkname=Jeszcze%20jedna%20romantyczna%20culinary%20story" title="PrintFriendly" rel="nofollow noopener" target="_blank"></a><a class="a2a_dd addtoany_share_save addtoany_share" href="https://www.addtoany.com/share#url=https%3A%2F%2Frudekitchen.pl%2Fseasoned-with-love%2F&#038;title=Jeszcze%20jedna%20romantyczna%20culinary%20story" data-a2a-url="https://rudekitchen.pl/seasoned-with-love/" data-a2a-title="Jeszcze jedna romantyczna culinary story"></a></p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
